Po amnestii Czesi kradną jeszcze więcej

Gdy ustępujący prezydent ogłosił amnestię dla wszystkich więźniów skazanych za lekkie przestępstwa, pojawiły się głosy, że decyzja ta pociągnie za sobą zwiększenie ilości drobnych kradzieży. Nie mylono się – liczba kradzieży zwiększyła się o 50 procent.

Skazani opuszczający mury więzienia po ogłoszeniu amnestii
Skazani opuszczający mury więzienia po ogłoszeniu amnestii

 

Jak podaje serwis lidovky.cz, Czesi wykradają ze sklepów towar o wartości 10 miliardów koron. Coraz częściej przyczyną kradzieży jest bezrobocie i wkradająca się w czeską rzeczywistość bieda.
Według wyliczeń ze sklepów spożywczych znika towar o wartości 8 procent miesięcznego obrotu. Jeśli chodzi o sklepy odzieżowe, wartość ta wzrasta do 12 procent. Sklepy nie mają wyjścia – inwestują w zabezpieczenia towarów i formy ochroniarskie rekordowe sumy.

 
Co Czesi kradną najczęściej?

Najbardziej atrakcyjne są pen drive’y, SIM karty, kosmetyki i golarki do twarzy. Sposobem na wyniesienie ubrania z butiku jest założenie go na siebie. Ochrona wyłapuje jednego na trzech złodziei.
Niestety ciężko jest zaradzić kradzieżom dokonywanym przez pracowników. Według oficjalnych danych, 35 procent czeskich pracowników okrada swego pracodawcę. Firmy ochroniarskie twierdzą jednak, że kradzieże pracownicze to ponad połowa wszystkich kradzieży.

 

Reklamy

Nastroje po amnestii

Kontrowersyjna decyzja prezydenta Czech Vaclava Klausa przyćmiła obchody 20-lecia powstania Republiki Czeskiej. Klaus jednym podpisem wypuścił z więzienia ponad 7 tysięcy osób. W tym oczywiście swoich rzekomo skorumpowanych kolegów za czasów, gdy był premierem.
amnestiaCzesi, którzy zwykle niechętnie angażują się w sprawy polityki są zbulwersowani. Pod internetową petycją przeciwko decyzji prezydenta podpisało się ponad 200 tysięcy Czechów. Z godziny na godzinę ta liczba rośnie.

 „Decyzja pana prezydenta jest kpiną z ciężkiej i odpowiedzialnej pracy policjantów, sędziów, prokuratorów i wyrzuceniem w błoto miliardów koron wydanych na procesy sądowe”

Na znak protestu wizerunki Klausa zdejmowane są z urzędów i szkół. I bardzo dobrze, bo już w ten weekend odbędą się pierwsze historyczne bezpośrednie wybory prezydenckie w Republice.
Według najnowszych sondaży, największym poparciem cieszy się socjaldemokrata Milosz Zeman. Instytut ppm factum na zlecenie „Mlada Fronta Dnes” opublikował badania, z których wynika, że były premier może liczyć na 25,1 proc. głosów. Jego największym rywalem jest w tej chwili Jan Fischer (20,1 proc.).

Fiszer, według obserwatorów, wypada w tym pojedynku lepiej – jest bardziej doświadczony politycznie, a jego obietnice wprowadzenia szwedzkiego modelu socjalnego podobają się Czechom.

Jeżeli 69 proc. Czechów, którzy deklarują udział w głosowaniu rzeczywiście pójdzie do wyborów, czekają nas ciekawe rozstrzygnięcia.

zeman

Republikę Czeską czeka z pewnością wielka próba. Mam nadzieję, że będzie to wręcz odrodzenie,  wejście wraz z nowym prezydentem w nowy etap historii. Niektórzy wciąż pamiętają istnienie Czechosłowacji i nijakość panującą wraz z nią.

Podobno, gdy ktoś na Węgrzech używa określenia „czechosłowacki” ma na myśli coś brzydkiego i niefunkcjonalnego. Ten obraźliwy epitet wszedł do słownictwa ze względu na to, że w Czechosłowacji produkowano lichej jakości auta oraz przeciekające namioty. Według pewnego komentatora, stan bylejakości wciąż trwa. Chodzi tu przede wszystkim o stan gospodarczy oraz polityczny kraju.

To nie jedyne zmartwienia Czechów. Okazało się bowiem, że niska cena piwa w hospodach powoduje, że Czesi wybierają je częściej niż na przykład wodę, która jest droższa. Tak być nie może! Ceny napojów bezalkoholowych mają być na poziomie piwa lub najlepiej tańsze. Padła nawet propozycja, aby za symboliczną opłatę sprzedawać wodę z kranu. To nie jedyny pomysł władzy: jeśli wszystko sprawnie pójdzie, od 1 stycznia 2014 roku nie będzie już można zapalić papierosa do piwka. W Republice Czeskiej, wzorem Polski, ma obowiązywać całkowity zakaz palenia tytoniu. Wszak miałem rację pisząc, że czeskie hospody nie są już takie, jak dawniej…

Autor: Czechofil

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑