Przysięgali Masarykowi, walczyli za Wehrmacht

8 października 1938,  dokładnie przed 74 laty, wywrócił się do góry nogami żywot dziesiątek wsi między Opawą a Ostrawą. Pograniczne tereny po raz kolejny przeszły we władanie Trzeciej Rzeszy. O Czechach walczących w mundurach wermachtu mało kto mówi jednak głośno…

 

Hlučínsko, bo o tym terenie mowa, przez lata przechodziło z rąk do rąk. Po układzie monachijskim przeszło z rąk Czechów w ręce Niemców. 17 grudnia 1943 roku pan Adolf Kurka ze Štěpánkovic miał urodziny. Tego też dnia wcielono go do niemieckiej armii. Jego historia jest zarówno zapisem historii ziem przy dzisiejszej polskiej granicy. Narodowości, języki i kultury żyjąc obok siebie łączyły się w jedną czechosłowacko-niemiecko-pruską masę. Jedynym obowiązkiem wtedy była służba wojskowa. Większość szła do czeskiej armii, niektórzy Czesi włożyli niemieckie mundury. Nie dziwiło to nikogo: tutejsza ludność żyła pod niemieckim wpływem a reszta republiki patrzyła na to biernie przymykając oczy.

Hlučínsko to specyficzny obszar. Jako ostatnie zostało włączone do Republiki Czeskiej. Historia tych ziem była w szkołach tematem tabu. Nikt o tym nie nauczał, nikt nawet o tym nie mówił.

W 1472 roku teren należał do Prus. W 1920 roku przeszedł we władanie Czechosłowacji mimo protestów miejscowej ludności. Osiemnaście lat później zajęli go Niemcy, których witano niczym wybawców. Komuś kto nie żyje na co dzień na tych 300 km kwadratowych, ciężko jest zrozumieć historię tych ziem. Warto wiedzieć jednak, że tamtejsza ludność jest niezwykle różnorodna. Autochtoniczna ludność zwykła sama identyfikować się jako Morawcy (Moravci) lub Prajzáci i posługiwała się specyficzną mową zaliczaną do gwar laskich. Ludność zamieszkującą na południe od rzeki Opawy, na dawnym Śląsku Austriackim przezwała Císarákami. Mówi się, że Prajzáci odziedziczyli wiele niemieckich cech. Najważniejszą i najbardziej widoczną jest zamiłowanie do porządku („Ordnung muss sein„). Każdej niedzieli widzimy mieszkańców pogranicza zamiatających dokładnie nie tylko chodniki, ale również ulice przy swoich domach.

Tożsamość narodowa w Kraiku Hluczyńskim nie jest jednoznaczna: „Ani to Czech, ani to Niemiec. Na pewno już nie Morawianin, ale też nie Morawiec. Najszybciej będzie to Ślązak  a najpewniej Prajzák.” – tak mówi o sobie miejscowa ludność.

Według spisu ludności z 2001 roku Hlučínsko zamieszkują:
Czesi 88%;
Ślązacy 3,6%;
Niemcy 2,6%%;
Morawianie 1,8%;
Polacy 0,2%.

Opracowanie własne, źródło internet.

 

Wybory prezydenckie w dniach 11 i 12 stycznia

– Pierwsze bezpośrednie wybory prezydenta Republiki Czeskiej odbędą się w dniach 11 i 12 stycznia – ogłosił przewodniczący Senatu Milan Sztiech.

Jeśli w pierwszej turze nikt nie uzyska bezwzględnej większości głosów, w dwa tygodnie później – 25 i 26 stycznia – dwaj dysponujący największym poparciem kandydaci zmierzą się w turze drugiej.

Będzie to pierwsza w dziejach samodzielnej Republiki Czeskiej elekcja głowy państwa w głosowaniu powszechnym. Dotychczasowi czescy prezydenci – Vaclav Havel oraz kończący obecnie swą drugą i zarazem ostatnią kadencję Vaclav Klaus – zostali wybrani przez połączone obie izby parlamentu.

Wyznaczony termin Sztiech uzasadnił tym, że w razie zorganizowania wyborów o tydzień później, w dniach 18 i 19 stycznia, przypadłyby one na okres ferii szkolnych.

Ubiegający się o urząd prezydenta muszą do 6 listopada przedstawić w ministerstwie spraw wewnętrznych co najmniej 50 tys. podpisów osób, które opowiedziały się za ich kandydaturą. Poparcie takie zapewnili sobie już dwaj faworyci wyborów – były socjaldemokratyczny premier Milosz Zeman i były szef ponadpartyjnego rządu fachowców w latach 2009-2010 Jan Fischer.

Wymóg zbierania podpisów nie dotyczy kandydatów, nominowanych przez co najmniej 20 deputowanych do Izby Poselskiej lub co najmniej 10 senatorów. Na tej zasadzie wystartują w wyborach m.in. wiceprzewodniczący Senatu Przemysl Sobotka z rządzącej Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS), przywódca współtworzącego koalicję rządową ruchu TOP 09 Karel Schwarzenberg i wiceprzewodniczący opozycyjnej Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej (CSSD) Jirzi Dienstbier.

PAP

2 października 1938 – Zajęcie Zaolzia

Zajęcie Zaolzia czy raczej jego odzyskanie? „Wielkie, historyczne, niezapomniane chwile” Wszyscy wylegli na ulice, które były zapełnione przybyszami z całego Śląska. Szczególnie licznie przybyli Cieszyniacy, przebywający w głębi Polski. Przybyli z Gdyni, Poznania, Wilna, Krakowa, Lwowa, Warszawy itd., bo jakżeż nie być w Cieszynie w tej historycznej godzinie zniknięcia słupów granicznych i budek celnych, gdzie nam często utrudniano na przejście do naszych braci różnymi „prohlidkami”. Przybyli ale i inni, aby być świadkiem tej niezapomnianej chwili zlania się Śląska z Macierzą i to na zawsze.

Chwila ta nastąpiła o godz. 14-tej. Na chwilę przed godziną 14-tą pojawiły się nad Cieszynem nasze samoloty wojskowe, a następnie przeszły przez most pierwsze oddziały wojskowe w szyku bojowym. Oczekiwały je po przeciwnej stronie nieprzeliczone tłumy naszych braci i zasypały kwieciem. Ale do najefektowniejszych momentów należał przejazd naszych czołgów, naszej broni pancernej. (…)

Po przejściu pierwszych oddziałów wojsk przeszedł przez most Komitet Walki o Śląsk, a następnie poszli cywile, a potem znowu wojsko. Co się działo po przejściu Komitetu i cywili trudno opisać. Powitaniom, rzucaniom się w ramiona nie było końca. W oczach wszystkich były łzy, łzy radości i wesela z tego, że po 20-letniej rozłące jesteśmy znowu razem i to na zawsze. Ja sam przeszedłszy przez most po raz pierwszy bez przepustki nie wiedziałem, co robić, czy klękać na tę ziemię i całować ją, czy tańczyć i skakać z radości. Ostatecznie robiłem jedno i drugie. Naprawdę wielkie, historyczne, niezapomniane to były chwile, któreśmy przeżyli. A razem z nami przeżywała je cała Polska. (…)

Nie da się też opisać, co działo się w Polonii, reprezentacyjnym domi i kawiarni w b. Cz. Cieszynie. Całowanim nie było tam końca, bo raz po raz spotykało się znajomego czy znajomą z tamtej strony Olzy, a wśród nich i takich, o których do nas wieść dotarła, że nie żyją, że zginęli. Coś podobnego można tylko raz w życiu przeżyć. A niektórzy twierdzili, że warto było tych 20 lat cierpieć, by przeżyć drugi październik 1938 r. (…)

Entuzjazm i radość nie skończyła się tylko na niedzieli. Ona trwa, gdyż wojska nasze posuwają się stale ku Ostrawicy, zajmują coraz to nowe wioski a wszędzie są przyjmowane z tą samą radością i serdecznością. Gdy przyjdą kilka wiosek, to są tak obsypani kwiatami, iż się ma wrażenie, że to kwiecista jakaś łąka czy ogród naprzód się posuwa, a nie wojsko, zbrojne w karabiny i armaty.

(Cytatowane fragmenty artykułu Wielkie, historyczne, niezapomniane chwile pochodzą z „Posła Ewangelickiego”, nr 42 z 15 X 1938, s. 2-3).

o autorze – Józef Nierostek urodził się w 1901 roku w Suchej Średniej, ukończył polskie gimnazjum w Cieszynie. Jako osiemnastolatek walczył z czeskimi najeźdźcami. Ordynowany w 1925 roku, był wikariuszem w Trzyńcu, później drugim pastorem w Cieszynie. Pełnił też funkcję prezesa Zarządu Głównego Związku Towarzystw Polskiej Młodzieży Ewangelickiej RP. Po wybuchu II wojny światowej był dwukrotnie aresztowany przez Niemców. W 1939 roku spędził miesiąc w więzieniu w Cieszynie. Uwięziony ponownie w 1942 roku, trafił do obozu koncentracyjnego w Majdanku, gdzie zmarł na tyfus 26 lutego 1943 roku.

Aleksander Kaczorowski – Praski elementarz

Według mnie Czechofile dzielą się na tych ogólnych i sprofilowanych. Ci pierwsi uwielbiają wszystko co czeskie i łykają każdą dosłownie informacje na temat Republiki Czeskiej. Druga grupa to osoby, które upodobały sobie konkretną dziedzinę związaną z Czechami. Dzisiaj będzie mowa o tych, których konikiem jest czeska literatura.

Wydawać by się mogło, że Praski elementarz będzie kolejnym przewodnikiem po Pradze. To nie był mój elementarz, to był mój uniwersytet. – stwierdził Szczygieł. Książka Kaczorowskiego to zbiór esejów dotyczących czeskich pisarzy. Istna kopalnia wiedzy dla wszystkich czechofilów zakochanych w literaturze naszych sąsiadów.

Kafka, Jiří Weil, Hrabal, Milan Kundera, Ota Pavel, Jaroslav Hašek, Václav Havel – chociaż każdy z nich ma inna historię, łączy ich jedno – Praga. Miasto to jest jak żywa tkanka, która wnika w losy naszych bohaterów. W książce poznajemy nie tylko życiorysy czeskich pisarzy, ale także wydarzenia, które wstrząsnęły Pragą i Czechami na przestrzeni ponad stu lat. Upadek Monarchii, pojawienie się Czechosłowacji na mapie, wybuch pierwszej i drugiej wojny światowej, obozy koncentracyjne, inwazja Układu Warszawskiego w 1968 roku, Praska Wiosna oraz współczesność.

Ponad 200 stron Praskiego elementarza jest świetną pożywką nie tylko dla literackich czechofilów, ale także dla tych, którzy interesują się historią Czech oraz losami społeczeństwa. Widzimy jak bardzo wydarzenia dziejące się w Czechosłowacji oddziałują na naszych bohaterów. Emigracje, prześladowania przez komunistów, samotność i śmierć. Fanów Hrabala na pewno ucieszy szeroki opis jego smutnych losów. Mnie najbardziej zaciekawił rozdział poświęcony Milanowi Kunderze, który w przeciwieństwie do swych kolegów pisarzy cieszył się, że udało mu się opuścić pogrążoną w komunizmie Czechosłowację. Otwarcie demonstrował radość, że udało mu się ucieć z tego smutnego kraju i osiąść we Francji. Nie czuł tęsknoty ani do kraju ani do języka.

Oprócz historii ludzi jest to opowieść przede wszystkim o Pradze. Autor Praskiego elementarza jest zakochany w tym mieście. Czytając opisy czeskiej stolicy miałem wrażenie, że Kaczorowski wyjmuje je z mych ust. Skłamałbym — wyznaje autor — mówiąc, że nigdy mnie nie korciło, żeby zamieszkać w Pradze. Od pierwszych chwil czułem się tam lepiej niż gdziekolwiek indziej, jakbym znalazł się wreszcie na swoim miejscu, jakbym odnalazł miejsce, którego zawsze szukałem.

Jadąc do Pragi każdy Czechofil powienien wiedzieć, co wydarzyło się na jej ulicach. A ta książka właśnie w przystępny sposób pozwala przybliżyć nam historię najpiękniejszego miasta na świecie.

———————————————————————————————

Aleksander Kaczorowski (ur. 29 maja 1969 w Żyrardowie) – polski tłumacz, eseista i dziennikarz.

Studiował socjologię w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, a następnie slawistykę w Instytucie Slawistyki UW (ukończone w 1998). Wydał zbiór esejów „Praski elementarz” (Czarne 2001) oraz przekłady książek Bohumila Hrabala (m.in. „Czuły barbarzyńca”, 1997), Josefa Škvorecký’ego i Egona Bondy’ego.

————————————————————————————————

Praski elementarz

Wydawnictwo Czarne, wydanie II, premiera 5 września 2012.

Czeskie hospody już nie są takie jak dawniej

Klasyczna czeska hospoda z piwem, utopencami i smażakami przestaje być dla Czechów kluczowym miejscem wspólnych spotkań. Powodują to nie tylko wyrastające jak grzyby po deszczu pizzerie, bary, bistra czy herny, ale także fakt, że społeczne życie traci na wartości.

Obecnie hospody zapełniają się jedynie podczas ważnych międzynarodowych wydarzeń sportowych, indywidualne mniej popularne dziedziny nie cieszą oka Czechów. Gościom znudziły się też piłkarzyki czy rzutki będące częścią niektórych pubów. Więcej atrakcji przynoszą gry komputerowe.

Zmiany zauważają nie tylko właściciele hospod, ale również socjologowie. Od roku 2004, kiedy ostatni raz badano zwyczaje Czechów, zmieniło się traktowanie hospod jako miejsc spotkań, dyskusji, wymiany zdań i poglądów, pohody i odpoczynku. Teraz Czesi szukają w tych miejscach przede wszystkim dobrego piwa i taniego jedzenia.

Ženy do hospod

Kobiety w Czeskich hospodach to coraz częstszy widok. Według agencji CVVM wynika to z tego, że miejsca te przestają być tak bardzo zadymione jak kiedyś oraz mniej głośne. Czeszkom podoba się także to, że wystrój hospod się poprawił: stare drewniane stoły zastępowane są stylowymi sofami a kraciaste ceraty obrusami. W 2004 roku kobiety chodziły do hospod trzy razy w ciągu dwóch miesięcy, a obecnie robią to dwa razy w miesiącu. Zwiększyła się też ilość pań w wieku 18-29 lat.

Niestety producenci piwa narzekają, że Czesi piją w hospodach coraz mniej piwa. Kiedy w 2005 roku przeciętny gość restauracji wypijał 164 litry piwa rocznie, teraz jest to tylko 145 litrów. Przyczyną może być cena piwa. Dla dwóch trzecich gości ponad 20 koron za pół litra piwa to jest już całkiem sporo.

Czasy, gdy Czecha zadowoli jedynie dobre piwo są już dawno za nami. W dobie, gdy dostępna jest szeroka oferta win oraz drinków, restauracje muszą walczyć o klienta rozszerzając swą ofertę. Nawet ulubiony trunek Czechów Fernet musiał zmodyfikować swą ofertę i wprowadzić szereg smakowych modyfikacji.

Mimo tych smutnych wiadomości nie musimy się bać, że hospody zupełnie znikną. Ponad 86 proc. Czechów deklaruje, że odwiedza te przybytki chociaż raz w miesiącu. Jedynie w małych miasteczkach da się zauważyć to, że nie zaglądają tam kobiety. Póki w hospodach będzie dobre jakościowo piwo nie ma się co martwić o przyszłość tych czeskich przybytków tak uwielbianych przez wszystkich Czechofilów.

44. rocznica interwencji wojsk Układu Warszawskiego

W Pradze i w Bratysławie upamiętniono we wtorek 44. rocznicę inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację. Interwencja położyła kres „praskiej wiośnie” – próbie demokratyzacji ustroju komunistycznej Czechosłowacji.

W Pradze główne uroczystości odbyły się pod gmachem Radia Publicznego. Politycy i mieszkańcy czeskiej stolicy złożyli wieńce w miejscu, gdzie zginęło 17 pracowników radia, którzy zbudowali barykadę usiłując nie dopuścić rosyjskich czołgów do rozgłośni nadającej niezależne informacje. W Bratysławie wieniec pod pamiątkową tablicą, upamiętniającą trzech studentów, którzy zginęli w sierpniu 1968 roku pod gmachem uniwersytetu, złożył przewodniczący opozycyjnej chadecji Jan Figel.

Zarówno czeskie, jak i słowackie media zwróciły uwagę, że w uroczystościach nie wzięli udziału ani prezydenci ani premierzy obu krajów. „Prezydent Słowacji Jan Gaszparovicz usprawiedliwił się pilnymi obowiązkami” – poinformowało publiczne radio.

W Czechach i na Słowacji stacje radiowe i telewizyjne przygotowały jednak wiele programów dokumentalnych: reportaży i relacji świadków.

W nocy z 20 na 21 sierpnia 1968 roku wojska ZSRR, Polski, Węgier i Bułgarii wkroczyły do ówczesnej Czechosłowacji, aby powstrzymać próbę demokratyzacji reżimu komunistycznego, określaną jako „praska wiosna”. Próbę podjęli działacze Komunistycznej Partii Czechosłowacji (KPCz) z pierwszym sekretarzem Aleksandrem Dubczekiem na czele.

W zamierzeniach reformatorów partia miała zrezygnować z kierowania wszystkimi aspektami życia gospodarczego i społecznego. Próba wprowadzenia „socjalizmu z ludzką twarzą” była z góry skazana na przegraną.

W interwencji, która miała przywrócić wiodącą rolę partii komunistycznej, wzięło udział 600 tysięcy żołnierzy i 6300 czołgów. Była to największa operacja wojskowa w historii powojennej Europy.

Więcej: 1, 2. Foto: google.pl

Milada Horáková

27 lipca – Dzień Ofiar Komunizmu

Tekst: Mariusz Surosz

O ułaskawienie Milady Horákovej zaapelował do komunistycznego prezydenta Czechosłowacji Albert Einstein i światowej sławy filozof Bertrand Russel, prośbę o łaskę wystosował sekretarz generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych Norweg Trygve Lie. Z całego świata napływały do Pragi podobne apele. Wszystko na nic. Rządzący Czechosłowacją komuniści postanowili, że Milada Horáková musi umrzeć.

Sekcja zwłok wykonana po egzekucji nie pozostawia wątpliwości. Kat w ten sposób wieszał skazanych, by nie doszło do przerwania rdzenia kręgowego. Agonia trwała kilka minut. Skazańcy zmarli w skutek uduszenia. Sir Winston Churchill nazwał te wydarzenia „okrutnym sądowym morderstwem”. Nie miał wątpliwości, że powieszeni byli niewinni.

Milada Horáková miała twardy charakter. – Nie często poddawała się swoim uczuciom – mówił o niej jej maż. Ale 15 marca 1939 roku, kiedy dowiedziała się, że Niemcy przekroczyli granice i za kilka godzin będą w Pradze rozpłakała się.

Tego dnia z mapy Europy zniknęła Czechosłowacja. W jego miejsce powstał dziwny twór: Protektorat Czech i Moraw podporządkowany III Rzeszy. Horákovą ukształtowała demokratyczna Czechosłowacja. Miała 17 lat, kiedy w 1918 roku powstało państwo Czechów i Słowaków. Skończyła studia prawnicze, zaczęła pracować w praskim magistracie, działała w partii narodowo-socjalistycznej, walczyła o faktyczne równouprawnienie kobiet. Kiedy jesienią 1938 roku w Pradze pojawili się uchodźcy z zajętych przez Niemców Sudetów Horáková zaangażowała się w pomoc dla nich.

Po wejściu Niemców została zwolniona z pracy, ale nie zamierzała być bezczynna. Działała w ruchu oporu. Uaktywniła setki kobiet, które znała z przedwojennej działalności. A one zyskiwały cenne informacje wywiadowcze, ukrywały poszukiwanych przez Gestapo, pomagały tym, którzy uciekali na zachód do czechosłowackiej armii.

Niemcy aresztowali Horakovą latem 1940 roku. Początkowo gestapowcy nie mieli dowodów jej działalności konspiracyjnej, ale uznali, że jest osobą, która stanowi dla nich zagrożenie. Jej nazwisko pojawiało się w zeznaniach innych aresztowanych, Gestapo nabrało pewności, że ma do czynienia z aktywną przeciwniczką niemieckich rządów. Poddano ją brutalnemu śledztwu. Trafiła do obozu koncentracyjnego. W 1944 roku stanęła przed sądem. Oskarżyciel żądał kary śmierci za zdradę. Broniła się sama. Wyrok można było uznać za łagodny: osiem lat więzienia. Niemcy wywieźli ją do więzienia pod Monachium. Doczekała wyzwolenia przez Amerykanów i najszybciej jak mogła wróciła do Pragi. – Mogłam zginąć. 27 przyjaciół padło pod katowskim toporem, a ja wróciłam między was – napisała później w liście do rodziny.

Czytaj dalej: onet.pl

Dlaczego Czechosłowacja się rozpadła?

W 1990 r nikt nie podejrzewał, że w przeciągu dwóch lat państwo czechosłowackie, którego tradycje sięgały początków XX wieku, zniknie z mapy Europy, robiąc miejsce dla Czech i Słowacji.
O co poszło?
O ambicje dwóch polityków i… myślnik w nazwie.

Czesi i Słowacy z entuzjazmem obalili komunizm, a w pierwszych wolnych wyborach do wspólnego parlamentu (Zgromadzenia Federalnego) zwyciężyły partie byłych dysydentów.  Początkowo nikt nie myślał o problemach narodowych – były ważniejsze problemy do rozwiązania, niż nie do końca uczciwie ułożone relacje pomiędzy Czechami i Słowakami. Temat ten niespodziewanie wysunął się na pierwszy plan 30 marca 1990 roku.

Myślniki…

Wtedy to w parlamencie rozpoczęła się debata nad nową nazwą państwa. O dziwo przedstawiciele dwóch narodów nie byli w stanie dojść do porozumienia w tej zupełnie
podstawowej sprawie.

Słowacy opowiadali się za Czecho-Słowacką Republiką Federacyjną. Myślnik miał podkreślać równorzędność obu republik i narodów.

Czechom takie nowatorstwo się nie podobało, jako wydumane i przeczące tradycji. Zawsze żyli w Czechosłowacji i chcieli, by tak zostało!

Efekt?

Czechosłowacja została chyba jedynym w dziejach najnowszym państwem posiadającym dwie oficjalne nazwy.

Dla Czechów była to odtąd Czechosłowacka Republika Federacyjna.

Dla Słowaków: Czecho-Słowacka Republika Federacyjna.

To absurdalne rozwiązanie obowiązywało tylko przez kilka miesięcy, ale wystarczyło, by burza rozszalała się na dobre.

…i ambicje

Przede wszystkim w obu republikach dominującą pozycję uzyskali niezwykle ambitni politycy, którzy z nikim nie chcieli dzielić się władzą. Po stronie słowackiej był to odwołujący się do nacjonalistycznej retoryki Vladimír Mečiar. W Czechach podobnymi ambicjami wykazał się Václav Klaus.

Obaj byli rozłamowcami – rozsadzili od wewnątrz swoje partie, by przy wykorzystaniu radykalnych haseł ugrać więcej głosów w kolejnych wyborach. Obaj też uwierzyli, że najłatwiej osiągną ten cel poprzez odwoływanie się do tematu konfliktu czesko-słowackiego. Na Słowacji rzeczywiście nie brakowało głosów, że Czesi celowo spychają Słowaków na margines w polityce i gospodarce. Z kolei wielu Czechów miało dość „dopłacania” do biedniejszych sąsiadów ze wschodu.

Artykuł powstał między innymi w oparciu o „Historię powszechną 1989-2011” Andrzeja Chwalby (Wydawnictwo Naukowe PWN, 2011).

Jak pisze Lech Kościelak w książce „Historia Słowacji”
kolejne wybory do wspólnego parlamentu – 5/6 czerwca 1992 r – wygrały partie  niewykazujące determinacji w obronie Czecho-Słowacji lub wręcz niezainteresowane jej utrzymaniem. Na Słowacji zwyciężył Ruch na Rzecz Demokratycznej Słowacji (HZDS) z Vladimírem Mečiarem na czele.
W Czechach – Obywatelska Partia Demokratyczna (ODS) Václava Klausa. Zarówno Mečiar, jak i Klaus chcieli rządzić,a to w pojedynczym państwie nie było możliwe. Póki co Klaus i Mečiar zostali premierami republik wchodzących w skład Czechosłowacji i rozpoczęli… krótkie, niepubliczne negocjacje.

Rozmowy toczyły się w pewnym sensie na gruncie neutralnym – pisze Lech Kościelniak – bo w słynnej modernistycznej willi Tugendhat w Brnie na Morawach. Po kilku rundach rozmów V. Mečiar i V. Klaus zadecydowali o szczegółach podziału wspólnego organizmu i powołaniu dwóch państw narodowych.

A ludzi nikt nie zapytał o zdanie

O północy z 31 grudnia 1992 roku na 1 stycznia 1993 Czechosłowacja przestała istnieć, a jej majątek został podzielony pomiędzy Czechy i Słowację w stosunku 2:1.
Pomimo nawoływań prezydenta Czechosłowacji Václava Havla,dwaj premierzy nie zgodzili się na zorganizowa-
nie referendum w sprawie podziału państwa. Zresztą, Havel stracił w lipcu 1992 roku stanowisko ze względu na sprzeciw Słowaków wobec jego kandydatury. Żadnego kolejnego, wspólnego prezydenta już nie wybrano.

A dlaczego Klaus i Mečiar sprzeciwili się referendum w tak ważnej sprawie? Bo w wolnym głosowaniu pomysł podzielenia państwa upadłby z kretesem. Jak słusznie zauważa Andrzej Chwalba w książce „Historia powszechna
1989-2011” relacje między obu narodami były w kolejnych latach dobre, a nawet bardzo dobre. Czeska skoda równie dobrze sprzedawała się w Czechach, jak i na Słowacji. (…) Czesi chętnie studiowali w Bratysławie, a Słowacy jeszcze chętniej w Pradze (…). W rankingach popularności narodów (…) Czesi wygrywali na Słowacji, a Słowacy w Czechach.

Dzisiaj według sondaży tylko 1/3 Czechów i Słowaków jest zadowolona z rozpadu Czechosłowacji. Także w 1992 roku wyraźna, ale jednak mniejszość opowiadała się za usamodzielnieniem Czech i Słowacji. No ale politycy nie zapytali ludzi o zdanie. I obaj dobrze na tym wyszli: Mečiar przez cztery lata rządził Słowacją. Z kolei Klaus przez pięć lat był premierem Czech, przez cztery przewodniczącym parlamentu, a od 2003 roku piastuje urząd prezydenta republiki.

Źródła:
Andrzej Chwalba, Historia powszechna 1989-2011, Wydawnictwo Naukowe PWN, 2011.

Lecz Kościelniak, Historia Słowacji, Ossolineum, 2010.

Autor: Kamil Janicki

ciekawostkihistoryczne.pl/(…)dlaczego-czechoslowacj…

Rok 2011 w Czechach

1. Dziękujemy, odchodzimy.
czechofil.pinger.pl/m/4685797

luty.jpg

2. Klaus i pióro
czechofil.pinger.pl/m/5772791

800px-Declaración_a_la_prensa_-_Klaus.jpg

3. Po raz pierwszy tzw. nowe matury
czechofil.pinger.pl/m/4164900

matury.jpg

4. Niepokoje na północy
czechofil.pinger.pl/m/7687136

romowie.JPG

5. Pierwsza w historii Parada Gejów
czechofil.pinger.pl/m/7493850

geje.jpg

6. Regio Jet rusza na podbój Republiki
czechofil.pinger.pl/m/9020271

regio.jpg

7. Strzelanina w fabryce
czechofil.pinger.pl/m/8766955

strze.jpg

8. Śmierć twórcy Krecika
czechofil.pinger.pl/m/9132901

zdenek.jpg

9. Sprzedaż Sazki
czechofil.pinger.pl/m/5518916

0315-sazka.jpg

10. Śmierć Václava Havla
czechofil.pinger.pl/m/9421752

havel.jpg

Vaclav Havel [*]

*Minutą ciszy, a potem żałobnym biciem dzwonów w całym kraju rozpoczęto w piątek w południe państwowe uroczystości pogrzebowe ostatniego prezydenta Czechosłowacji i pierwszego prezydenta Czech Vaclava Havla*

pogrzeb.JPG

W całych Czechach rozległy się syreny, na ulicach zatrzymali się przechodnie i pojazdy.

Ostatnie pożegnanie Havla odbywa się w praskiej katedrze św. Wita – w tym samym miejscu, w którym odprawiono mszę dziękczynną po inauguracji jego pierwszej kadencji prezydenckiej. Z sąsiadującego z Praskim Zamkiem Pałacu Arcybiskupów do świątyni przeszła wcześniej procesja złożona z hierarchów kościelnych Czech i Słowacji. To właśnie oni odprawią uroczystą mszę żałobną w intencji zmarłego.

W katedrze jest ponad tysiąc osób, wśród nich przedstawiciele władz czeskich – prezydent Vaclav Klaus oraz premier Petr Neczas – a także goście z kraju i zagranicy. Przybyli przywódcy: Francji – Nicolas Sarkozy, Austrii – Heinz Fischer, Słowacji – Ivan Gaszparovicz, Niemiec – Christian Wulff, Węgier – Pal Schmitt, Słowenii – Danilo Tuerk, Gruzji – Micheil Saakaszwili, szefowa amerykańskiej dyplomacji Hillary Clinton wraz z mężem, byłym prezydentem USA Billem Clintonem, była szefowa amerykańskiej dyplomacji, a prywatnie przyjaciółka Havla, Madeleine Albright, szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso i przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek.

Polskę reprezentują marszałek Senatu Bogdan Borusewicz i – jako przedstawiciel prezydenta RP Bronisława Komorowskiego – były prezydent Lech Wałęsa. W imieniu rządu RP przybył minister kultury Bogdan Zdrojewski. W polskiej delegacji jest też były premier Tadeusz Mazowiecki.

W ławach katedry zasiedli przyjaciele Havla: artyści, muzycy, dawni opozycjoniści, obrońcy praw człowieka.

Przed mszą z Sali Władysławowskiej Praskiego Zamku trumnę z ciałem zmarłego wnieśli do katedry żołnierze kompanii honorowej armii czeskiej.
www.dziennikwschodni.pl/(…)article…

Foto: idnes.cz

lud1.JPGlud2.JPGlud3.JPGlud4.JPGlud5.JPGlud6.JPG

Aksamitna Rewolucja

*AKSAMITNA REWOLUCJA*

Aksamitna rewolucja – to określenie wydarzeń roku 1989 w Czechosłowacji, które doprowadziły do obalenia systemu komunistycznego oraz elit sprawujących władzę, a także transformacji ustrojowej, która niedługo później nastąpiła, pozwalając Czechosłowacji wstąpić na drogę demokracji parlamentarnej. Aksamitna rewolucja stała się początkiem demokratycznych przemian społecznych, które rozpoczęły drogę państw Europy Środkowo-Wschodniej do pełnej integracji z Europą Zachodnią. Doprowadzono do delegalizacji Komunistycznej Partii Czechosłowacji. Transformacja polityczna w Czechosłowacji przyspieszyła również przemiany w Rumunii oraz Bułgarii.

Głównym powodem wybuchu aksamitnej „rewolucji” były podobne wydarzenia w innych państwach Europy Środkowo-Wschodniej. W Polsce już przeprowadzono częściowo wolne wybory, władze komunistyczne ustąpiły również w NRD i na Węgrzech. Wiadomo było wtedy, że wybuch rewolucji w Czechosłowacji jest tylko kwestią czasu. Dodatkowo przez cały kraj, od końca 1988 roku, zaczęły przetaczać się demonstracje coraz bardziej uderzające w rozpadający się system komunistyczny.

czechofil.pinger.pl/m/4286310/aksamitna-rewolucja

aaa.jpgbbb.jpgccc.jpgddd.jpgeee.jpg

Václav Havel

Były prezydent Czechosłowacji oraz Czech, dawny dysydent, dramaturg, pisarz i reżyser Vaclav Havel.

Havel to jedna z największych postaci najnowszej historii Czech i Czechosłowacji. Intelektualista, który najpierw piętnował, a później zdołał w swym kraju obalić komunizm, a także myśliciel, który miał odwagę stanąć na czele państwa.

Ogromnym szacunkiem Havel cieszy się zagranicą. W kraju opinie na jego temat są podzielone.

W 2003 roku, gdy po 12 latach urzędowania opuścił fotel prezydenta, słowacki dziennik „Hospodarske noviny” napisał, że dla Czech Havel w świecie „był większą reklamą niż drużyna hokejowa, piwo, czy semteks”.

Przyszedł na świat w Pradze 5 października 1936 roku w rodzinie inteligenckiej, obecnej w biznesie. Z tego powodu po drugiej wojnie światowej komuniści, którzy przejęli władzę, uznali go za „burżuja” i utrudniali wybór szkoły. Trafił więc do pracy w laboratorium chemicznym, a szkołę średnią ukończył w trybie wieczorowym.

Wkrótce po maturze debiutował jako literat. Swoje pierwsze teksty, głównie poezje, w latach 50. i 60. nieprzerwanie publikował w czasopismach literackich.

Po obowiązkowej służbie w wojsku Havel zatrudnił się jako technik sceniczny w teatrach „ABC” i „Na zabradli”. Już wówczas pisał sztuki teatralne; jego drugą sztukę – „Festyn” (z 1963 roku) – teatr „Na zabradli” wystawił na swych deskach.

W połowie lat 60. Vaclav Havel ożenił się z Olgą Szplichalovą. Znali się od kilku lat. Vaclav podziwiał jej urodę i pewność siebie. Łączyła ich wspólna pasja – teatr.

Związek zaowocował m.in. pisanymi później z więzienia w latach 70. i 80. wieku bardzo osobistymi „Listami do Olgi” („Dopisy Olze”). Pisarz mówił, że listy, choć nie miał pewności, czy dotrą do żony, pozwoliły mu przetrwać w celi, były jego „kotwicą” osadzoną w rzeczywistości.

-Nie możesz sobie pozwolić teraz na depresję – pisał wtedy. „Poczekaj, aż wrócę do domu! Bądź wesoła, towarzyska, odważna i mądra (przede wszystkim mądra)”.

W okresie praskiej wiosny – próby demokratyzacji życia publicznego w komunistycznej Czechosłowacji z 1968 roku – Havel wystąpił z ostrą krytyką cenzury. Usunięto go za to ze Związku Pisarzy Czechosłowackich. To zmotywowało go do większego zaangażowania się w politykę: stanął na czele organizacji pisarzy niezależnych oraz ogłosił manifest, w którym wzywał komunistów do podzielenia się władzą i przywrócenia systemu wielopartyjnego.

Po wkroczeniu wojsk Układu Warszawskiego i zdławieniu czechosłowackiej próby reform, Havla zwolniono z pracy w teatrze, zakazano publikacji i wystawiania jego dzieł. Zaczął działalność w podziemiu, gdzie powołał wydawnictwo „Edice Expedice”.

Kiedy w 1977 roku Czechosłowacja – bez żadnego rozgłosu w mediach państwowych – podpisała Akt Końcowy Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, grupa czechosłowackich myślicieli, twórców i opozycjonistów powołała Kartę 77, inicjatywę mającą na celu monitorowanie postanowień dokumentu i krytykującą władze państwowe za niedotrzymywanie podpisanych zobowiązań, łamanie praw człowieka i naruszanie swobód.

Havel – obok filozofa Jana Patoczki, pisarza Pavla Kohouta, czy dziennikarza Perta Uhla – należał do najważniejszych przedstawicieli Karty i był też jednym z jej pierwszych rzeczników. Za zaangażowanie w jej działalność spędził pięć miesięcy w areszcie śledczym i skazano go w zawieszeniu na 14 miesięcy więzienia.

W sumie w komunistycznych więzieniach spędził około pięciu lat. Tam też znacząco pogorszył się stan jego zdrowia.

Gdy w 1989 roku w Czechosłowacji wybuchła aksamitna rewolucja stanął na czele antykomunistycznego Forum Obywatelskiego (OF). Wkrótce też został prezydentem, jako niekwestionowany lider opozycji antykomunistycznej.

Z tego okresu wywodzi się spór Havla z Vaclavem Klausem; obie osobowości ścierały się w kwestiach koncepcji rozwoju kraju, choć łączył ich sprzeciw wobec komunizmu i totalitaryzmu. Później konflikt pogłębiał się. Najwyraźniej dawał o sobie znać w okresie podziału Czechosłowacji na dwa państwa: Havel był za utrzymaniem wspólnoty Czechów i Słowaków, Klaus – już jako premier – się jej sprzeciwiał.

Podział kraju z 1993 roku Havel głęboko przeżył i na kilka miesięcy wycofał się z życia publicznego. Wkrótce jednak wrócił na fotel prezydenta Czech, gdy parlament wybrał go na ten urząd.

Drugim dotkliwym ciosem była śmierć żony Olgi w 1995 roku. Rok później drugą małżonką Havla została aktorka Dagmar Veszkrnova.

Jako prezydent skutecznie realizował cele aksamitnej rewolucji – pod hasłem „Z powrotem do Europy”. W pierwszej kolejności doprowadził do wyjścia z Czech wojsk Związku Radzieckiego, a w 1999 roku wprowadził kraj do NATO. Za jego kadencji Republika Czeska uczyniła również znaczne postępy w integracji z Unią Europejską.

Kontrowersje w kraju – szczególnie wbrew opinii rządu – wzbudzało jego poparcie dla międzynarodowych interwencji zbrojnych w Kosowie oraz Iraku.

Fotel prezydencki Vaclav Havel opuścił w 2003 roku. Wówczas powrócił do pisania, wraz z małżonką powołał fundację swego imienia i działał na rzecz obrony praw człowieka w świecie. W ubiegłym roku wyreżyserował swój pierwszy film na podstawie własnej sztuki „Odejścia” („Odchazeni”), mówiąc, iż chce w ten sposób spełnić swe chłopięce marzenie.

Ogólny bilans prezydentury Havla wypada pozytywnie. „Jego działania w polityce zagranicznej, autorytet u zagranicznych polityków, głównie po upadku muru berlińskiego, pozwoliły na przykład na szybkie rozwiązanie Układu Warszawskiego i pomogły Europie Środkowej na wejście do NATO” – twierdzi czeski politolog Milan Struna.

– Ponadto w polityce krajowej jego moralna postawa, jak i historia życia, wciąż wywierają wpływ na czeskie społeczeństwo – dodaje.

Autor: GK
Źródła: PAP
wiadomosci.onet.pl/(…)czeski-bohater-konczy-75-lat,…

299976_259568654081878_100000862362394_716543_1003357755_n.jpg
Havel zmarł 18 grudnia 2011 roku.

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑