Morawskie koláče – FRGÁLY – przepis

Koláč na śniadanie – to jest najczęściej wybierany przez Czechów rarytas. Słodkie ciasto w okrągłym kształcie wypełnione po brzegi twarogiem lub owocami to można by rzec symbol naszych sąsiadów. W dobie zalewu sklepowych półek Koláčami z różnego typu piekarenek, ma szczęście ten, kto choć raz jadł typowe Koláče domowej roboty.

Valašské koláče - Frgále - takie specjały jadłem przy granicy ze Słowacją w domu jednej starszej gospodyni
Valašské koláče – Frgále – takie specjały jadłem przy granicy ze Słowacją w domu jednej starszej gospodyni

Ja miałem to szczęście, że specjalnie na mój przyjazd pewna starsza gospodyni upiekła Koláče z łodygą rabarbaru. Było to w miasteczku Hulín, niedaleko pięknego Kroměříža w regionie Valašsko we wschodniej części Moraw przy granicy ze Słowacją. Widząc ile pracy wkładała w ich przygotowanie, postanowiłem przyjrzeć się procesowi ich powstawania. 

Valašské koláče - Frgále
Valašské koláče – Frgále

Niestety gotowe Koláče, które można znaleźć w hipermarketach są naprawdę nieudanym piekarniczym wyrobem. Reporterzy Czeskiej Telewizji postanowili przyjrzeć się z bliska temu, co możemy dostać w sklepach. 

Najgorsze okazały się te Koláče, które markety kupują zamrożone i je rozmrażają. Nie dość, że ciasto jest suche, twarde, to w dodatku najszybciej schnie. Na podium najgorszych koláčů znalazły się te z marketu Billa – niektóre były twarde, a drugie gumowate. 

W dalszej kolejności znalazły się koláče z Piekarni Vodička. Nie dość, że ciasto było twarde, to farsz, którymi były napełnione przypominał raczej gumę niż biały ser. Reporterzy Czeskiej Telewizji nie polecają również wypieków z piekarni  Ječmínek oraz piekarni Bohemia. 

Zwycięzcą w kategorii Najlepszy Koláč otrzymuje Piekarnia  Kabát, która wyrabia wypieki według tradycyjnej receptury. Ich ciasto jest świeże, a nadzienie najbardziej uczciwe. Czuć w nim nawet grudki twarogu. 

Sekretem koláča jest ciasto. Na nim firmy oszczędzają najbardziej. Im więcej tłuszczu w cieście tym bardziej nam smakuje – jest mniej gumowate, a bardziej miękkie. Niestety nadzienie również nie jest przyrządzane przez piekarzy. Ci kupują półprodukt, który później sami przyprawiają. Zamiast czystego twarogu dodają do niego skrobię, co pozwoli oszczędzić na ilości. Niektóre firmy w ramach oszczędności tej skrobi dodają tyle, że zamiast twarogowej masy wychodzi im pudding. 

Niestety makowe nadzienie tak naprawdę zawiera jedynie 40 procent prawdziwego maku. Reszta to na przykład mąka bądź bułka tarta, które miesza się z makiem. Taką masę makowopodobną piekarnie dodają na często gumowe ciasto. 

Co w tym przypadku mówi nam prawo? Niestety żadne przepisy nie regulują składu tego czeskiego specjału. Warunek jest jeden: jeśli koláč nazywa się twarogowy, musi zawierać choć odrobinę twarogu. Jak poznać dobrego koláča? Nie ma na to innego sposobu niż spróbowanie go. Pozostaje nam jedynie szukać dobrej piekarni bądź udać się do babci mieszkającej na Morawach by upiekła nam tradycyjnego miękkiego i supersmacznego koláča. 

PRZEPIS NA WSCHODNIOMORAWSKIE FRAGALE:

  • mąka – 250 g;
  • cukier puder – 100 g;
  • sól – 2 g;
  • masło – 80 g;
  • mleko – 2 dl,
  • żółtko – 2 szt.
  • drożdże – 20 g;
  • skórka cytryny, rum.

Letnie mleko, drożdże i cukier mieszamy, powstały zaczyn zostawiamy do wyrośnięcia. Do gotowej masy dodajemy przesianą mąkę, sól, żółtka, rozpuszczone masło oraz skórkę cytryny. Mieszamy aż powstanie gładkie ciasto. Zostawiamy na godzinę. 

Z papieru do pieczenia wykrawamy dwa koła, smarujemy je rozpuszczonym masłem. Ciasto dzielimy na dwie części, wałkujemy aż powstaną dwa cienkie placki. Ciasto musi być naprawdę cienkie. 

Na wierzch placków kładziemy to, na co mamy akurat ochotę. Mogą to być owoce, twaróg, mak, gruszkowe powidła, itp. Placki pieczemu w 180 st.C. Po upieczeniu jeszcze gorące polewamy rozpuszczonym masłem. Zakrapiamy do smaku rumem i posypujemy cukrem pudrem. 

Valašské koláče - Frgále
Valašské koláče – Frgále

Oskar – powrót dawnego operatora

Ilu z Was by chciało, aby w Polsce powróciła marka Idea z charakterystycznym logo przypominającym promienie słoneczne wokół litery „i”? Wiadomo, że najlepiej sprzedaje się to, co dobrze się kojarzy.

oskar

Z tego założenia wyszedł właściciel marki Vodafone Czech Republic i zamierza odświeżyć zapomniane już logo sieci Oskar – swego poprzednika, którego przejął. Na bazie znanego logo buduje własnego operatora wirtualnego.

Jak zapowiada Vodafone, oferta Oskara ma być niesłychanie prosta i przejrzysta. Usługi Oskara mają ruszyć już na początku grudnia tego roku.

Oferty obecnych operatorów są bardzo skomplikowane, zawierają haczyki i niejasności. Chcemy aby Oskar kojarzył się ludziom z najbardziej uczciwą, przejrzystą i prostą ofertą – mówi przedstawiciel Vodafonu Petr Dvořák. 

Vodafone kupił Oskara w 2005 roku. Operator jest teraz najmłodszym graczem na czeskim rynku skupiającym 3,3 milionów klientów. Liczba abonentów w ostatnim czasie zaczęła się znacznie zmniejszać. Prosta oferta Oskara ma powstrzyać ten trend.

Oferta Oskara jest bardzo przejrzysta: rozmowy do wszystkich sieci za 2 korony, SMS za 1,5 korony. Pakiet danych 60 MB w cenie 49 koron, a pakiet 200 MB za 149 koron.

Do końca kwietnia 2014 Oskar daje w gratisie co miesiąc pakiet 500 kB danych – nie wystarczy to jednak nawet na sprawdzenie maili… Czy Oskar przyciągnie do sieci Vodafone nowych klientów? Okaże się już w grudniu.

Polacy walczą o dobrą opinię swoich produktów

Polakom zaczęło bardzo przeszkadzać to, że w Czechach trwa nagonka na polskie produkty. Postanowili naprawić to, że wielu producentów dosypuje sól drogową do kiełbas albo sprzedaje skażone jajka. Dlatego Polski Instytut w Pradze zorganizował Dni Polskiej Gastronomii.

Bigos
Bigos

Zainteresowanie przeszło samych organizatorów – przybyło kilkuset Czechów, którzy żywo interesowali się polską tradycyjną kuchnią. Polska chciała pokazać się z jak najlepszej strony i pokazała tylko produkty najwyższej jakości.

Do spróbowania były polskie wino czy miód wrzosowy. Czesi próbowali również owoc aronii czy dolnośląski żeń-szeń. Można było również przekonać się, że polskie ciasta są wyśmienite. Każdy chętny mógł sam ugotować na miejscu polskie specjały. Dzień Polskiej Gastronomii kosztował w sumie 200 tys. koron.

„W naszej kulturze jest zakorzenione to, że naszym gościom staramy się podać to, co mamy najlepsze – to co gorsze raczej zjemy sami. Problemem jest natomiast to, że nie umiemy tych naszych najlepszych produktów sprzedać dalej” – mówi Zbigniew Koźlik, polski kucharz.

Polskie Ministerstwo Gospodarki marzy, aby oprócz taniej żywności do Czech była importowana ta bardziej wyselekcjonowana. Dlatego uruchomiono kampanię „Made in Poland”, która ma sławić dobre imię polskich produktów wśród uprzedzonych Czechów. Na ten projekt ministerstwo chce przeznaczyć 100 milionów koron.

Tekst od ct24.cz z punktu widzenia czeskiego redaktora.

Korona czeska – niski kurs cieszy Polaków

Po raz pierwszy od 2002 r. Narodowy Bank Czech (ČNB) podjął interwencję na rynku wymiany walut, dokonując dewaluacji narodowej waluty celem nakręcenia eksportu, który jest główną siłą napędową gospodarki państwa oraz inflacji, uważanej za zbyt niską.

koruna-380

„W czasie 30 minut euro podskoczyło o jedną koronę, praktycznie do poziomu narzuconego przez bank centralny. Tak szybki spadek wartości korony jest bezprecedensowy w tym tysiącleciu”, piszą Hospodářské Noviny.

Gazeta tłumaczy, że jest to „logiczny skutek” sytuacji, w której „gospodarka nie potrafi wyjść z cyklu umiarkowanych wahań, czy to w górę, czy w dół”.

Dla dziennika gospodarczego inicjatywa ČNB, którą nazywa „wypowiedzeniem wojny na rynku monetarnym”, nie jest „złym pomysłem, kiedy nie ma się alternatywy. Nie wiadomo jednak, co bank centralny zamierza zrobić, jeżeli nie wszystko pójdzie zgodnie z planem”.

Na decyzji ČNB korzystają również Polacy podróżujący do Czech. Czeska waluta potaniała średnio około 1,5 gr na 1 koronie: za 100 koron nie zapłacimy już 16,5-17 zł, ale około 15,30 zł (dane NBP na dzień 20-11-2013).

Brytyjka o Czechach: piwo, rasizm i świetny transport publiczny

Gwyneth Jones, 25-letnia lektorka języka angielskiego z Wielkiej Brytanii opisała na swym blogu w 33 punktach swoje wrażenia z życia w Pradze. Rok spędzony w stolicy Republiki Czeskiej wiele ją nauczył. Czy w relacji Brytyjki znajdziemy coś, czego my czechofile byśmy jeszcze nie wiedzieli?

czesi1

  1. Nigdy nie pytaj się Czecha „Jak się masz”. Czech nie odpowie Ci „Dzięki, mam się świetnie” – usłyszysz za to „Ach, cítím se na hovno”. Bycie szczęśliwym w Republice Czeskiej jest przynajmniej dziwne, a na pewno jest uważane za coś podejrzanego.
  2. Czesi mają sentyment do komunizmu. Często słychać, jak ludzie mówią, że za komuny żyło im się znacznie lepiej, że było więcej pracy dla każdego. W ostatnich wyborach komunistyczna partia zdobyła przecież tak wiele głosów.
  3. Lepiej nie rozmawiajcie o Romach. No chyba że chcecie usłyszeć niezłą wiązankę pod ich adresem. Tutaj 80 proc. opinii to są głosy rasistowskie.
  4. Czesi kochają piwo, piją je już od godziny 11:00 rano.
  5. Piwo, psy i dzieci – na to natkniesz się wszędzie w Pradze. Psy są wszechobecne: są w restauracjach, kawiarniach, biurach, w metrze. Czesi kochają psy.
  6. W czeskiej telewizji nie ma nic ciekawego – albo stare angielskie filmy z czeskim  dubbingiem, albo program „Československo ma talent”. Z tego, co widziałam wcale tego talentu nie ma…
  7. Nawet najgorzej wyglądający żule ustąpią miejsca w metrze starszym osobom. Staruszki jednak idą z zaparte, i twierdzą, że stoi im się bardzo dobrze.
  8. Praska komunikacja miejska jest zresztą najlepsza na świecie.
  9. Praktycznie każdego dnia można natknąć się na różnego rodzaju festiwale. Na każdym rogu są namioty lub budki z tradycyjnym jedzeniem.
  10. Spacer Mostem Karola przy akompaniamencie miejskich muzyków jest niesamowicie urzekający.
  11. Czesi na weekendy uciekają za miasto na chalupy.
  12. Duże skupiska turystów w Pradze są naprawdę denerwujące.
  13. Czesi wciąż trzymają się ról płciowych silniej niż na przykład w Wielkiej Brytanii.
  14. Czesi są oszczędni, a raczej skąpi – biorą swoje kanapki i wędliny na wycieczkę do Chorwacji.
  15. Piwo tutaj jest tańsze niż woda. Nie jada się obiadów nigdzie poza granicami Czech, gdyż jest piekielnie drogo.

czesi2

Reszta opinii jest dostępna na blogu Brytyjki. O ile dla czechofilów są to informacje od dawna już znane, o tyle dla kogoś kto dopiero zaczyna poznawać Czechów jest to zbiór bardzo praktycznych i prawdziwych porad.

czesi3

Miłość w kolorze blond – Miłość blondynki – recenzja

– Niektóre kobiety są krągłe jak gitary… tak? A ty też wyglądasz jak gitara, ale zrobiona przez Picassa – powiedział Milda do Anduli. Ta nie widziała, kim jest Picasso ani czym jego Gitara, dopytała więc i usłyszała: To jest malarz. On tak malował, że oko jej namalował tu, a nogę gdzie indziej. To było wystarczające wytłumaczenie, by słowa te uznać za przejaw wielkiej miłości. O poszukiwaniu uczuć, życiu w świecie iluzji i dojrzewaniu w czeskim miasteczku, w którym na szesnaście kobiet przypada jeden mężczyzna jest Miłość blondynki – jeden z nielicznych iście czeskich filmów Miloša Formana.

Małe czeskie miasteczko, w którym dzieje się akcja filmu ma niebywałą strukturę demograficzną, niemal nie ma w nim mężczyzn. Jednakże funkcjonowanie miejscowej fabryki bez nich nie jest łatwe. Stąd pomysł, aby ściągnąć do pracy czeskich rezerwistów. W fabryce zaś może odbyć się pierwsza zakładowa impreza z prawdziwego zdarzenia. I tak są kobiety i mężczyźni, stoliki, nieco skrzypiąca orkiestra, nieśmiałe spojrzenia i zaloty.

Miłość blondynki
Miłość blondynki

Główną bohaterką Miłości blondynki jest Andula (Hana Brejchová), pracownica fabryki. Dziewczyna ma duże, ufne oczy, okrągłą buzię i ogromną nadzieję, że ktoś ją pokocha. – Gdy wychodzi po 8 godzinach z fabryki, nie ma jej kto przytulić, nikt jej nie pocałuje – mówi jeden z bohaterów, stąd wystarczy spojrzenie młodego pianisty (Vladimír Pucholt), by uwierzyła, że znalazł się ten jedyny. Bohater filmowy Nowej Fali ze swoją naiwnością, dziwnością i licznymi wadami obecnie może być narażony na krytykę, ale nowofalowy film jest obrazem prawdziwych ludzi, z ich iluzjami i samooszukiwaniem się włącznie. Zwraca się zatem w kierunku odwrotnym niż ten sprzed pięciu lat, z charakterystyczną ironią, apatią i sceptycyzmem w odbiorze rzeczywistości.

Miłość blondynki
Miłość blondynki

Film ten przygląda się temu, jakie jest miejsce człowieka w społeczeństwie uprzemysłowionym lat 60. Swe zainteresowanie kieruje w stronę problemów uniwersalnych jak choćby wyobcowanie jednostki. I chociaż współcześnie to wspólny mianownik dla podstawowych problemów ludzkiej egzystencji ukazywanej w kinie, nie możemy pominąć faktu, że masowa popularyzacja tego zjawiska nastąpiła dopiero w ówczesnym okresie.

Nowa Fala wychodzi od subiektywnej ekspresji, a następnie zmierza w stronę głębszej analizy rzeczywistości. I w ten nurt wpisuje się genialna, niemal legendarna już scena miłosna z Miłości blondynki: z przywołanym na wstępie dialogiem o Gitarze Picassa, dziewczęcym poczuciem wstydu i wyczuwalną nutą erotyki. Naturalnie przywodzi ona na myśl Kudnerowskie opisy miłości między kobietą a mężczyzną. Miłości, która zamiast idealizacji dostarcza pewną dozę delikatnej ironii.

Miłość blondynki
Miłość blondynki

Inspiracją do napisania scenariusza Miłości blondynki była historia z życia. Miloš Forman pewnego wieczoru, w Pradze spotkał młodą dziewczynę z Varndorfu. Niosła walizkę, była smutna, ale pogodzona ze swoim losem. Jak się okazało po krótkiej rozmowie, w rodzinnym miasteczku poznała Prażaka, który podał jej swój błędny adres. Forman wysłuchał jej historii i odwiózł do domu. Po pewnym czasie spotkał się z Ivanem Passerem i Jaroslavem Papouškem, zapytał ich, czy na motywach tego zdarzenia możliwe jest zrobienie filmu. I tak z historii jednej, zagubionej blondynki, powstał film o międzynarodowym znaczeniu, który samemu Formanowi otworzył nowe horyzonty. Warto wspomnieć, że Miłość blondynki była m.in filmem otwierającym Festiwal Filmu w Nowym Jorku w 1966 roku. Po niespełna 50 latach Nowa Fala naturalnie nie jest już nowa, wciąż jednak pozostaje żywa.

Autor: Beata Poprawa

Miłość blondynki (Lásky jedné plavovlásky)

  • Reżyseria: Miloš Forman
  • Scenariusz: Miloš Forman, Jaroslav Papoušek, Ivan Passer, Václav Šašek
  • Premiera: sierpień 1965 (świat)
  • Produkcja: Czechosłowacja

Siła nabywcza Czechów słabnie. Więcej pieniędzy mają już Słowacy

Siła nabywcza czeskich obywateli spada. Przeciętny Czech w porównaniu z zeszłym rokiem ma do dyspozycji o 43 procent mniej pieniędzy niż statystyczny Europejczyk – tak wynika z najnowszego badania Incoma GfK przytoczonego przez centrum.cz

koruna

Autorzy badania wskazują, że o ile przez kilka lat siła nabywcza Czechów systematycznie rosła, tak należy spodziewać się, że teraz będzie już tylko gorzej. W porównaniu z rokiem 2010, bieżący rok wypada znacznie słabiej.

Republika Czeska zajęła 24 miejsce na 42 kraje w raporcie porównującym siłę nabywczą krajów Europy. To i tak trochę lepsza pozycja niż ta, którą zajęła Polska czy Węgry.

Kraje 2013 INDEX 2013 INDEX 2010
1.    Lichtenstein 456,5 410,3
2.    Szwajcaria 282 227,1
3.    Norwegia 246 209,3
4.    Luksemburg 218,6 229,2
5.    Szwecja 167,9 143,6
23. Słowacja 58 56,4
24. Republika Czeska 56,8 57,7
25. Litwa 53,1 39,6

Badanie potwierdza również biegunowość regionów Republiki Czeskiej pod względem poziomu życia. Na pierwszym miejscu jak zwykle znajduje się Praga. Jej indeks spadł ze 131 proc. na 130 proc. Kolejnych pięć najbogatszych miast Kraju środkowczeskiego to: Říčany (124,7 %), Brandýs nad Labem (124,6 %), Čelákovice (122,2 %) i Benešov (110,7 %).

Kolejne po Pradze najbogatsze miasta Republiki Czeskiej:

1. Praha 130,9
2. Praha-východ 119,2
3. Praha-západ 118,8
4. Plzeň-město 109
5. Brno-město 108,5

Najgorzej wiedzie się mieszkańcom następujących miast:

73. Dečín 87,7
74. Jeseník 87,2
75. Karviná 86,8
76. Svitavy 86,8
77. Bruntál 84,1

A jakie są realne wynagrodzenia?

Przeciętne czeskie gospodarstwo domowe miało do dyspozycji budżet w wysokości 28.143 koron netto. Jest to kwota o 52 korony mniejsza niż przed rokiem. Realnie dzięki inflacji sytuacja rodziny Novaków pogorszyła się o 530 korony. W przeliczeniu na jednego domownika przypadało 12.479 koron – siła nabywcza spadła o 219 koron.

Realny wzrost średniego wynagrodzenia był bardzo niski – wzrósł o 0,3 proc. i wyniósł ok. 25 tysięcy koron brutto.

Najwyższa płaca jest osiągalna w Pradze (32.345 koron), a najniższą otrzymamy w Karlovarskim kraju (20.850 koron). Mężczyźni w Czechach zarabiają średnio 28.520 koron, a kobiety 22.392 korony (o 21,5 proc. mniej niż mężczyźni).

Przeciętna emerytura w Czechach wynosi na chwilę obecną 10.948 koron brutto.

*Siła nabywcza – ilość towarów i usług, jakie można zakupić za dany nominał pieniądza. Zmiany rozmiarów siły nabywczej można określić porównując ogólny poziom cen w poszczególnych okresach: wzrost ogólnego poziomu cen oznacza spadek siły nabywczej i odwrotnie.

Wagon miłości już jeździ

W sobotę na trasę A wyjechały długo zapowiadane „wagony miłości”. Nie spotkały się jednak z wielkim zainteresowaniem ze strony pasażerów. Nie były w żaden sposób oznaczone, dlatego też nikt nawet nie wiedział, w jakim wagonie jedzie.

vawhoh

Może wrażanie boją się jeździć metrem widząc tego typu zachowania:


Więcej o akcji czytaj TUTAJ

Czesi wstydzą się, że są Czechami

Przy okazji polskiego Święta Niepodległości, które bardziej dzieli Polaków niż łączy, przyjrzyjmy się temu jak wygląda zagadnienie dumy narodowej wśród naszych południowych sąsiadów.

ABC2d3536_vlajka

Ze swojego obywatelstwa jest dumnych jedynie 39 proc. Czechów. 42 proc. z nich nie wstydzi się swego pochodzenia, ale nie jest też z narodowości zadowolona. Każdy siódmy Czech wstydzi się swego pochodzenia. Te smutne dane przedstawiło Centrum Badania Opinii Publicznej (czes. CVVM). 

Gdyby można by wybrać kraj, w którym chce się zamieszkać 1/3 Czechów zmieniłaby swoją ojczyznę na inną ziemię. Za przynależność do czeskiego narodu wstydzi się 14 proc. Czechów, z czego 2 proc. wstydzi się bardzo. Dumni ze swojej ojczyzny są raczej osoby powyżej 60 roku życia o poglądach bardziej prawicowych oraz ci bardziej wykształceni. 

W porównaniu  z poprzednimi latami widać, że niezadowolonych przybywa. Maleje również liczba dumnych z ojczyzny Czechów. Podczas badania należało również odpowiedzieć, czy uważamy, że nasi rodacy mają podobne zdanie niż my. Okazało się, że 1/4 badanych uważa, że inni również wstydzą się swego pochodzenia. 

Chociaż Czesi nie są zadowoleni z tego, że są Czechami, Republika Czeska jako kraj do życia bardzo im się podoba. Na miejsce swego życia wybrałoby ją aż 65 proc. respondentów. Wśród wymienionych uczestników badania przeważają ci, w wieku powyżej 60 lat o lewicowych poglądach. Jeszcze w roku 2001 tych, którzy chcą mieszkać w Czechach było aż 80 procent. Grupą, która najbardziej się wstydzi swej ojczyzny jest grupa wiekowa 15 – 29 lat. Młodych razi czeska polityka i rosnące bezrobocie. 

Badanie przeprowadzono między 7 a 14 października na reprezentatywnej próbie 1039 Czechów. 

Źródło

Amazon w Czechach: 10 tys. miejsc pracy

Sklep internetowy Amazon w przyszłym roku zamierza otworzyć w Pradze i Brnie dwa nowe centra dystrybucyjne. Wraz z polskim oddziałem mają obsługiwać Europę Środkową i Wschodnią.

Magazyn Amazona w USA
Magazyn Amazona w USA

Firma nie ma zamiaru zamykać już istniejących siedzib – po prostu reaguje na ogromny popyt na swoje usługi we wschodnich częściach starego kontynentu. Amazon wydał oświadczenie, w którym zapewnia, że Czechy dla niego to partner strategiczny ze względu na położenie w sercu Europy, dobrych pracowników oraz świetne skomunikowanie z resztą kontynentu. 

Magazyny firmy o powierzchni 95 tys. metrów kwadratowych mają wyrosnąć pod dwoma największymi czeskimi miastami w drugiej połowie 2014 roku. Będą usytuowane przy głównych szlakach komunikacyjnych Republiki Czeskiej. 

Do trzech lat po otwarciu ma tam pracować około czterech tysięcy ludzi (oraz dodatkowe sześć tysięcy w sezonie zwiększonej sprzedaży). 

W Pradze w pobliżu Lotniska Vaclava Havla ma się również znajdować centrum reklamacyjne, które będzie obsługiwało również niemiecki rynek. 

Amazon obiecuje pracownikom magazynu płacę w wysokości 100 koron za godzinę plus premie. Miesięcznie będzie można zarobić do 19 tys. koron. Właśnie trwa nabór na te stanowiska. 

Polscy okuliści alarmują przed leczeniem się w Czechach

Prywatne szpitale na południu Polski straszą swoich pacjentów wyjazdami do Czech. Dlaczego? Bo boją się, że Polacy skuszeni niższymi cenami będą leczyć się u naszego sąsiada – czytamy w „Gazecie Wyborczej”.

okulista

W Polsce istnieje kilka placówek czeskiej sieci Lexum, która od niedawna proponuje niskie stawki leczenia zaćmy i wszczepiania soczewek. Po wejściu w życie unijnej dyrektywy o transgranicznej opiece medycznej, sytuacja pacjentów jest jeszcze lepsza – mogą skorzystać z usług klinik w Cieszynie i Ostrawie, gdzie przygotowano oferty specjalne dla Polaków.

Takie rozwiazanie nie podoba się m.in. szefowi Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych Krzysztofowi Macha. Jak przekonuje, jakość zabiegów w Polsce jest bardzo wysoka, a kliniki gwarantują bezpieczeństwo pacjentom. – Ale kiedy zaczną wyjeżdżać do Czech, może się to zmienić – ostrzega.

O co chodzi w całej sprawie? O pieniądze. Według okulistów gwarantem jakości jest cena – NFZ w Polsce płaci za najprostszy zabieg ok. 2800 złotych. Ta kwota jest porównywalna z cenami w Niemczech i wyższa niż np. w Danii i Słowenii – czytamy w „Gazecie Wyborczej”. Polscy okuliści uważają jednak, że NFZ nie przełaca.

Okuliści alarmują również, że pacjent będzie korzystał z usług zagranicznych klinik, ale zrezygnuje z rutynowych kontroli – ma to być dowód na niebezpieczeństwo takiego rozwiązania. Współzałożyciel sieci Lexum odpowiada, że procedura usunięcia zaćmy w Czechach została przygotowana przez doświadczonych lekarzy i zatwierdzona przez tamtejsze towarzystwo okulistyczne.

Nic groźnego w leczeniu się Polaków w Czechach nie widzi były szef NFZ Andrzej Sośnierz. – Pacjenci mają wolny wybór, i to jest dobre. (…) Jak Niemcy przyjeżdżają do polskich dentystów, to takich lamentów jakoś się nie podnosi – mówi „Wyborczej”.

Cała sprawa jest związana z wejściem w życie unijnej dyrektywy, która ułatwia pacjentom leczenie we wszystkich krajach wspólnoty. Co ciekawe, z takim dizałaniem problemy nadal mają Polacy. Wszystko przez to, że rząd nie przygotował na czas odpowiedniej ustawy.

Czy Polacy mogą w takim razie korzystać z zagranicznych placówek? Tak, ale za leczenie trzeba zapłacić z własnej kieszeni, wziąć rachunek i wystąpić do NFZ o zwrot poniesionych kosztów. Wszystko wskazuje na to, że chorzy, którzy zdecydują się na to, będą musieli dochodzić swoich praw przed sądem.

Czeskie O2 przechodzi do historii

Najbogatszy Czech Petr Kellner przejmie za 2,5 mld dolarów 65,9% udziałów w czeskiej Telefonice. Hiszpanie pozostawią sobie tylko 4,9%. Czeskie O2 przechodzi do historii.

O2
O2

Telefonica otrzyma od razu 2,06 mld dolarów, 440 mln euro w najbliższych 4 latach, a także dywidendę w wysokości 260 mln euro. Transakcja obejmuje także słowacką sieć komórkową należącą do Hiszpanów. Hiszpański właściciel uznał, że czeski rynek nie jest dla niego strategiczny i oddał w ręce Czechów 5,1 miliona swoich klientów.

Czeski właściciel będzie teraz się starał, aby markę o2 pozbawić długów. Pewne są zwolnienia obecnych pracowników. Wiemy również, że dawna Telefonica w ramach oszczędności będzie współdzieliła swoje nadajniki z operatorem numer jeden na czeskim rynku czyli z T-mobile.

Sama nazwa O2 w ramach umowy ma pozostać jeszcze przez cztery lata. Pewne jest, że Kellner chce pozbyć się tej nazwy i na jej miejsce przyjąć nową. Jaka o będzie nazwa? Tego nie chciał niestety zdradzić.

Wybory nie zakończą kryzysu

Przedterminowe wybory do czeskiego parlamentu nie zażegnają kryzysu politycznego po upadku rządu Petra Neczasa. Zdaniem politologów bardzo złe wyniki poszczególnych partii nie pozwolą na stworzenie stabilnej koalicji rządowej. Realna jest wizja kolejnych wyborów. – Jest bardzo źle – mówi doc. Michal Kubat, politolog z Uniwersytetu Karola w Pradze.

volby-2013-2
 
Zdaniem czeskiego eksperta, teraz możliwy jest praktycznie każdy scenariusz. – Wszystko jest możliwe. Lewica nie ma większości, by rządzić samodzielnie, a jej wyniki są dużo gorsze, niż się spodziewano. Teoretycznie władzę mogłaby sprawować zjednoczona prawica, jednak współpracy odmawia ruch ANO, więc w żadnym wypadku się to nie uda – uważa politolog.

Jednocześnie Kubat zwraca uwagę, że wynik piątkowo-sobotnich wyborów w ogóle nie rozwiązuje panującego w Czechach kryzysu politycznego. – Jest bardzo źle. Czeka nas skomplikowana sytuacja i może to potrwać bardzo długo. Istnieje ryzyko przedterminowych wyborów. Pytanie, co by one rozwiązały? Raczej niewiele – sądzi ekspert.

 Wątłe zwycięstwo

Jak mówi Jakub Groszkowski, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich, do parlamentu weszło aż siedem ugrupowań, co oznacza, że negocjacje koalicyjne będą trwały długo. – Wszystkie scenariusze powyborcze wskazują na to, że do powołania rządu wymagany będzie sojusz co najmniej trzech partii, a przyszły gabinet będzie mało stabilny – twierdzi Groszkowski.

Duże znaczenie na nowej scenie politycznej ma zaskakująco dobry rezultat ruch politycznego ANO 2011 miliardera Andreja Babisza. Potentat rynku spożywczo-chemicznego przyciągnął wyborców bezpośredniością i w pełni profesjonalną kampanią wyborczą.

Czeska Partia Socjaldemokratyczna (CzSSD) odniosła spodziewane zwycięstwo, a jej lider Bohuslav Sobotka jest naturalnym kandydatem na premiera. Wynik socjaldemokratów jest jednak skromniejszy od spodziewanego. Partia najprawdopodobniej będzie zmuszona do poszukania dwóch koalicjantów, co negatywnie wpłynie na stabilność nowego rządu. 

Największym przegranym wyborów jest prezydent Milosz Zeman, firmujący swoim nazwiskiem Partię Praw Obywateli – Zemanowcy. Ugrupowanie to, wbrew temu, na co wskazywały sondaże, zdobyło ok. 1,5 proc. głosów – mniej niż np. Czeska Partia Piratów. Niemniej do czasu powołania nowego gabinetu to Milosz Zeman będzie głównym rozgrywającym na scenie politycznej, ponieważ to od jego wyłącznej decyzji zależy, kogo mianuje na nowego premiera.

Podobnego zdania jest ekspert Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, Marcin Zaborowski. Według niego, wybory tylko pogłębiają problemy czeskiej sceny politycznej. Socjaldemokraci są słabi, a najwięcej zyskał populistyczny ruch ANO. Zaborowski przypomina przy tym, że jego szef, dał się już dobrze poznać w Polsce jako głośny krytyk polskiej żywności.

Powyborcza arytmetyka wskazuje na trzy główne scenariusze powyborcze. Pierwszy to koalicja socjaldemokratów, ANO i chadeków. Co prawda Sobotka podczas kampanii wyborczej zarzekał się, że nie zamierza rozmawiać z mało przejrzystym i bezideowym ugrupowaniem, a lider ANO 2011 już po wyborach oświadczył, że chce pozostać w opozycji, kolejne dni mogą jednak zrewidować te deklaracje.

Drugim scenariuszem jest sojusz CzSSD, Świtu Demokracji Bezpośredniej i komunistów, trzeciej siły w parlamencie. Takie rozwiązanie byłoby najbardziej ryzykowne dla socjaldemokracji, która musiałaby skorygować swój program do postulatów ugrupowań przyciągających najradykalniejszych wyborców. Ponadto taka koalicja mogłaby być źle przyjęta przez europejskich partnerów CzSSD.

Trzecim scenariuszem jest centroprawicowa koalicja ANO 2011, TOP 09, ODS i chadeków. Ten scenariusz jest najmniej prawdopodobny, ponieważ jego głównym przeciwnikiem jest prezydent Milosz Zeman. Zgodnie z deklaracjami Andreja Babisza, taką koalicją nie byłaby również zainteresowana partia ANO 2011. Niemniej jest to opcja, której nie można zupełnie wykluczyć.

PAP/TVN24

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑