Rok 2011 w Czechach

1. Dziękujemy, odchodzimy.
czechofil.pinger.pl/m/4685797

luty.jpg

2. Klaus i pióro
czechofil.pinger.pl/m/5772791

800px-Declaración_a_la_prensa_-_Klaus.jpg

3. Po raz pierwszy tzw. nowe matury
czechofil.pinger.pl/m/4164900

matury.jpg

4. Niepokoje na północy
czechofil.pinger.pl/m/7687136

romowie.JPG

5. Pierwsza w historii Parada Gejów
czechofil.pinger.pl/m/7493850

geje.jpg

6. Regio Jet rusza na podbój Republiki
czechofil.pinger.pl/m/9020271

regio.jpg

7. Strzelanina w fabryce
czechofil.pinger.pl/m/8766955

strze.jpg

8. Śmierć twórcy Krecika
czechofil.pinger.pl/m/9132901

zdenek.jpg

9. Sprzedaż Sazki
czechofil.pinger.pl/m/5518916

0315-sazka.jpg

10. Śmierć Václava Havla
czechofil.pinger.pl/m/9421752

havel.jpg

Vaclav Havel [*]

*Minutą ciszy, a potem żałobnym biciem dzwonów w całym kraju rozpoczęto w piątek w południe państwowe uroczystości pogrzebowe ostatniego prezydenta Czechosłowacji i pierwszego prezydenta Czech Vaclava Havla*

pogrzeb.JPG

W całych Czechach rozległy się syreny, na ulicach zatrzymali się przechodnie i pojazdy.

Ostatnie pożegnanie Havla odbywa się w praskiej katedrze św. Wita – w tym samym miejscu, w którym odprawiono mszę dziękczynną po inauguracji jego pierwszej kadencji prezydenckiej. Z sąsiadującego z Praskim Zamkiem Pałacu Arcybiskupów do świątyni przeszła wcześniej procesja złożona z hierarchów kościelnych Czech i Słowacji. To właśnie oni odprawią uroczystą mszę żałobną w intencji zmarłego.

W katedrze jest ponad tysiąc osób, wśród nich przedstawiciele władz czeskich – prezydent Vaclav Klaus oraz premier Petr Neczas – a także goście z kraju i zagranicy. Przybyli przywódcy: Francji – Nicolas Sarkozy, Austrii – Heinz Fischer, Słowacji – Ivan Gaszparovicz, Niemiec – Christian Wulff, Węgier – Pal Schmitt, Słowenii – Danilo Tuerk, Gruzji – Micheil Saakaszwili, szefowa amerykańskiej dyplomacji Hillary Clinton wraz z mężem, byłym prezydentem USA Billem Clintonem, była szefowa amerykańskiej dyplomacji, a prywatnie przyjaciółka Havla, Madeleine Albright, szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso i przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek.

Polskę reprezentują marszałek Senatu Bogdan Borusewicz i – jako przedstawiciel prezydenta RP Bronisława Komorowskiego – były prezydent Lech Wałęsa. W imieniu rządu RP przybył minister kultury Bogdan Zdrojewski. W polskiej delegacji jest też były premier Tadeusz Mazowiecki.

W ławach katedry zasiedli przyjaciele Havla: artyści, muzycy, dawni opozycjoniści, obrońcy praw człowieka.

Przed mszą z Sali Władysławowskiej Praskiego Zamku trumnę z ciałem zmarłego wnieśli do katedry żołnierze kompanii honorowej armii czeskiej.
www.dziennikwschodni.pl/(…)article…

Foto: idnes.cz

lud1.JPGlud2.JPGlud3.JPGlud4.JPGlud5.JPGlud6.JPG

IV Zlot Czechofilów

*Środek tygodnia, pogodna i ciepła Warszawa… I pomyśleć, że to 1 grudnia. Czwartkowy wieczór należał do Czechofilów i Jaroslava Rudisa*

Przytulne wnętrza Wrzenia Świata na ulicy Gałczyńskiego świetnie nastroiły nas na pogaduszki z czeską duszą. Zaczęło się przebojowo od brawurowego przeczytania fragmentu Grandhotelu po czesku. Po chwili tłumaczka tej książki Katarzyna Dudzic zaprezentowała fragment po polsku. Wszyscy byli usatysfakcjonowani: Czechofile znający czeski, jak i ci, którzy go nie rozumieją.

ksiazka.JPG

Nadeszła chwila prawdy i zaczęliśmy zadawać pytania. Nie była to standardowa procedura pytanie-odpowiedź – był to wywód autora traktujący o prawie całym jego życiu! Opowieści o inspiracjach, zainteresowaniu Polską, zwłaszcza polskim jedzeniem. Rudisz kilka razy był w Polsce, zna kilka polskich słów ale za to wszystko rozumie. Dowiedzieliśmy się też o filmie Aloes Nebel, który został nominowany do Oscara.

Całe spotkanie okraszone niesamowitym poczuciem humoru. Problemem okazało się pytanie „Co łączy Czechów i Polaków, w czym są podobni do siebie?”. Jedyne sensowne stwierdzenie to takie, że łączy nas położenie geograficzne i fakt, że jesteśmy Słowianami.

Niesamowita osobowość i optymizm autora sprawiło, że spotkanie trwało ponad 1,5h. Na zakończenie do Jaroslava ustawiła się ogromna kolejka po autografy. Udało mi się dostać aż dwa – jeden na Grandhotelu, a drugi na niepublikowanej jeszcze w Polsce powieści „Koniec punku w Helsinkach”.

Dziękujemy za wizytę i zapraszamy ponownie na Żurek!

autografy.JPG

Czeski Sen, Toruń

gora.JPG

*Weekendowy wypad polskibus.com do Torunia przyniósł niezwykłą niespodziankę. W poszukiwaniu idealnego miejsca na wieczorną posiadówkę przy piwie przypadkiem natknąłem się na pub Cesky Sen. Zupełnie zapomniałem, że on się tam znajduje*

DSC02510.JPG

Świetliste logo skutecznie przyciąga. Wchodzimy ekipą do środka. Uwagę przykuwa ogromna przestrzeń. Czeski sen kończy się wraz z wejściem do tego miejsca. Jeśli właściciele kupili patent na nazwę i wystrój lokalu od twórców legendarnego filmu, powinni przyłożyć się do jego realizacji. Czeskości w tym miejscu brakowało tak samo jak i klimatu. Na plus jedynie tanie piwo (czeskie oryginalne importowane piwo) i świetne tanie drinki. Muzyka podobno też na żywo, ale akurat leciała amerykańska z płyty. Barmani, jak się ich ładnie zbajeruje, robią podwójnego drinka w cenie pojedynczego – tak przynajmniej twierdzi moja pewna siebie koleżanka ;)Na plus ponadto malutkie czeskie akcenty na ścianach oraz przede wszystkim karta drinków i napojów.

DSC02512.JPG

Zaskoczyła mnie dziwna polityka lokalu. Wszędzie na ścianach wiszą kartki z informacją, że wstęp płatny, że wstęp TYLKO dla studentów, że drinki sprzedawane są TYLKO studentom. A co jeśli klient nie jest studentem? Nikt co prawda tego nie weryfikował, ale może tylko mi się udało? Niesmak pozostaje. Rekompensuje je kilka rodzajów wybornego czeskiego piwa.

DSC02513.JPG

Ogólnie pozytywnie, ale szału nie ma. Jeśli ktoś będzie w Toruniu może zajrzeć. Punkt w programie wizyty w miescie Kopernika na pewno NIEobowiązkowy.

DSC02516.JPG
DSC02521.JPG
sen.JPG
ty.JPG

Grafiki pochodzą ze strony lokalu: ceskysen.pl/

Aksamitna Rewolucja

*AKSAMITNA REWOLUCJA*

Aksamitna rewolucja – to określenie wydarzeń roku 1989 w Czechosłowacji, które doprowadziły do obalenia systemu komunistycznego oraz elit sprawujących władzę, a także transformacji ustrojowej, która niedługo później nastąpiła, pozwalając Czechosłowacji wstąpić na drogę demokracji parlamentarnej. Aksamitna rewolucja stała się początkiem demokratycznych przemian społecznych, które rozpoczęły drogę państw Europy Środkowo-Wschodniej do pełnej integracji z Europą Zachodnią. Doprowadzono do delegalizacji Komunistycznej Partii Czechosłowacji. Transformacja polityczna w Czechosłowacji przyspieszyła również przemiany w Rumunii oraz Bułgarii.

Głównym powodem wybuchu aksamitnej „rewolucji” były podobne wydarzenia w innych państwach Europy Środkowo-Wschodniej. W Polsce już przeprowadzono częściowo wolne wybory, władze komunistyczne ustąpiły również w NRD i na Węgrzech. Wiadomo było wtedy, że wybuch rewolucji w Czechosłowacji jest tylko kwestią czasu. Dodatkowo przez cały kraj, od końca 1988 roku, zaczęły przetaczać się demonstracje coraz bardziej uderzające w rozpadający się system komunistyczny.

czechofil.pinger.pl/m/4286310/aksamitna-rewolucja

aaa.jpgbbb.jpgccc.jpgddd.jpgeee.jpg

Jan Balaban

Wakacje i Możliwe, że odchodzimy to połączone wydanie dwóch ulubionych przez czeskich czytelników zbiorów opowiadań Jana Balabána. Drugi ze zbiorów otrzymał we wrześniu 2011 tytuł Książki Dziesięciolecia, zdobył też inne nagrody m. in.: najbardziej prestiżową czeską nagrodę literacką Magnesia Litera w kategorii Proza Roku 2005 i tytuł Książki Roku 2004 w plebiscycie popularnego dziennika Lidové Noviny. Pierwszy zbiór, Wakacje to szesnaście bardzo krótkich opowiadań, tylko na pozór będących osobnymi. Drugi, Możliwe, że odchodzimy składa się z dwudziestu dłuższych i bardziej złożonych historii. W obu zbiorach autor stara się zrozumieć problemy przeciętnych i w pewnym sensie pod-przeciętnych ludzi, rozczarowanych życiem i sobą, szukających ukojenia w alkoholu, samotnych, rozwiedzionych, nie mogących znaleźć pracy, zagubionych. Bohaterowie Balabána są mieszkańcami robotniczej Ostrawy, pełnej smogu, blokowisk i ludzi, którzy stracili wiarę w sens życia i jego wartości. Autor pokazuje rzeczywistość, która boli, nie pozbawiając przy tym czytelnika ani swoich bohaterów nadziei. Poruszająca treść i prosty a zarazem piękny styl Balabána sprawiają, że książka jest prawdziwym klejnotem literatury czeskiej.

balaban.jpg

*CZESKA KSIĄŻKA DZIESIĘCIOLECIA*

Niesamowicie napisana książka! Na pewno ogromna to zasługa polskiej tłumaczki, gdyż wszystkie opisy są miażdżąco realistyczne i obrzydliwie dosadne! Uwielbiam tego typu współczesny język. Beznadzieja bohaterów potęgowana przez smutne opisy rzeczywistości. Zadziwiające jest to, w jaki sposób można opisać zwykłe losy szarych ludzi.

Czesi tutaj nie są tymi „roześmianymi bestiami”, które dobrze znamy z filmów czy anegdot. Czesi Balabana są zgorzkniali, przygnieceni swą przeciętnością. Smutni, szarzy a nawet biedni. W samotności, między blokami marzą o dzikim jak kiedyś seksie, o dobrej pracy, o chwili zainteresowania. Wszystkie radosne wydarzenia są wspomnieniami ich przeszłości. Tu nic nie dzieje się przypadkiem, a opowiedzenie dwudziestu kilku osobnych pozornie historii tylko potęguje moje gorzkie odczucia podczas czytania tej książki.

Mimo że Czechów sobie wyidealizowałem, okazało się, że są to tacy sami ludzie jak my – smutni i narzekający jak Polacy :D

Powyższe słowa niech Was nie odstraszą! Opisy te powinny Was zachęcić. Jeśli ktoś lubi tego typu styl pisania na pewno będzie zadowolony z tej pozycji.

Balaban Jan – Wakacje/ Możliwe, że odchodzimy.
*Wydawnictwo AFERA*, Wrocław 2011.


Česká Pivnica w Lublinie

Dziś natknąłem się na bardzo ciekawe miejsce jakim jest wspomniana Czeska Piwnica przy ul. Grodzkiej w Lublinie.

312757_1894187974426_1833374178_1263714_689459703_n.jpg

Ciepłe i ciemne wnętrza, dużo przestrzeni i czeska muzyka. Oprócz dużego wyboru piwa kuchnia serwuje tradycyjne czeskie dania. Z tego co widziałem w menu mają nawet houskove knedliky ale nic nie zamówiłem, więc nie wiem jak potrawy wyglądają i jak smakują. Wiem, że mój kochany Gambrinus smakował jak w Ostrawie a czarny Kozel był na prawdę czarny.

388944_1894189454463_1833374178_1263720_1242880745_n.jpg

Lokal jest podobno odwiedzany przez Czechów i Słowaków. Więcej niestety nie udało mi się dowiedzieć od sympatycznej pani kelnerki.

307825_1894189654468_1833374178_1263721_281813941_n.jpg

Ze strony ceskapivnica.pl: „Ceska Pivnica rozpoczęła swoją działalność latem 2007 r. Ceska od początku istnienia oferuje swoim gościom najlepszy w mieście wybór czeskich i słowackich piw zarówno beczkowych jak i butelkowych. W swojej ofercie mamy również szeroką gamę piw polskich. Proponujemy naszym gościom piwa jasne, ciemne, pasteryzowane i niepasteryzowane oraz piwa pszeniczne”.

388924_1894189854473_1833374178_1263722_1109267593_n.jpg

“Stale dbamy o to, aby proponować Wam nie tylko smaczną kuchnię, ale także dać Wam możliwość podelektowania się smakiem piw dobrze Wam znanych oraz zapoznać Was z markami, których nie mieliście jeszcze okazji spróbować. A wszystko to w zabytkowych, klimatycznych wnętrzach staromiejskiej kamienicy w asyście sympatycznej obsługi”

309656_1894188694444_1833374178_1263716_886908316_n.jpg

Jedynym mankamentem jak dla mnie okazała się karta dań pełna błędów językowych, błędna odmiana czeskich słów, jak też używanie wyrazów, które utrwalają złe językowe nawyki wśród Polaków (np. „netoperek”). Jednak menu było robione „pod Polaków” także przeciętny Polak nie znajdzie w niej błędów, ale zachwyci się pięknem czeskiego języka ;)

303017_1894190374486_1833374178_1263724_1665198213_n.jpg
309694_1894190574491_1833374178_1263725_1760002763_n.jpg

Jak na czeskie miejsce oddalone tak daleko od czeskiej granicy i wysunięte tak daleko na wschód jest godne polecenia dla wszystkich czechofilów.

376944_1894191014502_1833374178_1263727_306156747_n.jpg
302981_1894191334510_1833374178_1263728_547774434_n.jpg

Markéta Pilátová

W zeszły weekend wybrałem się do Białegostoku. Wziąłem ze sobą na drogę nową książkę Wydawnictwa GoodBooks „Żółte oczy prowadzą do domu” Markéty Pilátovej. Nie sądziłem, że przeczytanie jej sprawi, że zupełnie zapomnę o polskiej rzeczywistości a zanurzę się w otchłani czeskiej tęsknoty…

zolte.jpg

Żółte oczy prowadzą do domu opowiadają historię o przyjaźni, tęsknocie i miłości ponad wszystko. Zabierając nas w podróż do barwnego świata Ameryki Południowej, pozwalają doświadczyć zderzenia dwóch kultur i dwóch pokoleń. Losy emigrantów i ich tęsknota za ojczyzną, skłaniają do refleksji, czym jest dom i gdzie każdy z nas ma swoje miejsce na ziemi. Jak je odnaleźć?

Książka zaczęła się bardzo niewinnie – podróż do Sao Paulo, egzotyczne opisy, ciekawe przygody. Naszą bohaterkę Martę spotykają takie wydarzenia, których nigdy nie zazna w Europie. Sielanka kończy się w momencie, gdy Marta zdaje sobie sprawę z tego, że ciągle jest rozdarta między „dwa światy”: Pragę oraz Brazylię. Wydaje się, że przez całą książkę nie umie sobie z tym poradzić.

Ciągłe porównania obu krajów, niemożność usiedzenia w jednym miejscu to cechy, które charakteryzują również mnie. W dalszym ciągu zdarza mi się porównywać Polskę i Czechy. Czasem myślę wciąż po czesku.

Zamyśliłem się i patrząc w okno zdałem sobie sprawę, że czeska kraina jest nieporównywalnie piękniejsza niż polska.

Wydarzenia z książki mimo, że są bardzo ciekawe a historie bohaterów zawiłe nie zrobiły na mnie takiego wrażenia jak ta TĘSKNOTA za Republiką Czeską. W pierwszych dniach po wyprowadzce z Czech przeżywałem swego rodzaju schizofrenię – byłem w Polsce a tęskniłem za Czechami. Marta większość życia spędziła w Brazylii i to właśnie Czechy były dla niej bardziej egzotyczne niż Brazylia. To w Czechach można było pójść do kawiarni i kina, gdy na brazylijskiej prerii rozrywką było ujeżdżanie koni. Podczas gdy nasza bohaterka radziła sobie świetnie jako władczyni krów, przejażdżka tramwajem w Pradze była dla niej już większym wyzwaniem.

Podczas lektury potwierdziło się spostrzeżenie, że nie liczy się gdzie jesteś, ważniejsi są ludzie dookoła Ciebie. Gdy Marta była w Pradze tęskniła do matki, która została w Brazylii. Gdy za długo była w Czechach uciekała do Sao Paulo. Taka ambiwalencja targa też mną – z jednej strony zadomowiłem się w Warszawie, z drugiej wciąż się zastanawiam, jakby to było, gdybym w końcu zamieszkał w Pradze? Czy byłbym szczęśliwy? Czy warto zaczynać wszystko znowu od zera tylko dla samej satysfakcji z tego, że mieszka się w tak pięknym mieście wśród narodu, który kocham?

Wydaje mi się, że nigdy człowiekowi nie będzie dobrze tam gdzie jest. Każdy szuka szczęścia i spokoju. Czy Marta, bohaterka książki „Żółte oczy prowadzą do domu” odnajdzie swoje miejsce na ziemi? Czy w końcu znajdzie spokój wśród swoich „czterech ścian”?

Jest to opowieść wielowymiarowa, sploty akcji i historie bohaterów łączą się w jedną całość. Dla mnie spoiwem tych przeżyć jest słowo TĘSKNOTA. Ktoś inny powie, że DOM, kolejny, że OJCZYZNA. Na pewno każdy z tych puzzli stworzy swoją własną układankę, znajdzie jakiś element łączący i przybliżający nas do bohaterów powieści. Markéta Pilátová zmusiła mnie do ponownych przemyśleń nad pytaniem: co Czechy mają tak fajnego w sobie, że nie mogę przestać o nich myśleć?

Każdy z Czechofilów zadaje sobie to samo pytanie, ale każdy z Was odpowie na nie po swojemu. :)

gb.jpg

Václav Havel

Były prezydent Czechosłowacji oraz Czech, dawny dysydent, dramaturg, pisarz i reżyser Vaclav Havel.

Havel to jedna z największych postaci najnowszej historii Czech i Czechosłowacji. Intelektualista, który najpierw piętnował, a później zdołał w swym kraju obalić komunizm, a także myśliciel, który miał odwagę stanąć na czele państwa.

Ogromnym szacunkiem Havel cieszy się zagranicą. W kraju opinie na jego temat są podzielone.

W 2003 roku, gdy po 12 latach urzędowania opuścił fotel prezydenta, słowacki dziennik „Hospodarske noviny” napisał, że dla Czech Havel w świecie „był większą reklamą niż drużyna hokejowa, piwo, czy semteks”.

Przyszedł na świat w Pradze 5 października 1936 roku w rodzinie inteligenckiej, obecnej w biznesie. Z tego powodu po drugiej wojnie światowej komuniści, którzy przejęli władzę, uznali go za „burżuja” i utrudniali wybór szkoły. Trafił więc do pracy w laboratorium chemicznym, a szkołę średnią ukończył w trybie wieczorowym.

Wkrótce po maturze debiutował jako literat. Swoje pierwsze teksty, głównie poezje, w latach 50. i 60. nieprzerwanie publikował w czasopismach literackich.

Po obowiązkowej służbie w wojsku Havel zatrudnił się jako technik sceniczny w teatrach „ABC” i „Na zabradli”. Już wówczas pisał sztuki teatralne; jego drugą sztukę – „Festyn” (z 1963 roku) – teatr „Na zabradli” wystawił na swych deskach.

W połowie lat 60. Vaclav Havel ożenił się z Olgą Szplichalovą. Znali się od kilku lat. Vaclav podziwiał jej urodę i pewność siebie. Łączyła ich wspólna pasja – teatr.

Związek zaowocował m.in. pisanymi później z więzienia w latach 70. i 80. wieku bardzo osobistymi „Listami do Olgi” („Dopisy Olze”). Pisarz mówił, że listy, choć nie miał pewności, czy dotrą do żony, pozwoliły mu przetrwać w celi, były jego „kotwicą” osadzoną w rzeczywistości.

-Nie możesz sobie pozwolić teraz na depresję – pisał wtedy. „Poczekaj, aż wrócę do domu! Bądź wesoła, towarzyska, odważna i mądra (przede wszystkim mądra)”.

W okresie praskiej wiosny – próby demokratyzacji życia publicznego w komunistycznej Czechosłowacji z 1968 roku – Havel wystąpił z ostrą krytyką cenzury. Usunięto go za to ze Związku Pisarzy Czechosłowackich. To zmotywowało go do większego zaangażowania się w politykę: stanął na czele organizacji pisarzy niezależnych oraz ogłosił manifest, w którym wzywał komunistów do podzielenia się władzą i przywrócenia systemu wielopartyjnego.

Po wkroczeniu wojsk Układu Warszawskiego i zdławieniu czechosłowackiej próby reform, Havla zwolniono z pracy w teatrze, zakazano publikacji i wystawiania jego dzieł. Zaczął działalność w podziemiu, gdzie powołał wydawnictwo „Edice Expedice”.

Kiedy w 1977 roku Czechosłowacja – bez żadnego rozgłosu w mediach państwowych – podpisała Akt Końcowy Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, grupa czechosłowackich myślicieli, twórców i opozycjonistów powołała Kartę 77, inicjatywę mającą na celu monitorowanie postanowień dokumentu i krytykującą władze państwowe za niedotrzymywanie podpisanych zobowiązań, łamanie praw człowieka i naruszanie swobód.

Havel – obok filozofa Jana Patoczki, pisarza Pavla Kohouta, czy dziennikarza Perta Uhla – należał do najważniejszych przedstawicieli Karty i był też jednym z jej pierwszych rzeczników. Za zaangażowanie w jej działalność spędził pięć miesięcy w areszcie śledczym i skazano go w zawieszeniu na 14 miesięcy więzienia.

W sumie w komunistycznych więzieniach spędził około pięciu lat. Tam też znacząco pogorszył się stan jego zdrowia.

Gdy w 1989 roku w Czechosłowacji wybuchła aksamitna rewolucja stanął na czele antykomunistycznego Forum Obywatelskiego (OF). Wkrótce też został prezydentem, jako niekwestionowany lider opozycji antykomunistycznej.

Z tego okresu wywodzi się spór Havla z Vaclavem Klausem; obie osobowości ścierały się w kwestiach koncepcji rozwoju kraju, choć łączył ich sprzeciw wobec komunizmu i totalitaryzmu. Później konflikt pogłębiał się. Najwyraźniej dawał o sobie znać w okresie podziału Czechosłowacji na dwa państwa: Havel był za utrzymaniem wspólnoty Czechów i Słowaków, Klaus – już jako premier – się jej sprzeciwiał.

Podział kraju z 1993 roku Havel głęboko przeżył i na kilka miesięcy wycofał się z życia publicznego. Wkrótce jednak wrócił na fotel prezydenta Czech, gdy parlament wybrał go na ten urząd.

Drugim dotkliwym ciosem była śmierć żony Olgi w 1995 roku. Rok później drugą małżonką Havla została aktorka Dagmar Veszkrnova.

Jako prezydent skutecznie realizował cele aksamitnej rewolucji – pod hasłem „Z powrotem do Europy”. W pierwszej kolejności doprowadził do wyjścia z Czech wojsk Związku Radzieckiego, a w 1999 roku wprowadził kraj do NATO. Za jego kadencji Republika Czeska uczyniła również znaczne postępy w integracji z Unią Europejską.

Kontrowersje w kraju – szczególnie wbrew opinii rządu – wzbudzało jego poparcie dla międzynarodowych interwencji zbrojnych w Kosowie oraz Iraku.

Fotel prezydencki Vaclav Havel opuścił w 2003 roku. Wówczas powrócił do pisania, wraz z małżonką powołał fundację swego imienia i działał na rzecz obrony praw człowieka w świecie. W ubiegłym roku wyreżyserował swój pierwszy film na podstawie własnej sztuki „Odejścia” („Odchazeni”), mówiąc, iż chce w ten sposób spełnić swe chłopięce marzenie.

Ogólny bilans prezydentury Havla wypada pozytywnie. „Jego działania w polityce zagranicznej, autorytet u zagranicznych polityków, głównie po upadku muru berlińskiego, pozwoliły na przykład na szybkie rozwiązanie Układu Warszawskiego i pomogły Europie Środkowej na wejście do NATO” – twierdzi czeski politolog Milan Struna.

– Ponadto w polityce krajowej jego moralna postawa, jak i historia życia, wciąż wywierają wpływ na czeskie społeczeństwo – dodaje.

Autor: GK
Źródła: PAP
wiadomosci.onet.pl/(…)czeski-bohater-konczy-75-lat,…

299976_259568654081878_100000862362394_716543_1003357755_n.jpg
Havel zmarł 18 grudnia 2011 roku.

Wojna polsko-czeska?

*Mimo że dopiero co skończyła się II wojna światowa, po obu stronach spornej granicy koncentrowały się wojska gotowe do ataku. Zarówno Czesi, jak i Polacy byli zdeterminowani walczyć o Kłodzko, Zaolzie i Racibórz. Jeśli Stalin miał jakiekolwiek zasługi dla Europy Środkowej, to właśnie niedopuszczenie do nowej wojny na gruzach III Rzeszy. Gdyby nie interwencja radzieckiego przywódcy, niemal na pewno Wojsko Polskie wkroczyłoby do Czechosłowacji*

rola-zymierski-w-cieszynie.jpg

Nieporozumienia pomiędzy Polską i Czechosłowacją nie były żadną nowością. Od 1918 roku spieraliśmy się o Zaolzie, które wpierw zajęli Czesi (wbrew dwustronnym ustaleniom, ale za przyzwoleniem mocarstw zachodnich), a następnie – korzystając z hitlerowskiej aneksji Kraju Sudeckiego – w 1938 roku odbili Polacy. II wojna światowa sprawiła, że spór chwilowo odłożono na bok, ale wystarczyło, że oba kraje odzyskały utraconą państwowość, a na horyzoncie pojawiło się widmo nowego – nieporównanie poważniejszego – konfliktu.
Po pierwsze nie chodziło już tylko o Zaolzie. Do katalogu sporów doszedł podział poniemieckiego Dolnego Śląska oraz temat zwrotu pogranicznych miejscowości zajętych w 1939 roku przez Słowaków. Sytuacji w żadnym razie nie łagodziło przejęcie w Polsce władzy przez komunistów. Wprawdzie chodzili oni na pasku Stalina, ale jednocześnie musieli walczyć o poparcie społeczeństwa. Oddawanie kolejnych terytoriów – w dodatku do całych Kresów Wschodnich – nie mogło im w tym pomóc. Udana walka o poszerzenie granic wręcz przeciwnie.

polska-czechoslowacja-1945.jpg

Więcej:ciekawostkihistoryczne.pl/(…)czy-w-czerwcu-1945-rok…

Za co lubię blog Czechofil?

Chcesz wiedzieć za co lubię Twój blog. No cóż, krótko rzecz ujmując za wszystko i na tym mogłabym zakończyć mój wywód:) Ale nie!!! Mam dziś potwornego doła a kiedy człowiek jest przygnębiony, to chce się wygadać albo wypisać. Obiecuję, że postaram się nie narzekać na swój los i skupić się na sprawie czeskiej:) Twojego bloga śledzę  prawie od samego początku tj.od września bądź października 2010 i trudno uwierzyć, że to już rok minął. Czas biegnie zdecydowanie za szybko:(  Na bloga trafiłam jak to zwykle bywa przez przypadek, googlając w poszukiwaniu jakichś informacji o moim ulubionym kraju. Zajrzałam i zostałam. Podejrzewam, że jestem jedną z najwierniejszych Twoich fanek, bo odwiedzam czechofila bardzo,bardzo regularnie. Najwyraźniej okazało się, że trafiłeś w niszę, zapełniłeś lukę w internetowej przestrzeni, zaspokoiłeś mój głód informacji,moją potrzebę, której chyba wtedy sama jeszcze sobie nie uświadamiałam. To Ty pierwszy uzmysłowiłeś mi, że jestem CZECHOFILEM. Co więcej spowodowałeś, ze zaczęłam interesować się tematem bardziej intensywnie niż dotychczas. Dotąd byłam czechofilem bardziej uśpionym tzn. darzyłam ten kraj niezwykłą sympatią, szczególnym sentymentem i zainteresowaniem ale z mniejszym zaangażowaniem niż obecnie. Kiedy znajowałam jakąś informację,książkę czy cokolwiek innego dotyczącego CR to często przez przypadek, gdzieś po drodze pomiędzy codziennymi sprawami. Teraz jest to działanie uświadomione i jak najbardziej zamierzone. To wszystko przez Ciebie!!!
Ze mną to było tak, że Czeska Repubika a wczesniej Czechosłowacja były obecne w mojej świadomości i moim życiu praktycznie od zawsze. Można powiedzieć, że wychowałam sie na tym co czeskie mimo, że całe życie mieszkam w Polsce. I cały ten czas, kiedy Czechy miałam podane na tacy nie robily one na mnie szczegolnego wrażenia. Teraz, kiedy CR odwiedzam juz tyko wirtualnie trochę jest mi żal niewykorzystanych szans, jakie miałam na bliższe poznanie tego kraju.  Tutaj chyba należy przyznać słuszność stwierdzeniu, że najbardziej docenia sie to, co sie straciło:(  Zainspirowana między innymi Twoim blogiem planuję(chociaż jeszcze nie wiem, kiedy) wyprawę sentymentalna do CR:) Ostatnio byłam tam jakies 10 lat temu, a swego czasu bywałam regularnie co roku.
Twój blog jest chyba jedynym miejscem w sieci, które dostarcza mi bieżących informacji o moim ulubionym kraju i robi  to w języku polskim(póki co,po polsku łatwiej jest mi czytać, niż po czesku ale mam nadzieję, że z czasem sytuacja się zmieni:)
Za to wszystko, co powyżej lubię ten blog. Poza tym, za to, ze inspiruje mnie do działania i poszerzania wiedzy o CR, do ruszenia tyłka i odwiedzenia w końcu tego kraju.Za to, że jest pierwszy,jedyny, subiektywny:)i że dzięki niemu wiem, że nie jestem jedyna cierpiąca na czechofilstwo, czechofilizm czy jak tam zwał. Jeszcze nie wiem, czy jest to choroba uleczalna ale jak na razie wcale mi nie zależy żeby się z niej wyleczyć.
Z okazji urodzin życzę blogowi długich lat życia a autorowi gratuluję wspaniałego pomysłu:)

Z pozdrawieniami

Ceska holka feferonka :)

1 urodziny Bloga

*W nawale obowiązków i w pogoni za codziennym życiem nie zauważyłem nawet, że zbliżały się urodziny mego Bloga. Zorientowałem się dopiero wczoraj, że mój mały blog osiągnął w końcu przyzwoity wiek – Czechofil obchodzi dziś pierwsze urodziny*

196730_179793978733222_179793908733229_399565_7557004_n.jpg

Gdy rok temu zaczynałem pisać Bloga, nie sądziłem, że starczy mi zapału by go kontynuować. I tak przez rok wiele się zmieniło w moim życiu, ale Blog pozostał ciągle ten sam. Zmieniał się na przestrzeni miesięcy tak jak i ja się zmieniałem. Na początku był okraszony barwnymi relacjami z codziennego życia w Republice Czeskiej. Później, gdy się wyprowadziłem z tego pięknego kraju, były to raczej relacje prasowe z tego co się tam dzieje. Czasem moja wierna Czytelniczka Merunka mnie wspomogła jakąś superciekawą notką, a innym razem znaleźliście relację ze Zlotu.

12 miesięcy temu nie przypuszczałem też, że oddziaływanie Bloga będzie tak duże! Jak każdy bloger zacząłem pisać dla siebie. Po chwili zorientowałem się, że w całym internecie nie ma żadnego serwisu, strony poświęconej Czechom i Republice Czeskiej, żadnego kompendium gdzie wszystkie informacje byłyby zebrane. W założeniu nie chciałem robić kolejnej Wikipedii tylko rzeczowy, empiryczny i namacalny podręcznik o Czechach, gdzie oprócz suchej teorii znajdzie się również garść ciekawostek oraz obraz prawdziwych Czechów. Jak mi to wyszło? Chyba świetnie skoro tygodniowo mam około 1000 odwiedzin z kilkunastu krajów głównie Europy ale też świata (dane z Google Analytics).

Największym moim marzeniem było poznać ludzi, którzy podzielają moją pasję i poprzez Bloga to się udało! Mowa tu o Was, moi drodzy Czechofile! Prowadzenie tej strony przynosi mi same radości oraz wymierne korzyści. Udało mi się poznać Mariusza Szczygła, przemiłe Panie z Czeskiego Centrum i Czech Tourism, pisarza Petra Szabacha, osoby z Wydawnictwa Afera oraz Good Books, które wydają czeskie książki. Chciałbym podziękować wszystkim tym osobom za możliwość spotkania oraz cudowne znajomości.

mapa.jpg

*To tylko aktywność czytelnicza z Polski. Dużo odsłon jest też ze Słowacji, Wielkiej Brytanii, Niemiec no i oczywiście Republiki Czeskiej*

Pamiętajcie, że to tylko od Waszej aktywności i odsłon zależy przyszłość tego Bloga! Kiedy widzę, że komentujecie, że dodajecie posty na Facebooku, że przychodzicie na Zloty wiem, że podoba się wam ta idea i że jest sens bym ją kontynuował.

Cieszę się, gdy czytelnicy piszą do mnie prywatne maile, że chcą się udzielać. Liczę, że Wasz zapał nie ostygnie po pierwszym mailu, że napiszecie jakąś ciekawą czechofilską relację. Każdą z nich opublikuje – również WY możecie tworzyć ten Blog!

Dziękuję Wam kochani, że jesteście! :)

tort.jpg

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑