Oskar – powrót dawnego operatora

Ilu z Was by chciało, aby w Polsce powróciła marka Idea z charakterystycznym logo przypominającym promienie słoneczne wokół litery „i”? Wiadomo, że najlepiej sprzedaje się to, co dobrze się kojarzy.

oskar

Z tego założenia wyszedł właściciel marki Vodafone Czech Republic i zamierza odświeżyć zapomniane już logo sieci Oskar – swego poprzednika, którego przejął. Na bazie znanego logo buduje własnego operatora wirtualnego.

Jak zapowiada Vodafone, oferta Oskara ma być niesłychanie prosta i przejrzysta. Usługi Oskara mają ruszyć już na początku grudnia tego roku.

Oferty obecnych operatorów są bardzo skomplikowane, zawierają haczyki i niejasności. Chcemy aby Oskar kojarzył się ludziom z najbardziej uczciwą, przejrzystą i prostą ofertą – mówi przedstawiciel Vodafonu Petr Dvořák. 

Vodafone kupił Oskara w 2005 roku. Operator jest teraz najmłodszym graczem na czeskim rynku skupiającym 3,3 milionów klientów. Liczba abonentów w ostatnim czasie zaczęła się znacznie zmniejszać. Prosta oferta Oskara ma powstrzyać ten trend.

Oferta Oskara jest bardzo przejrzysta: rozmowy do wszystkich sieci za 2 korony, SMS za 1,5 korony. Pakiet danych 60 MB w cenie 49 koron, a pakiet 200 MB za 149 koron.

Do końca kwietnia 2014 Oskar daje w gratisie co miesiąc pakiet 500 kB danych – nie wystarczy to jednak nawet na sprawdzenie maili… Czy Oskar przyciągnie do sieci Vodafone nowych klientów? Okaże się już w grudniu.

Korona czeska – niski kurs cieszy Polaków

Po raz pierwszy od 2002 r. Narodowy Bank Czech (ČNB) podjął interwencję na rynku wymiany walut, dokonując dewaluacji narodowej waluty celem nakręcenia eksportu, który jest główną siłą napędową gospodarki państwa oraz inflacji, uważanej za zbyt niską.

koruna-380

„W czasie 30 minut euro podskoczyło o jedną koronę, praktycznie do poziomu narzuconego przez bank centralny. Tak szybki spadek wartości korony jest bezprecedensowy w tym tysiącleciu”, piszą Hospodářské Noviny.

Gazeta tłumaczy, że jest to „logiczny skutek” sytuacji, w której „gospodarka nie potrafi wyjść z cyklu umiarkowanych wahań, czy to w górę, czy w dół”.

Dla dziennika gospodarczego inicjatywa ČNB, którą nazywa „wypowiedzeniem wojny na rynku monetarnym”, nie jest „złym pomysłem, kiedy nie ma się alternatywy. Nie wiadomo jednak, co bank centralny zamierza zrobić, jeżeli nie wszystko pójdzie zgodnie z planem”.

Na decyzji ČNB korzystają również Polacy podróżujący do Czech. Czeska waluta potaniała średnio około 1,5 gr na 1 koronie: za 100 koron nie zapłacimy już 16,5-17 zł, ale około 15,30 zł (dane NBP na dzień 20-11-2013).

Miłość w kolorze blond – Miłość blondynki – recenzja

– Niektóre kobiety są krągłe jak gitary… tak? A ty też wyglądasz jak gitara, ale zrobiona przez Picassa – powiedział Milda do Anduli. Ta nie widziała, kim jest Picasso ani czym jego Gitara, dopytała więc i usłyszała: To jest malarz. On tak malował, że oko jej namalował tu, a nogę gdzie indziej. To było wystarczające wytłumaczenie, by słowa te uznać za przejaw wielkiej miłości. O poszukiwaniu uczuć, życiu w świecie iluzji i dojrzewaniu w czeskim miasteczku, w którym na szesnaście kobiet przypada jeden mężczyzna jest Miłość blondynki – jeden z nielicznych iście czeskich filmów Miloša Formana.

Małe czeskie miasteczko, w którym dzieje się akcja filmu ma niebywałą strukturę demograficzną, niemal nie ma w nim mężczyzn. Jednakże funkcjonowanie miejscowej fabryki bez nich nie jest łatwe. Stąd pomysł, aby ściągnąć do pracy czeskich rezerwistów. W fabryce zaś może odbyć się pierwsza zakładowa impreza z prawdziwego zdarzenia. I tak są kobiety i mężczyźni, stoliki, nieco skrzypiąca orkiestra, nieśmiałe spojrzenia i zaloty.

Miłość blondynki
Miłość blondynki

Główną bohaterką Miłości blondynki jest Andula (Hana Brejchová), pracownica fabryki. Dziewczyna ma duże, ufne oczy, okrągłą buzię i ogromną nadzieję, że ktoś ją pokocha. – Gdy wychodzi po 8 godzinach z fabryki, nie ma jej kto przytulić, nikt jej nie pocałuje – mówi jeden z bohaterów, stąd wystarczy spojrzenie młodego pianisty (Vladimír Pucholt), by uwierzyła, że znalazł się ten jedyny. Bohater filmowy Nowej Fali ze swoją naiwnością, dziwnością i licznymi wadami obecnie może być narażony na krytykę, ale nowofalowy film jest obrazem prawdziwych ludzi, z ich iluzjami i samooszukiwaniem się włącznie. Zwraca się zatem w kierunku odwrotnym niż ten sprzed pięciu lat, z charakterystyczną ironią, apatią i sceptycyzmem w odbiorze rzeczywistości.

Miłość blondynki
Miłość blondynki

Film ten przygląda się temu, jakie jest miejsce człowieka w społeczeństwie uprzemysłowionym lat 60. Swe zainteresowanie kieruje w stronę problemów uniwersalnych jak choćby wyobcowanie jednostki. I chociaż współcześnie to wspólny mianownik dla podstawowych problemów ludzkiej egzystencji ukazywanej w kinie, nie możemy pominąć faktu, że masowa popularyzacja tego zjawiska nastąpiła dopiero w ówczesnym okresie.

Nowa Fala wychodzi od subiektywnej ekspresji, a następnie zmierza w stronę głębszej analizy rzeczywistości. I w ten nurt wpisuje się genialna, niemal legendarna już scena miłosna z Miłości blondynki: z przywołanym na wstępie dialogiem o Gitarze Picassa, dziewczęcym poczuciem wstydu i wyczuwalną nutą erotyki. Naturalnie przywodzi ona na myśl Kudnerowskie opisy miłości między kobietą a mężczyzną. Miłości, która zamiast idealizacji dostarcza pewną dozę delikatnej ironii.

Miłość blondynki
Miłość blondynki

Inspiracją do napisania scenariusza Miłości blondynki była historia z życia. Miloš Forman pewnego wieczoru, w Pradze spotkał młodą dziewczynę z Varndorfu. Niosła walizkę, była smutna, ale pogodzona ze swoim losem. Jak się okazało po krótkiej rozmowie, w rodzinnym miasteczku poznała Prażaka, który podał jej swój błędny adres. Forman wysłuchał jej historii i odwiózł do domu. Po pewnym czasie spotkał się z Ivanem Passerem i Jaroslavem Papouškem, zapytał ich, czy na motywach tego zdarzenia możliwe jest zrobienie filmu. I tak z historii jednej, zagubionej blondynki, powstał film o międzynarodowym znaczeniu, który samemu Formanowi otworzył nowe horyzonty. Warto wspomnieć, że Miłość blondynki była m.in filmem otwierającym Festiwal Filmu w Nowym Jorku w 1966 roku. Po niespełna 50 latach Nowa Fala naturalnie nie jest już nowa, wciąż jednak pozostaje żywa.

Autor: Beata Poprawa

Miłość blondynki (Lásky jedné plavovlásky)

  • Reżyseria: Miloš Forman
  • Scenariusz: Miloš Forman, Jaroslav Papoušek, Ivan Passer, Václav Šašek
  • Premiera: sierpień 1965 (świat)
  • Produkcja: Czechosłowacja

Czesi wstydzą się, że są Czechami

Przy okazji polskiego Święta Niepodległości, które bardziej dzieli Polaków niż łączy, przyjrzyjmy się temu jak wygląda zagadnienie dumy narodowej wśród naszych południowych sąsiadów.

ABC2d3536_vlajka

Ze swojego obywatelstwa jest dumnych jedynie 39 proc. Czechów. 42 proc. z nich nie wstydzi się swego pochodzenia, ale nie jest też z narodowości zadowolona. Każdy siódmy Czech wstydzi się swego pochodzenia. Te smutne dane przedstawiło Centrum Badania Opinii Publicznej (czes. CVVM). 

Gdyby można by wybrać kraj, w którym chce się zamieszkać 1/3 Czechów zmieniłaby swoją ojczyznę na inną ziemię. Za przynależność do czeskiego narodu wstydzi się 14 proc. Czechów, z czego 2 proc. wstydzi się bardzo. Dumni ze swojej ojczyzny są raczej osoby powyżej 60 roku życia o poglądach bardziej prawicowych oraz ci bardziej wykształceni. 

W porównaniu  z poprzednimi latami widać, że niezadowolonych przybywa. Maleje również liczba dumnych z ojczyzny Czechów. Podczas badania należało również odpowiedzieć, czy uważamy, że nasi rodacy mają podobne zdanie niż my. Okazało się, że 1/4 badanych uważa, że inni również wstydzą się swego pochodzenia. 

Chociaż Czesi nie są zadowoleni z tego, że są Czechami, Republika Czeska jako kraj do życia bardzo im się podoba. Na miejsce swego życia wybrałoby ją aż 65 proc. respondentów. Wśród wymienionych uczestników badania przeważają ci, w wieku powyżej 60 lat o lewicowych poglądach. Jeszcze w roku 2001 tych, którzy chcą mieszkać w Czechach było aż 80 procent. Grupą, która najbardziej się wstydzi swej ojczyzny jest grupa wiekowa 15 – 29 lat. Młodych razi czeska polityka i rosnące bezrobocie. 

Badanie przeprowadzono między 7 a 14 października na reprezentatywnej próbie 1039 Czechów. 

Źródło

Amazon w Czechach: 10 tys. miejsc pracy

Sklep internetowy Amazon w przyszłym roku zamierza otworzyć w Pradze i Brnie dwa nowe centra dystrybucyjne. Wraz z polskim oddziałem mają obsługiwać Europę Środkową i Wschodnią.

Magazyn Amazona w USA
Magazyn Amazona w USA

Firma nie ma zamiaru zamykać już istniejących siedzib – po prostu reaguje na ogromny popyt na swoje usługi we wschodnich częściach starego kontynentu. Amazon wydał oświadczenie, w którym zapewnia, że Czechy dla niego to partner strategiczny ze względu na położenie w sercu Europy, dobrych pracowników oraz świetne skomunikowanie z resztą kontynentu. 

Magazyny firmy o powierzchni 95 tys. metrów kwadratowych mają wyrosnąć pod dwoma największymi czeskimi miastami w drugiej połowie 2014 roku. Będą usytuowane przy głównych szlakach komunikacyjnych Republiki Czeskiej. 

Do trzech lat po otwarciu ma tam pracować około czterech tysięcy ludzi (oraz dodatkowe sześć tysięcy w sezonie zwiększonej sprzedaży). 

W Pradze w pobliżu Lotniska Vaclava Havla ma się również znajdować centrum reklamacyjne, które będzie obsługiwało również niemiecki rynek. 

Amazon obiecuje pracownikom magazynu płacę w wysokości 100 koron za godzinę plus premie. Miesięcznie będzie można zarobić do 19 tys. koron. Właśnie trwa nabór na te stanowiska. 

Nicky Tučková szuka chłopaka w Polsce

Po ogromnym sukcesie poprzedniego singla „Rich Boy” Nicky Tučková, gwiazda czeskiej estrady, postanowiła nagrać kolejny swój przebój tym razem po polsku.

Nicky Tučková
Nicky Tučková

W sieci ukazał się drugi już utwór Nicky, który na szczęście nie zwiastuje jeszcze żadnej płyty artystki. Biorąc pod uwagę fakt, że dziewczyna ta jest bardzo popularna i rozchwytywana (kontrakt z producentem opon), jest to jedynie kwestia czasu, gdy znajdzie się ktoś, kto tę płytę będzie chciał jej wydać… Nie wiadomo czy sponsorem jej „deski” nie będzie Karel Schwarzenberg, który jest fanem Nicky i nawet udzielił jej wywiadu. 

Piosenka „Szukam Cię, Miłoszu!” powstała z sentymentu za polskimi pierogami i żubrówką. Nicky swego czasu była z wizytą w Warszawie i do dziś wspomina traumę jako wywołało na niej to miasto. Stwierdziła, że Czesi, którzy porównują polską stolicę do Moskwy mają rację. Biedulka skarżyła się jeszcze na to, że gdy się tylko rozpędziła ze zwiedzaniem i z zakupami na Nowym Świecie, musiała zatrzymać się pod „jakąś palmą i  że dalej już nic nie było ciekawego”

Z racji tego, iż tylko okolice Nowego Światu są tłumnie odwiedzane przez turystów, Nicky właśnie w tym miejscu natknęła się na polskiego chłopaka imieniem Miłosz. Miły dżentelmen zaprosił ją najpierw na kawę. Podczas rozmowy wymieniali się swoimi poglądami na temat polsko-czeskich stereotypów. Rozmowa byłą tak owocna, że zakończyła się oglądaniem „Bolka i Lolka” na dobranoc. Po wspólnej długiej i upojnej nocy Nicky stwierdziła, że chce zostać Polką. Czesi już się cieszą – wszak pozbędą się tej „przybłędy” i „beztalencia” („Niech idzie sobie do Polski i tam robi wiochę” – z komentarzy pod forum).

Hit „Szukam Cie, Miłoszu” (z Warszawy – red.) powstał w wyniku tęsknoty za chłopakiem z Polski, który ulotnił się z hotelu wcześnie rano, zanim piosenkarka zdążyła się obudzić. 

 

Czechy otwierają granice Ukraińcom

Czechy są drugim po Słowacji krajem strefy Schengen, który zapowiedział liberalizację przepisów wizowych dla obywateli Ukrainy. 

 Praga zadeklarowała też zwiększenie liczby placówek konsularnych na terytorium Ukrainy, a także złagodzenie rygorów wizowych na początek dla turystów. Chodzi o wydawanie wiz wielokrotnych i długoterminowych dla osób przybywających do Czech w celach niezarobkowych. Zdaniem prezydenta Milosa Zemana to tylko pierwszy krok do dalszego zacieśnienia stosunków między oboma państwami. A nieoficjalnie – także zachęta dla Kijowa, by wytrwał w swym proeuropejskim wyborze. Otwarcie europejskiego rynku pracy jest jednym z haseł, jakimi przekonuje się Ukraińców do stowarzyszenia z UE, nie tłumacząc jednak przy tym, że sama umowa szykowana do podpisania w Wilnie bynajmniej takiego rozwiązania nie wprowadzi. Ba, jest ono niemal całkowicie nierealny wobec kryzysu w Unii i narastającej tendencji raczej do zamykania, a nie otwierania gospodarek narodowych przez kraje „starej UE”. Również decyzje Pragi i Bratysławy przynajmniej formalnie nie stanowią w tym zakresie przełomu, służąc raczej PR-owskim celom tych stolic z jednej, a władz w Kijowie z drugiej strony.

Relacje czesko-ukraińskie są o tyle delikatne, że azyl w Czechach otrzymał mąż Julii Tymoszenko, Aleksander. Prezydent M. Zeman zastrzegł jednak, że nie będzie ingerował w wewnętrzne sprawy Ukrainy i podczas swej wizyty nad Dnieprem nie zamierza sprawy wypuszczenia byłej premier stawiać na ostrzu noża. Dla równowagi czeski przywódca zastrzegł też, że podtrzymuje swoją wcześniejszą prognozę o możliwości rozszerzenia UE nawet o… Rosję „w perspektywie najbliższych 20 lat”

Żądanie wypuszczenia J. Tymoszenko jeszcze przed wileńskim szczytem (18 listopada) najostrzej stawiają obecnie Wielka Brytania, Holandia i Szwecja, grożąc w przeciwnym razie zablokowaniem podpisania umowy stowarzyszeniowej między UE a Ukrainą. 

geopolityka.org

Ostrawa pozwała państwo czeskie za smog

Po trzech latach od złożenia wniosku przed praskim sądem rusza niecodzienny proces. Miasto Ostrawa pozwało Republikę Czeską za smog. Magistrat twierdzi, że państwo nic nie robi, aby poprawić sytuację najbardziej zanieczyszczonego regionu w kraju.
smog
„Ostrawa to nie Azja, która rządu nie interesuje. Jestem przekonany i mogę udowodnić, że rząd nie podejmuje wystarczających działań, w związku z tym przedmiot pozwu jest nadal aktualny” – mówi burmistrz Ostrawy Petr Kajnar. Uważa on, że państwo, które dysponuje miliardami koron na ochronę środowiska, nie może ograniczyć się do przeznaczenia kilku milionów na wymianę kotłów. 

W rozmowie z czeskim radiem Kajnar powiedział, że „poprawa stanu środowiska naturalnego oznacza współpracę różnych rządowych organów takich jak ministerstwa transportu, środowiska czy spraw zagranicznych, które musi zająć się wpływem Polski, a jest on bardzo duży – jeśli nie największy”. „To wszystko to są rzeczy, którymi miasto nie może się zająć” – podkreślił. 

Samorządowcom nie podoba się też brak możliwości kontroli tego, czym opalane są przydomowe kotłownie. 

Tymczasem ministerstwo środowiska uważa, że jakość powietrza w okolicach Ostrawy się poprawia. Jednocześnie przypomina, że już teraz realizowane są projekty dotujące wymiany kotłów grzewczych czy redukcję emisji pyłów przez huty, a także prowadzone są rozmowy ze stroną polską. Jan Kuzel z departamentu ochrony powietrza ministerstwa środowiska uważa, że problem nie jest czarno-biały, a wina leży także po stronie Ostrawy. 

„Z naszego punktu widzenia pozew jest nieadekwatny i nieuzasadniony. Jest to jedynie efekt walki politycznej, jaka toczyła się przed wyborami w 2010 roku. Ministerstwo środowiska od wielu lat pracuje na rzecz kraju morawsko-śląskiego, aby się tam łatwiej oddychało” – wyjaśnił. 

Latem udało się Czechom uzyskać z funduszy unijnych 1,1 miliarda koron na zmniejszenie emisji pyłów w trzynieckich zakładach metalurgicznych ArcelorMittal. Z kolei w ramach programu indywidualnej wymiany kotłów grzewczych mieszkańcy regionu wykorzystali już ponad 160 milionów koron. 

Za pierwszym podejściem miejski sąd odrzucił pozew Ostrawy, jednak decyzją Sądu Najwyższego sprawa wróciła na wokandę. Jeżeli państwo przegra proces, prawdopodobnie otworzy to obywatelom drogę do starania się o odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu powstały w wyniku wysokiego zanieczyszczenia. Kraj morawsko-śląski jest obecnie najbardziej zanieczyszczonym regionem w Czechach. Wynika to z wysokiego uprzemysłowienia tych terenów oraz przestarzałych technologii wykorzystywanych zarówno w przemyśle, jak i przy ogrzewaniu domów prywatnych. 

Z Pragi Tomasz Dawid Jędruchów 

National Geographic: Praga – miasto oszustów

Kanał National Geographic, który nadaje swój sygnał w 171 krajach świata zadarł z włodarzami Miasta Stołecznego Pragi. Na swojej antenie wyemitował kontrowersyjny dokument „Praga – miasto oszustów” czym wywołał istną burzę.

Kadr z dokumentu
Kadr z dokumentu

Twórca programu dokumentalnego a zarazem główny jego bohater Conor Woodman nagrywał każdą minutę swego pobytu w Pradze. Chciał udowodnić, że na każdym kroku turyści są narażeni na oszustów. Przedmiotem zainteresowania Woodmana były między innymi kluby nocne, taksówki oraz dilerzy narkotyków. Można było również zobaczyć jak podczas zakupu parka w rochliku sprzedawca nie chce wydać kilku tysięcy koron reszty.

 Dokument wywołał skandal. Dziennik Právo ujawnił, że podczas kręcenia filmu użyto aktorów, a wymienione firmy taksówkarskie nie istnieją już kilka lat. Rzeczniczka NG w Czechach i na Słowacji Lada Dobrkovská odrzuca jednak wszystkie zarzuty i twierdzi, że w dokumencie zostały pokazane jedynie prawdziwe wydarzenia. Według niej, to co się dzieje w Pradze może się stać w każdym dużym mieście turystycznym, a film jest po prostu przestrogą. Zobaczcie sami:

Czesi nie znają języków – skończą z dubbingiem?

Zaczęło się kilka tygodni temu od grupy uczniów, która pragnie, aby w telewizji publicznej nadawano więcej materiałów w językach oryginalnych z napisami. Debata w sprawie dubbingu w telewizji przeistoczyła się w prawdziwą ogólnonarodową polemikę.

Znajomość języka angielskiego (państwa UE) źródło: Eurobarometr
Znajomość języka angielskiego (państwa UE) źródło: Eurobarometr

Ze wszystkich narodów Unii Europejskiej Czesi mówią po angielsku najgorzej”, lamentuje dziennik Mladá Fronta Dnes, który przypomina, że wraz z Hiszpanami zajmują ostatnie miejsce na liście Eurobarometru dotyczącej znajomości języka angielskiego.

Dziennik zauważa, że uczniowie znaleźli sojusznika w osobie ministra edukacji Dalibora Štysa, który wezwał telewizję publiczną do nadawania więcej programów edukacyjnych w języku angielskim.

Podobno oglądanie pół godziny dziennie angielskiego filmu w oryginale pozwala lepiej poznać nowe słowa i nauczyć się akcentu. Dlatego studenci apelują do Czeskiej Telewizji, aby przestawała nadawać programy z czeskim dubbingiem.

Ministerstwo Edukacji chce aby w telewizji emitowano programy dla dzieci w angielskiej wersji językowej. Podobno już nakazało zakupić stacjom tego typu programy.

Przeciwni temu pomysłowi są oczywiście aktorzy, którzy za podkładanie swego głosu w filmach otrzymują duże pieniądze. Dziwi mnie fakt, że temat powraca od dwóch lat niczym bumerang i wciąż nic się nie dzieje w tej kwestii.

Źródło: tn.cz

Komuniści u władzy? Kampania rozpoczęta

Jeżeli wybory parlamentarne w Czechach odbyłyby się dziś, wygraliby komuniści wspólnie z socjaldemokratami. Jednak do rządzenia potrzebowaliby jeszcze jednego koalicjanta. Dotychczasowe partie rządzące będą musiały przejść do opozycji.

foto: idnes.cz
foto: idnes.cz

29 proc. dla Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej (CzSSD), 14,5 proc. dla Komunistycznej Partii Czech i Moraw (KSCzM) – to wyniki najnowszego sondażu wyborczego w Czechach. Trwa tam kampania związana z przedterminowymi wyborami parlamentarnymi. Partie dotychczasowej koalicji (ODS i TOP 09) mogą liczyć na 9 proc. oraz 10,5 proc. poparcia. Czarnym koniem tegorocznej kampanii okazała się partia przedsiębiorców TAK (ANO), która w sondażach zyskuje dziś 11 proc. poparcia. Ponieważ socjaldemokraci i komuniści najprawdopodobniej nie będą w stanie rządzić samodzielnie, konieczne będzie pozyskanie trzeciego koalicjanta. Szansę na znalezienie się w parlamencie ma również Partia Praw Obywateli – Zemanowcy (SPOZ) skupieni wokół prezydenta – Milosza Zemana. 

Mimo iż Zeman ogłosił wybory 28 sierpnia, kampania rozpoczęła się już na początku tego miesiąca – zaraz po tym, jak nominowany przez prezydenta gabinet Jerzego Rusnoka nie uzyskał wotum zaufania. Lecz choć do głosowania pozostały zaledwie trzy tygodnie, kampania nadal jest niemrawa. Praktycznie dopiero od tygodnia na ulicach miast oraz w prasie można spotkać ogłoszenia poszczególnych kandydatów oraz mniej lub bardziej konkretne hasła wyborcze. Nadal jednak do rzadkości należą spoty telewizyjne. W radiu kampania wyborcza jest praktycznie nieobecna. 

Walka o elektorat toczy się przede wszystkim między socjaldemokratami i komunistami. Ich hasła wyborcze skupiają się przede wszystkim na krytyce poprzedniego rządu, który przez cały czas urzędowania targany był niezliczonymi skandalami korupcyjnymi. Wśród najpoważniejszych obietnic wyborczych jest zwiększenie pomocy socjalnej oraz walka z problemami społecznymi. 

Obecna kampania jest wyjątkowo trudna dla ODS i TOP 09. Ponieważ poprzednia koalicja rządowa została odsunięta od władzy w wyniku afery korupcyjno-obyczajowej, partie te borykają się z ogromną niechęcią wyborców. Dlatego też byli rządzący zrezygnowali ze składania obietnic, a jedynie skupiają się na przestrzeganiu przed komunistami i socjaldemokratami, którzy ich zdaniem chcą doprowadzićCzechy do zapaści ekonomicznej. Jednocześnie lider TOP 09 Karel Schwarzenberg prowadzi intensywną kampanię bezpośrednią polegającą na odwiedzaniu czeskich gospód i organizowaniu dla wyborców swojskich spotkań przy piwie. 

Zupełnie inne podejście do kampanii wyborczej wybrał ruch TAK (ANO). Jego liderem jest Andrzej Babisz – największy w Czechach producent żywności, który znacznie wzmocnił swoją pozycję dzięki intensywnej i konsekwentnej kampanii medialnej skierowanej przeciwko polskim produktom spożywczym. Zarówno on jak i członkowie jego ruchu skupiają się na hasłach odwołujących się do wspierania przedsiębiorczości i obrony czeskiego rynku przed zagranicznymi (w szczególności polskimi) produktami. 

Z kolei kampania Zemanowców opiera się na osobistym i otwartym poparciu głowy państwa. Mottem przewodnim kampanii jest hasło „Powstrzymaliśmy Kalouska”, które odnosi się do byłego ministra finansów z partii TOP 09. Ten bowiem od lat jest kojarzony z największymi aferami korupcyjnymi, do jakich dochodziło w Czechach od upadku komunizmu. 

Głosowanie odbywać się będzie w dniach 25 i 26 października. Do walki o 200 poselskich mandatów stanęło 5923 kandydatów z 23 partii i komitetów wyborczych. 

Przedterminowe wybory zostały ogłoszone w wyniku samorozwiązania niższej izby parlamentu. Było to konsekwencją afery korupcyjno-obyczajowej, która doprowadziła do upadku koalicyjnego rządu premiera Petra Neczasa. Za samorozwiązaniem parlamentu głosowało 140 deputowanych. 

Z Pragi Tomasz Dawid Jędruchów 

Źródło: wyborcza.pl

Vaclav Klaus wzywa Czechów do opuszczenia UE

Były pre­zy­dent Czech Vac­lav Klaus, za całe zło we wła­snym kraju, wini Unię Eu­ro­pej­ską. W ob­szer­nym wy­wia­dzie dla dzien­ni­ka “Mlada Fron­ta Dnes”, wzywa też Cze­chów do opusz­cze­nia wspól­no­ty.

klaus

Klaus uważa nad­cho­dzą­ce wy­bo­ry par­la­men­tar­ne, za nie­po­trzeb­ne. Waż­niej­sze od nich będą na­stęp­ne, w któ­rych Czesi po­win­ni we­dług niego roz­strzy­gnąć o wy­stą­pie­niu z Unii Eu­ro­pej­skiej. 

Za­ska­ku­je też sym­pa­ty­ków kon­ser­wa­tyw­nej Oby­wa­tel­skiej Par­tii De­mo­kra­tycz­nej, którą sam za­ło­żył w 1991 roku. – Ni­ko­mu nie po­le­cam aby na nią oddał głos – stwier­dza Vac­lav Klaus. Dodał też, że “prze­wi­du­je fa­tal­ną prze­gra­ną pra­wi­cy w wy­bo­rach”. De­kla­ru­je jed­no­cze­śnie chęć współ­pra­cy z prze­gra­ny­mi po­li­ty­ka­mi.

We­dług ko­men­ta­to­rów, ob­szer­ny wy­wiad by­łe­go pre­zy­den­ta dla dzien­ni­ka “Mlada Fron­ta Dnes”, jest czę­ścią kam­pa­nii re­kla­mo­wej za­chę­ca­ją­cej do kupna jego książ­ki za­ty­tu­ło­wa­nej “Cze­ska Re­pu­bli­ka na roz­dro­żu. Czas de­cy­zji”.

Pod­kre­śla się też, że wy­wiad przy­czy­ni się do oży­wie­nia wy­jąt­ko­wo spo­koj­nej kam­pa­nii wy­bor­czej przed przy­śpie­szo­ny­mi wy­bo­ra­mi par­la­men­tar­ny­mi, które od­bę­dą się 25 i 26 paź­dzier­ni­ka.

Więcej: TUTAJ

 

Krecik i knedliki to nie wszystko – czyli kulturalnie o Czechach

Polacy i Czesi od dawna tworzyli wspólne dziedzictwo kulturowe oraz dzielili się tym co w kulturze mają najlepszego. Stąd m.in. wielki sukces odbywającego się po obu stronach granicy w Cieszynie festiwal „Kino na granicy”. Miłośnicy tej imprezy z tęsknotą wspominają transgraniczne projekcje filmowe, podczas których ekran stał na polskim brzegu Olzy, a publiczność siedziała już po czeskiej stronie. 

Leszek Mazan - szwejkolog (Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta)
Leszek Mazan – szwejkolog (Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta)

 

„Łączy nas Olza” to uniwersalne hasło, idealnie opisujące kulturalną współpracę polsko-czeską. To także tytuł spotkań międzykulturowych, które rozpoczną się 2 października w Hospodzie wKatowicach i potrwają aż do końca listopada. Podczas pierwszego spotkania otwarta zostanie wystawa zdjęć z historii Polskiej Sceny w Teatrze w Czeskim Cieszynie. A 16 października będzie można obejrzeć spektakle wystawiane na tej scenie – m.in. „Ondraszek. Pan Łysej Góry”. 

Uwielbiamy Czechów, ale czy tak naprawdę wystarczająco dużo wiemy o ich kulturze? Wśród pisarzy wymienimy pewnie Jaroslava Haška czy Milana Kunderę. Zdarza nam się także postrzegać Czechów przez pryzmat bohaterów czeskich powieści np. dobrego wojaka Szwejka. Czy rzeczywiście nasi południowi sąsiedzi są tacy pocieszni i gapowaci, postara się wyjaśnić podczas spotkania autorskiego szwejkolog Leszek Mazan. 

Podczas spotkań nie może zabraknąć oczywiście czeskiej muzyki. Na finał odbędzie się koncert Antoniego Murackiego, gitarzysty, tłumacza m.in. tekstów Jaromira Nohavicy, którego interpretacje znaleźć można na płycie „Świat według Nohavicy”.

W tym czasie jednak nie tylko Katowice zostaną podbite przez Czechów, także Gliwice ulegną ich urokowi. Podczas trzydniowego festiwalu organizowanego przez Stowarzyszenie Melina od 11 do 13 października zaprezentowany zostanie czeski design, jazz i teatr. Prowadzone będą warsztaty językowe oraz czytanie dramatu Vaclava Havla.

gliwice

 

Źródło: cjg.pl

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑