Praga przed wojną i dziś

Początek XX wieku upłynął w Pradze pod znakiem wielkiego postępu technicznego. Tramwaje elektryczne stopniowo wypierały tramwaje konne, budowano szereg nowych przedsiębiorstw przemysłowych, z których większość powstawała na peryferiach miasta. Do centrum natomiast wkroczyła secesja.

1.Staroměstské náměstí, 1929

Po szarości czasów wojny nastąpił czas rozwoju w okresie międzywojennym. Wzniesiono wiele nowych budynków. Praga rozrastała się w swoich rozmiarach – przyłączone zostały między innymi Vinohrady czy Smíchov. W tym okresie doszło do największego poszerzenia granic miasta w jego historii. Burzliwy rozwój miał miejsce nie tylko w architekturze, ale też w transporcie.  Plac Wacława został dostosowany do komunikacji samochodowej, w Kbelích zaczęły lądować pierwsze samoloty. We wrześniu 1929 roku po ponad pięciuset latach zakończono budowę katedry św. Wita. Lata 30. upłynęły pod znakiem kryzysu gospodarczego. Mimo to do użytku oddano międzynarodowe lotnisko Ruzyně, przebiegała regulacja Wełtawy i pojawiły się pierwsze projekty metra.

2,Stavba Jiráskova mostu, 2. 5. 19293.Václavské náměstí, kolem 1930

Praga podobnie jak inne miejsca została ogarnięta przez wydarzenia wojenne, jednak  nie doszło tu do większych zniszczeń. 15 marca miasto zostało zajęte przez wojska niemieckie. Następnie Ogłoszono utworzenie Protektoratu Czech i Moraw, co oznaczało włączenie do Rzeszy niemieckiej. Wprowadzono prawostronny ruch, który spowodował chaos w komunikacji tramwajowej. Na terytorium protektoratu zamknięto wszystkie uczelnie wyższe.

4.Most Karola, 1930

Od lutego 1948 roku przebiegała nacjonalizacja przedsiębiorstw, zbudowano pierwsze duże osiedla, zostały zmienione nazwy wielu ulic i placów, postawiono pomnik Stalina. W 1960 roku wprowadzono nowy podział terytorialno-administracyjny Pragi oraz doszło do przyłączenia dalszych czterech miejscowości. Dzielnice od Pragi 1 do Pragi 10, które ustanowiono w tamtym okresie, istnieją w tej samej postaci do dnia dzisiejszego. Kolejne zmiany przyniósł Pradze rok 1960. Miasto powiększyło się w wyniku przyłączenia następnych 30 miejscowości , rozpoczęto budowę tramwaju podziemnego, który później przebudowano na metro. Doszło do pewnej demokratyzacji stosunków, zniesiono cenzurę. W nocy z 20 na 21 sierpnia 1968 do miast wkroczyły wojska ZSRR. Niektórzy Prażanie starali się oponować, jednak bez powodzenia. Siły Układy Warszawskiego wyrządziły znaczne szkody.

5.Václavské náměstí nocą, 1934

Następował dalszy rozwój miasta, wybudowano miedzy innymi Nuselsky most. Okres do 1980 roku zaznaczył się rozwojem wielkopłytowych osiedli, otworzeniem metra czy budowy magistrali.

6.Národní třída, 1958

Przyłączono około 30 dalszych miejscowości, rozpoczęto przygotowania do budowy następnych dużych osiedli, jak na przykład Miasto Południowe (Jižní město).

7.Osiedle Červený Vrch, 1963

Od 1993 roku Praga jest stolicą Republiki Czeskiej, a w 1996 zakończono budowę znanego Tańczącego Domu. Na początku nowego stulecia Praga stała się jedną z ważniejszych metropolii europejskich, w 2006 roku zajęła 12. Miejsce na liście najbogatszych regionów Unii Europejskiej.

Źródła: 1, 2, 3.

Czeskie knedliky służyły jako broń

Nikt nie wie kto wymyślił knedlika, wiadomo natomiast, że musiał to być mieszkaniec Środkowej Europy. Wszak knedliky gotowano na ziemiach europejskich zanim pojawiły się tu przywiezione z Ameryki ziemniaki. Wystawa w Narodowym Rolniczym Muzeum poświęcona była właśnie temu czeskiemu przysmakowi. 

Różne rodzaje knedlika

Francuzi kręcą nad nimi nosem, Azjaci zjedzą jednego i są najedzeni, ale my z Europy Środkowej wprost się nimi zajadamy. Knedliky należą do naszej kultury i nikt temu nie zaprzeczy. W Polsce znane jako pampuchy, podawane są zazwyczaj z kapustą modrą lub kaczką. Niemcy spożywają swoje Kloß Knödle wraz z gulaszem lub na słodko, a Włosi z południowego Tyrolu mają swoje Canederli.

Knedlik nie zawsze służył do jedzenia…

Według starej legendy, jeden z knedlików użyty był jako broń przeciwko szpiegowi wojska należącego do Przemysława Otakara (piątego króla Czech z rodu Przemyślidów). W roku 1266. w bawarskim Deggendorfie pewna gospodyni rzuciła swym wyrobem w podejrzanego zabijając go.  Zadziwiające jest, jak mieszkańcom tego miasteczka musiało się powodzić, by mogli we wrogów rzucać żywnością.

3

Knedlik miał także swoje zasługi w walce z hałasem. Był rok 1967. Helmut Winter z miasteczka Pasing niedaleko Monachium miał dość huku samolotów i awionetek przelatujących nad jego domem. Pewnego dnia poprosił swego znajomego stolarza, aby zbudował mu tak wielką procę, żeby dosięgła maszyny przelatujące wysoko nad jego podwórkiem.

1

Długo jednak nie mógł znaleźć odpowiednich „nabojów”… Jego żona wpadła na pomysł, że to właśnie bawarskie okrągłe knedliky będą najlepszą amunicją.

Helmut w akcji

Gdy Helmutowi udało się „zestrzelić” kilka samolotów, dowiedziały się o nim wszystkie media. Dzięki popularności jaką zdobył, uzyskał od właściwych osób przyrzeczenie, że samoloty nie będą latały już nad jego działką. I tym oto sposobem knedliky wygrały bitwę również w XX wieku!

4

Co kraj to inny knedlik

Gdybyś zajrzał do książki kucharskiej, zorientujesz się, że rodzajów knedlika jest ponad trzydzieści. Karlowarskie, szumawskie, owocowe, „włochate”, drożdżowe, z bułki tartej, pietruszkowe, itp.

Potencjał knedlika wykorzystał Milan Svoboda, przedsiębiorca z Blučiny. Kilkadziesiąt lat temu sam gotował knedliky i rozwoził je starą Skodą po hospodach. Dziś, gdy na karku ma 70 lat, sam dba o swoją fabrykę, która wyrabia 3 tys. kulek tego specjału na godzinę.

Kuchenne inspiracje

Dla spragnionych nowych wersji knedlika polecam te oto przepisy:

* Drożdżowe knedliky wypełnione mięsem

* Knedliky z bułki tartej

* Knedliky w sosie grzybowym

Jak to Słowak stał się obojętny dla Czecha, czyli Słowacy w Republice Czeskiej

Linda Hammelová prowadzi w czeskim radiu audycje wieczorne. Po słowacku. W przerwie, w barze na dole zamówi „kafe” a nie „kavu”. Piękny akcent, nikt nie pozna, że nie jest tutejsza.

W Republice Czeskiej żyje pół miliona Słowaków. To tak, jakby cała Bratysława wstała, przekroczyła morawskie rzeki i rozpłynęła się po czeskiej ziemi.

„Wszystkie reakcje na moje audycje były pozytywne. Cieszę się, że w czeskim eterze można posłuchać języka słowackiego. Może to zachęci moich rodaków, aby częściej tego naszego języka używali”

Kiedy rozmawia z rówieśnikami słyszy, że nie może się wstydzić swego języka, żeby mówiła po słowacku. Niestety, kiedy na antenie rozmawia z młodymi Czechami, język czeski wydaje się niezbędny w komunikacji. Młodzi Czesi prawie nie rozumieją słowackiego. Linda po czesku już myśli, przyznaje, że ma problemy, żeby przestawić się z jednej mowy na drugą.

Słowacka mniejszość

Poranek na Florencu. Przez dworzec przelewa się kupa Słowaków. Co rusz słychać język sąsiadów. Z tym, że to już nie są sąsiedzi, oni stają się częścią Pragi. Według Czeskiego Urzędu Statystycznego (ČSÚ) to właśnie w Złotym Mieście żyje co trzeci przedstawiciel mniejszości słowackiej w Czechach. Jeżeli byś wybrał z dwutysięcznego tłumu dziesięć ludzi, ci na pewno będą Słowakami. Wśród ponad 420 tysięcznej mniejszości słowackiej można wyróżnić 60 tys. ludzi z trwałym pobytem, reszta się w ogóle nie melduje.

Na Słowacji z kolei żyje około 17 tys. Czechów i Morawian co stanowi ok. 1 procent ogółu obywateli Słowacji. Słowaków w Czechach jest ponad 5 procent. W kraju Wacława II studiuje 17 tysięcy Słowaków – jest to 2/3 wszystkich zagranicznych studentów. Tylko 400 Czechów dostało dyplom słowackiej uczelni. Studiują tam, bo u siebie się po prostu nie dostali.

Więcej kasy

Nie ma się co oszukiwać – w Czechach lepiej się zarabia. Średnia płaca w CR to 26 tys. koron, a w SR to tylko 18 tys. (725 EUR) Warto się przenieść, by za tę samą pracę dostać te 8 tysięcy więcej. Najważniejszym czynnikiem motywującym do emigracji, jest to, że Słowak nie potrzebuje pozwolenia na pracę, a języki są na tyle podobne, że nie będzie problemu z szukaniem pracy. Często do przeprowadzki zmusza lepsza czeska uczelnia, albo czeski partner. Dla młodych Słowaków Praga jest pierwszym przystankiem przed zdobywaniem Zachodu.

Pani jest z Polski?

Farmaceutka Zuzana Svítková przyjechała do Pragi za mężem. Bardzo szybko znalazła zatrudnienie w praskiej aptece. Bardzo była zadziwiona, że znalazła tę pracę akurat w dzielnicy, gdzie mnóstwo klientów cierpi na problemy ze słuchem. Powtarzali za nią każde jej zdanie. Gdy zapytała się koleżanek dlaczego tylu klientów jest przygłuchych, one odpowiedziały, że klienci po prostu jej nie rozumieją. Od tego dnia w pracy mówi wyłącznie po czesku.

Jednak sama Zuzana ma problem w sklepach. Ekspedientki często taktują ją wyniośle, gdy mówi po słowacku. Dzieci praktycznie jej nie rozumieją, a syn jej koleżanki zapytał się czy pochodzi z Polski.

Lubimy Was

Słowacy w Czechach mają się nadzwyczaj dobrze. Problem pojawia się tylko przy jakiś konfliktach. Ostatnio wybuchła afera, gdy zamiast Czechów miejsca w czeskich akademikach dostali Słowacy – podaje Naďa Vokušová, redaktor naczelna miesięcznika dla mniejszości słowackiej. – Jesteśmy tu najbardziej lubianą mniejszością, to z nami Czesi mają najmniej problemów.

Otwartą nienawiść do Słowaków Czesi żywili tuż po rozpadzie Czechosłowacji. Obwiniali ich za rozpad wspólnego państwa. Wtedy z ziem czeskich na słowackie przeniosło się 10 tysięcy ludzi. Ci, którzy zostali, nieprzyznawani się do swej narodowości oraz języka. Poza tym Czesi czuli niechęć do Vladimíra Mečiara, autorytarnego słowackiego polityka, którego uważano za negatywną postać – mówi Jan Rychlík, czeski historyk i specjalista od relacji czesko-słowackich.

Po objęciu władzy przez Mikuláša Dzurindu nagle Słowacja przestała być „nacjonalistycznym biedactwem w rogu Europy”. Stała się wzorem. Ale później czeskie gazety przestały informować o tym co dzieje się na Słowacji. Słowackie gazety przestały być dostępne w Republice Czeskiej, a słowackie radio i telewizja prawie znikła z pakietów telewizyjnych operatorów. Jedyna słowacka księgarnia w Pradze ledwo przędzie, a pomysł powstania słowackiej szkoły w Złotym Mieście upadł, gdyż zgłosiło się jedynie siedmioro dzieci.

Czeskie spojrzenie na Słowację jest bardzo stereotypowe. Biedny kraj gdzieś tam pod Tatrami, nienawidzący Węgrów. Górale jedzący tony halušek se zelím.

Słowacy – mówcie po czesku!

Slovenčina jest dla wielu Czechów problemem. Swego czasu w czeskich mediach wybuchła dyskusja dotycząca niechęci Słowaków do używania czeskiego. Znany publicysta Josef Chuchma w dzienniku Mladá fronta Dnes napisał:

Dlaczego niektórzy Słowacy nawet po kilkunastu latach spędzonych w Czechach odmawia używania języka czeskiego? Osłabiłaby się wasza narodowa duma? – i dodał – Przecież Słowacy więcej czytają po czesku niż po słowacku a w ich telewizji leci więcej czeskich filmów i programów niż tych słowackich. Ale to chyba nie jest powód do tego, żeby nieustannie unikać używania języka kraju, który daje im dom i pracę?

Słowacka mniejszość nie ma żadnych dodatkowych przywilejów, nie ma też żadnej audycji w czeskich mediach kierowanych do ich samych. Ostatnio nawet Słowacy protestowali przeciwko czeskiemu dubbingowi w słowackich programach telewizyjnych.

Myślę, że to jak dobrze się ma w Czechach mniejszość słowacka nie wynika z tego, że Czesi ich tak lubią, a raczej dlatego, jak bardzo Słowacy są dla nas obojętni – zakończył gorzko Rychlík.

TEKST WŁASNY POWSTAŁ Z MATERIAŁÓW ZACZERPNIĘTYCH Z CZESKIEGO I SŁOWACKIEGO INTERNETU. 

Puchar Davisa: Czesi po raz pierwszy zdobyli trofeum

Czescy tenisiści po raz pierwszy w historii zdobyli Puchar Davisa. W 100. finale tych rozgrywek pokonali na twardym korcie w O2 Arena w Pradze drużynę Hiszpanii 3-2. Decydujący punkt zdobył wieczorem dla gospodarzy Radek Sztepanek w ostatnim meczu rywalizacji.

Czesi po raz drugi doszli do finału rozgrywek o Puchar Davisa. Trzy lata temu ulegli Hiszpanii 0-5. Wygrywając w Pradze, nawiązali do sukcesu drużyny Czechosłowacji, która zdobyła Srebrną Salaterę w 1980 roku, mając w składzie m.in. Ivana Lendla i Jana Kodesza. Pięć lat wcześniej ci sami zawodnicy musieli przełknąć gorycz porażki w decydującym spotkaniu w Sztokholmie ze Szwedami.

Więcej: tutaj

Nie bać się kraść…czyli Czesi przeciw rządowi

Niestety nie wszyscy Czesi wyjechali za miasto, żeby odpoczywać przy święcie niepodległości. Podobnie jak w Polsce, ulicami czeskich miast przeszły tłumy mieszkańców niezadowolonych z sytuacji w kraju. 

Dzień Walki o Wolność i Demokrację, jak nazwano pochód, spotkał się z ogromnym zainteresowaniem. Czeskie media podały, że na Placu Wacława zebrało się więcej ludzi niż przy świętowaniu 20. rocznicy upadku Żelaznej Kurtyny.

Około godziny 13:00 na centralnym placu Pragi było już ponad 15 tysięcy Czechów. Ogromny tłum zaczął skandować antyrządowe hasła. Hitem stało się hasło „Nie bać się kraść”, które jest zmienionym hasłem prezydenta Masaryka, a odnosiło się do zachowania Klausa kradnącego pióro w trakcie rządowego spotkania. Tłum stawał się coraz bardziej nerwowy. Obywatele wyjęli klucze i inne hałaśliwe przedmioty i zaczęli uderzać. Brzęk kluczy było słychać w całym śródmieściu. Związkowcy, osoby niepełnosprawne, studenci , młodzi komuniści z flagami ZSRR, łącznie ponad 20 tysięcy ludzi domagało się dymisji rządu.

Niektórzy starsi Czesi życzyli sobie, żeby w republice powróciły rządy komunistów. Twierdzili, że „tak dobrze, jak za komuny, nigdy w kraju nad Wełtawą nie było”. 

Sytuacja zaostrzyła się po interwencji policji w sprawie Zdenka Ponerta. O tym słynnym taksówkarzu zrobiło się głośno, gdy jako pierwszy sprzeciwił się obniżeniu przez władze Pragi taryfy za jeden przejechany kilometr w praskich taksówkach: z 99 koron na 28. Gdy policja starała się odholować jego auto z Placu Wacława, gruba narodowców postanowiła interweniować. Doszło do walki młodych wyrostków z policją.

Poza tym jednym incydentem w czeskich miastach było spokojnie.

Foto: idnes.cz

Aksamitna Rewolucja – 17. listopada 1989

Mieszkańcy całej republiki od Chebu aż po Cieszyn oraz od Liberca aż po Mikulov będą sławić przez weekend rocznicę wybuchu Aksamitnej Rewolucji.

To ważne wydarzenie w historii Czech nie traci na swej wartości. Czesi tłumnie i chętnie gromadzą się w miejscach publicznych, aby oddać hołd ofiarom komunizmu oraz aby wspólnie cieszyć się z tego, że są wolni.

Z okazji tego radosnego święta wiele czeskich miast przygotowało ciekawe atrakcje dla swych mieszkańców:

Šumperk – Międzynarodowy Festival Blues Alive. Do miasta zjadą się światowe gwiazdy tego gatunku muzycznego.

Praha:

Objazdowy Festival Dookoła Świata – Kulturním domě Ládví w Pradze;
– Modlitwa za ofiary reżimu w katedrze św. Wita;
– Sedemnásty November – muzyczna akcja w praskim klubie Rock Cafe – współorganizator to Słowacki Instytut. Występy słowackich kapel: Polemic, Billy Barman a Živé kvety.
– Wystawa Światowego Dziedzictwa Czeskiej Republiki – Zmiany na przestrzeni 20 lat – Sala Architektów – 4. piętro ratusza Staromiejskiego.

PRZEGLĄD REGIONALNYCH KNEDLIKÓW – od 11:00 w Hotelu Intercontinental. Będzie można spróbować knedlików z Czech, Moraw, Austrii i Niemiec.

Zámek Slavkov zaprasza na strašidelné prohlídky – spacer szlakiem tutejszych duchów.

Plzeň – w godzinach 10-18 otwarte dla zwiedzających będzie Muzeum Piwa.

Olomouc – Balet Gala w Teatrze Morawskim oraz Futbolowa Wystawa w Vlastivědném muzeum;

Zlín – wystawa przemysłowego designu – Instytut Alternativa.

Brno – wystawa ilustracji z dziecięcych książek – Muzeum Miasta Brno na Zamku Špilberk.

Jutrzejszy dzień to także wspomnienie na zmarłego Vaclava Havla, osoby, która w sposób pokojowy przeprowadziła Czechów przez bramę wolności i demokracji.

To tylko część z atrakcji, jakie są przygotowane dla wszystkich, którzy chcą ten wolny od pracy weekend spędzić z kulturą oraz historią.

Czeskie uzdrowiska

Mam nadzieje, że każdy sobie wypoczął po długim weekendzie. Cieszmy się z tego, że w połowie listopada temperatury sięgają zawrotnych 18 stopni i nie musimy jeździć do sanatoriów i saun się wygrzewać.

Zaciekawiła mnie długa tradycja uzdrowiskowa na ziemiach czeskich. Każdy wie, że na terenie republiki działa mnóstwo (ok 40 uzdrowisk), ale nie każdy wie kto się do tego przyczynił. Najlepsze jest, że w jakiś sposób ta osoba łączy też trzy narody : PL, CZ i Niemcy. Ale po kolei…

Czytaj dalej „Czeskie uzdrowiska”

Jak Czesi obchodzą Dzień Niepodległości?

Każde państwo ma takie święto niepodległości, na jakie stać jego naród. Jakie święto mają Polacy, każdy widzi. – prof. Janusz Czapiński –

Mój kolega Czech, który przyjechał do mnie w odwiedziny, musiał dziś wracać do domu. Tak się stało, że w drodze na dworzec natknęliśmy się na grupy narodowościowe wykrzykujące nacjonalistyczne hasła. Zamaskowane grupy łysolców skutecznie wystraszyły mnie, ale również kolegę Czecha. Czuliśmy się zagrożeni. Było mi wstyd, że Polacy właśnie tak obchodzą swoje święto. „Ten dzień powinien łączyć, a was podzielił”… Zapytałem więc, jak Czesi obchodzą swój dzień niepodległości.

28 października to ważny dzień dla Czechów, choć nie da się ukryć, że nie świętują go tak „hucznie” jak my. Po kilkuset latach ucisku ze strony monarchii, Czesi w porównaniu z naszymi 123. latami powinni mieć chyba z siedem razy huczniejsze obchody.

Jak minęły ostatnie obchody?

94. rocznicę powstania samodzielnej Czechosłowacji rozpoczęło przemówienie prezydenta Republiki Vaclava Klausa. W wielu miastach Czech pod pomnikami  Tomáša Garrigue Masaryka złożono wieńce. Podczas, gdy w Polsce narodowcy wychodzą na ulicę rozbijać szyby i rzucać race, w Republice Czeskiej Czesi wychodzą na ulicę świętować.

W Pilznie na głównej ulicy wystawiono wystawę pokazującą drogę narodu czeskiego do niepodległości. Oprócz tego na ulice wyjechał zabytkowy tramwaj z  numerem bocznym 1918. Dla najmłodszych zorganizowano masz z lampionami oraz inne zabawy. Na taki marsz można bez obaw zabrać swoje dziecko nie obawiając się, że dostanie od kogoś butelką w głowę.

Miasta Republiki tego dnia stają otworem dla swych obywateli. Muzea są darmowe, a na przykład wstęp na baseny i lodowiska kosztuje symboliczne 28 koron (28října). 

W śląskiej Opawie urzędnicy przebierają się w historyczne stroje i oprowadzają mieszkańców po mieście prezentując przy tym historię miasta. W Úštěku z kolei zaczyna się Festiwal Rzemiosł – dwustu wystawców odwiedziło ponad 7 tysięcy Czechów, Morawian i Słowaków.

I choć Słowacy nie uznają 28 października za ich święto narodowe, o wiele bardziej bym wolał, aby świętowanie niepodległości wyglądało u nas tak jak w Czechach: bez burd, bez podziałów i z darmowymi muzeami i teatrami.

Na Hitlera z Czechami

Razem z Czechami mogliśmy pokonać Hitlera i uniknąć wszystkich późniejszych nieszczęść. A pazernemu Beckowi zachciało się Zaolzia i z Niemcami uczestniczył w rozbiorze słowiańskiej Czechosłowacji.

Z czego Czechosłowację zbudowano?

Czechosłowacja uzyskała niepodległość po upadku cesarstwa austro-węgierskiego. Aspiracje terytorialne polityków czeskich sięgnęły wówczas daleko poza etnograficzne granice Czech. Program terytorialny, sformułowany pod koniec I wojny światowej i przedłożony Entencie w lutym 1919 r., obejmował wszystkie ziemie „korony św. Wacława”. Czesi domagali się połączenia ze Słowakami, inkorporacji Rusi Podkarpackiej, korytarza przez tereny austriackie i węgierskie do Jugosławii, poprawek na korzyść Czech od strony Prus, Saksonii, Bawarii i Austrii, w tym włączenia ziemi kłodzkiej i całego Śląska Cieszyńskiego, aż po Bielsko. Program ten udało się politykom czeskim w zasadzie zrealizować.

Niepodległa Czechosłowacja zajmowała terytorium liczące 140 tys. km2 i zamieszkiwało w niej ponad 14 mln ludzi, a szczęśliwy traf uczynił ją państwem należącym do czołówki przemysłowych krajów świata, gdyż tylko traf sprawił, że na jej ziemiach znalazło się 75% przemysłowego potencjału cesarsko-królewskich Austro-Węgier (90% wydobycia węgla, 75% produkcji surówki i stali, 80% produkcji maszyn, taki sam procent produkcji tekstyliów itd.). W 1938 r. Czechosłowacja produkowała po 2,3 mln ton stali i surówki, a było to więcej, niż zdołały osiągnąć Włochy. W Czechach znalazł się nieomal cały przemysł zbrojeniowy byłych Austro-Węgier – na terenie ziem polskich zaborcy nie budowali fabryk uzbrojenia. Ogromne zakłady Śkody zatrudniały ponad 40 tys. pracowników, na potrzeby wojska – i przede wszystkim eksportu – pracowało 13 wytwórni samolotów, 7 – broni pancernej, 6 fabryk dział, 8 – broni ręcznej i maszynowej, 6 – amunicji i granatów.

Zaraz po proklamowaniu niepodległości czescy Niemcy, powołując się na zasadę samostanowienia, ogłosili powstanie niezależnych prowincji niemieckich, dążących do połączenia z Austrią. Wprawdzie ostre działanie czeskich wojsk stłumiło akcję Niemców, ale problem kilkumilionowej mniejszości niemieckiej pozostał. Połączenie ze Słowacją spowodowało konflikt z Węgrami, które niegdyś władały tym obszarem. Wymuszona granica, sięgająca Dunaju, wyszła poza zasięg słowacczyzny i obiektywnie wzmocniła mniejszość węgierską na terenie republiki czechosłowackiej. Również na Rusi Podkarpackiej rząd praski nie zrealizował obiecanej szerokiej autonomii dla Rusinów. Wygrany z Polską spór o Śląsk Cieszyński oznaczał natomiast ponad 100-tysięczną ludność polską wypowiadającą się za połączeniem do Polski.

 

Stało się więc widoczne, że przyszłość Republiki jest uzależniona od okiełznania irredenty niemieckiej i zgodnej współpracy ze Słowakami. Tymczasem Słowacja ustępowała znacznie poziomem zagospodarowania Czechom i Morawom. Rolnictwo słowackie miały zbiory o jedną trzecią mniejsze od rolnictwa czeskiego i nie było przemysłu. Ziemie słowackie stawały się rynkiem zbytu dla wyrobów czeskich, bowiem słaby przemysł rodzimy nie wytrzymywał konkurencji. Kryzys gospodarczy odbijał się głównie na ludności słowackiej, której jedyną perspektywą miała być czechizacja, czyli utrata narodowej odrębności. Na Słowacji rosło rozczarowanie do związku z Pragą. Przybywało zwolenników oddzielenia się od Czech. Procent ludności zainteresowanej obroną Czechosłowacji spadał poniżej granicznej wielkości 50%. Tworzyło to zarodek katastrofy czeskiej państwowości.

————————————————————————————-

Tekst pochodzi z portalu wpolityce.pl. Autorem tekstu jest Romuald Szeremietiew.

Polecam całość!

 

Lidice – wstrząsający zapis dziejów

Wolny niedzielny wieczór postanowiłem przeznaczyć na nadrobienie czeskich filmów. Tak się stało, że wybrałem film Lidice, opowiadającym o masakrze ludności czeskiej podczas II wojny światowej.

Historia została opowiedziana w sposób bardzo mocny. Główny bohater František Šíma trafia do więzienia za zabicie swego syna. Życie w więzieniu płynie mu bardzo spokojnie. Spokojnie jest również w jego rodzinnej wsi Lidice, do której tęskni. Przypadek sprawił, że po zamachu na Reinharda Heydricha, najwyższego rangą przedstawiciela III Rzeszy zabitego przez ruch oporu w Pradze w czasie II wojny światowej, Lidice stają się tłem ogromnej masakry z rąk hitlerowców.
Lidickich mężczyzn rozstrzeliwano. W sumie zamordowano ich 173. Najstarszy miał 84 lata, najmłodszy – 14 lat. Wszystkie budynki – łącznie ze szkołą, kościołem i plebanią – oblano benzyną i spalono.


Resztki budynków wysadzano w powietrze, cmentarz zniszczono, drzewa zrąbano, staw zasypano gruzami. W niektórych miejscach nawet przesunięto koryto potoku, żeby nic nie zostało na swoim miejscu. Miejsce, gdzie stały Lidice, miało zostać gołym polem i nazwa wsi miała zniknąć z map.

Taki obraz swojej wsi zastaje František wracający z więzienia. Zrozpaczony pragnie własnej śmierci…
Film niebywale realistyczny. Klimat tamtych czasów jest bardzo odczuwalny. Z pozoru sielskie życie na wsi, poza zasięgiem wojny burzy obława Niemców. Widzimy rozstrzeliwania, masowe mordy, wywózki do obozów koncentracyjnych. Najbardziej wzruszającą sceną było jednak gazowanie małych dzieci.

Obraz ten to hołd dla wszystkich 340 mieszkańców Lidic zabitych podczas niemieckiej obławy.

 

Krajobraz po wyborach: pomarańczowo-czerwone tsunami

Według nieoficjalnych wyników podanych w sobotę przez czeską Państwową Komisję Wyborczą w dwudniowych wyborach samorządowych i pierwszej turze wyborów uzupełniających do Senatu zwyciężyła opozycyjna Czeska Partia Socjaldemokratyczna (CzSSD).
Po przeliczeniu 99 procent głosów poinformowano, że opozycja zwyciężyła w 9 z 12 krajów (województw). „To pomarańczowo-czerwone tsunami na czeskiej mapie administracyjnej. Policzek wymierzony prawicy. Przegrana prawicy jest tak tragiczna, że aż bije po oczach „ – skomentował dla PAP wyniki wyborów politolog Tomasz Lebeda, nawiązując do pomarańczowego logo socjaldemokracji i czerwonych barw komunistów.

Wyborom towarzyszą spore emocje. Czeskie związki zawodowe zaapelowały do swoich członków, aby nie głosowali na rządzące ugrupowania prawicowe. W skład rządu wchodzą obecnie: Obywatelska Partia Demokratyczna (ODS) premiera Neczasa, ugrupowanie Tradycja Odpowiedzialność Prosperity 09 (TOP 09) oraz grupa byłych posłów dawnego koalicjanta Sprawy Publiczne (VV), skupionych wokół wicepremier Karoliny Peake.

„Gabinet Petra Neczasa jest najgorszym rządem od dziesięciu lat, zwiększa bezrobocie i pogłębia stagnację ekonomiczną. Odmawia dialogu ze społeczeństwem. W latach 2010-2011 zwiększył zadłużenie o rekordowe 320 mld koron (12,8 mld euro). Bez pracy pozostaje pół miliona Czechów. Prawica toleruje korupcję, tuszuje skandale polityczne i podatkowe afery polityczne” – podkreślili związkowcy w oświadczeniu.

„To historyczne zwycięstwo. Teraz nie można już nas ignorować” – powiedział lider ugrupowania Vojtiech Filip. Dotąd partia była izolowana na czeskiej scenie politycznej. Lewica zapowiada jednak odnowienie współpracy z komunistami na poziomie regionalnym, co dodatkowo pogłębia klęskę czeskiej prawicy.

Frekwencja nie przekroczyła 37 procent. „To wcale nie tak dużo. Czesi dali wyraz rozczarowaniu i apatii, odmawiając zaufania wszystkim rządzącym ugrupowaniom” – uznał socjolog Jaromir Volek.

Czeski Internet huczy od komentarzy. Sukces komunistów zaskoczył wszystkich.  Na oficjalną stronę partii włamały się osoby podszywające się pod grupę Anonymous: po zamieszczeniu swego odzewu do Czechów, zablokowali stronę.

Tymczasem Czesi nie pozostawiają na rządzie premiera suchej nitki. Obarczają Naczasa o spowolnienie gospodarcze, zadłużanie się kraju oraz rosnące bezrobocie. Niektórzy znaleźli już sposób na rozwiązanie problemów…

Czy Republika zdominowana przez socjaldemokratów i komunistów zamieni się w Republikę sprzed 1989 roku? Niektórzy twierdzą, że tak:

PAP, czeski internet

 

Klaus w Polsce, Gauck w Czechach

Od oficjalnego powitania na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego rozpoczęła się w czwartek rano oficjalna wizyta w Polsce prezydenta Czech Vaclava Klausa wraz z małżonką.

Po południu Klaus odebrał doktorat honoris causa przyznany mu przez Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego. W uroczystości, podczas której głos zabrał czeski prezydent, wzięła też udział polska para prezydencka. Wieczorem w Pałacu Prezydenckim czeska para prezydencka została podjęta uroczystym obiadem.

W piątek rano prezydenci Polski i Czech wezmą udział w inauguracji polsko-czeskiego forum gospodarczego w jednym z warszawskich hoteli. Następną część dnia czeski prezydent wraz z małżonką spędzą w Krakowie.

– Świat w którym żyjemy jest dla mnie rozczarowaniem. Wydaje mi się, że żyjemy w świecie, który jest znacznie bardziej socjalistyczny, zcentralizowany i etetystyczny, w którym społeczeństwa są mniej wolne i demokratyczne niż sobie kiedyś wyobrażałem. Po obiecującym początku, w dużym stopniu wracamy do ery, w której kiedyś żyliśmy a o której myśleliśmy, że zniknęła na zawsze.

Tymczasem podczas pierwszej oficjalnej wizyty w Czechach prezydent Niemiec Joachim Gauck złożył w środę hołd ofiarom zbrodni nazistowskich popełnionych w Lidicach w roku 1942.

„Musimy pamiętać o niemieckiej odpowiedzialności za masakrę w Lidicach. Dzielimy swój ból z bliskimi ofiar”

– powiedział Joachim Gauck, który przybył do Lidic w 70. rocznicę pacyfikacji wioski, przeprowadzonej w odwecie za udany zamach na niemieckiego zastępcę protektora Czech i Moraw Reinharda Heydricha. Gauck był zarazem pierwszym prezydentem Niemiec, który odwiedził Lidice po II wojnie światowej i złożył wieniec pod pomnikiem lidickich ofiar.

„Kiedy słucham obu naszych hymnów, nie mogę zapomnieć, że byli tu inni Niemcy – naziści. Możemy być szczęśliwi, że teraz oba narody łączy prawdziwa przyjaźń” – oświadczył Gauck.

Obaj prezydenci nie zdołali się jednak porozumieć na temat przyszłości Unii Europejskiej. Przemawiając w trakcie uroczystego obiadu na Hradczanach, Gauck uznał, że „zjednoczenie Europy było na naszym kontynencie największym cudem XX wieku”. Klaus ostrzegł natomiast przed budową „superpaństwa”. „Nie wierzę, że Europę można zjednoczyć strachem przed zadłużeniem i bankructwem. Nie wierzę, że Europa bez demokracji ma przyszłość. Nie wierzę, że można rozwiązać problemy zadłużonych i niezdolnych do konkurowania państw, jeśli zachowają euro” – zaznaczył czeski prezydent.

Źródło: 1, 2.

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑