Czesi warzą piwo w kadziach z Chin

Nastały ciężkie czasy nawet dla czeskich browarów. Chińskie kadzie szturmem wdarły się na rynek: są znacznie tańsze, jednak ich jakość nie powala na kolana.

GLU439ee1_pivo_fr

Chińczycy kopiują już wszystko. Na pierwszy rzut oka rozpoznam od jakiej znanej marki skopiowane są ich wzory – mówi szef związku czeskich browarników Jan Šuráň. Całe wyposażenie browaru wyprodukowane w Chinach ma kilkanaście browarów w Czeskiej Republice, jednak osobne części sprowadzane  z Państwa Środka mają już dziesiątki.

A praca na chińskim sprzęcie nie należny do najłatwiejszych. Trzeba wszystkie miary przeliczać z chińskich jednostek na te używane  w Czechach. Odczytywanie chińskiego sacharymetru to nie lada wyczyn! – informuje Marek Pietoň z ostrawskiego browaru.

Dlaczego więc wybiera się chińskie produkty?

Najważniejszym kryterium przy wyborze sprzętu jest cena. Mały powstający bądź dopiero rozwijający się browar wybierając chińskie odpowiedniki może na wstępie oszczędzić nawet 40 proc. w porównaniu z kadziami z Niemiec czy Austrii. A kwoty są niemałe: samo wyposażenie browaru to koszt nawet pięciu milionów koron.

Specjaliści przyznają jednak, że lepiej zainwestować w porządny i sprawdzony sprzęt, gdyż koszt ciągłych napraw dorówna naszym oszczędnościom. Piwowar przy chińskim sprzęcie musi włożyć w proces warzenia piwa mnóstwo siły, aby mogło ono konkurować z największymi uznanymi markami.

Chińczycy zapewne będą wysyłać do Czech kolejne urządzenia i naczynia, gdyż nowe browary powstają jak grzyby po deszczu. Roczna sprzedaż piwa w republice sięga 18 milionów hektolitrów. Małe browary dzięki produktom z Chin mogą zacząć zarabiać bardzo szybko.

CZESKIE ŚRODY w kinie Wisła: „Po ślubie” Jana Hřebejk

​​Już w środę, 10 września o godzinie 20:00 zapraszamy na kolejne spotkanie z cyklu CZESKIE ŚRODY w kinie Wisła! Pokażemy film 
 

„Po ślubie”

 
 autorstwa laureata 3 Czeskich Lwów, Jana Hřebejka („Pupendo”, „Czeski Błąd”, „Pod jednym dachem”) 
 
honeymoon1
Małe, czeskie miasteczko wypełnia się dźwiękiem dzwonów kościelnych. Tereza ma na sobie piękną, białą suknię. Radim w dobrze skrojonym garniturze wygląda jak książę z bajki. Lato jest w pełni. Wszystko zapowiada, że młodą parę czeka najszczęśliwszy dzień w życiu. Wreszcie mają to z głowy – wzdycha siostra panny młodej. W odpowiedzi słyszy jednak: Przecież dopiero teraz się zacznie. Wraz z tymi słowami w słoneczny dzień wkrada się cień. W relacjach między bohaterami długo oczekiwanej ceremonii zaczyna kiełkować niepokój. Ziarno niepewności zasiewa dziwny, ubrany na czarno mężczyzna, który najpierw pojawia się w kościele, a potem jedzie za weselnym korowodem do domu na wsi. Jest obcym, którego ewidentnie należy się bać. Nikt go nie zna. Pan młody twierdzi, że go nie pamięta, choć tajemniczy Jan Benda utrzymuje, że jest jego szkolnym kolegą. Niechęć otoczenia nie odwodzi niechcianego gościa od wspólnego ucztowania i beztroskiej zabawy z dziećmi. Jego uporczywa obecność sprawia jednak, że weselna atmosfera napina się jak struna, która nie chce pęknąć. Wszystko się zmienia, kiedy panna młoda odkrywa prezent, jakim osobliwy mężczyzna postanowił obdarować ją i jej męża. Czy otwiera wówczas puszkę Pandory? 
 
„Po ślubie” jest filmem zwodniczym. Hřebejk myli tropy, zwodzi na manowce. Seans rozpoczyna się niczym niezbyt oryginalna komedia romantyczna ze wzorcową, „amerykańską” sceną kościelnego ślubu oraz przysięgi małżeńskiej, szybko dryfuje jednak w stronę kina obyczajowego, dramatu, wreszcie horroru. I w każdej z tych odrębnych sekwencji gatunkowych pozostaje integralną całością. (Łukasz Maciejewski, „Dziennik. Gazeta Prawna”) 
 
„Po ślubie” Hřebejka można przede wszystkim traktować, jako satyrę na laickie i liberalne społeczeństwo czeskie, w którym obywatele piętnują nietolerancję, ale pod własnym dachem są w stanie przemilczeć bardzo dużo. Skądinąd wszystkie skrzętnie ukrywane przez bohaterów filmu przywary i fobie w Polsce funkcjonują na co dzień. (Joanna Ostrowska, Interia.pl) 
 
Twórcy budują napięcie tak doskonale, że chciałoby się przyspieszyć wszystkie przerywniki, żeby dowiedzieć się, jakie tajemnice skrywa ten dom. (Ewa Wildner, Stopklatka.pl) 
 
_______
 
Prelekcję do filmu wygłosi dziennikarz filmowy i animator kultury, Jacek Dziduszko.
 
Po filmie zapraszamy na piwo w zniżkowych cenach za okazanie biletu do Czeskiej Piviarni na Marymoncie (u. Popiełuszki 19/21, piętro 1, pawilon 21)
 
_________
 
CZESKIE ŚRODY w kinie Wisła: „Po ślubie” Jana Hřebejka 
środa, 10 września, godz. 20:00 
Kino Wisła, plac Wilsona 2 
bilety: 12 zł

Czwarte urodziny portalu Czechofil.com – KONKURS

Wasz ulubiony blog o Republice Czeskiej Czechofil.com obchodzi 9 września czwarte urodziny! Świętuj wraz z Czechofilem, 3 Bros’ Hostel Cieszyn oraz Czeskim Marketem!

czwarte-urodziny

Miło jest mi przekazywać taką informację… Już za kilka dni miną dokładnie cztery lata odkąd mieszkając w Ostrawie zabrałem się za pisanie pierwszego prawdziwego bloga dotyczącego Czechów, ich kraju oraz kultury. Będę to powtarzał w nieskończoność, ale cztery lata temu nie było w polskim internecie żadnej sensownej strony dotyczącej naszych południowych sąsiadów.

Z miłości do Czechów i ich sposobu bycia powstała ta strona. Równolegle z nią prowadzony jest profil na Facebooku, gdzie również żywo dyskutujecie i komentujecie oraz pomagacie sobie nawzajem. Bardzo mnie to cieszy!

Aby móc podziękować Wam za to, że mnie wciąż czytacie, za to, że udzielacie się publicznie, za to, że mogę czuć Waszą aktywność i zaangażowanie… zapraszam Was do wzięcia udziału w atrakcyjnym konkursie!

4 lata – 4 tys. fanów na Facebooku – 4 nagody

KONKURS

Pokaż jak wielkim czechofilem jesteś! 

Praca w formie zdjęcia, grafiki, kolażu, filmiku itp pokazująca nam, że to właśnie Ty jesteś największym czechofilem świata powinna być wysłana mailowo na czechofil@onet.pl bądź wrzucona na https://www.facebook.com/czechofile

NAGRODY

Autorzy najbardziej kreatywnych prac otrzymają:

  • 1. miejsce: 80 proc. zniżki na nocleg dla dwóch osób w pokoju prywatnym z łazienką w cieszyńskim Hostelu 3 Bros’ Hostel Cieszyn*;
  • 2. miejsce: bon o wartości 50 PLN na zakupy w sklepie www.czeskimarket.pl 
  • 3. miejsce: zgrzewka Kofoli, napoju bogów (6 butelek po 2 litry) ufundowana przez Czeski Market;
  • 4. miejsce: zgrzewka Kofoli, napoju bogów (6 butelek po 2 litry) ufundowana przez Czeski Market;

Na Wasze kreatywne prace czekamy do 14 września 2014 roku do godz. 23:59.

Termin ogłoszenia wyników: 15 września 2014 roku

*termin do ustalenia z obsługą Hostelu

Warto wziąć udział w urodzinowym konkursie, gdyż jeżeli jesteś na przykład początkującym czechofilem, to pobyt w Cieszynie, na samej granicy z Czechami pozwoli Ci poznać naszych sąsiadów, napić się Kofoli bądź piwa. Jeśli nie uda Ci się zdobyć nagrody głównej nic straconego – 12 litrów Kofoli osłodzi Twój żal i smutek. Jeśli jesteś jednak fanem czekolady Studentskiej bądź innych czeskich smakołyków 50 PLN na zakupy w Czeskim Markecie z pewnością sprawi Ci ogromną radość.

Rusz swoją głową i wspólnie z 3 Bros’ Hostel Cieszyn, Czeskim Marketem i portalem Czechofil.com świętuj 4. urodziny Najlepszego Bloga o Czechach w Polsce!

4 urodziny Czechofil.com wspierają:

3-bros-hostel

3 Bros’ Hostel Cieszyn 

zdjecie-sklepu-477

Czeski Market – Produkty prosto z Czech i Słowacji

Czesi kochają pocztówki

Czesi coraz bardziej rozkochują się w pocztówkach. W oddziałach czeskiej poczty sprzedano ich ponad 800 tys. w ciągu pół roku. Jest to wzrost o 15 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym. Skąd ta miłość?

kartka

Najczęściej kupowane (ponad pół miliona sztuk) motywy to oczywiście święta wielkanocne czy też bożego narodzenia. Jest to zaskakujące, gdyż słyszy się, że ludzie coraz częściej odchodzą od pocztówek na rzecz SMS-ów. Czesi przeczą tej opinii i z roku na rok wysyłają pocztówek za miliony koron. Niestety Poczta Czeska nie umie powiedzieć ile z nich jest wysyłanych, a ile służy jako numizmatyczny eksponat. 

Do wyboru, do koloru!

Wzory pocztówek z biegiem lat zmieniają się diametralnie. Koniec XIX wieku to czas widokówek z podobiznami polityków. Hitem jest kartka, której przód zdobi twarz cesarza Franciszka Jozefa I z roku 1908 czy też T.G. Masaryka. W roku 1938 w czeskich skrzynkach pocztowych można było znaleźć niemiecką kartkę z napisem Oswobodzenie Sudetów. 

W czasach reżimu przód pocztówek zdobiły zdjęcia uśmiechniętych dzieci na wsi bądź przy świątecznych choinkach. Gdy zaczynało się lato, poczta wypuszczała często kartki ze zdjęciami najpiękniejszych miast i miasteczek w Republice. 

Kartkę stwórz sobie sam

W dzisiejszych czasach ci, którym wzory współczesnych pocztówek nie odpowiadają, mogą swój własny wzór wysłać mailem czy tez poprzez aplikację mobilną, a twórcy Poczty Czeskiej stworzą wymarzoną kartkę na zamówienie. Wymarzony wzór pocztówki gotowy jest niemal natychmiast. W ciągu dwóch dni ma pojawić się u nas bądź innego adresata. Koszt takiej usługi to 26 koron już z VAT.

kartka2

 Wraz z rosnącą liczbą wysyłanych pocztówek maleje drastycznie liczba doręczanych listów. Zamiłowanie do widokówek może więc oznaczać niesłabnący sentyment do tego typu kontaktów. Duża jest również liczna kolekcjonerów i numizmatyków. A pocztówki to niezły interes. Za pieniądze ze sprzedaży tych najcenniejszych można zakupić sobie domek w górach. I uwierzcie mi, wiem co mówię. 

Numizmatycy wymieniają się swoimi zbiorami raz w miesiącu w każdym mieście Republiki Czeskiej. Tworzone są targi staroci. Jednym z najbardziej znanych, na który ciągną tłumy Polaków z Cieszyna, Katowic czy Bielska jest ten organizowany w Ostrawie na słynnym już Výstaviště Černá louka. 

kartka3

Ostatni dzwonek na wymianę starych monet i banknotów

Kilometrowe kolejki i ludzie czekający pod oddziałem Banku Narodowego Czech od wczesnego rana. Tak oto wygląda zbiorowa wymiana monet 50 halerzy oraz banknotów 20 koron u naszych południowych sąsiadów.

20halerzy

Czesi mieli sześć lat na wymianę waluty, która już dawno wyszła z obiegu. Ogromna ilość ludzi czekała jednak na ostatni dzwonek. 

Mój syn przyniósł jedynie 32 monety do wymiany, ale przed nim była osoba, która miała ich 3 tysiące – mówi kobieta, która dostała z automatu kolejkowego numer 72. Wymiana trwa tak długo, że zdążyła jeszcze w międzyczasie załatwić wiele innych rzeczy w okolicy. 

Niektórzy widząc kolejki odchodzą z kwitkiem bądź wykorzystują do zajmowania kolejki swoje dzieci i wnuki. 

Monety 50h oraz banknoty 20CZK przestały być w użyciu w sierpniu 2008 roku, a do końca sierpnia tego roku można było je wymienić. W obiegu jest wciąż tyle bilonu i banknotów, że ich łączna kwota wynosi 287 milionów koron. 

Banknoty 50 koron z wizerunkiem Anežky České można wymieniać na monety do końca marca 2017 roku. 

Dostatniej żyje się na prowincji

Mają mniejsze wypłaty, a mimo to żyje się im lepiej! O kim mowa? O Czechach, którzy nie mieszkają w trzech największych miastach Republiki Czeskiej. Serwis idnes prezentuje raport, z którego wynika, że mit o lepszym życiu w dużych miastach nie jest prawdą.

VEN4bfddc_074419_7166268

Badanie Regionální rozdíly v kupní síle: Ceny, platy, mzdy a důchody‘ srovnává příjmy různých skupinlidív jednotlivých krajích pracowni Idea porównuje wynagrodzenia Czechów oraz bada czy region republiki wpływa na wysokość wypłat. 

Okazuje się, że w przypadku Pragi dane o dochodach są silnie zawyżone przez zagraniczne firmy i dużą ich koncentrację w stolicy. Ponadto właśnie dzięki przekonaniu, że w Pradze szybciej znajdziemy pracę i będzie ona lepsza, drożeją czynsze oraz usługi. I choć zarabiamy w Pradze kwotę X, kupimy za nią mniej niż na przykład w Olomouc. 

Autorzy badania Matěj Bajgar i Petr Janský potwierdzają, że przeciętne wynagrodzenie nauczyciela w Zlinie czy w Pradze jest takie samo. Jednak w stolicy Czech będzie żyło się nam gorzej, mniej kupimy za to co wpłynęło na konto, a opłata za fryzjera również będzie wyższa. Porównując zarobki nauczycieli z kraju Usteckiego okazuje się, że tam życie będzie aż o 6 proc. tańsze niż w Pradze. 

Najcięższe życie według autorów raportu mają nauczyciele i urzędnicy z Brna i Pragi, okazuje się że nie zarabiają oni tak dużo. Praga jest miastem jedynie dla dobrze opłacanych pracowników korporacji.

Ciężkie jest również życie pracownika fizycznego w wielkich miastach. Mieszkaniec Brna kupi miesięcznie aż o 10 proc. mniej rzeczy niż jego kolega z okolic Opawy. 

Bogaci z wielkich miast płacą większe podatki za nieruchomości. Bezrobotni z Brna dostają taki sam zasiłek jak ci Ústí nad Labem, jednak to ci drudzy kupią za niego o 22 proc. więcej rzeczy niż ci pierwsi. Jedyną zachętą do emigrowania do metropolii jest zatem szerszy dostęp do kultury oraz większy wybór uczelni wyższych. 

W czeskich autobusach naładujesz telefon przez USB

To nie fikcja. W czeskich autobusach kursujących pomiędzy Pragą a miastem Kutna Hora pasażerowie mogą podładować swoje tablety czy telefony dzięki wejściom USB umieszczonym nad kasownikami. Na chwilę obecną takie udogodnienie znajdziemy tylko na dwóch liniach.

usb1

Grupa ČSAD Polkost uruchomiła specjalne pojazdy na linii 381 oraz 382. We wnętrzu pojazdu znajdziemy 10 wejść USB, które jednocześnie mogą ładować urządzenia mobilne. Na chwilę obecną wykonywane są kursy próbne, jeśli gniazda USB się sprawdzą i zyskają na popularności, wprowadzimy je do wszystkich naszych pojazdów – mówi Pavel Procházka, szef firmy Polkost. 

Firma ponadto obiecuje wprowadzenie tego typu udogodnień we wszystkich pojazdach wszystkich aktualnie działających przewoźników w obrębie Pragi i okolic. Niestety, praski MHD, który odpowiada za komunikacje miejską w stolicy Czech rozmywa nadzieje prażaków oraz milionów turystów: portów USB w metrze i autobusach nie będzie.

Dla pocieszenia wspomnę jedynie, że w tej chwili MHD pracuje nad uruchomieniem łączności WiFi w miejskich pojazdach oraz pokryciem sygnałem sieci komórkowych tunelów metra.

usb2

Czesi uwielbiają szmateksy

A to ci paradoks! Chociaż z każdym rokiem w Republice Czeskiej przybywa galerii handlowych, a wraz z nimi sklepów odzieżowych, nie idzie wraz z tym wzrost sprzedaży odzieży. Czesi nie lubią na ciuchy wydawać za dużo. Lubują się w szateksach!

585472

W zapomnienie odchodzą wietnamskie sklepiki z odzieżą, gdzie koszulkę można kupić za 50 koron, choć na metce widnieje cena 70CZK. Wietnamskie sklepy i bazary oferują jedną i wciąż tę samą bylejakość. Przybysze ze Wschodu prowadzący sklepiki na bazarze w Pradze Holeszowicach załamują ręce.

Właściciele sklepów odzieżowych w centrach handlowych zauważyli jedną przypadłość: Czesi w tego typu przybytkach pojawiają się jedynie w czasie wyprzedaży. Jak sami tłumaczą sezonowi klienci, żal jest nie kupić bluzki przecenionej aż o 70 proc.

W tych trudnych czasach nasi sąsiedzi liczą każdą koronę. Jednak znalazł się sposób na porządne zakupy: wizyta w szmateksie (czes. hrabárna, sekáč, second-hand). Znane jeszcze z lat 90-tych były symbolem biedy. Dziś stały się symbolem gustu i stylu. W szmateksach kupuje dzisiaj 30 proc. Czechów.

Oprócz tych istniejących na każdym rogu wyrastają kolejne. Niektórzy oprócz szperania w stacjonarnych second-handach lubują się też w tych internetowych. Portale oferujące odzież z drugiej ręki przeżywają rozkwit.

Używana odzież, która pojawia się w czeskich sklepach pochodzi z Wielkiej Brytanii, Niemiec czy Włoch. W zeszłym roku do Republiki Czeskiej przyjechała odzież o wartości 400 milionów koron. Wśród ogromu tych ciuchów można znaleźć krótkie spodenki (cze. letní kraťasy) za 20 koron, a markowy sweter za 100. Ale to nie wszystko!

Nasza klientela po tak długim czasie jest rozpieszczona! Teraz oprócz tych najtańszych rzeczy chcą i droższe ale oryginalne. Z naszego szmateksu robi się teraz luksusowy butik – mówi Jana Stančíková właścicielka sklepu w centrum Pragi.

Dziennikarka telewizji CT24 postanowiła ubrać się w podobne ciuchy w second handzie oraz w zwykłym sieciowym sklepie. Efekt? Za używane, ale modne i eleganckie ubrania zapłaciła 330 koron. Za taki sam zestaw, ale kupiony w galerii handlowej zapłaciła prawie 2000 CZK.

585473

Praga: Koniec wielkich reklam w przestrzeni miejskiej

W ramach nowych przepisów budowlanych, które zaczną obowiązywać od 1 października, w czeskiej stolicy nie będzie można lokować nowych reklam. Jednak zmiany dotykają także innych problemów przestrzeni z jakimi zmaga się Praga.

reklamy

Przepis dotyczący reklam obejmuje wszystkie billboardy, szyldy oraz siatki reklamowe o powierzchni ponad 6 metrów kwadratowych, niezależnie od tego jaką funkcję będą pełnić – promocyjną, reklamową czy informacyjną. Ograniczenia dotyczyć mają całego miasta, zarówno terenów zabudowanych jak i parków czy terenów zalewowych. Prawo nie działa wstecz, stąd już istniejące billboardy będą jeszcze wisieć do czasu wygaśnięcia umów firm reklamujących się. Powściągliwy stosunek do tego zapisu przedstawiają właściciele czeskich firm, działających w rej branży, dla których jest to znaczne ograniczenie pola działalności.

Ważnym elementem nowego miejskiego prawa budowlanego jest określenie minimalnej szerokości chodnika. Nowopowstające praskie chodniki mają mieć co najmniej 1.5 metra. Gwarancja obecności drzew oraz innych form zieleni w przestrzeni miasta jest kolejnym interesującym zapisem w nowych przepisach. Każda ulica o szerokości większej niż 12 metrów będzie musiała mieć zapewniony pas do obsadzenia jej drzewami. Prawo budowlane określać ma też dozwolone wysokości budynków w poszczególnych rejonach miasta, aby zapobiec chaosowi i różnorodnej wysokości zabudowy w poszczególnych dzielnicach.

Projekt nowych praskich przepisów budowlanych przygotowywał Instytut Planowania i Rozwoju w Pradze. Pracami nad projektem przepisów kierował urbanista, Filip Tittl. Przy tworzeniu nowych praskich przepisów inspirowano się rozwiązaniami m.in. z Berlina czy z Wiednia. Burmistrz Pragi, Tomáš Hudeček, nazwał uchwalenie dokumentu „absolutnie koniecznym” w kontekście postępującej dewastacji architektury i urbanistyki miasta. „Chciałbym porównać go do nowego Kodeksu Cywilnego. Praga zyskała nowe prawo budowlane, o jakości zbliżonej podobnym regulacjom w europejskich miastach, kładącym nacisk na jakość układu urbanistycznego oraz kontekst miejsca” – powiedział burmistrz dla portalu e15.cz.

Źródło

Zrób na złość Putinowi i zjedz Žemlovkę

Czechofil.com przyłącza się do ogólnopolskiej akcji „robienia na złość Putinowi” i zachęca do jedzenia polskich jabłek. Jabłka z polskich sadów są najlepsze na świecie – jeśli będziecie gdzieś za granicą, jabłka które kupicie w sklepie zapewne pochodzić będą z Polski. Nasz kraj to trzeci eksporter jabłek na świecie.

apple-calm

Postanowiłem połączyć polskie jabłka z czeskim przepisem. Przepis pochodzi z nieprowadzonego już niestety bloga o czeskiej kuchni. Autorko tego bloga – jeśli to czytasz – odezwij się! Tak fajnie się nam pisało 😉

Żemlowka to jedno z łatwiejszych dań do wykonania, idealne na długie wieczory. W Czechach często żemlowkę podaje się jako danie główne obiadowe, chociaż ja wolę delektować się nią przy kawie. Składa się ona z starego chleba/bułek i nadzienia jabłkowo-rodzynkowego. Oczywiście można poddać się fantazji i np. zastąpić jabłka bananami lub twarogiem 🙂 Można podawać na ciepło i na zimno, posypane cukrem pudrem lub cukrem waniliowym. Żemlowkę układa się warstwowo, a podstawą jest czerstwe pieczywo.

– około 600g suchych bułek/chleba/chlebka tostowego
– 3 jajka
– 0,7l mleka
– 600g jabłek
– 150g cukru
– cynamon do smaku
– rodzynki
– ja dodaje jeszcze odrobinę rumu
– masło/margaryna

Przygotować naczynie żaroodporne i wysmarować tłuszczem. Jajko wymieszać z mlekiem w głębokim naczyniu. Chleb lub bułkę pokroić na cieniutkie plastry, które należy nasączyć jajkiem i mlekiem. Jabłka obrać i można je zetrzeć na tarce lub pokroić w bardzo cieniutkie plasterki. Na tym etapie moczę rodzynki w rumie, aby dobrze wpiły alkohol. Pokrojony chleb należy także zamoczyć, ale w rozmieszanym jajku z mlekiem. Układamy pierwszą warstwę w naczyniu do pieczenia, aby chleb dobrze zakrywał dno. Na tak przygotowany podkład umieszczamy jabłka, rodzynki i posypujemy cynamonem, cukrem, po czym przygotowujemy drugą warstwę chleba- powtarzamy proces moczenia w jajku i mleku. Trzecią warstwą są znów jabłka z rodzynkami i cynamonem, a czwartą ponownie chleb. Tak przygotowaną żemlowkę polewamy jeszcze na górze pozostałymi resztkami jajka z mlekiem i możemy dodać cieniutkie płatki masła, aby chlebek ładnie się opiekł. Wstawiamy do piekarnika o temp. 180 stopni na około 10-15 min, jak góra lekko się przypiecze- oznacza to, że żemlowka jest gotowa 🙂

Žemlovka
Žemlovka

06

Czesi palą na potęgę, najwięcej w Europie

W Czechach palacze stanowią ponad 40 proc. ludzi w wieku od 15 do 24 roku życia. Czechy to również ostatni kraj Unii Europejskiej, w którym palenie w lokalach jest całkowicie akceptowane.

koureni2

Chmury dymu papierosowego są nieodłączną częścią klimatu czeskich gospód i kawiarni. Miejscowi nie wyobrażają sobie, żeby mogło go zabraknąć w miejscach publicznych. To upodobanie znajduje odzwierciedlenie w konkretnych danych.

Autorzy raportu o stanie zdrowia społeczeństwa czeskiego, opracowanego przez Uniwersytet Karola w Pradze, pytali uczniów szkół podstawowych, czy palenie jest szkodliwe. Jedynie połowa z nich stwierdziła, że bardzo. Co więcej – praktycznie każdy z pytanych próbował palenia, zaś rekordziści mieli okazję zapalić swojego pierwszego papierosa w wieku dziewięciu lat.

Podobne informacje zebrali twórcy rocznego raportu ministerstwa zdrowia o stanie zdrowia obywateli. Zgodnie z ich ustaleniami popularność palenia wynika z kombinacji dwóch czynników – łatwiej dostępności papierosów oraz wielkiej tolerancji dla palenia tytoniu w czeskim prawie. Obecnie Czechy są jedynym krajem Unii Europejskiej, w którym nie tylko nie maleje liczba palących, ale wręcz rośnie. Alarmujący jest również fakt, że większość palaczy uzależnia się od nikotyny przed ukończeniem osiemnastego roku życia.

Jednak zakazu palenia w miejscach publicznych, a zwłaszcza w gospodach i restauracjach od wielu lat nie udaje się wprowadzić. – Miejmy nadzieję, że tym razem wreszcie się to uda – mówi Jirzi Jerzabek z ruchu Czechy Bez Dymu i zwraca uwagę, że dziś Czechy są jedynym krajem UE, w którym taki zakaz nie obowiązuje. – Wynika to z faktu, że mamy tu silne lobby tytoniowe- dodaje.

Palenie w restauracjach (Europa, 2014)
Palenie w restauracjach (Europa, 2014)

Intensywne próby walki z paleniem tytoniu prowadzone są praktycznie od 2006 roku. Jednak od tamtej pory udało się jedynie uchwalić zakaz palenia w szkołach, instytucjach opieki zdrowotnej i środkach komunikacji zbiorowej.

Całkowitemu zakazowi palenia w lokalach gastronomicznych sprzeciwiają się sami restauratorzy, którzy uważają, że sprawę tę powinien uregulować rynek, a nie odgórne przepisy. Jak mówi portalowi iDNES.cz Vaclav Starek ze stowarzyszenia hoteli i restauracji „Już dziś jest przecież 60 proc. restauracji, w których obowiązuje zakaz palenia tytoniu”.

Starek pomija jednak fakt, że dane te dotyczą jedyne największych miast – Pragi i Brna. Ze świecą można szukać tego typu lokali w innych, mniejszych miastach. Na przykład w Usti nad Łabą na sto restauracji zakaz palenia obowiązuje jedynie w pięciu.

hosp-4

W walce z tytoniowym nałogiem nie pomaga też postawa obecnego prezydenta republiki Milosza Zemana, który nie tylko bardzo często publicznie pali papierosy, ale też wyraża opinię, że w pewnych okolicznościach nie są one szkodliwe.

– Chciałbym państwu zwrócić uwagę, że zacząłem palić w wieku 27 lat, kiedy mój organizm był już całkowicie rozwinięty i tytoń nie był dla niego niebezpieczny – powiedział w ubiegłym roku prezydent Czech w czasie wizyty w fabryce jednego z producentów papierosów. Głowa państwa pozwoliła sobie również na pewną sugestię: „Pozwólcie, abym poradził państwa dzieciom podobne postępowanie – aby poczekały aż będą miały 27 lat, a potem paliły bez żadnego ryzyka”.

Nie mówisz po czesku? Uważaj, bo w knajpie mogą Cię oszukać

Czeska Inspekcja Handlowa (ČOI) przeprowadziła kontrole praskich restauracji. Urzędnicy udawali, że nie są Czechami i składali swoje zamówienia po angielsku. Co się okazało? Że w ośmiu z trzynastu losowo wybranych restauracji oszukuje się klientów posługującym się obcym językiem.

Kelnerzy słysząc, że obsługiwany gość nie jest Czechem wydawali nawet o 40 koron mniej niż powinni. Ponadto „obcokrajowcom” naliczano dopłatę za serwis, podczas gdy Czesi siedzący obok takiej opłaty nie dostali. Generalnie jeśli nie mówisz po czesku musisz słono zapłacić. Inspektorzy obliczyli, że opłata za serwis którą im naliczono wahała się od 5 do 15 procent, średnio wynosiła nawet 464 korony.

Oszukiwano też na porcjach posiłków i ilości rozlewanych napojów. Oszczędzano na przykład na piwie. W sumie wszystkim inspektorom nalano aż pół decylitra piwa mniej niż powinno. Restauratorzy zarobili więc na „obcokrajowcach” 114 koron.

Wyniki badań świadczą o tym, że restauratorzy nie tylko złamali prawo, ale również skutecznie pracują na złe imię wszystkich restauracji w Pradze i w całej republice – stwierdziła w swym raporcie ČOI. 

Kontrole będą teraz przeprowadzane w innych turystycznych miastach takich jak: Český Krumlov, Karlový Vary, v Ostrava, Brno.

Pamiętajcie, że w niektórych miejscach Czesi słysząc polski język reagują agresją. Będąc w Czechach mówcie po czesku.

Kolejny pomysł Czeskiej Poczty na biznes: stanie się apteką

Po nieudanych pomysłach na sprzedaż papierosów, zabawek i innych akcesoriów niezwiązanych z profilem działalności, Czeska Poczta ma nowy pomysł na biznes: będzie sprzedawała leki. Została podpisana już stosowna umowa z gigantem farmaceutycznym, firmą Euroclinicum. 

JB4939f3_IMG_0131

Już wkrótce oprócz wysłania listu czy pocztówki, będziemy mogli zakupić w okienku Czeskiej Poczty lek na prostatę bądź zaparcia. Dystrybucja medykamentów będzie skupiała się głównie w małych miejscowościach, gdzie nie są obecne apteki. Starsi mieszkańcy tych miasteczek nie umieją korzystać z komputera – nie zamówią sobie leków przez internet, tak jak to robi duża część osób – mówi rzecznik Czeskiej Poczty.

Wspomniana współpraca to czysty interes: Euroclinicum zarobi dziesiątki milionów koron na sprzedaży leków, a Poczta równie nie małe pieniądze na prowizji z ich dystrybucji. Sam koncern Euroclinicum na swoich aptekach zarabia rocznie setki milionów koron.

Leki będzie można zamówić na jednym z dwóch tysięcy oddziałów Czeskiej Poczty. Realizacja zamówienia ma trwać maksymalnie 48 godzin. Poczta może również dostarczyć zamówione medykamenty poprzez listonosza prosto do naszego domu. Niestety jak to zostało ujęte w umowie chodzi tutaj tylko o SPRZEDAŻ leków, o fachowym doradztwie w okienku poczty możemy zapomnieć.

Czeska Poczta od dłuższego czasu cierpi na odpływ klientów i pieniędzy. Po eksperymentami ze sprzedażą papierosów czy ubrań (i fali ostrej krytyki) zdecydowała się na dystrybucję leków. W tej chwili obecnej czeski gigant czerpie 1/10 swoich dochodów z usług towarzystwa oszczędnościowego Era, które należy do ČSOB.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑