Czuli barbarzyńcy – o kulturze czeskiej w XX wieku

W ubiegłym roku podczas pierwszej edycji spotkań zaproszono wspaniałych gości, przybyła spora publiczność.Temat nie został wyczerpany. 21 marca w Bielsku-Białej na nowo rozgorzeje dyskusja dotycząca naszych sąsiadów Czechów. 

czuli

Program (Bielsko-Biała)

Przegląd filmów czeskich z historią w tle – 21-22 marca

21 marca (czwartek):

  • „Ciemnoniebieski świat” 2001, reż. J. Svěrák; prelekcja Mariusz Surosz – godz.11.00
  • „Skowronki na uwięzi” 1969, reż. J. Menzel; prelekcja dr hab. Alina Madej(Uniwersytet Śląski) – godz. 14.30
  • „Zabijanie po czesku” reż. D. Vondraček; prelekcja Mariusz Surosz, rozmowa zreżyserem Davidem Vondračkiem – godz.17.30

22 marca (piątek):

  • „Dowód osobisty” 2010, reż. O. Trojan; prelekcja Mariusz Surosz – godz. 9.30
  • „Kola” 1996, reż. J. Svěrák; prelekcja Anita Piotrowska („Tygodnik Powszechny”) – godz. 13.15
  • „Pod jednym dachem” 1999, reż. J. Hřebejk; prelekcja Jacek Dziduszko(Uniwersytet Jagielloński) – godz.16.30

Cały cykl spotkań będzie trwać aż do końca maja, a program zapowiada się naprawdę wyjątkowo!

 5 kwietnia godz. 12.00Czeski elementarz. Z Aleksandrem Kaczorowskim rozmawia Jerzy Marek 


 12 kwietnia godz.12.00. Jak się mają Pepiki? O Czechach oczami Polaka. Mariuszem Suroszem rozmawiają Dorota Siwor i Jerzy Marek 

 19 kwietnia godz. 18.00. Z „Cieszyńskiej” na „Myśliwiecką”… Koncert Artura Andrusa. (Klub Klimat, Galeria Sfera) – impreza biletowana

10 maja godz.18.00. O samotności, szaleństwie i innych demonach. Spotkanie z Petrem Zelenką prowadzą Dorota Siwor i Jerzy Marek – 

Projekcja filmu „Opowieść o zwyczajnym szaleństwie” 

 16 maja godz.17.00. W czeskim humorze. Rozmowy z Petrem Šabachem o literaturze, Czechach i śmiechu; prowadzenie Dorota Siwor i Jerzy Marek

17 maja. Konferencja naukowa: Echa, ślady, inspiracje. Literatura czeska – literatura polska 
Gośćmi będą między innymi: prof. Leszek Engelking, prof. Stanisław Gawliński, Antoni Kroh, prof. Libor Martinek, prof. Libor Pavera, prof. Józef Zarek, prof. Dariusz Nowacki, dr Jiří Muryc, dr Renata Putzlacher, dr Michał Przywara 

21 maja godz.17.00. Pomiędzy literaturą a życiem. Moje spotkania z Czechami. Z Mariuszem Szczygłem rozmawiają Dorota Siwor i Jerzy Marek 

28 maja godz. 17.00. Uroczyste zakończenie cyklu „Czuli barbarzyńcy” Spektakl teatralny Love story wg Hrabala Teatr MIST Kraków, (Klub Klimat, Galeria Sfera)

WIĘCEJ na oficjalnej stronie: czulibarbarzyncy.pl

Gorejący Krzew (Hořící keř, 2013) – Agnieszka Holland

Premiera najnowszego filmu Agnieszki Holland była połączona z wystawą dotyczącą Jana Palacha, która została udostępniona w holu Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie (wystawa będzie dostępna dla każdego do dnia 12 marca). Po przemówieniu pani reżyser oraz przedstawicieli Czeskiego Centrum tłum licznie ruszył w kierunku gmachu Auditorium Maximum na Krakowskim Przedmieściu. Seans się rozpoczął…

7525424.3

Akcja tego trzyczęściowego obrazu rozpoczyna się 16 stycznia 1969 roku na Placu Wacława w Pradze. Czechosłowacja od pół roku znajduje się pod okupacją wojsk Układu Warszawskiego. Tego dnia student wydziału filozofii praskiego uniwersytetu, Jan Palach, oblał się benzyną, a następnie podpalił. Zostawił po sobie list, w którym wyjaśnił, że uczynił to w akcie protestu przeciwko ograniczeniu swobód obywatelskich i jako formę walki z okupacją. To, co widzimy później, to reperkusje, jakimi ten czyn odbił się na życiu i działalności innych. Obserwujemy zmagania matki i brata Jana z tragedią i komunistyczną propagandą. Przyglądamy się funkcjonowaniu czeskiej bezpieki, która musi ustalić, czy Palach działał sam, do tego zdyskredytować go i powstrzymać jego naśladowców. Widzimy studentów, dla których Jan stał się symbolem, i prawników walczących o sprawiedliwość i dobre imię Palachów przed wymiarem sprawiedliwości, który ze sprawiedliwością ma niewiele wspólnego.

 To, co zobaczyłem zabrało mi dech w piersiach. Wydarzenia tamtego okresu pokazane były tak realistycznie i naturalnie. Od pierwszej wylanej na siebie przez Palacha kropli benzyny, aż do fragmentu kończącego pierwszą część serialu, byłem duchem i ciałem w roku 1969. Wcześniej bardzo interesowałem się postacią Jana Palacha, który został ogłoszony przez Czechów bohaterem. Dla kogoś kto dopiero tę historię zobaczy, film ten będzie niewątpliwie bardzo wzruszającym przeżyciem. Widzimy obraz rozpaczy matki Palacha, gdy dowiaduje się o jego samospaleniu oraz jej łzy, gdy chowa syna w ziemi.

Jestem dopiero przed drugą i trzecią częścią (mam nadzieje, że zobaczę je już jutro), ale samo to, jak Holland opowiadała o tym filmie przekonuje mnie by skupić się nad dalszą częścią tej opowieści. Nie mogę doczekać się, żeby zobaczyć tłumy Czechów protestujących przeciwko obecnemu systemowi i oddających hołd Palachowi. 

Agnieszka Holland
Agnieszka Holland

 

Po sensie przyszedł czas na rozmowę z reżyser, młodym scenarzystą Stepanem Hulikiem oraz konsultantem historycznym filmu. W czasie zbierania materiałów do filmu, brat Jana Palacha, Jiří, udostępnił producentom wszelkie rodzinne zdjęcia i dokumenty sprawiając, że obraz o młodym Czechu jest bardziej realistyczny. Niektóre sceny filmu kręcone były w prawdziwym domu Palacha, który został odnowiony ze względu na zdjęcia do filmu (obecnie dom jest w stanie ruiny). Wnuczka matki Palacha, gdy zobaczyła aktorkę grającą swoją babcię, rozpłakała się. Okazało się, że aktorka ta jest nie tylko bardzo podobna fizycznie ale również przypomina matkę Palacha w gestach. Udało się również dotrzeć do dziewczyny Palacha, jednak ta po kilku próbach nawiązania kontaktu odmówiła rozmowy.

Reżyserka zapytana o przyjęcie filmu w Republice Czeskiej opowiedziała, że Czesi na nowo zaczęli interesować się swoją historią. Młodzi zaczęli pytać rodziców o to jak im się żyło w tym okresie. Sam obraz został przyjęty niezwykle emocjonalnie, widzowie płakali i rzucali się sobie w ramiona. Nie będzie też tajemnicą, jeśli powiem, że podczas wczorajszego seansu wielu widzów miało mokre od łez oczy.

Sam scenarzysta, który nie skończył nawet 30 lat, a o wydarzeniach ze stycznia 1969 roku mógł wyczytać w prasie i w książkach historii, uparł się, żeby opowieść o Palachu nie kręcił żaden czeski reżyser. Czesi swoją historię przedstawiają pogodniej, łagodzą wrogów i upiększają fabułę. Wybrano Agnieszkę Holland. Młodzi, bo dwudziestokilkuletni chłopcy przyjechali do Holland pociągiem i poprosili ją o pomoc w realizacji filmu. Holland, gdy ich zobaczyła, zdziwiła się, co „takie dzieciaki” u niej robią. Czytając scenariusz stwierdziła: „dlaczego taki młody głupek pisze tak bardzo mądre scenariusze!”.

Współpraca ułożyła się nadzwyczaj świetnie, o czym będziecie się mogli przekonać już 3 marca, gdy na kanale HBO zostanie wyemitowany pierwszy odcinek „Gorejącego Krzewu”

Nie posiadających tego kanału a mieszkających w stolicy zapraszam 6 marca na projekcję drugiej i trzeciej części filmu do auli Auditorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego. 

 

Praska uczta

W Pradze byłem już wiele razy. Czy to skwar czy mróz, zawsze zachwycała. Tym razem pogoda zaskoczyła nie tylko mnie, ale i innych turystów. Tyle śniegu w Pradze dawno nikt nie pamięta.

Nie wiem jak to się stało, ale w ciągu jednego dnia spadło w Pradze prawie 30 centymetrów śniegu. Zasypało całe miasto, nie dało się chodzić. Autobusy ledwo jeździły, a służby miejskie nie nadążały za odśnieżaniem. Istny kataklizm.

 IMG_20130223_155853

Pogoda taka miała też i swoje uroki – na zwiedzanie miasta wybrali się jedynie najwytrwalsi zaopatrzeni w kalosze lub buty śniegowe. Praktycznie nie było Polaków, Rosjan garstka, za to Chińczyki i ich aparaty jak zwykle nie zawiedli. Włosi lepili gałki i bałwany, a Czesi… Czesi jak zwykle woleli w turystyczne rejony się nie zapuszczać.

Moi znajomi na samą myśl, że po raz kolejny muszą iść na Most Karola i Hradczany zgrzytali zębami. To nic, że mieszkają na Małej Stranie i wszędzie mają rzut beretem. Po prostu moi Czesi są już wyczuleni na praskie turystyczne klasyki. Warszawiaki też na Starówkę nie chodzą. Jednak udało mi się ich namówić.

 

Tym razem gościł mnie w Pradze kolega, którego nie widziałem prawie dwa lata. Wszystkim znajomym ogłosił, że będzie miał wyjątkowego gościa „z daleka” („Warszawa to już wschód, prawie Rosja”). Postanowił mnie przywitać pieczoną kaczką z czerwoną kapustą. Podobno kiedy Czech robi komuś domową kaczkę, oznacza to, że żywi on duży szacunek do gościa. Byłem wniebowzięty! Nowo poznana współlokatorka mego Czecha zdradziła mi w tajemnicy, że kaczką tą mój gospodarz chwalił się dzień wcześniej wszystkim znajomym. Nadeszła chwila prawdy. Kaczka była wyśmienita. Uznałem, że lepiej powitać mnie nie mógł. Ruszyliśmy do miasta…

A w centrum…praska klasyka! Most Karola, Hradczany, Vaclavak… Nuda. Gdy już przestałem zwracać uwagę na te wszystkie pamiątki, zacząłem przeżywać piękno wszystkich praskich kamienic. Sklepowe witryny, wejścia do restauracji, zdobienia i wzory – wszystko jest takie oszałamiające! Wcześniej tego nie dostrzegałem. Jedno się jednak nie zmieniło – Praga jest jak miasto z bajki. No gdzie indziej znajdziemy taką architekturę?

No a ludzie? Wiem, że tego typu wpisy budzą największe zainteresowanie… Przez dwa dni da się zauważyć kilka różnic między Warszawą a Pragą. Po pierwsze w metrze nikt się nie przepycha, w marketach ludzie się mniej śpieszą i więcej uśmiechają. Dalej Unii się nie lubi i się na nią narzeka. Polska żywność wciąż straszy, ale już wędliny się chwali. Każdy się dziwi, że wybrano Zemana i każdy się pyta kto na niego głosował. Chwali się Pragę za wygodne życie, choć tak bardzo się na nią narzeka: że droga, że zakorkowana. Pije się dużo taniego piwa i żyje się spokojnie. Generalnie życie płynie przyjemnie. W Pradze o rosnącym bezrobociu nikt nie mówi. Mówi się za to o rozglądaniu się za lepszą pracą. Przynajmniej moi znajomi o tym mówią.

Często myślę o tym, że Praga to moje miejsce na ziemi. Z każdym wyjazdem tam coraz bardziej się w tym upewniam. Zbieram kasę na kolejne wyjazdy, a w sobie zbieram siły, by zrobić ten odważny krok i rzucić wszystko dla Pragi. Ale czy wtedy ta czechofilska miłość będzie taka sama jak teraz? Taka bezwarunkowa i platoniczna…?

WIĘCEJ ZDJĘĆ TUTAJ

Petr Šabach – Masłem do dołu – KONKURS

Już dzisiaj, 25.02.2013, wychodzi najnowsza powieść czołowego czeskiego humorysty!

Petr Šabach - Masłem do dołu - Wydawnictwo Afera, 2013
Petr Šabach – Masłem do dołu – Wydawnictwo Afera, 2013

Rogal (czy w tym wypadku czeski rohlík) zawsze denerwująco wywraca się na talerzu,
w dodatku zwykle masłem do dołu. Prawo natury, z którym trzeba się pogodzić. Tak jak
z innymi dość irytującymi faktami, jak choćby tym, że człowiek się starzeje. Jednak czy
rzeczywiście jesteśmy na to wszystko skazani? A może by na przykład zaprojektować i
opatentować talerzyk, na którym podstępny rogalik nie ma prawa się wykopyrtnąć? Poza
tym – czy przekroczywszy pewną granicę wieku, trzeba być nudnym i poukładanym?
Bohaterowie Masłem do dołu, dwaj czerstwi sześćdziesięciolatkowie Arnošt i Evžen, są
innego zdania.

Masłem do dołu to najnowsza powieść Petra Šabacha, która z miejsca uzyskała w
Czechach status bestsellera i znalazła się w finale Nagrody Josefa Škvoreckiego.
Wielbiciele czeskiego humoru znajdą tu wszystko, co lubią: dowcipne dialogi,
absurdalne sytuacje, które przecież zdarzają się na co dzień, mnóstwo tylko na pozór
niepowiązanych ze sobą anegdot, wyjątkowo trafnie oddany nastrój miejsca i chwili.
Dla tych, którzy uparcie stawiają Šabacha w szeregu pisarzy „popowych” Masłem
do dołu jest kolejną szansą odkrycia, że pod historią opowiadaną przez przyjemnie
podchmielonego wesołka kryje się znacznie więcej niż śmiech.

Petr Šabach (ur. 1951 w Pradze); prozaik, humorysta, jeden z najpopularniejszych
autorów czeskich.
Na podstawie jego dorobku powstało pięć filmów fabularnych.PETR_SABACH_FOTOTwórczość Šabacha pełna jest ciepłego humoru,
ironii, pogody ducha, ale i słodko – gorzkiej, prostej mądrości. Petr Šabach jest
kontynuatorem tradycji pisarskiej w duchu „knajpianej anegdoty” Bohumila Hrabala.
W Polsce ukazały się dotąd dwie książki autora: „Gówno się pali” (2011) i „Podróże konika
morskiego” (2012), obie zostały ciepło przyjęte przez czytelników i krytykę.

strona autora: www.petrsabach.pl

KONKURS

Wspomniany wcześniej czeski rohlík został nazwany rogalem. Każdy Czechofil wie, że rohlíki wyglądem wcale rogala nie przypominają… Wymyśl najlepszą polską nazwę dla tego czeskiego rodzaju pieczywa, a otrzymasz najnowszą książkę Petra Šabacha – Masłem do dołu! 

Nagrodzę dwie najbardziej kreatywne osoby. Na Wasze typy czekam do czwartku 28 lutego. Pomysły wyślijcie na adres ceskykluk@gmail.com. Ogłoszenie wyników już w piątek 1 marca 2013! Powodzenia. 

Partnerem konkursu jest Wydawnictwo Afera z Wrocławia. 

Nazwa Pomazánkové máslo znika

Od połowy tego roku pomazánkové máslo zostanie zastąpione Tradičním pomazánkovym. Jest to następstwo decyzji Unii Europejskiej, która nie zgadza się, by produkt zawierający mniej niż 80% masła nazywane było masłem.

Pomazánkové máslo | foto: idnes.cz
Pomazánkové máslo | foto: idnes.cz

Z decyzją UE nie zgadza się właściciel firmy Jihočeská Madeta, która od lat produkuje ten czeski specjał. Wtóruje mu prezydent Václav Klaus.

To głupota! Do żadnych zaleceń stosować się nie będę i dalej z naszej fabryki wyjdą Pomazánkové másla.” – rzekł Milan Teplý. Przyznał jednak, że w firma myśli również nad alternatywną nazwą, ale zdradzać jej nie będzie, bo boi się, że potem Unia mogłaby wydać kolejne zalecenia dotyczące ujednolicenia nazwy.

 Istne szaleństwo! Jeśli będziemy zajmować się tego typu głupotami, a poważne sprawy zostawiać na później, to jest to według mnie zła gra toczona z Unią – tego typu gier nigdy nie lubiłem” – stwierdził Klaus.

Firma Madeta już zaczęła prowadzić antyeuropejską kampanię – na swoich wozach dostawczych przy nazwie „Pomazánkové máslo” zaczepiła czarny kir z napisem „Pamiętamy”.

Decyzja UE odnośnie Pomazánkového másla to kolejna porażka Republiki Czeskiej w sprawie nazewnictwa czeskich produktów. Wcześniej tradycyjny czeski rum musiał być nazwany Tuzemákem. Unia zakazała także używania nazwy „marmolada” dla żelu z truskawek czy brzoskwiń – decyzją UE tego typu produkt musi być nazywany dżemem albo galaretką…

Nową nazwę, która średnio podoba się Czechom, muszą stosować wszyscy producenci tego specjału. Kto się nie dostosuje, dostanie karę w wysokości 3 milionów koron.

Portal idnes.cz zorganizował konkurs na nową nazwę dla czeskiego wyrobku:

  • Máslová pomazánka
  • Pomazánkové m@slo
  • Pomazánková pomsta EU

Choceňská mleczarnia, która jest najstarszym producentem Pomazánkového másla (od 1979 roku), obliczyła, że sama produkcja nowych opakowań i etykiet wyniesie 1,5 miliona koron. Czeski specjał to 65 proc. całej produkcji Madety. 

Źródło: idnes.cz

Czescy birofile o polskim piwie

O piwach amerykańskich, niemieckich czy brytyjskich napisane były już całe rozdziały. Ludzie powoli się
przekonują, że można znaleźć dobre piwo w innych krajach, mniej słynących z piwnej kultury takich jak
Włochy, Austria czy na przykład Polska. Polskie piwo piliśmy wielokrotnie podczas naszych wycieczek do
kraju naszych północnych sąsiadów. Oto nasze opinie.

piwo1

Piwa na szeroką skalę

Te najbardziej dostępne i popularne to piwa jasne. Można tu wymienić takie marki jak Tyskie, Żywiec czy Okocim. Tak jak w innych miejscach na świecie, tutejsze wielkie browary należą do zagranicznego kapitału. Znacie to… Piwa które produkują nie są jakimś tam cudem, ot taki średni poziom znany z czeskich hipermarketów. W Polsce dostępne są też bardzo mocne piwa (nawet ponad 7%), ale trzeba uważać, bo mogą być niedobre.

Baltic Portery

Na szczęście oprócz przemysłowej cieczy dostępne są również i te dość smakowite kąski. Są nimi portery, bardzo silne ciemne piwa, smakowo wpadają w rodzaj Baltic Portery. Nawet te dostępne w szerokiej sprzedaży są bardzo smaczne, chodzi tu o na przykład Żywiec Porter czy Okocim Porter. Wspomniane piwa są prażone i wyczuwa się w nich posmak suszonych owoców i karmelu. Przyjemne i wyważone piwa, nie jakieś tam siczki typu Primator 24%. Poza tym każdy porter, którego piliśmy nas nie rozczarował.

 

piwo2

Mniejsze browary

W ostatnim czasie w Polsce zaczęło się pojawiać wiele piw z mniejszych browarów. Najczęściej ich smaki i składy są inspirowane piwami niemieckimi czy belgijskimi. Piwa te (pszeniczne, niepasteryzowane itp) są dobre do picia, ale większego zachwytu nad nimi nie będziemy wyrażać. Warto jedynie wymienić nazwy browarów, które te piwa warzą: Amber, Ciechan, Lwówek, Kormoran i Jabłonowo.

Piwa smakowe

W Polsce bardzo popularna jest kombinacja piwo z sokiem (NIE piwo i sok, jak zwykli je Czesi Polakom podawać – red.), po prostu Polacy pozwalają  sobie dobrowolnie wlać do piwa pseudowowcową breję w postaci soku! W podobnym stylu produkuje się tutaj wszystkie piwa smakowe. Czasem do piwa dodaje się miód, karmel, owoce (a nawet czosnek – browar Kormoran – red.). Rezultatem takich miksów jest często wstrętne i nienadające się do picia piwo. Unikajcie tych piw jak ognia!

Minibrowary 

W Polsce również znajdziemy browary, które warzą bardzo nietypowe piwa. Dwa browary nas naprawdę zainteresowały. Pierwszy z nich to AleBrowar, o którym pisaliśmy TUTAJ. Browar założony przez trzech młodych Polaków, którzy poświęcają się piwom górnej fermentacji. Mają naprawdę ciekawe pomysły a butelki ozdabiają nowatorskimi etykietami. Drugim brylantem w polskiej piwnej tradycji jest Browar Pinta. Również warzy piwa górnej fermentacji, ale są to naprawdę niezwykłe kąski. Tego piwa warzonego według fińskiego Sahti (tradycyjne fińskie piwo, warzone jest głównie z kompozycji zbóż słodowanych i surowych, w skład której wchodzą: jęczmień, żyto, pszenica i owies – red.) nie udało się nam dostać, ale za to w nasze ręce wpadł korzenny i owocowy „Impreial”Witbier, a także kawowy i czekoladowy Oatmeal Stout (owsiany) o nazwie „Dobry Wieczór”. Piwa naprawdę na światowym poziomie!

piwo3

(…)

Tak więc jeśli będziecie kiedyś w Polsce nie bójcie się spróbować czegoś z miejscowych browarów. Jeżeli piw lokalnych nie znajdziecie, postarajcie się chociaż o jakiegoś przyjemnego porterka! Na pewno się nie zawiedziecie!

Źródło/zdjęcia: pivnici.cz

Polska kuchnia oczami Czecha

Polska kuchnia jest pełna mięsa, warzyw i grzybów. Szkoda, że o niej Czesi wiedzą tak samo mało jak i Polacy o tej naszej czeskiej. Afery spożywcze z polską żywnością wcale nie sprzyjają wspólnemu poznawaniu…

Przez to, że w Pradze, ani w ogóle w całym regionie znalezienie polskiej restauracji graniczy z cudem, człowiek który się rozkochał w polskim bigosie musi się bardzo nagimnastykować, by móc go skosztować.

bigosTym, którzy bigosu jeszcze nie jedli, polecam właśnie ten artykuł.

Polska słynie ze świetnych wędlin, ale to właśnie bigos jest prawdziwym rarytasem. Na szczęście udało mi się ten rarytas dostać w Hotelu Ambassador, w którym odbywał się trzeci czesko-polski zjazd Klubu Polskiego oraz polskiej Ambasady.

Bigos – mieszanka dwóch rodzajów mięsa wieprzowego i wołowego, kiełbasy, grzybów i kapusty – to najbardziej tradycyjna polska potrawa. Duża ilość przypraw, specjalna sztuka gotowania przez długi czas na wolnym ogniu to czynniki odpowiadające za smak bigosu. Właśnie długi czas przygotowania sprawia, że tak rzadko można go dostać w polskich restauracjach. W czeskich hospodach jedzenie podają w dwie minuty, jednak co to za filozofia położyć na talerz schabowego oraz kilka ziemniaków. W Polsce tak szybko podaje się tylko kebaba.

 

Z tego co wiem, polskie wędliny są ciężko dostępne w Czechach. Jeśli już się pojawią, najczęściej ich nazwy brzmią jakby były słowackie. Cechą polskiego salami jest jego wyśmienity skład: 100 gramów produktu ze 135 gramów mięsa.

wedliny

Konkurencja w branży mięsnej w Polsce jest bardzo silna, a podniebienie Polaków bardzo wybredne. Oczywiście można kupić też zwykłe parówki czy słabej jakości kiełbasy, ale to właśnie jakość tych produkowanych domowymi metodami można porównać do jakości czeskiego piwa. I możesz z tą opinią dyskutować ile chcesz. Skończysz, gdy spróbujesz wspomnianego specjału.

Jeżeli Czech ma ochotę na coś orzeźwiającego i kwaśnego, powinien sobie zjeść polskiego kiszonego ogórka. Kiszone ogórki są nieodłącznym elementem polskiej kuchni a także polskiej kultury! Wraz ze smalcem i domowym żytnim chlebem (którego ciężko uświadczyć w polskim sklepie – red.) stanowią niezwykle smakowitą przekąskę na wszelkiego rodzaju domówkach i przyjęciach. Jeśli któryś z waszych polskich znajomych zaoferuje Wam tę niezwykłą kombinację smaków – nie wahajcie się ich skosztować.

Po skończonej uczcie nadszedł czas na tańce przy polskiej i czeskiej muzyce. Okazało się, że Ewa Farna uważana jest w Polsce za wielką gwiazdę (w przeciwieństwie do Czech),  a Mládkowy Jožin  z bážin

kiszony

pojawił się w Polsce trzydzieści lat po jego czeskiej premierze! Poza tym wydaje się, że każdy Polak kocha Jaromira Nohavicę…

Polacy według badania CBOS lubią Czechów najbardziej ze wszystkich narodów. Jest to sympatia/miłość bardziej romantyczna/platoniczna niż realna. Czech w oczach Polaka to Szwejk, ateista i wiecznie uśmiechnięta osoba. Niestety poza tym Polacy o Czechah wiedzą mało. Na pewno nie wiedzą jakie są czeskie typowe dania.

Ja wiem jedno: łączy nas na pewno okrzyk zachwytu nad smacznymi potrawami czyli słowo „mniam” (czes. Mňam!)

Martin Ehl, szef działu zagranicznego ihned.cz

 

CZESI O POLAKACH – PRZEWODNIK Z PRZYMRUŻENIEM OKA

Europa prze do przodu. Czesi zamknięci w swoim małym kraju mogą stać się zaściankiem Europy.Nadszedł czas, aby zacząć rozglądać się za kimś, z kim stworzylibyśmy super mocarstwo!

t_otvirak

 

Lew ze skrzydłami orła

Pytanie pozostaje jedno: z kim??? Chociaż Niemcy to dobra partia, małżeństwo z nimi z racji ich wojennej
historii nie jest mile widziane. Austriakom mamy za złe Monarchię. Ze Słowakami już się rozwiedliśmy i
nie będziemy wchodzić dwa razy do tej samej rzeki. Pozostają Polacy.Wraz z Polską będziemy mieli ponad 50 milionów obywateli, to już coś znaczy w tej przebrzydłej Unii.

Staniemy się wielkim mocarstwem i wreszcie Niemcy jak również Rosjanie będą się z nami liczyć. Wspólnie
będziemy kontrolować środek Europy – od Bałtyku po Bałkany (wszak tylu Czechów tam jeździ).

Tylko co my Czesi tak naprawdę wiemy o Polakach?

Mieli Papieża, nie lubią Rosjan, którzy strzelali do ich oficerów w Katyniu, i za Smoleńsk ich też nie
lubią, zbyt często chodzą do kościoła. Niektórzy kojarzą Polskę jeszcze z Wałęsą i jego wąsem oraz
samochodami Maluch. Jednak gdyby się bliżej przyjrzeć naszym sąsiadom, na integracji zyskamy więcej niż
się nam wydaje.

Bracia

Polacy to nasi bracia. Kochają nas najbardziej ze wszystkich innych nacji. Wyprzedziliśmy Słowaków i
Amerykanów.

Historia

Pierwszy polski święty to Čech Vojtěch. Pierwszy polski król Bolesław był po matce Czechem. Czescy i
polscy władcy całe średniowiecze bili o Morawę i Śląsk, a czescy książęta zasiadali na tronach w
Gnieźnie czy Krakowie. Wacław II na początku XIV w. został polskim królem i wprowadził walutę praski
grosz. W 1469 roku Jiří z Poděbrad ofiarował koronę polskim Jagiellończykom. Oprócz małych
przygranicznych konfliktów nie prowadziliśmy z Polakami od stuleci żadnych większych wojen.

Edukacja

W Polsce znajdują się bardzo prestiżowe katolickie uczelnie. KUL w Lublinie czy inne katolickie uczelnie
np. w Warszawie wiodą prym w rankingach. Wykształceni duchowni są też wsparciem dla polskiej opinii
publicznej. W Czechach tego typu funkcje pełnią aktorzy lub sportowcy.

Muzyka

Polska muzyka to nie tylko Chopin. To również znane na całym świecie jazzowe festiwale oraz Polish Jazz
Society – największa tego typu organizacja w Europie.

Festiwale

Nasze festiwale niczym nie mogą dorównywać tym polskim. U nas Chinaski, Bill z Tokio Hotel czy Kosheen.
W Polsce Open’er Festival, który został okrzyknięty najlepszym dużym festiwalem muzyki europejskiej.
Czeska scena plenerowa przyciąga zespoły undergroundowe, a polska te światowe.

Teatr

W Polsce w przeciwieństwie do Czech funkcjonuje wiele scen undergroundowych. W latach 70′ czy 80′ w
polskich teatrach grano takie sztuki, które nie śniły się nawet nam. W tej materii polska scena
teatralna może śmiało dorównywać teatrom w Niemczech czy Austrii.

Technika

Mało kto wie, ale polska inżynieria jest w świetnej kondycji. To właśnie ekipa z białostockiej
Politechniki wygrała międzynarodowy konkurs na stworzenie robota, który będzie prowadził badania na
Marsie. Dwa inne polskie zespoły zajęły miejsca czwarte i szóste.

Turystyka

Wyjazd na wakacje do Polski jest uważany wśród Czechów jako gorzki żart i powoduje na twarzach naszych
krajanów grymas obrzydzenia. Czesi coś tam o polskich turystycznych destynacjach słyszeli. Gdy
pociągniesz ich za język, okazuje się, że każdy mówi o tym samym: zimne Morze Bałtyckie, piękny Kraków,
komunistyczna odległa niczym Moskwa Warszawa, Auschwitz, a dzięki wódce wiedzą już, że gdzieś w polskich
puszczach biegają żubry. Oprócz tego Polska posiada niezwykłe bogactwa nietkniętej ludzką ręką przyrody.
Można tu wymienić np. Dolinę Rospudy i inne tego typu mokradła, góry równie piękne i wysokie jak te
słowackie, wydmy nad Bałtykiem, tysiące jezior na północnym-wschodzie oraz niezliczone ilości
historycznych zabytków ze wszystkich epok historycznych.

Znani Polacy

  • Bronisław Malinowski – antropolog, socjolog, autor teorii potrzeb;
  • Mikołaj Kopernik – tego nie trzeba przedstawiać nikomu;
  • Maria Curie-Skłodowska, Fryderyk Chopin, Artur Rubinstein – znany pianista;
  • Helena Rubinstein – założycielka znanej fabryki kosmetyków;
  • Max Factor – łódzki założyciel znanej firmy kosmetycznej;
  • Albert Warner – założyciel firmy Warner Bros;
  • Kazimierz Funk – wynalzaca witamin;
  • Josef Conrad – klasyk angielskiej literatury urodzony jako Teodor Konrad Korzeniowski;
  • Karol Wojtyła – Jan Paweł II;
  • Ludwik Łazarz Zamenhof – twórca esperanto.

t_soustatite

Gdy już wiemy, że chcemy złączyć się z Polakami…

Trzeba wymyślić najpierw nazwę. Może Polskočesko?

Stolica: Poločeský Těšín

Obszar: połączone obszary Polski i Republiki Czeskiej, za wyjątkiem Brna, które weszło w skład suwerennego terytorium Moraw i oczekiwało, że ktoś się z nimi połączy. Na szczęście nic podobne go się nie wydarzyło.

Symbol narodowy: polski orzeł z czeskimi ogonami.
Flaga: Biało-czerwone poziome paski, pośrodku niebieski trójkąt. Dla Polaków będzie to Oko Boga, dla Czechów Góra Říp.

Wspólna polityka zagraniczna: nie lubimy Rosjan!

Język: zostanie wprowadzone ujednolicenie językowe. Różne wyrazy będą ze sobą łączone. Z tego wzoru powstanie na przykład zlepek dwóch najpopularniejszych słów w Polsce i Czechach czyli „Kurwole”.

Hymn:

Jeszcze Polska domov můj
Kiedy my domov můj,
Voda hučí przemoc wzięła,
Bory šumí odbierzemy.
Marsz, Dąbrowski, z jara květ
Z ziemi włoskiej na pohled
A to je ta krásná zem
Złączym się z narodem.
Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę,
Země Česká, domov můj
Marsz, marsz

TEKST POCHODZI Z MAGAZYNU ČILI-CHILLI I MIAŁ NA CELU W HUMORYSTYCZNY SPOSÓB ZAZNAJOMIĆ CZECHÓW ZE WSPÓŁCZESNĄ WIZJĄ POLSKI. OPUBLIKOWANO 01-02-2012. AUTORZY: Jiří Holubec, Natálie Veselá, Marie Pásková, Lenka Ciznerová, Vlasta Beránek. FOTO: CILICHILLI.CZ

Česneková polévka – czeska zupa czosnkowa – przepis

Kiedy słyszę słowo „zupa” myślę tylko i wyłącznie o „Česnekovej”. Żadna inna zupa tak mi nie smakuje i żadna inna nie kojarzy mi się tak jednoznacznie z Czechami. Dzisiaj postanowiłem zmierzyć się z tym typowym dla Czechów przysmakiem. Od razu Wam powiem – warto stać przy garach!

Niezbędne składniki
Niezbędne składniki

Do ugotowania typowej zupy czosnkowej będziecie potrzebować:

  • 2 główki czosnku (nawet 3 jeśli ktoś lubi mega-czosnkowy smak)
  • okruchy z 4 kromek chleba
  • 3 średnie ziemniaki
  • 1,5 litra bulionu gotowanego na kurczaku
  • czosnek granulowany (całe opakowanie)
  • 2 jajka
  • olej bądź oliwa z oliwek
  • ser żółty, przyprawy
  • 2 kromki chleba tostowego pokrojone w kwadraciki (na grzanki)
  • natka pietruszki

Najpierw gotujemy kurczaka aż puści swoje charakterystyczne oka tłuszczu. Dodajemy ziemniaki. Gotujemy aż ziemniaki będą średnio ugotowane.  W tym samym czasie przeciskamy dwie główki czosnku przez  praskę. Olej rozgrzewamy na patelni, wrzucamy czosnek (uważajcie by go nie przypalić, bo zmieni smak na gorzki!!) a następnie dodajemy okruchy chleba. Ma być ich tyle aby pochłonęły całą oliwę z patelni.

2krokWyjmujemy kurczaka z bulionu. Dwa jajka możemy roztrzepać widelcem w talerzu i wlać do zupy. Ja jednak wybrałem inny sposób – jajka wbiłem bezpośrednio do garnka. Niektórzy je tak zostawiają aby się ścięły. Ja wolałem jednak, aby żadne całe żółtka mi w zupie nie pływały. Gdy jajka były już ugotowane, wsypałem całe opakowanie mielonego czosnku.

Gdy zupa gotowała się na małym ogniu, w tym samym czasie smażyłem na suchej patelni grzanki z chleba tostowego.

4krok

 Na spód talerza położyłem trochę startego sera żółtego i zalałem wrzącą zupą. Posypałem na wierzch grzanki i przyozdobiłem natką pietruszki. Woń czosnku unosiła się w domu jeszcze pół godziny.

Tak się prezentuje gotowe danie.
Tak się prezentuje gotowe danie.

Drogie Panie, podobno zupa czosnkowa działa jak afrodyzjak. Czeszki robią to danie, aby usidlić w swych ramionach swoje sympatie. Niektórym się wydaje, że zupa czosnkowa jest złym pomysłem na walentynkowy wieczór, ale według słów moich znajomych koleżanek z Czech są sposoby na pozbycie się kłopotliwego zapachu czosnku. Wystarczy po posiłku wypić szklankę mleka lub, co bardziej kuszące, przegryźć zupę czekoladą. Oba te składniki niwelują nieprzyjemny zapach.

Na koniec małe podsumowanie:  koszt dania (cały 4-litrowy garnek) to jedyne 12 zł. Muszę się jeszcze pochwalić, że tak dobrej zupy czosnkowej jak tak, która dziś zrobiłem, nie jadłem jeszcze w żadnej czeskiej hospodzie.

To se nevrátí – spotkania z kulturą czeską – Nowy Targ 19-22 lutego 2013

Czechofil.com wraz z Miejskim Ośrodkiem Kultury w Nowym Targu ma zaszczyt zaprosić wszystkich miłośników Republiki Czeskiej na imprezę o wdzięcznej nazwie „To se nevrátí. Poniżej prezentuję pełny program wydarzenia.

to se nevrati plakat

19 lutego (wtorek)

18.00 „Morawy – bliskie, a nieznane” – opowieść i degustacja win morawskich

oraz quiz (z nagrodami) „Co wiesz o Czechach? Prowadzenie dr Marek Stawski

19.45 Pokaz filmu „Butelki zwrotne” /Vratné lahve/

reż. Jan Svěrák, prod. Czechy, Dania, Wielka Brytania, 2007, 100 minut

 20 lutego (środa)

9.30 Warsztaty edukacyjne dla szkół średnich „Czechy i Polska, czyli jak stare dobre małżeństwo? Między historią a mentalnością”. Prowadzenie dr Marek Stawski

18.00 Slajdowisko „Czechy i Polska, czyli jak stare dobre małżeństwo? Między historią a mentalnością”. Prowadzenie dr Marek Stawski

19.45 Pokaz filmu „Musimy sobie pomagać” /Musíme si pomáhat/

reż. Jan Hřebejk, prod. Czechy, Niemcy, 2000, 110 minut

 21 lutego (czwartek)

18.00 Spotkanie „Bohumil Hrabal. Barbarzyńca w gospodzie”

Prowadzenie Aleksander Kaczorowski

19.45 Pokaz filmu „Święto przebiśniegu” /Slavnosti sněženek/

reż. Jiří Menzel, prod. Czechosłowacja, 1983, 83 minuty

 22 lutego (piątek)

18.00 Slajdowisko „Spacer po Pradze”

Prowadzenie Filip Karoński

19.45 Pokaz filmu „Rok diabła” /Rok ďábla/

reż. Petr Zelenka, prod. Czechy, 2002, 88 minut

Liczymy na liczne Wasze przybycie!

Jak jedzą Czesi?

Nasi południowi sąsiedzi słyną z tego, że mają smaczną kuchnie. Potrawy w czeskich hospodach są tanie oraz syte. Podczas gdy Polacy przyzwyczaili się już do svíčkovej czy řízka, Czesi zmieniają swoje upodobania kulinarne.

Już nie pełny talerz sprawdzonego jedzenia, a nowości oraz wspaniała jakość kuszą podniebienia Czechów. Hitem zeszłego roku stała się biokuchnia oraz produkty z ekologicznych upraw. Jednym słowem: od ilości ważniejsza zaczęła być jakość.

Według spacjalisty ds. gastronomii Pavla Maurera, zwłaszcza młode pokolenie zaczęło zawracąc uwagę na to, co je:

„Ludzie zaczęli być bardziej wybredni. Nie myślą tylko o tym jak najeść się najniższym kosztem, ale coraz częściej chcą, by ich posiłki były przede wszystkim zdrowe.”

Restauratorzy szybko wyczuli nowe trendy. Jak grzyby po deszczu wyrastają restauracje, gdzie można zjeść potrawy przyrządzone z ekologicznych produktów.

„To nie tylko moda. Niektóre restauracje szczycą się tym, że podają beskidzki ser prosto od farmera. Klient musi czuć się wyjątkowo.”

Maurer przestrzega jednak przed miejscami, które windują ceny: Nie zawsze droga restauracja oznacza dobrą restauracje. Z drugiej strony, jeśli ktoś oferuje mi pełne menu z zupą, drugim daniem i deserem za 65 koron, nie idę tam, gdyż za tak niską cenę nie otrzymam dobrego jakościowo jedzenia – stwierdził nasz rozmówca, który swego czasu podróżował przez całą Republikę szukając restauracji, gdzie podają najlepszą svíčkovou. Maurer zauważył, że dobrą svíčkovou może kosztować już 100 koron.

Mimo że młode pokolenie lubi eksperymentować ze swoim menu i chętnie smakuje potrawy zagranicznych kuchni, ulubione dania Czechów nie zmieniły się od lat.

Top 5 naszych sąsiadów to wciąż svíčková, ale też: řízek, knedlo-vepřo-zelo i oczywiście smažák. Wyraźny spadek klientów zanotowały jednak włoskie restauracje, co może dziwić ze względu na to, że poza swoją, to właśnie włoską kuchnie Czesi cenią sobie najbardziej.

u_fleku_1

 

Wokół niektórych praskich restauracji wyrosły już mity. Polscy czechofile jeżdżą do pewnych miejsc, bo podobno „w nich można zobaczyć to prawdziwe piwne, czeskie życie”. Czasem niestety zdarza się, że oprócz kłębów dymu i ogromnego tłoku, nie ma w tych miejscach nic ciekawego.

Wciąż mnie pytacie jakie jest najbardziej kultowe miejsce w Pradze, do którego trzeba pójść, żeby poczuć czeskiego piwnego ducha. I tym razem nie odpowiem Wam na to pytanie. Jestem zdania, że każdy powinien odwiedzić kilka polecanych miejsc i wybrać to swoje ulubione. Ten „czeski duch” dla każdego czechofila tkwi w czym innym: dla jednych będzie to tylko i wyłącznie tanie, dobre piwo, dla pozostałych brak turystów i obecność wyłącznie miejscowych. Wiem jedno: połączenie obu tych rzeczy oraz znajomości języka pozwala poznać wielu sympatycznych Czechów. To właśnie w rodowitych Czechach i ich opowieściach tkwi według mnie ten „czeski duch„.

Oto kilka polecanych miejsc w Pradze:

Czeskie tradycyjne puby

Tradycyjne Czeskie Restauracje

Polecane restauracje

Autor: Czechofil

Źródło: ct24.cz/prague.fm

Nastroje po amnestii

Kontrowersyjna decyzja prezydenta Czech Vaclava Klausa przyćmiła obchody 20-lecia powstania Republiki Czeskiej. Klaus jednym podpisem wypuścił z więzienia ponad 7 tysięcy osób. W tym oczywiście swoich rzekomo skorumpowanych kolegów za czasów, gdy był premierem.
amnestiaCzesi, którzy zwykle niechętnie angażują się w sprawy polityki są zbulwersowani. Pod internetową petycją przeciwko decyzji prezydenta podpisało się ponad 200 tysięcy Czechów. Z godziny na godzinę ta liczba rośnie.

 „Decyzja pana prezydenta jest kpiną z ciężkiej i odpowiedzialnej pracy policjantów, sędziów, prokuratorów i wyrzuceniem w błoto miliardów koron wydanych na procesy sądowe”

Na znak protestu wizerunki Klausa zdejmowane są z urzędów i szkół. I bardzo dobrze, bo już w ten weekend odbędą się pierwsze historyczne bezpośrednie wybory prezydenckie w Republice.
Według najnowszych sondaży, największym poparciem cieszy się socjaldemokrata Milosz Zeman. Instytut ppm factum na zlecenie „Mlada Fronta Dnes” opublikował badania, z których wynika, że były premier może liczyć na 25,1 proc. głosów. Jego największym rywalem jest w tej chwili Jan Fischer (20,1 proc.).

Fiszer, według obserwatorów, wypada w tym pojedynku lepiej – jest bardziej doświadczony politycznie, a jego obietnice wprowadzenia szwedzkiego modelu socjalnego podobają się Czechom.

Jeżeli 69 proc. Czechów, którzy deklarują udział w głosowaniu rzeczywiście pójdzie do wyborów, czekają nas ciekawe rozstrzygnięcia.

zeman

Republikę Czeską czeka z pewnością wielka próba. Mam nadzieję, że będzie to wręcz odrodzenie,  wejście wraz z nowym prezydentem w nowy etap historii. Niektórzy wciąż pamiętają istnienie Czechosłowacji i nijakość panującą wraz z nią.

Podobno, gdy ktoś na Węgrzech używa określenia „czechosłowacki” ma na myśli coś brzydkiego i niefunkcjonalnego. Ten obraźliwy epitet wszedł do słownictwa ze względu na to, że w Czechosłowacji produkowano lichej jakości auta oraz przeciekające namioty. Według pewnego komentatora, stan bylejakości wciąż trwa. Chodzi tu przede wszystkim o stan gospodarczy oraz polityczny kraju.

To nie jedyne zmartwienia Czechów. Okazało się bowiem, że niska cena piwa w hospodach powoduje, że Czesi wybierają je częściej niż na przykład wodę, która jest droższa. Tak być nie może! Ceny napojów bezalkoholowych mają być na poziomie piwa lub najlepiej tańsze. Padła nawet propozycja, aby za symboliczną opłatę sprzedawać wodę z kranu. To nie jedyny pomysł władzy: jeśli wszystko sprawnie pójdzie, od 1 stycznia 2014 roku nie będzie już można zapalić papierosa do piwka. W Republice Czeskiej, wzorem Polski, ma obowiązywać całkowity zakaz palenia tytoniu. Wszak miałem rację pisząc, że czeskie hospody nie są już takie, jak dawniej…

Autor: Czechofil

W czechosłowackim sklepie

Czeska Republika sławi 20 lat. Od 1991 roku wiele się zmieniło. I choć Czesi narzekają na drożyznę, tak naprawdę żyje im się bardzo dobrze. Jeśli byśmy porównali ilość towaru jaką da się kupić za średnią pensję, da się zauważyć, że Czesi żyją lepiej niż 20 lat temu.

Zakupy w roku 1991

Jeszcze zanim przeniesiemy się do roku 1991, spojrzymy co znajdowało się na sklepowych półkach w socjalizmie. Pamiętam, że dosłownie każdy mój polski znajomy jeździł do Czechosłowacji po orzechy pistacjowe, których u nas nie było. Wraz z orzechami przywozili Coca-Colę oraz krem Nivea. Każdy Czech zarzeka się, że w czasie komunizmu mógł kupić w sklepach wszystko na co miał ochotę. Do tej pory babcia jednej z moich koleżanek wysyła paczkę żywnościową do Polski, bo „przecież w Polsce na półkach nic nie ma”. Zapraszam więc do Socjalistycznego Centrum Handlowego!

sklep

Najpierw przyjrzymy się jak wyglądały wówczas meble. Łza się w oku kręci, gdy widzimy po raz kolejny te stoły i krzesła. Szał robiły wtedy pomarańczowe meble kuchenne.

meble1

Kolejne 62 zdjęcia znajdziecie klikając TUTAJ

Zazdrość sąsiadów wywoływały również wszelkiego rodzaju sprzęty narciarskie czy rowerki dziecięce. Do tej pory mam w głowie obraz Czechów zjeżdżających na nartach w środku lata na letnim stoku. Rzecz działa się w moim ulubionym filmie „Discopříběh„. Tuż przed zjazdem obowiązkowo trzeba było natrzeć twarz kremem Nivea.

sport2

sport1

Kolejne 28 zdjęć znajdziecie TUTAJ

Zabawki dla dzieci to był towar niezwykle chodliwy. Żeby zdobyć nową lalkę dla córki, trzeba było się niezwykle starać. Zabawki wtedy były piękne i praktyczne. Dzisiaj są pstrokate i szybko się niszczą. Poza tym nie ma to jak państwowa czechosłowacka produkcja. Do dnia dzisiejszego moja współlokatorka trzyma swoją płytę winylową z czeskimi bajkami, które słuchała gdy miała trzy lata. Płyta ta dla niej to największy skarb.

zabawki1

zabawki2

Wszystkie zabawki, które dzieciom sprawiały radość, znajdziecie TUTAJ

Żadne gospodarstwo domowe nie mogło się obyć bez telewizora czy sprzętu grającego. Poza tymi podstawowymi rzeczami w czechosłowackich sklepach można było znaleźć kamery, aparaty czy też nowoczesne odkurzacze.

elektro1elektro2

Wszystkie pomoce kuchenne do zobaczenia TUTAJ.

Każdy z nas pamięta te słodkie ale drapiące swetry. Nosiło się je zarówno w Czechach jak i w Polsce. Słynne buty Relax robiły w Polsce furorę, jednak nie wiem czy były obecne również za naszą południową granicą. Kolorowe i luźne stroje, eleganckie męskie koszule i tenisówki „czeszki” to stały element ubioru tamtego okresu.

odziez1

odziez3

Wszystkie tego typu stroje znajdziecie TUTAJ

Oprócz tych wymienionych rzeczy, w naszym Socjalistycznym Centrum Handlowym znajdziecie również:

* Kiosk – gazety, papierosy i długopisy;

* Mototechnika – rożnego rodzaju sprzęty niezbędne do naprawienia samochodu;

* Potraviny – czyli wszystko to co jedliśmy i co bawiło nasze pociechy;

* Drogeria – czyli jak wyglądać pięknie i młodo.

drogeria

Skończył się komunizm i nadszedł kapitalizm. Czesi tłumnie ruszyli do sklepów. Pierwszym supermarketem w Republice Czeskiej był otwarty 6 czerwca 1991 roku supermarket Mana otwarty w Jihlavie. Zaczęła się rewolucja. Mana oferowała niskie ceny i piękny wystrój sklepów. Kolejki ustawiały się od wczesnych godzin porannych. Nowością było wydawanie ulotek reklamowych z cenami. Niektórzy je kolekcjonowali i mają je do dziś.

mana1

Dziś Czechy są krajem, gdzie przypada najwięcej hipermarketów na mieszkańca w Europie Wschodniej. Konkurencja jest tak silna, że niektóre duże sieci nie wytrzymują walki na ceny i uciekają z Republiki. Ogromne kolejki i pstrokate sweterki odeszły w niepamięć. Wspomnimy o nich zapewne za kolejnych 20 lat.

Autor: Czechofil

Foto: idnes.cz

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑