Koniec afery alkoholowej?

Czeskie władze śledcze poinformowały w poniedziałek o zatrzymaniu w ubiegłym tygodniu dwóch głównych podejrzanych w sprawie przestępczego wprowadzenia do obrotu alkoholu metylowego, który spowodował dotąd śmierć 25 osób.

Zatrzymani to dwaj mieszkańcy kraju (województwa) morawsko-śląskiego. Jak powiedział na konferencji prasowej nadzorujący śledztwo prokurator Roman Kafka, sprawcy świadomie sporządzili trującą mieszaninę i za pośrednictwem dystrybutora alkoholu ze Zlina wprowadzili ją na rynek. Obu postawiono zarzut sprowadzenia zagrożenia powszechnego, za co grozi od 12 do 20 lat więzienia, ewentualnie też nadzwyczajna kara od 20 do 30 lat pozbawienia wolności lub dożywocie.

Jak oświadczył uczestniczący również w konferencji prezydent (komendant główny) czeskiej policji Martin Czerviczek, szacuje się, że do obrotu trafiło do 15 tys. litrów podrobionych napojów wyskokowych z metanolem. Policji może się nie udać wszystkich ich przejąć, dlatego zalecana jest ostrożność – zaznaczył Czerviczek.

Obaj zatrzymani pracowali w firmach używających alkoholu metylowego do wyrobu płynów do spryskiwania szyb. Metanol legalnie kupili od innej firmy, wytwarzając z niego na przełomie sierpnia i września tony trującej substancji. Sprzedali ją dystrybutorowi spirytualiów, a ten domieszał ją do napojów.

Za głównego sprawcę uznano 32-letniego mężczyznę z Ostrawy. Przestępczym procederem chciał poprawić swoją sytuację materialną. Drugi zatrzymany dostarczył niektóre środki do produkcji mieszaniny i pomagał w jej wytwarzaniu.

W następstwie afery od 14 września obowiązuje w Republice Czeskiej całkowity zakaz sprzedaży i wyszynku wysokoprocentowych napojów alkoholowych, a od 21 września także ich eksportu.

Reklamy

DRUGIE URODZINY WRZENIA ŚWIATA

Wrzenie Świata powstało jako inicjatywa trzech osób: Wojciecha Tochmana, Pawła Goźlińskiego i Mariusza Szczygła. To miejsce niezwykłe, w którym spotykają się różni ludzie. Ich wszystkich łączy miłość do reportażu. 

Wrzenie Świata jest dla mnie niezwykle ważnym miejscem: to tutaj odbył się pierwszy Zlot Czechofilów.

Ta popularna klubokawiarnia obchodziła dzisiaj swoje drugie urodziny. Licznie zebranych gości powitał Mariusz Szczygieł. Naczelny polski czechofil ze swoistym poczuciem humoru ogłosił konkurs. Kto wykazał się znajomością literatury reporterskiej zdobył premierową torbę z logo Instytutu Reportażu. Po chwili weseli bariści częstowali gości ciastem przygotowanym na tę wyjątkową okazję.

Gdy oficjalna część wieczoru się zakończyła, do Mariusza Szczygła ustawiła się kolejka po autografy. Podpisy w książkach czechofil okraszał odbiciem wrzeniowej pieczątki powstałej specjalnie na dzisiejszą okazję.

W imieniu wszystkich Czechofilów życzymy Wrzeniu Świata kolejnych lat działalności!

Czechofilowe wydarzenia

LISTOPAD

********************************************

13-11-2012 19:00
Bazar, Warszawa, Okrzei 26
Zapraszamy na spotkanie promujące niezwykłą książkę o nietuzinkowej historii – „Nowy Jork” Mahlera i Fuky w polskiej wersji językowej.  W trakcie spotkanie z wydawcami oraz film przybliżający osobę jednego z twórców – Zdeňka Mahlera. 

***********************************************

17.11. 2012, Wrzenie Świata, Warszawa, godzina 17:00

Czechofilskie spotkanie NIE o ekonomii z Tomasem Sedlackiem. Będzie to już druga wizyta tego Czecha na Gałczyńskiego 7 , tym razem spotkanie ma luźniejszą, czechofilską formę. Świetna okazja do wspólnego spotkania Czechów oraz czechofilów.

*****************************************************

18.11.2012, Aula Starej Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego

Bestsellerowa „Ekonomia dobra i zła”, wydana przy wsparciu Czeskiego Centrum, powraca do Polski w nowej formie – spektaklu teatralnego.

Spektakl odbędzie się 18 listopada o godz. 20:30 w Auli Starej Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego przy ul.Krakowskie Przedmieście. Wejściówki na wydarzenie można kupić przez Internet poprzez stronę http://sedlacek.forumeuropejskie.eu. Bilet studencki kosztuje 20 złotych, normalny – 30 złotych.

*******************************************************

22-11-2012 18:00, Czeskie Centrum, Warszawa

Serdecznie zapraszamy na film „Łóżko” Oskara Reifa, który jest nadal wyjątkowy w kinematografii czeskiej ostatnich 20 lat. Świadomie, ale twórczym sposobem opiera się na czeskiej Nowej Fali.

„Łóżko“ jest całkowicie odmienne od filmowych tendencji kinematografii lat `90. To surrealistyczne dzieło sztuki filmowej.

***********************************************************

 29 listopada-2 grudnia

21.Wrocławskie Promocje Dobrych Książek

 

W programie pokaz czeskich filmów oraz spotkanie z czeskimi pisarzami.

Partnerem akcji jest Wydawnictwo Afera oraz Czeskie Klimaty.

Muzeum Architektury
ul. Bernardyńska 5 (stoiska)
Galeria BWA Awangarda
ul. Wita Stwosza 32
(spotkania z autorami)

Godziny otwarcia WPDK:

29.11.2012 (czwartek)- godz. 12.00-19.00- godz. 20.00 – Wieczór Laureatów
30.11.2012 (piątek) – godz. 10.00-20.00
1.12.2012 (sobota)  – godz. 10.00-20.00
2.12.2012 (niedziela)- godz. 10.00-16.00- godz. 14.00 – toast pożegnalny

Miliony koron strat dziennie

Pracujący w syberyjskiej kopalni inżynier Michaił Safranow odwiedzając Pragę chciał spróbować znanych czeskich alkoholi, między innymi śliwowicy i Becherovki – likieru ziołowego produkowanego przez Pernod Ricard. Ale plan się nie powiódł.

– Chciałem wczoraj wypić drinka, ale nie mogłem – powiedział Safranow dwa dni po wprowadzeniu przez rząd aż do odwołania zakazu sprzedaży mocnych alkoholi po tym, jak niemal 20 osób zmarło z powodu zatrucia alkoholem metylowym. – To nie jest dobra wiadomość.

Producenci, sprzedawcy detaliczni, bary i restauracje aprobują tę decyzję, a władze starają się dojść do źródła nielegalnie butelkowanego alkoholu, żeby zapobiec dalszym zgonom. Właściciele przedsiębiorstw i ich kierownictwo twierdzą, że najpoważniejszy zakaz sprzedaży alkoholu od 20 lat kosztuje branżę hotelarską i sprzedaży detalicznej, a także operatorów lotnisk miliony euro, tracone każdego dnia z powodu spadku dochodów.

Producenci, między innymi Pernod z siedzibą w Paryżu, skarżą się, że zakaz niesłusznie krzywdzi legalne przedsiębiorstwa jednocześnie zachęcając do dalszej dystrybucji alkoholu z nielegalnych źródeł na czarnym rynku. Pernod, który sprzedaje wysokiej jakości światowe marki, takie jak whisky Chivas Regal, wódkę Absolut i koniak Martell zakwestionował podstawy prawne zakazu i zwrócił się do Unii Europejskiej o pomoc w przekonaniu rządu czeskiego do jego zniesienia, powiedział Anthony Schofield, szef czeskiego oddziału firmy.

– Rząd zareagował przesadnie – powiedział Schofield w rozmowie telefonicznej. – Moim zdaniem niszczy w ten sposób czeskie marki i reputację kraju za granicą. Kwestią dyskusyjną jest również to, czy taki całkowity zakaz jest zgodny z prawem.

Półki z alkoholami w barach i supermarketach, w tym w Tesco i należącej do Koninklijke Ahold sieci punktów sprzedaży Albert, świecą od piątku pustkami z powodu prohibicji, która może potrwać tygodniami. Ponad 20 milionów butelek zostało wycofanych z dystrybucji, ponieważ policja gorączkowo usiłuje ustalić źródło pochodzenia skażonego alkoholu.

– Malejące zyski, w kontekście 19 ofiar śmiertelnych, a potencjalnie nawet większej liczby zgonów, mają w tej chwili mniejsze znaczenie – powiedział w poniedziałek w Pradze minister zdrowia Leos Heger. – Zniesienie zakazu nie będzie brane pod uwagę w ciągu najbliższych kilku dni.

Pernod Ricard, który sprzedaje też whisky Ballantine’s i rum Havana Club, odczuł „znaczące skutki finansowe” napisała w e-mailu rzeczniczka Petra Noskova. Schofield powiedział, że zakaz może „bardzo niekorzystnie wpłynąć” na eksport Becherovki, najbardziej znanego czeskiego likieru.

Ahold, do którego należy 282 punktów sprzedaży Albert i Hypernova w Czechach traci około miliona koron (54 tysiące dolarów) dziennie, powiedziała rzeczniczka Simona Caidlerova.

Sprzedaż alkoholu w sklepach wolnocłowych spadła w czasie weekendu o 85 procent, ponieważ klienci nie mogli kupić koniaku, whisky i lokalnych mocnych alkoholi, powiedziała Jana Volickova, kierowniczka działu marketingu Aelia – operatora sklepów wolnocłowych należącego do Lagardere SCA.

„Nasi klienci wykazali zrozumienie, ale byli bardzo rozczarowani, ponieważ lokalne alkohole są ulubionym prezentem, jaki ludzie przywożą z Czech” – napisała Volickova w e-mailu.

Zdaniem policji skażony alkohol sprzedawany był w butelkach z podrabianymi etykietami co najmniej dwóch czeskich producentów alkoholu, a butelki nie były odpowiednio zamknięte. Tani alkohol był sprzedawany w butelkach oznakowanych jako wódka lub tuzemak – lokalny alkoholowy napój podobny do rumu. Po wypiciu takiego alkoholu kilka osób straciło wzrok lub zapadło w śpiączkę.

W sąsiedniej Słowacji co najmniej dwie osoby były hospitalizowane po wypiciu śliwowicy kupionej przez internet w Czechach. Polska wprowadziła 30-dniowy zakaz sprzedaży alkoholi importowanych z Czech.

Wśród 34 krajów Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (Organisation for Economic Cooperation and Development  – OECD) Czechy zajmują czwarte miejsce w konsumpcji alkoholu – liczonej przez roczną sprzedaż czystego alkoholu w litrach na osobę w wieku 15 lat i więcej. Konsumpcja wynosi tu 12,1 litrów na osobę rocznie, natomiast średnia w krajach członkowskich OECD wynosi 9,1 litrów, jak wynika z najnowszych dostępnych statystyk za 2009 rok.

I choć zakaz, obejmujący alkohole 20-procentowe i więcej, może chwilowo zwiększyć spożycie piwa i wina, nie wpłynie to korzystnie na branżę w perspektywie długoterminowej, powiedział Jan Vesely, szef czeskiego stowarzyszenia producentów piwa i słodu. Z tą opinią zgadzają się właściciele browarów.

– Niektóre puby, których przetrwanie zależy od sprzedaży drinków, a nie jedzenia, mogą być zagrożone, jeśli zakaz potrwa zbyt długo – powiedział Petr Samec, rzecznik browaru Budějovický Budvar produkującego Budweiser Budvar. – Przy takim scenariuszu wpływ na rynek piwa może się okazać niekorzystny.

Zdaniem przedstawicieli branży co najmniej 40 osób było hospitalizowanych, co podkreśla potrzebę wprowadzenia bardziej rygorystycznego prawa dotyczące branży alkoholowej i ostrzejszych kontroli granicznych. Minister zdrowia Leos Heger powiedział, że zakaz zostanie utrzymany aż do następnego ogłoszenia.

W czasach komunizmu, zakończonych w 1989 roku, zakaz sprzedaży alkoholu był wprowadzany rzadko, natomiast prohibicja obejmująca cały kraj została wprowadzona w postkomunistycznej Czechosłowacji w 1992 roku podczas wyborów parlamentarnych, jak podaje agencja informacyjna CTK.

Według agencji w Polsce zakaz sprzedaży alkoholu wprowadzono w Krakowie w dniu pogrzebu papieża Jana Pawła II w 2005 roku. Warszawa wprowadziła też zakaz sprzedaży w czasie pogrzebu prezydenta Lecha Kaczyńskiego w 2010 roku.

W Estonii rząd nie wprowadził we wrześniu 2001 roku zakazu po kradzieży alkoholu metylowego w prowincji Pärnu na południowym zachodzie kraju, sprzedawanego później jako wódka, która spowodowała śmierć 68 osób i przyczyniła się do trwałego inwalidztwa 43 osób.

Decyzja czeskiego rządu jest „jest nadzwyczajnym środkiem podjętym w nadzwyczajnych okolicznościach” i jeśli będzie zbyt długo obowiązywać spowoduje ogromne straty, powiedział Jiri Janousek, rzecznik czeskiego stowarzyszenia importerów alkoholu, którego klienci sprzedają w kraju ponad 80 procent mocnego alkoholu.

W Czechach zapowiada się zniesienie zakazu sprzedaży alkoholi wysokoprocentowych – informuje tamtejszy dziennik „Lidove Noviny”. – Celem rządu jest, aby szybko rozpocząć zwalnianie bezpiecznego alkoholu. Najlepiej w ciągu kilku dni, a nie tygodni – powiedział minister finansów Miroslav Kalousek po wczorajszym (19.09) posiedzeniu rządu. Dopuszczone do obrotu wysokoprocentowe trunki będzie można odróżnić od znajdujących się dotychczas w sprzedaży. Nowymi banderolami oznakowane zostaną alkohole, które wyprodukowano lub sprowadzono po wybuchu afery metanolowej.

Źródła: 1, 2.

Echa prohibicji

Czeski Internet aż huczy przez wprowadzoną kilka dni temu prohibicje! 

W sieci pojawiło się wiele zdjęć dotyczących alkoholu i wyśmiewających zakaz sprzedaży „twardego” alkoholu. Szczytem było wrzucenie do Internetu zdjęcia przedstawiającego  niezły zbiór alkoholu przez redaktora młodzieżowego radia. Nadszedł czas chwalenia się tym komu, mimo zakazu, udało się dostać alkohol wysokoprocentowy…

Jednak według niektórych Czechów wszystko jest jasne – trujący metanol pochodzi z Polski… Wszystko co najgorsze pochodzi z Polski!

Czekamy z niecierpliwością na wieści o znalezieniu źródła trującego metanolu. Liczę, że zniosą prohibicję zanim pojawię się w Pradze, czyli do końca września.

Aleksander Kaczorowski – Praski elementarz

Według mnie Czechofile dzielą się na tych ogólnych i sprofilowanych. Ci pierwsi uwielbiają wszystko co czeskie i łykają każdą dosłownie informacje na temat Republiki Czeskiej. Druga grupa to osoby, które upodobały sobie konkretną dziedzinę związaną z Czechami. Dzisiaj będzie mowa o tych, których konikiem jest czeska literatura.

Wydawać by się mogło, że Praski elementarz będzie kolejnym przewodnikiem po Pradze. To nie był mój elementarz, to był mój uniwersytet. – stwierdził Szczygieł. Książka Kaczorowskiego to zbiór esejów dotyczących czeskich pisarzy. Istna kopalnia wiedzy dla wszystkich czechofilów zakochanych w literaturze naszych sąsiadów.

Kafka, Jiří Weil, Hrabal, Milan Kundera, Ota Pavel, Jaroslav Hašek, Václav Havel – chociaż każdy z nich ma inna historię, łączy ich jedno – Praga. Miasto to jest jak żywa tkanka, która wnika w losy naszych bohaterów. W książce poznajemy nie tylko życiorysy czeskich pisarzy, ale także wydarzenia, które wstrząsnęły Pragą i Czechami na przestrzeni ponad stu lat. Upadek Monarchii, pojawienie się Czechosłowacji na mapie, wybuch pierwszej i drugiej wojny światowej, obozy koncentracyjne, inwazja Układu Warszawskiego w 1968 roku, Praska Wiosna oraz współczesność.

Ponad 200 stron Praskiego elementarza jest świetną pożywką nie tylko dla literackich czechofilów, ale także dla tych, którzy interesują się historią Czech oraz losami społeczeństwa. Widzimy jak bardzo wydarzenia dziejące się w Czechosłowacji oddziałują na naszych bohaterów. Emigracje, prześladowania przez komunistów, samotność i śmierć. Fanów Hrabala na pewno ucieszy szeroki opis jego smutnych losów. Mnie najbardziej zaciekawił rozdział poświęcony Milanowi Kunderze, który w przeciwieństwie do swych kolegów pisarzy cieszył się, że udało mu się opuścić pogrążoną w komunizmie Czechosłowację. Otwarcie demonstrował radość, że udało mu się ucieć z tego smutnego kraju i osiąść we Francji. Nie czuł tęsknoty ani do kraju ani do języka.

Oprócz historii ludzi jest to opowieść przede wszystkim o Pradze. Autor Praskiego elementarza jest zakochany w tym mieście. Czytając opisy czeskiej stolicy miałem wrażenie, że Kaczorowski wyjmuje je z mych ust. Skłamałbym — wyznaje autor — mówiąc, że nigdy mnie nie korciło, żeby zamieszkać w Pradze. Od pierwszych chwil czułem się tam lepiej niż gdziekolwiek indziej, jakbym znalazł się wreszcie na swoim miejscu, jakbym odnalazł miejsce, którego zawsze szukałem.

Jadąc do Pragi każdy Czechofil powienien wiedzieć, co wydarzyło się na jej ulicach. A ta książka właśnie w przystępny sposób pozwala przybliżyć nam historię najpiękniejszego miasta na świecie.

———————————————————————————————

Aleksander Kaczorowski (ur. 29 maja 1969 w Żyrardowie) – polski tłumacz, eseista i dziennikarz.

Studiował socjologię w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, a następnie slawistykę w Instytucie Slawistyki UW (ukończone w 1998). Wydał zbiór esejów „Praski elementarz” (Czarne 2001) oraz przekłady książek Bohumila Hrabala (m.in. „Czuły barbarzyńca”, 1997), Josefa Škvorecký’ego i Egona Bondy’ego.

————————————————————————————————

Praski elementarz

Wydawnictwo Czarne, wydanie II, premiera 5 września 2012.

Alkoholowa panika w Czechach. Bezpieczny ten co nie pije

Z godziny na godzinę rośnie w Czechach liczba zatruć alkoholem metylowym. Przybywa przypadków hospitalizacji, ślepnięcia oraz śmierci. – Bezpieczny jest w tej chwili tylko ten, kto w ogóle nie pije twardego alkoholu – powiedział czeski minister zdrowia Leoš Heger. Wyznaczono nagrodę miliona koron (ok. 170 tysięcy złotych) za wskazanie źródła dystrybucji zatrutego alkoholu.

Ostrawski bezdomny był 19. ofiarą metanolu w Czechach w ciągu ostatniego tygodnia., ale sprawa nie dotyczy jedynie bezdomnych. Kilkadziesiąt osób nadal przebywa w szpitalach z objawami zatrucia. Wiele z nich jest w stanie krytycznym. Najmłodszą ofiarą trefnego alkoholu jest 21-letnia dziewczyna, najstarszą 73-letni mężczyzna. Wśród ofiar śmiertelnych są również: 62-letni mężczyzna, znaleziony martwy w swym mieszkaniu w Hawierzowie i 59-letnia kobieta oraz mężczyzna w tym samym wieku, zmarli w szpitalu klinicznym w Ostrawie.
Zakaz sprzedaży w kioskach

Metanol u naszych sąsiadów zabijał już wcześniej, ale nie na taką skalę. Pierwszą ofiarę odnotowano w Czechach 13 maja. Obecnie sytuacja stała się na tyle poważna, że czeski rząd uznał za konieczne powołanie sztabu kryzysowego. W środę podczas konferencji prasowej, minister zdrowia Leoš Heger ogłosił zakaz sprzedaży alkoholu powyżej 30% w kioskach, straganach oraz ruchomych punktach sprzedaży.

Specjalny lek z Norwegii

Do czasu wykrycia źródła pochodzenia trującego alkoholu, władza nie wykluczyła wprowadzenia prohibicji. Czescy lekarze mają otrzymać specjalny lek z Norwegii. Będą nim leczeni pacjenci, których nie można leczyć innym sposobem ze względu na dużą zawartość alkoholu we krwi. Lekarze przyznali, że jednemu pacjentowi piwo uratowało życie, ponieważ popił nim wódkę. Co ciekawe jako pierwszą pomoc przy zatruciu, podaje się czysty alkohol, który działa jako antidotum i rozcieńcza ten zatruty.

Policja ostrzega przed spożywaniem alkoholu z niepewnych źródeł. Każe również zwracać uwagę na zabezpieczenie butelek banderolą. Wczoraj w internecie opublikowała zdjęcia etykiet alkoholi, mogących zawierać metanol. Są to m.in. rum Božkov i Tuzemák firmy AB Style z Frydka Mistka w litrowych butelkach.
500 tajemniczych butelek

O wprowadzenie alkoholu metylowego do obrotu podejrzanych jest kilka osób. Dotychczas zatrzymano m.in. 36-latka z Hawierzowa. Postawiono mu zarzut przestępstwa. Przebywa w areszcie. Policja zatrzymała również właściciela sklepu nocnego, w którym kupili zatruty alkohol ludzie zatruci. Sklep we wtorek zamknięto. Policjanci także w środę zatrzymali jego dostawcę alkoholu. Jedną z ofiar była kobieta, mieszkająca w budynku, w którym znajduje się sklep.

Czeska policja oraz celnicy prowadzą wzmożone kontrole alkoholu w sklepach, magazynach i restauracjach. Część zakupionych butelek znajduje się w domach, dlatego na szeroką skalę prowadzona jest kampania informacyjna. Wczoraj policja w Zlinie odkryła nielegalny skład w garażu z ok. 500 butelkami alkoholu niewiadomego pochodzenia oraz kilka tysięcy podrobionych etykiet. Widnieje na nich m.in. Likierka Drak. Firma za podanie źródła dystrybucji zatrutego alkoholu obiecała milion koron nagrody. Zatrzymano 73-letniego właściciela garażu.

Polscy celnicy ostrzegają

Izba Celna w Katowicach także wprowadziła kontrole, ale nie planuje zaprzestać sprzedaży alkoholu. Na stronach internetowych polskich urzędów pojawiają się zdjęcia podejrzanych trunków. Panuje zamieszanie, które udziela się także Polakom mieszkającym w pobliżu czeskiej granicy. Media choćby Śląska Cieszyńskiego szczegółowo donoszą o czeskich wydarzeniach. Dziś niewielu polskich amatorów czeskiego twardego alkoholu skusiło się na zakup trunków w zwykle obleganych sklepach na ulicy Hlavnej w Czeskim Cieszynie, tuż za polską granicą.

Ewa Gajewska, Łukasz Grzesiczak

Autorzy tekstu są redaktorami portalu o Czechach i Słowacji Novinka.pl 

Źródło: gazeta.pl

Piwo już nie smakuje? Czas na alkohol metylowy

Liczba śmiertelnych ofiar zatrucia alkoholem metylowym, wprowadzonym nielegalnie do obrotu w Republice Czeskiej pod postacią podrabianych firmowych napojów wyskokowych, wzrosła do siedmiu – poinformowali przedstawiciele policji i służb zdrowia. 

W szpitalu w Przerovie na środkowych Morawach zmarł we wtorek 45-letni mężczyzna, przyjęty tam w poniedziałek. W tym samym szpitalu przebywają jeszcze dwie inne ofiary zatrucia – 73-letni mężczyzna w stanie krytycznym oraz 52-letnia kobieta, która mimo ciężkiego stanu zaczyna dochodzić do siebie i odzyskała już wzrok.

Również we wtorek policja potwierdziła, że metanol był przyczyną zgonu 21-letniej dziewczyny, którą znaleziono martwą w hotelu robotniczym w miejscowości Osek nad Beczwą w powiecie Przerov. Tego samego dnia podano, że w szpitalu w Przybramie w środkowych Czechach zmarł 38-letni mężczyzna, u którego alkohol metylowy spowodował niewydolność nerek i wątroby.

Czwarta odnotowana we wtorek ofiara śmiertelna to 28-letnia mieszkanka Ligotki Kameralnej we wchodzącym w skład kraju (województwa) morawsko-śląskiego powiecie Frydek-Mistek. Jej 60-letniego ojca, będącego w stanie krytycznym, przewieziono do szpitala w Trzyńcu.

Pierwsze trzy spowodowane zatruciem zgony zarejestrowano w ubiegłym tygodniu w kraju morawsko-śląskim. 62-letni mężczyzna został znaleziony martwy w swym mieszkaniu w Hawierzowie, a 59-letnia kobieta i mężczyzna w tym samym wieku zmarli w szpitalu klinicznym w Ostrawie.

W szpitalu w Hawierzowie przebywa obecnie pięcioro zatrutych, w tym kobieta, której stan uważa się za beznadziejny. Spośród dwóch leczonych w szpitalu w Ostrawie jeden jest poza niebezpieczeństwem utraty życia, ale oślepł, a drugi nie odzyskał dotąd przytomności.

Podejrzany o wprowadzenie alkoholu metylowego do obrotu 36-letni mieszkaniec Hawierzowa przebywa w areszcie. Postawiono mu zarzut przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, ale dokładnej kwalifikacji czynu policja nie ujawniła.

Wietnamczycy konkurencją dla Żabek

Marko chce bojować o klienta z siecią detalicznych sklepów Žabka. Gigant zakłada sklepiki Můj obchod, które prowadzić będą Wietnamczycy.

Do końca września miałoby być około 20 sklepów w zielono-pomarańczowych barwach – podaje Forbes. Pierwsze działają już w praskich Průhonicích a także środkowoczeskich Olbramovicích.

Wietnamczycy stanowią siedem z 800 tysięcy klientów sieci Makro. Ich zakupy stanowią osiem procent całkowitego dochodu sieci. To właśnie wietnamskie večerky, które możemy znależć już na każdym rogu czekich miast, będą stanowić trzon pod nowy interes Makro.

„Moim założeniem jest przemianować wietnamskie sklepy na Můj obchod na zasadzie tzw. miękkiej franczyzy. Sprzedawcy będą mieli te same uniformy, sklepy będą miały ten sam wystrój a nawet oświetlenie. Jednak ceny i promocje właściciele będą mogli ustalać sami” – powiedział Vo Van, kierownik projektu.

Vo Van to osoba, która łączy interesy Wietnamczyków i Czechów. „On zna wszystkich i wszyscy znają jego. Wietnamczycy nazywają go już Mr. Makro. Myślę, że skoro oni mu ufają, ten projekt ma ogromne szanse na powodzenie” – powiedział rzecznik Makro w Republice Axel Hluchy.

Czesi uwielbiają večerky. Mogą tam kupić praktycznie każdy produkt, a sklepy otwarte są do bardzo późna. Niektóre nawet całą dobę. Oprócz przystępnych cen, siłą tych miejsc jest ich dostępność. Teraz po rebrandingu nie dość, że będą blisko, to w dodatku będą miały stały układ półek i asortyment. Pozostaje tylko liczyć na to, że Wietnamczycy nauczą się w końcu mówić po czesku…

Czy w nowych sklepach pojawią się nowe chipsy Bohemia o smaku soli drogowej z Polski?

Czesi jako pracownicy są konserwatywni

Dwie trzecie Czechów przyznaje się do tego, że mają styczność ze swoją pracą nawet podczas letniego urlopu. Aż 11 procent pracowników nie bierze ani jednego dnia wolnego w całym roku! Praca dla Czecha jest niezwykle ważna. Większość naszych sąsiadów twierdzi, że im więcej będzie pracować, tym bardziej będą lojalni w stosunku do swej firmy.

Czesi niechętnie jeżdżą pracować za granicę. Według badania Komisji Europejskiej jeden na dziesięciu Czechów jest gotów pracować poza granicami Republiki.

Młoda generacja Czechów szybko zmienia te statystyki. W ciągu trzech lat od badania, chętnych do zatrudnienia na obczyźnie przybyło o 38 procent! Najwięcej Czechów pracuje w krajach niemiecko- i anglo-języcznych. Wykonują zwykle prace, przy których nie potrzebują wysokich kwalfikacji. Liczą jednak na dużo wyższe niż w kraju wynagrodzenie.

„Atrakcyjne kierunki to ciągle Wielka Brytania, Irlandia, Nemcy, ale również Austria i Szwajcaria. Za granicą wciąż obowiązuje hasło złote czeskie rączki. Niestety słyszy się również negatywne opinie o Czechah złodziejach, aroganckich szwejkach. Najwięcej Czechów pracuje jako robotnicy, kelnerzy, pomoce kuchenne, ale też na przykład jako asystenci w biurach i kancelariach” – powiedziała Weronika Kondziolková z branżowego portalu džob.cz. Oprócz tego wielu czeskich lekarzy można spotkać w niemieckich szpitalach.

Na czeskim rynku pracy brakuje dobrze wykształconych specjalistów. Powstałą lukę szybko wypełnili fachowcy z Europy wschodniej, ale też z Polski. Polscy górnicy chwalą sobie pracę w karwińskich kopalniach węgla.

Jeżeli Czech ma doświadczenie oraz porządne wykształcenie na pewno znajdzie świetnie płatną pracę w Republice Czeskiej. I bardzo się ucieszy z tej posady, gdyż woli siedzieć w swym małym kraju niż szwędać się u obcych.

Popyt na miejsca pracy, na które nie trzeba mieć wysokich kwalfikacji jest ogromny. W rejonie Ostrawy, Wysoczyny i regionie Pilzna mieszkańcy szukają przede wszystkim pracy w fabrykach i innych zakładach pracy. Przedsiębiorstwa walczą o każde zamówienia, których jest niewiele i zamiast zatrudniać, zwalniają kolejnych pracowników.

Zlot Czechofilów we Wrocławiu?

Halo Wrocław!

Pamiętacie jak zrobiłem ankietę, w którym regionie Polski mieszka najwięcej Czechofilów? Wygrał Wrocław. Może czas najwyższy aby to piekne miasto stało się tłem do wspólnego spotkania?

Stolica Dolnego Śląska ma to szczęście, że posiada dostęp do czeskiej granicy. Bliskość Republiki wzbudza w Czechofilach radość, że mogą tak szybko odwiedzić naszych sąsiadów, napić się Kofoli, usłyszeć język czeski. Ale czy Wrocław ma także aktywnych Czechofilów, którzy marzą o jakimś ciekawym wydarzeniu i potrafiliby wziąć sprawy w swoje ręce i coś takiego zorganizować?

Czas, by w końcu wszyscy wrocławscy Czechofile mieli swój udział i wkład w promowanie Republiki Czeskiej w Polsce.

Chciałbym zorganizować coś na wzór Zlotu Czechofilów i liczę, że niektórym z Was uda się coś ciekawego wymyślić. Poznań był najlepszym przykładem jak zrobić wielką i ciekawą imprezę małymi nakładami. Nie chodzi tu o pieniądze, ale o pomysły i zaangażowanie.

Proponuję termin 27/28 października. Wtedy ja oraz trzej inni warszawscy Czechofile będziemy we Wrocławiu. Wtedy także przyjedzie z Pragi mój przyjaciel Czech. Zawsze mówił, że chętnie zobaczy na czym ta „czechofilia” polega 😉

Liczę, że ktoś z Was zgłosi się do mnie (na maila ceskykluk@gmail.com) z pomysłami, które ja będę mógł nagłośnic na blogu. Nie narzekajcie, że Zloty odbywają się tylko w Warszawie, weźcie sprawy w swoje ręce, wcielcie pomysły w życie, zaproście fajne osoby, dogadajcie się z jakimś pubem i wzamian za reklamę na blogu/facebooku poproście o użyczenie lokalu.

Ja proponujuę fajny lokal „Kuźnia Dobrych Klimatów”, gdzie leją czeskie piwo i podają knedliky. Jeżeli nic ze Zlotu nie wypali, to możemy się tam umówić na piwo. Wcześniej trzeba oczywiście rezerwować stoliki.

Czekam na Wasze pomysły do końca września!

ceskykluk@gmail.com

Turysto! Zakochaj się w Republice Czeskiej!

CzechTourism postanowił „rozruszać” trochę ruch turystyczny w Republice Czeskiej i postawił na ścieżki śladami znanych osób

Kampania stawia na historie znanych ludzi, którzy kiedykolwiek pojawili się na ziemi czeskiej. Podróże śladami np. Goethego mają być „niezapomniane”.

Niemców na pewno zaintersuje szlak zakochanego w siedemnastolatce Goethego. Gdy ta spotkała na swej drodze 72-letniego poetę, została przez niego poproszona o rękę. Odmówiła. Zrozpaczony Niemiec swój żal wylał na papier i tak oto powstała „Mariánskolázeňská elegie”. Wspomniana niewiasta imieniem Ulrika już nigdy za mąż nie wyszła. Zmarła w wieku 95 lat w czeskich Třebívlicích.

Z kolei Praga swym pięknem powaliła na kolana Alberta Einsteina. To właśnie to miasto zainspirowało go do stworzenia teori względności. Włochów na pewno zainteresuje historia ich pisarza Franceska Petrarku, który również zakochał się w stolicy Republiki. To, że Praga oszołomi każdego wcale nie dziwi, mnie nie dziwi również, że Piotr Czajkowski tak bardzo zakochał się w Pradze i Czechach, że zaczął uczyć się języka czeskiego.

Kampania wystartuje jak najszybciej się da, aby przedłużyć sezon turystyczny. „Naszym celem jest ożywić ruch turystów i utrzymać na dobrym poziomie dochody w sferze turystycznej. Jednak najbardziej liczymy na zwiększenie rozpoznawalności naszego kraju za granicą” – powiedział szef CzechTourism Rostislav Vondruška.

Reklamy kampani pokazywane będą w wielu krajach europejskich, m.in. w Polsce. Banery oraz zajawki pojawią się też np. w piśmie National Geographic czy francuskim Le Monde.

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑