Cztery Słońca (Čtyři slunce, 2012) – recenzja

Cztery Słońca (Čtyři slunce, 2012) – recenzja

Wybierając się  3 stycznia  na prapremierę filmu nie nastawiałem się na nic. Chciałem się dać zaskoczyć. Wcześniej widziałem poprzednie filmy reżysera „Czterech słońc” i wszystkie mi przypadły do gustu. Dużo się mówi o liberalizacji marihuany w Czechach i zamiłowaniu do niej przez Czechów. Chciałem zobaczyć jak kontekst palenia marihuany będzie wpleciony w fabułę filmu. W sumie sam dystrybutor w materiale zaznacza, że do filmowej rzeczywistości dołączamy „opary palonej ukradkiem marihuany… ”

cztery_slonca_2012

Prawie pełna sala Kina Muranów. Przywitał nas przedstawiciel Gutek Film i zaprosił do nas reżysera Bohdana Slamę. Rozpoczęła się krótka dyskusja na temat różnic między Czechami a Polakami. Głównie tymi językowymi. Reżyser żałował, że nie żyjemy w X w., gdy nasze narody mówiły jednym językiem. Teraz moglibyśmy dogadać się bez trudu.

Seans rozpoczął się. Kolejny raz widzimy świetne kreacje Jaroslava Plesloraz Anny Geislerovej. Młode pokolenie reprezentował Jiří Mádl oraz Marek Šácha. Widzimy obraz współczesnej rodziny z wszystkimi jej problemami: od braku pracy kończąc na romansach. Młodzi wcale nie są pominięci: wagary, złe towarzystwo oraz palenie marihuany. Wszystko pokazane nad wyraz naturalnie, bez żadnej nachalności. Widzimy akcję filmu tak jakby z boku.

Tym razem Bohdan Sláma również nie rozczarował.  ” Sympatycznie absurdalny, zabawny. Przewidywalny, ale jakoś mi to nie przeszkadzało, w końcu „Cztery słońca” to nie film akcji”. Otrzymaliśmy wręcz kwintesencję czeskiego kina: piękne, naturalne i dosłowne sceny. Miłym dodatkiem były widoki natury – w końcu wynieśliśmy się z ulic Pragi, na których odbywa się akcja większości filmów.

„Cztery Słońca” to czwarty film reżysera. Poprosiłem go by w czterech słowach opisał dla Was ten film:

Čtyři slunce svítí vám. 

 Zapraszamy do kin na ten film, w końcu „Cztery słońca wam świecą”!

Cztery Słońca (Čtyři slunce, 2012)

W KINACH OD 4 STYCZNIA 2013

„Cztery słońca” to najnowszy obraz Bohdana Slámy, twórcy „Mojego nauczyciela”,
„Dzikich pszczół” czy „Szczęścia”. W prezentowanym na festiwalu w Sundance filmie
(to pierwsza czeska produkcja w historii, która znalazła się w konkursie tej prestiżowej
imprezy) reżyser kolejny raz przygląda się współczesnej rzeczywistości naszych
południowych sąsiadów. Tym razem jednak znienacka wpuszcza do niej opary palonej
ukradkiem marihuany.

plakat
„Cztery słońca” to opowieść o współczesnej rodzinie, walczącej ze swoimi słabościami,
frustracjami i pokusami. Sláma patrzy na bohaterów wnikliwie, ze zrozumieniem,
właściwym Czechom dystansem i poczuciem humoru, tworząc film w tradycji
najlepszych dzieł słynnego Mike’a Leigh.

plakat2

Sláma świetnie pokazuje coś bardziej uniwersalnego: świat, w którym Boga już dawno
nie ma, ale którego zagubieni ludzie mają potrzebę zastąpienia czymś i kimś innym,
choćby to była nieokreślona bliżej energia z ziemi i bezimienny Mistrz.
Malwina Grochowska, filmweb.pl

 

Boże Narodzenie w Czechach

W Czechach, gdzie liczba ateistów zdecydowanie przekracza liczbę wierzących, święta Bożego Narodzenia coraz częściej oznaczają powrót do tradycji. Oprócz znanych kolęd należą do niej wigilijne i świąteczne zwyczaje oraz – nieustannie – ubieranie choinki.

vanoce
Zdecydowana większość Czechów kultywuje bożonarodzeniowe (a wcześniej adwentowe) tradycje i tylko 17 proc. – jak wynika z sondażu agencji SC&C – twierdzi, że święta – w ich obrzędowości – bojkotuje  i korzysta jedynie z dni wolnych od pracy.

Na kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia w bardzo wielu czeskich domach schodzi się do piwnicy, aby sprawdzić, czy nie zakwitły już ścięte na początku grudnia gałązki czereśni, jabłoni i forsycji. Według ludowych wierzeń – obfitość kwiatów to wróżba na następny rok.
Barborka – wg ludowych zwyczajów – pochodzić musi z co najmniej 10-letniego drzewa. Jeśli kwiaty pojawią się dokładnie w  Wigilię Bożego Narodzenia, wtedy niezamężna kobieta wyjdzie za mąż w ciągu roku. Jeśli gałązka zakwitnie wcześniej – do ślubu  będzie musiało dojść zdecydowanie szybciej.

Inne symboliczne znaczenie mają także kwitnące na Boże Narodzenie gałązki jabłoni. Są nie tyle ozdobą bożonarodzeniowych stołów, ale przede wszystkim – w nawiązaniu do biblijnych opowieści o rajskim jabłku i jabłoni – hołdem oddawanym patronom wigilijnego dnia: Adamowi i Ewie. Z kolei gałązki forsycji to, według ludowych wierzeń, zależna od ilości złocistych kwiatków prognoza dotycząca bogactwa dla danej rodziny na najbliższy rok.

Do najpopularniejszych zwyczajów bożonarodzeniowych przestrzeganych do dzisiaj przez wiele czeskich rodzin należy zapalanie czterech świeczek na wieńcu adwentowym (po jednej w każdą niedzielę adwentu). Kilka dni przed świętami z czeskich domów dochodzi zapach „cukrovi” czyli przeróżnych, małych słodkich ciasteczek. Ich pieczenie, wymienianie się przepisami i próbowanie to w okresie przedświątecznym w Czechach prawdziwy rytuał.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tradycyjnie w Czechach ustawia się w domach głównie prawdziwe drzewka (najczęściej jodły i świerki). Media przypominają, że pierwsza choinka na czeskich ziemiach na święta Bożego Narodzenia stanęła w roku 1812 w praskiej willi dyrektora Teatru Stanowego – Jana K.Liebicha. W pierwszych latach nazywano ją  Drzewkiem Chrystusa.

Ze świątecznych tradycji coraz bardziej popularnymi są w Czechach: zdobienie domów gałązkami jemioły (zwyczaj układania siana pod obrusem na wigilijną wieczerzę jest całkowicie nieznany), wróżenie z łupanych po kolacji włoskich orzechów (zdrowe orzechy wróżą powodzenie), odczytywanie z rzuconych za siebie skórek jabłka imienia przyszłego męża ( wróżą, oczywiście panny), poszukiwanie – na znak szczęścia – ziarnka grochu zapieczonego w specjalnej świątecznej słodkiej plecionej bułce oraz smarowanie twarzy miodem, aby zapewnić sobie sympatię bliźnich.

Wieloletnią tradycją, bez której Czesi nie wyobrażają sobie świąt Bożego Narodzenia, są bajki wyświetlane przez wszystkie czeskie stacje telewizyjne w wieczór wigilijny. Najprzyjemniejszym elementem wieczoru wigilijnego są prezenty, które Czechom przynosi „Ježišek” (czyli Jezusik). Wszystkim, którzy 24 grudnia do pojawienia się na niebie pierwszej gwiazdy przestrzegali postu, w nagrodę może zjawić się „zlate prasatko” (czyli złoty prosiaczek).

W wielu czeskich domach podczas Bożego Narodzenia słucha się kolęd, popularne jest również odwiedzanie szopek bożonarodzeniowych. W pasterkach, zgodnie z wynikami badań agencji Factum Invenio, uczestniczy średnio około 30 proc. Czechów.

W czasie świąt w czeskich domach ustawia się na stołach także misy z ogromną ilością pieczonych niemal przez cały adwent małych ciasteczek (o różnych smakach i kształtach). W innych miskach stoją suszone owoce (głównie jabłka), łuskane orzechy i – często – prażony groch.
Adwent i Boże Narodzenie to w Czechach także czas sprzedaży specjalnej bożonarodzeniowej kiełbaski, cienkiej jak wiedeńskie parówki, białej i bardzo długiej, często sprzedawanej nie na wagę, ale na metry. Kiełbaskę tę je się wyłącznie na ciepło, panierując ją wcześniej w razowej mące i smażąc na oleju.

Tuż przed świętami w czeskich domach roznosi się zapach purpury – mieszanki żywicy i skrawków kory wonnych krzewów, np. jałowca, którą rozsypuje się na rozgrzane blachy pieców, albo pali na talerzykach. Typowe są także tzw. frantiszki – stożki z mieszanki węgla drzewnego i kalafonii oraz opiłków różnych wonnych drzew, które tląc się pachną jak kadzidło.

Choinki, w większości prawdziwe, ubiera się już w pierwszych dniach grudnia. W wielu domach rozbiera się je bardzo szybko, często nawet przed Nowym Rokiem.

W Czechach obok karpia smażonego w panierce najbardziej typowym daniem wigilijnym jest kotlet schabowy. Podaje się go z sałatką ziemniaczaną, która zawiera gotowane, drobnoposiekane jajka i majonez. Sałatka ziemniaczana to bramborovy salat. Na wigilijnym stole nie może zabraknąć suszonych owoców (głównie jabłek), łuskanych orzechów oraz ciasteczek. Dla tych, którzy chcieliby upiec czeskie ciasteczka –podajemy przepis.

*Czeskie diamenciki bożonarodzeniowe*

Składniki:

1 ½ szklanki mąki,
1/8 łyżeczki soli,
¼ szklanki cukru,
¼ kostki miękkiego masła,
1 łyżeczka ziaren kminku,
1 jajko,
kolorowa posypka cukrowa.
Sposób przygotowania:
Z masła i cukru utrzyj gładką masę. Wbij jajko i miksuj przez chwilę. Dodaj suche składniki i kminek. Wyrób gęste ciasto. Ciasto owiń w folię spożywczą i włóż na 30 minut do lodówki. Ciasto rozwałkuj na grubość 3 mm. Wycinaj ciastka foremkami. Ciastka udekoruj kolorową posypką. Na blachach ułożyć papier do pieczenia. Piec około 10-12 minut w temperaturze 160 stopni Celsjusza.

Všem přeji veselé Vánoce a bohatého ježicha!!!

Bio piwo na Gwiazdkę w Czechach

Tuż przed Gwiazdką w czeskich sklepach pojawi się bio piwo. Produkcja pierwszych litrów ruszyła pełną parą w browarze Žatec. Za jego śladem podąży wkrótce południowoczeski Bohemia Regent. Zapotrzebowanie na ekologiczne piwo jest coraz większe.

Biopiwo-Žatecký pivovar

Dostrzegło to nawet Czeskie Ministerstwo Gospodarki i przeznaczyło na produkcję bio piwa aż cztery miliony koron. Mocna „patnáctka” powstała jak na razie w ilości 80 hektolitrów i jest już rozlewana do 16 tys. butelek. Pół litra trunku zawierać będzie 6 procent alkoholu, produkcja słabszego piwa kosztowałaby zbyt dużo.

Na pomysł finansowania produkcji bio piwa wpadło czeskie Ministerstwo Gospodarki. Przeznaczyło na to 4 miliony koron. Drugie tyle to wkład producenta oraz sponsorów. Produkcja piwa będzie finansowana z publicznych pieniędzy przez trzy lata.

Biochmiel i biosłód produkowany jest tylko przez kilkadziesiąt plantacji. Słowo „bio” będzie gwarantowało, że chmiel nie był pryskany żadnymi chemikaliami. Niestety ekoprodukcja jest sto procent droższa od tej tradycyjnej. Biochmiel musi być pryskany wyciągiem z morskich wodorostów, a mszyce niszczone są dzięki ekstraktowi z tropikalnych drzew Quassia amara.

W produkcji biopiwa browary widzą spory interes. Chcą je eksportować. W sąsiednich Niemczech 1,5 proc. rynku to właśnie piwo ekologiczne. Biochmiel hoduje się tam na 80 hektarach pól. Zainteresowanie tym typem piwa zgłaszają browary z USA oraz Finlandii. Žatecký pivovar ma ambicje sprzedawania w przyszłości również piwa dla bezglutenowców.

Ekopiwo pojawi się najpierw w sklepach Billa, a kilka dni później w innych większych marketach np.: w Kauflandzie lub Tesco.

Cygan (Cigán, 2011)

Nadszedł weekend i w końcu można było zabrać się za nadrabianie filmowych zaległości. O filmie Kawasakiho růže szerzej pisać nie będę, ale każdy kogo interesuje czas komunizmu oraz rozliczenie się z tymi czasami powinien to dzieło zobaczyć. Jako drugi w odtwarzaczu przygotowany był film Cygan.

film2

Opowieść o współczesnej słowackiej prowincji zdominowanej przez Romów. W recenzji używać będę słowa „cygan”, gdyż sami Cyganie tak na siebie mówią. Widzimy obraz zamkniętych gett, domków z płyty pilśniowej, rodzinnych tragedii i awantur.

Głównym bohaterem filmu jest nieletni Adam (Ján Mižigár), który zakochuje się w pięknej Jilii (Martina Kotlárová). Sielanka nie trwa długo. Najpierw dziewczyna za spędzenie czasu ze sobą chcę od małego pieniądze, a gdy zbliżają się do siebie, Julia zostaje sprzedana bogatemu staremu sponsorowi z Czech.

Adam w trakcie filmu dorasta, przechodzi metamorfozę. Zaczyna dostrzegać bezsens cygańskiego losu, ciągły marazm i patologię. Jedyną osobą, która go tłumi jest jego wujek. Chłopak postanawia wziąć sprawy w swoje ręce…

film1

Groteskowe sceny i dobitne dialogi. Reżyser Martin Šulík przedstawił obraz Cyganów taki, jaki jest w rzeczywistości. Wizja Šulíka jest jednak taka sama jak i nasze poglądy. Oglądając ten film sam siebie pytałem, jak można żyć w ten sposób w XXI wieku? Czy na prawdę nie ma sposobu, aby ci ludzie się ucywilizowali? Żarty z Cyganów, jakie padają w filmie wcale nie wydawały się nie ma miejscu. Jak to powiedział jeden z bohaterów: „Jeżeli chcesz wieść normalne życie, przestań być Cyganem”.

Wydawało mi się, że będzie to film edykacyjny, umoralniający. Myślałem, że pozwoli pokazać swiat Cyganów od bardziej ludzkiej, normalnej strony. Niestety tak się nie stało. Oprócz patologii i ubóstwa, nie zobaczyłem nic nowego. Mimo wszystko – warto.

Mikołajki w Czechach

Tradycja obchodzenia tego święta znana jest od wieków. Najwcześniej świętuje Holandia. Tam dzieci dostają upominki 15 listopada. Współczesny Mikołaj się skomercjalizował. Często czerwoną czapkę zastępuje biało-czerwona z napisami Coca-Cola.

mikulas

Mikuláš wyganiał śmierć

Na Słowacji i w Czechach święty Mikołaj (Mikuláš) pojawia się zawsze w towarzystwie przebierańców. Dawniej miał postać upiora z kosą w ręku. Przebierańcy wyganiali z domu śmierć. Dziś dorośli przebierają się za Mikołajów i urządzają swym pociechom małe święto. 6 grudnia dzieci wystawiają buty lub skarpety na parapecie okna. Rodzice wkładają do środka drobne prezenty. Często dzieci dostają prezenty także od swoich dziadków i krewnych. Są to, oprócz słodyczy, maskotki i inne drobne upominki. – Na większe prezenty przychodzi pora w Wigilię. Ja mam 23 lata, a też zdarza mi się dostać coś od rodziców – mówi z uśmiechem Lucka z Czech.

Czeskie knedliky służyły jako broń

Nikt nie wie kto wymyślił knedlika, wiadomo natomiast, że musiał to być mieszkaniec Środkowej Europy. Wszak knedliky gotowano na ziemiach europejskich zanim pojawiły się tu przywiezione z Ameryki ziemniaki. Wystawa w Narodowym Rolniczym Muzeum poświęcona była właśnie temu czeskiemu przysmakowi. 

Różne rodzaje knedlika

Francuzi kręcą nad nimi nosem, Azjaci zjedzą jednego i są najedzeni, ale my z Europy Środkowej wprost się nimi zajadamy. Knedliky należą do naszej kultury i nikt temu nie zaprzeczy. W Polsce znane jako pampuchy, podawane są zazwyczaj z kapustą modrą lub kaczką. Niemcy spożywają swoje Kloß Knödle wraz z gulaszem lub na słodko, a Włosi z południowego Tyrolu mają swoje Canederli.

Knedlik nie zawsze służył do jedzenia…

Według starej legendy, jeden z knedlików użyty był jako broń przeciwko szpiegowi wojska należącego do Przemysława Otakara (piątego króla Czech z rodu Przemyślidów). W roku 1266. w bawarskim Deggendorfie pewna gospodyni rzuciła swym wyrobem w podejrzanego zabijając go.  Zadziwiające jest, jak mieszkańcom tego miasteczka musiało się powodzić, by mogli we wrogów rzucać żywnością.

3

Knedlik miał także swoje zasługi w walce z hałasem. Był rok 1967. Helmut Winter z miasteczka Pasing niedaleko Monachium miał dość huku samolotów i awionetek przelatujących nad jego domem. Pewnego dnia poprosił swego znajomego stolarza, aby zbudował mu tak wielką procę, żeby dosięgła maszyny przelatujące wysoko nad jego podwórkiem.

1

Długo jednak nie mógł znaleźć odpowiednich „nabojów”… Jego żona wpadła na pomysł, że to właśnie bawarskie okrągłe knedliky będą najlepszą amunicją.

Helmut w akcji

Gdy Helmutowi udało się „zestrzelić” kilka samolotów, dowiedziały się o nim wszystkie media. Dzięki popularności jaką zdobył, uzyskał od właściwych osób przyrzeczenie, że samoloty nie będą latały już nad jego działką. I tym oto sposobem knedliky wygrały bitwę również w XX wieku!

4

Co kraj to inny knedlik

Gdybyś zajrzał do książki kucharskiej, zorientujesz się, że rodzajów knedlika jest ponad trzydzieści. Karlowarskie, szumawskie, owocowe, „włochate”, drożdżowe, z bułki tartej, pietruszkowe, itp.

Potencjał knedlika wykorzystał Milan Svoboda, przedsiębiorca z Blučiny. Kilkadziesiąt lat temu sam gotował knedliky i rozwoził je starą Skodą po hospodach. Dziś, gdy na karku ma 70 lat, sam dba o swoją fabrykę, która wyrabia 3 tys. kulek tego specjału na godzinę.

Kuchenne inspiracje

Dla spragnionych nowych wersji knedlika polecam te oto przepisy:

* Drożdżowe knedliky wypełnione mięsem

* Knedliky z bułki tartej

* Knedliky w sosie grzybowym

Wrocławskie Promocje Dobrych Książek

Wrocławskie Promocje Dobrych Książek to nie lada gratka dla wszystkich Czechofilów, którzy kochają literaturę. Tak się składa, że w tym roku na wydarzeniu pojawiły się Czeskie Klimaty ze swoją czeską ofertą.

1

Oprócz stałej oferty wydawniczej Czeskie Klimaty prezentują również pozycje czeskiego partnera Kosmasa. Każdy Czechofil może obejrzeć książki do nauki języka czeskiego. Obok tych na poziomie podstawowym, dostępne są te adresowane dla osób z zaawansowaną Češtinou. Z doświadczenia wiem, że ciężko jest w Polsce dostać tego typu pozycje, dlatego nikt nie powinien się długo namyślać, tylko ruszyć na Wrocławskie Promocje Dobrych Książek.

3

Długie jesienne wieczory szybciej nam miną, gdy zaopatrzymy się w czeskie filmy i bajki. Pamiętajmy, że zbliżają się Mikołajki, bajka z Krecikiem to będzie idealny prezent dla naszego malucha! Wraz z pluszowym Krecikiem można nabyć maskotkę z książki Niedoparki wydanej przez Wydawnictwo Afera.

4

Wrocławskie Promocje Dobrych Książek

29 listopada-2 grudnia

Partnerem akcji jest Wydawnictwo Afera oraz Czeskie Klimaty.

Muzeum Architektury
ul. Bernardyńska 5 (stoiska)
Galeria BWA Awangarda
ul. Wita Stwosza 32
(spotkania z autorami)

Petra Soukupová – Zniknąć – recenzja

Znakomita książka młodej Czeszki mówi o skutkach tego, że w czeskim statystycznym małżeństwie jest jak na dworcu – trwa ono do następnej zmiany rozkładu jazdy.

W „Zniknąć” nie ma prawie ani jednego ładnego zdania, które mógłbym tu zacytować, a ono obroniłoby się jako samodzielna cząstka literacka.  Cytaty z Vonneguta mogę przytaczać bez omawiania treści książki, bez kontekstu, a mimo to nawet ćwierć jego zdania jest w stanie zabrzmieć jak bon mot. Ze Soukupovej nie da się zacytować nic, co nie brzmiałoby banalnie. Gdyby tę książkę tylko przejrzeć w księgarni – nie zachęci językiem, który mimo że ekspresyjny i młodzieżowy, a zdania nieźle połamane, sprawia wrażenie sprawozdania bez żadnego naddatku. Ale to pozór. Masa czeskich czytelników i recenzentów, łącznie ze mną, nie mogła się od tej książki oderwać. Autorka tak świetnie manewruje banałem, że wciąga nas jak w kryminał.

To jedno zdanie idealnie oddaje ducha tej książki.

Czy „Zniknąć” ma coś wspólnego z typem literatury czeskiej, który jest tak przez nas lubiany? Odpowiadam: nie. Nie ma tu knajpianego śmiechu, nie ma dowcipów, nie ma czeskiej „pohody”, czyli dążenia do przyjemności w każdej sytuacji. Co zatem w tej książce czeskiego? Jeden z tamtejszych krytyków napisał: „Pisanie Soukupovej jest typowo czeskie: ateistyczne, swojskie i niemetafizyczne”.

Mariusz Szczygieł

„Zniknąć” czyta się tak dobrze, że gdy książka się kończy, kończy się też pewien etap w moim życiu. Etap całkowitego pochłonięcia w lekturze. Ten inny, czeski świat był niezwykle przyjemny. Niby czeski, ale tak podobny do polskiego. Pozycja obowiązkowa.

Muži v naději 2011 – recenzja

Mając w pamięci poprzedni film Jiřího Vejdělka Ženy v pokušení, nie wahałem się długo, żeby obejrzeć jego kolejne dzieło. Zarówno plakat filmowy, jak też tytuł nawiązywał do pierwszego filmu. Miałem obawy, że będą to bardzo podobne filmy, co pomniejszy wrażenia z seansu. Tak się jednak na szczęście nie stało…

Film Muži v naději jest rzekomo przepisem na szczęście w związku. Szczęście to, według głównego bohatera (tutaj rewelacyjny Boleslav Polívka znany z kultowego Kurva Hoši Guten Tag czy Pupendozdrada. Aby twoja partnerka ci się nie opatrzyła, należy ją zdradzić. Najlepiej ze 139 kobietami. Każdej należy wykonać nagie zdjęcie, aby ten jej widok na stałe utknął ci w głowie. Wtedy twoja stara małżonka nie zbrzydnie ci w łóżku. Przecież każdy facet jest tylko facetem i zdradzać będzie!

Niestety na nauki teścia oporny jest jego zięć Ondřej (grany przez niezastąpionego Jiřího Macháčka – wyobrażacie sobie jakiś czeski film bez niego?). Zdradzić żony nie chce, dla niego to niemoralne. Jego żona jest dla niego całym życiem. To z nią uprawia seks każdego wieczora w kilku pozycjach, chcą mieć przecież dziecko! Sprawy komplikują się, gdy do akcji wkracza niesłychanie seksowna i pociągająca Słowaczka Šarlota (Vica Kerekes), kochanka starego teścia… Od tej pory już nic nie jest tak proste, jak wcześniej.

Niesamowita atmosfera, ciągłe zwroty akcji i ta swojskość, z jaką Czesi pokazują zwykłe sprawy nigdy nie przestanie mnie urzekać. Żywi, namacalni bohaterowie, wspaniała gra aktorska i scenariusz sprawiają, że nie da się usiedzieć tych dwóch godzin na miejscu! Zwykła-niezwykła opowieść o mieszkańcach współczesnej Pragi, których dręczą takie same problemy jak i nas tutaj w Polsce. Całość zwieńczona oczywiście morałem. Końcowa scena aż dech w piersiach zapiera. Zdecydowanie polecam!

Aksamitna Rewolucja – 17. listopada 1989

Mieszkańcy całej republiki od Chebu aż po Cieszyn oraz od Liberca aż po Mikulov będą sławić przez weekend rocznicę wybuchu Aksamitnej Rewolucji.

To ważne wydarzenie w historii Czech nie traci na swej wartości. Czesi tłumnie i chętnie gromadzą się w miejscach publicznych, aby oddać hołd ofiarom komunizmu oraz aby wspólnie cieszyć się z tego, że są wolni.

Z okazji tego radosnego święta wiele czeskich miast przygotowało ciekawe atrakcje dla swych mieszkańców:

Šumperk – Międzynarodowy Festival Blues Alive. Do miasta zjadą się światowe gwiazdy tego gatunku muzycznego.

Praha:

Objazdowy Festival Dookoła Świata – Kulturním domě Ládví w Pradze;
– Modlitwa za ofiary reżimu w katedrze św. Wita;
– Sedemnásty November – muzyczna akcja w praskim klubie Rock Cafe – współorganizator to Słowacki Instytut. Występy słowackich kapel: Polemic, Billy Barman a Živé kvety.
– Wystawa Światowego Dziedzictwa Czeskiej Republiki – Zmiany na przestrzeni 20 lat – Sala Architektów – 4. piętro ratusza Staromiejskiego.

PRZEGLĄD REGIONALNYCH KNEDLIKÓW – od 11:00 w Hotelu Intercontinental. Będzie można spróbować knedlików z Czech, Moraw, Austrii i Niemiec.

Zámek Slavkov zaprasza na strašidelné prohlídky – spacer szlakiem tutejszych duchów.

Plzeň – w godzinach 10-18 otwarte dla zwiedzających będzie Muzeum Piwa.

Olomouc – Balet Gala w Teatrze Morawskim oraz Futbolowa Wystawa w Vlastivědném muzeum;

Zlín – wystawa przemysłowego designu – Instytut Alternativa.

Brno – wystawa ilustracji z dziecięcych książek – Muzeum Miasta Brno na Zamku Špilberk.

Jutrzejszy dzień to także wspomnienie na zmarłego Vaclava Havla, osoby, która w sposób pokojowy przeprowadziła Czechów przez bramę wolności i demokracji.

To tylko część z atrakcji, jakie są przygotowane dla wszystkich, którzy chcą ten wolny od pracy weekend spędzić z kulturą oraz historią.

Czesi wydali na książki siedem miliardów koron

Mimo tak dużej kwoty wydanej na książki, Czesi uznawani za największych moli książkowych w Europie, zaczęli oszczędzać na swym hobby…

Czeski Związek Wydawców przedstawił wyniki za rok 2011/2012, z których wynika, że branżę księgarską dopadł kryzys.

Liczba wydanych w Republice Czeskiej książek zmalała o niecałych siedem procent i wyniosła 16 tysięcy. To mniej więcej o 2 tysiące tytułów mniej niż w roku 2008, gdy nastąpiło podwyższenie VAT na książki.

W porównaniu z poprzednim badaniem, zmalała również liczba książek kupionych przez Czechów: z 6,6 książki na 5. Średnio wydano na publikacje około 1214 Kč, co oznacza spadek o 89 Kč.

Na czeskim rynku jest ponad 550 silnych księgarni z czego około 50 to punkty wyspecjalizowane. Specyfiką czeskiego rynku jest fakt, że ogromna ilość ludzi robi zakupy w największych sieciach księgarskich, takich jak Euromedia Group, Kosmas czy Pemic Books.

W roku 2011 wydano również osiem procent książek mniej. Zdarzyło się nawet, że dane wydawnictwo wypuściło w tym roku tylko jedną książkę. Mimo spadku wydań papierowych wcale nie wzrasta liczba e-booków produkowanych i sprzedawanych w republice. Liczba e-tytułów kształtuje się na poziomie tysiąca, produkuje je 150 wydawców.

Kryzys coraz dotkliwiej dotyka naszych sąsiadów. Po oszczędzaniu na napojach, żywności i wakacjach przyszła kolej na książki. Nastroje nie są optymistyczne – aż 85 procent Czechów twierdzi, że w ciągu pięciu lat sytuacja w czeskiej gospodarce znacznie się pogorszy. Bezrobocie za naszą południową granicą rośnie tak szybko jak koszty życia.  Czeska telewizja podała, że już ponad 40 procent mieszkańców obszarów przygranicznych przyjeżdża do Polski na cotygodniowe zakupy.

Czy nowy prezydent zmieni sytuację w kraju? Czesi coraz bardziej niechętni władzy twierdzą, że nie. O przyszłości swego kraju zadecyduje 62,3 procent Czechów, którzy zapewniają, że pójdą do styczniowych wyborów.

Jak Czesi obchodzą Dzień Niepodległości?

Każde państwo ma takie święto niepodległości, na jakie stać jego naród. Jakie święto mają Polacy, każdy widzi. – prof. Janusz Czapiński –

Mój kolega Czech, który przyjechał do mnie w odwiedziny, musiał dziś wracać do domu. Tak się stało, że w drodze na dworzec natknęliśmy się na grupy narodowościowe wykrzykujące nacjonalistyczne hasła. Zamaskowane grupy łysolców skutecznie wystraszyły mnie, ale również kolegę Czecha. Czuliśmy się zagrożeni. Było mi wstyd, że Polacy właśnie tak obchodzą swoje święto. „Ten dzień powinien łączyć, a was podzielił”… Zapytałem więc, jak Czesi obchodzą swój dzień niepodległości.

28 października to ważny dzień dla Czechów, choć nie da się ukryć, że nie świętują go tak „hucznie” jak my. Po kilkuset latach ucisku ze strony monarchii, Czesi w porównaniu z naszymi 123. latami powinni mieć chyba z siedem razy huczniejsze obchody.

Jak minęły ostatnie obchody?

94. rocznicę powstania samodzielnej Czechosłowacji rozpoczęło przemówienie prezydenta Republiki Vaclava Klausa. W wielu miastach Czech pod pomnikami  Tomáša Garrigue Masaryka złożono wieńce. Podczas, gdy w Polsce narodowcy wychodzą na ulicę rozbijać szyby i rzucać race, w Republice Czeskiej Czesi wychodzą na ulicę świętować.

W Pilznie na głównej ulicy wystawiono wystawę pokazującą drogę narodu czeskiego do niepodległości. Oprócz tego na ulice wyjechał zabytkowy tramwaj z  numerem bocznym 1918. Dla najmłodszych zorganizowano masz z lampionami oraz inne zabawy. Na taki marsz można bez obaw zabrać swoje dziecko nie obawiając się, że dostanie od kogoś butelką w głowę.

Miasta Republiki tego dnia stają otworem dla swych obywateli. Muzea są darmowe, a na przykład wstęp na baseny i lodowiska kosztuje symboliczne 28 koron (28října). 

W śląskiej Opawie urzędnicy przebierają się w historyczne stroje i oprowadzają mieszkańców po mieście prezentując przy tym historię miasta. W Úštěku z kolei zaczyna się Festiwal Rzemiosł – dwustu wystawców odwiedziło ponad 7 tysięcy Czechów, Morawian i Słowaków.

I choć Słowacy nie uznają 28 października za ich święto narodowe, o wiele bardziej bym wolał, aby świętowanie niepodległości wyglądało u nas tak jak w Czechach: bez burd, bez podziałów i z darmowymi muzeami i teatrami.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑