Czesi również są lekomanami

Nasi południowi sąsiedzi w jednej dziedzinie próbują dogonić Polaków – zażywają ogromną ilość leków.
Każdego roku Czesi wyrzucają ponad 245 ton leków!

Lekarna

Państwowy Instytut Kontroli Leków przeprowadził badanie wśród dwóch tysięcy gospodarstw domowych.

Z danych Instytutu wynika, że jedna piąta leków nie jest w ogóle używanych, a co dziesiąta rodzina nigdy

nie kontroluje zawartości domowej apteczki.

„Każdego roku przyjmujemy z powrotem przeterminowane leki za ponad jeden miliard koron. Daje to około 

245 ton tabletek” – poinformował minister zdrowia Leoš Heger.

Czesi w roku 2011 zmarnowali medykamenty za kwotę 1,6 miliarda koron. W większości oddali je do aptek,
reszta (kwota wartości 400 milionów koron) trafiła do śmietników. Niektóre jednak trafiły do
kanalizacji, zatruwając przy okazji środowisko. Likwidacja przeterminowanych leków przyniesionych do
aptek kosztowała 7,5 miliona koron.

Rocznie w Republice Czeskiej sprzedaje się leki za 60-70 miliardów koron! Z tego 35 miliardów to są leki
na receptę – tych wyrzuca się jedynie 3,7 proc.

Badanie wykazało jeszcze, że jedna rodzina ma średnio 17 opakowań leków, z tego 41 proc. na receptę. Jedna trzecia Czechów wyrzuca leki do kanalizacji.

Czeskie Ministerstwo Zdrowia zamierza przeprowadzić akcję informacyjną dotyczącą sposobów składowania leków, właściwego ich zażywania i oraz pozbywania. Niestety nie dotarłem do informacji mówiącej o tym czy Czesi zażywają leki zgodnie z zaleceniami lekarza.

Jestem przekonany jednak, że żaden z Czechów nie ma tyle pecha co pewna mieszkanka Warszawy, która zażywając 70 różnych preparatów jednocześnie, trafiła do szpitala.

Statystyki nie pozostawiają złudzeń – codziennie ponad 2 mln Polaków kupuje leki, a miesięcznie wydajemy na nie już 2,2 mld zł. Jesteśmy w europejskiej czołówce. Na świecie większymi lekomanami są tylko Amerykanie i Francuzi. W Polsce jest 30 procent lekomanów. Statystyczny Polak łyka codziennie cztery tabletki, a tylko 13 procent z nas czyta ulotkę dołączoną do opakowania.

Skoro już przy temacie ulotek jesteśmy… Czy tylko ja zauważyłem, że w czeskiej telewizji w reklamach leków i innych medykamentów nie słyszy się tej irytującej formułki o „zapoznaniu się z tereścią ulotki”? Czy tylko w Polsce jest nakaz informowania w 30 sekundowej reklamie o konsultacji z farmaceutą przed zażyciem leku? Jeśli się mylę, to mnie oświećcie!

W 2011 roku z powodu przedawkowania leków zmarło w Polsce 8 osób, a u 382 wykryto zatrucie.

I jeszcze jedno: są leki, które są niedostępne w Polsce, a można je nabyć w Czechach. Chodzi tu głównie o leki na odchudzanie.

Pewien środek na odchudzanie jako substancja pokrewna amfetaminie, może uzależniać, doprowadzać do załamań psychicznych i depresji. Dlatego w Polsce za sprzedaż leku można dostać taki sam wyrok jak za handel narkotykami. Ale już w Czechach można legalnie kupić specyfik. Jest w każdej aptece. Lucie Dusankova z czeskiego Frydlantu często sprzedaje go Polkom. – Jeśli mają receptę – mówi. Należy uważać co kupujecie i co przewozicie przez granicę.

lekiŹródła: 1, 2, 3, 4

Jacy są młodzi Czesi?

Według sondażu Czeskiego Urzędu Statystycznego czeskie dzieci najbardziej pragną być zdrowe. Zdrowie przekładają nad bogactwem i szczęściem. Co dziwi, uroda znalazła się na ostatnim miejscu w rankingu.

badanie222

 

Według specjalistów, badania te pokazują, że dla dzieci powodzenie w życiu to przede wszystkim dobra materialne.

„Niestety życie pokazuje, że aby zyskać bogactwo wcale nie trzeba być mądrym, często wystarczy szczęście lub determinacja” – mówi doradca finansowy František Macháček.

W tabeli prezentującej pragnienia czeskiej młodzieży prym wiedzie komputer z internetem (57,1%), następny jest telefon. Ostatnie pozycje zajęły telewizja oraz odtwarzacz MP3, głownie dlatego, że prawie wszystkie czeskie rodziny już te dobra posiadają.

Ale szczęście to nie tylko dobra materialne. Dla Czechów ważna jest też rodzina. Babcię czy dziadka codziennie widuje 29 proc. czeskich dzieci. Raz w tygodniu babcie odwiedza 44 proc. dzieci, a kilka razy w roku dziadków widuje 7,8 proc. młodych Czechów.

Niestety czeska młodzież  z rodzicami nie ma już tak dobrych kontaktów. Badanie pokazuje, że rodzice praktycznie nie rozmawiają ze swymi pociechami o seksie. Źródłem tego typu informacji są, podobnie jak w Polsce, koledzy oraz internet (odpowiednio 25 i 22 proc.). Tylko 13,8 proc. czeskich rodziców kiedykolwiek rozmawiało z dziećmi na intymne tematy.

Jednak mimo wszystko dzieci nie mają za złe rodzicom braku rozmów. Na pytanie Kogo byś wziął ze sobą na bezludną wyspę? 25 proc. dzieci odpowiedziało, że właśnie swojego rodzica. Koledzy znaleźli się na drugim miejscu z 16 procentami.

Rodzice nie mają też dużego wpływu na to, jak ich dzieci spędzają czas wolny. Aż 67,3 proc. młodych Czechów w swoim wolnym czasie ogląda na komputerze film lub używa internetu. Gra na komputerze 17 proc. Czechów, a czyta jedynie 4,2. Te piękne wysokie statystyki dotyczące czytelnictwa nabijają zatem dorośli.

Autor: Czechofil

Český rozhlas (1923-2013) – 90 lat Czeskiego Radia

W tym roku przypada 90 lat od powstania czeskiego radia. Krajowy nadawca przygotował z tej okazji wiele audycji prezentujących historię radia od jego powstania, aż do dnia dzisiejszego.

Budowla Czeskiego Radia w 1949 roku.
Budynek Czeskiego Radia w 1949 roku.

Český rozhlas (wtedy Československý rozhlas) zaczął nadawać 18 maja 1923 roku z lotniska w Kbelích. Studio Radia Praha mieściło się w wielkim namiocie postawionym na trawie. Pierwsza audycja trwała ledwie ponad godzinę: po kilku słowach wstępu puszczono zapis koncertu. Ogromne zainteresowanie sprawiło, że audycje pojawiały się w czeskim eterze cyklicznie.

Na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych zaczęto stawiać budynek Czeskiego Radia na ulicy Vinohradskiej w Pradze. Dziesięć lat później Czeskie Radio mogło poszczycić się ogromnym zbiorem archiwalnych nagrań. Český rozhlas wrył się na dobre do czeskosłowackiej świadomości. Jego audycje towarzyszyły całemu narodowi nawet w momentach smutku oraz tragedii narodowych.

Budowa radia w 1930 roku
Budowa radia w 1930 roku
Sekretariat w 1934 roku
Sekretariat w 1934 roku
Studio nagrań nr 1, rok 1936
Studio nagrań nr 1, rok 1936
Archiwum Czeskiego Radia, rok 1941
Archiwum Czeskiego Radia, rok 1941

5 maja 1945 roku, Czeskie Radio nadaje pierwszą audycję w języku czeskim tuż po obaleniu dyktatury Hitlera. Radio jednoczy naród w tym ważnym momencie. W eterze pojawiają się piosenki po czesku. Czeska Rada Narodowa na falach Radia Praha wydaje oświadczenie o zakończeniu Protektoratu i przejęcia władzy.

Zniszczone wejście do budynku Czeskiego Radia w 1945 roku
Zniszczone wejście do budynku Czeskiego Radia w 1945 roku

Niespełna kilka godzin od pierwszej audycji w języku czeskim, z głośników słychać wołanie o pomoc:

„Voláme českou polici do rozhlasu, střílí se zde!“ (Wołamy czeską policję do budynku radia, strzelają do ludzi!)

„Všichni do Českého rozhlasu! Jsou zde stříleni čeští lidé! Přijďte co nejdříve! Přijďte nám na pomoc!“
(Wszyscy do radia! Są tu zabici ludzie! Przyjdzcie jak najszybciej! Pomocy!)

Niemcy bezskutecznie szukają studia. Wszystkie niemieckie napisy są usunięte. Poddają się. Następnego dnia wszystko zaczyna się na nowo…

6 maja 1945 – W radiu słychać informację, że Plzeň ogłasza niepodległość. Niemieckie czołgi prą w kierunku Pragi. Trwa mobilizacja i ustawianie barykad przed budynkiem radia. Do walki w Pradze przeciwko okupantowi zgłosiło się 30 tysięcy ludzi.

8 maja 1945 roku koszmar się kończy. Radio zostało uratowane. Śmierć poniosło 1,7 tys. mieszkańców Pragi.

9 maja 1945 – Rosjanie wyzwalają Pragę. Z głośników słychać komunikat:

„Vítáme představitele Rudé armády… Ať žije Československá republika! Ať žije Sovětský svaz a jeho Rudá armáda! Ať žije maršál Koněv! Sláva velkému Stalinovi!“

Budowa nowego holu, rok 1946
Budowa nowego holu, rok 1946
Wnętrze radia, rok 1947
Wnętrze radia, rok 1947

Niestety, bycie pod sowieckimi wpływami wcale nie przyniosło spokoju. Czeskie Radio po raz kolejny doświadczyło ataku ze strony okupanta…

21 sierpnia 1968 roku ulice Pragi pełne były czołgów Układu Warszawskiego. Przyjechały stłumić normalizację, która była zagrożeniem dla sowieckiej dyktatury. Czeskie Radio zostało przejęte przez okupanta. W jego miejsce z terenu Niemiec zaczęło nadawać Radio Vltava, wspierające Czechów w trakcie okupacji. Audycje prowadzone były w językach czeskim i słowackim. Radio Vltava skończyło nadawanie po pół roku.

Barykady przed budynkiem radia
Barykady przed budynkiem radia
1078707--okupace-ceskoslovenska-srpen-1968--1-300x225p0
Wojska Układu Warszawskiego na ulicach Pragi

Po kryzysowych latach 1968-1969 wyemigrowało z Czechosłowacji ponad 13 tysięcy ludzi. Nastały czasy cenzury, która skutecznie niszczyła wszystkie przejawy swobodnego myślenia. Stan agonii trwał aż do aksamitnej rewolucji.

31 grudnia 1992 roku powstało niezależne Czeskie Radio. Choć rządy radia i załoga w nim pracująca w ciągu tylu lat zmieniła się wielokrotnie,  nie zmieniła się siedziba Českeho rozhlasu – budynek ten przeżył już obu okupantów.

Dopóki będzie istniał czeski głos w eterze, dopóty istnieć będzie czeskie państwo.

Autor: Czechofil

Źródło: rozhlas.cz

Jak to Czesi halerzówek się pozbyli

Czesi wycofali drobne monety w 2003 roku.  Narodowy Bank Czeski powołał się na wysokie koszty związane z utrzymaniem ich w obiegu. Twierdzono, że sklepy odmawiały przyjmowania wspomnianych monet, które przestały spełniać rolę środka płatniczego. Podobny los czeka również nasze polskie 1- oraz 2- groszówki. Co się zmieniło w Czechach po rezygnacji z drobnych monet?
halerz
Większość Czechów „magazynowała”  w domach monety o najniższym nominale, ponieważ obciążały ich portfele. Sam widziałem jak ojciec  mego kolegi z Ostrawy miał masę halerzy w 20-litrowych słoikach. Magazynował je w piwnicy, a zamiast wymienić je w czas w banku, wolał się na nie patrzeć. Takich Czechów jak właśnie wspomniany było wielu, dlatego monety nie wracały do obiegu. Duże sieci handlowe musiały je jednak wydawać klientom i zgłaszały bez przerwy zamówienia na nowe emisje do Banku Centralnego. Koszt produkcji monet był dwukrotnie wyższy od ich wartości nominalnej.
W 2001 roku do banku centralnego wróciło tylko niecałe 20 procent monet o nominale 10 i 20 halerzy, natomiast monet o wyższym nominale aż 80 procent. W obiegu znajdowało się 705 milionów monet 10-halerzowych i 540 milionów monet 20- halerzowych.


Czeski Bank Narodowy szacował, że operacja wycofania monet o najniższym nominale pozwoliła zaoszczędzić około 30 milionów koron.

Przez rok monety o nominale 10 i 20 halerzy można było wymienić w sklepach, w bankach a przez pięć lat w Banku Centralnym. Czesi mieli z tym jednak sporo kłopotów. Ponieważ odkładali monety (statystycznie każdy Czech przechowywał w domu 60 monet 10-halerzowych i 50 dwudziestek) handlowcy odmawiali przyjmowania jednorazowo dużej liczby monet. Mieli do tego prawo: mogli odmówić przyjęcia więcej niż dziesięciu monet. Natomiast w bankach komercyjnych monety, podczas operacji wymiany, musiały zostać wcześniej zapakowane w rulony po 50 lub 100 sztuk.

Po pięciu latach do Banku Centralnego wróciła niecała jedna trzecia monet.

1 września 2009 Narodowy Bank Czeski wycofał kolejną monetę o najmniejszym nominale, tym razem 50-halerzową.

Halerze wciąż znajdowały się na paragonach wydawanych w sklepach. Przy płaceniu zaokrąglano rachunek w górę do pełnej korony, jeśli „końcówka” ceny przekraczała 50 halerzy. Mimo to – zdaniem Narodowego Banku Czeskiego – ceny towarów wzrosły w minimalny sposób (najwyżej o 0,5 proc.). Niektóre firmy (zgodnie z zasadami konkurencji) zaokrąglały ceny towarów „w dół”. Inne twierdziły, że wycofanie monet oznaczało aż 4-procentową stratę na ich marżach.

Jak sytuacja w związku z wycofaniem groszy będzie wyglądać w Polsce? Nad tym zastanawia się już wiele osób – zaczynając od ekonomistów a kończąc na dziennikarzach. Myślę, że powinniśmy brać przykład z braci Czechów – już dawno Polacy wnioskowali o zaokrąglenie cen do pełnych złotówek i skończenie „zabawy” przy kasie z grosikami.

Więcej: TUTAJ

peníze, mince, bankovky

16 stycznia Dniem Pamięci Jana Palacha

Czeski rząd postanowił uczcić pamięć Jana Palacha – studenta, który 16 stycznia 1969 roku podpalił się w centrum Pragi w proteście przeciw inwazji Układu Warszawskiego na Czechosłowację – i ustanowić jego święto.

Jan Palach

Rząd przychylił się do propozycji deputowanych centroprawicowej koalicji, którzy argumentowali, że „ustanowienie symbolicznego dnia pamięci będzie wyrazem szacunku dla heroicznego czynu młodego studenta, który zaprotestował przeciw reżimowi totalitarnemu i pogwałceniu suwerenności narodowej”. Sygnatariusze wniosku przypomnieli, że pogrzeb Jana Palacha przełamał powszechną apatię czeskiego społeczeństwa, „stając się jednym z największych protestów społecznych przeciw politycznym realiom po zdławieniu praskiej wiosny i wprowadzeniu procesu normalizacji”.

Dzień Jana Palacha, będzie dziewiątym, symbolicznym świętem w kalendarzu Republiki Czeskiej. Zacznie obowiązywać 11 sierpnia 2013 roku – co jest również symbolem: dniem urodzin Palacha.

20-letni Jan Palach 16 stycznia 1969 roku dokonał aktu samospalenia przed Muzeum Narodowym na placu Wacława w Pradze. Zmarł trzy dni później w wyniku poparzeń całego ciała.

 

Jak jedzą Czesi?

Nasi południowi sąsiedzi słyną z tego, że mają smaczną kuchnie. Potrawy w czeskich hospodach są tanie oraz syte. Podczas gdy Polacy przyzwyczaili się już do svíčkovej czy řízka, Czesi zmieniają swoje upodobania kulinarne.

Już nie pełny talerz sprawdzonego jedzenia, a nowości oraz wspaniała jakość kuszą podniebienia Czechów. Hitem zeszłego roku stała się biokuchnia oraz produkty z ekologicznych upraw. Jednym słowem: od ilości ważniejsza zaczęła być jakość.

Według spacjalisty ds. gastronomii Pavla Maurera, zwłaszcza młode pokolenie zaczęło zawracąc uwagę na to, co je:

„Ludzie zaczęli być bardziej wybredni. Nie myślą tylko o tym jak najeść się najniższym kosztem, ale coraz częściej chcą, by ich posiłki były przede wszystkim zdrowe.”

Restauratorzy szybko wyczuli nowe trendy. Jak grzyby po deszczu wyrastają restauracje, gdzie można zjeść potrawy przyrządzone z ekologicznych produktów.

„To nie tylko moda. Niektóre restauracje szczycą się tym, że podają beskidzki ser prosto od farmera. Klient musi czuć się wyjątkowo.”

Maurer przestrzega jednak przed miejscami, które windują ceny: Nie zawsze droga restauracja oznacza dobrą restauracje. Z drugiej strony, jeśli ktoś oferuje mi pełne menu z zupą, drugim daniem i deserem za 65 koron, nie idę tam, gdyż za tak niską cenę nie otrzymam dobrego jakościowo jedzenia – stwierdził nasz rozmówca, który swego czasu podróżował przez całą Republikę szukając restauracji, gdzie podają najlepszą svíčkovou. Maurer zauważył, że dobrą svíčkovou może kosztować już 100 koron.

Mimo że młode pokolenie lubi eksperymentować ze swoim menu i chętnie smakuje potrawy zagranicznych kuchni, ulubione dania Czechów nie zmieniły się od lat.

Top 5 naszych sąsiadów to wciąż svíčková, ale też: řízek, knedlo-vepřo-zelo i oczywiście smažák. Wyraźny spadek klientów zanotowały jednak włoskie restauracje, co może dziwić ze względu na to, że poza swoją, to właśnie włoską kuchnie Czesi cenią sobie najbardziej.

u_fleku_1

 

Wokół niektórych praskich restauracji wyrosły już mity. Polscy czechofile jeżdżą do pewnych miejsc, bo podobno „w nich można zobaczyć to prawdziwe piwne, czeskie życie”. Czasem niestety zdarza się, że oprócz kłębów dymu i ogromnego tłoku, nie ma w tych miejscach nic ciekawego.

Wciąż mnie pytacie jakie jest najbardziej kultowe miejsce w Pradze, do którego trzeba pójść, żeby poczuć czeskiego piwnego ducha. I tym razem nie odpowiem Wam na to pytanie. Jestem zdania, że każdy powinien odwiedzić kilka polecanych miejsc i wybrać to swoje ulubione. Ten „czeski duch” dla każdego czechofila tkwi w czym innym: dla jednych będzie to tylko i wyłącznie tanie, dobre piwo, dla pozostałych brak turystów i obecność wyłącznie miejscowych. Wiem jedno: połączenie obu tych rzeczy oraz znajomości języka pozwala poznać wielu sympatycznych Czechów. To właśnie w rodowitych Czechach i ich opowieściach tkwi według mnie ten „czeski duch„.

Oto kilka polecanych miejsc w Pradze:

Czeskie tradycyjne puby

Tradycyjne Czeskie Restauracje

Polecane restauracje

Autor: Czechofil

Źródło: ct24.cz/prague.fm

Czechy po pierwszej turze wyborów

Były premier Milosz Zeman i obecny szef czeskiej dyplomacji Karel Schwarzenberg spotkają się w drugiej turze pierwszych w historii Czech bezpośrednich wyborów prezydenckich – poinformował w sobotę Czeski Urząd Statystyczny (CSU).

wyniki

 

Za największego przegranego uważa się Jana Fischera. Dawano mu drugą pozycję, tymczasem zajął trzecią z poparciem o wiele niższym niż przewidywano; opowiedziało się za nim 16,35 proc. głosujących. Niemal tyle samo – 16,12 proc. głosów – otrzymał kandydat Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej (CzSSD) Jirzi Dienstbier, który zajął czwarte miejsce.

Przeszacowany w sondażach przedwyborczych okazał się także typowany na trzecie miejsce, wytatuowany na całym ciele malarz i kompozytor muzyki operowej, Vladimir Franz. Artysta zdobył zaledwie 6,84 proc. głosów. Jego start w wyborach wielu uznało za kosztowną autopromocję.

Schwarzenberg uznał Zemana za wielkiego profesjonalistę, ale i przeciwnika, który reprezentuje przeszłość. Nie krył też zaskoczenia poparciem, jakie otrzymał.

 „Naprawdę nie przypuszczałem, że w tak wielkiej liczbie ruszą do urn. Za to wszystko serdecznie dziękuję”

Zeman:  „Jestem człowiekiem pełnej sukcesów przeszłości” – odpowiedział na słowa konkurenta. „Tymczasem Karel Schwarzenberg jest człowiekiem ery obecnej, czyli reprezentantem rządu Petra Neczasa. Jako poseł głosował za podwyżką podatków, reformą emerytalną i zwrotem mienia kościelnego” – podkreślił.

W pierwszych reakcjach komentatorzy i politycy w Pradze nie są zaskoczeni rezultatem wyborów; Czesi – ich zdaniem – głosowali zgodnie z „polityczną logiką”. Zauważają, że reprezentujący centroprawicę Schwarzenberg ma o wiele większe od Fischera szanse na pokonanie w drugiej turze Zemana. Wielu cieszy frekwencja, która zbliżyła się do wyborów z 1998 roku i która przeczy twierdzeniom, że mieszkańcy kraju nad Wełtawą stracili zainteresowanie polityką.

Druga tura odbędzie się za dwa tygodnie. PAP/rozhlas.cz

Nastroje po amnestii

Kontrowersyjna decyzja prezydenta Czech Vaclava Klausa przyćmiła obchody 20-lecia powstania Republiki Czeskiej. Klaus jednym podpisem wypuścił z więzienia ponad 7 tysięcy osób. W tym oczywiście swoich rzekomo skorumpowanych kolegów za czasów, gdy był premierem.
amnestiaCzesi, którzy zwykle niechętnie angażują się w sprawy polityki są zbulwersowani. Pod internetową petycją przeciwko decyzji prezydenta podpisało się ponad 200 tysięcy Czechów. Z godziny na godzinę ta liczba rośnie.

 „Decyzja pana prezydenta jest kpiną z ciężkiej i odpowiedzialnej pracy policjantów, sędziów, prokuratorów i wyrzuceniem w błoto miliardów koron wydanych na procesy sądowe”

Na znak protestu wizerunki Klausa zdejmowane są z urzędów i szkół. I bardzo dobrze, bo już w ten weekend odbędą się pierwsze historyczne bezpośrednie wybory prezydenckie w Republice.
Według najnowszych sondaży, największym poparciem cieszy się socjaldemokrata Milosz Zeman. Instytut ppm factum na zlecenie „Mlada Fronta Dnes” opublikował badania, z których wynika, że były premier może liczyć na 25,1 proc. głosów. Jego największym rywalem jest w tej chwili Jan Fischer (20,1 proc.).

Fiszer, według obserwatorów, wypada w tym pojedynku lepiej – jest bardziej doświadczony politycznie, a jego obietnice wprowadzenia szwedzkiego modelu socjalnego podobają się Czechom.

Jeżeli 69 proc. Czechów, którzy deklarują udział w głosowaniu rzeczywiście pójdzie do wyborów, czekają nas ciekawe rozstrzygnięcia.

zeman

Republikę Czeską czeka z pewnością wielka próba. Mam nadzieję, że będzie to wręcz odrodzenie,  wejście wraz z nowym prezydentem w nowy etap historii. Niektórzy wciąż pamiętają istnienie Czechosłowacji i nijakość panującą wraz z nią.

Podobno, gdy ktoś na Węgrzech używa określenia „czechosłowacki” ma na myśli coś brzydkiego i niefunkcjonalnego. Ten obraźliwy epitet wszedł do słownictwa ze względu na to, że w Czechosłowacji produkowano lichej jakości auta oraz przeciekające namioty. Według pewnego komentatora, stan bylejakości wciąż trwa. Chodzi tu przede wszystkim o stan gospodarczy oraz polityczny kraju.

To nie jedyne zmartwienia Czechów. Okazało się bowiem, że niska cena piwa w hospodach powoduje, że Czesi wybierają je częściej niż na przykład wodę, która jest droższa. Tak być nie może! Ceny napojów bezalkoholowych mają być na poziomie piwa lub najlepiej tańsze. Padła nawet propozycja, aby za symboliczną opłatę sprzedawać wodę z kranu. To nie jedyny pomysł władzy: jeśli wszystko sprawnie pójdzie, od 1 stycznia 2014 roku nie będzie już można zapalić papierosa do piwka. W Republice Czeskiej, wzorem Polski, ma obowiązywać całkowity zakaz palenia tytoniu. Wszak miałem rację pisząc, że czeskie hospody nie są już takie, jak dawniej…

Autor: Czechofil

W czechosłowackim sklepie

Czeska Republika sławi 20 lat. Od 1991 roku wiele się zmieniło. I choć Czesi narzekają na drożyznę, tak naprawdę żyje im się bardzo dobrze. Jeśli byśmy porównali ilość towaru jaką da się kupić za średnią pensję, da się zauważyć, że Czesi żyją lepiej niż 20 lat temu.

Zakupy w roku 1991

Jeszcze zanim przeniesiemy się do roku 1991, spojrzymy co znajdowało się na sklepowych półkach w socjalizmie. Pamiętam, że dosłownie każdy mój polski znajomy jeździł do Czechosłowacji po orzechy pistacjowe, których u nas nie było. Wraz z orzechami przywozili Coca-Colę oraz krem Nivea. Każdy Czech zarzeka się, że w czasie komunizmu mógł kupić w sklepach wszystko na co miał ochotę. Do tej pory babcia jednej z moich koleżanek wysyła paczkę żywnościową do Polski, bo „przecież w Polsce na półkach nic nie ma”. Zapraszam więc do Socjalistycznego Centrum Handlowego!

sklep

Najpierw przyjrzymy się jak wyglądały wówczas meble. Łza się w oku kręci, gdy widzimy po raz kolejny te stoły i krzesła. Szał robiły wtedy pomarańczowe meble kuchenne.

meble1

Kolejne 62 zdjęcia znajdziecie klikając TUTAJ

Zazdrość sąsiadów wywoływały również wszelkiego rodzaju sprzęty narciarskie czy rowerki dziecięce. Do tej pory mam w głowie obraz Czechów zjeżdżających na nartach w środku lata na letnim stoku. Rzecz działa się w moim ulubionym filmie „Discopříběh„. Tuż przed zjazdem obowiązkowo trzeba było natrzeć twarz kremem Nivea.

sport2

sport1

Kolejne 28 zdjęć znajdziecie TUTAJ

Zabawki dla dzieci to był towar niezwykle chodliwy. Żeby zdobyć nową lalkę dla córki, trzeba było się niezwykle starać. Zabawki wtedy były piękne i praktyczne. Dzisiaj są pstrokate i szybko się niszczą. Poza tym nie ma to jak państwowa czechosłowacka produkcja. Do dnia dzisiejszego moja współlokatorka trzyma swoją płytę winylową z czeskimi bajkami, które słuchała gdy miała trzy lata. Płyta ta dla niej to największy skarb.

zabawki1

zabawki2

Wszystkie zabawki, które dzieciom sprawiały radość, znajdziecie TUTAJ

Żadne gospodarstwo domowe nie mogło się obyć bez telewizora czy sprzętu grającego. Poza tymi podstawowymi rzeczami w czechosłowackich sklepach można było znaleźć kamery, aparaty czy też nowoczesne odkurzacze.

elektro1elektro2

Wszystkie pomoce kuchenne do zobaczenia TUTAJ.

Każdy z nas pamięta te słodkie ale drapiące swetry. Nosiło się je zarówno w Czechach jak i w Polsce. Słynne buty Relax robiły w Polsce furorę, jednak nie wiem czy były obecne również za naszą południową granicą. Kolorowe i luźne stroje, eleganckie męskie koszule i tenisówki „czeszki” to stały element ubioru tamtego okresu.

odziez1

odziez3

Wszystkie tego typu stroje znajdziecie TUTAJ

Oprócz tych wymienionych rzeczy, w naszym Socjalistycznym Centrum Handlowym znajdziecie również:

* Kiosk – gazety, papierosy i długopisy;

* Mototechnika – rożnego rodzaju sprzęty niezbędne do naprawienia samochodu;

* Potraviny – czyli wszystko to co jedliśmy i co bawiło nasze pociechy;

* Drogeria – czyli jak wyglądać pięknie i młodo.

drogeria

Skończył się komunizm i nadszedł kapitalizm. Czesi tłumnie ruszyli do sklepów. Pierwszym supermarketem w Republice Czeskiej był otwarty 6 czerwca 1991 roku supermarket Mana otwarty w Jihlavie. Zaczęła się rewolucja. Mana oferowała niskie ceny i piękny wystrój sklepów. Kolejki ustawiały się od wczesnych godzin porannych. Nowością było wydawanie ulotek reklamowych z cenami. Niektórzy je kolekcjonowali i mają je do dziś.

mana1

Dziś Czechy są krajem, gdzie przypada najwięcej hipermarketów na mieszkańca w Europie Wschodniej. Konkurencja jest tak silna, że niektóre duże sieci nie wytrzymują walki na ceny i uciekają z Republiki. Ogromne kolejki i pstrokate sweterki odeszły w niepamięć. Wspomnimy o nich zapewne za kolejnych 20 lat.

Autor: Czechofil

Foto: idnes.cz

Cztery Słońca (Čtyři slunce, 2012) – recenzja

Cztery Słońca (Čtyři slunce, 2012) – recenzja

Wybierając się  3 stycznia  na prapremierę filmu nie nastawiałem się na nic. Chciałem się dać zaskoczyć. Wcześniej widziałem poprzednie filmy reżysera „Czterech słońc” i wszystkie mi przypadły do gustu. Dużo się mówi o liberalizacji marihuany w Czechach i zamiłowaniu do niej przez Czechów. Chciałem zobaczyć jak kontekst palenia marihuany będzie wpleciony w fabułę filmu. W sumie sam dystrybutor w materiale zaznacza, że do filmowej rzeczywistości dołączamy „opary palonej ukradkiem marihuany… ”

cztery_slonca_2012

Prawie pełna sala Kina Muranów. Przywitał nas przedstawiciel Gutek Film i zaprosił do nas reżysera Bohdana Slamę. Rozpoczęła się krótka dyskusja na temat różnic między Czechami a Polakami. Głównie tymi językowymi. Reżyser żałował, że nie żyjemy w X w., gdy nasze narody mówiły jednym językiem. Teraz moglibyśmy dogadać się bez trudu.

Seans rozpoczął się. Kolejny raz widzimy świetne kreacje Jaroslava Plesloraz Anny Geislerovej. Młode pokolenie reprezentował Jiří Mádl oraz Marek Šácha. Widzimy obraz współczesnej rodziny z wszystkimi jej problemami: od braku pracy kończąc na romansach. Młodzi wcale nie są pominięci: wagary, złe towarzystwo oraz palenie marihuany. Wszystko pokazane nad wyraz naturalnie, bez żadnej nachalności. Widzimy akcję filmu tak jakby z boku.

Tym razem Bohdan Sláma również nie rozczarował.  ” Sympatycznie absurdalny, zabawny. Przewidywalny, ale jakoś mi to nie przeszkadzało, w końcu „Cztery słońca” to nie film akcji”. Otrzymaliśmy wręcz kwintesencję czeskiego kina: piękne, naturalne i dosłowne sceny. Miłym dodatkiem były widoki natury – w końcu wynieśliśmy się z ulic Pragi, na których odbywa się akcja większości filmów.

„Cztery Słońca” to czwarty film reżysera. Poprosiłem go by w czterech słowach opisał dla Was ten film:

Čtyři slunce svítí vám. 

 Zapraszamy do kin na ten film, w końcu „Cztery słońca wam świecą”!

Tam mieszkam: Czechy

W Pradze z powodzeniem da się żyć bez znajomości lokalnego języka. Czesi stresują się mniej niż Polacy i z większym luzem podchodzą do życia. Z niedowierzaniem też słuchają o polskich problemach z kredytami we frankach, opowiadają mieszkający w stolicy Czech Katarzyna i Daniel Bocian.

Katarzyna i Daniel Bocian, fot. Barbara Herza

Malwina Wrotniak, Bankier.pl: Ile czasu potrzebowali Państwo, żeby opanować charakterystyczny czeski akcent?

Daniel Bocian: Do Pragi przyjechaliśmy kilka lat temu po otrzymaniu oferty pracy i kompletnie nie znając czeskiego. Praca w dużych korporacjach wymaga najczęściej znajomości jedynie angielskiego. Oczywiście zawsze warto znać język kraju, w którym się mieszka, ale Praga to miasto otwarte na obcokrajowców – wielu z nich żyje tu wygodnie latami bez znajomości języka czeskiego i bez poczucia izolacji. Nasz znajomy Anglik, ożeniony z Czeszką, mieszkający i pracujący tutaj od 15 lat, dopiero po urodzeniu się córeczki postanowił nauczyć się tego języka, żeby wiedzieć, o czym mówią jego kobiety. (śmiech)

Katarzyna Bocian: Daniel obecnie radzi sobie z językiem czeskim juz całkiem dobrze, ja gorzej. Choć pamiętam o tym, że język polski często brzmi dla Czecha równie zabawnie, jak czeski dla Polaka, wciąż nie mogę się powstrzymać od uśmiechu, kiedy chcąc kupić buraki, muszę pamiętać o tym, że po czesku burak to řepa [wym. „rzepa“], a czeskie buráky można zamówić jako słone przystawki do piwa w praskich lokalach. Takich pułapek językowych jest zresztą bardzo dużo, bo kto by podejrzewał, że polski maj to czeski květen, a lipiec to červenec.

Częściej niż o różnicach, mówi się jednak o polsko-czeskich analogiach. Skąd w ogóle bierze się to powszechne przypuszczenie, że oba narody są do sobie podobne?

Daniel: Jesteśmy sąsiadami, z podobnym językiem i kulturą. Moim zdaniem, przy odrobinie obustronnych chęci, Polak z Czechem zawsze dojdzie do porozumienia. W Polakach jest więcej zaradności i przedsiębiorczości. Natomiast znani mi Czesi zdecydowanie mniej się stresują i zachowują większy dystans do życia, samych siebie…

Katarzyna: …i do symboli narodowych. W Polsce rzeźba przedstawiająca mężczyzn sikających do fontanny w kształcie państwa czeskiego wywołałaby co najmniej burzliwą dyskusję. W Pradze takie dzieło Davida Černego to po prostu kolejna atrakcja w centrum miasta, na tle której turyści chętnie robią sobie zdjęcia. W Království železnic, miejscu, gdzie w odpowiedniej skali przedstawiono najbardziej atrakcyjne regiony i miasta Czech, na poboczach miniaturowych dróg przy wyjeździe z miasteczek ustawione są figurki kobiet w bardzo kusych i obcisłych kreacjach. Uważny obserwator zauważy również na makiecie plażę nudystów.

(…)

Skoro o zmianach mowa: krajobraz Czech jest inny dzisiaj – po kryzysie?

Katarzyna: Należałoby podkreślić różnicę między Pragą a resztą Czech. Jak jest w Czechach – nie wiem, na ulicach Pragi kryzysu nie widać – sklepy pełne klientów, w restauracjach również sporo gości, w liczbie turystów odwiedzających Pragę zanotowano wzrost w stosunku do roku ubiegłego. Koleżanki donoszą mi jednak o zastojach w budownictwie, w branży architektonicznej, obniżono stypendia doktoranckie… Ceny mieszkań wyhamowały, ale nadal pozostają na wysokim poziomie.

Powiedzmy, że szukam nowego mieszkania z 3 pokojami. W dużym polskim mieście kosztowałoby ok. 350 tys. zł, a w Pradze?

Daniel: Praga jest wyspą na mapie Czech z wyjątkowo wysokimi cenami. Bogaci inwestorzy często hurtowo wykupują mieszkania w najbardziej atrakcyjnych lokalizacjach – z zamiarem wynajmu lub podniesienia standardu i odsprzedania ich z zyskiem.

Definicja 3-pokojowego mieszkania jest w przypadku Pragi dość nieścisła, bo wiele mieszkań 3-pokojowych w nowym budownictwie lub w odrestaurowanych loftach czy kamienicach ma powierzchnię powyżej 100 metrów. Ale przyjmijmy, że chodzi o mieszkanie o powierzchni ok. 70-80 metrów. W nowym budownictwie (Zličín) będzie to ok. 3,5 mln koron [570 tys. zł – red.]. W wielkiej płycie, ładne, gustownie urządzone mieszkanie o takiej powierzchni można kupić za ok.2,5 mln koron, a podobne mieszkanie w nowo wybudowanej plombie w centrum Pragi przy metrze to już koszt około 7 mln koron [1,1 mln zł] Dorzucając dodatkowy milion-dwa, można nabyć kilkudziesięciometrowe mieszkanie w luksusowo wyremontowanej kamienicy tuż przy Moście Karola.

czeski_raj

Podobno czeska bankowość trochę ustępuje polskiej?

Daniel: Jako przeciętny klient nie odczuwam zbytnich niedogodności. Można umówić się na spotkanie z doradcą w języku angielskim, więc nie ma problemów z barierą językową. Po przyjeździe do Czech zaskoczyły mnie opłaty pobierane od wpłacanego na konto wynagrodzenia (zostały zniesione – przynajmniej w moim banku) oraz brak możliwości wykonania lub przyjęcia zagranicznego przelewu w niektórych bankach. Zauważalna jest tu mniejsza różnorodność produktów – choćby kredytów hipotecznych – i zdecydowanie gorsza oferta, jeśli chodzi o lokaty.

Pomówmy o tym, jak w Czechach zarobić, żeby mieć co na tę lokatę włożyć. Praga to otwarty rynek pracy, ale czy najlepszy na start – choćby dla myślących o emigracji Polaków?

Daniel: Opierając się na własnym doświadczeniu, polecam Pragę jako miejsce pracy w Czechach. Pomijając inne walory stolicy Czech, są tu olbrzymie szanse na rozwój, realizację planów zawodowych i zdobycie doświadczenia w międzynarodowych środowisku. Duże korporacje mają tu swoje oddziały, europejskie centrale, a nawet światowe centra.

W Pradze istnieje duże zapotrzebowanie zarówno na doświadczonych specjalistów, jak i młodych, zdolnych pracowników. Tych, którzy kończą studia, zachęcam do rozważenia Pragi jako miejsca odbycia stażu i zdobywania doświadczenia. Duże firmy często proponują staż i udział w konkretnym projekcie. Przypominam, że znajomość języka czeskiego nie jest konieczna. Pracowałem dotąd w Pradze w trzech dużych firmach i w żadnej nie wymagano ode mnie znajomości tego języka.

Brno hl.n.

Co na czeskich ulicach mówi się dziś o Polsce?

Daniel: Pytanie powinno raczej brzmieć, czy w ogóle mówi się o Polsce na praskich ulicach. Temat Polski był poruszany przez moich czeskich znajomych w ciągu ostatnich miesięcy tylko dwa razy: w trakcie EURO 2012 oraz w związku z aferą z solą przemysłową w polskiej żywności. Myślę, że Polacy żyją czasem w błędnym przekonaniu, że Czesi żywią jakieś kompleksy wobec większego sąsiada. Z perspektywy Pragi nie widać po prostu większego zainteresowania naszym krajem.

Tekst pochodzi z portalu bankier.pl. Całość tutaj.

20 lat po podziale Czechosłowacji

„Rozdzielenie federacji przed 20 laty było nieuniknionym rozwiązaniem w ówczesnej, napiętej sytuacji politycznej” – uznali we wtorek premierzy Czech i Słowacji Petr Neczas i Robert Fico.

podzial

Obaj premierzy byli gośćmi popularnego, cotygodniowego telewizyjnego programu publicystycznego „Otazky Vaclava Moravce” , emitowanego przez 1. program czeskiej telewizji publicznej i czeskiej telewizji informacyjnej CT24. Zarówno Petr Neczas jak i Robert Fico uznali, że ewentualne referendum w sprawie podziału wspólnego państwa „prowadziłoby w 1992 roku jedynie do przedłużenia kryzysu politycznego i zaostrzenia stosunków między obu narodami”. Ich zdaniem o podziale państwa zadecydowało swoiste zapotrzebowanie społeczne”.

Decyzja o podziale federacji zapadła w 1992 roku po porozumieniu czeskich i słowackich elit politycznych. Ale gdyby rozpisano w tej sprawie referendum, to – według ówczesnych sondaży społecznych – za podziałem państwa głosowałoby tylko 27 proc. obywateli.
Obaj premierzy podkreślili jednak, że po 20 latach czesko-słowackie stosunki dwustronne są bardzo dobre, mimo iż na czele obu rządów stoją nierzadko, jak obecnie, ludzie reprezentujący odmienne prądy polityczne.


Zarówno Petr Neczas jak i Robert Fico zaproponowali wiele wspólnych inicjatyw, które miały by doprowadzić do większego zbliżenia gospodarczego Czech i Słowacji. Jedną z nich miałoby być utworzenie wspólnej, kolejowej spółki transportowej powstałej z połączenia CD Cargo i Cargo Slovakia”. Kolejną, wspólna obrona przestrzeni powietrznej od roku 2016. 

Pozytywnie ocenił również podział wspólnego państwa prezydent Słowacji Ivan Gaszparovicz. „Przez 20 lat osiągnęliśmy więcej niż przez 1200 lat naszej historii” – oświadczył w słowackiej telewizji publicznej. „Słowacja zaczęła żyć własnym życiem, przejęła odpowiedzialność za własne losy” – podkreślił słowacki przywódca, przypominając, że pierwsze kroki niezależnego państwa nie były jednak łatwe. 

„Słowacja przed 20 laty znalazła się na <socjalnym dnie>. Mieliśmy 50-proc. bezrobocie. Rozpadł się nam cały system ekonomiczny. Przemysł lekki i ciężki. Rolnictwo. Zaczynaliśmy od nowa. Musieliśmy stworzyć podstawy kierowania państwem, systemu gospodarczego i ekonomii rynkowej. Siedmioletnie rządy ekipy premiera Dzurindy uczyniły ze Słowacji państwo nowoczesne, konkurencyjne i otwarte wobec innych krajów regionu ” – przypomniał Gaszparovicz. Słowakom podziękował za „wytrwałość, siłę woli i niezwykłą skromność w budowaniu swojej ojczyzny”.

„Czesi byli przekonani, że bez Słowacji szybciej wejdą do Wspólnoty. Decydujący impuls nadszedł z czeskiej strony. Jestem o tym przekonany. Ówczesny premier Vladmir Mecziar został +postawiony pod ścianą+ przez premiera Vaclava Klausa” – uznał Mikulasz Dzurinda, szef słowackiego rządu w latach 1998-2006, współautor słowackich reform gospodarczych, udzielając wywiadu słowackiemu dziennikowi „SME”. 

1 stycznia jest na Słowacji świętem państwowym. Główne obchody rocznicy powstania państwa z udziałem najwyższych władz i 700 zaproszonych gości, odbyły się wieczorem w bratysławskiej Filharmonii. Zaproszono deputowanych, którzy w 1992 roku głosowali za rozdzieleniem federacji oraz byłych premierów: Jana Czarnogurskiego, Vladimira Mecziara, Jozefa Moravczika i Mikulasza Dzurindę. Z bratysławskiego nadbrzeża oddano 20 armatnich salw.

Z Bratysławy Andrzej Niewiadowski , Źródło: gazeta.pl

Podsumowanie roku 2012 w Czechach

Rok 2012 w Czechach był okresem kilku wpadek oraz dużych zaskoczeń. Na szczęście nie wydarzyło się nic bardzo złego o czym mówiłaby cała Republika, ale też rok ten nie przyniósł żadnych ważnych sytuacji – słowem – nuda.

bsty

Styczeń przyniósł smutną wiadomość. Zmarł  Josef Škvorecký, czeski pisarz, autor Przypadków inżyniera dusz ludzkich. Tego samego miesiąca w czeskich urzędach pracy nastąpiła poważna awaria systemów informatycznych – problemy  trwały aż do marca.

Luty zaatakował arktycznymi mrozami. Przy minus 30 stopniach nie dało się praktycznie wychodzić na zewnątrz. W całej Republice zmarło 23 ludzi.

W marcu rozdano muzyczne nagrody Anděl, a kwiecień przyniósł protesty Czechów przeciwko władzy.

Maj okazał się pechowym miesiącem dla czeskich abiturientów, nowa matura była dla większości zbyt trudna.

W czerwcu Czechami wstrząsnęła informacja o wypadku czeskiego autokaru w Chorwacji. W katastrofie zginęło 8 ludzi, ranne zostały 43 osoby.

Kolejne informatyczne problemy czeskie urzędy przeżyły w lipcu. Przez dwa tygodnie nie można było zarejestrować auta.

We wrześniu pojawiły się pierwsze zatrucia alkoholem metylowym. Pierwszy raz od 1992 roku wprowadzono prohibicję na alkohole +20%.

Pod koniec września czeski prezydent Vaclav Klaus został „ostrzelany” przez nieznanego sprawcę pistoletem na plastikowe kulki, co ukazało słabość systemu ochrony prezydenta. Posypały się głowy.

W październiku przemianowano praskie lotnisko nadając mu imię zmarłego prezydenta Vaclava Havla. Tego samego miesiąca w wyborach samorządowych niespodziewanie wysokie miejsce zajęli komuniści. Partia rządzącego premiera poniosła klęskę.

Listopad przyniósł gorący okres kampanii wyborczej. O fotel czeskiego prezydenta walczy między innymi wytatuowany od stóp do głów Vladimír Franz. Tego samego miesiąca klęskę poniósł Karel Gott – po  13 latach pasma zwycięstw pokonał  go młody  i utalentowany Tomáš Klus.

1 grudnia film Alois Nebel uzyskał nagrodę dla najlepszego europejskiego filmu animowanego.

To tylko wybrane wydarzenia z kończącego się roku. O aferach korupcyjnych i politykach wspominać nie będę. Aby to wszystko sobie przypomnieć, spójrzcie na film jaki dla Was przygotowałem.

Wszystkim Czechofilom w Nowym Roku życzę wszystkiego czeskiego!

Mam również nadzieję, że w Nowym Roku mój blog i moja praca przyniesie Wam jeszcze więcej radości.

šťastný Nový rok!

krtek

 

 

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑