Ankieta: Polska żywność smakuje lepiej niż czeska

Z ankiety opublikowanej w czwartek przez czeski portal internetowy „idnes.cz” wynika, że polskie produkty żywnościowe importowane do Czech biją na głowę czeskie: lepiej smakują i lepiej prezentują się na talerzach.

foto: idnes.cz
foto: idnes.cz

Przyznali to nie tylko mistrzowie praskiej kuchni, ale również przytłaczająca większość: aż 10 tys. 323 z 12 tys. 183 respondentów, którzy odpowiedzieli na ankietę czeskiego portalu.

Konfrontacji czeskich i polskich produktów żywnościowych podjęło się też czterech mistrzów kuchni szefujących w luksusowych praskich restauracjach i kolejnych, pięciu degustatorów. Produkty żywnościowe tańszej kategorii cenowej zakupiono w jednej praskich sieci handlowych. „Sędziowie” nie wiedzieli z jakiego kraju pochodzą oceniane przez nich produkty. Wybrano dziewięć artykułów: masło, ser żółty, ser twarogowy, dżem, słone paluszki, wafle, czekoladę, sok i piwo.

Zdaniem kucharzy i ekspertów, aż pięć polskich produktów (masło, ser żółty, słone paluszki, pomarańczowy sok i piwo) prezentowało się znacznie lepiej, niż czeskie. Nie tylko lepiej smakowały, ale miały też lepszy wygląd. Czesi wygrali rywalizację w dwóch produktach (wafle i dżem). Polski ser twarogowy miał lepszy smak, niż czeski ale gorszy wygląd, natomiast czekolada okazała się obopólną porażką, a co za tym idzie – remisem.

Cała impreza odbyła się podczas praskiej konferencji prasowej w ramach prezentacji bestselleru: czeskiej książki kucharskiej „Mężczyźni dla siebie” („Muzi sobe”), w której renomowani czescy kucharze zamieścili przepisy kulinarne dla mężczyzn.

Mistrzowie sztuki kuchennej przyznali jednak, że tak naprawdę, z przedstawionych do degustacji produktów, żaden nie odznacza się nadzwyczajnymi walorami smakowymi. Najgorzej prezentowały się wspomniane polskie i czeskie czekolady. „Obie były złej jakości. Na pierwszy rzut oka było widać, że receptura zawiodła: pożałowano kakao „ – stwierdził mistrz kucharski hotelu Marriot Jan Wiesner. „Jeśli rzeczywiście ludzie kupują takie produkty, to jest mi naprawdę smutno” – dodał Tomasz Stehlik, który prowadzi renomowaną, praską restaurację „Na Konci”.

Redaktorzy programu, którzy zakupili wspomniane produkty, skarżyli się z kolei, że mieli problem z odszukaniem polskiej żywności na sklepowych półkach, ponieważ na wielu artykułach nie został oznaczony kraj pochodzenia.

Czeski portal informuje, że wyniki ankiety nie zaskoczyły przedstawicieli Czeskiej Izby Żywnościowej. „Smak jest kryterium subiektywnym i niewiele mówi o jakości produktu. Tę ostatnią można ocenić dopiero na podstawie analizy składników” – stwierdziła rzeczniczka Izby, Dana Veczerzova. „Niestety, w sytuacji zalewania rynku tanią żywnością, konsumenci zapominają, jak smakują dobre artykuły” – uznała Veczerzova.

Wyniki ankiety wydają się jednak przeczyć danym, jakie przytaczał niedawno czeski minister rolnictwa Peter Bendl na praskim spotkaniu 6 maja z ministrem Stanisławem Kalembą. Czeska Państwowa Inspekcja Rolno-Żywnościowa (SPZI) stwierdziła bowiem, że w ubiegłym roku we wszystkich przebadanych produktach, nie spełniających norm jakościowych, znalazło się aż 24,1 proc. produktów polskich, podczas gdy czeskich – jedynie 14,5 procent.

W ostatnim czasie polska żywność rodzi problemy na linii Polska-Czechy. Gorącą dyskusję w czeskich mediach wzbudziła kwestia polskiej, skażonej koniny, którą odkryto w sklepie mięsnym w Morawskiej Ostrawie. Wcześniej wytykano Polsce niedostateczną informację w sprawie sprzedawanej jako spożywcza soli technicznej.

Peter Bendl zapewnił jednak, że czeskie kontrole artykułów żywnościowych nie są orientowane specjalnie na żywność importowaną z Polski w celu jej dyskredytacji. „Jeśli dowiem się o takich przypadkach, winni zostaną natychmiast odwołani” – zapewnił czeski minister rolnictwa.

za: Andrzej Niewiadowski, wyborcza.biz, idnes.cz

 

Prezydent Czech z wizytą w Polsce

CEZ jest zainteresowany przejęciem Energi, a České Dráhy powiązaniem kapitałowym z PKP Cargo w celu utworzenia – być może także z udziałem narodowego przewoźnika ze Słowacji – wielkiej spółki kolejowej. To najważniejsze ustalenia Forum „Współczesność i rozwojowe trendy czesko-polskich stosunków gospodarczych”, które odbyło się w piątek.

Prezydenci Polski oraz Czech wraz z małżonkami.
Prezydenci Polski oraz Czech wraz z małżonkami.

W części debaty poświęconej transportowi padła ważna deklaracja.

– Nadal zainteresowani jesteśmy powiązaniem kapitałowym z PKP Cargo w celu utworzenia – być może także z udziałem narodowego przewoźnika ze Słowacji – spółki kolejowej kontrolowanej przez rządy trzech krajów – powiedział Petr Žaluda, prezes zarządu České Dráhy.

W dyskusji padło kilka innych ważnych wniosków. Bezwzględnym warunkiem nie tylko większego zainteresowania firm czeskich tranzytem przez Polskę, ale i widzianym w szerszym kontekście rozwojem wymiany towarowej na linii północ-południe (Bałtyk-Adriatyk) jest potrzeba udrożnienia sieci dróg i linii kolejowych.

Czeskie firmy co roku eksportują i importują towary o wadze ponad 4 mln ton. Gros z nich przeładowywane jest w portach niemieckich. – My przeładowaliśmy w ub. r. 1,26 mln ton ładunków czeskich – powiedział Jarosław Siergiej, prezes Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.

Zadeklarował, że oba porty oferują miejsca na inwestycje w budowę nowoczesnych terminali, które mogą zagospodarować czescy biznesmeni. – Rząd polski podjął działania, które przyspieszą odprawy, dzięki czemu nasze porty będą bardziej konkurencyjne wobec niemieckich – dodał Siergiej. Jak zaznaczył, oprócz wielkich nakładów inwestycyjnych, jakie już poniesiono w obu portach, istotne dla przyciągania tranzytu towarów jest jednak udrożnienie linii kolejowych.

Republika Czeska należy do naszych strategicznych partnerów gospodarczych i pokładamy nadzieję, że współpraca ta będzie rozwijała się nadal pomyślnie, z korzyścią dla obu stron – powiedział J. Piechociński.

Więcej TUTAJ

 

 

Potomkowie Bat’y pozywają Republikę Czeską do Strasburga

Rodzina legendarnego obuwniczego potentata Jana Antonína Baty (1895 – 1965) chce zwrotu majątku rodzinnego zawłaszczonego po wojnie przez państwo czechosłowackie – potwierdził to adwokat rodziny Baťů Marek Belza.

373686-top_foto1-719kr

Po drugiej wojnie światowej w 1947 roku, J. A. Baťa został posądzony przez sąd czechosłowacki o kolaborację z nazistami. Zarzuty okazały się fałszywe i w 2007 roku Republika Czeska oczyściła Bat’ę z zarzutów. Taką samą decyzję podjął również rząd słowacki.

Z racji oczyszczenia byłego obuwniczego potentata z zarzutów, rodzina Bat’y mieszkająca w Brazylii postanowiła się upomnieć o utracony majątek. Wartość firmy Baťa, a. s. Zlín szacuje się na dziesiątki miliardów koron. Adwokat krewnych Bat’y sprawę o odszkodowanie postanowił skierować do międzynarodowego sądu w Strasburgu. Wcześniejsze próby wywalczenia należności w czeskich sądach nie przyniosły żadnego skutku.

W 1932 roku po śmierci Tomasza Bat’y, majątek rodzinny przejął jego brat J.A. Bat’a. Państwo po drugiej wojnie światowej odebrało fabryki w Zlíně, Třebíči, Zruči nad Sázavou i Sezimově Ústí. Oprócz tego rodzina Bat’a straciła wszystkie sklepy z obuwiem rozsiane po całej Czechosłowacji.

W roku 1941 Jan Antonin Bat’a wyjechał do Brazylii, gdzie także zmarł. W Ameryce Południowej żyje w chwili obecnej około 80 jego krewnych. Córka Bat’y Dolores, która nauczyła się języka czeskiego, mówi, że odszkodowanie w tej chwili może wynosić około pięciu miliardów dolarów.   

Więcej TUTAJ

Láska v MHD, czyli znajdź miłość w metrze

Władze praskiego metra wpadły na pomysł, aby każdy ostatni wagon składów metra stał się przestrzenią dla singli, którzy chcieliby znaleźć partnera. W najbliższych dniach MHD będzie sprawdzało czy ten pomysł spodoba się podróżującym.

JB3fccf1_foto_049

Do tej pory podróżujący praskim metrem mogli jedynie nieśmiało na siebie spoglądać. Teraz pasażerowie ostatniego wagonu będą mogli odnaleźć podczas podróży swoją miłość.

Ludzie w obecnych czasach nie mają gdzie się ze sobą spotykać. W metrze można czytać książki, uczyć się, słuchać muzyki. Teraz dodatkowo każdy będzie mógł znaleźć bliską sobie osobę – mówi Filip Drápal, rzecznik firmy Ropid, która wraz z MHD pomysł randek w metrze wymyśliła. Wagony pełne miłości mają jeździć już pod koniec roku.

Czy tego typu pomysły mają sens? Rzecznik praskiego metra odpowiada, że ludzi samotnych jest coraz więcej. Teraz trzeba ustalić kiedy wagon miłości ma działać. Czy będą to tylko godziny poza szczytem? A może takie składy metra będą działały jedynie raz w tygodniu? Te wątpliwości rozstrzygnie referendum. Pewne jest, że ten, kto nie ma ochoty na randkowanie w metrze, nie zostanie wyproszony z miłosnego wagonu.

Biorąc pod uwagę fakt, że w praskim metrze kręcono już gejowskie porno [link +18] w godzinach szczytu, myślę, że pomysł randkowego wagonu na pewno się przyjmie.

za: idnes.cz

Uzyskanie czeskiego obywatelstwa będzie trudniejsze

Czeski rząd zamierza wprowadzić cięższe kryteria uzyskania przez obcokrajowców trwałego pobytu lub obywatelstwa. Podstawowa znajomość języka czeskiego, która do tej pory wystarczała, nie będzie teraz żadnym kryterium przyznania przywilejów imigrantom.

http://migration4media.net
http://migration4media.net

Zmiany mają wejść w życie od przyszłego roku, nad ich wprowadzeniem debatuje właśnie czeski odpowiednik Sejmu oraz Senat. Do tej pory, aby uzyskać czeskie obywatelstwo wystarczyła rozmowa w języku czeskim. Nowe zasady przewidują – oprócz ustnego egzaminu – również egzamin pisemny połączony z rozumieniem ze słuchu. Ponadto trzeba będzie wykazać się znajomością historii oraz kultury Republiki Czeskiej.

Dotychczasowe egzaminy zdawało ponad 80 proc. uczestników. Największe zainteresowanie o nie było wśród Ukraińców.

Zmienia się również zasada przyznawania obywatelstwa. Od przyszłego roku ten, kto dostanie czeskie obywatelstwo nie będzie musiał wyzbywać się swego dotychczasowego. Będzie można mieć oba obywatelstwa naraz.

 Źródło: rozhlas.cz

Marże czeskich operatorów są jednymi z najwyższych na świecie

Wprowadzenie jakiś czas temu wojny cenowej między czeskimi operatorami wywołało, podobnie jak i w Polsce, dyskusję na temat sytuacji finansowej firm oferujących usługi telekomunikacyjne. Mówi się, że oferty typu no limit niszczą plany finansowe operatorów. Sprawdźmy jak to w praktyce wygląda w Republice Czeskiej.

grafika: idnes.cz
grafika: idnes.cz

 

Portal Infip.cz opublikował badanie, z którego dowiemy się jakie marże na swoje usługi mają poszczególni operatorzy. Rynek w Czechach zdominowało trzech wielkich graczy: niemiecki T-Mobile, hiszpańska Telefonica O2 oraz brytyjski Vodafone. Choć każdy z nich ma mniej więcej podobą liczbę klientów, różni ich od siebie marża jaką nakładają na swoje usługi.

Najdroższym okazał się T-Mobile. Deutsche Telekom narzucił czeskim klientom na swoje usługi marżę rzędu 46 procent. Drożej niż Czesi dzwonią i surfują po Internecie już tylko Chorwaci. Marża T-Mobile w Polsce to ok. 34,92 proc. Najniższa marża została wprowadzona w USA – niecałe 25 proc.

Kolejne miejsce zajmuje hiszpańska Telefinica O2. Różnica nie jest wielka, gdyż Hiszpanie również nie oszczędzają czeskich portfeli narzucając marżę w wysokości 41 proc. Najdroższe połączenia Telefonica oferuje…Hiszpanom – 45,5 proc.

Najtańszym operatorem w kraju nad Wełtawą jest Vodafone. Jego marże nie przekraczają 30 proc., jednak wciąż czeski Vodafone jest trzecim najdroższym na świecie.

Do tej pory wciąż powtarzano, że Czechy nie są ważnym rynkiem dla wspomnianych firm, dlatego utrzymywano wysokie marże. Ogłoszone w tym roku nielimitowane taryfy na pewno pozytywnie wpłyną na wysokość rachunków czeskich użytkowników.Kwestią czasu pozostaje tylko o ile miliardów koron spadną przychody operatorów. Tego dowiemy się już za rok.  

 

Czesi polubili piwa smakowe

Konserwatywny naród Czechów w końcu zaczyna dostrzegać popularne w Polsce piwa smakowe. Czescy miłośnicy piwa nie piją już tylko piw o smaku cytrynowym, ale również o smaku mojito.

464612

Klasycznego piwa z nalewaka sprzedaje się w republice coraz mniej. Wzrasta natomiast produkcja piw ze smakowymi dodatkami. Tych w zeszłym roku wyprodukowano ponad 40 milionów litrów. Czesi zaczęli lubować się w piwnych eksperymentach. Oprócz wspomnianego już piwa o smaku mojito, znajdziemy też piwo z dodatkiem mniszku lekarskiego. Rodzajów smakowego piwa jest bez liku, wystarczy wspomnieć o piwie czosnkowym dostępnym w Polsce.

Czesi zmienili też swoje piwne przyzwyczajenia. Teraz chętniej piją piwo w domach. O ile Czesi nie akceptują drożejącego zwykłego piwa, o tyle za to smakowe są gotowi zapłacić więcej. Poza tym ten piwny naród jest skłonny kupić piwo w plastikowych butelkach (wzrost o 80 proc.), co jeszcze nie tak dawno temu uchodziło za obciach.

Nie należy się za to obawiać, że nasi południowi sąsiedzi tak zatracą się w nowościach jak Amerykanie i zaczną pić piwo o smaku pizzy.

Więcej TUTAJ

 

In Vitro w Czechach

W Czechach podwoiła się liczba sztucznych zapłodnień. Ponad czterdzieści procent kobiet, które ubiegają się o tę metodę poczęcia pochodzi z zagranicy. Do republiki przyciąga je przede wszystkim niska cena oraz dobra opieka lekarska.

409823

W ciągu ostatnich pięciu lat liczba sztucznych zapłodnień podwoiła się i wynosi obecnie 7 600. Przyczyniło się do tego przede wszystkim łagodne prawo, które pozwala na dowolne używanie spermy oraz komórek jajowych do zapłodnień. Poza tym ceny w Czechach są o połowę niższe niż na zachodzie Europy.

Kliniki za naszą południową granicą oferują około tysiąca koron za podarowanie swego nasienia, cena za komórkę jajową waha się w okolicach 1,5 tysiąca koron. Jana Hauserová, zlińska studentka opowiada, że darowanie swoich komórek jajowych jest bardzo popularne wśród studentów, ze względu na gotówkę, jaką można za to otrzymać.

Dobra cena i świetna opieka medyczna w trakcie i po zabiegu sztucznego zapłodnienia przyciąga przede wszystkim turystów z Niemiec, Austrii, Francji, USA a nawet z Izraela. Na sam zabieg in vitro kobiety muszą czekać w Czechach około trzech miesięcy.

za: ct24.cz

Czechy: Kary za zerwanie umowy z operatorem mogą przestać obowiązywać

Już niedługo operatorzy telekomunikacyjni w Republice Czeskiej nie będą mogli naliczać swym klientom kary za przedwczesne zerwanie umowy. Płacenie często ogromnych sum operatorom może zakończyć nowelizacja ustawy o rynku telekomunikacyjnym, nad którą pochyli się w przyszłym tygodniu czeski rząd.

Strona główna czeskiego T-Mobile
Strona główna czeskiego T-Mobile

Jeżeli ustawa zostanie przegłosowana, zacznie obowiązywać jeszcze w tym roku. Oprócz powyższych prawideł, będzie uniemożliwiała również automatyczne przedłużanie umowy na czas nieokreślony.

Nowelizację ustawy zaproponował Jan Husák (TOP 09). W przyszłym tygodniu nastąpi jej drugie czytanie. W przypadku, gdyby nie przeszła, Husák ma wariant zapasowy: zamiast płacić całą karę, klient zapłaci operatorowi jedynie jedną piątą pozostałego zobowiązania. Swoje pomysły tłumaczy tym, że operatorzy w końcu zaczną między sobą konkurować, co doprowadzi do dalszej obniżki cen.

Husák informuje, że często klienci nie wiedzą, że umowa z operatorem jest im automatycznie przedłużana. Nowela ustawy ma sprawić, że operatorzy poinformują nas o tym telefonicznie przed zakończeniem kontraktu i zapytają czy chcielibyśmy go przedłużyć. Poseł TOP 09 swoją ustawę wzoruje na Izraelu, gdzie państwo ustanowiło maksymalną karę za zerwanie umowy. W ten sposób umowy na czas określony zniknęły, a klienci mogą migrować do konkurencji kiedykolwiek mają na to ochotę.

za: ct24.cz

Obcokrajowcy zabierają Czechom pracę

Aż siedemdziesiąt pięć procent Czechów uważa, że w Republice Czeskiej żyje za dużo obcokrajowców. Co więcej, taka sama liczba badanych uważa, że przyjezdni zabierają Czechom pracę. Takie wnioski wypływają z badania przeprowadzonego przez agencję STEM.

Tisk

Ubywa ludzi, którzy uważają, że cudzoziemcy wypełniają luki w niektórych zawodach. Dziś uważa się, że obcokrajowców można zastąpić Czechami.

Po podziale w 1993 roku, w Czechach żyło 78 700 obcokrajowców. Stanowiło to 0,75 procenta obywateli republiki. Od tego czasu liczba przyjezdnych zwiększyła się sześciokrotnie. Przypływ emigrantów zatrzymał szalejący obecnie kryzys. W chwili obecnej w całej republice żyje 438 tysięcy ludzi z obcym paszportem, aktywnych ekonomicznie jest tylko 310 tysięcy z nich. Każdy dwudziesty piąty obywatel Republiki Czeskiej nie jest Czechem.

Według agencji STEM, około 45 procent Czechów jest przeciwko zatrudnianiu przybyszy zza granicy. Nie pomaga fakt, że zwykle cudzoziemiec jest gorzej opłacany od Czecha. Wciąż w Czechach praca cudzoziemca kojarzona jest z pracą na czarno, niepłaceniem podatków i omijaniem przepisów. Najbardziej przeciwni zatrudnianiu obcokrajowców są osoby bezrobotne, emeryci, ale również i niektórzy przedsiębiorcy. Najmniej przeciwni temu zjawisku są studenci. Według socjologów, Czesi boją się, że w ramach poszukiwania oszczędności pracodawcy zatrudnią tańszych przybyszy z innych krajów.

Najwięcej obcokrajowców pochodzi z Ukrainy (118 tys.), kolejne miejsca zajmują Słowacy (80 tys.). Tych drugich Czesi nie uważają w ogóle za cudzoziemców. Słowacy mają łatwiej, gdyż nie muszą używać języka czeskiego, wystarczy im słowacki. Trzecią największą narodowością w Republice Czeskiej są Wietnamczycy (60 tys.)

Wybuch gazu w centrum Pragi

35 rannych, w tym 6 cudzoziemców, uszkodzony budynek i paraliż komunikacyjny w centrum Pragi – to efekt wybuchu gazu. Służby odcięły okoliczne ulice i ewakuowały ludzi, obawiając się kolejnych eksplozji. Wbrew początkowym obawom, w gruzach budynku nie znaleziono martwych ludzi.

wybuch

Do wybuchu doszło w budynku przy ul. Teatralnej 5 (Divadelni 5). Mieści się tam siedziba Wydziału Filmowego i Telewizyjnego Akademii Sztuk Scenicznych w Pradze (FAMU).

Kilkudziesięciu rannych

Szef praskich ratowników Zdeněk Schwarz powiedział w rozmowie z dziennikiem „Dnes”, że „liczba rannych to 35 osób”. – Jedna kobieta jest ciężko ranna, ma złamane obie nogi. Po prześledzeniu nazwisk rannych, służby wnioskują, że wśród nich może być 6-7 cudzoziemców. Najmłodsza ranna ma 17 lat – dodał.

Kilka chwil po wybuchu (fot: Anna Żamejć)

Jak powiedział w TVN24 Jerzy Dziewięcki z ambasady RP w Pradze, z nieoficjalnych informacji wynika, że wśród poszkodowanych nie ma Polaków. Te nieoficjalne informacje zostały kilka godzin później potwierdzone przez władze. Ranni cudzoziemcy to 2 Kazachów, 2 Portugalczyków, Niemiec i Słowak.

Szukali pod gruzami

Początkowo czeskie media donosiły o około 30 osobach rannych, a potem o nawet 55. Schwarz dodał, że „psy tropiące wskazały miejsce, gdzie (pod gruzami) mogą znajdować się trzy-cztery osoby”. Jednak potem okazało się, że pod gruzami nie ma rannych ani ofiar śmiertelnych.

Ściana budynku się obsunęła

– Parter jest zdemolowany – tak informowała o tym, jak wygląda budynek, w którym doszło do wybuchu, rzeczniczka straży pożarnej Pavlina Adamcov. Dodała, że straż nie zna przyczyny eksplozji, ale w 19 okolicznych budynkach odcięto dopływ gazu.

Rzecznik Teatru Narodowego Tomasz Stanek kilkadziesiąt minut po eksplozji relacjonował w mediach: – Odcięliśmy dopływ gazu. Więcej już nie zdążyliśmy zrobić, bo nas ewakuowano.

Według reporterki CT24, która była na miejscu w momencie zdarzenia, słychać było dwie eksplozje.

Reporterzy CT24 poinformowali, że w powietrzu prawie dwie godziny po wybuchu wciąż było czuć gaz. Straż pożarna ostrzegała, że w związku z tym może dojść do innych wybuchów.

CT24 relacjonuje też, że ściana budynku, w którym doszło do wybuchu, obsunęła się o 5 cm i wygląda na to, że będzie nadawała się tylko do wyburzenia. Na parterze budynku widać było, według relacji mediów, krater. Służby wstępnie ustaliły, że do wybuchu doszło w piwnicach budynku.

Z najbliższego sąsiedztwa służby ewakuowały 230 osób. Strażacy dodali, że budynek, który uległ zniszczeniu będzie wyburzony.

W wyniku eksplozji wypadły szyby z okolicznych budynków, a na ulicy leży gruz. Służby odcięły okolicę i zamknęły ruch w części nabrzeża (Smetanovo nabrezi). Zamknięty też został most Legii. Miejsce wybuchu to okolice Teatru Narodowego i znanej kawiarni Slavia.

Internauci donoszą, że wybuch było słychać dobrze w sąsiednich ulicach (np. w równoległej do ul. Teatralnej ul. Karoliny Svetle), a także w pobliskich dzielnicach (jak Strachov).

Wybuch w stolicy skomentował premier Petr Neczas. – Jestem głęboko poruszony nieszczęściem, do jakiego doszło w centrum Pragi. Obecnie drobiazgowo zapoznaję się z sytuacją i jestem w kontakcie z ministerstwem spraw wewnętrznych i innymi służbami kryzysowymi – zapewnił.

Usuwanie skutków wybuchu potrwa ok. 48 godzin, podaje praska straż pożarna.

TVN24

Nowy Kapoan. Wyniki konkursu

Czechofil.com oraz Wydawnictwo Afera mają zaszczyt przedstawić Wam kolejną książkę, dzięki której możemy zagłębiać tajniki podstępnej czeszczyzny.

Nowy Kapoan, Wydawnictwo Afera, maj 2013
Nowy Kapoan, Wydawnictwo Afera, maj 2013

Tytułowe słowo „kapoan” jest odwrotnością wyrażenia „na opak” i umownie oznacza opaczność, odmienność. Po raz pierwszy zostało użyte w książce Kapoan – NA OPAK. O czeskim dla Polaków, być może mało zaawansowanych, ale mocno zainteresowanych (Wrocław, 2000) i przyjęło się jako określenie pułapek językowych, w które może wpaść Polak zmylony podobieństwem języków czeskiego i polskiego.

Książka Nowy Kapoan. Strzel i traf do czesko-polskich językowych gaf jest kontynuacją tej tematyki, ale rozszerza ją terytorialnie (dotyczy także Słowaków i Węgrów) i problemowo – mówi o sprawach związanych z obyczajami, mentalnością, kulturą umysłową i materialną, zawiera uwagi dotyczące trudności w polsko-czeskim przekładzie. Nie jest to jednak wykład, lecz napisany lekkim piórem zbiór kilkuset anegdot, w których czeskie słowa (też słowackie czy węgierskie) stają się punktem wyjścia do ogólnej obserwacji lub zaskakującej puenty. Na końcu czytelnik może sprawdzić wiedzę w prostych ćwiczeniach. Głównym celem książki jest jednak efekt humorystyczny. Pozycja niezbędna dla tych, którzy dopiero uczą się języka czeskiego, ale również dla osób, które go znają, ale pragną uporządkować swą wiedzę.

O autorce:

Zofia Tarajło-Lipowska – wybitna znawczyni i popularyzatorka literatury i języka czeskiego, autorka m.in. Historii literatury czeskiej oraz najpopularniejszego podręcznika do nauki polskiego dla Czechów Mówię po polsku.

Nowy Kapoan. Strzel i traf do czesko-polskich językowych gaf
Autor: Zofia Tarajło-Lipowska
Wydanie: pierwsze, Wrocław 2013, wydawnictwo Afera

Premiera: maj 2013

Portal Czechofil.com objął patronat nad książką.

KONKURS

Nadeszło tak wiele zgłoszeń, że ciężko mi było wybrać zwycięzców. Nagrody w postaci książki otrzymują:

1. Kiedyś mój kolega Czech spojrzał w mój dowód osobisty i był wielce zaskoczony, gdy przeczytał, że mam „niebieskie oczy”. – To wy piszecie takie rzeczy w dowodzie??? – nie mógł się nadziwić Honza, przeświadczony, iż polska administracja nie omieszkała oficjalnie obwieścić światu, iż mam „niebiańskie oczy”:D Ach, szalenie mi ten czeski liryzm schlebia! A zatem moim ulubionym zdradliwym czeskim słówkiem jest słówko „nebeský” Halina.

2. Według mnie, jednym z najbardziej zdradliwych czeskich słów to  dupačky 🙂 Gdy kto użyje tego słowa nie wyrazi się wulgarnie o kobietach ale po prostu będzie miał na myśli dziecięce śpioszki 🙂 Michał.

Inne zgłoszone zdradliwe słowa to: rozpustná kava, chytrý, kozy, porucha, itd.

Panią Halinę oraz Pana Michała proszę o wysłanie swoich danych adresowych na mail: czechofil@onet.pl

Dziękuję wszystkim za udział w konkursie!

 

Niedoszła prezydent USA wzywa do ataku na Pragę

Nie milkną echa sprawy związanej z zamachami w Bostonie. Niedoszła wiceprezydent USA Sarah Palin wezwała do przeprowadzenia inwazji na Czechy w związku ze wspomnianym atakiem terrorystycznym.

Sarah Palin była pytana przez Fox News o zamach w Bostonie. W wyniku eksplozji dwóch bomb na mecie Maratonu Bostońskiego trzy osoby zginęły a ponad 180 zostało rannych. Podejrzanymi w tej sprawie byli pochodzący z Czeczenii bracia Dżochar i Tamerlan Carnajewowie. Tamerlan zginął po wymianie ognia z policją.

„Dać Czechom lekcję” 

Sarah Palin powiedziała, że choć śledztwo trwa, czas na działanie jest teraz. – Jeszcze nie wiemy wszystkiego o podejrzanych. Ale wiemy, że to muzułmanie z Czech – powiedziała Sarah Palin. – Myślę, że wyrażę zdanie wielu Amerykanów gdy powiem, że powinniśmy tam pojechać i dać tym ludziom lekcję. I nie zatrzymujmy się na Czechach. Weźmy się za wszystkie kraje arabskie – mówiła niedoszła wiceprezydent USA.

„Spalmy Pragę” 

– Arabowie muszą się nauczyć, że nie mogą tu wciąż przyjeżdżać i wysadzać rzeczy. Zrzućmy parę bomb atomowych na Islamabad, spalmy Pragę, zbombardujmy Teheran. Musimy im pokazać, że nie żartujemy – mówiła Palin.

Prowadzący program zauważyli, że Islamabad to stolica Pakistanu, czyli kraju niearabskiego, a Teheran to stolica Iranu, zdominowanego przez Persów. Dziennikarze dodali, że Czechy nie są krajem muzułmańskim ani arabskim.

„Czy Rosja nie jest częścią Czech?” 

– Steve, to jedna z największych głupot jakie słyszałam. Jak to Czechy nie są muzułmańskie? Widziałeś tych braci, byli islamistami i Czeczenami – replikowała Palin.

Na uwagę, że bracia Carnajewowie dorastali w Kirgistanie i USA, a Czeczeni nie pochodzą z Czech, tylko z Czeczeni, która leży w strefie wpływów Rosji, Palin odpowiedziała: „Co za różnica? Czy Rosja nie jest częścią Republiki Czeskiej?”.

Na uwagę, że nie, że Czechy są odrębnym państwem należącym do NATO i UE, Palin odpowiedziała: „No i co? Dokonajmy inwazji. Co może pójść nie tak?”.

Palin atakuje Fox News 

Po emisji wywiadu Palin wystosowała oświadczenie, w którym zaatakowała Fox News za proislamskie i geograficzne skrzywienie. Jej zdaniem, stacja wykazała się niechęcią typową dla liberalnych mediów do mówienia prawdy o radykalnym islamie.

W latach 2006-2009 Sarah Palin była gubernatorem Alaski. W 2008 r. była kandydatką na republikanów na wiceprezydenta USA. Nie objęła urzędu, ponieważ John McCain przegrał batalię o Biały Dom z demokratą Barackiem Obamą.

za: Wprost.pl

EDIT: Oczywiście news jest zmyślony przez satyryczny portal The Daily Currant i został przedrukowany jako prawdziwy przez największe polskie media. Nie zmienia to jednak faktu, że w dalszym ciągu większość Amerykanów nie zna geografii Europy ani europejskiej historii.

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑