Made in Czechoslovakia sposobem na wzrost eksportu?

Czechosłowacja jest kojarzona nawet i dwadzieścia lat po rozpadzie kraju. Starą dobrą markę chcą na nowo reaktywować niektórzy politycy. O możliwościach i szansach jakie daje rozpoznawalna marka dyskutowali w Pradze premierzy Jiří Rusnok i Robert Fico.

csk1

Produkty z Czechosłowacji można było znaleźć w każdym dosłownie zakątku świata. Na każdym z nich widniał napis „Made in Czechoslovakia”. Dwie dekady po zaniku wspólnego kraju, premierzy Czech i Słowacji pragną odkurzyć starą markę i ruszyć na podbój świata ze swoimi produktami.

Słowacki premier bardzo entuzjastycznie wypowiada się o tym pomyśle: – Możemy wysyłać nasze produkty do Afryki, gdzie swego czasu bardzo aktywnie działaliśmy. Kolejne ziemie to na przykład Wietnam czy Mongolia, w których marka Made in Czechoslovakia jest niezwykle rozpoznawalna. 

Premierzy byli by znowu ambasadorami marki: – Jest wiele regionów, w których do tej pory społeczeństwo nie wie, że Czechosłowacja się rozpadła. Ludzie nie rozumieją użycia nazw Made in Slovakia bądź Czech Made.

Lata swojej świetności marka Made in Czechoslovakia przechodziła kilkadziesiąt lat temu. Z kraju naszych południowych sąsiadów wysyłano w masowych ilościach maszyny przemysłowe, telewizory, porcelanę, buty czy szkło. Do tej pory w Etiopii używa się młynka do mąki wyprodukowanego w Czechosłowacji, a Koreańczycy w Pjongjangu jeżdżą czechosłowackimi tramwajami. Odświeżona marka mogłaby zatem na nowo wniknąć na rynek krajów byłego ZSRR, Afryki czy nawet Ameryki Łacińskiej, gdzie przed laty wiodła prym.

Niestety w pomysł ożywienia starej marki nie wierzą ani media ani specjaliści – Ożywianie czegoś, co już umarło nie ma sensu. Poza tym klienci patrzą głównie na cenę i często na kraj pochodzenia. Czechosłowacja nie istnieje, to dlaczego ten produkt został tam wyprodukowany? – pyta retorycznie Jiří Grund, szef Stowarzyszenia Eksporterów.

csk2

20 lat po podziale Czechosłowacji

„Rozdzielenie federacji przed 20 laty było nieuniknionym rozwiązaniem w ówczesnej, napiętej sytuacji politycznej” – uznali we wtorek premierzy Czech i Słowacji Petr Neczas i Robert Fico.

podzial

Obaj premierzy byli gośćmi popularnego, cotygodniowego telewizyjnego programu publicystycznego „Otazky Vaclava Moravce” , emitowanego przez 1. program czeskiej telewizji publicznej i czeskiej telewizji informacyjnej CT24. Zarówno Petr Neczas jak i Robert Fico uznali, że ewentualne referendum w sprawie podziału wspólnego państwa „prowadziłoby w 1992 roku jedynie do przedłużenia kryzysu politycznego i zaostrzenia stosunków między obu narodami”. Ich zdaniem o podziale państwa zadecydowało swoiste zapotrzebowanie społeczne”.

Decyzja o podziale federacji zapadła w 1992 roku po porozumieniu czeskich i słowackich elit politycznych. Ale gdyby rozpisano w tej sprawie referendum, to – według ówczesnych sondaży społecznych – za podziałem państwa głosowałoby tylko 27 proc. obywateli.
Obaj premierzy podkreślili jednak, że po 20 latach czesko-słowackie stosunki dwustronne są bardzo dobre, mimo iż na czele obu rządów stoją nierzadko, jak obecnie, ludzie reprezentujący odmienne prądy polityczne.


Zarówno Petr Neczas jak i Robert Fico zaproponowali wiele wspólnych inicjatyw, które miały by doprowadzić do większego zbliżenia gospodarczego Czech i Słowacji. Jedną z nich miałoby być utworzenie wspólnej, kolejowej spółki transportowej powstałej z połączenia CD Cargo i Cargo Slovakia”. Kolejną, wspólna obrona przestrzeni powietrznej od roku 2016. 

Pozytywnie ocenił również podział wspólnego państwa prezydent Słowacji Ivan Gaszparovicz. „Przez 20 lat osiągnęliśmy więcej niż przez 1200 lat naszej historii” – oświadczył w słowackiej telewizji publicznej. „Słowacja zaczęła żyć własnym życiem, przejęła odpowiedzialność za własne losy” – podkreślił słowacki przywódca, przypominając, że pierwsze kroki niezależnego państwa nie były jednak łatwe. 

„Słowacja przed 20 laty znalazła się na <socjalnym dnie>. Mieliśmy 50-proc. bezrobocie. Rozpadł się nam cały system ekonomiczny. Przemysł lekki i ciężki. Rolnictwo. Zaczynaliśmy od nowa. Musieliśmy stworzyć podstawy kierowania państwem, systemu gospodarczego i ekonomii rynkowej. Siedmioletnie rządy ekipy premiera Dzurindy uczyniły ze Słowacji państwo nowoczesne, konkurencyjne i otwarte wobec innych krajów regionu ” – przypomniał Gaszparovicz. Słowakom podziękował za „wytrwałość, siłę woli i niezwykłą skromność w budowaniu swojej ojczyzny”.

„Czesi byli przekonani, że bez Słowacji szybciej wejdą do Wspólnoty. Decydujący impuls nadszedł z czeskiej strony. Jestem o tym przekonany. Ówczesny premier Vladmir Mecziar został +postawiony pod ścianą+ przez premiera Vaclava Klausa” – uznał Mikulasz Dzurinda, szef słowackiego rządu w latach 1998-2006, współautor słowackich reform gospodarczych, udzielając wywiadu słowackiemu dziennikowi „SME”. 

1 stycznia jest na Słowacji świętem państwowym. Główne obchody rocznicy powstania państwa z udziałem najwyższych władz i 700 zaproszonych gości, odbyły się wieczorem w bratysławskiej Filharmonii. Zaproszono deputowanych, którzy w 1992 roku głosowali za rozdzieleniem federacji oraz byłych premierów: Jana Czarnogurskiego, Vladimira Mecziara, Jozefa Moravczika i Mikulasza Dzurindę. Z bratysławskiego nadbrzeża oddano 20 armatnich salw.

Z Bratysławy Andrzej Niewiadowski , Źródło: gazeta.pl

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑