Pierwszy w Czechach pastafarianin

Lukáš Nový, młody informatyk z Brna, pozostałby zapewne jednym z miliardów anonimowych mieszkańców globu, gdyby nie jego wyznanie. Dokładniej zaś specyficzny „wymóg religijny”, z powodu którego na zdjęciu w wydanym właśnie dowodzie osobistym Czech ma na głowie… durszlak.

5252559-643-452

Nový jest bowiem pierwszym za naszą południową granicą uznanym oficjalnie przez państwo pastafarianinem. Ten termin – będący zlepkiem słowa rastafarianin i włoskiego wyrazu pasta, czyli makaron – oznacza wyznawcę Latającego Potwora Spaghetti. Kościół Potwora Spaghetti powstał w Stanach Zjednoczonych. Religioznawcy zaliczają to wyznanie do joke religions, czyli parodii religijnych. Przedstawiciele Kościoła Potwora oburzają się jednak na takie stawianie sprawy. Na znak swojego wyznania noszą zaś na głowach durszlaki.

 Słyszałem o tym, ale to wyjątkowo rzadki przypadek – mówi portalowi Ceskapozice.cz Pavel Žára, rzecznik prasowy urzędu miasta w Brnie. To właśnie ten czeski serwis jako pierwszy poinformował o wydaniu Novemu nietypowego dokumentu tożsamości. Na stronie Ceskapozice.cz można też ten dowód zobaczyć.

Žára wyjaśnił, że choć faktycznie sprawa jest nietypowa, urząd, który reprezentuje, nie zrobił nic nadzwyczajnego. Zastosował bowiem jedynie obowiązujące w Czechach przepisy prawa, a te mówią, że każdy obywatel, który z powodów religijnych lub zdrowotnych zmuszony jest stale nosić nakrycie głowy, może mieć w dowodzie tożsamości zdjęcie w tym nakryciu, o ile nie rzuca ono cienia na twarz.

Dowód wydany właśnie Novemu jest tymczasowym dokumentem, jaki wyrabia się w przypadku utraty lub kradzieży oryginału. – Zdjęcie z durszlakiem na głowie zrobiono mi na miejscu. Powiedziałem po prostu, że to nakrycie głowy mam z powodów religijnych, ale o to, do jakiego Kościoła należę, już nikt mnie nie pytał – powiedział Novy portalowi. – Wyznanie to w XXI wieku sprawa prywatna – dodaje z szelmowskim uśmiechem (jak relacjonuje Ceskapozice.cz).

Lukáš Nový to pierwszy uznany przez państwo czeskie pastafarianin, ale nie pierwszy oficjalny wyznawca Latającego Potwora Spaghetti w Europie Środkowej. W 2011 roku Austriak Niko Alm wyrobił sobie prawo jazdy ze zdjęciem, na którym również miał na głowie cedzak do makaronu. O to, by mieć taką fotografię, austriacki pastafarianin musiał się jednak starać trzy lata. Początkowo urzędnicy odrzucili jego wniosek i Alm dochodził swoich praw przed sądem.

Kiedy doczekamy się pierwszego polskiego pastafarianina, który będzie się mógł pochwalić dowodem osobistym z wyjątkową fotografią? Chyba nieprędko. W marcu tego rokuminister administracji Michał Boni odmówił bowiem wpisania do oficjalnego rejestru Kościołów i innych związków wyznaniowych Kościoła Latającego Potwora Spaghetti. Stwierdził, że ten Kościół nie został stworzony w celu wyznawania i szerzenia wiary religijnej. Wnioskodawcy zapowiedzieli odwołanie od tej decyzji oraz wniesienie wielu skarg, m.in. do Naczelnego Sądu Administracyjnego i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

W materiale, jaki przygotował portal Ceskapozice.cz, jest też polski akcent. To cytat z posła Ruchu Palikota Armanda Ryfińskiego, który stwierdził po prostu: Pastafarianie walczą z dominacją Kościoła katolickiego.

Źródła: dziennik.pl, ceskapozice.cz

Reklamy

Wycieczka do Brna

Historyczna stolica Moraw, liczące ponad 400 tys. mieszkańców jest drugim co do wielkości miastem w Republice Czeskiej. Ważny ośrodek przemysłowy, transportowy i naukowy. Z sześcioma wyższymi uczelniami wyróżnia się na tle innych morawskich miast. Niezwykle spokojne i przyjazne miasto Brno.

brno1

Szybki urlop w Republice Czeskiej miał służyć odpoczynkowi, ale okazało się, że dusza podróżnicza jest silniejsza niż potrzeba relaksowania się na wzgórzach Petřína. Wsiadłem do żółtego autobusu i czytając środowy „Blesk” oczekiwałem na przystanek w stolicy Moraw.

 O Brnie słyszałem wiele różnych opinii, postanowiłem na własnej skórze przekonać się, które są prawdziwe, a które nie. Moim przewodnikiem po mieście był kolega mieszkający tam już ponad rok. Tuż przy samym dworcu jest zabytkowa część miasta, dlatego już po kwadransie mogliśmy cieszyć oczy starymi kamienicami wokół Náměstí Svobody. Jedyne co zaskakuje to ogromne dildo pośrodku placu, służące jako zegar słoneczny. Plomby w postaci komunistycznych budowli wplecionych w starą zabudowę Rynku również trochę szpecą krajobraz. Całość czyta i schludna.

brno2

Miasto w porównaniu z Ostrawą tętni życiem. Podobno w tę środę ludzi było w mieście wyjątkowo mało, ze względu na wyjazd studentów, jednak w centrum widać było wielu turystów.

 Wszystkie atrakcje turystyczne znajdują się blisko siebie także obejście miasta zajmuje około 2 – 3 godzin. Warto zatrzymać się na obiad w jednej z wielu restauracji wokół Rynku. Podczas picia piwa człowiek się bardzo otwiera. Mój kolega zdradził mi, że cierpi na brak czeskich znajomych. Podobno czescy studenci niechętnie się zaprzyjaźniają z obcokrajowcami. Jedyna wymiana serdeczności okazywana jest poprzez odpowiedzenie „Ahoj”. Kumpel skusił się nawet o stwierdzenie, że Czesi mają gdzieś ludzi z innych krajów, po prostu się nimi za bardzo nie interesują. Konflikt między Czechami a Morawiakami również jest wciąż żywy. Mieszkańcy Moraw niechętnie słuchają o tym co się dzieje w Czechach, ochoczo jednak opowiadają dziesiątki dowcipów o prażanach. 

Główne atrakcje turystyczne Brna to przede wszystkim:

  1. Zamek Špilberki wzgórze zamkowe – to najpierw zamek, później twierdza, a w końcu kluczowy element fortecy jaką stało się w XVII wieku Brno. Wybudowany na tyle skutecznie, że miasto odpierało ataki, które przychodziły podczas licznych w naszej części Europy wojen. Wykorzystywany także jako więzienie zapisał smutną kartę w historii narodów walczących o wyzwolenie się spod władzy Cesarstwa Austriackiego.zamek1

  2. Katedra Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Brnie – Sylwetka świątyni, znakomicie rozpoznawalna m.in. dzięki umieszczeniu jej na na monecie 10-koronowej, jest jednym z symboli miasta. Oryginalnie zbudowana w stylu romańskim została przebudowana w XIII wieku w stylu gotyckim. Przez kolejne przebudowa zatraciła czystość stylu architektonicznego – obecna forma to efekt przebudowy z przełomu XIX i XX stulecia, gdy nadano budynkowi neogotycki styl i ukończono wieże.
  1. Zbudowa Náměstí Svobody.
  2. Szereg kościołów i klasztorów
  3. kąpielisko miejskie – miejsce, gdzie rzeka Svratka rozszerza się tworząc jezioro. Organizowane są tam w sezonie letnim przeprawy statkami pasażerskimi. Infrastruktura sportowa ściąga tam spragnionych aktywnego odpoczynku. Zaciszne brzegi rzeki ściągają tam również nagusów, którzy mogą się opalać na słynnej plaży nudystów.kapielisko 

Niewątpliwą zaletą Brna jest dobre jego skomunikowanie z innymi atrakcyjnymi rejonami Moraw, takimi jak na przykład Znojmo, Mikulov czy położony na północ Ołomuniec.

 WIĘCEJ ZDJĘĆ Z BRNA TUTAJ

Piwny tramwaj w Brnie

– Skoczymy na jednego? – Jasne, tylko sprawdzę w rozkładzie, o której kanjpa przyjedzie! Ten zmyślony dialog może okazać się już wkrótce prawdziwy. W Brnie powstaje właśnie pierwszy w Republice Czeskiej piwny bar w tramwaju. Pierwszy kurs już w najbliższą sobotę.

tram

Na pomysł piwnego tramwaju wpadło miejskie przedsiębiorstwo komunikacyjne: „Chcemy popularyzować transport miejski a dodatkowo dać możliwość zabawy” – stwierdziła Linda Škrancová z MHD.

„Typowy brniak jeździ šalinou (tramwajem) i pije Starobrno”

O zaopatrzenie ma zadbać brneński browar Starobrno. Rzecznik browaru Petr Syřiště, cieszy się, że turyści będą mogli zobaczyć piękne Brno rozkoszując się smakiem piwa. W tramwaju będą stoły, ławki a także toaleta. Podobne pojazdy jeżdżą już w Wiedniu, Brukseli czy Melbourne – są tam nazywane restauracjami.
Pijaków się nie boimy

Według władz miasta, turyści ale również mieszkańcy nie muszą obawiać się o swoje bezpieczeństwo. W tramwaju będzie obsługa, która zadba o porządek w pojeździe. Na razie tramwaj będzie jeździł wyłącznie na zamówienie. Cena wynajmu nie jest jednak dotąd znana. Pod koniec roku „praty tramvaj” będzie jeździł już regularnie, ratusz ustala  na jakiej linii.

FOTO TUTAJ 

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑