Nowa mapa Czech

Serwis Lidovky.cz postanowił zebrać w jedno miejsce wszystkie potoczne określenia miejsc znajdujących się w Republice Czeskiej. Niektóre nazwy wprost powalają na kolana. 

W południowoczeskim Vimperku mają Suez, na pewnym osiedlu w Czeskich Budziejowicach mają ulice Hokejową a w Rumburku mamy Ciekawską ulicę. Ale to tylko część z tych potocznych nazw miejsc, które nadali swoim miejscom tubylcy.

I na przykład miasto Orlová jest nazywana Rondlem, dzięki wielkiemu zagęszczeniu obwodnic i objazdów.  Mieszkańcy Jeseníka natomiast dzielnicę urzędową nazywają Pentagonem. Wspomniany Suez to tak naprawdę ulica Piwowarska a swoją potoczną nazwę zawdzięcza temu, że jest porównywana do cieśniny Suez łączącej morza Czarne i Śródziemne, która jest wiecznie zakorkowana.

Ulica Ciekawska w Rumburku to tak naprawdę Smilovského ulice. Przez to, że w domach przy tej ulicy jest mnóstwo wielkich okien, łatwo z nich obserwować co się wokoło dzieje. Stąd miejscowi ulicę tę nazywają Ciekawską. Niesamowita też jest historia brneńskiej Kraví hory, którą nazywa się Monte Bú. W Brnie znajdziemy też Bronx, BlekfíldBílý dům albo Brněnský Manhattan. Brnieński uniwersytet oraz wieża telewizyjna na Kavčích w Pradze, nazywane są Rohlikami.

 Oxfordem nazywana jest szkoła techniczna w Otrokiwicach. Nabrzeże w Písku nazywane jest za dnia Amsterdamem, a po zmroku Titanikiem.

Ciekawą historię ma też długowieczny konflikt na linii Pardubice – Hradec Králové. Mieszkańcy Pardubic nazywali Hradec Mechov, a to z tego powodu, że w mieście tym przez długi czas nie wiedziano co to jest papier toaletowy a mieszkańcy podcierali się mchem… Jednak gdy spojrzymy na sprawę odwrotnie to mieszkańcy Hradca nazywają sąsiadów używając określenia Koněpůlky, a to przez wizerunek połowy konia w herbie miasta.

 Silicon Hill stoi w Pradze a chodzi o akademik studencki. Nová Fukušima to nazwa budowanej właśnie Nowej Karoliny w Ostrawie, która wyglądem podobno przypomina elektrownię jądrową. W Czelakowicach (Čelákovicíce) ulicę Stankovského nazwano Chińskim Murem ze względu na to, że komunistyczne bloki przy niej stojące tworzą jakby ścianę, która podzieliła miasteczko na dwie części.

To tylko część z wielu takich miejsc zgłoszonych przez czytelników Lidovky.cz. Żeby opisać je wszystkie, nie starczyłoby tu miejsca. Reszta dostępna jest w tym miejscu. Miłego czytania!

Ile zarabiają Czesi?

Agencja Platy.cz opracowała ranking najlepiej opłacanych zawodów w Republice Czeskiej. Nikogo nie zdziwi, że menadżerowie będą zarabiać najlepiej. Ale kto jeszcze może się poszczycić wysokim wynagrodzeniem?

Na samej górze drabiny wynagrodzeń znaleźli się projektanci IT w Pradze, którzy zarabiają 68 767 koron miesięcznie. Ich koledzy z Kraju południowomorawskiego dostaną odpowiednio 65 917 koron. Wszystkie dane są autentyczne, takie zarobki deklarują respondenci. Wartości brutto.

Jeżeli chodzi o region karlowarski, tutaj najwięcej zarabiają urzędnicy oraz pielęgniarki. A gdzie menadżerowie? Badanie składało się tylko i wyłącznie z ankiet dobrowolnie zgłaszających się do badania ludzi. W kraju karlowarskim, gdzie jest duże bezrobocie i niskie zarobki raczej nikt nie lubi się chwalić swoimi wynagrodzeniami. Dlatego ile zarabiają na przykład właściciele ośrodków wypoczynkowych czy hoteli, tego nie wiemy.

Badanie nie objęło niestety regionu Zlińskiego (Zlínský kraj).

Oto całe zestawienie z podziałem na kraje:

PRAHA  (Hlavní město Praha)

  • Projektant IT 68 767 CZK
  • Menadżer finansowy 67 366 CZK
  • Menadżer firmy IT 62 467 CZK
  • Dyrektor obsługi klienta 59 165 CZK
  • Dyrektor firmy PR 57 984 CZK
  • Adwokat 53 660 CZK

Středočeský kraj

  • Project Manager 43 324 CZK
  • Kierownik produkcji 38 040 CZK
  • Lekarz 36 974 CZK
  • Programator 35 520 CZK

Pardubický kraj

  • Kierownik produkcji 36 860 CZK
  • Programista 31 037 CZK
  • Główny księgowy 26 114 CZK

Olomoucký kraj

  • Lekarz 39 228 CZK
  • Kierownik produkcji 33 338 CZK
  • Farmaceuta 27 720 CZK

Ústecký kraj

  • Kierownik produkcji 41 432 CZK
  • Lekarz 38 052 CZK
  • Kierownik budowy 30 101 CZK
  • Policjant 26 335 CZK

Moravskoslezský kraj

  • IT Manager 46 107 CZK
  • Lekarz 37 229 CZK
  • Kierownik Produkcji 34 601 CZK

Karlovarský kraj

  • Księgowy 20 527 CZK
  • Kierowca ciężarówki 19 657 CZK
  • Recepcjonista 15 164 CZK
  • Kelner 14 429 CZK
  • Sprzedawca 11 516 CZK

Plzeňský kraj

  • Kierownik jakości 42 327 CZK
  • Programista 40 042 CZK
  • Lekarz 32 309 CZK

Královéhradecký kraj

  • Lekarz 39 404 CZK
  • Informatyk 25 544 CZK
  • Technolog jakości 25 320 CZK

kraj Vysočina

  • Konstruktor aut 29 449 CZK
  • Główny księgowy 23 701 CZK
  • Kierownik sklepu 20 796 CZK

Jihomoravský kraj

  • Menadżer finansowy 65 917 KCZ
  • Menadżer logistyki 42 919 CZK
  • Inżynier budownictwa 41 264 CZK

Jihočeský kraj

  • Programista 34 168 CZK
  • Główny księgowy 26 258 CZK
  • Przedstawiciel handlowy 24 190 CZK

Liberecký kraj

  • Kierownik produkcji 35 716 CZK
  • Programista 29 826 CZK
  • Główny księgowy 24 594 CZK
  • Kierownik sklepu 22 493 CZK

Więcej szczegółowych danych na temat wynagrodzeń Czechów TUTAJ

Jak kupują Czesi?

Po wielu aferach związanych z żywnością, Czesi mają już dość! Przy wyborze produktu w końcu główną rolę przestała odgrywać cena. Nasi sąsiedzi nauczyli się też czytać etykietki.

Firma Asociace przeprowadziła badanie w małych i średnich sklepach. Z raportu wynika, że jakość jest najważniejsza dla 61% badanych. Cena w końcu zeszła na drugi plan – wybrało ją 59% badanych. Marka (producent) jest ważna tylko dla 36% respondentów. Wybranie towaru dzięki poleceniu znajomych praktykuje tylko 26% Czechów.

Podczas zakupów Czesi chętniej sięgają po rodzime produkty (55 % klientów). Mają do nich ogromne zaufanie. Kupując je, mają poczucie, że wspierają rodzimych przedsiębiorców. Nic dziwnego, że wiele sklepów specjalnie oznacza czeskie produkty.

Przy okazji kryzysu Czesi zmienili swoje zwyczaje zakupowe: kupują towaru mniej, a wybierają ten bardziej jakościowy. Zaczęli oszczędzać na napojach. Wolą napić się wody z kranu niż przepłacać za 1,5 litrową butelkę wody. Wolą pojechać do Niemiec, żeby kupić super ubrania za naprawdę niską cenę (Niemcy robią specjalne promocje dla Czechów) czy odwiedzić sąsiadów Polaków i zatankować taniej benzynę. W dobie kryzysu to właśnie na paliwie Czesi oszczędzają najbardziej.

Obroty sklepów spadły o 2,1 %. Przedsiębiorcy robią co mogą, żeby ściągnąć Czechów po zakupy. Jednak ci odkryli, że mogą robić zakupy szybciej i taniej przez internet. Sprzedaż internetowa produktów spożywczych wzrosła aż o 7,7 %!

Na tak silnych zmianach cen i korzystają głównie sami Czesi. Sklepy walcząc o klienta obniżają ceny. Przez to możemy kupować jeszcze taniej. I właśnie o to w tym wszystkim chodzi.

Cygan najlepszym malarzem

Z uprzedzeniami wobec Romów w Republice Czeskiej zamierza walczyć agencja IQ Roma Service, która przygotowała kampanię informującą Czechów o problemie bezrobocia wśród ludności romskiej.

Kampania opiera się na stereotypowych hasłach, bardzo często dyskryminujących ludność Romską.

„Cygan wybielił mi mieszkanie. Po prostu najlepszy malarz!”

Hasło odwołuje się do poglądu, że Cyganie to złodzieje. „Kiedy rodowity Czech mówi do ciebie, że wybieli ci mieszkanie, myślisz sobie, że ładnie ci je odmaluje. Kiedy mówi to do ciebie Rom, jesteś przekonany, że chce ci to mieszkanie okraść” – stwierdza Peter Vlasák z agencji reklamowej, która przygotowywała kampanię.

„Nastawienie pracodawców jest bardzo podobne do postawy społeczeństwa – nieufności, podejrzeń, ksenofobii, uprzedzeń, stwierdziła dyrektorka kampanii, Klamková Katarina, której firma zajmuje się znajdywaniem pracy dla ludności romskiej na południu Morawy. „Romowie są postrzegani jako leniwi ludzie, którzy utrzymują się ze świadczeń socjalnych”.

Dlatego, żeby przełamać te stereotypy, powstała kampania informująca Czechów o tym, że ludność romska cierpi przez tego typu poglądy.

Według szacunków ekspertów, w Czechach żyje około ćwierć miliona Romów. Jedna trzecia z nich żyje w gettach. Większość dorosłych jest bez pracy, rodziny są uzależnione od zasiłków, a dzieci nie chodzą do szkół.

Kwietniowe badanie Opinii Publicznej (CVVM), pokazało, że większość Czechów uważa, że Romowie mają takie same lub lepsze warunki życia niż inni mieszkańcy, 60 procent, stwierdziło jednak, że przy poszukiwaniu pracy, że Romowie są gorzej traktowani.

Pod artykułem na ten temat opublikowanym w internecie wybuchła ożywiona dyskusja. Na ludność romską posypały się gromy. Niektórzy twierdzą, że taka już natura Cygana, że kradnie i nie pracuje, a inni stwierdzają zgodnie, że Romowie nigdy nie będą pracować, bo im państwo słono płaci. Daje się zauważyć, że im bardziej ksenofobiczny komentarz, tym ma więcej pozytywnych ocen. Wśród 50 komentarzy najlepiej ocenionych, nie ma żadnego pozytywnego. Czesi się złoszczą, żeby zamiast na „kretyńskie kampanie”, pieniądze lepiej przenaczyć na budowę dróg. Słychać też uskarżanie się na to, że Czesi są postrzegani jako ci, którzy „krzywdzą Cyganów” swoimi rasistowskimi poglądami.

„Jedną kampanią nic nie zdziałacie! Dlaczego to my mamy zmieniać opinie o nich a nie oni na pracę? Twierdzicie, że to wina stereotypów? Stereotyp wam domu nieokradnie!”

„Syzyfowa praca. Jedna kampania nie zniszczy kilkudziesięcu lat przekonań i poglądów. Czechów na pewno do Cyganów nie przekonacie”.

Nie ma się co oszukiwać, że stosunki czesko-romskie są bardzo napięte. Czy taka kampania była skuteczna? Czas pokaże.

Konkurs

18.XII. Czesi podwiną nogawki, żeby uczcić pamięć po swoim prezydencie Vaclavie Havlu.

Wrzuć na czechofilową tablicę na Facebooku https://www.facebook.com/czechofile
swoje zdjęcie z podwiniętymi nogawkami.
Pokaż wszystkim swoją kreatywność!Wygra zdjęcie, które będzie miało najwięcej lajków.

Nagrodą jest książka od Wydawnictwa Afera pt.: „ZNIKNĄĆ” 

Gramar Regionalne Specjały, Białystok

 Wizyta w Białymstoku oprócz spotkania się z Czechem przyniosła też możliwość zaopatrzenia się w czeskie smakołyki. Do wszystkich niedowiarków: w Białymstoku naprawdę uda się nam kupić Kofolę!

Ale oprócz słynnego napoju naszych południowych sąsiadów, w stolicy Podlasia kupimy także czeskie piwa, czekoladę Studentskou, Kofilę od Orionu, wodę Rajec w różnych smakach, morawską śliwowicę.

Amatorzy regionalnych specjałów znajdą też litewskie lane piwa oraz pieczywo.

Wszystkich białostockich Czechofilów zapraszam na Warszawską 74 do sklepu Gramar.

Czesi nie lubią się myć?

Podczas podróży transportem miejskim, wydawać by się mogło, że część Czezhów nie korzysta z prysznica. Czy nieprzyjemny zapach w tramwajach i autobusach jest wynikiem unikania kąpieli przez mieszkańców Republiki Czeskiej? Na to pytanie postanowiła odpowiedzieć firma Henkel.

Według przeprowadzonego badania, prawie połowy Czechów nie obchodzi to czy na zewnątrz jest plus 30 stopni czy minus 20 – myją się tak samo często. Co piąty mężczyzna kąpie się co drugi dzień lub rzadziej.

Na uwagę zasługuje porównanie regionów – najrzadziej kąpią się mieszkańcy Kraju libereckiego, a największymi czyściochami są mieszkańcy Kraju karlowarskiego. W tym ostatnim regionie ludzie biorą prysznic częściej niż dwa razy dziennie.

Czesi nie lubią przebywać w łazience. Jeżeli już muszą tam iść, pobyt pod prysznicem trwa najwyżej pięć minut, a kąpiel umilają sobie śpiewaniem.

Podejrzewano, że rzadsze kąpiele spowodowane są oszczędzaniem w dobie kryzysu. Nic bardziej mylnego: Czesi drogerie odwiedzają tak samo często jak przed kryzysem. Kupują najczęściej produkty w promocji. Co z tego, skoro i tak większość tych kosmetyków stoi nieużywana w czeskich łazienkach – stwierdza smutno Radka Šimánková z firmy Henkel.

Na pocieszenie dodam, że tych pachnących Czechów jest jednak ciągle większość.

Związki partnerskie w Czechach

Pierwsze czytanie zgłoszonych przez SLD i Ruch Palikota projektów ustaw o związkach partnerskich nie odbędzie się. Głosami posłów PiS, Solidarnej Polski i większości posłów PO, projekty zdjęto z porządku obrad. A jak sytuacja przedstawia się za naszą południową granicą?

W 2001 Czechy zalegalizowały konkubinaty par tej samej i przeciwnej płci. Przyznają one dwa prawa: dziedziczenia i pozostania w mieszkaniu po śmierci partnera.

12 lutego 2005 czeski parlament po raz czwarty odrzucił projekt związków partnerskich – do przyjęcia projektu zabrakło jednego głosu. Poprzednie projekty przepadły kolejno w 1998, 2001 oraz 2003. Ostatni projekt miał dawać większość praw i obowiązków właściwych dla małżeństwa, wykluczał jednak adopcję dzieci przez takie pary.

Nowy, piąty projekt został przedstawiony i uchwalony przez Izbę Poselską 16 grudnia 2005. Poparło go 86 ze 147 obecnych posłów. Przeciwko było 54, a pozostali wstrzymali się od głosu. Mimo że prezydent Czech Václav Klaus zawetował ustawę, 15 marca 2006 prezydenckie weto zostało odrzucone, a ustawa przyjęta przez parlament przy minimalnej ilości 101 głosów. Ustawa weszła w życie 1 lipca 2006. W pierwszym roku obowiązywania ustawy, swój związek zarejestrowało 345 par tej samej płci.

Związek partnerski mogą zawrzeć dwie osoby tej samej płci, które są pełnoletnie i nie pozostają w związku małżeńskim ani w rejestrowanym związku partnerskim. Czeskie prawo przyznaje rejestrowanym partnerom tej samej płci m.in. prawo do alimentacji, dziedziczenia. Jeden partner może reprezentować drugiego w bieżących sprawach życia codziennego. Niestety, nie daje prawa do współwłasności majątkowej.

Wiele osób zadaje pytania dotyczące tego zagadnienia. Oto niektóre z nich:

„Czy obywatel polski/obywatelka polska może zawrzeć związek partnerski w tym kraju?”

Tak. Rejestrowane partnerstwo można zawrzeć w stosownym urzędzie stanu cywilnego Republiki Czeskiej w wypadku, gdy co najmniej jedna z osób zamierzających zawrzeć partnerstwo, posiada obywatelstwo czeskie.

„Warunki, na jakich Polak/Polka może zawrzeć związek: czy jest obowiązek wcześniejszego przebywania w Czechach przez określony czas?”

Nie, obywatel polski/obywatelka polska może wstąpić w związek partnerski z obywatelem czeskim bez uprzedniego obowiązkowego udokumentowanego czasu pobytu na terenie Republiki Czeskiej.

„Jaki urząd jest właściwy do zarejestrowania związku w Czechach?”

Urząd stanu cywilnego właściwy dla stałego miejsca zamieszkania jednego z partnerów. Opłaty za zarejestrowanie związku są pobierane, podobnie jak ma to miejsce w przypadku małżeństwa dwupłciowego.

„Jak następuje rozwiązanie związku? Przed jakim urzędem?”

Rozwiązanie związku partnerskiego następuje tak samo jak małżeństwa dwupłciowego, czyli wyrokiem sądu.

„Czy czeskie prawo pozwala ubiegać się o azyl w związku z moją orientacją?”

Czeskie przepisy prawne nie przyznają prawa osobom do ubiegania się o azyl polityczny z powodu prześladowań przez wzgląd na orientację seksualną we własnym kraju.

Ogólnie w Republice Czeskiej zarejestrowano 2576 związków partnerskich: 1288 par różnopłciowych, 893 par gejowskich i 395 lesbijskich. Z tego w wyniku rozwodu swoje wspólne życie zakończyło 107 par (55 gejowskich i 52 lesbijskie).

Źródła: 1, 2, 3, 4.

David Černý na olimpiadzie

 

Słynny Czech w końcu pokazał swoje nowe dzieło, które jest artystycznym wkładem w nadchodzącej wielkimi krokami olimpiadzie w Londynie. Tym razem na swój cel wziął symbol Londynu – czerwony autobus i przeobraził go w ćwiczącego sportowca. 

„Jest to symbol siły, walki i dążenia do celu. Wprawiona w ruch maszyna prezentuje jakby swą tężyznę fizyczną. Jest to połączenie dwuznaczności i ironi. Mam nadzieje, że się spodoba” – powiedział David Černý.

Artysta odkupił autobus z 1957 roku od holendreskiego małżeństwa. Aby z pojazdu powstało artystyczne dzieło, zamontował specjalny silnik, który napędza dwie „ręce”. Ręce te muszą utrzymać sześciotonowego potwora. Dzięki przemyślanej konstrukcji kolos rusza się w każdą stronę, niczym prawdziwy sportowiec.

Dzieło można oglądać przy Czeskim Domu w londyńskiej Wiosce Olipmijskiej.  Mam nadzieje, że potwór wytrwa aż do końca olimpiady – powiedział Černý.

Więcej fotek do zobaczenia tutaj. A na dole zdjęcie z wioski olimpijskiej.

Pierwsze w Polsce wesele z Kofolą

Dzięki uprzejmości Czeskiego Marketu mam przyjemność przedstawić Wam zdjęcia z prawdopodobnie pierwszego wesela z Kofolą. 

23 czerwca był dla Państwa Młodych niezwykłym dniem nie tylko ze względu na to, że tego dnia odbywał się ich ślub. Tego dnia na weselnych stołach miała gościć Kofola. Zrezygnowano zupełnie z Pepsi i Coca Coli i zdecydowano się ugościć przybyłą rodzinę i znajomych Kofolą w różnych smakach.

Jak wiemy, jedni za butelkę tego czeskiego napoju dali by się zabić, drugim w ogóle „to coś” nie smakuje. Nie mamy informacji ilu gościom weselnym Kofola nie przypadła do gustu, ale jesteśmy przekonani, że taka odmiana była bardzo ciekawa.

Państwu Młodym życzymy stu lat szczęśliwego pożycia!

 

Polski Film

„W czeskiej branży mówi się, że są filmy dobre, złe i z Brna. Natomiast w Polsce wyrażenie ‚czeski film’ takie samo znaczenie jak u nas ‚hiszpańska wioska’: coś, w czym się gubicie. Z połącznia obu powiedzeń możecie sobie mniej więcej wyobrazić, jak wygląda Polski film.”

Tak zaczyna się recenzja najnowszego filmu Marka Najbrta na portalu iDnes.

Dwa lata temu, na krakowskiej OFF Camerze, Marek Najbrt otrzymał nagrodę od Polskiego Instytut Sztuki Filmowej za genialnego „Protektora” (który, bóg jeden raczy wiedzieć czemu, nie trafił do tej pory do polskich kin). Nagrodą był milion złotych dotacji na następny film. Warunek był jeden – musi to być polsko-czeska koprodukcja.

Nie wiem, czego spodziewał się PISF przyznając Najbrtowi te pieniądze. Możliwe, że zachwyceni „Protektorem” liczyli, że reżyser stworzy kolejne dzieło, w dodatku promujące Polskę. No toście się państwo przeliczyli…

Polski film to film o filmie. Czwórka brnieńskich aktorów wpada na pomysł nakręcenia filmu o sobie samych sprzed 20 lat. Tomáš Matonoha, znany z sitcomu Comeback, Pavel Liška, w Polsce kojarzony dzięki Powrotowi Idioty, Marek Daniel – Szczęście, Horem padem, Protektor i Josef Polášek. Reżyseruje Jan Budař, kolejny absolwent brnieńskiej filmówki, a producentką zostaje Jana Plodková, która uważa się za „całkiem popularną aktorkę”…

Ciężko napisać o tym filmie coś, żeby zachęcić, ale za wiele nie zdradzić. Mistyfikacja ściga mistyfikację, aktorzy grają samych siebie, grających siebie w młodości, jednocześnie mówiąc, że to, że grasz w filmie samego siebie, nie znaczy, że jesteś to ty… Trochę gubiące? No właśnie. Do tego wszystkiego dochodzi polski producent, który zgadza się dać kasę pod warunkiem, że będą kręcić w Polsce, nawet jeśli to zupełnie bez sensu, bo cała akcja według scenariusza toczy się w Brnie. Ale przecież Kraków może zagrać Brno, a Wawel brnieński zamek Špilberk…

Autorzy Polskiego filmu pojechali po bandzie, czasem są już na granicach dobrego smaku. Aktorzy nabijają się w najlepsze z samych siebie i siebie nawzajem. Autorzy naśmiewają się ze sposobu przyznawania dotacji na filmy oraz z różnorakich ekspertów pracujących przy filmie (polski ekspert od czeskiego humoru – jeżu, jakie to piękne!!!). Jest miłość polsko-czeska i są też polsko-czeskie gierki językowe. Żarty z religijności mogą się niektórym wydać przesadzone. Nie, nie, nie, nikt się nie nabija z tego że jesteśmy katolickimi talibami (ale pomnik Jana Pawła II występuje w filmie). Atak poszedł w religijnych Morawiaków.

Kilka komentarzy z ČSFD:
„Inland Empire po czesku.”
„Polski film jest zdecydownie najlepszą fikcją Zelenki bez Zelenki! ”
„O ‚Protektorze’ napisałem, że jest to wyjątkowy film w czeskiej kinematografii. Tutaj to idzie jeszcze dalej. To jak film się bawi z widzem da się przyrównać do braci Coenów.”
„Albo jestem kretyn i ignorant a ten film jest genialny, albo jest to zupełnie odwrotnie.”

Tyle powiem, bo za dużo zdradzę. Wszystkim rozumiejącym po czesku i będącym w najbliższym czasie w Republice polecam pójście. Proszę tylko zabrać duży dystans do siebie i dużo czeskiego humoru. Takiego wiecie, jak w filmach Zelenki…

Dla tych co aktualnie są w Pradze – Polski film do obejrzenia w najlepszym kinie na Pradze 7, czyli w Oku, w niedzielę, 22.07, o 20:30 i we wtorek, 31.07, o 20.45. Ale uwaga, jak byłam przedwczoraj to sala była wyprzedana. I pękała ze śmiechu!

Z Pragi Anna Militz

http://mojeholesovice.blogspot.com/

Czesi chaluparskou potęgą

Podczas gdy w latach dziewięćdziesiątych wydawało się, że era mieszkania na działkach w domkach letniskowych (czes. Chalupaření) w Czechach nieodwołalnie się  kończy, tak się nie stało. Wręcz przeciwnie, liczba domków i domów używanych wyłącznie do rekreacji rośnie, a Czesi w ich liczbie na mieszkańca zajmują drugie miejsce na świecie, tuż za Szwedami.

W 1970 roku w Czechach było 25 000 domków letniskowych, dziś Szacuje się, że jest ich ponad 166 000. Oprócz tego są domy wakacyjne – ich liczba wynosi około 400 tys.

Powody, dla których obiekty rekreacyjne są tak popularne wśród Czechów, jest kilka. Domek letniskowy, jeżeli jest własnością rodziny, jest jednym z najtańszych sposobów na spędzenie weekendów i świąt.

Chalupaření  jest również jednym z najlepszych sposobów na relaks i odpoczynek. Ale również zarobek. Czechów koszą zwłaszcza sklepy z asortymentem działkowym. Kosiarki, nasiona, narzędzia budowalne – ktoś za to musi słono zapłacić. Badania wykazały, że Czesi w dobie kryzysu wolą sprzedać swój majątek, biżuterię, samochody niż oddać działkę, w którą włożyli tyle pracy.

Niesłychaną karierę robią wszelkiego rodzaju programy telewizyjne dla działkowiczów. Wydawane są różne książki o tematyce grillowo-ogrodowej.

„Weź urlop i wynajmij domek” – brzmią hasła z reklam dla czeskich rodzin. Jak się okazuje w dobie bankrutujących biur podróży i niepokojów społecznych (zwłaszcza w Północnej Afryce) Czesi wybierają spokój (Klid a Pohoda) na działce.

Ci, którym pozwalają na to warunki wynajmują swoje domki letnikom. Ceny wynoszą ok 1000 koron za rodzinę w zależności od warunków.

Ponadto wśród młodych żyjących nad Wełtawą zapanowała moda całorocznego mieszkania w odciętej od cywilizacji chałupie. Warunkiem jest jej odległość od pracy nie większa niż 100 km. Ci najbardziej nowoczesni prąd pozyskują z paneli słonecznych. Solarna gorączka opanowała zresztą całą Republikę. Zainteresowanie tego typu energią wzrosło ponad pietnastokrotnie! Mała elektrownia na dachu chałupy kosztuje od 100 do 200 tysięcy koron, inwestycja zwraca się po 10 latach. Myślę, że Czech zrobi wiele dla zachowania piękna swej osławionej hymnem przyrody.

Źródło 1 Źródło 2

Czeskie potraviny

Mianem české potraviny określamy wszelkiego rodzaju produkty spożywcze, które znajdziemy w czeskich sklepach. Różnica między Polską a Czechami jest taka, że na czeskich półkach znajdziemy więcej rodzajów produktów niż w kraju nad Wisłą. 

Bolesnym, dla wszystkich czechofilów, przykładem jest brak Kofoli w polskich sklepach. Przenosząc tutaj wpisy ze starego bloga trafiłem na wpis informujący o tym, iż specjał ten w najbliższej przyszłości będzie dostępny w Polsce. Zapewniał o tym nasz prezydent Komorowski. Minęło tyle czasu od wyboru Bronka na głowę państwa, a nic w tej materii nie drgnęło. Producent Hoop Coli wykupionej przez Czechów z Krnova również milczy na ten temat. Pozostaje nam tylko przestać wierzyć w rządowe obietnice i zamawiać Kofolę z Czeskiego Marketu.

Kolega z Pragi Tomasz, który przybył do mnie w odwiedziny był zaskoczony brakiem  pewnych produktów w Polsce. Mówił przede wszystkim o różnego rodzaju limitowanych edycjach znanych napojów, które świetnie przyjęły się w Czechach a u nas nikt czasem o nich nie słyszał (choćby Fanta Mango albo Mandarynkowa). Coca-Cola waniliowa dostępna jest u nas tylko importowana w zaporowej cenie. A kto z Was wie co to jest MezzoMix, w którym zakochało się wielu Czechów? No właśnie… Mam wrażenie, że niektóre wytwory globalizacji i kapitalizmu do Polski nigdy nie dotrą.

Wczoraj ktoś zapytał mnie, gdzie w Warszawie dostanie knedlik. O dziwo ten czeski specjał kupimy w Realu i czasem w Lidlu. Tylko zastanawiam się z czego składa się taki knedlik, skoro jego data przydatności do spożycia wypada na moje przyszłoroczne urodziny.  Knedlik kupiony w Czechach ma datę trwałości góra tydzień. Niemniej jednak, zagorzali Czechofile kupią realowski knedlik i zaleją go sviczkowym sosem.

Ktoś powie: „Cudze chwali, swego nie zna”. Zna i poleca! Zwłaszcza swoim czeskim braciom. Tomasz z Pragi jest fanem naszego sosu grzybowego w proszku (sam nie wiem skąd on go wytrzasnął, jak mógł coś takiego znaleźć). Tak jak na mnie Kofola działa pobudzająco, tak na Tomasza działa Prince Polo, zwany przez niego Polo Princ. Cały wyjazd był podporządkowany wizytom w kioskach, sklepach osiedlowych i hipermarketach i zakupie każdego rodzaju tego wafelka. Dziwiło mnie to, gdyż Czesi Prince Polo jedzą w postaci wafelka Siesta (robi go ta sama Olza z Cieszyna). Tomasz mówił, że nie ma to jak jeść oryginał.

Podczas penetracji sklepowych półek Tomasz znalazł niemieckie banany w czekoladzie (pycha!) oraz słowackie Horalki, zwane od niedawna Góralkami. Zapytał zdziwiony dlaczego sprowadzamy to od Słowaków i Niemców a nie od Czechów. Przecież Czesi mają najlepsze potraviny. (notabene dało się zauważyć odwieczną niechęć Czechów do Słowaków… Ale to tak na marginesie. Może kiedyś powstanie o tym osoby wpis).

Podczas ostrej wymiany zdań z Tomaszem dowiedziałem się, że nie dość, że mamy słabo zaopatrzone sklepy, to jeszcze mniej zarabiamy. Kolejny raz słyszę od Czecha, że nam się biedniej żyje. 1 PLN = 6 koron. Za 6 koron w Czechach nie kupisz prawie nic a u nas masz za to Prince Polo, bananka w czekoladzie i połowę chleba. Żeby załagodzić sytuację prażak dodał, że oni zarabiają więcej, ale mają też wyższe ceny. Wyższy jest też VAT na potraviny (przy okazji warto wspomnieć, że Polska ma jeden z najniższych podatków na żywność w UE i na przykład Litwini przy granicy kupują co tydzień jedzenie głównie w Polsce z względu na różnicę VAT).

Podsumować można to stwierdzeniem, że gdyby w Polsce byłoby tak samo jak w Republice, nie miało by nas Czechofilów co tam tak ciągnąć.

Dla chętnych jeszcze artykuł po czesku.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑