Starý Jičín

Tuż opodal Nowego Jiczina znajduje się Starý Jičín. Są tam ruiny zamku, który powstał w XII lub na początku XIII wieku, pierwsza wzmianka o nim pochodzi z roku 1240. Zbudowano go w miejscu drewnianej fortecy, a jego zadaniem była ochrona drogi wiodącej do Polski. Co prawda z samego zamku niewiele zostało, ale widok z góry zamkowej jest niesamowity. Widać wszystko w promieniu 30 km. Włączyć do tego czeski Hymn i rozpłakać się ze szczęścia.

DSC00915.JPGDSC00916.JPGDSC00917.JPGDSC00918.JPGDSC00919.JPGDSC00920.JPGDSC00921.JPGDSC00922.JPG

Valašské Meziříčí

I na dobry koniec skok do sąsiedniego województwa (kraj zlinsky). Pierwotnie znajdowały się tu dwa miasta: Krásno nad Bečvou na prawym brzegu rzeki Rožnovská Bečva oraz Meziříčí na lewym brzegu tejże rzeki. Pierwsza wzmianka o Meziříčí pochodzi z roku 1297, jako miasto jest znane od roku 1377. Na początku nazywało sie tylko Meziříčí (czes. „Międzyrzecze”, ponieważ leży między rzekami Rožnovská Bečva i Vsetínská Bečva, które się tu spotykają i tworzą rzekę Beczwę), przymiotnik Valašské otrzymało dopiero w XVIII wieku, sporadycznie pojawia się w roku 1718, do tego czasu nazywana Meziříčí nad Bečvou albo Meziříčí pod Rožnovem. W drugiej połowie XVI wieku miasto otoczono kamiennymi murami. Podczas wojny trzydziestoletniej kilka razy zostało poszkodowane atakami obu stron, niektórych domów na peryferiach już nigdy nie odnowiono. Mury zostały rozebrane w połowie XIX wieku. Od roku 1850 miasto było siedzibą starostwa (okresní hejtmanství). Krásno awansowało na miasteczko w 1491 r. Oba miasta połączono w jedno w 1924 r., kiedy z 8000 mieszkańcami zostało jednym z największych miast regionu Valašsko (Wołoszczyzna Morawska).

A na ostatnim zdjęciu pomnik Františeka Palackeho w jego rodzinnej wsi Hodslavicach. Jego wizerunek znajduje się na banknocie 1000 koron. Więcej o tym znanym Czechu tu:

pl.wikipedia.org/wiki/Franti%C5%A1ek_Palack%C3%BD

Czeskie obywatelstwo

Jak zdobyć czeskie obywatelstwo? Informacje dla Was w tym poście. Przyznam, że mnie też to bardzo zainteresowało….

Ustawa Czeskiej Rady Narodowej z dnia 29 grudnia 1992 r. o nabywaniu i utracie obywatelstwa Republiki Czeskiej

„Sbírka Zakonů České Republiky” nr 40/1993

Obywatelem Republiki Czeskiej można się stać przez:

urodzenie (§ 3),
przysposobienie (§ 3a),
ustalenie ojcostwa (§ 4),
znalezienie na obszarze Republiki Czeskiej (§ 5),
oświadczenie (§ 6 lub § 18a),
przyznanie (§ 7 do 12).

§ 7
1. Obywatelstwo Republiki Czeskiej można przyznać na podstawie wniosku osobie fizycznej, która spełnia następujące warunki:

– w dniu złożenia wniosku posiada zezwolenie na pobyt stały w Republice Czeskiej od co najmniej pięciu lat i w tym czasie przeważnie tutaj przebywa,
– udowodni, że przez przyznanie obywatelstwa Republiki Czeskiej utraci dotychczasowe obywatelstwo albo złoży dokument o utracie dotychczasowego obywatelstwa, o ile nie jest bezdomnym albo osobą, której przyznano status uchodźcy na terenie Republiki Czeskiej,
– nie została w ciągu ostatnich pięciu lat prawomocnie skazana za czyn karalny popełniony umyślnie,
– wykaże się znajomością języka czeskiego.

§ 8
Do wniosku o przyznanie obywatelstwa Republiki Czeskiej wnioskodawca dołączy:

– odpis aktu urodzenia, a jeśli zawarł związek małżeński – odpis aktu ślubu, dokument o rozwodzie albo akt zgonu zmarłego małżonka,
– dokument stwierdzający, że przez przyznanie obywatelstwa Republiki Czeskiej utraci dotychczasowe obywatelstwo albo dokument o utracie dotychczasowego obywatelstwa, o ile nie jest bezdomnym albo osobą, której przyznano status uchodźcy na terenie Republiki Czeskiej,
– w wypadku wnioskodawców powyżej lat 15 – wypis z rejestru kar; dokument nie powinien być wystawiony wcześniej niż przed sześcioma miesiącami,
– życiorys.

Obywatelstwo można uzyskać też, gdy obywatel:

– urodził się na terenie Republiki Czeskiej, albo

– zamieszkuje na terytorium Republiki Czeskiej nieprzerwanie od 10 lat, albo

– miał w przeszłości obywatelstwo Republiki Czeskiej bądź obywatelstwo Czeskiej i Słowackiej Republiki Federacyjnej, albo

– został przysposobiony przez obywatela Republiki Czeskiej, albo

– jego małżonek (małżonka) jest obywatelem Republiki Czeskiej, albo

– co najmniej jedno z rodziców jest obywatelem Republiki Czeskiej, albo

– przeniósł się do Republiki Czeskiej przed dniem 31 grudnia 1994 r. na podstawie zaproszenia rządu, albo

– jest bezdomnym albo osobą, której przyznano status uchodźcy na terenie Republiki Czeskiej.

KONTROWERSJE:

Kontrowersje budzi fakt zrzeczenia się polskiego obywatelstwa na rzecz czeskiego. W świetle praw PL i CZ wygląda to tak, że Polska niechętnie pozbawia kogoś polskiego obywatelstwa, a w czeskim prawie jest zapis, że gdy moje państwo nie zgadza się wydać zaświadczenia, Czechy i tak wydadzą czeskie obywatelstwo ( właśnie przez niemożność zdobycia zaświadczenia od państwa PL). W praktyce jednak jest się obywatelem kraju, w którym się aktualnie żyje.

Kolejną sprawą są nadużycia i czarna strefa. Od 1 lipca 2006 roku można rejestrować w Czechach tzw. związki partnerskie. Błędem jest pojmowanie, że rejestracja związku automatycznie oznacza przyznanie obywatelstwa. Jednak zdarzają się nadużycia i wyłudzenia. W świetle prawa tylko jeden partner musi być Czechem/Czeszką, dlatego zdarzają się wypadki, że ktoś (najczęściej Wietnamcy, Cyganie i emigranci z krajów wschodnich) zapłaci Czechowi za możliwość zawarcia takiego „białego małżeństwa”. Tego typu związki są tu zakazane, więc po ślubie trzeba mieszkać do 5 lat z małżonkiem, przebywać stale na terenie Republiki, posiadać pracę, pozwolenie na stały pobyt i znać język czeski. Tylko po spełnieniu tych warunków następuje nadanie obywatelstwa czeskiego (nie ważne, że mam małżonka Czecha – ważne, że łączy mnie trwały związek z państwem czeskim). Żeby nie te restrykcyjne przepisy każdy by się rejestrował.

Jeśli myślicie o czeskim obywatelstwie, wszystkie szczegóły dot. procedury zdobędziecie w Konsulacie lub Ambasadzie Czeskiej.

Zaznaczam, że nie jestem prawnikiem a wszelkie zagadnienia wyszperałem w sieci, więc mogą różnić się od rzeczywistości.

Dzięki za doczytanie do końca.

www.wspolnota-polska.org.pl/index.php?id=czech05

Sbirka_zakonu_CR_1_450x338.JPG

Złota Czechosłowacja

Złote lata ’80… To były czasy. Dziś zostało mi tylko słuchać tych cudownych piosenek w Radio Impuls albo znajdywać na you tube różne perełki. Te materiały mają więcej lat niż ja… To one tworzyły Czechosłowację.

Czeska wersja „Najwięcej witaminy mają czeskie dziewczyny”:

Lucie Bila co śpiewa jest teraz w Czechach wielką gwiazdą, jest świetna.

A tutaj serial z 1981 roku „Biała długa stopa”. Serial kręcony pod Śnieżką wraz z Polakami. Niestety w polskim internecie nie znalazłem o nim ani słowa mimo iż grał w nim Stanisław Mikulski, nasz Kloss.

A tutaj reklamy czechosłowackiej telewizji z lat ’80. Już wtedy Czesi mieli Coca-Colę.

A tutaj Czesi kiedyś zamiast piwa na dyskotekach pili mleko! :)

A na koniec zawartość czechosłowackich Pewexów. Jak widać na obrazkach, Czesi i Słowacy mieli wszystko: podpaski, watę higieniczną, pełne sklepowe półki..

Nová Ves v Horách

Korzystając z ostatnich słonecznych dni, przenoszę się aż pod granicę niemiecką do malowniczej wsi Nová Ves v Horách. Miejscowość położona jest 1 km od granicy z Saksonią a 15 km od miasta Most.

Najpierw opowiem Wam o okolicy, a dokładnie o Moście. W XIX wieku w rejonie Mostu odkryto złoża węgla. Było to impulsem do szybkiego rozwoju miasta – powstały liczne zakłady przemysłowe (nie tylko kopalnie) przy których zbudowano nowe dzielnice, doprowadzono linię kolejową, utworzono sieć tramwajową, wybudowano wiele gmachów użyteczności publicznej, znacząco wzrosła też liczba mieszkańców. W II poł. XX wieku podjeto decyzję o przeniesieniu miasta na nowe miejsce w celu eksploatacji złóż węgla brunatnego znajdujących się pod miastem. W latach 60. i 70. całkowicie zniszczono historyczne centrum Mostu, budując na południe od niego „nowy Most”, którego zabudowę tworzą przede wszystkim bloki mieszkalne.

Rozumiecie? Miasto całkowicie zburzono, a obok, kilkaset metrów dalej postawiono nowe miasto, już bez zabytkowych domów tylko z blokami z wielkiej płyty! Na miejscu starego Mostu ostał się jedynie kościół, który też był przesunięty w całości 200 m. Dookoła Mostu jest wyjałowiona gleba, żadnej roślinności, zamknięte kopalnie odkrywkowe i największe bezrobocie w Czeskiej Republice – ponad 15%. Krajobraz z horroru – jak w Czarnobylu – pomiędzy szerokimi i równymi drogami w dole żółta gleba. W google maps widać tylko białe plamy.

Nieco dalej, tuż za Mostem, zaczynają się góry Kruszne. Graniczą one z Niemcami, porośnięte są gęstym lasem, a wśród tych drzew położone są malownicze wsie. Ten rejon jakby w ogóle się nie poddał degradacyjnej sile spalin pobliskich kopalni. Wśród tych wsi jest właśnie nasza Nowa Wieś.

Mała, podłużna, graniczna wieś, w której jedyną atrakcją są pobliskie stoki narciarskie oraz (jak dla mnie) przejście graniczne. Tuż przy granicy jest piękny swojski Hotel Sebastian *** w którym można zjeść dzika z knedlikami lub pogadać z Holendrami. Niesamowite, że tuż za strumyczkiem są już Niemcy, inny język i kultura. Podobno przed Schengen był na granicy wielki płot, przejścia w ogóle nie było, dlatego Czesi w tym rejonie nie umieją niemieckiego, a Niemcy nie znają czeskiego. Ale to są tylko moje przypuszczenia. Jakoś nikt, prócz mnie nie szedł z jęzorem na wierzchu na linię granicy. Ale muszę przyznać, że 100 m dalej już te domki były inne, już ten asfalt wyglądał inaczej. Tylko grill pachniał międzynarodowo. Przepiękna enklawa spokoju i cudownych widoków 776 m nad poziomem morza.

W drodze powrotnej, jako że Nova Ves leży na zachodzie Czech, widziałem jeszcze kilka ciekawych miast i miejscowości. Taka wycieczka przez całe Czechy. Terezin, Litoměříce, Hradec Kralové i tak dalej.

Jeśli ktoś z Was zatrzyma się na chwilę w rejonie Mostu, znajdzie w pobliżu wiele atrakcji. Hotel Sebastian jest idealnym punktem startowym wycieczek do innych miast np. Chomutov (z jeziorem ałumowym), Most (z aquaparkiem) i Teplice (z centrum handlowym Olympia oraz plażą dla nudystów Barbora).

562px-Nova_Ves_v_Horach_MO_CZ.pngdegradacja.jpgmost.JPGDSC00850.JPGDSC00859.JPG               Deutschneudorf,Saksonia, NiemcyDSC00857.JPGDSC00853.JPGsaksonia.jpg

Widok na Niemcy.DSC00861.JPG

Czeska gospodarka

Teraz chwilkę przyjrzymy się sytuacji gospodarczej Czech. Wg Wikipedii, Czesi mają jedną z najbardziej stabilnych gospodarek UE. Jest to na pewno najsilniejsza gospodarka wśród krajów które były pod wpływem ZSRR. Na pewno silną gałęzią gospodarki jest eksport aut, Hyundaya i Skody, które są w Republice produkowane.

Mimo tego, czeski dług publiczny wynosi 1,385 biliona koron, czyli ok 56,5 mld euro, a zadłużenie na głowę mieszkańca Czech ocenia się obecnie na 132 tys. koron (blisko 5400 euro) – podało w piątek ministerstwo finansów w Pradze, ogłaszając dane z trzech kwartałów 2010 roku.

Po drugim kwartale czeskie zadłużenie państwowe wynosiło 1,246 bln koron (50 mld euro), a na każdego obywatela przypadało 118 tysięcy CZK (4800 EUR) długu.

Jak tłumaczyło ministerstwo, powody narastania długu nie zmieniają się. Wśród nich resort wymienił niedostateczne wpływy z podatków, niskie dochody państwa, a także wysokie bezrobocie.

Bezrobocie w Czechach wynosi obecnie 8,5 proc., o 0,1 punktu procentowego mniej niż przed miesiącem. Ministerstwo pracy w najbliższym czasie spodziewa się jednak wzrostu liczby bezrobotnych.

Jak wygląda rozkład bezrobocia w poszczególnych regionach Republiki? Postarałem się wam to sprytnie ukazać w porównaniu z polską mapą bezrobocia. Skleiłem ze sobą dwie mapy a wnioski są dość ciekawe. Tak jak w Polsce, biedniejszą częścią Czech jest wschód. Ale co ciekawe, nasz nie tak biedny Śląsk, sąsiaduje z czeskim Śląskiem, gdzie bezrobocie jest jednym z najwyższych w Czechach. Ale to właśnie polscy górnicy najszybciej znajdują zatrudnienie w rejonie ostravsko-karvińskim.

Dalsze czarne punkty to wspomniany przeze mnie już wcześniej Most – najwyższe 15%, Bruntal – 14,8% i Děcín – 14%. Żadną niespodzianką nie jest natomiast, niegdyś prawie zerowe, dziś 3,8% bezrobocie w stolicy Pradze. Podobno brakuje tam rąk do pracy, a zatrudnienie leży na ulicy. Ale obok tego, koszty utrzymania są wyższe. Czyli tak samo jak w naszej brzydkiej Warszawie.

Jak jest naprawdę w Pradze z pracą – tego nie wiem, może dopisze to ktoś, kto tam mieszka i pracuje, ale znam mnóstwo Polaków, którzy zarabiają tam ogromne pieniądze. Jeden z nich jest szefem Douglasa na całą Czeską Republikę a zarabia 70 000 koron, czyli 11 000 zł miesięcznie! Na waciki wystarczy.

                        Bezrobocie w PL i CZ (stan 2009)CZaPL.jpg

Czeska kuchnia

W końcu troszkę o kuchni czeskiej. Znowu rozległy temat, ale ważny i niezbędny dla dobrego poznania czeskich obyczajów.
Przed chwilą zjadłem domowej roboty španělské ptačky a to wszystko popijam czeskim piwem. Więc mogę spokojnie pisać..

Z moich obserwacji wynika, że Czesi bardzo szczycą się swoją kuchnią, ale też mają dziwne przyzwyczajenia kulinarne, inne niż w Polsce.

Każdy wie, że życie towarzyskie skupia się w hospůdkach. Tam pije się piwo, je posiłki i spotyka ze znajomymi. Hospoda dla Czecha to jak kościół dla Polaka.

Pierwsza różnica to taka, że Czesi jedzą obiad już o 12.00! Dla mnie, przybysza z PL, ciężko było się przestawić. W PL śniadania jadłem o 11.00 a tu już w południe zamykało się zakład pracy i wszyscy szli do hospody jeść obiad. Przez pierwszy tydzień nie mogłem wyrobić, podczas gdy inni już dawno zjedli, ja jeszcze się męczyłem. Teraz już się wyrobiłem i o 12.00 umieram z głodu i czekam tylko na przerwę w pracy. Od 12 do 13 Czesi oblegają hospody, w restauracjach tworzone są specjalne menu, a do każdego posiłku można sobie zamówić piwo. Przyznam się, że w Czechach pierwszy raz piłem w pracy i to do tego z szefem! Zamówić browarka do knedlika to przecież jest wskazane!

Czeskim zwyczajem jest też jedzenie parówek rękoma. Nigdy nie używają widelca. Zresztą parówki są inne niż w Polsce a tu nazywają się parky. Parky (od pary – 2 szt) czyli jak powiem: Poproszę parek, dostanę dwie sztuki parówek. Jak chcę kupić jedną parówkę, powiem: Poproszę nóżkę parka. Fajnie, nie?

Tutejsza kuchnia jest bardzo tłusta i kaloryczna. Wegetarianie w Czechach nie mają czego szukać. Wszędzie kapusta, sosy, polewy, pulchne knedliky, piwo. Na samą myśl mam mdłości. Pamiętam mój pierwszy raz, gdy próbowałem zjeść narodowe vepřo-knedlo-zelo. Knedlik + kapusta + mięso wszystko polane tłustym sosem. O matko… Bez piwa jest to nie do strawienia!

Jedno piwo wypite… Idę po drugie…..

Ja akurat tak trafiłem, że mój współlokator to kucharz. Zawsze mam w domu niejakie czeskie dobroty. Ale Czesi stołują się głównie na mieście. Za 69 kč masz dwudaniowy obiad. Mało który Czech ci powie, że smakuje mu nasz barszcz czerwony. Niektórym wręcz on nawet śmierdzi! Czesi znają nasze gołąbki – jednak tutaj one się inaczej nazywają i podaje się je z knedlikami i gęstym sosem pomidorowym. Śmieją się z tego, że schabowy to nasze narodowe danie – oni mają u siebie swój řizek i to im wystarczy.

Teraz zobaczmy co Czesi mają, a czego nigdzie indziej nie ma.

Becherovka  – ziołowa wódka, teraz w wersji cytrynowej 20% – prawie jak cytrynowy likier. Polecam bez zapojki!

Buchty – coś jak nasze drożdżówki. Z różnym nadzieniem.

Burčák – dojrzewające wino. Oglądaliście film Bobule? Właśnie  z takich bobuli wykonane jest to wino. Posiada żywe bakterie, które jednych ożywią, drugim przeczyszczą jelita.

Hořické trubičky – coś jak gofry, tylko w kształcie trumny.

Knedliky

Kofola

Kolače – wywodzą się z Morawy, wielkie, okrągłe drożdżowe bułki ze świeżymi owocami i kruszonką.

Kulajda  – przepyszna południowoczeska zupa z ziemniakami, grzybami. Dobrze wykonana jest gęsta a smakuje wyśmienicie!

Pivo – wiadomka ;)

Smaženy sýr

Svičkova na smetaně –  czyli polędwica wołowa ze słodko-kwaśnym sosem śmietanowym, z przetartymi lub zmiksowanymi warzywami, bardzo często potrawa ta jest podawana w ten sposób, że na polędwicę kładzie się bitą śmietanę i odrobinę żurawiny;

Twarożki ołomunieckie – tylko w Czechach dostaniesz to ohydztwo! Śmierdzące lepiące buzię, obrzydliwe twarożki, które podaje się na chlebie z surową cebulą i papryką w proszku. Nie polecam. Tylko dla hardcorów.

Utopenec – gruba kiełbasa, typu parówkowa, przekrojona na pół a w środku cebulka. Wszystko na zimno w zalewie octowej.

Vepřo-knedlo-zelo + pivo.

Jak widać, naród czeski lubuje się w daniach mięsnych. Jeśli i Wy lubicie mięso i piwo, na pewno w Czechach się Wam spodoba.

Znacie więcej czeskich narodowych potraw? Dopisujcie je w komentarzach.

buchty-1000.jpg
burcak.jpgSmazeny_syr_smazeni_druha_strana.jpg
svickova.jpg
               Utopenec
utopenec.jpgvepro_knedlo_zelo.jpg
kolace.jpg
               Kulajda
kulajda1.jpg
               Olomoucke tvarużkysyrecky.jpg

Štramberk

Kochani, korzystając z pięknego słońca no i oczywiście weekendu udaję się po raz kolejny na wycieczkę! Tym razem to Štramberku ;) Po prostu kocham to miejsce i uważam, że jest to najpiękniejsze miasto na całej Morawie.

Miasto zachowało historyczny układ. Na ulicach prowadzących do rynku zachowały się drewnianie domy. Nad miastem i mocno pochylonym rynkiem góruje zalesione wzgórze z reszkami zamku Štramberk oraz zachowaną wieżą o nazwie czes. Trúba. Centrum miasta zostało objęte ochroną konserwatorską. W pobliżu Jaskinia Šipka gdzie odnaleziono szczątki neandertalskiego dziecka.

Oprócz jaskini, w której żyli ludzie pierwotni, zabytkowego centrum, pochyłych domków i zamku, możecie cieszyć się pięknymi Beskidami. Kocham te góry – wydaje mi się, że nawet Tatry Beskidom nie dorównują. Możecie wdrapać się na szczyt góry zamkowej i podziwiać okolicę, albo wejść na wyższą górę, tuż obok miasteczka i podziwiać widoczną w dali Ostrawę.

Nie można zapomnieć o tutejszych sepcjałach – sztramberskich uszach (sławny produkt cukierniczy z piernika w kształcie rożka, pieczony w mieście Štramberk i w okolicach) i legendą z nimi związanymi. Legenda mówi, że tradycja pieczenia uszu zrodziła w związku z najazdem tatarskim na okolice miasta (góra Kotouč) w 1241 roku. Mieszkańcy Štramberka ukryci na wzgórzu wypuścili wodę ze zbiornika, zatapiając obóz wroga. Podczas przeszukiwania obozu Tatarów mieszkańcy miasta mieli znaleźć worek pełny wypełniony odciętymi uszami niewiernych, które miały być wysłane na dowód zwycięstwa tatarskiemu Chanowi.

Nie chcę się rozpisywać, sami musicie to na własne oczy zobaczyć. Miłej soboty. ;)

DSC00938.JPGDSC00935.JPGDSC00690.JPGDSC00697.JPGDSC00701.JPGDSC00693.JPGDSC00700.JPGDSC00689.JPGDSC00698.JPGuszy.jpg

Ostrava, ul.Stodolni

Ulica Stodolní w centrum Ostrawy jest fenomenem ostrawskiego życia towarzyskiego. Na samej ulicy oraz w jej ścisłym sąsiedztwie znajdują się dziesiątki barów, restauracji i klubów, które, zwłaszcza w weekendy, są odwiedzane przez tłumy młodzieży i ludzi w wieku średnim. Stodolní cieszy się dużym powodzeniem również wśród Polaków….

No właśnie Polaków… W sobotę też ich spotkałem. Pomimo że Stodolní jest zatłoczona, Polacy od razu rzucają się w oczy. To ci, którzy robią tam największy dym i przynoszą największy wstyd. Tym razem było tak samo. Zresztą jak mówią Czesi, Polacy do Ostravy przyjeżdżają tylko „ruchać i ćpać”. I tak na samym środku ulicy idzie banda! Ośmiu chłopa i się drą. Zamilkłem… Obserwuje. I nagle:

„Eeeeee, heeeeeeeeejjj, łooooooooo. Kurwa! Oooo, Polacy? Polacy?? Nooooooo! Ejjj! Znacie tu, kurwa, jakieś fajne miejsca, gdzie można się zabawić? Nie???? Jak to???

No kurwa co to ma być? Przecież TO SĄ CZECHY! WIĘC GDZIE SĄ DZIWKI I NARKOTYKI????????? !!!!!!!!. Chcemy dziwki!! Przyjechaliśmy aż z Chrzanowa (pozdrawiam Chrzanów) 150 km i kurwa ani dziwek, ani cipek, ani trawy!”

Wiecie co? Może nie wszyscy turyści z Polski tacy są, ale ci, to naprawdę był szczyt chamstwa, buractwa i prostactwa! A podobno takich właśnie jest wielu. Jeden z tej grupy był na tyle przytomny, żeby zamienić z nim słowo. To był chyba ich kierowca, jedyny trzeźwy. Gdy się dowiedział, że ja, Polak, mieszkam i pracuje w Ostrawie, ogarnęło go wielkie zdziwienie. Polak i w Ostravie? A co to nadzwyczajnego? Przecież panowie, którzy sprzedają hot-dogi na tej „ulicy, która nie śpi” też są Polakami, ale nie drą ryja, nie plują na ziemię, nie krzyczą, że Czesi to debile, bo nie rozumieją gdy się do nich mówi „Gdzie jest cipka”. O zgrozo!! Panowie od hot-dogów przynajmniej pięknie mówią po czesku, aż miło posłuchać, są uprzejmi dla klientów i po dżentelmeńsku flirtują z kobietami. Można? Można, więc Polaki-buraki niech się ogarną. Chciałem się stamtąd jak najszybciej ulotnić….

A więcej z weekendu już nie pamiętam… ;)

PS: Czy w PL jakaś ulica ma swoją stronę www?

www.stodolni.cz/index.php?

Stodolní.jpg800px-Ostrava,_stodolní_ulice.JPG

Hradec nad Moravicí

Od początków istnienia w Hradcu zlokalizowany był jeden z głównych grodów Gołężyców – słowiańskiego plemienia żyjącego na dzisiejszym pograniczu polsko-czeskim, między źródłem Odry i Wisły (w 1155 wymieniany jako Gradice Golenzicezke). Według legendy w Hradcu spotkał się korowód weselny księżniczki czeskiej Dobrawy z korowodem Mieszka I. W latach 990-1032 gród należał do państwa Bolesława Chrobrego i Mieszka II, w późniejszym czasie wraz z okolicami stanowił przedmiot zatargów polsko-czeskich. Jego przynależność do państwa czeskiego utrwaliła się w XII wieku po zawarciu pokoju kłodzkiego. W drugiej połowie XIII wieku czeski król – Przemysł II Ottokar – w miejscu dotychczasowego grodu postawił gotycki zamek. Odtąd dzieje miasta nierozerwalnie łączą się z historią zamku. Na przełomie XVI i XVII wieku zamek został przebudowany w stylu renesansowym. Do 1733 właścicielami zamku był ród Pruskowskich, następnie niemiecki ród Neffzernów, a od 1733 książęta Lichnovscy (do 1945). Po pożarze w 1796 dokonano przebudowy zamku, a w jego okolicy założono park w stylu angielskim. Kolejną przebudowę zamku przeprowadzono w drugiej połowie XIX wieku – odtąd nazywano go Białym Zamkiem, w odróżnieniu od zbudowanego w pobliżu Zamku Czerwonego (którego architektura nawiązywała do średniowiecza). Hradec z sprawą swoich panów stał się ważnym ośrodkiem kultury muzycznej: w zamku przebywał Ludwig van Beethoven, w Hradcu gościli także Niccolò Paganini i Ferenc Liszt. Do dziś jest tu organizowany konkurs „Hradec Beethovena”.

DSC00803.JPG
DSC00804.JPG
DSC00805.JPGDSC00806.JPGDSC00807.JPGDSC00808.JPGDSC00809.JPGDSC00810.JPG800px-Hradec_nad_Morawicą_-_Czerwony_Zamek_01.jpg

Język czeski

Czeski język

Koniecznie to, na co czekacie, a co jest bardzo złożonym zjawiskiem. Długo zbierałem się, żeby w ogóle zacząć pisać, gdyż uważam, że jest to tak wielkie zagadnienie, że nie dam rady wszystkich moich spostrzeżeń ując w jednym wpisie. Ale postaram się  ująć kilka najważniejszych zagadnień i mam nadzieje, że nie będzie bardzo chaotycznie.

1.Początek.
Zaczęło się od tego, że kilka lat temu pracując nad morzem, odwiedziły mnie czeskie turystki. Chciały kupić wodę Żywiec jabłkową. Gdy o nią poprosiły usłyszałem tylko słodkie: „Jabliczko voda”… Umarłem.

2.Czeska wizyta.
Później przyjechał do mnie, jak już wiecie, kolega, czechofil, który trochę mówił mi po czesku, wysyłał smsy, pisał na gg.

3.Czeskie filmy.
Najpierw oglądałem wszystkie dostępne w PL – niestety zawsze z lektorem. Gdy udało się dostać jakiś z napisami, najpierw był uśmiech, później zdziwienie, jaki to dziwny język.

4.Czeskie portale społecznościowe.
Przyszedł czas na samodzielną naukę czeskiego. Dosłownie samodzielną – na podstawie filmów i słownika. Uznałem, że nie ma to jak „żywy język” i założyłem sobie profil na czeskim portalu :D ciężko było, ale pół roku, rok i już PISAŁEM dobrze. Po przyjeździe do Czech okazało się, że piszę świetnie a mówić NIE UMIEM!!! To było straszne. Nie miałem jednak nikogo w Polsce z kim mógłbym rozmawiać po czesku.

5.Przyjazd do Republiki.
Jeśli masz już znajomość języka ( z tego rocznego kursu, który sam sobie zrobiłem) wystarczył około miesiąc żeby zacząć płynnie mówić po czesku. Teraz już myślę po czesku i ciężko mi czasem znaleźć polskie odpowiedniki słów.

Čeština – jest to bardzo bogaty język. Bogaty aż do bólu. I nie śmieszny – nigdy nie mów że czeski jest śmieszny. Jeśli uważacie, że polski jest trudny, czeski jest trudniejszy bardziej niż myślisz. Inna składnia, inna odmiana przez przypadki, a często w ogóle niezrozumiała odmiana wyrazów. Chcesz się uczyć czeskiego? Musisz odrzucić polskie reguły gramatyczne. Co jest najbardziej zaskakujące? BOGACTWO czeskiego.

W 935 roku na Morawę przybyli z Bałkanów Cyryl i Metody i „przynieśli” zmodyfikowany język, który później zmienił się na końcu w coś przypominającego ówczesny język czeski. Jednak w 1620 roku po klęsce pod Białą Górą, język czeski został za okupacji zastąpiony językiem niemieckim. Panowanie Niemców zupełnie zniszczyło češtinę, językiem czeskim mówił tylko lud na głębokiej wsi a wszystko było zgermanizowane. Odrodzenie przyszło w 1867 roku, gdy Frantisek Palacky napisał książkę „Dzieje narodu czeskiego w Czechach i na Morawach”, najpierw po niemiecku, później po czesku. Od tego czasu cestina wróciła do łask. Niemieckie słowa zastąpiono czeskimi. Z racji tego, że język czeski zupełnie wymarł, jechano na wieś, spisywano te staroczeskie dialekty i wprowadzano „w obieg”. Zdumiewający jest fakt, że twórcy tzw. Czeskiego Odrodzenia, brali polskie księgi i czerpali z polskich słów tworząc swoje „nowe” czeskie słowa. Dlatego te dwa języki są do siebie tak podobne.

Bogactwo cestiny polega m.in. na tym, że na jedno nasze słowo PRZEPRASZAM w Czechach istnieje PIĘĆ różnych czeskich słów/zwrotów, a każde trzeba użyć w innej sytuacji!!!

Promiň – gdy żałuję i przepraszam.
Omluvam se – gdy przepraszam za np. spóźnienie.
Pardon – gdy na kogoś potracę, np w sklepie.
Z dovolenim – gdy chcę przejść, np. w tramwaju.
Prosim Vas – gdy pytam o drogę.

Kolejnym przykładem jest słowo TERAZ  – są przynajmniej trzy różnie czeskie wyrazy na to nasze jedno.

Następnym zagadnieniem jest różnica, kiedy wyrazy są „spisovne” a kiedy potoczne. Inaczej mówi się na ulicy, a inaczej w telewizji.
Przykład: CIĄGLE – pot. furt, tv: pořad
ZNÓW – pot. zase, tv: opět. Przykłady można mnożyć.

Inna ważną kwestią jest fakt, że niektóre wyrazy brzmią tak samo, a znaczą zupełnie co innego. Na to trzeba bardzo uważać. Nasze szukać w Czechach oznacza PIERDOLIĆ!!!
nasze pachnie – w CR znaczy śmierdzi! Itd.

I najważniejsza kwestia – rzekoma „Śmieszność” czeskiego języka. Ta śmiezność wynika z niewiedzy. Rozwala mnie zupełnie profil na Facebooku Drevny Kocur, gdzie moderator co chwila każe przetłumaczyć swoim 32 tysiącom fanom jakiś wyraz. Jest to żałosne i mnie osobiście nie śmieszy. Jak może śmieszyć przetłumaczenie wyrazu parasolka na „szmaticzku na paticzku”? Albo zamiast wiewiórki Drevny Kocur? Owszem, niektóre PRAWDZIWE wyrazy zaskakują, ale każdy czeski wyraz jest czymś uzasadniony – swą etymologią albo praktycznością.
Przykład: komputer – počitač. (počitat – liczyć, wszak na początku komputer służył wyłącznie do liczenia).

Na czym polega praktyczność czeskiego języka? Ano na tym, że jak my mówimy: Miastem najbardziej wysuniętym na zachód jest miasto X, Czesi powiedzą „Nejzapadnejším městem je X”. Prawda, że fajnie?

Jeśli Was śmieszy czeski, musicie wiedzieć, że Czechów też bardzo śmieszy polski. Chyba bardziej oni śmieją się z nas. Hitem tu jest nasze „Bolek i Lolek”, nasz zachód (zachod w Czechach to kibel/sracz/toaleta), nasze głównie ( kojarzy się z czeskim hovno – gówno) i oczywiście SZUKAĆ:D

Teraz kilka innych zajefajnych przykładów:

Barák

Jak Czech nam powie „Mate krasný bárak” lub się zapyta „Bydlíte v bytě nebo v baráku.” to nie należy uciekać się do rękoczynów i obrażać, bo on mówi „Ma Pan ładny dom” lub pyta „Czy Państwo (Pan) mieszkają w mieszkaniu czy w domku?”

Blb

Krótkie i zwięzłe, ale jakie wymowne, to po czesku – głupek.

Čerstvý

Czyta się czerstwy ale znaczy świeży. Tak to nie samowite ale Czesi na codzień jedzą „čerstvé” pieczywo!

Dámy, Páni

Napisy na toaletach w Czechach – Panie, Panowie. Napisy te często mylą turystów z Polski, ale, co ciekawe, Czesi z kolei nie wiedzą, co oznaczają kółeczko i trójkącik na drzwiach polskiej toalety.

Divák

Nie dziwak, ale widz.

Domovník

To nie nasz domownik, ale po prostu gospodarz domu lub pospolicie – cieć. Natomiast nasz domownik to po ichniemu spolubydlící.

Jeptiška

Zakonnica, mniszka.

Kára

To nic złego, to potocznie – dobry samochód, coś jak fura po naszemu.

Květen

Nazwa miesiąca, ale nie IV, ale V, to po prostu nasz maj. A nasz kwiecień to po ichniemu duben.

Láska

Miłość. A słynna Láska nebeská to miłość niebiańska. Natomiast nasza laska po ichniemu to np. kus.

Levák

Wcale nie lewicowy radykał, ale zwykły mańkut.

Nápad

Pomysł. Nasz napad to po czesku přepadení.

Odbyt

Zbyt, dział zbytu, po czesku można więc kogoś posłać do odbytu. Po czesku odbyt to konečník.

Opakovaný, opakované

To też nie znaczy to, co by się wydawało, tylko – powtórny, powtórnie. Nasze opakowanie, opakowany to po ichniemu obal, obalený

Páchne, páchnout

To znaczy śmierdzi, śmierdzieć. Dlatego lepiej nie mówić do Czeszki „Pani ładnie pachnie” – można oberwać. Po czesku pachnie to voní.

Panna
To po czesku dziewica. Dlatego, że Czesi dali nam chrzest – mamy ich modlitwy i mówimy: Maryja Panna, czyli dziewica.

Podvodník
To nie marynarz okrętu podwodnego, ale oszust. Zresztą marynarz po czesku też jest ładnie námořník, a okręt podwodny to ponorka.
Pokuta

Poprava

To nie polepszenie, ale coś wręcz przeciwnego. Poprava to po czesku wykonanie wyroku śmierci, egzekucja.

PORUCHA !!!

Awaria, jeszcze lepsze są zestawienia z tym słowem np. Porucha na rypadle !!!

Rozpustná káva

Brzmi zachęcająco i ciekawie, ale to zwykła kawa rozpuszczalna.

Rypadlo – Koparka

Sklep
Jak w Czechach poślą kogoś do sklepa, to znaczy, że masz iść do piwnicy, a nie na zakupy. Nasz sklep to po ichniemu obchod.

Smyk
To nie maluch, szkrab, ale poślizg.

Starost
To nie starość, ale kłopot, problem. Starość to stáří .

Statek
To nie statek, jak by się zdawało, ale gospodarstwo, majątek ziemski. Statek np. morski to loď .

Šukat

Wymawia się „szukat”, ale z szukaniem nie ma nic wspólnego, to znaczy, przepraszam, pierdolić, nasze szukać to po czesku hledat.

Tajemnice, tajemník
To też nie to, co się wydaje. To sekretarz, np. sekretarz partii, redakcji. Tajemnica to po ichniemu tajemství.

Úroda

To też nie to, co słyszymy i myślimy, ale zbiory, plony. Nasza uroda to po ichniemu krása.

Záchod

Ubikacja, klozet, w sumie to niuans, ale nasz zachód (strona świata) to po czesku západ.

Zákoník

Nie mnich, ale kodeks, np. kodeks cywilny to po czesku Občanský zákoník, a kodeks karny to Trestní zákoník. Bierze się to stąd, że po czesku prawo i ustawa to zákon.

Myślę, że na razie wystarczy. Ktoś kiedyś powiedział, że w obecnych czasach warto inwestować w egzotyczne języki – czeski się z pewnością do nich zalicza ;)

Na koniec niesamowite:

„Strč prst skrz krk”

(w słowie skrz nie wymawiamy rz ale r i z jak w Tarzanie).

To znaczy „Wetknij palec w gardło”.

debile.jpgjazyk.jpgjazyk2.jpg

Czeskie produkty

Jeśli macie ochotę na coś pysznego, możecie wybrać się do jednego z piętnastu milionów hipermarketów TESCO (gdyż ich tutaj nie brakuje) i kupić sobie kilka z tradycyjnych czeskich potravin.

Ale przygotujcie się! Ceny w Czechach są zwykle 20-30 % wyższe! Nie dość, że drożej to jeszcze wielkie monety – trzeba zaopatrzyć się w wielki portfel. Ale na pocieszenie pozostaną Wam do wyboru produkty, których nie znajdziecie nigdzie w Polsce. No i przede wszystkim to, że tu ceny są zaokrąglone – nie płacicie groszy (halerzy) i nie walają się po portfelu drobniaki.

Zapraszam na zakupy ;)

Horalky – do wyboru czeskie i słowackie. Wafelki przekładane masa kakaową. Wstyd przyznać, ale te słowackie, które możecie dostać i w Polsce, są lepsze niż czeskie.

Knedliky – do wyboru trzy rodzaje: houskove, bramborove, karlovarske. To zaskakujące, ale prawie żaden Polak nie wie, co to jest knedlik. Houskovy – coś jak bułka, tylko delikatniejsza, gotowana na parze. Bramborovy – takie jak kopytka, tylko twarde, klejące gębę. Mi nie smakują. I jeszcze karlovarske – z Karlovych Varu – chyba dla turystów z Rosji – takie pomieszane różnokolorowe bułkowe knedliki ;) Fajnie wyglądają na talerzu. Idealne do spożycia na słodko.

Kofola – niesamowite, ale ta czeska odmiana coca-coli ma juz 50 lat i zanosi się na to, że sława Kofoli w Czechach i na Słowacji nie osłabnie nigdy. Kofola nie ma tu konkurencji – nawet Coca-Cola chciała wykupić Kofolę, ale Czesi się nie sprzedali. Co innego Polacy – od jakiegoś czasu polska HOOP Cola to już Hoop Kofola Sp. z o.o. Ale ambrozja z Czech nigdy nie będzie sprzedawana w Polsce. Jeśli chcecie poczuć jak smakuje sławna Kofola, kupcie Polo Coctę/Koktę czy jak to się piszę – smakuje tak samo.

Lentilky – czeskie M&M’sy :) Nic dodać, nic ująć. Lentilky są słodkie jak małe dziecko.

Lučina – coś jak twarożek na chleb. Delikatna i w różnych smakach. W ogóle Czesi nie używają prawie masła, wszędzie tylko pomazanki i twarożki. Jak już masło to tylko najlepsze w kostce, żadne gówna Delmy itp.

Margotka – to jedna z wielu przepysznych czeskich czekoladek. Karmelowe, migdałowe, rumowe, kasztankowe, co tylko chcecie! Oprócz Margotki polecam Fiodorkę – mieszankę białej i czarnej czekolady.

Mattoni – kto jeszcze nie zna czeskiego odpowiednika Żywca Zdrój? Najlepsza czeska woda z Karlovych Varu. Jechałem pociągiem, o dziwo jeszcze w PKP i na przeciw siedzieli jacyś obcokrajowcy. A że było głośno nie słyszałem, że mówią po czesku. Dopiero, gdy wyjęli wodę Mattoni, wiedziałem, że tę oto Polszę odwiedzili turyści z Czech :)

Lody Miša – tylko w Czechach jadłem coś takiego. Znając zamiłowanie Czechów do twarożków, nie zdziwiło mnie, że zrobili z nich swoje flagowe lody. Lody o smaku mrożonego twarożku. Super!

Tatarska omačka – może nie czeska, ale żaden Czech się bez niej nie obejdzie. Chcesz kupić majonez w Czechach? Zapomnij – nawet majonez Hellman’s jest o smaku tatarskiego sosu! Szok!

Pribinaček – no i kolejny czeski przysmak. Słodki twarożek, coś jak u nas serek homogenizowany. W kilku smakach. Rozpływa się w ustach! Obok tego powstał Pribinaček Tičinka – świeży twarożek w polewie czekoladowej!

Soki Relax – nie czeskie, a polskie. To są soki Hortex, tylko, że eksportowane do Czech ze zmienioną nazwą. Smakują tak samo dobrze jak w Polsce. Bardzo popularne w Czechach.

Tatranky – coś jak Horalky, różni się tylko nazwa.

Siesta – polski Prince Polo, importowany z Polski tylko że z czeska etykietą ;) Dalej je kupuje, nie mogę przestać.

Smaženy sýr – wciąż nie mogę potwierdzić jego pochodzenia, ale chyba czeski. Wielki kawał sera topionego typu Hermelin, w środku najczęściej plaster szynki, maczany w grubej warstwie bułki tartej, tak grubej, żeby podczas smażenia nie wypłynął z tej skorupki. Podawany z tatarką i hranolkama ( frytkami).

Dobra, to wystarczy, mam nadzieje, że jesteście po kolacji. Dalej nie będę wymieniać, bo schodzę już na zupełnie inny temat kuchni czeskiej. Ale o niej w następnym poście. Smacznego!

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑