Český rozhlas (1923-2013) – 90 lat Czeskiego Radia

W tym roku przypada 90 lat od powstania czeskiego radia. Krajowy nadawca przygotował z tej okazji wiele audycji prezentujących historię radia od jego powstania, aż do dnia dzisiejszego.

Budowla Czeskiego Radia w 1949 roku.
Budynek Czeskiego Radia w 1949 roku.

Český rozhlas (wtedy Československý rozhlas) zaczął nadawać 18 maja 1923 roku z lotniska w Kbelích. Studio Radia Praha mieściło się w wielkim namiocie postawionym na trawie. Pierwsza audycja trwała ledwie ponad godzinę: po kilku słowach wstępu puszczono zapis koncertu. Ogromne zainteresowanie sprawiło, że audycje pojawiały się w czeskim eterze cyklicznie.

Na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych zaczęto stawiać budynek Czeskiego Radia na ulicy Vinohradskiej w Pradze. Dziesięć lat później Czeskie Radio mogło poszczycić się ogromnym zbiorem archiwalnych nagrań. Český rozhlas wrył się na dobre do czeskosłowackiej świadomości. Jego audycje towarzyszyły całemu narodowi nawet w momentach smutku oraz tragedii narodowych.

Budowa radia w 1930 roku
Budowa radia w 1930 roku
Sekretariat w 1934 roku
Sekretariat w 1934 roku
Studio nagrań nr 1, rok 1936
Studio nagrań nr 1, rok 1936
Archiwum Czeskiego Radia, rok 1941
Archiwum Czeskiego Radia, rok 1941

5 maja 1945 roku, Czeskie Radio nadaje pierwszą audycję w języku czeskim tuż po obaleniu dyktatury Hitlera. Radio jednoczy naród w tym ważnym momencie. W eterze pojawiają się piosenki po czesku. Czeska Rada Narodowa na falach Radia Praha wydaje oświadczenie o zakończeniu Protektoratu i przejęcia władzy.

Zniszczone wejście do budynku Czeskiego Radia w 1945 roku
Zniszczone wejście do budynku Czeskiego Radia w 1945 roku

Niespełna kilka godzin od pierwszej audycji w języku czeskim, z głośników słychać wołanie o pomoc:

„Voláme českou polici do rozhlasu, střílí se zde!“ (Wołamy czeską policję do budynku radia, strzelają do ludzi!)

„Všichni do Českého rozhlasu! Jsou zde stříleni čeští lidé! Přijďte co nejdříve! Přijďte nám na pomoc!“
(Wszyscy do radia! Są tu zabici ludzie! Przyjdzcie jak najszybciej! Pomocy!)

Niemcy bezskutecznie szukają studia. Wszystkie niemieckie napisy są usunięte. Poddają się. Następnego dnia wszystko zaczyna się na nowo…

6 maja 1945 – W radiu słychać informację, że Plzeň ogłasza niepodległość. Niemieckie czołgi prą w kierunku Pragi. Trwa mobilizacja i ustawianie barykad przed budynkiem radia. Do walki w Pradze przeciwko okupantowi zgłosiło się 30 tysięcy ludzi.

8 maja 1945 roku koszmar się kończy. Radio zostało uratowane. Śmierć poniosło 1,7 tys. mieszkańców Pragi.

9 maja 1945 – Rosjanie wyzwalają Pragę. Z głośników słychać komunikat:

„Vítáme představitele Rudé armády… Ať žije Československá republika! Ať žije Sovětský svaz a jeho Rudá armáda! Ať žije maršál Koněv! Sláva velkému Stalinovi!“

Budowa nowego holu, rok 1946
Budowa nowego holu, rok 1946
Wnętrze radia, rok 1947
Wnętrze radia, rok 1947

Niestety, bycie pod sowieckimi wpływami wcale nie przyniosło spokoju. Czeskie Radio po raz kolejny doświadczyło ataku ze strony okupanta…

21 sierpnia 1968 roku ulice Pragi pełne były czołgów Układu Warszawskiego. Przyjechały stłumić normalizację, która była zagrożeniem dla sowieckiej dyktatury. Czeskie Radio zostało przejęte przez okupanta. W jego miejsce z terenu Niemiec zaczęło nadawać Radio Vltava, wspierające Czechów w trakcie okupacji. Audycje prowadzone były w językach czeskim i słowackim. Radio Vltava skończyło nadawanie po pół roku.

Barykady przed budynkiem radia
Barykady przed budynkiem radia
1078707--okupace-ceskoslovenska-srpen-1968--1-300x225p0
Wojska Układu Warszawskiego na ulicach Pragi

Po kryzysowych latach 1968-1969 wyemigrowało z Czechosłowacji ponad 13 tysięcy ludzi. Nastały czasy cenzury, która skutecznie niszczyła wszystkie przejawy swobodnego myślenia. Stan agonii trwał aż do aksamitnej rewolucji.

31 grudnia 1992 roku powstało niezależne Czeskie Radio. Choć rządy radia i załoga w nim pracująca w ciągu tylu lat zmieniła się wielokrotnie,  nie zmieniła się siedziba Českeho rozhlasu – budynek ten przeżył już obu okupantów.

Dopóki będzie istniał czeski głos w eterze, dopóty istnieć będzie czeskie państwo.

Autor: Czechofil

Źródło: rozhlas.cz

16 stycznia Dniem Pamięci Jana Palacha

Czeski rząd postanowił uczcić pamięć Jana Palacha – studenta, który 16 stycznia 1969 roku podpalił się w centrum Pragi w proteście przeciw inwazji Układu Warszawskiego na Czechosłowację – i ustanowić jego święto.

Jan Palach

Rząd przychylił się do propozycji deputowanych centroprawicowej koalicji, którzy argumentowali, że „ustanowienie symbolicznego dnia pamięci będzie wyrazem szacunku dla heroicznego czynu młodego studenta, który zaprotestował przeciw reżimowi totalitarnemu i pogwałceniu suwerenności narodowej”. Sygnatariusze wniosku przypomnieli, że pogrzeb Jana Palacha przełamał powszechną apatię czeskiego społeczeństwa, „stając się jednym z największych protestów społecznych przeciw politycznym realiom po zdławieniu praskiej wiosny i wprowadzeniu procesu normalizacji”.

Dzień Jana Palacha, będzie dziewiątym, symbolicznym świętem w kalendarzu Republiki Czeskiej. Zacznie obowiązywać 11 sierpnia 2013 roku – co jest również symbolem: dniem urodzin Palacha.

20-letni Jan Palach 16 stycznia 1969 roku dokonał aktu samospalenia przed Muzeum Narodowym na placu Wacława w Pradze. Zmarł trzy dni później w wyniku poparzeń całego ciała.

 

Nastroje po amnestii

Kontrowersyjna decyzja prezydenta Czech Vaclava Klausa przyćmiła obchody 20-lecia powstania Republiki Czeskiej. Klaus jednym podpisem wypuścił z więzienia ponad 7 tysięcy osób. W tym oczywiście swoich rzekomo skorumpowanych kolegów za czasów, gdy był premierem.
amnestiaCzesi, którzy zwykle niechętnie angażują się w sprawy polityki są zbulwersowani. Pod internetową petycją przeciwko decyzji prezydenta podpisało się ponad 200 tysięcy Czechów. Z godziny na godzinę ta liczba rośnie.

 „Decyzja pana prezydenta jest kpiną z ciężkiej i odpowiedzialnej pracy policjantów, sędziów, prokuratorów i wyrzuceniem w błoto miliardów koron wydanych na procesy sądowe”

Na znak protestu wizerunki Klausa zdejmowane są z urzędów i szkół. I bardzo dobrze, bo już w ten weekend odbędą się pierwsze historyczne bezpośrednie wybory prezydenckie w Republice.
Według najnowszych sondaży, największym poparciem cieszy się socjaldemokrata Milosz Zeman. Instytut ppm factum na zlecenie „Mlada Fronta Dnes” opublikował badania, z których wynika, że były premier może liczyć na 25,1 proc. głosów. Jego największym rywalem jest w tej chwili Jan Fischer (20,1 proc.).

Fiszer, według obserwatorów, wypada w tym pojedynku lepiej – jest bardziej doświadczony politycznie, a jego obietnice wprowadzenia szwedzkiego modelu socjalnego podobają się Czechom.

Jeżeli 69 proc. Czechów, którzy deklarują udział w głosowaniu rzeczywiście pójdzie do wyborów, czekają nas ciekawe rozstrzygnięcia.

zeman

Republikę Czeską czeka z pewnością wielka próba. Mam nadzieję, że będzie to wręcz odrodzenie,  wejście wraz z nowym prezydentem w nowy etap historii. Niektórzy wciąż pamiętają istnienie Czechosłowacji i nijakość panującą wraz z nią.

Podobno, gdy ktoś na Węgrzech używa określenia „czechosłowacki” ma na myśli coś brzydkiego i niefunkcjonalnego. Ten obraźliwy epitet wszedł do słownictwa ze względu na to, że w Czechosłowacji produkowano lichej jakości auta oraz przeciekające namioty. Według pewnego komentatora, stan bylejakości wciąż trwa. Chodzi tu przede wszystkim o stan gospodarczy oraz polityczny kraju.

To nie jedyne zmartwienia Czechów. Okazało się bowiem, że niska cena piwa w hospodach powoduje, że Czesi wybierają je częściej niż na przykład wodę, która jest droższa. Tak być nie może! Ceny napojów bezalkoholowych mają być na poziomie piwa lub najlepiej tańsze. Padła nawet propozycja, aby za symboliczną opłatę sprzedawać wodę z kranu. To nie jedyny pomysł władzy: jeśli wszystko sprawnie pójdzie, od 1 stycznia 2014 roku nie będzie już można zapalić papierosa do piwka. W Republice Czeskiej, wzorem Polski, ma obowiązywać całkowity zakaz palenia tytoniu. Wszak miałem rację pisząc, że czeskie hospody nie są już takie, jak dawniej…

Autor: Czechofil

W czechosłowackim sklepie

Czeska Republika sławi 20 lat. Od 1991 roku wiele się zmieniło. I choć Czesi narzekają na drożyznę, tak naprawdę żyje im się bardzo dobrze. Jeśli byśmy porównali ilość towaru jaką da się kupić za średnią pensję, da się zauważyć, że Czesi żyją lepiej niż 20 lat temu.

Zakupy w roku 1991

Jeszcze zanim przeniesiemy się do roku 1991, spojrzymy co znajdowało się na sklepowych półkach w socjalizmie. Pamiętam, że dosłownie każdy mój polski znajomy jeździł do Czechosłowacji po orzechy pistacjowe, których u nas nie było. Wraz z orzechami przywozili Coca-Colę oraz krem Nivea. Każdy Czech zarzeka się, że w czasie komunizmu mógł kupić w sklepach wszystko na co miał ochotę. Do tej pory babcia jednej z moich koleżanek wysyła paczkę żywnościową do Polski, bo „przecież w Polsce na półkach nic nie ma”. Zapraszam więc do Socjalistycznego Centrum Handlowego!

sklep

Najpierw przyjrzymy się jak wyglądały wówczas meble. Łza się w oku kręci, gdy widzimy po raz kolejny te stoły i krzesła. Szał robiły wtedy pomarańczowe meble kuchenne.

meble1

Kolejne 62 zdjęcia znajdziecie klikając TUTAJ

Zazdrość sąsiadów wywoływały również wszelkiego rodzaju sprzęty narciarskie czy rowerki dziecięce. Do tej pory mam w głowie obraz Czechów zjeżdżających na nartach w środku lata na letnim stoku. Rzecz działa się w moim ulubionym filmie „Discopříběh„. Tuż przed zjazdem obowiązkowo trzeba było natrzeć twarz kremem Nivea.

sport2

sport1

Kolejne 28 zdjęć znajdziecie TUTAJ

Zabawki dla dzieci to był towar niezwykle chodliwy. Żeby zdobyć nową lalkę dla córki, trzeba było się niezwykle starać. Zabawki wtedy były piękne i praktyczne. Dzisiaj są pstrokate i szybko się niszczą. Poza tym nie ma to jak państwowa czechosłowacka produkcja. Do dnia dzisiejszego moja współlokatorka trzyma swoją płytę winylową z czeskimi bajkami, które słuchała gdy miała trzy lata. Płyta ta dla niej to największy skarb.

zabawki1

zabawki2

Wszystkie zabawki, które dzieciom sprawiały radość, znajdziecie TUTAJ

Żadne gospodarstwo domowe nie mogło się obyć bez telewizora czy sprzętu grającego. Poza tymi podstawowymi rzeczami w czechosłowackich sklepach można było znaleźć kamery, aparaty czy też nowoczesne odkurzacze.

elektro1elektro2

Wszystkie pomoce kuchenne do zobaczenia TUTAJ.

Każdy z nas pamięta te słodkie ale drapiące swetry. Nosiło się je zarówno w Czechach jak i w Polsce. Słynne buty Relax robiły w Polsce furorę, jednak nie wiem czy były obecne również za naszą południową granicą. Kolorowe i luźne stroje, eleganckie męskie koszule i tenisówki „czeszki” to stały element ubioru tamtego okresu.

odziez1

odziez3

Wszystkie tego typu stroje znajdziecie TUTAJ

Oprócz tych wymienionych rzeczy, w naszym Socjalistycznym Centrum Handlowym znajdziecie również:

* Kiosk – gazety, papierosy i długopisy;

* Mototechnika – rożnego rodzaju sprzęty niezbędne do naprawienia samochodu;

* Potraviny – czyli wszystko to co jedliśmy i co bawiło nasze pociechy;

* Drogeria – czyli jak wyglądać pięknie i młodo.

drogeria

Skończył się komunizm i nadszedł kapitalizm. Czesi tłumnie ruszyli do sklepów. Pierwszym supermarketem w Republice Czeskiej był otwarty 6 czerwca 1991 roku supermarket Mana otwarty w Jihlavie. Zaczęła się rewolucja. Mana oferowała niskie ceny i piękny wystrój sklepów. Kolejki ustawiały się od wczesnych godzin porannych. Nowością było wydawanie ulotek reklamowych z cenami. Niektórzy je kolekcjonowali i mają je do dziś.

mana1

Dziś Czechy są krajem, gdzie przypada najwięcej hipermarketów na mieszkańca w Europie Wschodniej. Konkurencja jest tak silna, że niektóre duże sieci nie wytrzymują walki na ceny i uciekają z Republiki. Ogromne kolejki i pstrokate sweterki odeszły w niepamięć. Wspomnimy o nich zapewne za kolejnych 20 lat.

Autor: Czechofil

Foto: idnes.cz

Czeskie knedliky służyły jako broń

Nikt nie wie kto wymyślił knedlika, wiadomo natomiast, że musiał to być mieszkaniec Środkowej Europy. Wszak knedliky gotowano na ziemiach europejskich zanim pojawiły się tu przywiezione z Ameryki ziemniaki. Wystawa w Narodowym Rolniczym Muzeum poświęcona była właśnie temu czeskiemu przysmakowi. 

Różne rodzaje knedlika

Francuzi kręcą nad nimi nosem, Azjaci zjedzą jednego i są najedzeni, ale my z Europy Środkowej wprost się nimi zajadamy. Knedliky należą do naszej kultury i nikt temu nie zaprzeczy. W Polsce znane jako pampuchy, podawane są zazwyczaj z kapustą modrą lub kaczką. Niemcy spożywają swoje Kloß Knödle wraz z gulaszem lub na słodko, a Włosi z południowego Tyrolu mają swoje Canederli.

Knedlik nie zawsze służył do jedzenia…

Według starej legendy, jeden z knedlików użyty był jako broń przeciwko szpiegowi wojska należącego do Przemysława Otakara (piątego króla Czech z rodu Przemyślidów). W roku 1266. w bawarskim Deggendorfie pewna gospodyni rzuciła swym wyrobem w podejrzanego zabijając go.  Zadziwiające jest, jak mieszkańcom tego miasteczka musiało się powodzić, by mogli we wrogów rzucać żywnością.

3

Knedlik miał także swoje zasługi w walce z hałasem. Był rok 1967. Helmut Winter z miasteczka Pasing niedaleko Monachium miał dość huku samolotów i awionetek przelatujących nad jego domem. Pewnego dnia poprosił swego znajomego stolarza, aby zbudował mu tak wielką procę, żeby dosięgła maszyny przelatujące wysoko nad jego podwórkiem.

1

Długo jednak nie mógł znaleźć odpowiednich „nabojów”… Jego żona wpadła na pomysł, że to właśnie bawarskie okrągłe knedliky będą najlepszą amunicją.

Helmut w akcji

Gdy Helmutowi udało się „zestrzelić” kilka samolotów, dowiedziały się o nim wszystkie media. Dzięki popularności jaką zdobył, uzyskał od właściwych osób przyrzeczenie, że samoloty nie będą latały już nad jego działką. I tym oto sposobem knedliky wygrały bitwę również w XX wieku!

4

Co kraj to inny knedlik

Gdybyś zajrzał do książki kucharskiej, zorientujesz się, że rodzajów knedlika jest ponad trzydzieści. Karlowarskie, szumawskie, owocowe, „włochate”, drożdżowe, z bułki tartej, pietruszkowe, itp.

Potencjał knedlika wykorzystał Milan Svoboda, przedsiębiorca z Blučiny. Kilkadziesiąt lat temu sam gotował knedliky i rozwoził je starą Skodą po hospodach. Dziś, gdy na karku ma 70 lat, sam dba o swoją fabrykę, która wyrabia 3 tys. kulek tego specjału na godzinę.

Kuchenne inspiracje

Dla spragnionych nowych wersji knedlika polecam te oto przepisy:

* Drożdżowe knedliky wypełnione mięsem

* Knedliky z bułki tartej

* Knedliky w sosie grzybowym

Jak to Słowak stał się obojętny dla Czecha, czyli Słowacy w Republice Czeskiej

Linda Hammelová prowadzi w czeskim radiu audycje wieczorne. Po słowacku. W przerwie, w barze na dole zamówi „kafe” a nie „kavu”. Piękny akcent, nikt nie pozna, że nie jest tutejsza.

W Republice Czeskiej żyje pół miliona Słowaków. To tak, jakby cała Bratysława wstała, przekroczyła morawskie rzeki i rozpłynęła się po czeskiej ziemi.

„Wszystkie reakcje na moje audycje były pozytywne. Cieszę się, że w czeskim eterze można posłuchać języka słowackiego. Może to zachęci moich rodaków, aby częściej tego naszego języka używali”

Kiedy rozmawia z rówieśnikami słyszy, że nie może się wstydzić swego języka, żeby mówiła po słowacku. Niestety, kiedy na antenie rozmawia z młodymi Czechami, język czeski wydaje się niezbędny w komunikacji. Młodzi Czesi prawie nie rozumieją słowackiego. Linda po czesku już myśli, przyznaje, że ma problemy, żeby przestawić się z jednej mowy na drugą.

Słowacka mniejszość

Poranek na Florencu. Przez dworzec przelewa się kupa Słowaków. Co rusz słychać język sąsiadów. Z tym, że to już nie są sąsiedzi, oni stają się częścią Pragi. Według Czeskiego Urzędu Statystycznego (ČSÚ) to właśnie w Złotym Mieście żyje co trzeci przedstawiciel mniejszości słowackiej w Czechach. Jeżeli byś wybrał z dwutysięcznego tłumu dziesięć ludzi, ci na pewno będą Słowakami. Wśród ponad 420 tysięcznej mniejszości słowackiej można wyróżnić 60 tys. ludzi z trwałym pobytem, reszta się w ogóle nie melduje.

Na Słowacji z kolei żyje około 17 tys. Czechów i Morawian co stanowi ok. 1 procent ogółu obywateli Słowacji. Słowaków w Czechach jest ponad 5 procent. W kraju Wacława II studiuje 17 tysięcy Słowaków – jest to 2/3 wszystkich zagranicznych studentów. Tylko 400 Czechów dostało dyplom słowackiej uczelni. Studiują tam, bo u siebie się po prostu nie dostali.

Więcej kasy

Nie ma się co oszukiwać – w Czechach lepiej się zarabia. Średnia płaca w CR to 26 tys. koron, a w SR to tylko 18 tys. (725 EUR) Warto się przenieść, by za tę samą pracę dostać te 8 tysięcy więcej. Najważniejszym czynnikiem motywującym do emigracji, jest to, że Słowak nie potrzebuje pozwolenia na pracę, a języki są na tyle podobne, że nie będzie problemu z szukaniem pracy. Często do przeprowadzki zmusza lepsza czeska uczelnia, albo czeski partner. Dla młodych Słowaków Praga jest pierwszym przystankiem przed zdobywaniem Zachodu.

Pani jest z Polski?

Farmaceutka Zuzana Svítková przyjechała do Pragi za mężem. Bardzo szybko znalazła zatrudnienie w praskiej aptece. Bardzo była zadziwiona, że znalazła tę pracę akurat w dzielnicy, gdzie mnóstwo klientów cierpi na problemy ze słuchem. Powtarzali za nią każde jej zdanie. Gdy zapytała się koleżanek dlaczego tylu klientów jest przygłuchych, one odpowiedziały, że klienci po prostu jej nie rozumieją. Od tego dnia w pracy mówi wyłącznie po czesku.

Jednak sama Zuzana ma problem w sklepach. Ekspedientki często taktują ją wyniośle, gdy mówi po słowacku. Dzieci praktycznie jej nie rozumieją, a syn jej koleżanki zapytał się czy pochodzi z Polski.

Lubimy Was

Słowacy w Czechach mają się nadzwyczaj dobrze. Problem pojawia się tylko przy jakiś konfliktach. Ostatnio wybuchła afera, gdy zamiast Czechów miejsca w czeskich akademikach dostali Słowacy – podaje Naďa Vokušová, redaktor naczelna miesięcznika dla mniejszości słowackiej. – Jesteśmy tu najbardziej lubianą mniejszością, to z nami Czesi mają najmniej problemów.

Otwartą nienawiść do Słowaków Czesi żywili tuż po rozpadzie Czechosłowacji. Obwiniali ich za rozpad wspólnego państwa. Wtedy z ziem czeskich na słowackie przeniosło się 10 tysięcy ludzi. Ci, którzy zostali, nieprzyznawani się do swej narodowości oraz języka. Poza tym Czesi czuli niechęć do Vladimíra Mečiara, autorytarnego słowackiego polityka, którego uważano za negatywną postać – mówi Jan Rychlík, czeski historyk i specjalista od relacji czesko-słowackich.

Po objęciu władzy przez Mikuláša Dzurindu nagle Słowacja przestała być „nacjonalistycznym biedactwem w rogu Europy”. Stała się wzorem. Ale później czeskie gazety przestały informować o tym co dzieje się na Słowacji. Słowackie gazety przestały być dostępne w Republice Czeskiej, a słowackie radio i telewizja prawie znikła z pakietów telewizyjnych operatorów. Jedyna słowacka księgarnia w Pradze ledwo przędzie, a pomysł powstania słowackiej szkoły w Złotym Mieście upadł, gdyż zgłosiło się jedynie siedmioro dzieci.

Czeskie spojrzenie na Słowację jest bardzo stereotypowe. Biedny kraj gdzieś tam pod Tatrami, nienawidzący Węgrów. Górale jedzący tony halušek se zelím.

Słowacy – mówcie po czesku!

Slovenčina jest dla wielu Czechów problemem. Swego czasu w czeskich mediach wybuchła dyskusja dotycząca niechęci Słowaków do używania czeskiego. Znany publicysta Josef Chuchma w dzienniku Mladá fronta Dnes napisał:

Dlaczego niektórzy Słowacy nawet po kilkunastu latach spędzonych w Czechach odmawia używania języka czeskiego? Osłabiłaby się wasza narodowa duma? – i dodał – Przecież Słowacy więcej czytają po czesku niż po słowacku a w ich telewizji leci więcej czeskich filmów i programów niż tych słowackich. Ale to chyba nie jest powód do tego, żeby nieustannie unikać używania języka kraju, który daje im dom i pracę?

Słowacka mniejszość nie ma żadnych dodatkowych przywilejów, nie ma też żadnej audycji w czeskich mediach kierowanych do ich samych. Ostatnio nawet Słowacy protestowali przeciwko czeskiemu dubbingowi w słowackich programach telewizyjnych.

Myślę, że to jak dobrze się ma w Czechach mniejszość słowacka nie wynika z tego, że Czesi ich tak lubią, a raczej dlatego, jak bardzo Słowacy są dla nas obojętni – zakończył gorzko Rychlík.

TEKST WŁASNY POWSTAŁ Z MATERIAŁÓW ZACZERPNIĘTYCH Z CZESKIEGO I SŁOWACKIEGO INTERNETU. 

Nie bać się kraść…czyli Czesi przeciw rządowi

Niestety nie wszyscy Czesi wyjechali za miasto, żeby odpoczywać przy święcie niepodległości. Podobnie jak w Polsce, ulicami czeskich miast przeszły tłumy mieszkańców niezadowolonych z sytuacji w kraju. 

Dzień Walki o Wolność i Demokrację, jak nazwano pochód, spotkał się z ogromnym zainteresowaniem. Czeskie media podały, że na Placu Wacława zebrało się więcej ludzi niż przy świętowaniu 20. rocznicy upadku Żelaznej Kurtyny.

Około godziny 13:00 na centralnym placu Pragi było już ponad 15 tysięcy Czechów. Ogromny tłum zaczął skandować antyrządowe hasła. Hitem stało się hasło „Nie bać się kraść”, które jest zmienionym hasłem prezydenta Masaryka, a odnosiło się do zachowania Klausa kradnącego pióro w trakcie rządowego spotkania. Tłum stawał się coraz bardziej nerwowy. Obywatele wyjęli klucze i inne hałaśliwe przedmioty i zaczęli uderzać. Brzęk kluczy było słychać w całym śródmieściu. Związkowcy, osoby niepełnosprawne, studenci , młodzi komuniści z flagami ZSRR, łącznie ponad 20 tysięcy ludzi domagało się dymisji rządu.

Niektórzy starsi Czesi życzyli sobie, żeby w republice powróciły rządy komunistów. Twierdzili, że „tak dobrze, jak za komuny, nigdy w kraju nad Wełtawą nie było”. 

Sytuacja zaostrzyła się po interwencji policji w sprawie Zdenka Ponerta. O tym słynnym taksówkarzu zrobiło się głośno, gdy jako pierwszy sprzeciwił się obniżeniu przez władze Pragi taryfy za jeden przejechany kilometr w praskich taksówkach: z 99 koron na 28. Gdy policja starała się odholować jego auto z Placu Wacława, gruba narodowców postanowiła interweniować. Doszło do walki młodych wyrostków z policją.

Poza tym jednym incydentem w czeskich miastach było spokojnie.

Foto: idnes.cz

Aksamitna Rewolucja – 17. listopada 1989

Mieszkańcy całej republiki od Chebu aż po Cieszyn oraz od Liberca aż po Mikulov będą sławić przez weekend rocznicę wybuchu Aksamitnej Rewolucji.

To ważne wydarzenie w historii Czech nie traci na swej wartości. Czesi tłumnie i chętnie gromadzą się w miejscach publicznych, aby oddać hołd ofiarom komunizmu oraz aby wspólnie cieszyć się z tego, że są wolni.

Z okazji tego radosnego święta wiele czeskich miast przygotowało ciekawe atrakcje dla swych mieszkańców:

Šumperk – Międzynarodowy Festival Blues Alive. Do miasta zjadą się światowe gwiazdy tego gatunku muzycznego.

Praha:

Objazdowy Festival Dookoła Świata – Kulturním domě Ládví w Pradze;
– Modlitwa za ofiary reżimu w katedrze św. Wita;
– Sedemnásty November – muzyczna akcja w praskim klubie Rock Cafe – współorganizator to Słowacki Instytut. Występy słowackich kapel: Polemic, Billy Barman a Živé kvety.
– Wystawa Światowego Dziedzictwa Czeskiej Republiki – Zmiany na przestrzeni 20 lat – Sala Architektów – 4. piętro ratusza Staromiejskiego.

PRZEGLĄD REGIONALNYCH KNEDLIKÓW – od 11:00 w Hotelu Intercontinental. Będzie można spróbować knedlików z Czech, Moraw, Austrii i Niemiec.

Zámek Slavkov zaprasza na strašidelné prohlídky – spacer szlakiem tutejszych duchów.

Plzeň – w godzinach 10-18 otwarte dla zwiedzających będzie Muzeum Piwa.

Olomouc – Balet Gala w Teatrze Morawskim oraz Futbolowa Wystawa w Vlastivědném muzeum;

Zlín – wystawa przemysłowego designu – Instytut Alternativa.

Brno – wystawa ilustracji z dziecięcych książek – Muzeum Miasta Brno na Zamku Špilberk.

Jutrzejszy dzień to także wspomnienie na zmarłego Vaclava Havla, osoby, która w sposób pokojowy przeprowadziła Czechów przez bramę wolności i demokracji.

To tylko część z atrakcji, jakie są przygotowane dla wszystkich, którzy chcą ten wolny od pracy weekend spędzić z kulturą oraz historią.

Na Hitlera z Czechami

Razem z Czechami mogliśmy pokonać Hitlera i uniknąć wszystkich późniejszych nieszczęść. A pazernemu Beckowi zachciało się Zaolzia i z Niemcami uczestniczył w rozbiorze słowiańskiej Czechosłowacji.

Z czego Czechosłowację zbudowano?

Czechosłowacja uzyskała niepodległość po upadku cesarstwa austro-węgierskiego. Aspiracje terytorialne polityków czeskich sięgnęły wówczas daleko poza etnograficzne granice Czech. Program terytorialny, sformułowany pod koniec I wojny światowej i przedłożony Entencie w lutym 1919 r., obejmował wszystkie ziemie „korony św. Wacława”. Czesi domagali się połączenia ze Słowakami, inkorporacji Rusi Podkarpackiej, korytarza przez tereny austriackie i węgierskie do Jugosławii, poprawek na korzyść Czech od strony Prus, Saksonii, Bawarii i Austrii, w tym włączenia ziemi kłodzkiej i całego Śląska Cieszyńskiego, aż po Bielsko. Program ten udało się politykom czeskim w zasadzie zrealizować.

Niepodległa Czechosłowacja zajmowała terytorium liczące 140 tys. km2 i zamieszkiwało w niej ponad 14 mln ludzi, a szczęśliwy traf uczynił ją państwem należącym do czołówki przemysłowych krajów świata, gdyż tylko traf sprawił, że na jej ziemiach znalazło się 75% przemysłowego potencjału cesarsko-królewskich Austro-Węgier (90% wydobycia węgla, 75% produkcji surówki i stali, 80% produkcji maszyn, taki sam procent produkcji tekstyliów itd.). W 1938 r. Czechosłowacja produkowała po 2,3 mln ton stali i surówki, a było to więcej, niż zdołały osiągnąć Włochy. W Czechach znalazł się nieomal cały przemysł zbrojeniowy byłych Austro-Węgier – na terenie ziem polskich zaborcy nie budowali fabryk uzbrojenia. Ogromne zakłady Śkody zatrudniały ponad 40 tys. pracowników, na potrzeby wojska – i przede wszystkim eksportu – pracowało 13 wytwórni samolotów, 7 – broni pancernej, 6 fabryk dział, 8 – broni ręcznej i maszynowej, 6 – amunicji i granatów.

Zaraz po proklamowaniu niepodległości czescy Niemcy, powołując się na zasadę samostanowienia, ogłosili powstanie niezależnych prowincji niemieckich, dążących do połączenia z Austrią. Wprawdzie ostre działanie czeskich wojsk stłumiło akcję Niemców, ale problem kilkumilionowej mniejszości niemieckiej pozostał. Połączenie ze Słowacją spowodowało konflikt z Węgrami, które niegdyś władały tym obszarem. Wymuszona granica, sięgająca Dunaju, wyszła poza zasięg słowacczyzny i obiektywnie wzmocniła mniejszość węgierską na terenie republiki czechosłowackiej. Również na Rusi Podkarpackiej rząd praski nie zrealizował obiecanej szerokiej autonomii dla Rusinów. Wygrany z Polską spór o Śląsk Cieszyński oznaczał natomiast ponad 100-tysięczną ludność polską wypowiadającą się za połączeniem do Polski.

 

Stało się więc widoczne, że przyszłość Republiki jest uzależniona od okiełznania irredenty niemieckiej i zgodnej współpracy ze Słowakami. Tymczasem Słowacja ustępowała znacznie poziomem zagospodarowania Czechom i Morawom. Rolnictwo słowackie miały zbiory o jedną trzecią mniejsze od rolnictwa czeskiego i nie było przemysłu. Ziemie słowackie stawały się rynkiem zbytu dla wyrobów czeskich, bowiem słaby przemysł rodzimy nie wytrzymywał konkurencji. Kryzys gospodarczy odbijał się głównie na ludności słowackiej, której jedyną perspektywą miała być czechizacja, czyli utrata narodowej odrębności. Na Słowacji rosło rozczarowanie do związku z Pragą. Przybywało zwolenników oddzielenia się od Czech. Procent ludności zainteresowanej obroną Czechosłowacji spadał poniżej granicznej wielkości 50%. Tworzyło to zarodek katastrofy czeskiej państwowości.

————————————————————————————-

Tekst pochodzi z portalu wpolityce.pl. Autorem tekstu jest Romuald Szeremietiew.

Polecam całość!

 

Lidice – wstrząsający zapis dziejów

Wolny niedzielny wieczór postanowiłem przeznaczyć na nadrobienie czeskich filmów. Tak się stało, że wybrałem film Lidice, opowiadającym o masakrze ludności czeskiej podczas II wojny światowej.

Historia została opowiedziana w sposób bardzo mocny. Główny bohater František Šíma trafia do więzienia za zabicie swego syna. Życie w więzieniu płynie mu bardzo spokojnie. Spokojnie jest również w jego rodzinnej wsi Lidice, do której tęskni. Przypadek sprawił, że po zamachu na Reinharda Heydricha, najwyższego rangą przedstawiciela III Rzeszy zabitego przez ruch oporu w Pradze w czasie II wojny światowej, Lidice stają się tłem ogromnej masakry z rąk hitlerowców.
Lidickich mężczyzn rozstrzeliwano. W sumie zamordowano ich 173. Najstarszy miał 84 lata, najmłodszy – 14 lat. Wszystkie budynki – łącznie ze szkołą, kościołem i plebanią – oblano benzyną i spalono.


Resztki budynków wysadzano w powietrze, cmentarz zniszczono, drzewa zrąbano, staw zasypano gruzami. W niektórych miejscach nawet przesunięto koryto potoku, żeby nic nie zostało na swoim miejscu. Miejsce, gdzie stały Lidice, miało zostać gołym polem i nazwa wsi miała zniknąć z map.

Taki obraz swojej wsi zastaje František wracający z więzienia. Zrozpaczony pragnie własnej śmierci…
Film niebywale realistyczny. Klimat tamtych czasów jest bardzo odczuwalny. Z pozoru sielskie życie na wsi, poza zasięgiem wojny burzy obława Niemców. Widzimy rozstrzeliwania, masowe mordy, wywózki do obozów koncentracyjnych. Najbardziej wzruszającą sceną było jednak gazowanie małych dzieci.

Obraz ten to hołd dla wszystkich 340 mieszkańców Lidic zabitych podczas niemieckiej obławy.

 

Przysięgali Masarykowi, walczyli za Wehrmacht

8 października 1938,  dokładnie przed 74 laty, wywrócił się do góry nogami żywot dziesiątek wsi między Opawą a Ostrawą. Pograniczne tereny po raz kolejny przeszły we władanie Trzeciej Rzeszy. O Czechach walczących w mundurach wermachtu mało kto mówi jednak głośno…

 

Hlučínsko, bo o tym terenie mowa, przez lata przechodziło z rąk do rąk. Po układzie monachijskim przeszło z rąk Czechów w ręce Niemców. 17 grudnia 1943 roku pan Adolf Kurka ze Štěpánkovic miał urodziny. Tego też dnia wcielono go do niemieckiej armii. Jego historia jest zarówno zapisem historii ziem przy dzisiejszej polskiej granicy. Narodowości, języki i kultury żyjąc obok siebie łączyły się w jedną czechosłowacko-niemiecko-pruską masę. Jedynym obowiązkiem wtedy była służba wojskowa. Większość szła do czeskiej armii, niektórzy Czesi włożyli niemieckie mundury. Nie dziwiło to nikogo: tutejsza ludność żyła pod niemieckim wpływem a reszta republiki patrzyła na to biernie przymykając oczy.

Hlučínsko to specyficzny obszar. Jako ostatnie zostało włączone do Republiki Czeskiej. Historia tych ziem była w szkołach tematem tabu. Nikt o tym nie nauczał, nikt nawet o tym nie mówił.

W 1472 roku teren należał do Prus. W 1920 roku przeszedł we władanie Czechosłowacji mimo protestów miejscowej ludności. Osiemnaście lat później zajęli go Niemcy, których witano niczym wybawców. Komuś kto nie żyje na co dzień na tych 300 km kwadratowych, ciężko jest zrozumieć historię tych ziem. Warto wiedzieć jednak, że tamtejsza ludność jest niezwykle różnorodna. Autochtoniczna ludność zwykła sama identyfikować się jako Morawcy (Moravci) lub Prajzáci i posługiwała się specyficzną mową zaliczaną do gwar laskich. Ludność zamieszkującą na południe od rzeki Opawy, na dawnym Śląsku Austriackim przezwała Císarákami. Mówi się, że Prajzáci odziedziczyli wiele niemieckich cech. Najważniejszą i najbardziej widoczną jest zamiłowanie do porządku („Ordnung muss sein„). Każdej niedzieli widzimy mieszkańców pogranicza zamiatających dokładnie nie tylko chodniki, ale również ulice przy swoich domach.

Tożsamość narodowa w Kraiku Hluczyńskim nie jest jednoznaczna: „Ani to Czech, ani to Niemiec. Na pewno już nie Morawianin, ale też nie Morawiec. Najszybciej będzie to Ślązak  a najpewniej Prajzák.” – tak mówi o sobie miejscowa ludność.

Według spisu ludności z 2001 roku Hlučínsko zamieszkują:
Czesi 88%;
Ślązacy 3,6%;
Niemcy 2,6%%;
Morawianie 1,8%;
Polacy 0,2%.

Opracowanie własne, źródło internet.

 

44. rocznica interwencji wojsk Układu Warszawskiego

W Pradze i w Bratysławie upamiętniono we wtorek 44. rocznicę inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację. Interwencja położyła kres „praskiej wiośnie” – próbie demokratyzacji ustroju komunistycznej Czechosłowacji.

W Pradze główne uroczystości odbyły się pod gmachem Radia Publicznego. Politycy i mieszkańcy czeskiej stolicy złożyli wieńce w miejscu, gdzie zginęło 17 pracowników radia, którzy zbudowali barykadę usiłując nie dopuścić rosyjskich czołgów do rozgłośni nadającej niezależne informacje. W Bratysławie wieniec pod pamiątkową tablicą, upamiętniającą trzech studentów, którzy zginęli w sierpniu 1968 roku pod gmachem uniwersytetu, złożył przewodniczący opozycyjnej chadecji Jan Figel.

Zarówno czeskie, jak i słowackie media zwróciły uwagę, że w uroczystościach nie wzięli udziału ani prezydenci ani premierzy obu krajów. „Prezydent Słowacji Jan Gaszparovicz usprawiedliwił się pilnymi obowiązkami” – poinformowało publiczne radio.

W Czechach i na Słowacji stacje radiowe i telewizyjne przygotowały jednak wiele programów dokumentalnych: reportaży i relacji świadków.

W nocy z 20 na 21 sierpnia 1968 roku wojska ZSRR, Polski, Węgier i Bułgarii wkroczyły do ówczesnej Czechosłowacji, aby powstrzymać próbę demokratyzacji reżimu komunistycznego, określaną jako „praska wiosna”. Próbę podjęli działacze Komunistycznej Partii Czechosłowacji (KPCz) z pierwszym sekretarzem Aleksandrem Dubczekiem na czele.

W zamierzeniach reformatorów partia miała zrezygnować z kierowania wszystkimi aspektami życia gospodarczego i społecznego. Próba wprowadzenia „socjalizmu z ludzką twarzą” była z góry skazana na przegraną.

W interwencji, która miała przywrócić wiodącą rolę partii komunistycznej, wzięło udział 600 tysięcy żołnierzy i 6300 czołgów. Była to największa operacja wojskowa w historii powojennej Europy.

Więcej: 1, 2. Foto: google.pl

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑