Wysiedleni Niemcy rezygnują z roszczeń

Ziomkostwo Niemców sudeckich wysiedlonych po 1945 roku z Czechosłowacji zmieniło w niedzielę na zjeździe w Monachium statut organizacji. Niemcy zrezygnowali z roszczeń do zwrotu majątków znajdujących się w ich dawnej ojczyźnie.

Czechosłowaccy Niemcy entuzjastycznie powitali wojska Hitlera w 1938 r.
Czechosłowaccy Niemcy entuzjastycznie powitali wojska Hitlera w 1938 r.

Ze statutu wykreślono postulat dążenia do zwrotu skonfiskowanego po wojnie przez władze czechosłowackie majątku, co było dotąd jednym z celów ziomkostwa. Zrezygnowano ponadto z roszczeń do „odzyskania ojczyzny” i zrealizowania „prawa do samostanowienia” Niemców sudeckich.

Zmiany w statucie oznaczają radykalny zwrot w polityce Niemców sudeckich. Jeszcze rok temu ziomkostwo domagało się unieważnienia przez Republikę Czeską dekretów wydanych po wojnie przez ówczesnego prezydenta Edvarda Benesza w celu wywłaszczenia i wysiedlenia Niemców.

Na podstawie dekretów Benesza w latach 1946-48 przymusowo wysiedlono i wywłaszczono 3 mln sudeckich Niemców oraz 70 tys. Węgrów. Większość wysiedlonych Niemców osiedliła się w graniczącej z Czechami Bawarii.

Czeski minister spraw zagranicznych Lubomir Zaoralek przywitał z zadowoleniem decyzję ziomkostwa. – To nie jest zaskoczenie – to jest warunek poprawy relacji – powiedział Zaoralek cytowany przez „Spiegel online”.

Niemieckie ziomkostwa, przed przyjęciem Czech i Polski do UE w 2004 roku, szczególnie intensywnie podnosiły kwestię unieważnienia aktów prawnych, na podstawie których po zakończeniu II wojny światowej władze obu krajów pozbawiły majątku i wysiedliły Niemców. Władze czeskie obawiały się, że zakwestionowanie dekretów może stać się podstawą do roszczeń majątkowych.

Relacje między Czechami a Niemcami, a szczególnie Bawarią, w minionych latach znacznie się poprawiły. W lutym 2013 roku ówczesny premier Czech Petr Neczas złożył, uznaną za historyczną, wizytę w Bawarii. Bawarski premier Horst Seehofer i Neczas ustalili wówczas, że spór o wysiedlenia nie będzie dłużej zatruwał wzajemnych stosunków. Premier Bawarii jest tradycyjnie patronem ziomkostwa Niemców sudeckich.

Reklamy

Dekrety Benesza to śmieci! – Niemcy naciskają na Czechów

Obradujący w Augsburgu Niemcy sudeccy ponownie domagają się od Pragi unieważnienia dekretów Benesza.

Wydane po wojnie rozporządzenie ówczesnego prezydenta Czech, Edwarda Benesza, nakazywało wygnanie Niemców oraz pozbawienie ich majątku.

Niemcy sudeccy oczekują na załadunek do bydlęcych wagonów
Niemcy sudeccy oczekują na załadunek do bydlęcych wagonów

Rzecznik ziomkostwa, polityk CSU Bernd Posselt domagał się w wystąpieniu, by rząd Czech wyraźnie zdystansował się od tamtych wydarzeń. Jak powiedział, „Czesi w końcu powinni zrzucić z siebie to straszne obciążenie”. Dekrety Benesza nazwał „śmieciami, których należy się pozbyć”.

Choć same dekrety nie były głównym tematem obrad w Augsburgu, na tę wypowiedź natychmiast zareagował premier Czech, Bohuslav Sobotka. Powiedział, że jego rząd nie widzi powodu, dla którego miałby w ogóle wracać do tej sprawy i rozpoczynać na ten temat jakąkolwiek debatę.
Urzędujący od stycznia czeski premier jednocześnie przypomniał czesko-niemieckie porozumienie podpisane w roku 1997.

– Nie ma podstaw, by przeszłość obciążała nasze doskonałe stosunki zarówno z Niemcami, jak i z samą Bawarią – dodał Bohuslav Sobotka.

Wynikiem wprowadzenia po wojnie w życie dekretów Benesza, wysiedlonych oraz wywłaszczonych zostało około 3 milionów Niemców mieszkających na terenie ówczesnej Czechosłowacji.

Niemieckie ziomkostwa przed przejęciem Czech i Polski do UE w 2004 roku szczególnie intensywnie podnosiły kwestię unieważnienia aktów prawnych, na podstawie których po zakończeniu II wojny światowej władze obu krajów pozbawiły majątku i wysiedliły Niemców. Władze czeskie obawiały się, że zakwestionowanie dekretów może stać się podstawą do roszczeń majątkowych.

Relacje między Czechami a Niemcami, a szczególnie Bawarią, gdzie większość Niemców sudeckich osiedliła się po wojnie, znacznie się ostatnio poprawiły. W lutym zeszłego roku ówczesny premier Czech Petr Neczas złożył uznaną za historyczną wizytę w Bawarii. Bawarski premier Horst Seehofer i Neczas ustalili wówczas, że spór o wysiedlenia nie będzie dłużej zatruwał wzajemnych stosunków. Premier Bawarii jest tradycyjnie patronem ziomkostwa Niemców sudeckich.

Czechy przepraszają Niemców za skutki II wojny światowej

Za wypędzenia i przymusowe wysiedlenia Niemców sudeckich z Czechosłowacji po II wojnie światowej przeprosił „byłych współobywateli” premier Czech Petr Neczas. Kancelaria ustępującego prezydenta Vaclava Klausa uznała, że przeprosiny te są „szokujące” – podaje „Gazeta Wyborcza”.

sudeci

 

Strona czeska żałuje, że zarówno w wyniku powojennych wygnań, jak i przymusowych wysiedleń sudeckich Niemców z ówczesnej Czechosłowacji, wywłaszczania i odbierania obywatelstwa przyczyniono się do wielu cierpień i krzywd niewinnych ludzi, także biorąc pod uwagę zbiorowy charakter przypisywania winy – powiedział Neczas w czasie wizyty w Monachium (premier Czech przemawiał w bawarskim parlamencie). Neczas zwrócił się do Niemców słowami: „Drodzy rodacy i byli współobywatele”. Neczas podkreślił też, że niemieckojęzyczni obywatele Czech wnieśli swój wkład w „gospodarczy i kulturalny rozwój czeskich terenów w całej ich historii”.

Premier Czech zaznaczył jednocześnie, że „czasu nie da się cofnąć” w związku z czym Niemcy nie mogą liczyć na zwrot majątków na terenie Czech, które odebrano im po wojnie decyzją władz komunistycznych.

Słowa premiera wywołały oburzenie czeskich komunistów, którzy zażądali natychmiastowej dymisji szefa rządu. Z kolei Kancelaria Prezydenta ostrzegła, że słowa Neczasa mogą „otworzyć drzwi na roszczenia majątkowe sudeckich Niemców”.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑