Czeski National Geographic: Poznaj polskę [ZDJĘCIA]

Pod koniec maja czeska redakcja National Geographic Traveler wydała numer zatytułowany „100 twarzy Polski”. Jest w całości poświęcony kulturalnym i przyrodniczym ciekawostkom w naszym kraju, który w świadomości Czechow funkcjonuje jako mało atrakcyjny. Ze znakomitym efektem pokazaliśmy Czechom na co stać Polskę.

Zobacz również: [100 twarzy Polski w czeskim NG]

1. KATOVICE – KATOWICE. Stolica województwa śląskiego i wschodniej części Górnego Śląska; jest miastem przemysłowym, ale też ma swoją unikatową listę zabytków z modernistycznym Drapaczem Chmur na czele.

2. KLADSKÁ KOTLINA – KOTLINA KŁODZKA. Otoczona pięcioma pasmami górskimi Sudetów Kotlina Kłodzka jest na pewno jedną z najbardziej urokliwych dolin w południowej Polsce. Wysokość gór nie przekracza 1,5 tys. m n.p.m. Najwyższy szczyt, Śnieżnik, ma 1425 m n.p.m. Stolicą Kotliny Kłodzkiej jest Kłodzko z XVII-wieczną twierdzą i zabytkową starówką. Miasteczko leży 200 km od Pragi.

klodzko

3. KRKONOŠE – KARKONOSZE. Najwyższe pasmo Sudetów i Czech aż w 70% znajduje się po stronie czeskiej. Najwyższą górą w Karkonoszy jest Śnieżka, która liczy niewiele ponad 1600 m n.p.m. Przez szczyt i dalej grzbietem pasma górskiego biegnie granica Polski i Czech.

4. TATRY. Są najwyższym pasmem górskim Karpat, które ciągną się przez ponad 1000 kilometrów i docierają m.in. do Czech. Same Tatry leżą po stronie polskiej (mniejsza część) i słowackiej, gdzie znajduje się najwyższy szczyt w tej części karpackiego półksiężyca – Gerlach (2655 m n.p.m.). U nas dominują tylko o 150 metrów niższe Rysy, które leżą w wyższej części polskich Tatr, a więc w Tatrach Wschodnich. Zachodnie, łagodniejsze oblicze Tatr tworzą doliny z największą w Polsce Chochołowską na czele.

5. KRAKOV – KRAKÓW. Bez wątpienia Kraków ze swoimi symbolami, z sukiennicami i Wawelem na czele, jest najszybciej kojarzony z naszym krajem przez obcokrajowców. Do zestawienia czeskiego NG Traveler trafił wraz z pobliskimi atrakcjami, z których chyba najważniejsza znajduje się w Wieliczce.

6. VRATISLAV – WROCŁAW. Wrocław nazywany jest Wenecją Północy tak samo jak Amsterdam i Petersburg. Wszystkie trzy miasta łączą? mosty, ale oczywiście nie dosłownie. W każdym z nich jest ich po prostu mnóstwo, we Wrocławiu przynajmniej sto. Jeżeli do tej sumy doliczyć wiadukty i kładki, które spinają m.in. wyspy na Odrze, Wrocław miałby ich ponad dwa razy więcej. Miasto jest czwartą metropolią w Polsce pod względem liczby ludności i piątą, jeżeli chodzi o powierzchnię. Bijącym cały rok sercem Wrocławia jest Rynek, który otaczają zabytkowe kamienice (nie licząc szpecącego miejski krajobraz budynku banku).

wroclaw7. GRODZISKO W BISKUPINIE. To łużycka osada najprawdopodobniej z VIII wieku; powstała na podmokłej wyspie na Jeziorze Biskupińskim. Wiadomo, że gród był zamieszkany przez około 150 lat, ale przyczyny opuszczenia go nie są do końca znane. O jego istnieniu jako pierwsi dowiedzieli się miejscowi chłopi w 1933, kiedy dużo wyższy niż w dawniej poziom wody w jeziorze zaczął opadać, odsłaniając elementy grodziska. Dziś działa tutaj skansen.

8. TROJMESTI – TRÓJMIASTO. Najpierw po kolei: Gdynia, Sopot, Gdańsk, a teraz „jak leci”: piaszczyste plaże, roztańczone knajpy, w których słychać nuty szant, letnimi nocami tętniące życiem bulwary – i w Gdyni, i w Sopocie, i w Gdańsku jest pięknie. Perłą Trójmiasta jest oczywiście Gdańsk, ale bez Gdyni (z najpiękniejszą plażą u podnóża Klifu Orłowskiego) i Sopotu (gdzie woda w morzu jest ponoć najcieplejsza) Pomorze Wschodnie nie byłoby tak fascynujące.

9. ČENSTOCHOVÁ – CZĘSTOCHOWA. Znana jest jako miasto pielgrzymkowe i rzeczywiście, Sanktuarium i klasztor paulinów na Jasne Górze są jej najmocniejszą stroną. Do cudownego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, zwanej też Czarną Madonną, co roku pielgrzymują 4 miliony katolików! z całego świata.

10. GNIEZNO. Jest pierwszą stolicą Polski i najstarszą metropolią kościelną w kraju. Miasto istnieje od ponad tysiąca lat, ale ślady pierwszego osadnictwa w miejscu, gdzie się znajduje, są jeszcze starsze, sięgają nawet 10 tys. lat wstecz.

11. BIESZCZADY. Są częścią Beskidów Wschodnich i jeszcze większych Karpat. Dzielą się na Bieszczady Wschodnie, położone na terytorium Ukrainy, i Bieszczady Zachodnie, które leżą w obrębie Ukrainy, Polski i Słowacji. Najwyższy szczyt, Pikuj, ma 1405 m n.p.m. i znajduje się po stronie ukraińskiej. Bieszczady cechuje o niebo łagodniejszy pejzaż niż Tatry, są pokryte połoninami, które przecinają szlaki piesze i konne (prowadzi tędy najdłuższy w Polsce Transbeskidzki Szlak Konny).

12. LUBLIN. Choć jest nieduży, tętni życiem, szczególnie życiem studenckim (jeszcze niedawno było tu przynajmniej 80 tysięcy studentów). Lublin jest jednym z najmniejszych miast akademickich w Polsce, jednak biorąc pod uwagę listę atrakcji, nie ma się czego wstydzić. Ma do zaoferowania przede wszystkim dużo kultury. Mimo że w konkursie o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016 pokonał go gigant-Wrocław, miasto ma olbrzymi potencjał. Coroczna Noc Kultury wystarczy, by się o tym przekonać.

lublin13. POBŘEŽI BALTU – WYBRZEŻE BAŁTYKU. Od Świnoujścia po Braniewo – jest piaszczyste i w sezonie tylko miejscami puste. Choć na południu mamy tylko po 30% Tatr i Karkonoszy, na północy możemy się pochwalić kawałkiem ładnej ziemi. Polskie wybrzeże Morza Bałtyckiego liczy prawie 800 kilometrów. Jest usiane rybackimi wioskami, miasteczkami, które żyją tylko latem i letnimi stolicami Polski (Świnoujście, Kołobrzeg, Ustka).

14. TORUN – TORUŃ. Stary, poczciwy Toruń to miasto z duszą, które każdego roku doceniają nie tylko turyści. Jest małym, ale szalenie atrakcyjnym miastem akademickim ze świetnym Uniwersytetem. Zabytkowa starówka Torunia od szesnastu lat gości na liście UNESCO, a miasto zaskarbiło sobie sympatię dziennikarzy m.in. Rzeczpospolitej i National Geographic Polska, którzy zaliczyli je do najpiękniejszych miejsc w kraju.

15. VARŠAVA – WARSZAWA. Zrównana z ziemią w czasie II wojny światowej Warszawa prawie niczym nie przypomina dziś starej, przedwojennej stolicy. Złośliwi mawiają, że to miasto nie ma duszy, ale wystarczy pobyć tutaj dłużej, by szczerze się w nim zakochać. Najłatwiej w pociętym uliczkami Starym Mieście, które w ciągu tylko 5 lat odzyskało dawny wygląd, a sporo później zostało wpisane na listę UNESCO. To jedyny na świecie przykład kompletnej odbudowy zabytków, powstałych między XIII a XX wiekiem. Spacerując w cieniu kamienic, ma się wrażenie, że Stare Miasto stanowi oddzielne miasteczko.

16. SANDOMIERZ. Miasteczko w województwie świętokrzyskim; leży na siedmiu wzgórzach, dlatego jest porównywane z Rzymem. Oprócz wyjątkowej lokalizacji jeszcze jedno łączy je z Włochami, a mianowicie „Ojciec Mateusz” – serial, który powstał w oparciu o włoską produkcję „Don Matteo”. Sercem miasteczka jest starówka z renesansowym ratuszem pośrodku.

sandomierz17. MAZURY. Pojezierze Iławskie i Mazurskie liczy w sumie około 4 tysięcy jezior i kanałów wodnych. Największe akweny to Śniardwy i Mamry. Mimo że Mazury cechuje najzimniejszy klimat w kraju, na który silnie wpływa sąsiedztwo Bałtyku, to prawdziwy raj dla żeglarzy. Nie bez powodu dostały nominację w konkursie na „7 nowych cudów natury”, który w 2011 roku zorganizowali Szwajcarzy. Mazury przegrały wtedy m.in. z Amazonką i wietnamską Zatoką Ha Long.

18. PŘEMYŠL – PRZEMYŚL. Jedno z najstarszych polskich miast, leży nad rzeką San. W tym roku Twierdza Przemyśl została laureatką unijnego konkursu EDEN na Najlepszą Destynację Turystyczną Roku. Potężny system fortyfikacji w Przemyślu powstał jeszcze w czasach wojny krymskiej. Obecnie jest zaliczany do największych obiektów militarnych na świecie, a w samej Europie zajmuje miejsce trzecie – po twierdzach w Antwerpii i w Verdun.

19. LODŽ – ŁÓDŹ. Chyba najszybciej kojarzy się z Manufakturą i Piotrkowską. To pierwsze to największe w kraju centrum handlowo-rozrywkowe, a drugie – liczący 4,2 kilometra długości pasaż handlowy, zwany też „biglem” lub „pietryną”, jeden z najdłuższych w Europie. Wokół Piotrkowskiej właśnie zbudowano, a następnie rozwijano Łódź.

20. LEŠNO – LESZNO. Nieduże miasto w Wielkopolsce między Poznaniem a Wrocławiem, w XVI i XVII wieku odegrało znaczącą rolę w historii Czech. Szczególnie po 1620 roku, kiedy miała miejsce bitwa czeskich protestantów z katolickimi Habsburgami pod Białą Góra, w której Czesi ponieśli klęskę. Leszno stało się wtedy miejscem, do którego uciekali prześladowani w Czechach husyci i gdzie tworzyli oni wspólnoty braci czeskich. Do dziś w mieście znajduje się kościół braci czeskich.

Więcej TUTAJ

Jak przetrwać w Cieszynie? – poradnik początkującego Czechofila

Niektórzy z Was, zwłaszcza ci mieszkający blisko granicy z Czechami, swoją przygodę z krajem knedlika zaczęło już dawno temu. Skuszeni smakiem czeskiego piwa, zapuścili się na czeską prowincję poznając czym jest ta słynna „pohoda” i „hospoda”. A co z tymi, którzy jeszcze nigdy w Czechach nie byli, a marzą by w końcu tam się dostać? Oto specjalnie dla Was powstał ten poradnik!

aaa1

Punkt 1: Gdzie się wybrać na pierwsze obcowanie z Republiką?

Jeżeli pochodzisz z centralnej albo południowej Polski, najłatwiej będzie Ci się dostać do Cieszyna. Do miasta tego dostaniesz się z Katowic bądź Krakowa. Wystarczy kwadrans by z dworca dostać się na granicę z Republiką Czeską.

[Zobacz jeszcze: Jak się dostać do Czech z Polski?]

Ale nie daj się zwieść pozorom – niech Cieszyn nie będzie tylko miastem przelotowym na trasie do Pragi. Będziesz zaskoczony ile fajnych miejsc oferują obie części Cieszyna.

[Zobacz jeszcze: Wycieczka do Cieszyna]

Czechofile, przestańcie w końcu traktować Pragę jako centrum czeskości. Tylko poznając inne miejscowości i obcując z „tubylcami” poznamy Czechów naprawdę.

Punkt 2: Jestem już w Cieszynie. Gdzie mogę się zatrzymać?

Na pewno zainteresuje Ciebie opcja taniego noclegu, w dobrych warunkach i w świetnej lokalizacji. Wszystko to oferuje nowo powstały 3 Bros’ Hostel założony przez trójkę młodych zapaleńców, którzy za cel postawili sobie popularyzację swego rodzinnego miasta Cieszyna. Z ich zapału i pasji powstało miejsce niezwykle przyjazne i otwarte dla wszystkich. Hostel nie dość, że jest położony blisko rynku, to jeszcze swą ofertą zainteresuje rodziny z dziećmi jak również wieloosobowe grupy podróżujące przez Europę. Miejsce to upodobali sobie goście z całej Polski, ale również z Kanady czy Australii! Warto się tam zatrzymać.

 

Punkt 3: Co mogę zobaczyć w Cieszynie?

Miasto z tak bogatą historią posiada wiele cennych zabytków. Warto wspomnieć chociażby o Rynku otoczonym pięknymi kamienicami. Gwarantuję, że widząc zabudowę Cieszyna nie będziemy mogli się otrząsnąć przez długi czas. Idąc w kierunku granicy z Czechami, warto wstąpić na Wzgórze Zamkowe, gdzie obok rezydencji Habsburgów, możemy zobaczyć Rotundę Romańską z XI wieku, która została uwieczniona na banknocie 20 zł.

Gdy znajdziemy się po czeskiej stronie, oszołomią nas na pewno czeskie napisy i szyldy. Dla początkującego Czechofila widoki czeskich napisów to czysta przyjemność. Oprócz wielu knajpek i parków, warto zobaczyć skromniejszy niż polski Rynek w Czeskim Cieszynie oraz zadbany budynek dworca. Warto wybrać się też na spacer wzdłuż Olzy i odpocząć od słońca w Parku Sikory.

[Zobacz jeszcze: Zdjęcia z Cieszyna]

 Punkt 4: Gdzie mogę zjeść?

Są w Cieszynie miejsca kultowe. Cieszyniacy polecą z pewnością ulubione miejsca po polskiej stronie Olzy. Ci, którzy do Cieszyna jedynie przyjeżdżają, polecają knajpy w czeskiej części miasta. Jeżeli jedziesz na Śląsk Cieszyński w poszukiwaniu czeskich doznań, wybierz się do knajpy „U Huberta” znajdującej się tuż za Mostem Przyjaźni. Oprócz tej słynnej czeskiej „pohody”, hospoda ta oferuje jeszcze dania z kuchni czeskiej w przyzwoitych cenach oraz piwo lane od serca, bo z dużą ilością piany. Gdy jesteś w Cieszynie dłużej warto samemu obejść miasto i poszukać innych miejsc, gdzie równie dobrze zjemy.

 Punkt 5: Co kupić sobie w sklepie?

Wielu z Was wycieczki do Czech traktuje jedynie jako szansę na zaopatrzenie się w konkretne towary dostępne jedynie w Republice. Większość z wypiekami na twarzy przekracza granicę, by w sklepie u Wietnamczyków kupić czekoladę Studentskou w okazyjnej cenie (warto się targować przy większym zakupie). Jeżeli już odwiedziliśmy tego typu sklep, warto nabyć jeszcze słynną Becherovkę – ziołowy likier z Czech. Jak się okazuje czasem warto jest odwiedzić wielki supermarket w poszukiwaniu promocji na dany towar (piwo, czekolada, itp.), jednak zwykle zakupy na Hlavní třídě będą bardziej opłacalne. 

[Zobacz jeszcze: czeskie produkty]

Czesi są mili i dowcipni – mówi pochodząca z Rwandy mieszkanka Pragi

Marléne Umugiraneza przyjechała do Czech wraz ze swym mężem. Ogromnie bała się rasizmu, jednak gdy była już w Czechach okazało się, że Czesi to wesoły naród.

rwanda

 

Mąż Marlene przyjechał do Rwandy jako student medycyny, gdzie podjął pracę w szpitalu. W Rwandzie wzięli ślub, a po uroczystości przeprowadzili się do Czech.

 

  • Co ci w Czechach najbardziej przeszkadza?

  • Jestem tu jedynie pięć miesięcy, jakoś nic mnie nie denerwuje za bardzo.

  • Chodziłaś z jakimś Czechem? Powiedz nam jacy są panowie Czesi.

  • Mój obecny mąż jest właśnie Czechem, żadnego innego nie miałam. O Republice wiedziałam jedynie, że jest to państwo w Europie. Wielu Czechów odwiedzało nas w Rwandzie i byli bardzo mili. Ludzie z Afryki myślą o Europejczykach, że są zapatrzeni w siebie.

  • Czy Czesi dobrze się zachowują w stosunku do Ciebie?

  • Na początku bałam się rasizmu, jednak muszę przyznać, że przez te pół roku nie spotkało mnie nic złego. Śmieszy mnie, jak niektóre dzieci pytają się mnie, gdzie się tak mocno opaliłam.

  • Co myślisz o czeskim poczuciu humoru?

  • Podoba mi się, że Czesi potrafią obrócić w żart praktycznie każdą sytuację. Rozbawiła mnie ostatnio na przykład „viróza ” prezydenta. U nas nikt z polityków nie żartuje.

  • Interesuje Cię historia Czech?

  • Historię czuć w Pradze na każdym kroku. To duży skarb mieć tak piękne i zadbane miasto. Myślę, że znajomość języka oraz historii jest kluczem do wejścia do konkretnej społeczności.

  • Pijesz piwo? Smakuje ci czeska kuchnia?

  • Alkoholu nie piję wcale, ale czeska kuchnia mi bardzo odpowiada. Knedlíky, řízky, bramborový salát, kurczak – to moje ulubione potrawy.

  • Myślisz, że w Czechach już zostaniesz?

  • Myślę, że tak. Mąż ma tutaj dobrą pracę. Mam nadzieję, że z czasem i jak również znajdę pracę. Do Rwandy będę latać na wakacje. Chcę odwiedzać swoją rodzinę.

  • Czy czeski język jest trudny?

  • Język czeski oraz gramatyka są dla mnie bardzo trudne. Jedyną zasadą w tym języku jest to, że w każdym zdaniu jest jakiś wyjątek. Ale bez tego języka się tu w Czechach żyć nie da. Uczyć się zaczęłam jeszcze w Rwandzie na długo przed przeprowadzką. Bez znajomości języka człowiek nie umie porządnie wniknąć ani do społeczeństwa ani do mentalności ludzi. Tutaj młodzi ludzie umieją angielski dość dobrze, jednak w sklepach czy nawet urzędach, jeśli nie znam czeskiego, to się nie dogadam. U nas w Rwandzie uczymy dzieci angielskiego od pierwszej klasy, w Czechach bez czeskiego żyją tylko turyści. A ja nie chcę być ciągle turystką. 

Źródło: lidovky.cz

Wycieczka do Znojma

Jedna z czechofilek wysłała mi na maila czechofil@onet.pl swoje zdjęcia z wyprawy do Znojmo. Jeśli Wy chcecie podzielić się z nami swoimi wspomnieniami z podróży po Republice Czeskiej, po prostu wyślijcie mi zdjęcia na maila!

DSC_0067

ZNOJMO – Miasteczko leżące na południu Moraw, 12 km od granicy z Austrią. Leży w obszarze Morawskiego regionu winiarskiego, który obejmuje w sumie 312 miejscowości winiarskich. Wina białe stanowią obecnie 80% produkcji. 

Lokacja miasta miała miejsce przed rokiem 1037. Jego losy były dość burzliwe. Dzisiaj Znojmo to oaza dla osób szukających ukojenia od wielkomiejskiego gwaru. Urokliwa starówka i zabudowa nieskażona współczesnością, sprawia, że turysta w Znojmo czuje się jak na południu Włoch. 

DSC_0071

Na każdym rogu można natknąć się na małe restauracje serwujące tutejsze wino. Niewątpliwą atrakcją jest Klasztor Louka, premonstratensów, gmach z 1748 r. Obecnie Centrum Win Znovin Znojmo, jedna z największych w Europie piwnic przechowujących około 1 mln. butelek wina.

DSC_0043

Jak się dostać do Czech z Polski

W piątek o godzinie 7.04 naszego czasu rozpoczęło się astronomiczne lato! A wraz z letnimi wakacjami przyjdzie czas na podróże do Czech. Pewnie wielu z Was poniższe informacje uzna za bezużyteczne, wiem jednak, że okażą się niezbędne dla nowych czechofilów.

Ostrava-Svinov,_vlaky

POCIĄGI

Kiedy myślę o polskich kolejach, mam w głowie ciągłe spóźnienia, brudne i stare pociągi. Wciąż nie mogę uwierzyć, że podróż polskimi kolejami może być przyjemnością. Czekam z niecierpliwością na moment wejścia na polskie tory czeskiego Leo Express. Wiem jednak, że wielu z Was do Czech wybierze się właśnie pociągiem.
#1 Jak najtaniej?
Jak dojechać najtaniej do Pragi? Oczywiście z przejściówką! Kupujesz bilet w Polsce do ostatniej polskiej stacji. U konduktora w pociągu transgranicznym kupuje się bez dopłat przejściówkę, która kosztuje około 30 koron. Na pierwszej stacji w Czechach, jeśli postój jest długi, można wysiąść i kupić bilet w kasie. Gdy jest inaczej, trzeba zgłosić konduktorowi brak biletu, a on go wypisze za dopłatą 40 Kč. W odróżnieniu od polskich przewoźników opłata jest pobierana za każdą odprawioną osobę, a nie za wypisanie blankietu.
#2 Jak najwygodniej?
Z Warszawy do Pragi kursuje bezpośredni pociąg PKP Intercity. Ceny biletów są niestety dość drogie. Najlepiej je kupować z dużym wyprzedzeniem – promocyjna cena biletu wynosić będzie 19 bądź 29 euro/os.
AUTOBUSY
Do Republiki Czeskiej kursuje wielu prywatnych przewoźników. Jest z czego wybierać – oferta cenowa oraz standard podróży naprawdę zachęcają do podróży!
# Z Warszawy – Łodzi – Wrocławia
Codziennie z powyższych miast do Pragi odjeżdża PolskiBus. Mimo długiego czasu przejazdu, popularność tego przewoźnika jest ogromna. Wczesna rezerwacja jest gwarancją dobrej ceny za bilet.
# Z Krakowa i Katowic
Jakiś czas temu czeski prywatny przewoźnik autokarowy Student Agency rozważał uruchomienie linii łączącej powyższe miasta z Ostrawą. Niestety uznali, że nie byłaby to trafiona decyzja. To, że Student Agency się myli postanowił udowodnić nowy przewoźnik TigerExpress, który realizuje kursy z Krakowa przez Katowice do Ostrawy. Ceny zaczynają się od 220 koron, a kursy realizowane są wygodnymi mikrobusami z cateringiem. Co prawda sam jeszcze z nimi nie podróżowałem, ale oferta wydaje się interesująca.

PRZYDATNE LINKI:
1. Przewodnik po podróży pociągami do Czech
2. Podróżuj do Pragi za 19 euro
3. Jedź do Pragi za 1 zł
4. Jedź z Krakowa do Ostrawy
5. Rozkład jazdy pociągów w Czechach

Piwny tramwaj w Brnie

– Skoczymy na jednego? – Jasne, tylko sprawdzę w rozkładzie, o której kanjpa przyjedzie! Ten zmyślony dialog może okazać się już wkrótce prawdziwy. W Brnie powstaje właśnie pierwszy w Republice Czeskiej piwny bar w tramwaju. Pierwszy kurs już w najbliższą sobotę.

tram

Na pomysł piwnego tramwaju wpadło miejskie przedsiębiorstwo komunikacyjne: „Chcemy popularyzować transport miejski a dodatkowo dać możliwość zabawy” – stwierdziła Linda Škrancová z MHD.

„Typowy brniak jeździ šalinou (tramwajem) i pije Starobrno”

O zaopatrzenie ma zadbać brneński browar Starobrno. Rzecznik browaru Petr Syřiště, cieszy się, że turyści będą mogli zobaczyć piękne Brno rozkoszując się smakiem piwa. W tramwaju będą stoły, ławki a także toaleta. Podobne pojazdy jeżdżą już w Wiedniu, Brukseli czy Melbourne – są tam nazywane restauracjami.
Pijaków się nie boimy

Według władz miasta, turyści ale również mieszkańcy nie muszą obawiać się o swoje bezpieczeństwo. W tramwaju będzie obsługa, która zadba o porządek w pojeździe. Na razie tramwaj będzie jeździł wyłącznie na zamówienie. Cena wynajmu nie jest jednak dotąd znana. Pod koniec roku „praty tramvaj” będzie jeździł już regularnie, ratusz ustala  na jakiej linii.

FOTO TUTAJ 

Restauracja Česká Chodba – Kraków

Artykuł sponsorowany

Blisko krakowskiego Rynku jest miejsce, które czaruje swoją atmosferą. Przy ulicy Zwierzynieckiej mieści się wyjątkowa restauracja, która urzeknie swoim menu nie tylko rodowitych krakusów, ale również wszystkich czechofilów.

111111

Każda moja wizyta w Czeskiej Chodbie była niczym przeniesienie się do praskiej hospody. Wrażenie robi wystrój restauracji – obrazy związane z Pragą czy Czechami są miłe dla oka. Ściany zdobią zabawne frazy w języku naszych południowych sąsiadów. Uczucie intymności potęguje ilość sal, które znajdują się w Czeskiej Chodbie.

Bogactwo menu pozytywnie zaskakuje. Oprócz typowo czeskich przystawek takich jak na przykład utopenec, można skosztować słynnej zupy czosnkowej, która ostatnimi czasy robi furorę wśród polskich czechofilów. Wybór dań głównych może przyprawić nas o zawrót głowy. Wytrawny czechofil na pewno nie będzie umiał się na coś zdecydować – zapragnie spróbować wszystkiego! A jest z czego wybierać…

111

Ręcznie wyrabiane knedliki z gulaszem wołowym na czerwonym winie to tylko jedna z propozycji. Ciekawą i rozpoznawalną nie tylko przez miłośników Republiki Czeskiej pozycją jest z pewnością Smažený sýr z sosem tatarskim i frytkami. Do tego oczywiście czeskie piwo o niepowtarzalnym smaku (lane bądź butelkowe). Krušovice, Kozel czy fantastyczna Modrá Luna – każdy znajdzie tutaj swój ulubiony gatunek. Rarytasem są niefiltrowany i niepasteryzowany Bernard oraz lany Staropramen. Właściciele zadbali również o duży wybór win. Rodzinną ucztę cudownie zwieńczy słodki deser. Do wyboru jest wiele rodzajów naleśników (czes. palačinky) a także ciast i lodów.

Czeska Chodba jest chętnie odwiedzana przez rodowitych Czechów. Ci chwalą to miejsce za czeską muzykę graną na żywo oraz miłą atmosferę. Czasem puszczane są nawet filmy, by polscy widzowie mogli lepiej poznać czeską kinematografię. Restauracja przygotowana jest zarówno do organizacji imprez firmowych jak też rodzinnych uroczystości (chrzciny, komunia, wesele).

222

Ogromną ozdobą restauracji jest ogródek wystawiany w słoneczne weekendy. Idzie lato, robi się coraz cieplej i wierzę, że wszyscy sympatycy czeskiej atmosfery skuszą się na choćby kufel piwa serwowany w krakowskiej Czeskiej Chodbie.

Restauracja & Pub “Česká Chodba”
ul. Zwierzyniecka 30 (wejście w bramie)
31-105 Kraków

Tel. (0-12) 421-05-62, 533-594-055

E-mail: restauracja@chodba.pl

Właściciel Student Agency chce przejąć rynek taxi w Pradze

Radim Jancura, właściciel zółtych autobusów Student Agency oraz pociągów RegioJet, chce być w ciągu roku numerem jeden w segmencie służb taxi w stolicy Czech – poinformował portal novinky.cz

Radim Jančura - człowiek biznesu
Radim Jančura – człowiek biznesu

 

Ambitny plan przejęcia praskiego rynku służb taxi ogłosił sam Jancura. Dla jego spełnienia zamierza zakupić tysiąc nowych samochodów Audi A6. Jancura jest od połowy kwietnia właścicielem marki Tick Tack Taxi, którą zamierza wprowadzić na rynek. Celuje przede wszystkim w klienta biznesowego, ale również i zwykłego mieszkańca Pragi, gdyż, jak sam mówi, firmy taxi w Pradze mają bardzo złą opinię. Firma Jancury ma tę opinię zmienić.

Właściciel RegioJet ma już doświadczenie w tej branży – jego auta rozwoziły klientów z dworców kolejowych prosto pod ich domy. W chwili obecnej Tick Tack Taxi ma w swym posiadaniu czterdzieści nowych wozów Audi A6, zamierza zakupić kolejne, między innymi BMW GT. Ilość zakupywanych aut zależeć będzie od popytu.

Firma Tick Tack Taxi działalność swą rozpocznie 15. lipca. Ceny mają być niższe niż ustawowe 40 koron za wejście do auta i 28 koron za jeden kilometr.

 

Tajemnicza stacja praskiego metra

Praskie metro skrywa wielką tajemnicę – istnieje stacja o której mało kto wie. Jedno jest natomiast pewne – nikt nie ma do niej wstępu. Wszystko co tajemnicze budzi jednak ciekawość. Czechofil sprawdza dla Was. co się kryje za żelazną bramą na Klárově.

Wnętrze stacji w roku 2000
Wnętrze stacji w roku 2000

Był 2002 rok, powódź w Pradze. Niektóre stacje metra zostają zalane. Między innymi i ta, o której istnieniu mało kto wiedział. Powstało pytanie: co robią służby porządkowe za żelaznymi wrotami, co się tam znajduje?

Stacja była budowana w latach 1952-1959. Żeby robotnikom nikt nie zaglądał na budowę, przestały nawet kursować tramwaje między Klarovem a Mostem Czecha. Zaczęto się zastanawiać czy budowano wtedy prawdziwą stację praskiego metra czy był to kamuflaż do czegoś zupełnie innego. Żelazna brama znajduje się wszak naprzeciwko Strakově akademii, siedziby władzy, która w latach 70-tych służyła obronie cywilnej. Co się za bramą skrywa?

Z długiego holu rozpościera się widok na tunele i korytarz, który sklepieniem przypomina dzisiejszą stację metra Kobyliska. Niestety tunele są ślepe, ale ich budowa mogła wskazywać na to, że miały tędy jeździć składy metra. Dzisiaj obiekt ten służy jako centrum techniczne praskiego metra.

 Budowla przypomina stację metra, jednak budowana była w czasach, gdy nawet nie istniała koncepcja praskiego metra – powiedział kierownik archiwum metra Pavel Fojtík.

Smaczku tej historii dodaje fakt, że cała dokumentacja danego obiektu jest ściśle strzeżona w praskich archiwach.

Wejście do stacji metra w  ulicy U Bruských
Wejście do stacji metra w ulicy U Bruských

Więcej TUTAJ

 

 

Wielkanoc w Pradze

Podczas nadchodzących świąt wielkanocnych przyjedzie do Republiki Czeskiej aż 285 tys. zagranicznych turystów, podało stowarzyszenie zrzeszające biura podróży (AČCKA). Wielkanoc jest po okresie Bożego Narodzenia drugim najbardziej atrakcyjnym okresem turystycznym.

450276

W okresie wielkanocnym oczekuje się trzyprocentowego wzrostu turystów. Niektórzy goście jak na przykład Włosi czy Hiszpanie przyjeżdżają do Czech tydzień przed świętami, a na samą Wielkanoc wracają do domu. W przeciwieństwie do nich, Niemcy czy Austriacy spędzają w Czechach całe święta.

Oprócz Pragi, Niemcy wybierają również Karkonosze albo uzdrowiskowe miasta ulokowane wzdłuż zachodniej granicy. Najwięcej turystów przyjedzie z Rosji, a najmniej z Grecji.

Rosjanie chętnie podróżują do Republiki Czeskiej przez cały rok. Jednak ich ulubionym okresem jest tzw.: „majówka”. Początek maja to gorący okres dla karlowarskich hoteli, które wprost pękają w szwach. Czeskie miasteczko zamienia się w małą Moskwę.

autor: František Vlček , zdroj: ISIFA/LN
autor: František Vlček , zdroj: ISIFA/LN

Czesi na Wielkanoc najchętniej wyjeżdżają za miasto. Zamiast auta wybierają autobusy, pociągi, czasem samoloty. Ostatnio bardzo popularne stały się tematyczne wyjazdy, np.: do Amsterdamu, żeby podziwiać plantacje tulipanów.

Najchętniej wybierane przez Czechów kierunki wielkanocnych podróży to: Paryż, Rzym, Budapeszt, Amsterdam, Barcelona, Londyn i Wenecja. 

O tradycjach wielkanocnych w Czechach przeczytacie TUTAJ.

Kraków polską Pragą – rozmowa z Czechem żyjącym w Krakowie

 Pavel Peč (ur. 1977) tłumacz, od roku 2011 żyje w Krakowie.

 krk

  • Nie znudziła Ci się jeszcze Polska? Tyle lat już mieszkasz w Krakowie…
  • Wcale! Myślę sobie, że im dłużej tutaj żyje, tym bardziej się tym miejscem interesuje. Jestem lokalnym patriotą, a moje zainteresowanie Polską bazuje zwłaszcza na Krakowie. Można tu znaleźć wiele czeskich śladów. Najważniejsi są dla mnie jednak ludzie.
  • Co się musi wydarzyć, aby młody Czech zainteresował się Polską? Co Cię zdziwiło?
  • Oczywiście polskie pociągi. Myślę, że Polska to ostatni kraj, w którym pociągi zatrzymały się jeszcze w latach 70-tych. Jest to zabawne, może trochę romantyczne, ale na pewno bardzo denerwujące.
  • Żyjesz w Krakowie. Praga jest ładniejsza, prawda?
  • Co to za pytanie!? Kraków jest jak polska Praga. Podobna topografia, wspólna historia, a według niektórych źródeł również wspólna historia… Muszę jednak przyznać, że nie podoba mi się Warszawa. Mam do niej taki sam stosunek jak do Wiednia. Po prostu nie lubię tych obu miast. Ładniejsze są na przykład Olomouc, Ostrava czy Wrocław.
  • Twoja partnerka jest Polką. A Wasze dziecko kim będzie? W duchu której kultury je wychowacie?
  • Myślę sobie, że Czechy, Słowacja i Polska są bardzo do siebie podobne ze względów kulturowych i językowych. Wkrótce staniemy się jednym kulturowym obszarem. Naszą córkę wychowywać będziemy w obu kulturach. Ja zapoznam ją z czeską kulturą, a moja żona z polską.
  • Czego polskiego ci brakuje gdy jesteś w Czechach i na odwrót?
  • W Czechach brakuje mi przede wszystkim moich polskich przyjaciół. Poza tym gdziekolwiek na świecie byś nie był, tam spotkasz Polaków. Oni się trzymają ze sobą i podróżują dużo więcej niż Czesi. W Polsce brakuje mi hermelina no i knedlika. Z drugiej strony lokalne piwo jest na bardzo wysokim poziomie. Bardzo mnie boli, że do tej pory nie udało mi się ugotować znajomym svíčkowej.
  • Poleć Czechom jakiegoś polskiego pisarza.
  • Uwielbiam Olgę Tokarczuk. Czescy czytelnicy bardzo dobrze ją znają.
  • Jakie polskie danie najbardziej Ci smakuje, a którego nie znosisz?
  • Kocham polską kuchnię! Najbardziej te jej wschodnie kresowe smaki. Lubię kulebiak, bigos no i ten sposób podawania ziemniaków z koperkiem. Z kolei nienawidzę kaszy gryczanej podawanej z gulaszem – jest to najgorszy koszmar w polskim wydaniu.
  • Co Cię denerwuje, kiedy Polacy mówią o Czechach?
  • Nic mnie do tej pory nie zdenerwowało. Czasem tylko nie pasuje mi to polskie określenie Czechów, czyli słowo Pepiki. Przecież tak się mówi tylko na mieszkańców Pragi i okolic. Wolę jak mnie nazywają Słowakiem niż Pepikiem. Bardzo mnie boli jednak, że się w Czechach tak źle mówi o polskiej żywności. Polskie jedzenie jest smacznie i dobre jakościowo, czasem o wiele lepsze niż to czeskie. A przez to, że jest tanie, nie powoduje wzrostu cen w czeskich sklepach. Dla Polaków czeskie równa się piękne (české je hezké). Dlatego Polacy piją czeskie piwo bo uważają, że jest dobre, a jak my Czesi doskonale wiemy, nie zawsze pogląd idzie w parze z prawdą. Mam takie uczucie, że wszystko co czeskie jest dla Polaka hezké.

 Źródło: polskodnes.cz

Pavel Peč (ur1977) tłumacz, od roku 2011 żyje w Krakowie.

Kolejny most połączy oba Cieszyny

Jeżeli powiodą się plany samorządów z obu stron Olzy, pomiędzy istniejącymi mostami pojawi się nowa kładka. Będzie to najkrótsze połączenie między rynkami obu miast.

kladka

 

Pomysł budowy nowej przeprawy nad Olzą nie jest nowy. Planowano ją już kilka lat temu. Miała powstać w centralnym miejscu, między istniejącymi mostami Przyjaźni i Wolności. Nowy most nie tylko miał ułatwić przechodzenie z Cieszyna do Czeskiego Cieszyna. Samorządowcy spodziewali się też, że stanie się wielką atrakcją turystyczną, bowiem wykonanie koncepcji architektonicznej zlecono słynnemu francuskiemu architektowi Francois Roche, znanemu z niecodziennych projektów.

Francuz wymyślił, że wykonana ze stali konstrukcja będzie miała kształt węzła. Miał on symbolizować połączenie miasta przedzielonego niegdyś granicą państwową. Architekt zmienił jednak pierwotną koncepcję mostu, przez co wzrosły jego szacunkowe koszty. Okazało się też, że nie uwzględnił polskich i czeskich przepisów związanych z ochroną przeciwpowodziową. Dlatego oba miasta wycofały się z jego budowy.

 Teraz jednak sprawa wróciła. – To ostatni moment, żeby sięgnąć po pieniądze na taką inwestycję z unijnych funduszy przeznaczonych na współpracę transgraniczną. Z kolejnej perspektywy budżetowej będzie już bardzo trudno zdobyć dotację na taki cel. Tymczasem teraz mamy duże szanse – wyjaśnia Dorota Havlikova, rzeczniczka Urzędu Miejskiego w Czeskim Cieszynie.

kladka2
Tamtejsi radni już dwa tygodnie temu wyrazili oficjalną chęć budowy kładki pieszo-rowerowej. W czwartek radni po polskiej stronie postanowili przystąpić do wspólnej inwestycji. – To szansa dla miasta, możemy mieć kolejny, ułatwiający komunikację, most łączący Cieszyn z Czeskim Cieszynem. Około 90-procentowe dofinansowanie sprawi, że za most wart ok. 4 mln zł gmina zapłaci ok. 300 tys. zł – mówi Mieczysław Szczurek, burmistrz Cieszyna.

Polacy i Czesi wspólnie przekonują, że nowy most nie tylko będzie stanowił najkrótszą drogę, łączącą rynki obu miast. Pomoże też ożywić brzegi w centrum. Tak stało się, gdy w zeszłym roku w innym miejscu otwarto tzw. most sportowy.

Oba miasta mają swoje wstępne koncepcje, jak most mógłby wyglądać. Ta polska jest nieco bardziej rozbudowana od czeskiej, przewiduje m.in. odrębne drogi dla pieszych i rowerów. W najbliższym czasie samorządy mają uzgodnić wspólne stanowisko i dopracować szczegóły. – Wniosek o dotację musimy złożyć do końca marca. Decyzja o dofinansowaniu zapadnie w czerwcu – dodaje Havlikova.

Źródło: gazeta.pl

Praska uczta

W Pradze byłem już wiele razy. Czy to skwar czy mróz, zawsze zachwycała. Tym razem pogoda zaskoczyła nie tylko mnie, ale i innych turystów. Tyle śniegu w Pradze dawno nikt nie pamięta.

Nie wiem jak to się stało, ale w ciągu jednego dnia spadło w Pradze prawie 30 centymetrów śniegu. Zasypało całe miasto, nie dało się chodzić. Autobusy ledwo jeździły, a służby miejskie nie nadążały za odśnieżaniem. Istny kataklizm.

 IMG_20130223_155853

Pogoda taka miała też i swoje uroki – na zwiedzanie miasta wybrali się jedynie najwytrwalsi zaopatrzeni w kalosze lub buty śniegowe. Praktycznie nie było Polaków, Rosjan garstka, za to Chińczyki i ich aparaty jak zwykle nie zawiedli. Włosi lepili gałki i bałwany, a Czesi… Czesi jak zwykle woleli w turystyczne rejony się nie zapuszczać.

Moi znajomi na samą myśl, że po raz kolejny muszą iść na Most Karola i Hradczany zgrzytali zębami. To nic, że mieszkają na Małej Stranie i wszędzie mają rzut beretem. Po prostu moi Czesi są już wyczuleni na praskie turystyczne klasyki. Warszawiaki też na Starówkę nie chodzą. Jednak udało mi się ich namówić.

 

Tym razem gościł mnie w Pradze kolega, którego nie widziałem prawie dwa lata. Wszystkim znajomym ogłosił, że będzie miał wyjątkowego gościa „z daleka” („Warszawa to już wschód, prawie Rosja”). Postanowił mnie przywitać pieczoną kaczką z czerwoną kapustą. Podobno kiedy Czech robi komuś domową kaczkę, oznacza to, że żywi on duży szacunek do gościa. Byłem wniebowzięty! Nowo poznana współlokatorka mego Czecha zdradziła mi w tajemnicy, że kaczką tą mój gospodarz chwalił się dzień wcześniej wszystkim znajomym. Nadeszła chwila prawdy. Kaczka była wyśmienita. Uznałem, że lepiej powitać mnie nie mógł. Ruszyliśmy do miasta…

A w centrum…praska klasyka! Most Karola, Hradczany, Vaclavak… Nuda. Gdy już przestałem zwracać uwagę na te wszystkie pamiątki, zacząłem przeżywać piękno wszystkich praskich kamienic. Sklepowe witryny, wejścia do restauracji, zdobienia i wzory – wszystko jest takie oszałamiające! Wcześniej tego nie dostrzegałem. Jedno się jednak nie zmieniło – Praga jest jak miasto z bajki. No gdzie indziej znajdziemy taką architekturę?

No a ludzie? Wiem, że tego typu wpisy budzą największe zainteresowanie… Przez dwa dni da się zauważyć kilka różnic między Warszawą a Pragą. Po pierwsze w metrze nikt się nie przepycha, w marketach ludzie się mniej śpieszą i więcej uśmiechają. Dalej Unii się nie lubi i się na nią narzeka. Polska żywność wciąż straszy, ale już wędliny się chwali. Każdy się dziwi, że wybrano Zemana i każdy się pyta kto na niego głosował. Chwali się Pragę za wygodne życie, choć tak bardzo się na nią narzeka: że droga, że zakorkowana. Pije się dużo taniego piwa i żyje się spokojnie. Generalnie życie płynie przyjemnie. W Pradze o rosnącym bezrobociu nikt nie mówi. Mówi się za to o rozglądaniu się za lepszą pracą. Przynajmniej moi znajomi o tym mówią.

Często myślę o tym, że Praga to moje miejsce na ziemi. Z każdym wyjazdem tam coraz bardziej się w tym upewniam. Zbieram kasę na kolejne wyjazdy, a w sobie zbieram siły, by zrobić ten odważny krok i rzucić wszystko dla Pragi. Ale czy wtedy ta czechofilska miłość będzie taka sama jak teraz? Taka bezwarunkowa i platoniczna…?

WIĘCEJ ZDJĘĆ TUTAJ

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑