Czesi wstydzą się, że są Czechami

Przy okazji polskiego Święta Niepodległości, które bardziej dzieli Polaków niż łączy, przyjrzyjmy się temu jak wygląda zagadnienie dumy narodowej wśród naszych południowych sąsiadów.

ABC2d3536_vlajka

Ze swojego obywatelstwa jest dumnych jedynie 39 proc. Czechów. 42 proc. z nich nie wstydzi się swego pochodzenia, ale nie jest też z narodowości zadowolona. Każdy siódmy Czech wstydzi się swego pochodzenia. Te smutne dane przedstawiło Centrum Badania Opinii Publicznej (czes. CVVM). 

Gdyby można by wybrać kraj, w którym chce się zamieszkać 1/3 Czechów zmieniłaby swoją ojczyznę na inną ziemię. Za przynależność do czeskiego narodu wstydzi się 14 proc. Czechów, z czego 2 proc. wstydzi się bardzo. Dumni ze swojej ojczyzny są raczej osoby powyżej 60 roku życia o poglądach bardziej prawicowych oraz ci bardziej wykształceni. 

W porównaniu  z poprzednimi latami widać, że niezadowolonych przybywa. Maleje również liczba dumnych z ojczyzny Czechów. Podczas badania należało również odpowiedzieć, czy uważamy, że nasi rodacy mają podobne zdanie niż my. Okazało się, że 1/4 badanych uważa, że inni również wstydzą się swego pochodzenia. 

Chociaż Czesi nie są zadowoleni z tego, że są Czechami, Republika Czeska jako kraj do życia bardzo im się podoba. Na miejsce swego życia wybrałoby ją aż 65 proc. respondentów. Wśród wymienionych uczestników badania przeważają ci, w wieku powyżej 60 lat o lewicowych poglądach. Jeszcze w roku 2001 tych, którzy chcą mieszkać w Czechach było aż 80 procent. Grupą, która najbardziej się wstydzi swej ojczyzny jest grupa wiekowa 15 – 29 lat. Młodych razi czeska polityka i rosnące bezrobocie. 

Badanie przeprowadzono między 7 a 14 października na reprezentatywnej próbie 1039 Czechów. 

Źródło

Czeskie O2 przechodzi do historii

Najbogatszy Czech Petr Kellner przejmie za 2,5 mld dolarów 65,9% udziałów w czeskiej Telefonice. Hiszpanie pozostawią sobie tylko 4,9%. Czeskie O2 przechodzi do historii.

O2
O2

Telefonica otrzyma od razu 2,06 mld dolarów, 440 mln euro w najbliższych 4 latach, a także dywidendę w wysokości 260 mln euro. Transakcja obejmuje także słowacką sieć komórkową należącą do Hiszpanów. Hiszpański właściciel uznał, że czeski rynek nie jest dla niego strategiczny i oddał w ręce Czechów 5,1 miliona swoich klientów.

Czeski właściciel będzie teraz się starał, aby markę o2 pozbawić długów. Pewne są zwolnienia obecnych pracowników. Wiemy również, że dawna Telefonica w ramach oszczędności będzie współdzieliła swoje nadajniki z operatorem numer jeden na czeskim rynku czyli z T-mobile.

Sama nazwa O2 w ramach umowy ma pozostać jeszcze przez cztery lata. Pewne jest, że Kellner chce pozbyć się tej nazwy i na jej miejsce przyjąć nową. Jaka o będzie nazwa? Tego nie chciał niestety zdradzić.

Wybory nie zakończą kryzysu

Przedterminowe wybory do czeskiego parlamentu nie zażegnają kryzysu politycznego po upadku rządu Petra Neczasa. Zdaniem politologów bardzo złe wyniki poszczególnych partii nie pozwolą na stworzenie stabilnej koalicji rządowej. Realna jest wizja kolejnych wyborów. – Jest bardzo źle – mówi doc. Michal Kubat, politolog z Uniwersytetu Karola w Pradze.

volby-2013-2
 
Zdaniem czeskiego eksperta, teraz możliwy jest praktycznie każdy scenariusz. – Wszystko jest możliwe. Lewica nie ma większości, by rządzić samodzielnie, a jej wyniki są dużo gorsze, niż się spodziewano. Teoretycznie władzę mogłaby sprawować zjednoczona prawica, jednak współpracy odmawia ruch ANO, więc w żadnym wypadku się to nie uda – uważa politolog.

Jednocześnie Kubat zwraca uwagę, że wynik piątkowo-sobotnich wyborów w ogóle nie rozwiązuje panującego w Czechach kryzysu politycznego. – Jest bardzo źle. Czeka nas skomplikowana sytuacja i może to potrwać bardzo długo. Istnieje ryzyko przedterminowych wyborów. Pytanie, co by one rozwiązały? Raczej niewiele – sądzi ekspert.

 Wątłe zwycięstwo

Jak mówi Jakub Groszkowski, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich, do parlamentu weszło aż siedem ugrupowań, co oznacza, że negocjacje koalicyjne będą trwały długo. – Wszystkie scenariusze powyborcze wskazują na to, że do powołania rządu wymagany będzie sojusz co najmniej trzech partii, a przyszły gabinet będzie mało stabilny – twierdzi Groszkowski.

Duże znaczenie na nowej scenie politycznej ma zaskakująco dobry rezultat ruch politycznego ANO 2011 miliardera Andreja Babisza. Potentat rynku spożywczo-chemicznego przyciągnął wyborców bezpośredniością i w pełni profesjonalną kampanią wyborczą.

Czeska Partia Socjaldemokratyczna (CzSSD) odniosła spodziewane zwycięstwo, a jej lider Bohuslav Sobotka jest naturalnym kandydatem na premiera. Wynik socjaldemokratów jest jednak skromniejszy od spodziewanego. Partia najprawdopodobniej będzie zmuszona do poszukania dwóch koalicjantów, co negatywnie wpłynie na stabilność nowego rządu. 

Największym przegranym wyborów jest prezydent Milosz Zeman, firmujący swoim nazwiskiem Partię Praw Obywateli – Zemanowcy. Ugrupowanie to, wbrew temu, na co wskazywały sondaże, zdobyło ok. 1,5 proc. głosów – mniej niż np. Czeska Partia Piratów. Niemniej do czasu powołania nowego gabinetu to Milosz Zeman będzie głównym rozgrywającym na scenie politycznej, ponieważ to od jego wyłącznej decyzji zależy, kogo mianuje na nowego premiera.

Podobnego zdania jest ekspert Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, Marcin Zaborowski. Według niego, wybory tylko pogłębiają problemy czeskiej sceny politycznej. Socjaldemokraci są słabi, a najwięcej zyskał populistyczny ruch ANO. Zaborowski przypomina przy tym, że jego szef, dał się już dobrze poznać w Polsce jako głośny krytyk polskiej żywności.

Powyborcza arytmetyka wskazuje na trzy główne scenariusze powyborcze. Pierwszy to koalicja socjaldemokratów, ANO i chadeków. Co prawda Sobotka podczas kampanii wyborczej zarzekał się, że nie zamierza rozmawiać z mało przejrzystym i bezideowym ugrupowaniem, a lider ANO 2011 już po wyborach oświadczył, że chce pozostać w opozycji, kolejne dni mogą jednak zrewidować te deklaracje.

Drugim scenariuszem jest sojusz CzSSD, Świtu Demokracji Bezpośredniej i komunistów, trzeciej siły w parlamencie. Takie rozwiązanie byłoby najbardziej ryzykowne dla socjaldemokracji, która musiałaby skorygować swój program do postulatów ugrupowań przyciągających najradykalniejszych wyborców. Ponadto taka koalicja mogłaby być źle przyjęta przez europejskich partnerów CzSSD.

Trzecim scenariuszem jest centroprawicowa koalicja ANO 2011, TOP 09, ODS i chadeków. Ten scenariusz jest najmniej prawdopodobny, ponieważ jego głównym przeciwnikiem jest prezydent Milosz Zeman. Zgodnie z deklaracjami Andreja Babisza, taką koalicją nie byłaby również zainteresowana partia ANO 2011. Niemniej jest to opcja, której nie można zupełnie wykluczyć.

PAP/TVN24

Najnowsze dzieje Czech w odcinkach w ČT

Česka Televize przygotowała unikalną serię filmów, która ujawnia kulisy kluczowych wydarzeń w dziejach Czech ostatniego stulecia, od zniesienia monarchii do ustanowienia demokratycznej republiki. Odpowiada na pytania, co poprzedzało te wydarzenia, jakie było ich podłoże, co przeżywali wielcy burzyciele systemu.

Pierwszy odcinek Czeskiego stulecia opowiada o kluczowych kwestiach dla istnienia współczesnych Czech i Słowacji, o latach 1914-1918 i udanych działaniach, mających doprowadzić do powstania niezależnej od Austro-Węgier Czechosłowacji. Naturalnie jest to opowieść o pierwszym czechosłowackim prezydencie, Tomaszu Masaryku.

jpg

Każda z dziewięciu części skupi się na jednej z kluczowych dat dziejów Czechosłowacji w latach 1914-1992 oraz najważniejszych postaci z nią związanych. Postaci, których decyzje miały wpływ na cały czechosłowacki naród. Autorzy serii zapewniają, iż ich celem nie było rozważanie na temat korzyści i strat wynikających z ów wyborów. – Cykl Czeskie stulecie nie będzie usiłował zrekonstruować najbardziej prawdopodobnego przebiegu zdarzeń, ale stworzy sytuację, w której to widzowie będą mogli razem z postaciami tamtej doby przeżywać ich rozterki i obawy oraz zrozumieć podstawy ich działań. Cykl ten ukazuje trzymające w napięciu konflikty, których konsekwencje znalazły odzwierciedlenie w życiu ludzi i wpłynęły na kierunek naszego narodu na długie lata – powiedział reżyser Czeskiego stulecia, Robert Sedláček.

Serial, począwszy od 27. października można obejrzeć bezpłatnie na stronie Czeskiej Telewizji

Zwiastun serii

red. Beata Poprawa

 

  • České století
  • Reżyseria: Robert Sedláček
  • Scenariusz: Pavel Kosatík
  • Premiera: 27 października 2013
  • Produkcja: Czechy

Ostrawa wczoraj i dziś

Czytelnik Artur podesłał mi ciekawy link, w którym były umieszczone zdjęcia ostrawskich tramwajów w latach 1985-1986. Pomyślałem, że to świetna okazja, by dzięki tym zdjęciom przenieść się w czasie i zobaczyć jak wyglądała Ostrawa niespełna 30 lat temu. Pokusiłem się również odnaleźć pokazane miejsca w google-maps. Co prawda nie było technicznych możliwości by znaleźć się dokładnie w miejscu ujęcia, ale myślę, że nie będziecie zawiedzeni! Poniżej link do starych zdjęć Ostrawy. Jeśli macie aktualne bądź stare zdjęcia Ostrawy wyślijcie je do mnie. Miłego oglądania!

1. Ostrawa Poruba

Ostrava Poruba Vřesinská, 1985
Ostrava Poruba Vřesinská, 1985
Ostrava Poruba Vřesinská, 2013
Ostrava Poruba Vřesinská, 2013

2. Ostrawa Hlavní Nádraží

Hlavní Nádraží, Ostrawa 1985 rok.
Hlavní Nádraží, Ostrawa 1985 rok.

 

Hlavní Nádraží, Ostrawa 2013 rok
Hlavní Nádraží, Ostrawa 2013 rok

3. Ostrawa Nádraží Ostrava-Svinov

Nádraží Ostrava-Svinov 1985
Nádraží Ostrava-Svinov 1985

 

Nádraží Ostrava-Svinov, 2013
Nádraží Ostrava-Svinov, 2013

 

Nádraží Ostrava-Svinov 1985
Nádraží Ostrava-Svinov 1985

 

Nádraží Ostrava-Svinov 2013
Nádraží Ostrava-Svinov 2013

 

4. Ostrawa Dubina

Ostrava Dubina 1985 rok.
Ostrawa Dubina 1985 rok.
Ostrawa Dubina, 2013 rok.
Ostrawa Dubina, 2013 rok.

5. Ostrawa Vitkovice

Ostrawa Vitkowice, 1986
Ostrawa Vitkowice, 1986

 

Ostrawa Vitkovice, 2013
Ostrawa Vitkovice, 2013

LINK DO POZOSTAŁYCH ZDJĘĆ

 

75 lat temu nastąpił rozbiór Czechosłowacji

Kiedy wiosną 1938 r. Hitler dokonywał wcielenia Austrii do Rzeszy, Göring zapewniał praskiego dyplomatę: „Daję panu słowo honoru, że Czechosłowacja nie ma się czego obawiać”. Ale już parę miesięcy wcześniej Hitler nie ukrywał przed nazistowskim kierownictwem, że kolejnym krokiem do „zabezpieczenia przyszłości Niemiec” ma być aneksja właśnie Czechosłowacji.

Naziści usuwający szlaban na granicy pomiędzy Czechosłowacją a III Rzeszą
Naziści usuwający szlaban na granicy pomiędzy Czechosłowacją a III Rzeszą

Hitler nienawidził jej szczególnie –jako suwerenne państwo była dzieckiem systemu wersalskiego i w połowie lat 30. pozostawała ostatnią demokracją w tej części Europy. Stopniowo kształtował się „plan zielony” (Fall Grün) – czyli koncepcja zbrojnego zgniecenia Czechosłowacji. Zaplanowano je na początek października 1938 r.

Dyktatora ośmielało to, że w kolejnych partiach pokera z europejskimi mocarstwami ciągle wygrywał. Gdy Rzesza w połowie lat 30. zaczynała intensywne zbrojenia i gdy jej wojska wkroczyły do Nadrenii, państwa zachodnie przyglądały się bezczynnie. Następnym pogwałceniem traktatu wersalskiego był Anschluss Austrii. Tuż przed obaleniem tamtejszego rządu Hitler zeń szydził: „Francja i Anglia palcem nie kiwną w waszej obronie”.

Miał rację. Londyn i Paryż ze strachu przed nową wojną przestępowały bezradnie z nogi na nogę. Hitler umiejętnie odwoływał się do prawdziwych i wyimaginowanych krzywd, jakich Niemcy doznały w Wersalu. Zachodni przywódcy całkiem serio wierzyli, że Berlin swoje już odcierpiał i nie musi już odgrywać roli europejskiego pariasa. Wreszcie: uważano rosnącą w siłę III Rzeszę za przeciwwagę dla radzieckiego komunizmu. Hitler te obawy i oczekiwania znakomicie wygrywał.

Więcej Niemców niż Słowaków

By zdestabilizować Czechosłowację, odwołał się do rzekomych „prześladowań” tamtejszej mniejszości niemieckiej. Niemców sudeckich żyło w Czechosłowacji ponad trzy miliony – czyli więcej niż Słowaków.

Zanim upadła monarchia austrowęgierska, Niemcy byli na tych terenach podporą jej administracji. Już w niepodległej Czechosłowacji pozostali grupą relatywnie zamożną i wpływową, ale nie cieszyli się dawnymi przywilejami. Niemieccy urzędnicy, dyplomaci, oficerowie, przemysłowcy wraz z traktatem wersalskim stali się obywatelami kraju, którym pogardzali. Nie mogli jednak ani oddzielić się od Czechosłowacji, ani przyłączyć do Niemiec.

W miarę jak umacniała się pozycja Hitlera, domagali się od Pragi coraz dalej idących przywilejów, aż do autonomii. Rzesza wspierała niemieckie organizacje w Sudetach pokaźnymi sumami, co z kolei pozwoliło lokalnym nazistom pod wodzą Konrada Henleina zmarginalizować pozostałe partie polityczne.

Tuż po wchłonięciu Austrii Hitler spotkał się z Henleinem. Uzgodniono, że od tej chwili Niemcy sudeccy będą wysuwać wobec rządu w Pradze żądania, których ten nie będzie mógł spełnić. Prezydent Czechosłowacji Edvard Benesz nie zamierzał przyznawać Niemcom autonomii, bo słusznie się obawiał, że w granicach demokratycznego państwa powstanie nazistowski mini-reżim, przyczółek III Rzeszy.

W dodatku na granicy Czechosłowacja rozbudowywała system fortyfikacyjny, wzorowany na francuskiej linii Maginota. Gdyby przyznała Niemcom sudeckim autonomię, w praktyce straciłaby zdolność obrony przed inwazją, nie mówiąc już o utracie wysoko uprzemysłowionych terenów.

Zachód miał myśleć, że chodzi o „prześladowania” niemieckiej mniejszości. W rzeczywistości Führer od początku parł do wojny. Całą winę za jej wybuch chciał jednak przerzucić na Czechosłowację – czekał tylko, aż Praga da mu okazję do „obrony” Niemców sudeckich.

CAŁOŚĆ TEKSTU TUTAJ

Komuniści u władzy? Kampania rozpoczęta

Jeżeli wybory parlamentarne w Czechach odbyłyby się dziś, wygraliby komuniści wspólnie z socjaldemokratami. Jednak do rządzenia potrzebowaliby jeszcze jednego koalicjanta. Dotychczasowe partie rządzące będą musiały przejść do opozycji.

foto: idnes.cz
foto: idnes.cz

29 proc. dla Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej (CzSSD), 14,5 proc. dla Komunistycznej Partii Czech i Moraw (KSCzM) – to wyniki najnowszego sondażu wyborczego w Czechach. Trwa tam kampania związana z przedterminowymi wyborami parlamentarnymi. Partie dotychczasowej koalicji (ODS i TOP 09) mogą liczyć na 9 proc. oraz 10,5 proc. poparcia. Czarnym koniem tegorocznej kampanii okazała się partia przedsiębiorców TAK (ANO), która w sondażach zyskuje dziś 11 proc. poparcia. Ponieważ socjaldemokraci i komuniści najprawdopodobniej nie będą w stanie rządzić samodzielnie, konieczne będzie pozyskanie trzeciego koalicjanta. Szansę na znalezienie się w parlamencie ma również Partia Praw Obywateli – Zemanowcy (SPOZ) skupieni wokół prezydenta – Milosza Zemana. 

Mimo iż Zeman ogłosił wybory 28 sierpnia, kampania rozpoczęła się już na początku tego miesiąca – zaraz po tym, jak nominowany przez prezydenta gabinet Jerzego Rusnoka nie uzyskał wotum zaufania. Lecz choć do głosowania pozostały zaledwie trzy tygodnie, kampania nadal jest niemrawa. Praktycznie dopiero od tygodnia na ulicach miast oraz w prasie można spotkać ogłoszenia poszczególnych kandydatów oraz mniej lub bardziej konkretne hasła wyborcze. Nadal jednak do rzadkości należą spoty telewizyjne. W radiu kampania wyborcza jest praktycznie nieobecna. 

Walka o elektorat toczy się przede wszystkim między socjaldemokratami i komunistami. Ich hasła wyborcze skupiają się przede wszystkim na krytyce poprzedniego rządu, który przez cały czas urzędowania targany był niezliczonymi skandalami korupcyjnymi. Wśród najpoważniejszych obietnic wyborczych jest zwiększenie pomocy socjalnej oraz walka z problemami społecznymi. 

Obecna kampania jest wyjątkowo trudna dla ODS i TOP 09. Ponieważ poprzednia koalicja rządowa została odsunięta od władzy w wyniku afery korupcyjno-obyczajowej, partie te borykają się z ogromną niechęcią wyborców. Dlatego też byli rządzący zrezygnowali ze składania obietnic, a jedynie skupiają się na przestrzeganiu przed komunistami i socjaldemokratami, którzy ich zdaniem chcą doprowadzićCzechy do zapaści ekonomicznej. Jednocześnie lider TOP 09 Karel Schwarzenberg prowadzi intensywną kampanię bezpośrednią polegającą na odwiedzaniu czeskich gospód i organizowaniu dla wyborców swojskich spotkań przy piwie. 

Zupełnie inne podejście do kampanii wyborczej wybrał ruch TAK (ANO). Jego liderem jest Andrzej Babisz – największy w Czechach producent żywności, który znacznie wzmocnił swoją pozycję dzięki intensywnej i konsekwentnej kampanii medialnej skierowanej przeciwko polskim produktom spożywczym. Zarówno on jak i członkowie jego ruchu skupiają się na hasłach odwołujących się do wspierania przedsiębiorczości i obrony czeskiego rynku przed zagranicznymi (w szczególności polskimi) produktami. 

Z kolei kampania Zemanowców opiera się na osobistym i otwartym poparciu głowy państwa. Mottem przewodnim kampanii jest hasło „Powstrzymaliśmy Kalouska”, które odnosi się do byłego ministra finansów z partii TOP 09. Ten bowiem od lat jest kojarzony z największymi aferami korupcyjnymi, do jakich dochodziło w Czechach od upadku komunizmu. 

Głosowanie odbywać się będzie w dniach 25 i 26 października. Do walki o 200 poselskich mandatów stanęło 5923 kandydatów z 23 partii i komitetów wyborczych. 

Przedterminowe wybory zostały ogłoszone w wyniku samorozwiązania niższej izby parlamentu. Było to konsekwencją afery korupcyjno-obyczajowej, która doprowadziła do upadku koalicyjnego rządu premiera Petra Neczasa. Za samorozwiązaniem parlamentu głosowało 140 deputowanych. 

Z Pragi Tomasz Dawid Jędruchów 

Źródło: wyborcza.pl

Vaclav Klaus wzywa Czechów do opuszczenia UE

Były pre­zy­dent Czech Vac­lav Klaus, za całe zło we wła­snym kraju, wini Unię Eu­ro­pej­ską. W ob­szer­nym wy­wia­dzie dla dzien­ni­ka “Mlada Fron­ta Dnes”, wzywa też Cze­chów do opusz­cze­nia wspól­no­ty.

klaus

Klaus uważa nad­cho­dzą­ce wy­bo­ry par­la­men­tar­ne, za nie­po­trzeb­ne. Waż­niej­sze od nich będą na­stęp­ne, w któ­rych Czesi po­win­ni we­dług niego roz­strzy­gnąć o wy­stą­pie­niu z Unii Eu­ro­pej­skiej. 

Za­ska­ku­je też sym­pa­ty­ków kon­ser­wa­tyw­nej Oby­wa­tel­skiej Par­tii De­mo­kra­tycz­nej, którą sam za­ło­żył w 1991 roku. – Ni­ko­mu nie po­le­cam aby na nią oddał głos – stwier­dza Vac­lav Klaus. Dodał też, że “prze­wi­du­je fa­tal­ną prze­gra­ną pra­wi­cy w wy­bo­rach”. De­kla­ru­je jed­no­cze­śnie chęć współ­pra­cy z prze­gra­ny­mi po­li­ty­ka­mi.

We­dług ko­men­ta­to­rów, ob­szer­ny wy­wiad by­łe­go pre­zy­den­ta dla dzien­ni­ka “Mlada Fron­ta Dnes”, jest czę­ścią kam­pa­nii re­kla­mo­wej za­chę­ca­ją­cej do kupna jego książ­ki za­ty­tu­ło­wa­nej “Cze­ska Re­pu­bli­ka na roz­dro­żu. Czas de­cy­zji”.

Pod­kre­śla się też, że wy­wiad przy­czy­ni się do oży­wie­nia wy­jąt­ko­wo spo­koj­nej kam­pa­nii wy­bor­czej przed przy­śpie­szo­ny­mi wy­bo­ra­mi par­la­men­tar­ny­mi, które od­bę­dą się 25 i 26 paź­dzier­ni­ka.

Więcej: TUTAJ

 

Holland nominowana do Oscara za film „Gorejący krzew”

Polskim kandydatem do amerykańskiej Nagrody Akademii Filmowej jest film Andrzeja Wajdy „Wałęsa. Człowiek z nadziei”. O Oscara w kategorii „najlepszy film zagraniczny” powalczy jednak też Agnieszka Holland. „Gorejący krzew” w jej reżyserii zgłosiła do nagrody Czeska Akademia Filmowa i Telewizyjna CFTA

ker

Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej musi jeszcze potwierdzić, czy film spełnia reguły konkursu. Nie wolno bowiem zgłaszać do Oscara filmów, które wcześniej były udostępniane w telewizji lub internecie. Jak zaznaczyła Rekova, według wynajętych przez CFTA prawników emitowanego wcześniej serialu nie można utożsamiać z filmem.

– Po raz pierwszy w historii do oscarowej rywalizacji skierowano z Republiki Czeskiej film, którego reżyser nie jest narodowości czeskiej. Nominowana trzy razy do Oscara polska reżyserka Agnieszka Holland ma do istotnego momentu czeskiej historii bliski stosunek, ponieważ w dobie okupacji Czechosłowacji przez wojska Układu Warszawskiego studiowała na praskiej uczelni filmowej FAMU – zauważyła Rekova.

W rozmowie z PAP Agnieszka Holland nie kryła radości. – O tym, jak wspaniale przyjęto w Czechach naszą pracę, świadczy to, że moi czescy koledzy wybrali ją jako najlepszą swoją produkcję, mimo że jestem Polką – podkreślała. Dodała też, że rywalizacja o Oscara z filmem Andrzeja Wajdy, to „dobry znak dla polskiego kina”.

Gdyby opinia czeskich prawników nie przekonała amerykańskiej Akademii i okazało się, że „Gorejący krzew” nie spełnia kryteriów do nagrody, zastąpiłby go film, który w głosowaniu CFTA zajął drugie miejsce. Są to „Don Juani” znanego czeskiego reżysera Jirzego Menzla.

86. ceremonia rozdania nagród amerykańskiej Akademii Filmowej odbędzie się 2 marca 2014 r. w Los Angeles. Lista nominowanych do Oscarów w poszczególnych kategoriach – którzy wyłonieni będą spośród kandydatów – zostanie ogłoszona 16 stycznia.

Chińczycy skopiowali żiżkowską wieżę

Chińskie miasto Xijuxiang na wschodzie kraju ma nową atrakcję – idealną kopię praskiej telewizyjnej wieży. Cała budowa trwała niespełna dwa miesiące i zakończyła się oczywiście instalacją Maluchów Dawida Czarnego. 

žižkov_čína

 

Kopiowanie zabytków wśród Chińczyków to nic nowego. Wcześniej dokonano już podróbek wieży Eiffla, włoskiej Wenecji a nawet austriackich wsi. Jednak władze wspomnianego powyżej miasta postanowiły pójść o krok dalej i inspirując się listą Najbrzydszych Budynków Świata (praska wieża zajmuje na tej liście 4. miejsce) wybrała na swą nową turystyczną atrakcję żiżkowski symbol.

 Urzędnicy dzielnicy Praha 3 są bardzo zadowoleni z chińskiej inicjatywy. Pomysł nie spodobał się za to Dawidowi Černemu. Wieża kosztowała dwa miliardy dolarów. Kasę wyłożył chiński rząd, któy w okolicach miasta planuje postawić pozostałe 24 najbrzydsze budowle świata

Czechom już przestały smakować piwa smakowe – wymyślili Dzień Piwa

Zimne miesiące oraz powodzie – to główne przyczyny spadku sprzedaży piwa w Czechach w pierwszym półroczu tego roku. O dziwo, to co jeszcze niedawno było ogłoszone hitem, teraz stało się kulą u nogi czeskich browarów – owocowych piw nikt już pić nie chce. 

grafika

 

Gdy w maju pisałem wpis o tym, że piwne lemoniady hitem zdobyły serca Czechów, nie sądziłem, że już we wrześniu rynek przyniesie doniesienia o tym, że sprzedaż wspomnianego specyfiku spadnie aż o 40 procent. Ogólna sprzedaż również nieznacznie spadła, dlatego browary starają się zrekompensować sobie te straty i produkują piwo dla hipermarketów (sprzedawane na przykład dla Tesco jako Tesco Value).

Marzenia właścicieli browarów o tym, że w Czechach produkcja smakowego piwa sięgnie około 10 procent (jak w Niemczech czy Austrii) rozmyły się niczym koszmar po przebudzeniu.

Cięższe czasy nadeszły również dla właścicieli hospod i restauracji. Czesi już mniej chętnie kupują piwo w tego typu miejscach. Zamiast tego wolą kupić to tańsze z hipermarketu. Potwierdza to powyższa grafika.

Dzień Czeskiego Piwa

Jako że piwo w Republice Czeskiej to wręcz dobro narodowe, ponad 800 hospod i restauracji wpadło na pomysł, aby dzień 27 września ogłosić Dniem Czeskiego Piwa. Data nie jest przypadkowa i przypada w przeddzień obchodów Święta Wacława, patrona Czech.

Twórcy Dnia Czeskiego Piwa inspirowali się przede wszystkim obchodami święta Svatomartinského wina, które przyniosły sukces komercyjny. Nowa czeska tradycja czerpie również inspiracje od irlandzkiego Dnia św. Patryka. Za swój cel pomysłodawcy stawiają wzbudzenie w Czechach dumy za ich narodowy napój oraz przybliżenie historii piwa.

Więcej szczegółów na stronie: www.denceskehopiva.cz

Czesi starają się o organizację Euro

Czechy zamierzają być kolejnym krajem, który zostanie współorganizatorem mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2020 roku – poinformowały brytyjskie media.

Czeska reprezentacja
Czeska reprezentacja

Sekretarz generalny Czeskiego Związku Piłkarskiego Rudolf Repka zadeklarował złożenie kandydatury do europejskich organów zarządzających przed upływem ostatecznego terminu, czyli 12 września.

Aby zorganizować turniej, nasi południowi sąsiedzi będą musieli wybudować stadion na co najmniej 30 tysięcy miejsc. Taki obiekt najprawdopodobniej powstanie w Pradze.

W styczniu UEFA potwierdziła, że Euro 2020 odbędzie się w 13 miastach 13 europejskich państw. We wrześniu 2014 roku zostaną ostatecznie wybrani gospodarze finałowego turnieju.

Tymczasem już w ten czwartek drużyna Czech będzie w czwartek drugim przeciwnikiem reprezentacji Polski koszykarzy w grupie C mistrzostw Europy. Biało-czerwoni z reprezentacją Czech w finałach ME jeszcze nie grali, ale mają stare porachunki z kwalifikacji do takich turniejów, gdy rywale zza południowej granicy stawali im na drodze do awansu. Z sześciu takich spotkań przegrali aż pięć.

Incydent jabłonkowski oraz atak Słowaków na Polskę 1 września 1939

Mało kto o tym wie, ale Czesi i Słowacy również odegrali ważne role przed i w trakcie działań zbrojnych adresowanych przeciwko Polsce we wrześniu 1939 roku.Za głównych agresorów we wrześniu 1939 r. uznaje się wyłącznie Niemców i ZSRR. Tymczasem w napaści na Polskę brali udział nasi południowi sąsiedzi – Słowacy. W wyniku słowackiej agresji Polska utraciła 0,1% swego terytorium w postaci północnej części Spisza i Orawy (770 km²) zamieszkanego przez 34 509 obywateli polskich.

Trzech agresorów: Tito, Stalin i Hitler
Trzech agresorów: Tito, Stalin i Hitler

1938 roku miejscowość Mosty koło Jabłonkowa, wraz z całym Zaolziem, została przyłączona do Polski. Pierwotny plan Adolfa Hitlera przewidywał jako termin napaści na Polskę godzinę 4:30 rano w dniu 26 sierpnia 1939 r. W noc poprzedzającą rozpoczęcie działań wojennych oddziały dywersyjne miały dokonać w nocy z 25 na 26 sierpnia napadu na stację kolejową Mosty koło Jabłonkowa i zająć tunel jabłonkowski do czasu nadejścia od strony Czadcy regularnych wojsk niemieckich.

Rozkaz Hitlera o przesunięciu terminu agresji na Polskę na 1 września nie dotarł na czas do dywersantów, którzy wieczorem wyruszyli już na akcję. Przechodząc górami dotarli do Mostów między godz. 3 a 4 nad ranem. Z pobliskiego wzgórza ostrzelali stację kolejową oraz stojącą obok willę kierownika polskiej szkoły, w której kwaterowali polscy saperzy, po czym opanowali dworzec. Po wzięciu do niewoli polskich robotników, udających się do huty w Trzyńcu, dywersanci nadaremnie czekali na nadejście wojsk niemieckich. Nie udało się im zawładnąć tunelem, który obsadzili zaalarmowani wystrzałami Polacy. Nie zdobyli tak naprawdę nawet samej stacji kolejowej: telefonistka z nieodkrytej przez dywersantów łącznicy, mieszczącej się w podziemiach stacji, zdołała zawiadomić o wszystkim polskie dowództwo. Gdy nad ranem dywersanci nawiązali łączność ze sztabem niemieckiej 7. Dywizji Piechoty w Żylinie i zostali poinformowani o zaistniałej sytuacji, zdecydowali się opuścić stację.

Agresja słowacka na Polskę rozpoczęła się zgodnie z planem Hitlera – 1 września o godzinie 8:00 bez uprzedniego aktu wypowiedzenia wojny. Głównymi kierunkami operacyjnymi Armii Słowackiej były: Zakopane-Bukowina-Jurgów, Piwniczna-Nowy Sącz-Grybów-Tylicz oraz Komańcza-Sanok-Lesko-Cisna.

W ciągu dwóch dni Słowakom wspieranym m.in. przez niemieckie oddziały udało się zająć m.in.: Niedzicę, Dunajec, Harklową, Czorsztyn, Krościenko i Nową Białą. Do 9 września 1. Dywizja „Jánošik” opanowała ponadto Zakopane i Jaworzynę Spiską, po czym skierowała się w stronę Nowego Targu. Na kierunku tym miała nacierać początkowo 2. Dywizja oraz Grupa Szybka, jednakże wskutek zmiany planów operacyjnych ze strony niemieckiej, zaniechano dalszych ataków. 3. Dywizja zajęła tereny Polski na głębokość 60-90 km. 17 września, w dniu agresji radzieckiej, lotnictwo słowackie wspierane przez Luftwaffe dokonało nalotów na główne arterie komunikacyjne i większe miasta. Walki z Polakami trwały do 23 września, kiedy to wydano rozkaz o demobilizacji armii słowackiej.

Dlaczego Słowacja napadła na Polskę? W marcu 1939 r, Czechosłowacja utraciła niepodległość w wyniku śmiałych żądań Hitlera, chcącego za wszelką cenę otoczyć Polskę od południa. Z zaistniałej sytuacji skorzystał ksiądz Józef Tiso, polityk związany ze Słowacką Partią Ludową. Chcąc u boku Hitlera stworzyć niezależne od Czechów państwo słowackie, stanął na czele rządu proklamowanej przez siebie Republiki Słowackiej.

Hitler miał chronić integralność nowego państwa pod warunkiem zerwania kontaktów dyplomatycznych z Polską i współdziałania militarnego wojsk słowackich w agresji na Polskę. Słowacka armia o kryptonimie „Bernolak” licząca 51 tys. żołnierzy, miała osłaniać wschodnie skrzydło 14. Armii niemieckiej dowodzonej przez gen. Wilhelma Lista.

Oficjalnym powodem włączenia się Republik Słowackiej w wojnę z Polską były rzekomo uzasadnione obawy przed planowanym przez stronę polską podziałem terytorium Słowacji między Polskę i Węgry (były to tylko pogłoski) oraz chęć przyłączenia do nowo powstałego państwa terenów spornych – Jaworzyny Spiskiej (zatarg trwał od 1924 r.).

 Więcej: geneza ataku Słowaków na Polskę, Incydent jabłonkowski

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑