CZESKIE ŚRODY: „Katka” | 18.11.2015 r. o 21:00

W listopadzie zapraszamy do kina Wisła na spotkanie z cyklu CZESKIE ŚRODY! Tym razem możemy wspólnie obejrzeć film „Katka” Heleny Třeštíkovej, głośny dokument portretujący próbę wyjścia z nałogu przez narkomankę.

katka

„Katka” reż. Helena Třeštíkova

O FILMIE:

Film jest wynikiem wieloletniej obserwacji przez czeską dokumentalistkę życia narkomanki. Rzecz zaczyna się w 1996 r., 19-letnia Katka przebywa na terapii odwykowej. Zaczęła brać narkotyki, aby wyróżnić się wśród rówieśników. Niestety, szybko wpadła w szpony nałogu. Ucieczka od uzależnienia okazuje się bardzo trudna. Třeštíkova towarzyszy swojej bohaterce w najróżniejszych chwilach, rozłożonych na przestrzeni lat. Reżyserka unika interwencji, choć płaciła Katce za „udział” w filmie, tym samym niejako wspierając jej nałóg poprzez dostarczanie środków finansowych. Czy nie twórczyni nie przekracza w ten sposób żadnej granicy?

O REŻYSERCE:

Helena Třeštíkova jest laureatką Europejskiej Nagrody Filmowej za film „Rene”. Otrzymała także Smoka Smoków, najważniejsze wyróżnienie Krakowskiego Festiwalu Filmowego. Jej filmy charakteryzuje szczególna wytrwałość realizacyjna. Reżyserka obserwuje swoich bohaterów przez lata, rejestrując w dokumentach zmiany w ich życiu, nigdy nie kończąc prac w krótkim czasie. Wieloletnia obserwacja pozwala też widzom przyglądać się przemianom, jako dokonywało się w Czechach (a wcześniej – w Czechosłowacji).

Prelekcję do filmu wygłosi dziennikarz filmowy, animator kultury i czechofil, Jacek Dziduszko.

Po filmie zapraszamy na piwo w zniżkowych cenach za okazaniem biletu do Czeskiej Piviarni na Marymoncie
(ul. Popiełuszki 19/21, piętro 1, pawilon 21)

Link do wydarzenia na Facebooku: TUTAJ

CZESKIE ŚRODY w kinie Wisła

„Katka”

środa, 18 listopada, godz. 21:00

bilety: 14 zł

Partnerzy: Ach jo kulturo! Czeskie Centrum w WarszawieJestem CzechofilemCzeska Piviarnia

Reklamy

Czy Czechy są bardziej słoneczne od Polski?

Przy okazji ostatniej podróży do Czech znowu rzuciły mi się w oczy rzędy szybek, które błyszczały przy głównych drogach. Domyśliłam się, że są to farmy słoneczne, ale dlaczego jest ich tak dużo? Czy faktycznie w Czechach jest więcej słońca, czy tylko więcej wiary, że ono świeci?

Z tym pytaniem zgłosiłam się do znajomego specjalisty w dziedzinie odnawialnych energii. Odpowiedź poniżej.

Czechach farmy słoneczne są bardzo popularne. Łączna moc elektrowni solarnych w Czechach przekracza 1 GW, jest więc wyższa niż w Polsce, która ma blisko 4 razy więcej mieszkańców. Jest to o tyle ciekawe, że średnie nasłonecznienie w Czechach jest minimalnie wyższe niż w Polsce, analogiczne do tego jakie mamy na Podkarpaciu czy Lubelszczyźnie. Odrobinę jaśniej jest w południowych Morawach.

1280px-Fotovoltaická_elektrárna_Vepřek_(02)

Elektrownia słoneczna Vepřek

Od razu widać jednak, że my w Polsce widzimy głównie dni szare i dżdżyste, a Czesi dostrzegają piękna pogodę i szanse na rozwój. W tym wypadku ich optymizm okazał się jednak nieco na wyrost.

Od 2010 do 2014 roku obowiązywały bardzo wysokie dopłaty do zielonej energii. Dotacje przekroczyły 5 mld euro! Z tego blisko 65% zainwestowano w fotowoltaikę. W praktyce można było zbudować farmę fotowoltaiczną za darmo i sprzedać pochodzącą z niej energię, po gwarantowanych, wysokich stawkach. Super, prawda? Wszystko to z kieszeni podatników, nie tylko czeskich zresztą gdyż fundusze UE zostały tu również dobrze wykorzystane.

Solarní_(fotovoltaická)_elektrárna_v_České_Skalici_(okres_Náchod)

Elektrownia słoneczna České Skalici

Czechy stały się jednym z najlepiej wykorzystujących energię słoneczną państw w UE, co z pewnością jest godne pochwały, ale przyszło im za to słono dopłacić. Jak widać: nie wszystko słońce co się świeci. Czasami jest to kontrolka ostrzegawcza.

tekst MM

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑