Mieszkanie w Czechach za bezcen

Czeska Telewizja donosi o możliwości zakupu mieszkań w niezwykle niskich cenach. Na północy kraju swoje własne „M” możemy zakupić już za 80 tysięcy koron. 

Grażyna Zajączkowska i jej dom w Zlatych Horach. Kosztował panią Grażynę nieco ponad 100 tys. zł. (fot. fot. Krzysztof Strauchmann)
Grażyna Zajączkowska i jej dom w Zlatych Horach. Kosztował panią Grażynę nieco ponad 100 tys. zł. (fot. fot. Krzysztof Strauchmann)

Ceny mieszkań w dużych miastach w mijającym roku znacznie wzrosły. Istnieją jednak miejsca w Republice Czeskiej, gdzie można kupić mieszkanie za bezcen. Chodzi tu głównie o rejony Ostrawy czy też Usti nad Labem. We wspomnianych miastach 60-metrowe mieszkanie uda się nam znaleźć już za 80 tysięcy koron. Brzmi niewiarygodnie? Tak, takie są fakty, choć ciężko w to uwierzyć.

Koszt kupna mieszkania zależy głównie od rejonu, w którym się znajduje. Na przykład w Jirkovie metr kwadratowy mieszkania kosztuje jedynie 2 tysiące koron. Dla porównania na ulicy Paryskiej w Pradze – 150 tys. koron. W rejonie Karviny, skąd wyjechało mnóstwo ludzi, ceny mieszkań spadły do tego stopnia, że 60-metrowe PRL-owskie gniazdko kupimy za mniej niż 100 tys. koron.

Jednak gdzie jest haczyk?

Tak tanie mieszkania znajdują się w rejonach o największym bezrobociu. Nawet jeśli kupimy mieszkanie za bezcen, nie uda się nam znaleźć pracy, aby je wyremontować czy utrzymać. Właściciele sprzedają nieruchomości często poniżej ich wartości, gdyż najczęściej sami mają długi. W dużo lepszej sytuacji są Polacy, którym za małe pieniądze udało się kupić domy po czeskiej stronie Karkonoszy – mieszkają w Czechach z widokiem na góry a pracują w Szklarskiej Porębie czy Karpaczu.

– Polakom jest teraz łatwiej kupić nieruchomość w Czechach niż Czechom w Polsce – mówi Beata Brukova z biura pośrednictwa nieruchomości w Czeskim Cieszynie. – Zgłaszają się do nas przede wszystkim osoby pracujące w Czechach lub gotowe rozszerzyć tu swoją działalność handlową czy usługową. Interesuje ich przede wszystkim rejon Karkonoszy, Praga i inne duże miasta.

W większych miastach Czech ceny nieruchomości specjalnie nie odbiegają od polskich. Inaczej jest w przygranicznych wioskach i małych miasteczkach. Dla Czechów północne Sudety to peryferia, gdzie trudno o atrakcyjną pracę. Młodzież ucieka stąd do wielkich miast. Ceny domów są więc konkurencyjne, a przez otwartą granicę blisko do pracy w Polsce. Dla przykładu dom w Mikulovicach koło Głuchołaz (poniemiecki, 230 metrów powierzchni, właściwie dwa osobne mieszkania, do tego 34-arowa działka) kosztuje ok. 190 tys. zł.  – Polacy coraz bardziej interesują się Czechami – przyznaje Piotr Gach z głuchołaskiego biura nieruchomości. – Ze strony Czechów nie ma żadnego zainteresowania naszymi nieruchomościami.

– Znajomi z Polski z podziwem słuchają moich opowieści o domu w Czechach – opowiada Grażyna Zajączkowska. Polka ucząca czeskie dzieci gry na fortepianie często wpada do rodzinnych Głuchołaz na spotkanie z rodziną czy przyjaciółmi w kawiarni. – Polacy mówią mi, że nigdy w życiu nie zdobyliby się na taki eksperyment. Czesi są dość powściągliwi w okazywaniu emocji, ale sąsiadów mam bardzo miłych. Zapraszają mnie na herbatkę, proponują kwiaty ze swojego ogrodu. To raczej mnie brakuje czasu na odwiedziny.

Więcej na ten temat:

Prezydent zrzeka się prawa łaski

Prezydent Czech Milosz Zeman zrzekł się przysługującego mu uprawnienia – stosowania prawa łaski. Zamiast niego będzie to robić szef Ministerstwa Sprawiedliwości. Zdaniem Zemana prawo łaski jest niepotrzebną pamiątką czasów feudalizmu.

zeman

W związku z decyzją prezydenta teraz w Czechach to minister sprawiedliwości decyduje o tym, czy i komu okazać łaskę. Minister ma również prawo jej odmówić. Wyjątek stanowią osoby ciężko chore i te, których życie jest zagrożone. Takie przypadki nadal będzie rozpatrywał prezydent.

Co ciekawe, prezydent będzie też nadal podpisywał sam akt łaski. Jeszcze jednak nie wiadomo, czy będzie związany wcześniejszą decyzją ministra, czy też będzie mógł się jej sprzeciwić.

W rozmowie z dziennikarzami rzeczniczka prezydenta Hana Burianova wyjaśniła, że chodzi o to, aby to ministerstwo badało, czy zasadne jest udzielenie skazanemu prawa łaski. Bowiem do tej pory decyzja należała wyłącznie do prezydenta i nierzadko była podejmowana bez zasięgnięcia opinii wymiaru sprawiedliwości. – Prawo do udzielania łaski według konstytucji nadal pozostaje w rękach prezydenta. Od teraz prezydent będzie jednak podpisywał takie ułaskawienie dopiero po rekomendacji ministra sprawiedliwości – wyjaśniła Burianova.

O tym, że rozpatrywaniem wniosków o ułaskawienie powinno zajmować się ministerstwo, prezydent Zeman mówił zaraz po wyborze na urząd głowy państwa. Prezydenckie ułaskawienia oraz amnestię określił mianem monarchistycznego przeżytku.

– Powiedziałem, że dobrowolnie zrzeknę się tych praw. Chciałbym również, aby konstytucja została tak zmieniona, aby żaden mój następca nie mógł już nigdy nadużyć narzędzia, jakim jest ułaskawienie czy amnestia – powiedział w marcu Milosz Zeman. Miesiąc wcześniej zadeklarował, że nie będzie udzielał jakichkolwiek ułaskawień. Wyjątkiem mogą być sytuacje, kiedy skazany umiera i ostatnie dni życia chciałby spędzić w domu.

Prezydent Vaclav Havel ułaskawił 840 osób. Z kolei Vaclav Klaus skorzystał z prawa łaski wobec 412 osób. Jednocześnie na początku tego roku ogłosił amnestię, która łącznie objęła ponad 30 tysięcy spraw.

Minister Sprawiedliwości Marie Beneszova w komunikacie prasowym oświadczyła, że prezydent Zeman po prostu przywrócił praktykę sprzed roku 2003, kiedy to prezydent Vaclav Klaus odebrał ministrowi sprawiedliwości prawo rozpatrywania wniosków o ułaskawienie. Jednocześnie zwróciła uwagę, że jej resort nie jest zbyt zadowolony z tej decyzji. „Decyzja Pana Prezydenta nałożyła na nasz urząd nowe i ważne zadanie. Jednak wraz z pełnomocnictwem nie zostały nam przekazane żadne środki finansowe potrzebne do zatrudnienia nowych osób. Tym musimy zająć się sami” – napisała w komunikacie minister Beneszova.
interia.pl

Czeski przegląd w Kulturze!

Już w najbliższą niedzielę, 1.grudnia w warszawskim kinie Kultura rozpocznie się przegląd czeskiego kina. W programie znalazły się wyśmienite filmy wczesnej Czechosłowackiej Nowej Fali – Pociągi pod specjalnym nadzorem w reżyserii J. Menzla oraz. Konkurs M. Formana. Będzie to również niebywała okazja, by zobaczyć nowe, nieznane polskiej publiczności czeskie produkcje takie jak Kwietne pączki w reżyserii Z. Jiráska oraz Związani R. Spačeka. Kino Kultura przypomni również oskarową Kolę J. Svěráka oraz dwa obrazy J.Hřebejka – Pupendo oraz Świętą czwórcę. Przegląd potrwa do środy, 4. grudnia. Bilety są już dostępne w kasie Kina Kultura w cenie 8zł.

Szczegółowy program:

1 grudnia – Kino Kultura – uroczyste rozpoczęcie.
Narodziny Nowej Fali
18:00 Diamenty nocy 1964, reż. Jan Němec , 64’
20:00 Konkurs, 1963, reż. Miloš Forman, 82’

2 grudnia – Kino Rejs
Współczesne kino czeskie
18:00 Kwietne pączki 2011, reż. Zdeněk Jiráský,, 100’
20:00 Związani 2009, reż. Radim Špaček, 146′

3 grudnia – Kino Rejs
Kino Jana Hřebejka
18:00 Święta czwórca 2011, reż. Jan Hřebejk 78′
20:00 Pupendo 2003, Jan Hřebejk , 120′

4 grudnia – Kino Rejs
Oskarowe czeskie kino
18:00 Pociągi pod specjalnym nadzorem 1966, reż. Jiří Menzel, 89’
20:00 Kola 1996, reż. Jan Svěrák, 104′

Kino Kultura oraz Rejs mieszczą się obok siebie w Warszawie przy ul. Krakowskie Przedmieście 21/23.

kultura

Przegląd czeski w Kulturze to już czwarty w tym roku duży festiwal czeskiego filmu w Warszawie: w maju w kinie Iluzjon odbyła się retrospektywa filmów Jiřího Menzla, w czerwcu Czeski Przegląd Filmowy w kinie Praha, a we wrześniu Przegląd Nowego czeskiego Dokumentu w kinie Muranów.

Na podstawie: http://www.kinokultura.pl red. Beata Poprawa

Oskar – powrót dawnego operatora

Ilu z Was by chciało, aby w Polsce powróciła marka Idea z charakterystycznym logo przypominającym promienie słoneczne wokół litery „i”? Wiadomo, że najlepiej sprzedaje się to, co dobrze się kojarzy.

oskar

Z tego założenia wyszedł właściciel marki Vodafone Czech Republic i zamierza odświeżyć zapomniane już logo sieci Oskar – swego poprzednika, którego przejął. Na bazie znanego logo buduje własnego operatora wirtualnego.

Jak zapowiada Vodafone, oferta Oskara ma być niesłychanie prosta i przejrzysta. Usługi Oskara mają ruszyć już na początku grudnia tego roku.

Oferty obecnych operatorów są bardzo skomplikowane, zawierają haczyki i niejasności. Chcemy aby Oskar kojarzył się ludziom z najbardziej uczciwą, przejrzystą i prostą ofertą – mówi przedstawiciel Vodafonu Petr Dvořák. 

Vodafone kupił Oskara w 2005 roku. Operator jest teraz najmłodszym graczem na czeskim rynku skupiającym 3,3 milionów klientów. Liczba abonentów w ostatnim czasie zaczęła się znacznie zmniejszać. Prosta oferta Oskara ma powstrzyać ten trend.

Oferta Oskara jest bardzo przejrzysta: rozmowy do wszystkich sieci za 2 korony, SMS za 1,5 korony. Pakiet danych 60 MB w cenie 49 koron, a pakiet 200 MB za 149 koron.

Do końca kwietnia 2014 Oskar daje w gratisie co miesiąc pakiet 500 kB danych – nie wystarczy to jednak nawet na sprawdzenie maili… Czy Oskar przyciągnie do sieci Vodafone nowych klientów? Okaże się już w grudniu.

Korona czeska – niski kurs cieszy Polaków

Po raz pierwszy od 2002 r. Narodowy Bank Czech (ČNB) podjął interwencję na rynku wymiany walut, dokonując dewaluacji narodowej waluty celem nakręcenia eksportu, który jest główną siłą napędową gospodarki państwa oraz inflacji, uważanej za zbyt niską.

koruna-380

„W czasie 30 minut euro podskoczyło o jedną koronę, praktycznie do poziomu narzuconego przez bank centralny. Tak szybki spadek wartości korony jest bezprecedensowy w tym tysiącleciu”, piszą Hospodářské Noviny.

Gazeta tłumaczy, że jest to „logiczny skutek” sytuacji, w której „gospodarka nie potrafi wyjść z cyklu umiarkowanych wahań, czy to w górę, czy w dół”.

Dla dziennika gospodarczego inicjatywa ČNB, którą nazywa „wypowiedzeniem wojny na rynku monetarnym”, nie jest „złym pomysłem, kiedy nie ma się alternatywy. Nie wiadomo jednak, co bank centralny zamierza zrobić, jeżeli nie wszystko pójdzie zgodnie z planem”.

Na decyzji ČNB korzystają również Polacy podróżujący do Czech. Czeska waluta potaniała średnio około 1,5 gr na 1 koronie: za 100 koron nie zapłacimy już 16,5-17 zł, ale około 15,30 zł (dane NBP na dzień 20-11-2013).

Miłość w kolorze blond – Miłość blondynki – recenzja

– Niektóre kobiety są krągłe jak gitary… tak? A ty też wyglądasz jak gitara, ale zrobiona przez Picassa – powiedział Milda do Anduli. Ta nie widziała, kim jest Picasso ani czym jego Gitara, dopytała więc i usłyszała: To jest malarz. On tak malował, że oko jej namalował tu, a nogę gdzie indziej. To było wystarczające wytłumaczenie, by słowa te uznać za przejaw wielkiej miłości. O poszukiwaniu uczuć, życiu w świecie iluzji i dojrzewaniu w czeskim miasteczku, w którym na szesnaście kobiet przypada jeden mężczyzna jest Miłość blondynki – jeden z nielicznych iście czeskich filmów Miloša Formana.

Małe czeskie miasteczko, w którym dzieje się akcja filmu ma niebywałą strukturę demograficzną, niemal nie ma w nim mężczyzn. Jednakże funkcjonowanie miejscowej fabryki bez nich nie jest łatwe. Stąd pomysł, aby ściągnąć do pracy czeskich rezerwistów. W fabryce zaś może odbyć się pierwsza zakładowa impreza z prawdziwego zdarzenia. I tak są kobiety i mężczyźni, stoliki, nieco skrzypiąca orkiestra, nieśmiałe spojrzenia i zaloty.

Miłość blondynki
Miłość blondynki

Główną bohaterką Miłości blondynki jest Andula (Hana Brejchová), pracownica fabryki. Dziewczyna ma duże, ufne oczy, okrągłą buzię i ogromną nadzieję, że ktoś ją pokocha. – Gdy wychodzi po 8 godzinach z fabryki, nie ma jej kto przytulić, nikt jej nie pocałuje – mówi jeden z bohaterów, stąd wystarczy spojrzenie młodego pianisty (Vladimír Pucholt), by uwierzyła, że znalazł się ten jedyny. Bohater filmowy Nowej Fali ze swoją naiwnością, dziwnością i licznymi wadami obecnie może być narażony na krytykę, ale nowofalowy film jest obrazem prawdziwych ludzi, z ich iluzjami i samooszukiwaniem się włącznie. Zwraca się zatem w kierunku odwrotnym niż ten sprzed pięciu lat, z charakterystyczną ironią, apatią i sceptycyzmem w odbiorze rzeczywistości.

Miłość blondynki
Miłość blondynki

Film ten przygląda się temu, jakie jest miejsce człowieka w społeczeństwie uprzemysłowionym lat 60. Swe zainteresowanie kieruje w stronę problemów uniwersalnych jak choćby wyobcowanie jednostki. I chociaż współcześnie to wspólny mianownik dla podstawowych problemów ludzkiej egzystencji ukazywanej w kinie, nie możemy pominąć faktu, że masowa popularyzacja tego zjawiska nastąpiła dopiero w ówczesnym okresie.

Nowa Fala wychodzi od subiektywnej ekspresji, a następnie zmierza w stronę głębszej analizy rzeczywistości. I w ten nurt wpisuje się genialna, niemal legendarna już scena miłosna z Miłości blondynki: z przywołanym na wstępie dialogiem o Gitarze Picassa, dziewczęcym poczuciem wstydu i wyczuwalną nutą erotyki. Naturalnie przywodzi ona na myśl Kudnerowskie opisy miłości między kobietą a mężczyzną. Miłości, która zamiast idealizacji dostarcza pewną dozę delikatnej ironii.

Miłość blondynki
Miłość blondynki

Inspiracją do napisania scenariusza Miłości blondynki była historia z życia. Miloš Forman pewnego wieczoru, w Pradze spotkał młodą dziewczynę z Varndorfu. Niosła walizkę, była smutna, ale pogodzona ze swoim losem. Jak się okazało po krótkiej rozmowie, w rodzinnym miasteczku poznała Prażaka, który podał jej swój błędny adres. Forman wysłuchał jej historii i odwiózł do domu. Po pewnym czasie spotkał się z Ivanem Passerem i Jaroslavem Papouškem, zapytał ich, czy na motywach tego zdarzenia możliwe jest zrobienie filmu. I tak z historii jednej, zagubionej blondynki, powstał film o międzynarodowym znaczeniu, który samemu Formanowi otworzył nowe horyzonty. Warto wspomnieć, że Miłość blondynki była m.in filmem otwierającym Festiwal Filmu w Nowym Jorku w 1966 roku. Po niespełna 50 latach Nowa Fala naturalnie nie jest już nowa, wciąż jednak pozostaje żywa.

Autor: Beata Poprawa

Miłość blondynki (Lásky jedné plavovlásky)

  • Reżyseria: Miloš Forman
  • Scenariusz: Miloš Forman, Jaroslav Papoušek, Ivan Passer, Václav Šašek
  • Premiera: sierpień 1965 (świat)
  • Produkcja: Czechosłowacja

Czesi wstydzą się, że są Czechami

Przy okazji polskiego Święta Niepodległości, które bardziej dzieli Polaków niż łączy, przyjrzyjmy się temu jak wygląda zagadnienie dumy narodowej wśród naszych południowych sąsiadów.

ABC2d3536_vlajka

Ze swojego obywatelstwa jest dumnych jedynie 39 proc. Czechów. 42 proc. z nich nie wstydzi się swego pochodzenia, ale nie jest też z narodowości zadowolona. Każdy siódmy Czech wstydzi się swego pochodzenia. Te smutne dane przedstawiło Centrum Badania Opinii Publicznej (czes. CVVM). 

Gdyby można by wybrać kraj, w którym chce się zamieszkać 1/3 Czechów zmieniłaby swoją ojczyznę na inną ziemię. Za przynależność do czeskiego narodu wstydzi się 14 proc. Czechów, z czego 2 proc. wstydzi się bardzo. Dumni ze swojej ojczyzny są raczej osoby powyżej 60 roku życia o poglądach bardziej prawicowych oraz ci bardziej wykształceni. 

W porównaniu  z poprzednimi latami widać, że niezadowolonych przybywa. Maleje również liczba dumnych z ojczyzny Czechów. Podczas badania należało również odpowiedzieć, czy uważamy, że nasi rodacy mają podobne zdanie niż my. Okazało się, że 1/4 badanych uważa, że inni również wstydzą się swego pochodzenia. 

Chociaż Czesi nie są zadowoleni z tego, że są Czechami, Republika Czeska jako kraj do życia bardzo im się podoba. Na miejsce swego życia wybrałoby ją aż 65 proc. respondentów. Wśród wymienionych uczestników badania przeważają ci, w wieku powyżej 60 lat o lewicowych poglądach. Jeszcze w roku 2001 tych, którzy chcą mieszkać w Czechach było aż 80 procent. Grupą, która najbardziej się wstydzi swej ojczyzny jest grupa wiekowa 15 – 29 lat. Młodych razi czeska polityka i rosnące bezrobocie. 

Badanie przeprowadzono między 7 a 14 października na reprezentatywnej próbie 1039 Czechów. 

Źródło

Amazon w Czechach: 10 tys. miejsc pracy

Sklep internetowy Amazon w przyszłym roku zamierza otworzyć w Pradze i Brnie dwa nowe centra dystrybucyjne. Wraz z polskim oddziałem mają obsługiwać Europę Środkową i Wschodnią.

Magazyn Amazona w USA
Magazyn Amazona w USA

Firma nie ma zamiaru zamykać już istniejących siedzib – po prostu reaguje na ogromny popyt na swoje usługi we wschodnich częściach starego kontynentu. Amazon wydał oświadczenie, w którym zapewnia, że Czechy dla niego to partner strategiczny ze względu na położenie w sercu Europy, dobrych pracowników oraz świetne skomunikowanie z resztą kontynentu. 

Magazyny firmy o powierzchni 95 tys. metrów kwadratowych mają wyrosnąć pod dwoma największymi czeskimi miastami w drugiej połowie 2014 roku. Będą usytuowane przy głównych szlakach komunikacyjnych Republiki Czeskiej. 

Do trzech lat po otwarciu ma tam pracować około czterech tysięcy ludzi (oraz dodatkowe sześć tysięcy w sezonie zwiększonej sprzedaży). 

W Pradze w pobliżu Lotniska Vaclava Havla ma się również znajdować centrum reklamacyjne, które będzie obsługiwało również niemiecki rynek. 

Amazon obiecuje pracownikom magazynu płacę w wysokości 100 koron za godzinę plus premie. Miesięcznie będzie można zarobić do 19 tys. koron. Właśnie trwa nabór na te stanowiska. 

Nicky Tučková szuka chłopaka w Polsce

Po ogromnym sukcesie poprzedniego singla „Rich Boy” Nicky Tučková, gwiazda czeskiej estrady, postanowiła nagrać kolejny swój przebój tym razem po polsku.

Nicky Tučková
Nicky Tučková

W sieci ukazał się drugi już utwór Nicky, który na szczęście nie zwiastuje jeszcze żadnej płyty artystki. Biorąc pod uwagę fakt, że dziewczyna ta jest bardzo popularna i rozchwytywana (kontrakt z producentem opon), jest to jedynie kwestia czasu, gdy znajdzie się ktoś, kto tę płytę będzie chciał jej wydać… Nie wiadomo czy sponsorem jej „deski” nie będzie Karel Schwarzenberg, który jest fanem Nicky i nawet udzielił jej wywiadu. 

Piosenka „Szukam Cię, Miłoszu!” powstała z sentymentu za polskimi pierogami i żubrówką. Nicky swego czasu była z wizytą w Warszawie i do dziś wspomina traumę jako wywołało na niej to miasto. Stwierdziła, że Czesi, którzy porównują polską stolicę do Moskwy mają rację. Biedulka skarżyła się jeszcze na to, że gdy się tylko rozpędziła ze zwiedzaniem i z zakupami na Nowym Świecie, musiała zatrzymać się pod „jakąś palmą i  że dalej już nic nie było ciekawego”

Z racji tego, iż tylko okolice Nowego Światu są tłumnie odwiedzane przez turystów, Nicky właśnie w tym miejscu natknęła się na polskiego chłopaka imieniem Miłosz. Miły dżentelmen zaprosił ją najpierw na kawę. Podczas rozmowy wymieniali się swoimi poglądami na temat polsko-czeskich stereotypów. Rozmowa byłą tak owocna, że zakończyła się oglądaniem „Bolka i Lolka” na dobranoc. Po wspólnej długiej i upojnej nocy Nicky stwierdziła, że chce zostać Polką. Czesi już się cieszą – wszak pozbędą się tej „przybłędy” i „beztalencia” („Niech idzie sobie do Polski i tam robi wiochę” – z komentarzy pod forum).

Hit „Szukam Cie, Miłoszu” (z Warszawy – red.) powstał w wyniku tęsknoty za chłopakiem z Polski, który ulotnił się z hotelu wcześnie rano, zanim piosenkarka zdążyła się obudzić. 

 

Czechy otwierają granice Ukraińcom

Czechy są drugim po Słowacji krajem strefy Schengen, który zapowiedział liberalizację przepisów wizowych dla obywateli Ukrainy. 

 Praga zadeklarowała też zwiększenie liczby placówek konsularnych na terytorium Ukrainy, a także złagodzenie rygorów wizowych na początek dla turystów. Chodzi o wydawanie wiz wielokrotnych i długoterminowych dla osób przybywających do Czech w celach niezarobkowych. Zdaniem prezydenta Milosa Zemana to tylko pierwszy krok do dalszego zacieśnienia stosunków między oboma państwami. A nieoficjalnie – także zachęta dla Kijowa, by wytrwał w swym proeuropejskim wyborze. Otwarcie europejskiego rynku pracy jest jednym z haseł, jakimi przekonuje się Ukraińców do stowarzyszenia z UE, nie tłumacząc jednak przy tym, że sama umowa szykowana do podpisania w Wilnie bynajmniej takiego rozwiązania nie wprowadzi. Ba, jest ono niemal całkowicie nierealny wobec kryzysu w Unii i narastającej tendencji raczej do zamykania, a nie otwierania gospodarek narodowych przez kraje „starej UE”. Również decyzje Pragi i Bratysławy przynajmniej formalnie nie stanowią w tym zakresie przełomu, służąc raczej PR-owskim celom tych stolic z jednej, a władz w Kijowie z drugiej strony.

Relacje czesko-ukraińskie są o tyle delikatne, że azyl w Czechach otrzymał mąż Julii Tymoszenko, Aleksander. Prezydent M. Zeman zastrzegł jednak, że nie będzie ingerował w wewnętrzne sprawy Ukrainy i podczas swej wizyty nad Dnieprem nie zamierza sprawy wypuszczenia byłej premier stawiać na ostrzu noża. Dla równowagi czeski przywódca zastrzegł też, że podtrzymuje swoją wcześniejszą prognozę o możliwości rozszerzenia UE nawet o… Rosję „w perspektywie najbliższych 20 lat”

Żądanie wypuszczenia J. Tymoszenko jeszcze przed wileńskim szczytem (18 listopada) najostrzej stawiają obecnie Wielka Brytania, Holandia i Szwecja, grożąc w przeciwnym razie zablokowaniem podpisania umowy stowarzyszeniowej między UE a Ukrainą. 

geopolityka.org

Ostrawa pozwała państwo czeskie za smog

Po trzech latach od złożenia wniosku przed praskim sądem rusza niecodzienny proces. Miasto Ostrawa pozwało Republikę Czeską za smog. Magistrat twierdzi, że państwo nic nie robi, aby poprawić sytuację najbardziej zanieczyszczonego regionu w kraju.
smog
„Ostrawa to nie Azja, która rządu nie interesuje. Jestem przekonany i mogę udowodnić, że rząd nie podejmuje wystarczających działań, w związku z tym przedmiot pozwu jest nadal aktualny” – mówi burmistrz Ostrawy Petr Kajnar. Uważa on, że państwo, które dysponuje miliardami koron na ochronę środowiska, nie może ograniczyć się do przeznaczenia kilku milionów na wymianę kotłów. 

W rozmowie z czeskim radiem Kajnar powiedział, że „poprawa stanu środowiska naturalnego oznacza współpracę różnych rządowych organów takich jak ministerstwa transportu, środowiska czy spraw zagranicznych, które musi zająć się wpływem Polski, a jest on bardzo duży – jeśli nie największy”. „To wszystko to są rzeczy, którymi miasto nie może się zająć” – podkreślił. 

Samorządowcom nie podoba się też brak możliwości kontroli tego, czym opalane są przydomowe kotłownie. 

Tymczasem ministerstwo środowiska uważa, że jakość powietrza w okolicach Ostrawy się poprawia. Jednocześnie przypomina, że już teraz realizowane są projekty dotujące wymiany kotłów grzewczych czy redukcję emisji pyłów przez huty, a także prowadzone są rozmowy ze stroną polską. Jan Kuzel z departamentu ochrony powietrza ministerstwa środowiska uważa, że problem nie jest czarno-biały, a wina leży także po stronie Ostrawy. 

„Z naszego punktu widzenia pozew jest nieadekwatny i nieuzasadniony. Jest to jedynie efekt walki politycznej, jaka toczyła się przed wyborami w 2010 roku. Ministerstwo środowiska od wielu lat pracuje na rzecz kraju morawsko-śląskiego, aby się tam łatwiej oddychało” – wyjaśnił. 

Latem udało się Czechom uzyskać z funduszy unijnych 1,1 miliarda koron na zmniejszenie emisji pyłów w trzynieckich zakładach metalurgicznych ArcelorMittal. Z kolei w ramach programu indywidualnej wymiany kotłów grzewczych mieszkańcy regionu wykorzystali już ponad 160 milionów koron. 

Za pierwszym podejściem miejski sąd odrzucił pozew Ostrawy, jednak decyzją Sądu Najwyższego sprawa wróciła na wokandę. Jeżeli państwo przegra proces, prawdopodobnie otworzy to obywatelom drogę do starania się o odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu powstały w wyniku wysokiego zanieczyszczenia. Kraj morawsko-śląski jest obecnie najbardziej zanieczyszczonym regionem w Czechach. Wynika to z wysokiego uprzemysłowienia tych terenów oraz przestarzałych technologii wykorzystywanych zarówno w przemyśle, jak i przy ogrzewaniu domów prywatnych. 

Z Pragi Tomasz Dawid Jędruchów 

National Geographic: Praga – miasto oszustów

Kanał National Geographic, który nadaje swój sygnał w 171 krajach świata zadarł z włodarzami Miasta Stołecznego Pragi. Na swojej antenie wyemitował kontrowersyjny dokument „Praga – miasto oszustów” czym wywołał istną burzę.

Kadr z dokumentu
Kadr z dokumentu

Twórca programu dokumentalnego a zarazem główny jego bohater Conor Woodman nagrywał każdą minutę swego pobytu w Pradze. Chciał udowodnić, że na każdym kroku turyści są narażeni na oszustów. Przedmiotem zainteresowania Woodmana były między innymi kluby nocne, taksówki oraz dilerzy narkotyków. Można było również zobaczyć jak podczas zakupu parka w rochliku sprzedawca nie chce wydać kilku tysięcy koron reszty.

 Dokument wywołał skandal. Dziennik Právo ujawnił, że podczas kręcenia filmu użyto aktorów, a wymienione firmy taksówkarskie nie istnieją już kilka lat. Rzeczniczka NG w Czechach i na Słowacji Lada Dobrkovská odrzuca jednak wszystkie zarzuty i twierdzi, że w dokumencie zostały pokazane jedynie prawdziwe wydarzenia. Według niej, to co się dzieje w Pradze może się stać w każdym dużym mieście turystycznym, a film jest po prostu przestrogą. Zobaczcie sami:

Czesi nie znają języków – skończą z dubbingiem?

Zaczęło się kilka tygodni temu od grupy uczniów, która pragnie, aby w telewizji publicznej nadawano więcej materiałów w językach oryginalnych z napisami. Debata w sprawie dubbingu w telewizji przeistoczyła się w prawdziwą ogólnonarodową polemikę.

Znajomość języka angielskiego (państwa UE) źródło: Eurobarometr
Znajomość języka angielskiego (państwa UE) źródło: Eurobarometr

Ze wszystkich narodów Unii Europejskiej Czesi mówią po angielsku najgorzej”, lamentuje dziennik Mladá Fronta Dnes, który przypomina, że wraz z Hiszpanami zajmują ostatnie miejsce na liście Eurobarometru dotyczącej znajomości języka angielskiego.

Dziennik zauważa, że uczniowie znaleźli sojusznika w osobie ministra edukacji Dalibora Štysa, który wezwał telewizję publiczną do nadawania więcej programów edukacyjnych w języku angielskim.

Podobno oglądanie pół godziny dziennie angielskiego filmu w oryginale pozwala lepiej poznać nowe słowa i nauczyć się akcentu. Dlatego studenci apelują do Czeskiej Telewizji, aby przestawała nadawać programy z czeskim dubbingiem.

Ministerstwo Edukacji chce aby w telewizji emitowano programy dla dzieci w angielskiej wersji językowej. Podobno już nakazało zakupić stacjom tego typu programy.

Przeciwni temu pomysłowi są oczywiście aktorzy, którzy za podkładanie swego głosu w filmach otrzymują duże pieniądze. Dziwi mnie fakt, że temat powraca od dwóch lat niczym bumerang i wciąż nic się nie dzieje w tej kwestii.

Źródło: tn.cz

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑