CZESI O POLAKACH – PRZEWODNIK Z PRZYMRUŻENIEM OKA

Europa prze do przodu. Czesi zamknięci w swoim małym kraju mogą stać się zaściankiem Europy.Nadszedł czas, aby zacząć rozglądać się za kimś, z kim stworzylibyśmy super mocarstwo!

t_otvirak

 

Lew ze skrzydłami orła

Pytanie pozostaje jedno: z kim??? Chociaż Niemcy to dobra partia, małżeństwo z nimi z racji ich wojennej
historii nie jest mile widziane. Austriakom mamy za złe Monarchię. Ze Słowakami już się rozwiedliśmy i
nie będziemy wchodzić dwa razy do tej samej rzeki. Pozostają Polacy.Wraz z Polską będziemy mieli ponad 50 milionów obywateli, to już coś znaczy w tej przebrzydłej Unii.

Staniemy się wielkim mocarstwem i wreszcie Niemcy jak również Rosjanie będą się z nami liczyć. Wspólnie
będziemy kontrolować środek Europy – od Bałtyku po Bałkany (wszak tylu Czechów tam jeździ).

Tylko co my Czesi tak naprawdę wiemy o Polakach?

Mieli Papieża, nie lubią Rosjan, którzy strzelali do ich oficerów w Katyniu, i za Smoleńsk ich też nie
lubią, zbyt często chodzą do kościoła. Niektórzy kojarzą Polskę jeszcze z Wałęsą i jego wąsem oraz
samochodami Maluch. Jednak gdyby się bliżej przyjrzeć naszym sąsiadom, na integracji zyskamy więcej niż
się nam wydaje.

Bracia

Polacy to nasi bracia. Kochają nas najbardziej ze wszystkich innych nacji. Wyprzedziliśmy Słowaków i
Amerykanów.

Historia

Pierwszy polski święty to Čech Vojtěch. Pierwszy polski król Bolesław był po matce Czechem. Czescy i
polscy władcy całe średniowiecze bili o Morawę i Śląsk, a czescy książęta zasiadali na tronach w
Gnieźnie czy Krakowie. Wacław II na początku XIV w. został polskim królem i wprowadził walutę praski
grosz. W 1469 roku Jiří z Poděbrad ofiarował koronę polskim Jagiellończykom. Oprócz małych
przygranicznych konfliktów nie prowadziliśmy z Polakami od stuleci żadnych większych wojen.

Edukacja

W Polsce znajdują się bardzo prestiżowe katolickie uczelnie. KUL w Lublinie czy inne katolickie uczelnie
np. w Warszawie wiodą prym w rankingach. Wykształceni duchowni są też wsparciem dla polskiej opinii
publicznej. W Czechach tego typu funkcje pełnią aktorzy lub sportowcy.

Muzyka

Polska muzyka to nie tylko Chopin. To również znane na całym świecie jazzowe festiwale oraz Polish Jazz
Society – największa tego typu organizacja w Europie.

Festiwale

Nasze festiwale niczym nie mogą dorównywać tym polskim. U nas Chinaski, Bill z Tokio Hotel czy Kosheen.
W Polsce Open’er Festival, który został okrzyknięty najlepszym dużym festiwalem muzyki europejskiej.
Czeska scena plenerowa przyciąga zespoły undergroundowe, a polska te światowe.

Teatr

W Polsce w przeciwieństwie do Czech funkcjonuje wiele scen undergroundowych. W latach 70′ czy 80′ w
polskich teatrach grano takie sztuki, które nie śniły się nawet nam. W tej materii polska scena
teatralna może śmiało dorównywać teatrom w Niemczech czy Austrii.

Technika

Mało kto wie, ale polska inżynieria jest w świetnej kondycji. To właśnie ekipa z białostockiej
Politechniki wygrała międzynarodowy konkurs na stworzenie robota, który będzie prowadził badania na
Marsie. Dwa inne polskie zespoły zajęły miejsca czwarte i szóste.

Turystyka

Wyjazd na wakacje do Polski jest uważany wśród Czechów jako gorzki żart i powoduje na twarzach naszych
krajanów grymas obrzydzenia. Czesi coś tam o polskich turystycznych destynacjach słyszeli. Gdy
pociągniesz ich za język, okazuje się, że każdy mówi o tym samym: zimne Morze Bałtyckie, piękny Kraków,
komunistyczna odległa niczym Moskwa Warszawa, Auschwitz, a dzięki wódce wiedzą już, że gdzieś w polskich
puszczach biegają żubry. Oprócz tego Polska posiada niezwykłe bogactwa nietkniętej ludzką ręką przyrody.
Można tu wymienić np. Dolinę Rospudy i inne tego typu mokradła, góry równie piękne i wysokie jak te
słowackie, wydmy nad Bałtykiem, tysiące jezior na północnym-wschodzie oraz niezliczone ilości
historycznych zabytków ze wszystkich epok historycznych.

Znani Polacy

  • Bronisław Malinowski – antropolog, socjolog, autor teorii potrzeb;
  • Mikołaj Kopernik – tego nie trzeba przedstawiać nikomu;
  • Maria Curie-Skłodowska, Fryderyk Chopin, Artur Rubinstein – znany pianista;
  • Helena Rubinstein – założycielka znanej fabryki kosmetyków;
  • Max Factor – łódzki założyciel znanej firmy kosmetycznej;
  • Albert Warner – założyciel firmy Warner Bros;
  • Kazimierz Funk – wynalzaca witamin;
  • Josef Conrad – klasyk angielskiej literatury urodzony jako Teodor Konrad Korzeniowski;
  • Karol Wojtyła – Jan Paweł II;
  • Ludwik Łazarz Zamenhof – twórca esperanto.

t_soustatite

Gdy już wiemy, że chcemy złączyć się z Polakami…

Trzeba wymyślić najpierw nazwę. Może Polskočesko?

Stolica: Poločeský Těšín

Obszar: połączone obszary Polski i Republiki Czeskiej, za wyjątkiem Brna, które weszło w skład suwerennego terytorium Moraw i oczekiwało, że ktoś się z nimi połączy. Na szczęście nic podobne go się nie wydarzyło.

Symbol narodowy: polski orzeł z czeskimi ogonami.
Flaga: Biało-czerwone poziome paski, pośrodku niebieski trójkąt. Dla Polaków będzie to Oko Boga, dla Czechów Góra Říp.

Wspólna polityka zagraniczna: nie lubimy Rosjan!

Język: zostanie wprowadzone ujednolicenie językowe. Różne wyrazy będą ze sobą łączone. Z tego wzoru powstanie na przykład zlepek dwóch najpopularniejszych słów w Polsce i Czechach czyli „Kurwole”.

Hymn:

Jeszcze Polska domov můj
Kiedy my domov můj,
Voda hučí przemoc wzięła,
Bory šumí odbierzemy.
Marsz, Dąbrowski, z jara květ
Z ziemi włoskiej na pohled
A to je ta krásná zem
Złączym się z narodem.
Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę,
Země Česká, domov můj
Marsz, marsz

TEKST POCHODZI Z MAGAZYNU ČILI-CHILLI I MIAŁ NA CELU W HUMORYSTYCZNY SPOSÓB ZAZNAJOMIĆ CZECHÓW ZE WSPÓŁCZESNĄ WIZJĄ POLSKI. OPUBLIKOWANO 01-02-2012. AUTORZY: Jiří Holubec, Natálie Veselá, Marie Pásková, Lenka Ciznerová, Vlasta Beránek. FOTO: CILICHILLI.CZ

Czesi nie potrafili wznieść się ponad swoją przeciętność – czyli komentarze po wyborach

Miloš Zeman – urodzony w 1944 roku, premier rządu w latach 1988-2002. 8 marca zostanie zaprzysiężony na pierwszego demokratycznie wybranego prezydenta Republiki Czeskiej. W drugiej turze wyborów zdobył 54,8 proc. głosów. Obecny szef dyplomacji, Karel Schwarzenberg otrzymał 45,2 proc. głosów. Frekwencja wyniosła 58,2 proc.

Milos Zeman oddaje głos w wyborach (Fot. Petr David Josek AP)
Milos Zeman oddaje głos w wyborach (Fot. Petr David Josek AP)

Eksperci są podzieleni w ocenie wyników wyborów. Część radzi, by nie spodziewać się radykalnej zmiany w czeskiej polityce. – Musimy pamiętać o tym, że Milos Zeman jest bardziej zbliżony do ustępującego prezydenta Vaclava Klausa jeśli chodzi o mentalność, osobowość, nieprzewidywalność niż Karel Schwarzenberg. Myślę jednak, że jako socjaldemokrata zasadniczo zmieni stosunek tego kraju do Unii Europejskiej. Czesi stracą swoje eurosceptyczne ostrze – skomentował wynik wyborów prof. Kazimierz Kik, politolog z kieleckiego Uniwersytetu Jana Kochanowskiego.

Odmiennego zdania jest Petr Kambersky, komentator dziennika „Hospodářské noviny„. – To wielka rewolucja. Zeman jest kandydatem proeuropejskim, będzie się starał współpracować z wielkimi państwami Europy Zachodniej. W stosunku do Unii Europejskiej i Grupy Wyszehradzkiej będzie prowadził bardzo normalną politykę, w przeciwieństwie do Vaclava Klausa, który rozgrywał całkowicie własną grę – ocenił. – Milosz Zeman wygrał dzięki – nawet jak na czeskie warunki – personalnej i kłamliwej kampanii. Dlatego chciałoby się powiedzieć: „to nie jest mój prezydent”. Ale byłoby to alibi tchórza – komentował Kambersky. Zauważył przy tym, że nie ma dokładniejszego badania stanu narodu, niż wybory powszechne. – Powiada się: „każdy naród ma taką władzę, na jaką zasłużył”, co w przypadku prezydenta wybranego bezpośrednio oznacza dwie rzeczy – większość ludzi bądź nie zauważa oszustwa i kłamstwa, bądź nie uważa ich za istotny problem. Wyborcze zwierciadło jest niemiłosierne – podkreśla komentator.

Słowackie media zareagowały jednak na zwycięstwo Zemana bardziej wstrzemięźliwie. Opiniotwórczy dziennik „SME” napisał w wydaniu internetowym, że „wybór Zemana oznacza trudne czasy dla centroprawicowego rządu Petra Neczasa”. Zdaniem dziennika powrót Zemana do wielkiej polityki doprowadzi do nierównowagi na czeskiej scenie politycznej.

Z kolei politolog Marian Leszko ocenił w rozmowie z PAP, że „Zeman jest w gruncie rzeczy podobny do (prezydenta Vaclava) Klausa, który udzielił mu poparcia w drugiej turze wyborów. Jest tylko znacznie mniej eurosceptyczny. Ale to polityk odchodzącej ery. W dodatku nieprzewidywalny, prowincjonalny i autokratyczny, który popiera korupcję, głosi ksenofobię, ma niewybredny język, podejrzane kontakty z Kremlem i jest autorem wielu skandali politycznych”.

„Czesi nie potrafili wznieść się ponad swoją przeciętność. Nie zdali egzaminu dojrzałości. Schwarzenberg to polityk zupełnie innego formatu: Europejczyk w każdym calu, respektujący konserwatywne wartości Wspólnoty, <książę czeskiej i europejskiej dyplomacji>, spadkobierca Masaryka i Havla – ocenił politolog Peter Morvay.

„Czesi nie potrafili jednak przekroczyć własnego cienia. Uwierzyli irracjonalnym, oszczerczym argumentom, że Schwarzenberg, kojarzony rządem Petra Neczasa, może stać się rzecznikiem Niemców sudeckich” – powiedział. „Zwyciężyła demagogia i małostkowość. Czesi chcieli widzieć na Zamku swojego obrońcę, a nie polityka europejskiego formatu” – dodał.

Co do kontaktów z Polską – ten wybór nie powinien w żaden znaczący sposób wpłynąć na nasze relacje. Między Polska a Czechami jest rodzaj zupełnie spokojnego, raczej bezkonfliktowego, ale też nieopartego na jakichś zasadniczych interesach sąsiedztwa. To, jak są urządzone poszczególne domy takich właśnie sąsiadów, nie ma na co dzień większego znaczenia. – podsumował dr Lech Rubisz z Instytutu Politologii Uniwersytetu Opolskiego.

Respekt.cz 5/2013
Respekt.cz 5/2013

Źródła: 1, 2, 3, 4

 

Jak to się stało, że Słowacja wszystkim nam uciekła

20 lat po rozpadzie Czechosłowacji wciąż słyszymy głosy podsumowujące okres kiedy każde z państw żyło oddzielnie. Tym razem przedstawię Wam niezwykle ciekawą opinię pana Lubosza Palaty, czeskiego dziennikarza.

Bratysława (Fot. Shutterstock)
Bratysława (Fot. Shutterstock)

Rano mgła nad Morawą jak zwykle, granicy ni widu ni słychu, jakby się nic nie zmieniło. Zmieniło się jednak wszystko. Państwo, w którym się urodziłem, przestało istnieć. A ja wracałem z obczyzny do domu. Nie czułem jednak żadnego smutku, raczej ulgę. Tam, za granicą, został już wówczas straszny słowacki premier Vladimir Mecziar, który zamienił Słowację w półmafijny, półdemokratyczny i półrosyjski kraj. Przez sześć kolejnych lat cieszyłem się, że w nim nie mieszkam. Straciłem Tatry, Dunaj, Koszyce, Zamek Spiski, ale można się było z tym pogodzić. Była to w końcu tylko jedna trzecia kraju. To Słowacy stracili więcej. Właściwie dziękuję za ten podział – mówiłem sobie pełen wspomnień. Był 1 stycznia 1993 r.

Wierzyliśmy, że bez Słowacji będzie nam lepiej, że zostanie nam więcej pieniędzy, a rozpędzająca się za sprawą radykalnych reform gospodarka szybko dogoni Zachód, zaś w Unii Europejskiej będziemy wiele lat przed Słowakami, Węgrami, o Polakach nie wspominając. Byliśmy przekonani, że na tym podziale zarobimy (tak jak dzieje się to wówczas, gdy uwolnicie się od biednych krewnych, którzy przez lata wyciągali z was pieniądze).


Nic podobnego! W ciągu 20 lat nie uciekliśmy Słowacji, a w dodatku ona dogoniła nas. I to tak, że już czujemy jej oddech na plecach. Poziom wynagrodzeń w Pradze i Bratysławie właściwie się nie różni. Słowacja ma euro, dostęp do wszystkich nowinek UE i rośnie najszybciej w całej strefie euro. My już drugi rok zmagamy się z recesją, do strefy nie wejdziemy nawet za dziesięć lat, a w Unii jesteśmy piątym kołem u wozu, z którym nikt już prawie nie rozmawia.

Jesteśmy dziwnym krajem, z dziwnym prezydentem, skorumpowaną polityką, chwiejącą się gospodarką i coraz mniej wykształconym społeczeństwem. Słowacja stała się krajem przyszłości, my zaś – samotnym państwem bez przyszłości.

Przed 20 laty byłem dumny, że jestem Czechem i że nie muszę być Słowakiem. Dziś w Bratysławie niemal się wstydzę tej swojej czeskości. I jeśli ktoś ma prawo świętować 20. rocznicę podziału kraju, to jedynie odnoszący sukcesy nasi byli bracia, Słowacy”.

Najciekawsze fragmenty mam jednak na koniec:

„W ciągu 20 lat, które minęły, Słowacja była krajem Vladimira Mecziara jedynie przez sześć, podczas gdy Czechy przez prawie 16 były krajem Václava Klausa. Rządy obydwu były złe. Owszem, z Mecziara wyrosło to, czego się obawialiśmy, ale Klaus, jak się okazało, zachowywał się kłamliwie. Z pokazowego proeuropejskiego i prozachodniego reformatora szybko przeistoczył się w marudnego, pełnego nienawiści i niebezpiecznego dla przyszłości Czech i Europy narcystycznego starca, który kradnie pióra”.

W komentarzach pod tekstem autorowi zarzuca się zbytnią poreuropejskość oraz szkalowanie dobrego imienia Czech:

 Wstydzę się za naszego czeskiego dziennikarza, panie Palato! Zbyt często znajduję w prasie jego oszczerstwa dotyczące naszego kraju. Da się zauważyć, że na Słowacji sytuacja gospodarcza się polepszyła i że są tam zmiany, ale ten tekst jest niezwykle subiektywny. Pan Palata jest wielkim euroentuzjastą, zupełnie inaczej niż ja i reszta naszego podzielonego społeczeństwa. W obecnej sytuacji euroentuzjazm nie jest już mile widziany. 

Z tekstów pana Palaty wypływa zachwyt Unią Europejską. Ten „podział” na euroentuzjastów i euro-przeciwników w czeskim społeczeństwie idealnie widać na przykładzie kampanii prezydenckiej, która właściwie się już powoli kończy. Z jednej strony Karel, „który otworzy Czechy na świat, na Unię„, z drugiej strony popierany przez komunistów Zeman.

Foto Respekt.cz
Foto Respekt.cz

 Już w ten weekend Czesi wybiorą, która drogą chcą iść. Dziwi mnie z kolei jak bardzo niektórzy Czesi próbują na siłę udowodnić innym, że Republika Czeska zamknęła się sama w sobie. Czy Czechom naprawdę jest dobrze bez europejskiej integracji, bez euro? Czy czeska izolacja jest dla Czechów powodem do wstydu? Pan Lubosz Palata twierdzi, że tak:

 Osobiście, jako Czech, mam podobne odczucia. Myślę, że Słowacja [przyjmując Euro] poszła w dobrym kierunku, że zrobiła duży krok i uciekła z Europy Środkowej do Europy. Ode mnie, ale i od wszystkich Czechów, Węgrów i Polaków po wielu latach, kiedy to wspólnie płynęliśmy na tym samym statku, Słowacja znów się oddaliła. A wszystko dlatego, że to my stoimy, a Słowacja gdzieś idzie.


Czekam więc z niecierpliwością na wyniki wyborów prezydenckich w Republice Czeskiej. 

Český rozhlas (1923-2013) – 90 lat Czeskiego Radia

W tym roku przypada 90 lat od powstania czeskiego radia. Krajowy nadawca przygotował z tej okazji wiele audycji prezentujących historię radia od jego powstania, aż do dnia dzisiejszego.

Budowla Czeskiego Radia w 1949 roku.
Budynek Czeskiego Radia w 1949 roku.

Český rozhlas (wtedy Československý rozhlas) zaczął nadawać 18 maja 1923 roku z lotniska w Kbelích. Studio Radia Praha mieściło się w wielkim namiocie postawionym na trawie. Pierwsza audycja trwała ledwie ponad godzinę: po kilku słowach wstępu puszczono zapis koncertu. Ogromne zainteresowanie sprawiło, że audycje pojawiały się w czeskim eterze cyklicznie.

Na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych zaczęto stawiać budynek Czeskiego Radia na ulicy Vinohradskiej w Pradze. Dziesięć lat później Czeskie Radio mogło poszczycić się ogromnym zbiorem archiwalnych nagrań. Český rozhlas wrył się na dobre do czeskosłowackiej świadomości. Jego audycje towarzyszyły całemu narodowi nawet w momentach smutku oraz tragedii narodowych.

Budowa radia w 1930 roku
Budowa radia w 1930 roku
Sekretariat w 1934 roku
Sekretariat w 1934 roku
Studio nagrań nr 1, rok 1936
Studio nagrań nr 1, rok 1936
Archiwum Czeskiego Radia, rok 1941
Archiwum Czeskiego Radia, rok 1941

5 maja 1945 roku, Czeskie Radio nadaje pierwszą audycję w języku czeskim tuż po obaleniu dyktatury Hitlera. Radio jednoczy naród w tym ważnym momencie. W eterze pojawiają się piosenki po czesku. Czeska Rada Narodowa na falach Radia Praha wydaje oświadczenie o zakończeniu Protektoratu i przejęcia władzy.

Zniszczone wejście do budynku Czeskiego Radia w 1945 roku
Zniszczone wejście do budynku Czeskiego Radia w 1945 roku

Niespełna kilka godzin od pierwszej audycji w języku czeskim, z głośników słychać wołanie o pomoc:

„Voláme českou polici do rozhlasu, střílí se zde!“ (Wołamy czeską policję do budynku radia, strzelają do ludzi!)

„Všichni do Českého rozhlasu! Jsou zde stříleni čeští lidé! Přijďte co nejdříve! Přijďte nám na pomoc!“
(Wszyscy do radia! Są tu zabici ludzie! Przyjdzcie jak najszybciej! Pomocy!)

Niemcy bezskutecznie szukają studia. Wszystkie niemieckie napisy są usunięte. Poddają się. Następnego dnia wszystko zaczyna się na nowo…

6 maja 1945 – W radiu słychać informację, że Plzeň ogłasza niepodległość. Niemieckie czołgi prą w kierunku Pragi. Trwa mobilizacja i ustawianie barykad przed budynkiem radia. Do walki w Pradze przeciwko okupantowi zgłosiło się 30 tysięcy ludzi.

8 maja 1945 roku koszmar się kończy. Radio zostało uratowane. Śmierć poniosło 1,7 tys. mieszkańców Pragi.

9 maja 1945 – Rosjanie wyzwalają Pragę. Z głośników słychać komunikat:

„Vítáme představitele Rudé armády… Ať žije Československá republika! Ať žije Sovětský svaz a jeho Rudá armáda! Ať žije maršál Koněv! Sláva velkému Stalinovi!“

Budowa nowego holu, rok 1946
Budowa nowego holu, rok 1946
Wnętrze radia, rok 1947
Wnętrze radia, rok 1947

Niestety, bycie pod sowieckimi wpływami wcale nie przyniosło spokoju. Czeskie Radio po raz kolejny doświadczyło ataku ze strony okupanta…

21 sierpnia 1968 roku ulice Pragi pełne były czołgów Układu Warszawskiego. Przyjechały stłumić normalizację, która była zagrożeniem dla sowieckiej dyktatury. Czeskie Radio zostało przejęte przez okupanta. W jego miejsce z terenu Niemiec zaczęło nadawać Radio Vltava, wspierające Czechów w trakcie okupacji. Audycje prowadzone były w językach czeskim i słowackim. Radio Vltava skończyło nadawanie po pół roku.

Barykady przed budynkiem radia
Barykady przed budynkiem radia
1078707--okupace-ceskoslovenska-srpen-1968--1-300x225p0
Wojska Układu Warszawskiego na ulicach Pragi

Po kryzysowych latach 1968-1969 wyemigrowało z Czechosłowacji ponad 13 tysięcy ludzi. Nastały czasy cenzury, która skutecznie niszczyła wszystkie przejawy swobodnego myślenia. Stan agonii trwał aż do aksamitnej rewolucji.

31 grudnia 1992 roku powstało niezależne Czeskie Radio. Choć rządy radia i załoga w nim pracująca w ciągu tylu lat zmieniła się wielokrotnie,  nie zmieniła się siedziba Českeho rozhlasu – budynek ten przeżył już obu okupantów.

Dopóki będzie istniał czeski głos w eterze, dopóty istnieć będzie czeskie państwo.

Autor: Czechofil

Źródło: rozhlas.cz

Jak to Czesi halerzówek się pozbyli

Czesi wycofali drobne monety w 2003 roku.  Narodowy Bank Czeski powołał się na wysokie koszty związane z utrzymaniem ich w obiegu. Twierdzono, że sklepy odmawiały przyjmowania wspomnianych monet, które przestały spełniać rolę środka płatniczego. Podobny los czeka również nasze polskie 1- oraz 2- groszówki. Co się zmieniło w Czechach po rezygnacji z drobnych monet?
halerz
Większość Czechów „magazynowała”  w domach monety o najniższym nominale, ponieważ obciążały ich portfele. Sam widziałem jak ojciec  mego kolegi z Ostrawy miał masę halerzy w 20-litrowych słoikach. Magazynował je w piwnicy, a zamiast wymienić je w czas w banku, wolał się na nie patrzeć. Takich Czechów jak właśnie wspomniany było wielu, dlatego monety nie wracały do obiegu. Duże sieci handlowe musiały je jednak wydawać klientom i zgłaszały bez przerwy zamówienia na nowe emisje do Banku Centralnego. Koszt produkcji monet był dwukrotnie wyższy od ich wartości nominalnej.
W 2001 roku do banku centralnego wróciło tylko niecałe 20 procent monet o nominale 10 i 20 halerzy, natomiast monet o wyższym nominale aż 80 procent. W obiegu znajdowało się 705 milionów monet 10-halerzowych i 540 milionów monet 20- halerzowych.


Czeski Bank Narodowy szacował, że operacja wycofania monet o najniższym nominale pozwoliła zaoszczędzić około 30 milionów koron.

Przez rok monety o nominale 10 i 20 halerzy można było wymienić w sklepach, w bankach a przez pięć lat w Banku Centralnym. Czesi mieli z tym jednak sporo kłopotów. Ponieważ odkładali monety (statystycznie każdy Czech przechowywał w domu 60 monet 10-halerzowych i 50 dwudziestek) handlowcy odmawiali przyjmowania jednorazowo dużej liczby monet. Mieli do tego prawo: mogli odmówić przyjęcia więcej niż dziesięciu monet. Natomiast w bankach komercyjnych monety, podczas operacji wymiany, musiały zostać wcześniej zapakowane w rulony po 50 lub 100 sztuk.

Po pięciu latach do Banku Centralnego wróciła niecała jedna trzecia monet.

1 września 2009 Narodowy Bank Czeski wycofał kolejną monetę o najmniejszym nominale, tym razem 50-halerzową.

Halerze wciąż znajdowały się na paragonach wydawanych w sklepach. Przy płaceniu zaokrąglano rachunek w górę do pełnej korony, jeśli „końcówka” ceny przekraczała 50 halerzy. Mimo to – zdaniem Narodowego Banku Czeskiego – ceny towarów wzrosły w minimalny sposób (najwyżej o 0,5 proc.). Niektóre firmy (zgodnie z zasadami konkurencji) zaokrąglały ceny towarów „w dół”. Inne twierdziły, że wycofanie monet oznaczało aż 4-procentową stratę na ich marżach.

Jak sytuacja w związku z wycofaniem groszy będzie wyglądać w Polsce? Nad tym zastanawia się już wiele osób – zaczynając od ekonomistów a kończąc na dziennikarzach. Myślę, że powinniśmy brać przykład z braci Czechów – już dawno Polacy wnioskowali o zaokrąglenie cen do pełnych złotówek i skończenie „zabawy” przy kasie z grosikami.

Więcej: TUTAJ

peníze, mince, bankovky

16 stycznia Dniem Pamięci Jana Palacha

Czeski rząd postanowił uczcić pamięć Jana Palacha – studenta, który 16 stycznia 1969 roku podpalił się w centrum Pragi w proteście przeciw inwazji Układu Warszawskiego na Czechosłowację – i ustanowić jego święto.

Jan Palach

Rząd przychylił się do propozycji deputowanych centroprawicowej koalicji, którzy argumentowali, że „ustanowienie symbolicznego dnia pamięci będzie wyrazem szacunku dla heroicznego czynu młodego studenta, który zaprotestował przeciw reżimowi totalitarnemu i pogwałceniu suwerenności narodowej”. Sygnatariusze wniosku przypomnieli, że pogrzeb Jana Palacha przełamał powszechną apatię czeskiego społeczeństwa, „stając się jednym z największych protestów społecznych przeciw politycznym realiom po zdławieniu praskiej wiosny i wprowadzeniu procesu normalizacji”.

Dzień Jana Palacha, będzie dziewiątym, symbolicznym świętem w kalendarzu Republiki Czeskiej. Zacznie obowiązywać 11 sierpnia 2013 roku – co jest również symbolem: dniem urodzin Palacha.

20-letni Jan Palach 16 stycznia 1969 roku dokonał aktu samospalenia przed Muzeum Narodowym na placu Wacława w Pradze. Zmarł trzy dni później w wyniku poparzeń całego ciała.

 

Czechy po pierwszej turze wyborów

Były premier Milosz Zeman i obecny szef czeskiej dyplomacji Karel Schwarzenberg spotkają się w drugiej turze pierwszych w historii Czech bezpośrednich wyborów prezydenckich – poinformował w sobotę Czeski Urząd Statystyczny (CSU).

wyniki

 

Za największego przegranego uważa się Jana Fischera. Dawano mu drugą pozycję, tymczasem zajął trzecią z poparciem o wiele niższym niż przewidywano; opowiedziało się za nim 16,35 proc. głosujących. Niemal tyle samo – 16,12 proc. głosów – otrzymał kandydat Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej (CzSSD) Jirzi Dienstbier, który zajął czwarte miejsce.

Przeszacowany w sondażach przedwyborczych okazał się także typowany na trzecie miejsce, wytatuowany na całym ciele malarz i kompozytor muzyki operowej, Vladimir Franz. Artysta zdobył zaledwie 6,84 proc. głosów. Jego start w wyborach wielu uznało za kosztowną autopromocję.

Schwarzenberg uznał Zemana za wielkiego profesjonalistę, ale i przeciwnika, który reprezentuje przeszłość. Nie krył też zaskoczenia poparciem, jakie otrzymał.

 „Naprawdę nie przypuszczałem, że w tak wielkiej liczbie ruszą do urn. Za to wszystko serdecznie dziękuję”

Zeman:  „Jestem człowiekiem pełnej sukcesów przeszłości” – odpowiedział na słowa konkurenta. „Tymczasem Karel Schwarzenberg jest człowiekiem ery obecnej, czyli reprezentantem rządu Petra Neczasa. Jako poseł głosował za podwyżką podatków, reformą emerytalną i zwrotem mienia kościelnego” – podkreślił.

W pierwszych reakcjach komentatorzy i politycy w Pradze nie są zaskoczeni rezultatem wyborów; Czesi – ich zdaniem – głosowali zgodnie z „polityczną logiką”. Zauważają, że reprezentujący centroprawicę Schwarzenberg ma o wiele większe od Fischera szanse na pokonanie w drugiej turze Zemana. Wielu cieszy frekwencja, która zbliżyła się do wyborów z 1998 roku i która przeczy twierdzeniom, że mieszkańcy kraju nad Wełtawą stracili zainteresowanie polityką.

Druga tura odbędzie się za dwa tygodnie. PAP/rozhlas.cz

Nastroje po amnestii

Kontrowersyjna decyzja prezydenta Czech Vaclava Klausa przyćmiła obchody 20-lecia powstania Republiki Czeskiej. Klaus jednym podpisem wypuścił z więzienia ponad 7 tysięcy osób. W tym oczywiście swoich rzekomo skorumpowanych kolegów za czasów, gdy był premierem.
amnestiaCzesi, którzy zwykle niechętnie angażują się w sprawy polityki są zbulwersowani. Pod internetową petycją przeciwko decyzji prezydenta podpisało się ponad 200 tysięcy Czechów. Z godziny na godzinę ta liczba rośnie.

 „Decyzja pana prezydenta jest kpiną z ciężkiej i odpowiedzialnej pracy policjantów, sędziów, prokuratorów i wyrzuceniem w błoto miliardów koron wydanych na procesy sądowe”

Na znak protestu wizerunki Klausa zdejmowane są z urzędów i szkół. I bardzo dobrze, bo już w ten weekend odbędą się pierwsze historyczne bezpośrednie wybory prezydenckie w Republice.
Według najnowszych sondaży, największym poparciem cieszy się socjaldemokrata Milosz Zeman. Instytut ppm factum na zlecenie „Mlada Fronta Dnes” opublikował badania, z których wynika, że były premier może liczyć na 25,1 proc. głosów. Jego największym rywalem jest w tej chwili Jan Fischer (20,1 proc.).

Fiszer, według obserwatorów, wypada w tym pojedynku lepiej – jest bardziej doświadczony politycznie, a jego obietnice wprowadzenia szwedzkiego modelu socjalnego podobają się Czechom.

Jeżeli 69 proc. Czechów, którzy deklarują udział w głosowaniu rzeczywiście pójdzie do wyborów, czekają nas ciekawe rozstrzygnięcia.

zeman

Republikę Czeską czeka z pewnością wielka próba. Mam nadzieję, że będzie to wręcz odrodzenie,  wejście wraz z nowym prezydentem w nowy etap historii. Niektórzy wciąż pamiętają istnienie Czechosłowacji i nijakość panującą wraz z nią.

Podobno, gdy ktoś na Węgrzech używa określenia „czechosłowacki” ma na myśli coś brzydkiego i niefunkcjonalnego. Ten obraźliwy epitet wszedł do słownictwa ze względu na to, że w Czechosłowacji produkowano lichej jakości auta oraz przeciekające namioty. Według pewnego komentatora, stan bylejakości wciąż trwa. Chodzi tu przede wszystkim o stan gospodarczy oraz polityczny kraju.

To nie jedyne zmartwienia Czechów. Okazało się bowiem, że niska cena piwa w hospodach powoduje, że Czesi wybierają je częściej niż na przykład wodę, która jest droższa. Tak być nie może! Ceny napojów bezalkoholowych mają być na poziomie piwa lub najlepiej tańsze. Padła nawet propozycja, aby za symboliczną opłatę sprzedawać wodę z kranu. To nie jedyny pomysł władzy: jeśli wszystko sprawnie pójdzie, od 1 stycznia 2014 roku nie będzie już można zapalić papierosa do piwka. W Republice Czeskiej, wzorem Polski, ma obowiązywać całkowity zakaz palenia tytoniu. Wszak miałem rację pisząc, że czeskie hospody nie są już takie, jak dawniej…

Autor: Czechofil

W czechosłowackim sklepie

Czeska Republika sławi 20 lat. Od 1991 roku wiele się zmieniło. I choć Czesi narzekają na drożyznę, tak naprawdę żyje im się bardzo dobrze. Jeśli byśmy porównali ilość towaru jaką da się kupić za średnią pensję, da się zauważyć, że Czesi żyją lepiej niż 20 lat temu.

Zakupy w roku 1991

Jeszcze zanim przeniesiemy się do roku 1991, spojrzymy co znajdowało się na sklepowych półkach w socjalizmie. Pamiętam, że dosłownie każdy mój polski znajomy jeździł do Czechosłowacji po orzechy pistacjowe, których u nas nie było. Wraz z orzechami przywozili Coca-Colę oraz krem Nivea. Każdy Czech zarzeka się, że w czasie komunizmu mógł kupić w sklepach wszystko na co miał ochotę. Do tej pory babcia jednej z moich koleżanek wysyła paczkę żywnościową do Polski, bo „przecież w Polsce na półkach nic nie ma”. Zapraszam więc do Socjalistycznego Centrum Handlowego!

sklep

Najpierw przyjrzymy się jak wyglądały wówczas meble. Łza się w oku kręci, gdy widzimy po raz kolejny te stoły i krzesła. Szał robiły wtedy pomarańczowe meble kuchenne.

meble1

Kolejne 62 zdjęcia znajdziecie klikając TUTAJ

Zazdrość sąsiadów wywoływały również wszelkiego rodzaju sprzęty narciarskie czy rowerki dziecięce. Do tej pory mam w głowie obraz Czechów zjeżdżających na nartach w środku lata na letnim stoku. Rzecz działa się w moim ulubionym filmie „Discopříběh„. Tuż przed zjazdem obowiązkowo trzeba było natrzeć twarz kremem Nivea.

sport2

sport1

Kolejne 28 zdjęć znajdziecie TUTAJ

Zabawki dla dzieci to był towar niezwykle chodliwy. Żeby zdobyć nową lalkę dla córki, trzeba było się niezwykle starać. Zabawki wtedy były piękne i praktyczne. Dzisiaj są pstrokate i szybko się niszczą. Poza tym nie ma to jak państwowa czechosłowacka produkcja. Do dnia dzisiejszego moja współlokatorka trzyma swoją płytę winylową z czeskimi bajkami, które słuchała gdy miała trzy lata. Płyta ta dla niej to największy skarb.

zabawki1

zabawki2

Wszystkie zabawki, które dzieciom sprawiały radość, znajdziecie TUTAJ

Żadne gospodarstwo domowe nie mogło się obyć bez telewizora czy sprzętu grającego. Poza tymi podstawowymi rzeczami w czechosłowackich sklepach można było znaleźć kamery, aparaty czy też nowoczesne odkurzacze.

elektro1elektro2

Wszystkie pomoce kuchenne do zobaczenia TUTAJ.

Każdy z nas pamięta te słodkie ale drapiące swetry. Nosiło się je zarówno w Czechach jak i w Polsce. Słynne buty Relax robiły w Polsce furorę, jednak nie wiem czy były obecne również za naszą południową granicą. Kolorowe i luźne stroje, eleganckie męskie koszule i tenisówki „czeszki” to stały element ubioru tamtego okresu.

odziez1

odziez3

Wszystkie tego typu stroje znajdziecie TUTAJ

Oprócz tych wymienionych rzeczy, w naszym Socjalistycznym Centrum Handlowym znajdziecie również:

* Kiosk – gazety, papierosy i długopisy;

* Mototechnika – rożnego rodzaju sprzęty niezbędne do naprawienia samochodu;

* Potraviny – czyli wszystko to co jedliśmy i co bawiło nasze pociechy;

* Drogeria – czyli jak wyglądać pięknie i młodo.

drogeria

Skończył się komunizm i nadszedł kapitalizm. Czesi tłumnie ruszyli do sklepów. Pierwszym supermarketem w Republice Czeskiej był otwarty 6 czerwca 1991 roku supermarket Mana otwarty w Jihlavie. Zaczęła się rewolucja. Mana oferowała niskie ceny i piękny wystrój sklepów. Kolejki ustawiały się od wczesnych godzin porannych. Nowością było wydawanie ulotek reklamowych z cenami. Niektórzy je kolekcjonowali i mają je do dziś.

mana1

Dziś Czechy są krajem, gdzie przypada najwięcej hipermarketów na mieszkańca w Europie Wschodniej. Konkurencja jest tak silna, że niektóre duże sieci nie wytrzymują walki na ceny i uciekają z Republiki. Ogromne kolejki i pstrokate sweterki odeszły w niepamięć. Wspomnimy o nich zapewne za kolejnych 20 lat.

Autor: Czechofil

Foto: idnes.cz

20 lat po podziale Czechosłowacji

„Rozdzielenie federacji przed 20 laty było nieuniknionym rozwiązaniem w ówczesnej, napiętej sytuacji politycznej” – uznali we wtorek premierzy Czech i Słowacji Petr Neczas i Robert Fico.

podzial

Obaj premierzy byli gośćmi popularnego, cotygodniowego telewizyjnego programu publicystycznego „Otazky Vaclava Moravce” , emitowanego przez 1. program czeskiej telewizji publicznej i czeskiej telewizji informacyjnej CT24. Zarówno Petr Neczas jak i Robert Fico uznali, że ewentualne referendum w sprawie podziału wspólnego państwa „prowadziłoby w 1992 roku jedynie do przedłużenia kryzysu politycznego i zaostrzenia stosunków między obu narodami”. Ich zdaniem o podziale państwa zadecydowało swoiste zapotrzebowanie społeczne”.

Decyzja o podziale federacji zapadła w 1992 roku po porozumieniu czeskich i słowackich elit politycznych. Ale gdyby rozpisano w tej sprawie referendum, to – według ówczesnych sondaży społecznych – za podziałem państwa głosowałoby tylko 27 proc. obywateli.
Obaj premierzy podkreślili jednak, że po 20 latach czesko-słowackie stosunki dwustronne są bardzo dobre, mimo iż na czele obu rządów stoją nierzadko, jak obecnie, ludzie reprezentujący odmienne prądy polityczne.


Zarówno Petr Neczas jak i Robert Fico zaproponowali wiele wspólnych inicjatyw, które miały by doprowadzić do większego zbliżenia gospodarczego Czech i Słowacji. Jedną z nich miałoby być utworzenie wspólnej, kolejowej spółki transportowej powstałej z połączenia CD Cargo i Cargo Slovakia”. Kolejną, wspólna obrona przestrzeni powietrznej od roku 2016. 

Pozytywnie ocenił również podział wspólnego państwa prezydent Słowacji Ivan Gaszparovicz. „Przez 20 lat osiągnęliśmy więcej niż przez 1200 lat naszej historii” – oświadczył w słowackiej telewizji publicznej. „Słowacja zaczęła żyć własnym życiem, przejęła odpowiedzialność za własne losy” – podkreślił słowacki przywódca, przypominając, że pierwsze kroki niezależnego państwa nie były jednak łatwe. 

„Słowacja przed 20 laty znalazła się na <socjalnym dnie>. Mieliśmy 50-proc. bezrobocie. Rozpadł się nam cały system ekonomiczny. Przemysł lekki i ciężki. Rolnictwo. Zaczynaliśmy od nowa. Musieliśmy stworzyć podstawy kierowania państwem, systemu gospodarczego i ekonomii rynkowej. Siedmioletnie rządy ekipy premiera Dzurindy uczyniły ze Słowacji państwo nowoczesne, konkurencyjne i otwarte wobec innych krajów regionu ” – przypomniał Gaszparovicz. Słowakom podziękował za „wytrwałość, siłę woli i niezwykłą skromność w budowaniu swojej ojczyzny”.

„Czesi byli przekonani, że bez Słowacji szybciej wejdą do Wspólnoty. Decydujący impuls nadszedł z czeskiej strony. Jestem o tym przekonany. Ówczesny premier Vladmir Mecziar został +postawiony pod ścianą+ przez premiera Vaclava Klausa” – uznał Mikulasz Dzurinda, szef słowackiego rządu w latach 1998-2006, współautor słowackich reform gospodarczych, udzielając wywiadu słowackiemu dziennikowi „SME”. 

1 stycznia jest na Słowacji świętem państwowym. Główne obchody rocznicy powstania państwa z udziałem najwyższych władz i 700 zaproszonych gości, odbyły się wieczorem w bratysławskiej Filharmonii. Zaproszono deputowanych, którzy w 1992 roku głosowali za rozdzieleniem federacji oraz byłych premierów: Jana Czarnogurskiego, Vladimira Mecziara, Jozefa Moravczika i Mikulasza Dzurindę. Z bratysławskiego nadbrzeża oddano 20 armatnich salw.

Z Bratysławy Andrzej Niewiadowski , Źródło: gazeta.pl

Podsumowanie roku 2012 w Czechach

Rok 2012 w Czechach był okresem kilku wpadek oraz dużych zaskoczeń. Na szczęście nie wydarzyło się nic bardzo złego o czym mówiłaby cała Republika, ale też rok ten nie przyniósł żadnych ważnych sytuacji – słowem – nuda.

bsty

Styczeń przyniósł smutną wiadomość. Zmarł  Josef Škvorecký, czeski pisarz, autor Przypadków inżyniera dusz ludzkich. Tego samego miesiąca w czeskich urzędach pracy nastąpiła poważna awaria systemów informatycznych – problemy  trwały aż do marca.

Luty zaatakował arktycznymi mrozami. Przy minus 30 stopniach nie dało się praktycznie wychodzić na zewnątrz. W całej Republice zmarło 23 ludzi.

W marcu rozdano muzyczne nagrody Anděl, a kwiecień przyniósł protesty Czechów przeciwko władzy.

Maj okazał się pechowym miesiącem dla czeskich abiturientów, nowa matura była dla większości zbyt trudna.

W czerwcu Czechami wstrząsnęła informacja o wypadku czeskiego autokaru w Chorwacji. W katastrofie zginęło 8 ludzi, ranne zostały 43 osoby.

Kolejne informatyczne problemy czeskie urzędy przeżyły w lipcu. Przez dwa tygodnie nie można było zarejestrować auta.

We wrześniu pojawiły się pierwsze zatrucia alkoholem metylowym. Pierwszy raz od 1992 roku wprowadzono prohibicję na alkohole +20%.

Pod koniec września czeski prezydent Vaclav Klaus został „ostrzelany” przez nieznanego sprawcę pistoletem na plastikowe kulki, co ukazało słabość systemu ochrony prezydenta. Posypały się głowy.

W październiku przemianowano praskie lotnisko nadając mu imię zmarłego prezydenta Vaclava Havla. Tego samego miesiąca w wyborach samorządowych niespodziewanie wysokie miejsce zajęli komuniści. Partia rządzącego premiera poniosła klęskę.

Listopad przyniósł gorący okres kampanii wyborczej. O fotel czeskiego prezydenta walczy między innymi wytatuowany od stóp do głów Vladimír Franz. Tego samego miesiąca klęskę poniósł Karel Gott – po  13 latach pasma zwycięstw pokonał  go młody  i utalentowany Tomáš Klus.

1 grudnia film Alois Nebel uzyskał nagrodę dla najlepszego europejskiego filmu animowanego.

To tylko wybrane wydarzenia z kończącego się roku. O aferach korupcyjnych i politykach wspominać nie będę. Aby to wszystko sobie przypomnieć, spójrzcie na film jaki dla Was przygotowałem.

Wszystkim Czechofilom w Nowym Roku życzę wszystkiego czeskiego!

Mam również nadzieję, że w Nowym Roku mój blog i moja praca przyniesie Wam jeszcze więcej radości.

šťastný Nový rok!

krtek

 

 

Boże Narodzenie w Czechach

W Czechach, gdzie liczba ateistów zdecydowanie przekracza liczbę wierzących, święta Bożego Narodzenia coraz częściej oznaczają powrót do tradycji. Oprócz znanych kolęd należą do niej wigilijne i świąteczne zwyczaje oraz – nieustannie – ubieranie choinki.

vanoce
Zdecydowana większość Czechów kultywuje bożonarodzeniowe (a wcześniej adwentowe) tradycje i tylko 17 proc. – jak wynika z sondażu agencji SC&C – twierdzi, że święta – w ich obrzędowości – bojkotuje  i korzysta jedynie z dni wolnych od pracy.

Na kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia w bardzo wielu czeskich domach schodzi się do piwnicy, aby sprawdzić, czy nie zakwitły już ścięte na początku grudnia gałązki czereśni, jabłoni i forsycji. Według ludowych wierzeń – obfitość kwiatów to wróżba na następny rok.
Barborka – wg ludowych zwyczajów – pochodzić musi z co najmniej 10-letniego drzewa. Jeśli kwiaty pojawią się dokładnie w  Wigilię Bożego Narodzenia, wtedy niezamężna kobieta wyjdzie za mąż w ciągu roku. Jeśli gałązka zakwitnie wcześniej – do ślubu  będzie musiało dojść zdecydowanie szybciej.

Inne symboliczne znaczenie mają także kwitnące na Boże Narodzenie gałązki jabłoni. Są nie tyle ozdobą bożonarodzeniowych stołów, ale przede wszystkim – w nawiązaniu do biblijnych opowieści o rajskim jabłku i jabłoni – hołdem oddawanym patronom wigilijnego dnia: Adamowi i Ewie. Z kolei gałązki forsycji to, według ludowych wierzeń, zależna od ilości złocistych kwiatków prognoza dotycząca bogactwa dla danej rodziny na najbliższy rok.

Do najpopularniejszych zwyczajów bożonarodzeniowych przestrzeganych do dzisiaj przez wiele czeskich rodzin należy zapalanie czterech świeczek na wieńcu adwentowym (po jednej w każdą niedzielę adwentu). Kilka dni przed świętami z czeskich domów dochodzi zapach „cukrovi” czyli przeróżnych, małych słodkich ciasteczek. Ich pieczenie, wymienianie się przepisami i próbowanie to w okresie przedświątecznym w Czechach prawdziwy rytuał.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tradycyjnie w Czechach ustawia się w domach głównie prawdziwe drzewka (najczęściej jodły i świerki). Media przypominają, że pierwsza choinka na czeskich ziemiach na święta Bożego Narodzenia stanęła w roku 1812 w praskiej willi dyrektora Teatru Stanowego – Jana K.Liebicha. W pierwszych latach nazywano ją  Drzewkiem Chrystusa.

Ze świątecznych tradycji coraz bardziej popularnymi są w Czechach: zdobienie domów gałązkami jemioły (zwyczaj układania siana pod obrusem na wigilijną wieczerzę jest całkowicie nieznany), wróżenie z łupanych po kolacji włoskich orzechów (zdrowe orzechy wróżą powodzenie), odczytywanie z rzuconych za siebie skórek jabłka imienia przyszłego męża ( wróżą, oczywiście panny), poszukiwanie – na znak szczęścia – ziarnka grochu zapieczonego w specjalnej świątecznej słodkiej plecionej bułce oraz smarowanie twarzy miodem, aby zapewnić sobie sympatię bliźnich.

Wieloletnią tradycją, bez której Czesi nie wyobrażają sobie świąt Bożego Narodzenia, są bajki wyświetlane przez wszystkie czeskie stacje telewizyjne w wieczór wigilijny. Najprzyjemniejszym elementem wieczoru wigilijnego są prezenty, które Czechom przynosi „Ježišek” (czyli Jezusik). Wszystkim, którzy 24 grudnia do pojawienia się na niebie pierwszej gwiazdy przestrzegali postu, w nagrodę może zjawić się „zlate prasatko” (czyli złoty prosiaczek).

W wielu czeskich domach podczas Bożego Narodzenia słucha się kolęd, popularne jest również odwiedzanie szopek bożonarodzeniowych. W pasterkach, zgodnie z wynikami badań agencji Factum Invenio, uczestniczy średnio około 30 proc. Czechów.

W czasie świąt w czeskich domach ustawia się na stołach także misy z ogromną ilością pieczonych niemal przez cały adwent małych ciasteczek (o różnych smakach i kształtach). W innych miskach stoją suszone owoce (głównie jabłka), łuskane orzechy i – często – prażony groch.
Adwent i Boże Narodzenie to w Czechach także czas sprzedaży specjalnej bożonarodzeniowej kiełbaski, cienkiej jak wiedeńskie parówki, białej i bardzo długiej, często sprzedawanej nie na wagę, ale na metry. Kiełbaskę tę je się wyłącznie na ciepło, panierując ją wcześniej w razowej mące i smażąc na oleju.

Tuż przed świętami w czeskich domach roznosi się zapach purpury – mieszanki żywicy i skrawków kory wonnych krzewów, np. jałowca, którą rozsypuje się na rozgrzane blachy pieców, albo pali na talerzykach. Typowe są także tzw. frantiszki – stożki z mieszanki węgla drzewnego i kalafonii oraz opiłków różnych wonnych drzew, które tląc się pachną jak kadzidło.

Choinki, w większości prawdziwe, ubiera się już w pierwszych dniach grudnia. W wielu domach rozbiera się je bardzo szybko, często nawet przed Nowym Rokiem.

W Czechach obok karpia smażonego w panierce najbardziej typowym daniem wigilijnym jest kotlet schabowy. Podaje się go z sałatką ziemniaczaną, która zawiera gotowane, drobnoposiekane jajka i majonez. Sałatka ziemniaczana to bramborovy salat. Na wigilijnym stole nie może zabraknąć suszonych owoców (głównie jabłek), łuskanych orzechów oraz ciasteczek. Dla tych, którzy chcieliby upiec czeskie ciasteczka –podajemy przepis.

*Czeskie diamenciki bożonarodzeniowe*

Składniki:

1 ½ szklanki mąki,
1/8 łyżeczki soli,
¼ szklanki cukru,
¼ kostki miękkiego masła,
1 łyżeczka ziaren kminku,
1 jajko,
kolorowa posypka cukrowa.
Sposób przygotowania:
Z masła i cukru utrzyj gładką masę. Wbij jajko i miksuj przez chwilę. Dodaj suche składniki i kminek. Wyrób gęste ciasto. Ciasto owiń w folię spożywczą i włóż na 30 minut do lodówki. Ciasto rozwałkuj na grubość 3 mm. Wycinaj ciastka foremkami. Ciastka udekoruj kolorową posypką. Na blachach ułożyć papier do pieczenia. Piec około 10-12 minut w temperaturze 160 stopni Celsjusza.

Všem přeji veselé Vánoce a bohatého ježicha!!!

Podwiń nogawki dla Havla

Tysiące ludzi uczestniczyły w poniedziałkowych uroczystościach, które odbyły się w Pradze i Brukseli w przeddzień pierwszej rocznicy śmierci byłego prezydenta Czechosłowacji i Republiki Czeskiej Vaclava Havla.

Czeskie inicjatywy obywatelskie zaapelowały o udział w happeningach, jakie zostaną zorganizowane z tej okazji we wtorek.

Tysiące prażan wzięło udział w wieczornej mszy, którą na życzenie żony byłego prezydenta Dagmar odprawił w praskim kościele św. Anny kardynał Dominik Duka. Właśnie w tym kościele wystawiono przed rokiem trumnę ze zwłokami Vaclava Havla. W kościele św. Anny mieści się również międzynarodowa fundacja „Wizja 97” – dom odnowy duchowej założony przez byłego prezydenta i jego żonę Dagmar.

316637_461705713875379_1836342950_n

W tym samym czasie rozświetlono wizerunek ogromnego serca nad wejściem do szklanego gmachu Parlamentu Europejskiego w Brukseli. Serce, o wymiarach 15 na 17 metrów, waży 600 kg. Autorem projektu jest czeski artysta Jirzi David, który „wyraził nadzieję, że jego dzieło będzie sprzyjać humanizacji polityki europejskiej”. Podobne serce David zainstalował na Praskim Zamku w roku 2002, po zakończeniu drugiej kadencji Havla, ale tym razem neonowe oświetlenie zastąpiono diodami.

Havel często dorysowywał małe serduszko pod swoim podpisem – symbol miłości i pokoju. W 2009 roku, w przemówieniu do eurodeputowanych ostrzegł, że „bogata kulturalna i duchowa spuścizna Europy ukształtowała wartości deklarowane przez Unię Europejską, ale niekiedy są one wyłącznie pięknym opakowaniem tego, o czym naprawdę jest mowa”.

Grupa czeskich artystów zaapelowała za pośrednictwem portalu Facebook do obywateli Europy, aby 18 grudnia… podwinęli nogawki swoich spodni. Jeden z pomysłodawców akcji „Dzień dla Vaclava Havla” Oldrzich Neuberger powiedział, że ten „lekko sarkastyczny, humorystyczny gest ma przypomnieć pierwsze wpadki Havla podczas jego prezydentury”. 29 grudnia 1989 roku na swej oficjalnej inauguracji w Hradczanach Havel wystąpił w „stanowczo za krótkich spodniach”. Później dostrzegł ten fakt, ale nie potraktował go jako gafę. „Nie miałem wówczas za krótkich spodni tylko podciągnięte. Każdy facet wie, że spodnie się od czasu do czasu podciąga, a potem chwilę trwa zanim wrócą na swoje poprzednie miejsce” – tłumaczył się Havel z uśmiechem.

PAP

 

Pamiętajcie, że na naszym czechofilowym Facebooku jest miejsce na wasze fotki z podwiniętymi nogawkami. Wrzucajcie swoje dzieła, a autor najlepszego zdjęcia otrzyma książkę pt.: „Zniknąć”.

havel

 

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑