U ostatnich Niemców sudeckich

Mimo przesiedleń po II wojnie światowej, w zachodniej części kraju przetrwała silna wspólnota niemieckojęzyczna. Dziś jej kultura powoli zamiera. Ale ci, którzy tam jeszcze są, patrzą na te kilkadziesiąt lat współżycia z Czechami bez cienia goryczy i żalu.

Pavel Schreiber
Pavel Schreiber

Na 3 mln ludności jedynie około 150 tys. czeskich Niemców uniknęło po wojnie przesiedlenia. Większość z nich to byli niezbędni do pracy robotnicy, bez których zbankrutowałyby znacjonalizowane położone przy granicy fabryki. Wśród tych, którzy zostali byli również rolnicy – oni nie mogli być przesiedleni, ponieważ Niemcy, kraj kompletnie zniszczony, nie był w stanie przyjąć do siebie wszystkich.

Powrót do roku 1948. Przegrody z drutów kolczastych na granicach zaczęły dzielić Zachód i Wschód. Zakończył się okres przesiedleń. Wydawać by się mogło, że rodzina Berthy Růžičkovej nigdy nie opuści Czechosłowacji. Widziała, jak wyjechała połowa jej sąsiadów. Niemców została zaledwie niewielka mniejszość w Czechosłowacji, odtąd etniczne homogenicznej.

„Wszyscy wyjechali i zostaliśmy tu sami. Przyzwyczailiśmy się do życia razem i nagle nastała cisza”, mówi Bertha, przypominając sobie epokę, gdy z dnia na dzień, zaczęła przynależeć do narodowej mniejszości. „To uczucie bycia obcym u siebie było okropne. Już nic więcej nie należało do nas”.

Ale niegdysiejsi mieszkańcy Rudaw i nowi przybysze, pochodzący z centrum kraju, przestali nagle być jedni dla drugich obcymi. Warto również dodać, że przyczynił się do tego także rozkwit historii miłosnych, które ignorują przecież granice narodowe. „Mój mąż mówił po czesku, a ja mu odpowiadałam po niemiecku. Nie bardzo pojmowaliśmy to, co do siebie mówimy, ale, aby się zrozumieć, niepotrzebne nam były słowa. To dopiero dużo później nauczyłam się od niego czeskiego”, mówi, śmiejąc się, Bertha Růžičková.

CAŁOŚĆ TUTAJ

Rewolucja – taryfy no limit w końcu w Czechach

To były trzy dni, które wprost wstrząsnęły Czeską Republiką. W czwartek operator telefonii komórkowej O2, przedstawił rewolucyjne taryfy z nieograniczonymi minutami do wszystkich sieci za jedyne 749 koron

o2

Do tej pory połączenia telefoniczne były uznawane za najdroższe w całej Europie. Trzech największych operatorów podzieliło po równo klientów między sobą. Czesi przyzwyczajeni byli do drogich połączeń i wielokrotnie się na ten fakt skarżyli. W ten czwartek „nadeszła rewolucja”!

Tym hasłem O2 chciało przyciągnąć do siebie rzeszę klientów. Niczym P4, operator sieci Play, z szarfy pierwszeństwa O2 cieszył się zaledwie dobę. Tak jak polskie T-Mobile, już w piątek taryfę no limit skopiował Vodafone. Na rynku zrobiło się bardzo ciekawie.

Do walki o klienta ruszył też czeski T-Mobile i swoją najdroższą taryfę no limit przecenił z 3290 koron na 749. Bajońskie ceny za nielimitowane taryfy, które są dla Polaków nie do wyobrażenia, przerodziły się w takie, aby być dostępne dla każdego Novaka. Wtedy zaczęły się problemy.

Infolinie operatorów w związku z ogromnym zainteresowaniem nowymi taryfami zaczęły się przepełniać. W szczycie było o 300 proc. połączeń więcej niż zwykle. Czesi bojąc się, że tak atrakcyjne taryfy szybko znikną, zaczęli szturmować punkty obsługi operatorów. Doszło do tego, że niektórzy podawali na profilach dostawców usług swoje prywatne dane wraz z hasłami, prosząc administratorów fanpejdżów o zmianę taryfy.

oo3

Powyższe fakty wskazują na to, iż do Czech dotarła rewolucja. I kto by pomyślał, że w kwestii sieci mobilnych Polska wyprzedzi Czechy o calusieńki rok! Czekam jeszcze na taryfy no limit z połączeniami do Czech.

o22

PKO chce kupić ČSOB

Największy polski bank PKO BP chętnie by wstąpił na czeski rynek. W tym celu zamierza kupić ČSOB – wiodącego gracza w czeskim sektorze bankowym.

ZKL2671ac_csob2_bmp

Zgodę na sprzedaż ČSOB polski bank musi uzyskać od grupy KBC, belgijskiego udziałowca w czeskim banku. Przejęcie czeskiego gracza byłoby dla Polaków łakomym kąskiem, gdyż w obecnym czasie czeski sektor bankowy przeżywa rozkwit.

Ze wstępnych informacji grupy KBC wynika, że na chwilę obecną czeski gigant nie jest na sprzedaż. Z kolei szef PKO BP Zbigniew Jagiełło jest przekonany, że fuzja mogłaby być dobrym początkiem ekspansji polskiego banku na rynkach środkowoeuropejskich.

Grupa ČSOB jest największym graczem na czeskim rynku. Poza usługami bankowymi, w swojej ofercie posiada również m.in. ubezpieczenia (ČSOB Pojišťovna, Hypoteční banka, Českomoravská stavební spořitelna i ČSOB Leasing).

Jagiełło informuje również o możliwości przejęcia w Polsce banku Millenium oraz szwedzkiej Nordei.

Czy z połączenia dwóch gigantów wyniknie coś dobrego dla czeskich odbiorców? Na tym skostniałym rynku przydałby się jakiś „świeży” gracz. Bank PKO do takich zdecydowanie nie należy.

Aborcja w Czechach i na Słowacji – pytania i odpowiedzi

Aborcja w Republice Czeskiej jest legalna aż do 12. tygodnia ciąży. Jeśli pozwoli na to lekarz, usunąć ciążę można nawet do 24. tygodnia jej trwania. Jeżeli istnieje niebezpieczeństwo dla płodu bądź matki, aborcji można dokonać kiedykolwiek. Aborcja z polecenia lekarza jest pokryta zdrowotnym ubezpieczeniem.

Aborcja w Republice Czeskiej w 2012 roku
Aborcja w Republice Czeskiej z podziałem na obszary w 2012 roku

 

Historia i statystyki

Rozwój aborcji w Republice Czeskiej wywołał bardzo szybki wzrost populacji oraz rządowe postanowienie propagowania nowoczesnych metod antykoncepcji.

Od 1957 roku, łączna liczba aborcji nie przekroczyła liczby urodzeń. Szybki wzrost zabiegów odnotowano jednak w latach 80-tych, gdy w wyniku braku dostępu do innych środków antykoncepcyjnych, masowo wykonywano aborcję. Szczytowy moment w historii czeskiej aborcji odnotowano w latach 1988 oraz 1990, kiedy to liczba zabiegów prawie dorównała liczbie urodzeń (98,2 aborcji na 100 urodzeń).

W latach 90-tych poziom aborcji był bardzo wysoki w porównaniu z innymi krajami europejskimi. Liczba zabiegów spadła dopiero na przełomie XX i XXI wieku dzięki szeroko dostępnej antykoncepcji oraz edukacji seksualnej.

W 2009 roku liczba przedwcześnie zakończonych ciąż wynosiła w sumie 40 528 z czego 24 636 (60%) to aborcje. Największą liczbę zabiegów odnotowano z północno-zachodnich Czechach, najniższą w południowych Morawach.

W tym samym roku odnotowano 7,5 proc. aborcji wśród kobiet spoza Republiki Czeskiej. Oficjalne statystki dotyczące tzw. „turystyki aborcyjnej” zwłaszcza tej z Polski nie są dostępne. Nieoficjalnie mówi się, że liczba aborcji wśród Polek wykonywanych w Republice jest niska.

Co prawda w Czechach formalnie prawo do aborcji przysługuje cudzoziemkom z prawem stałego pobytu albo posiadającym czeskie ubezpieczenie, ale w praktyce niezbyt skrupulatnie się tego przestrzega.

Aborcja na Słowacji

Z Internetu wprost wylewają się ogłoszenia prywatnych klinik, w których Polski mogą usunąć ciążę. Najczęściej są to kliniki znajdujące się na Słowacji. Niektóre z nich oferują cały „pakiet” w cenie 439 euro. W skład „pakietu” wchodzi transport z Cieszyna do Bańskiej Bystrzycy bądź Bratysławy, zabieg i opieka medyczna. Bez transportu opłata za zabieg to 370 euro. Za dopłatą można wynająć pokój w hotelu współpracującym z kliniką. Wszystkie infolinie obsługują klientów w języku polskim, a dyrektor jednej z klinik chwali się, że ponad 80 proc. jego pacjentek to Polki. Nie wymagane są żadne dokumenty, ani skierowania – wystarczy umówić się na konkretny termin i zapłacić całą kwotę w gotówce. Zabieg wykonywany jest do 12 tygodnia ciąży a Polce za dokonanie aborcji na terenie Słowacji nie grozi żadna kara.

Aborcja w Czechach

W Republice Czeskiej zabieg kosztuje ponad 1 tys. złotych. Informacje, że aborcję można przeprowadzić w czeskich klinikach, znajdują się na feministycznych portalach internetowych. Widnieją np. na stronach Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny w Warszawie. Niektóre portale zamieszczają adresy i telefony do klinik w Zabrzeży na Morawach albo w Szumperku, kilkadziesiąt kilometrów od polskiej granicy. Dyrekcja szpitala w Szumperku oficjalnie zaprzecza jednak, aby takie zabiegi wykonywano w szpitalu Polkom. Zaprzecza także dyrektor szpitala w Jeseniku Jaroslav Jedliczka. W praktyce jednak wystarczy się trochę zainteresować i szybko można się dowiedzieć o tej możliwości – opowiada Polka pracująca w jednej z przygranicznych czeskich miejscowości. – Ja znam dwa przypadki kobiet, które pojechały do Jesenika usunąć ciążę. Najpierw poszły tam do gabinetu ginekologicznego i lekarz skierował je na zabieg w szpitalu. Z pełnym zabezpieczeniem medycznym, na sali operacyjnej. Zostały potraktowane w pełni profesjonalnie, tak samo jak pacjentki z Czech. Nikt nie sprawdzał ich ubezpieczenia czy prawa stałego pobytu.

Więcej informacji:

Wikipedia

Aborcja w Czechach

Aborcja przy granicy z Czechami

Aborcja na Słowacji

Może zamiast mrozić dzieci w zamrażalniku, lepiej udać się na Słowację?

ciala

 

Uniwersytet Karola w Pradze

Dzisiaj przypadają 665. urodziny Uniwersytetu Karola w Pradze (Univerzita Karlova v Praze) Został założony 7 kwietnia 1348 przez króla Czech Karola IV Luksemburskiego i jest najstarszym uniwersytetem w Europie Środkowej.

Charles-University-symbol-2

 

Uniwersytet zorganizowano na wzór paryskiej Sorbony. Jedno z kolegiów dla polskich i litewskich studentów zostało ufundowane przez królową Polski Jadwigę. Znaczącą rolę w dziejach uniwersytetu odegrali husyci, których przywódca Jan Hus był tutejszym wykładowcą i rektorem.

W 1882 uniwersytet podzielono na dwa odrębne uniwersytety: czeski i niemiecki. Uniwersytet niemiecki, funkcjonujący pod nazwą Karl-Ferdinands-Universität, w 1921 został przeniesiony do Liberca. W 1920 uniwersytet czeski otrzymał obecną nazwę. W 1939 został zamknięty, a w jego miejsce utworzono uniwersytet niemiecki, który funkcjonował pod nazwami: najpierw Deutsche Karls-Universität in Prag, a następnie Frontuniversität. W 1939 podczas protestu studentów i w jego wyniku Niemcy zabili kilku studentów a 1200 wywieźli do Sachsenhausen. W 1945 został zamknięty (obecnie kontynuuje swoją działalność w Monachium jako Collegium Carolinum) i reaktywowano uniwersytet czeski.

 

Aktualnie uniwersytet kształci 1/6 wszystkich czeskich studentów na 17 wydziałach studiów (625 kierunków):

  • nauki społeczne i humanistyczne, w tym prawo, filologia, dziennikarstwo itp.
  • nauki przyrodnicze wraz z matematyką i informatyką
  • nauki medyczne w tym również farmacja.

800px-Fil_fakulta_DSCN1903

W 2009 roku na praskim uniwersytecie studiowało ponad 61 tys. studentów, z czego ponad 7 tysięcy to obcokrajowcy. Uniwersytet Karola może się poszczycić najniższym bezrobociem wśród swoich absolwentów – tylko 1,6 proc. Praska uczelnia zatrudnia ponad 12 tys. pracowników.

 Najbardziej znanymi absolwentami Uniwersytetu Karola w Pradze są:

  • Edvard Beneš
  • Karel Čapek
  • Milada Horáková
  • Bohumil Hrabal
  • Jan Hus
  • Franz Kafka
  • Milan Kundera

O studiowaniu w Czechach więcej TUTAJ

Poliż sobie Zemana

Projekt znaczka pocztowego z podobizną nowego prezydentem Czeskiej Republiki Miloša Zemana jest już gotowy. W przyszłym tygodniu ruszy druk dziesięciu milionów znaczków.

znaczek2

Jeśli ktoś nie może się doczekać, aby polizać podobiznę nowego prezydenta, musi poczekać do 24. kwietnia –wtedy dopiero znaczki będą dostępne w sprzedaży.  Zamiast ceny 10 koron, nadrukowana będzie litera A.

Jeśli ktoś chciałby wysłać pocztówkę z Pragi do Warszawy, będzie musiał nakleić dwóch Zemanów. Przyjemność lizania lica nowego Prezydenta będzie podwójna.

Zeman nie był wybredny jeśli chodzi o wybór wzoru ze swoją podobizną. Spodobał się mu już pierwszy projekt Břetislava Janíka, artysty Czeskiej Poczty. Poprzedni prezydent tak bardzo marudził, że ostatecznie wydrukowano trzecią wersję klausowych znaczków.

Ulubionymi znaczkami Czechów były te z T. G. Masarykem oraz z Václavem Havlem. Te drugie wyprzedały się na pniu i były takie sytuacje, że klienci ich po prostu nie mogli dostać na żadnej poczcie. Znaczki z Klausem nie miały takiego powodzenia i do tej pory zalegają na poczcie. Obowiązywać będą dalej, bo zdejmowanie ich z obiegu jest nieekonomiczne.

znaczek

Źródło: idnes.cz

Wielkanoc w Pradze

Podczas nadchodzących świąt wielkanocnych przyjedzie do Republiki Czeskiej aż 285 tys. zagranicznych turystów, podało stowarzyszenie zrzeszające biura podróży (AČCKA). Wielkanoc jest po okresie Bożego Narodzenia drugim najbardziej atrakcyjnym okresem turystycznym.

450276

W okresie wielkanocnym oczekuje się trzyprocentowego wzrostu turystów. Niektórzy goście jak na przykład Włosi czy Hiszpanie przyjeżdżają do Czech tydzień przed świętami, a na samą Wielkanoc wracają do domu. W przeciwieństwie do nich, Niemcy czy Austriacy spędzają w Czechach całe święta.

Oprócz Pragi, Niemcy wybierają również Karkonosze albo uzdrowiskowe miasta ulokowane wzdłuż zachodniej granicy. Najwięcej turystów przyjedzie z Rosji, a najmniej z Grecji.

Rosjanie chętnie podróżują do Republiki Czeskiej przez cały rok. Jednak ich ulubionym okresem jest tzw.: „majówka”. Początek maja to gorący okres dla karlowarskich hoteli, które wprost pękają w szwach. Czeskie miasteczko zamienia się w małą Moskwę.

autor: František Vlček , zdroj: ISIFA/LN
autor: František Vlček , zdroj: ISIFA/LN

Czesi na Wielkanoc najchętniej wyjeżdżają za miasto. Zamiast auta wybierają autobusy, pociągi, czasem samoloty. Ostatnio bardzo popularne stały się tematyczne wyjazdy, np.: do Amsterdamu, żeby podziwiać plantacje tulipanów.

Najchętniej wybierane przez Czechów kierunki wielkanocnych podróży to: Paryż, Rzym, Budapeszt, Amsterdam, Barcelona, Londyn i Wenecja. 

O tradycjach wielkanocnych w Czechach przeczytacie TUTAJ.

Zakaz handlu w święta chce wprowadzić ČSSD

Republika Czeska szesnaście lat temu zaczęła przyzwyczajać się do nowego tworu jakim się stały centra handlowe. Pierwsza galeria powstała w Pradze w 1997 roku. Dzisiaj w całych Czechach działa już 99 galerii i będą powstawać nowe. Sen z powiek handlowcom spędza kwestia przyciągnięcia klientów do swych sklepów.

Centrum handlowe Pallaium w Pradze, fot:
Centrum handlowe Pallaium w Pradze

Wszystkie centra handlowe zajmują powierzchnie ponad dwóch milionów metrów kwadratowych. W przeliczeniu na jednego Czecha wychodzi 0,25 m2. Chociaż centrów handlowych przybywa, liczba klientów jest stała. Właściciele nowych galerii stają na głowie, aby klienci przyszli właśnie do nich. Organizowane są pokazy mody, targi z żywnością ekologiczną czy koncerty.

Znana marka Czechom już nie wystarczy, bardziej niż metka liczy się dla Czechów cena. Żadna wyprzedaż czy przecena nie ujdzie uwadze Czechom. Polowanie na okazje stało się nowym sportem narodowym Republiki Czeskiej. Za okazjami Czesi jadą nawet do Niemiec. Niemieckie galerie zatrudniają Czechów w swoich sklepach aby klienci z Republiki mogli czuć się lepiej i kupić więcej.

Szybki rozwój centrów handlowych zmienia życie społeczne miast. Śródmieścia się wyludniają a życie towarzyskie przenosi się do galerii. Zjawisko to dotyczy przede wszystkim Ostrawy, Opawy czy Ústí nad Labem. Mniejsze sklepy upadają, reszta przedsiębiorców walczy o przetrwanie.

Zły wpływ centrów handlowych na tkankę miejską widzą nie tylko socjologowie. Mieszkańcy Pilzna dzięki swym protestom zatrzymali budowę centrum handlowego za 3 miliardy koron w miejscu zburzonego domu kultury. Również politycy dostrzegają negatywną rolę centów handlowych. Ugrupowanie ČSSD chce wprowadzenia zakazu handlu podczas siedmiu świąt państwowych, np.: w poniedziałek wielkanocny czy 1. i 8. maja. W dniu Wigilii sklepy miałyby być otwarte krócej. ODS jest przeciwko – patria uważa, że taka ustawa to byłby zamach na swobodę wolnego handlu. Dalsza przyszłość ustawy pozostaje na razie niejasna. 

Źródło: ct24.cz

Miejscowe specjały strzałem w dziesiątkę czyli załóż swój biznes w Czechach

Pachnące kiełbasy, chrupiący chleb i tradycyjne wina. To tylko część asortymentu jaki znajdziemy w sklepie w centrum Zlína, który prowadzą dwaj bracia. Dušan i Petr Lečbychovi spełnili swoje marzenie.

foto: Luděk Ovesný
foto: Luděk Ovesný

Bracia ze Zlína przez rok byli pracownikami w innej firmie. Marzyli jednak o tym, żeby założyć własny biznes. Wpadli na pomysł, aby otworzyć miejsce, gdzie klienci znajdą tradycyjne potraviny z regionu.

Inspirowali się sklepami z Francji. Tam ludzie kładą ogromny nacisk na regionalne specjały. W lutym sklep braci świętował pół roku istnienia. Mimo że bracia nie mają żadnej reklamy, dziennie odwiedza ich około 250 klientów.

W swoim asortymencie mają ponad 80 rodzajów wędlin, 70 rodzajów pieczywa, a także różne tradycyjne wyroby mleczne.

Na rozkręcenie swego biznesu pożyczyli 750 tys. koron. Nie mieli żadnych swoich oszczędności. Miesięczny utarg waha się między 400 a 600 tys. koron. Marża wynosi 30 procent. Formalności załatwili drogą mailową.

Republika Czeska zajmuje wysokie 34 miejsce w Rankingu Wolności Gospodarczej i jest o 3 pozycje wyżej niż Norwegia. Dla porównania Polska jest na 74 miejscu, tuż obok Dominikany i RPA. Sprzyjające prawo sprawia, że Czechy ściągają do siebie coraz więcej zagranicznego kapitału. Szybkość założenia własnego biznesu sprawia, że wielu młodych Czechów decyduje się na własny biznes. Konkurencja jest ogromna i w zeszłym roku zdążyło się, że więcej firm upadło niż powstało.

Przykład braci ze Zlína pokazuje jednak, że świetny pomysł na biznes może być gwarancją sukcesu.

 

W Czechach rośnie armia młodych bezrobotnych

Liczba młodych bezrobotnych Czechów ciągle rośnie. Nie jest to wzrost gwałtowny, ale zauważalny. Na końcu 2012 roku w czeskich urzędach pracy zarejestrowało się 98 tysięcy osób do 25 roku życia. Daje to 18 procent ogółu ludzi szukających pracy.

Bezrobocie w Republice Czeskiej, luty 2013
Bezrobocie w Republice Czeskiej, luty 2013

Młodzi ludzie tuż po studiach są najgorszą grupą wiekową dla pracodawców, podobnie zresztą jak osoby bez wykształcenia czy emeryci. Urzędy pracy robią co mogą by zaktywować młodzież zawodowo. Jednak sytuacja staje się coraz cięższa.

 Jeszcze trzy lata temu bezrobotnych do 25 roku życia było w Czeskiej Republice 17 procent. Wydaje się, że różnica między aktualnymi danymi jest niewielka. Takie myślenie to jednak błąd. Skoro zwiększa się całkowita liczba bezrobotnych, rośnie też i ilość młodych bez pracy. Liczby są bezlitosne: podczas gdy w 2007 roku było bez pracy 55 tys. młodych Czechów, w roku 2012 liczba ta wzrosła do 100 tys. Wzrost bezrobocia o 80 procent w tej grupie wiekowej jest zatem dramatyczny.

 Główną przyczyną tego zjawiska, oprócz recesji, jest przede wszystkim niedostatek nowych miejsc pracy. Jednak, gdy porównamy powyższe dane z danymi na przykład z Hiszpanii czy Grecji (podaje się, że żyje tam około 50 procent młodych bez zatrudnienia), widzimy, że do katastrofy na rynku pracy w Czechach jeszcze daleko. A dane dla tego kraju są pozytywne: w przyszłym roku gospodarka naszych południowych sąsiadów ma się podnieść z kryzysu.

 Niestety prognozy na ten rok nie napawają optymizmem. Są w Czechach miejsca, gdzie bardzo ciężko jest znaleźć pracę. Są również obszary, gdzie tej pracy po prostu nie znajdziemy. Według analityków banku UniCredit, sytuacja w najbliższych miesiącach jeszcze się pogorszy: do 594 tysięcy osób zarejestrowanych w urzędach pracy dołączy kolejne 12 tysięcy. Jeśli się tak stanie, spełnią się najgorsze scenariusze, które już dziś piszą Czechom ekonomiści.

 

Najwyższe bezrobocie jest w tej chwili w powiatach:

  • Bruntál (14,1 proc.),
  • Jeseník (13,7 proc.),
  • Most (13,6 procenta).

Najniższe:

  • Praha-východ (3,5 proc.),
  • Praha-západ (3,8 proc.),
  • Miasto Praga (4,6 proc.).

Najwięcej ludzi ubiegających się o jedno miejsce jest w Jeseníku, a konkretnie 130. 

Źródła: 1, 2.

Czesi w statystykach

Czesi Urząd Statystyczny przedstawił szczegółowe dane dotyczące mieszkańców Republiki Czeskiej. 

4,7 miliona Czechów jest nieaktywnych zawodowo. Chodzi tu o emerytów (2,3 mln), pozostałe 174 tys. ludzi ma własne źródło dochodu, reszta pobiera zasiłki. Gospodarstw domowych, które mają dzieci w wieku szkolnym jest 1,4 miliona. Emerytów jest 227 tys. Na urlopie macierzyńskim przebywa 95 tys. kobiet.

Czechów w wyższym wykształceniem jest 1,1 miliona. Humaniści (188 tys.) są liczniejszą grupą niż absolwenci kierunków ścisłych. Nauczycieli w Czechach jest 182 tys, z czego 43 tys. to mężczyźni.

W Republice jest 52 tys. prawników, 87 tys. lekarzy, 177 tys. inżynierów. Ogólnie jest więcej kobiet niż mężczyzn: 5,3 mln do 5,1 mln. 10 tysięcy ludzi nie ma żadnego wykształcenia, 396 tys. ma tylko wykształcenie podstawowe. Szkołę średnią zakończoną maturą ma 1,3 miliona Czechów.

Za naszą południową granicą żyje 2,2 miliona wolnych mężczyzn, którzy są wspierani przez 1,8 panien. Z drugiej strony po rozwodzie jest 466 tys. panów i 606 tys. kobiet.

10 milionów Czechów żyje w domach i blokach a kolejnych 36 tys. deklaruje, że ich miejscem zamieszkania jest chałupa na działce. Potwierdza to mój wcześniejszy wpis, że Czesi są chaluparskou potęgą. Natomiast ludzi bez domu jest około 12 tysięcy.

6,7 miliona Czechów jako swoją narodowość wskazało narodowość czeską, kolejne pół miliona podało narodowość morawską, a 147 tysięcy słowacką. Czeską oraz jednocześnie morawską narodowość podało 100 tys. osób. Romów jest w Czechach około 5 tys.

1,4 miliona Czechów przyznało, że wyznaje jakąkolwiek wiarę. Najwięcej jest katolików (1,082 miliona), kolejni są ewangelicy (51 tys.) a na końcu husyci (39 tys.). W Republice jest około 2 tys. wyznawców islamu.

A oto najnowsze dane dotyczące bezrobocia w Republice Czeskiej:

wykres

Klaus przed Trybunałem?

Czeski Senat w poniedziałek skierował przeciwko prezydentowi tego kraju skargę do Trybunału Konstytucyjnego. Wśród pięciu zarzutów znajdują się: ogłoszona przez Vaclava Klausa amnestia połączona z abolicją wobec największych przestępców gospodarczych, opóźnienia w podpisywaniu umów międzynarodowych, w tym z Unią Europejską i lekceważenie treści zapisów w konstytucji.

5512184-klaus-amnestie-vtipy
We wtorek sędziowie Trybunału Konstytucyjnego zakwestionowali główny zarzut Senatu wobec Klausa, dotyczący ogłoszonej w styczniu amnestii. Według Senatu amnestia była niezgodna z konstytucją. Tymczasem sekretarz generalny TK Ivo Pospiszil poinformował, że sędziowie zdecydowali, że „nie będą zajmować się amnestią ogłoszoną przez prezydenta, bo Klaus ogłaszając ją nie naruszył czeskiej konstytucji”. Pospiszil dodał, że decyzja sędziów w tej sprawie nie była jednomyślna, a posiedzenie było burzliwe. Czterech z 12 sędziów, w tym przewodniczący Trybunału Pavel Rychetsky, było odmiennego zdania.
Nie oznacza to jednak, że sędziowie odrzucili całkowicie wniosek Senatu o impeachment prezydenta. Senatorowie zarzucili bowiem Klausowi nie tylko naruszenie konstytucji w związku z amnestią, ale także „lekceważenie treści ustawy zasadniczej”. Chodzi o to, że – zdaniem Senatu – prezydent nie podpisywał uchwał zatwierdzonych przez obie izby parlamentu, nie podpisał paktu fiskalnego i złamał konstytucję, nie mianując nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Pospiszil powiedział, że Trybunał zajmie się tymi zarzutami „w najkrótszym możliwym terminie” i wyda orzeczenie „najprawdopodobniej w marcu”.
Kadencja Klausa kończy się w najbliższy czwartek. Gdyby prezydent został uznany za winnego, groziłaby mu utrata prezydenckiej emerytury i prawa do kandydowania w przyszłości w wyborach.

polskieradio.pl

Kolejny most połączy oba Cieszyny

Jeżeli powiodą się plany samorządów z obu stron Olzy, pomiędzy istniejącymi mostami pojawi się nowa kładka. Będzie to najkrótsze połączenie między rynkami obu miast.

kladka

 

Pomysł budowy nowej przeprawy nad Olzą nie jest nowy. Planowano ją już kilka lat temu. Miała powstać w centralnym miejscu, między istniejącymi mostami Przyjaźni i Wolności. Nowy most nie tylko miał ułatwić przechodzenie z Cieszyna do Czeskiego Cieszyna. Samorządowcy spodziewali się też, że stanie się wielką atrakcją turystyczną, bowiem wykonanie koncepcji architektonicznej zlecono słynnemu francuskiemu architektowi Francois Roche, znanemu z niecodziennych projektów.

Francuz wymyślił, że wykonana ze stali konstrukcja będzie miała kształt węzła. Miał on symbolizować połączenie miasta przedzielonego niegdyś granicą państwową. Architekt zmienił jednak pierwotną koncepcję mostu, przez co wzrosły jego szacunkowe koszty. Okazało się też, że nie uwzględnił polskich i czeskich przepisów związanych z ochroną przeciwpowodziową. Dlatego oba miasta wycofały się z jego budowy.

 Teraz jednak sprawa wróciła. – To ostatni moment, żeby sięgnąć po pieniądze na taką inwestycję z unijnych funduszy przeznaczonych na współpracę transgraniczną. Z kolejnej perspektywy budżetowej będzie już bardzo trudno zdobyć dotację na taki cel. Tymczasem teraz mamy duże szanse – wyjaśnia Dorota Havlikova, rzeczniczka Urzędu Miejskiego w Czeskim Cieszynie.

kladka2
Tamtejsi radni już dwa tygodnie temu wyrazili oficjalną chęć budowy kładki pieszo-rowerowej. W czwartek radni po polskiej stronie postanowili przystąpić do wspólnej inwestycji. – To szansa dla miasta, możemy mieć kolejny, ułatwiający komunikację, most łączący Cieszyn z Czeskim Cieszynem. Około 90-procentowe dofinansowanie sprawi, że za most wart ok. 4 mln zł gmina zapłaci ok. 300 tys. zł – mówi Mieczysław Szczurek, burmistrz Cieszyna.

Polacy i Czesi wspólnie przekonują, że nowy most nie tylko będzie stanowił najkrótszą drogę, łączącą rynki obu miast. Pomoże też ożywić brzegi w centrum. Tak stało się, gdy w zeszłym roku w innym miejscu otwarto tzw. most sportowy.

Oba miasta mają swoje wstępne koncepcje, jak most mógłby wyglądać. Ta polska jest nieco bardziej rozbudowana od czeskiej, przewiduje m.in. odrębne drogi dla pieszych i rowerów. W najbliższym czasie samorządy mają uzgodnić wspólne stanowisko i dopracować szczegóły. – Wniosek o dotację musimy złożyć do końca marca. Decyzja o dofinansowaniu zapadnie w czerwcu – dodaje Havlikova.

Źródło: gazeta.pl

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑