Wrocławskie Promocje Dobrych Książek

Wrocławskie Promocje Dobrych Książek to nie lada gratka dla wszystkich Czechofilów, którzy kochają literaturę. Tak się składa, że w tym roku na wydarzeniu pojawiły się Czeskie Klimaty ze swoją czeską ofertą.

1

Oprócz stałej oferty wydawniczej Czeskie Klimaty prezentują również pozycje czeskiego partnera Kosmasa. Każdy Czechofil może obejrzeć książki do nauki języka czeskiego. Obok tych na poziomie podstawowym, dostępne są te adresowane dla osób z zaawansowaną Češtinou. Z doświadczenia wiem, że ciężko jest w Polsce dostać tego typu pozycje, dlatego nikt nie powinien się długo namyślać, tylko ruszyć na Wrocławskie Promocje Dobrych Książek.

3

Długie jesienne wieczory szybciej nam miną, gdy zaopatrzymy się w czeskie filmy i bajki. Pamiętajmy, że zbliżają się Mikołajki, bajka z Krecikiem to będzie idealny prezent dla naszego malucha! Wraz z pluszowym Krecikiem można nabyć maskotkę z książki Niedoparki wydanej przez Wydawnictwo Afera.

4

Wrocławskie Promocje Dobrych Książek

29 listopada-2 grudnia

Partnerem akcji jest Wydawnictwo Afera oraz Czeskie Klimaty.

Muzeum Architektury
ul. Bernardyńska 5 (stoiska)
Galeria BWA Awangarda
ul. Wita Stwosza 32
(spotkania z autorami)

Petra Soukupová – Zniknąć – recenzja

Znakomita książka młodej Czeszki mówi o skutkach tego, że w czeskim statystycznym małżeństwie jest jak na dworcu – trwa ono do następnej zmiany rozkładu jazdy.

W „Zniknąć” nie ma prawie ani jednego ładnego zdania, które mógłbym tu zacytować, a ono obroniłoby się jako samodzielna cząstka literacka.  Cytaty z Vonneguta mogę przytaczać bez omawiania treści książki, bez kontekstu, a mimo to nawet ćwierć jego zdania jest w stanie zabrzmieć jak bon mot. Ze Soukupovej nie da się zacytować nic, co nie brzmiałoby banalnie. Gdyby tę książkę tylko przejrzeć w księgarni – nie zachęci językiem, który mimo że ekspresyjny i młodzieżowy, a zdania nieźle połamane, sprawia wrażenie sprawozdania bez żadnego naddatku. Ale to pozór. Masa czeskich czytelników i recenzentów, łącznie ze mną, nie mogła się od tej książki oderwać. Autorka tak świetnie manewruje banałem, że wciąga nas jak w kryminał.

To jedno zdanie idealnie oddaje ducha tej książki.

Czy „Zniknąć” ma coś wspólnego z typem literatury czeskiej, który jest tak przez nas lubiany? Odpowiadam: nie. Nie ma tu knajpianego śmiechu, nie ma dowcipów, nie ma czeskiej „pohody”, czyli dążenia do przyjemności w każdej sytuacji. Co zatem w tej książce czeskiego? Jeden z tamtejszych krytyków napisał: „Pisanie Soukupovej jest typowo czeskie: ateistyczne, swojskie i niemetafizyczne”.

Mariusz Szczygieł

„Zniknąć” czyta się tak dobrze, że gdy książka się kończy, kończy się też pewien etap w moim życiu. Etap całkowitego pochłonięcia w lekturze. Ten inny, czeski świat był niezwykle przyjemny. Niby czeski, ale tak podobny do polskiego. Pozycja obowiązkowa.

Wyślij SMS-a do Klausa

Grupa Ztohoven, która w środę ujawniła prywatne numery telefonów do czeskich polityków, może spać spokojnie. Gorzej mają ci, którzy wysyłali prominentnym osobom pogróżki.

Wystawa MORÁLNÍ REFORMA stanęła w centrum DOX. Na wielkiej tablicy umieszczone są nazwiska oraz prywatne numery telefonów wszystkich posłów, ministrów oraz, w centralnym punkcie, nazwisko prezydenta. Obok tablicy wisi niezarejestrowany telefon, z którego każdy zwiedzający ma szansę wysłać SMS-a do na przykład premiera rządu.

Twórcy wystawy byli niezmiernie ciekawi, jak Czesi skorzystają z tego „najbardziej bezpośredniego sposobu demokracji”...

Na pierwsze SMS-y z pogróżkami nie trzeba było czekać długo. Telefon Miroslava Kalouska praktycznie nie milkł. Jedna z osób groziła mu, że „powiesi go i jego dzieci do góry nogami na krzyżu”.

„Ty kurvo, podpálíme ti barák a oběsíme tě i s dětmi.”

„Denně se modlím, abyste umřel na rakovinu ve strašných bolestech.”

„Ty svině flanďácká, přibijem tě na kříž hlavou dolů a nacpeme ti koule do krku.”

„Chci tě vomrdat”.

Cześć polityków jest oburzona, inni nie przejmują się tym co zaszło. Faktem jest, że twórcom wystawy za opublikowanie numerów nic nie grozi. Policja zastanawia się raczej jak ukarać tych, którzy wysyłają politykom groźby.

Projekt, który w zamierzeniu miał pokazać jak cienka jest granica między życiem publicznym a prywatnym, dowiódł, że wystarczy dać człowiekowi telefon, aby tę granicę przekroczyć.

Jak to Słowak stał się obojętny dla Czecha, czyli Słowacy w Republice Czeskiej

Linda Hammelová prowadzi w czeskim radiu audycje wieczorne. Po słowacku. W przerwie, w barze na dole zamówi „kafe” a nie „kavu”. Piękny akcent, nikt nie pozna, że nie jest tutejsza.

W Republice Czeskiej żyje pół miliona Słowaków. To tak, jakby cała Bratysława wstała, przekroczyła morawskie rzeki i rozpłynęła się po czeskiej ziemi.

„Wszystkie reakcje na moje audycje były pozytywne. Cieszę się, że w czeskim eterze można posłuchać języka słowackiego. Może to zachęci moich rodaków, aby częściej tego naszego języka używali”

Kiedy rozmawia z rówieśnikami słyszy, że nie może się wstydzić swego języka, żeby mówiła po słowacku. Niestety, kiedy na antenie rozmawia z młodymi Czechami, język czeski wydaje się niezbędny w komunikacji. Młodzi Czesi prawie nie rozumieją słowackiego. Linda po czesku już myśli, przyznaje, że ma problemy, żeby przestawić się z jednej mowy na drugą.

Słowacka mniejszość

Poranek na Florencu. Przez dworzec przelewa się kupa Słowaków. Co rusz słychać język sąsiadów. Z tym, że to już nie są sąsiedzi, oni stają się częścią Pragi. Według Czeskiego Urzędu Statystycznego (ČSÚ) to właśnie w Złotym Mieście żyje co trzeci przedstawiciel mniejszości słowackiej w Czechach. Jeżeli byś wybrał z dwutysięcznego tłumu dziesięć ludzi, ci na pewno będą Słowakami. Wśród ponad 420 tysięcznej mniejszości słowackiej można wyróżnić 60 tys. ludzi z trwałym pobytem, reszta się w ogóle nie melduje.

Na Słowacji z kolei żyje około 17 tys. Czechów i Morawian co stanowi ok. 1 procent ogółu obywateli Słowacji. Słowaków w Czechach jest ponad 5 procent. W kraju Wacława II studiuje 17 tysięcy Słowaków – jest to 2/3 wszystkich zagranicznych studentów. Tylko 400 Czechów dostało dyplom słowackiej uczelni. Studiują tam, bo u siebie się po prostu nie dostali.

Więcej kasy

Nie ma się co oszukiwać – w Czechach lepiej się zarabia. Średnia płaca w CR to 26 tys. koron, a w SR to tylko 18 tys. (725 EUR) Warto się przenieść, by za tę samą pracę dostać te 8 tysięcy więcej. Najważniejszym czynnikiem motywującym do emigracji, jest to, że Słowak nie potrzebuje pozwolenia na pracę, a języki są na tyle podobne, że nie będzie problemu z szukaniem pracy. Często do przeprowadzki zmusza lepsza czeska uczelnia, albo czeski partner. Dla młodych Słowaków Praga jest pierwszym przystankiem przed zdobywaniem Zachodu.

Pani jest z Polski?

Farmaceutka Zuzana Svítková przyjechała do Pragi za mężem. Bardzo szybko znalazła zatrudnienie w praskiej aptece. Bardzo była zadziwiona, że znalazła tę pracę akurat w dzielnicy, gdzie mnóstwo klientów cierpi na problemy ze słuchem. Powtarzali za nią każde jej zdanie. Gdy zapytała się koleżanek dlaczego tylu klientów jest przygłuchych, one odpowiedziały, że klienci po prostu jej nie rozumieją. Od tego dnia w pracy mówi wyłącznie po czesku.

Jednak sama Zuzana ma problem w sklepach. Ekspedientki często taktują ją wyniośle, gdy mówi po słowacku. Dzieci praktycznie jej nie rozumieją, a syn jej koleżanki zapytał się czy pochodzi z Polski.

Lubimy Was

Słowacy w Czechach mają się nadzwyczaj dobrze. Problem pojawia się tylko przy jakiś konfliktach. Ostatnio wybuchła afera, gdy zamiast Czechów miejsca w czeskich akademikach dostali Słowacy – podaje Naďa Vokušová, redaktor naczelna miesięcznika dla mniejszości słowackiej. – Jesteśmy tu najbardziej lubianą mniejszością, to z nami Czesi mają najmniej problemów.

Otwartą nienawiść do Słowaków Czesi żywili tuż po rozpadzie Czechosłowacji. Obwiniali ich za rozpad wspólnego państwa. Wtedy z ziem czeskich na słowackie przeniosło się 10 tysięcy ludzi. Ci, którzy zostali, nieprzyznawani się do swej narodowości oraz języka. Poza tym Czesi czuli niechęć do Vladimíra Mečiara, autorytarnego słowackiego polityka, którego uważano za negatywną postać – mówi Jan Rychlík, czeski historyk i specjalista od relacji czesko-słowackich.

Po objęciu władzy przez Mikuláša Dzurindu nagle Słowacja przestała być „nacjonalistycznym biedactwem w rogu Europy”. Stała się wzorem. Ale później czeskie gazety przestały informować o tym co dzieje się na Słowacji. Słowackie gazety przestały być dostępne w Republice Czeskiej, a słowackie radio i telewizja prawie znikła z pakietów telewizyjnych operatorów. Jedyna słowacka księgarnia w Pradze ledwo przędzie, a pomysł powstania słowackiej szkoły w Złotym Mieście upadł, gdyż zgłosiło się jedynie siedmioro dzieci.

Czeskie spojrzenie na Słowację jest bardzo stereotypowe. Biedny kraj gdzieś tam pod Tatrami, nienawidzący Węgrów. Górale jedzący tony halušek se zelím.

Słowacy – mówcie po czesku!

Slovenčina jest dla wielu Czechów problemem. Swego czasu w czeskich mediach wybuchła dyskusja dotycząca niechęci Słowaków do używania czeskiego. Znany publicysta Josef Chuchma w dzienniku Mladá fronta Dnes napisał:

Dlaczego niektórzy Słowacy nawet po kilkunastu latach spędzonych w Czechach odmawia używania języka czeskiego? Osłabiłaby się wasza narodowa duma? – i dodał – Przecież Słowacy więcej czytają po czesku niż po słowacku a w ich telewizji leci więcej czeskich filmów i programów niż tych słowackich. Ale to chyba nie jest powód do tego, żeby nieustannie unikać używania języka kraju, który daje im dom i pracę?

Słowacka mniejszość nie ma żadnych dodatkowych przywilejów, nie ma też żadnej audycji w czeskich mediach kierowanych do ich samych. Ostatnio nawet Słowacy protestowali przeciwko czeskiemu dubbingowi w słowackich programach telewizyjnych.

Myślę, że to jak dobrze się ma w Czechach mniejszość słowacka nie wynika z tego, że Czesi ich tak lubią, a raczej dlatego, jak bardzo Słowacy są dla nas obojętni – zakończył gorzko Rychlík.

TEKST WŁASNY POWSTAŁ Z MATERIAŁÓW ZACZERPNIĘTYCH Z CZESKIEGO I SŁOWACKIEGO INTERNETU. 

Muži v naději 2011 – recenzja

Mając w pamięci poprzedni film Jiřího Vejdělka Ženy v pokušení, nie wahałem się długo, żeby obejrzeć jego kolejne dzieło. Zarówno plakat filmowy, jak też tytuł nawiązywał do pierwszego filmu. Miałem obawy, że będą to bardzo podobne filmy, co pomniejszy wrażenia z seansu. Tak się jednak na szczęście nie stało…

Film Muži v naději jest rzekomo przepisem na szczęście w związku. Szczęście to, według głównego bohatera (tutaj rewelacyjny Boleslav Polívka znany z kultowego Kurva Hoši Guten Tag czy Pupendozdrada. Aby twoja partnerka ci się nie opatrzyła, należy ją zdradzić. Najlepiej ze 139 kobietami. Każdej należy wykonać nagie zdjęcie, aby ten jej widok na stałe utknął ci w głowie. Wtedy twoja stara małżonka nie zbrzydnie ci w łóżku. Przecież każdy facet jest tylko facetem i zdradzać będzie!

Niestety na nauki teścia oporny jest jego zięć Ondřej (grany przez niezastąpionego Jiřího Macháčka – wyobrażacie sobie jakiś czeski film bez niego?). Zdradzić żony nie chce, dla niego to niemoralne. Jego żona jest dla niego całym życiem. To z nią uprawia seks każdego wieczora w kilku pozycjach, chcą mieć przecież dziecko! Sprawy komplikują się, gdy do akcji wkracza niesłychanie seksowna i pociągająca Słowaczka Šarlota (Vica Kerekes), kochanka starego teścia… Od tej pory już nic nie jest tak proste, jak wcześniej.

Niesamowita atmosfera, ciągłe zwroty akcji i ta swojskość, z jaką Czesi pokazują zwykłe sprawy nigdy nie przestanie mnie urzekać. Żywi, namacalni bohaterowie, wspaniała gra aktorska i scenariusz sprawiają, że nie da się usiedzieć tych dwóch godzin na miejscu! Zwykła-niezwykła opowieść o mieszkańcach współczesnej Pragi, których dręczą takie same problemy jak i nas tutaj w Polsce. Całość zwieńczona oczywiście morałem. Końcowa scena aż dech w piersiach zapiera. Zdecydowanie polecam!

Puchar Davisa: Czesi po raz pierwszy zdobyli trofeum

Czescy tenisiści po raz pierwszy w historii zdobyli Puchar Davisa. W 100. finale tych rozgrywek pokonali na twardym korcie w O2 Arena w Pradze drużynę Hiszpanii 3-2. Decydujący punkt zdobył wieczorem dla gospodarzy Radek Sztepanek w ostatnim meczu rywalizacji.

Czesi po raz drugi doszli do finału rozgrywek o Puchar Davisa. Trzy lata temu ulegli Hiszpanii 0-5. Wygrywając w Pradze, nawiązali do sukcesu drużyny Czechosłowacji, która zdobyła Srebrną Salaterę w 1980 roku, mając w składzie m.in. Ivana Lendla i Jana Kodesza. Pięć lat wcześniej ci sami zawodnicy musieli przełknąć gorycz porażki w decydującym spotkaniu w Sztokholmie ze Szwedami.

Więcej: tutaj

Nie bać się kraść…czyli Czesi przeciw rządowi

Niestety nie wszyscy Czesi wyjechali za miasto, żeby odpoczywać przy święcie niepodległości. Podobnie jak w Polsce, ulicami czeskich miast przeszły tłumy mieszkańców niezadowolonych z sytuacji w kraju. 

Dzień Walki o Wolność i Demokrację, jak nazwano pochód, spotkał się z ogromnym zainteresowaniem. Czeskie media podały, że na Placu Wacława zebrało się więcej ludzi niż przy świętowaniu 20. rocznicy upadku Żelaznej Kurtyny.

Około godziny 13:00 na centralnym placu Pragi było już ponad 15 tysięcy Czechów. Ogromny tłum zaczął skandować antyrządowe hasła. Hitem stało się hasło „Nie bać się kraść”, które jest zmienionym hasłem prezydenta Masaryka, a odnosiło się do zachowania Klausa kradnącego pióro w trakcie rządowego spotkania. Tłum stawał się coraz bardziej nerwowy. Obywatele wyjęli klucze i inne hałaśliwe przedmioty i zaczęli uderzać. Brzęk kluczy było słychać w całym śródmieściu. Związkowcy, osoby niepełnosprawne, studenci , młodzi komuniści z flagami ZSRR, łącznie ponad 20 tysięcy ludzi domagało się dymisji rządu.

Niektórzy starsi Czesi życzyli sobie, żeby w republice powróciły rządy komunistów. Twierdzili, że „tak dobrze, jak za komuny, nigdy w kraju nad Wełtawą nie było”. 

Sytuacja zaostrzyła się po interwencji policji w sprawie Zdenka Ponerta. O tym słynnym taksówkarzu zrobiło się głośno, gdy jako pierwszy sprzeciwił się obniżeniu przez władze Pragi taryfy za jeden przejechany kilometr w praskich taksówkach: z 99 koron na 28. Gdy policja starała się odholować jego auto z Placu Wacława, gruba narodowców postanowiła interweniować. Doszło do walki młodych wyrostków z policją.

Poza tym jednym incydentem w czeskich miastach było spokojnie.

Foto: idnes.cz

Aksamitna Rewolucja – 17. listopada 1989

Mieszkańcy całej republiki od Chebu aż po Cieszyn oraz od Liberca aż po Mikulov będą sławić przez weekend rocznicę wybuchu Aksamitnej Rewolucji.

To ważne wydarzenie w historii Czech nie traci na swej wartości. Czesi tłumnie i chętnie gromadzą się w miejscach publicznych, aby oddać hołd ofiarom komunizmu oraz aby wspólnie cieszyć się z tego, że są wolni.

Z okazji tego radosnego święta wiele czeskich miast przygotowało ciekawe atrakcje dla swych mieszkańców:

Šumperk – Międzynarodowy Festival Blues Alive. Do miasta zjadą się światowe gwiazdy tego gatunku muzycznego.

Praha:

Objazdowy Festival Dookoła Świata – Kulturním domě Ládví w Pradze;
– Modlitwa za ofiary reżimu w katedrze św. Wita;
– Sedemnásty November – muzyczna akcja w praskim klubie Rock Cafe – współorganizator to Słowacki Instytut. Występy słowackich kapel: Polemic, Billy Barman a Živé kvety.
– Wystawa Światowego Dziedzictwa Czeskiej Republiki – Zmiany na przestrzeni 20 lat – Sala Architektów – 4. piętro ratusza Staromiejskiego.

PRZEGLĄD REGIONALNYCH KNEDLIKÓW – od 11:00 w Hotelu Intercontinental. Będzie można spróbować knedlików z Czech, Moraw, Austrii i Niemiec.

Zámek Slavkov zaprasza na strašidelné prohlídky – spacer szlakiem tutejszych duchów.

Plzeň – w godzinach 10-18 otwarte dla zwiedzających będzie Muzeum Piwa.

Olomouc – Balet Gala w Teatrze Morawskim oraz Futbolowa Wystawa w Vlastivědném muzeum;

Zlín – wystawa przemysłowego designu – Instytut Alternativa.

Brno – wystawa ilustracji z dziecięcych książek – Muzeum Miasta Brno na Zamku Špilberk.

Jutrzejszy dzień to także wspomnienie na zmarłego Vaclava Havla, osoby, która w sposób pokojowy przeprowadziła Czechów przez bramę wolności i demokracji.

To tylko część z atrakcji, jakie są przygotowane dla wszystkich, którzy chcą ten wolny od pracy weekend spędzić z kulturą oraz historią.

Czeskie miasta toną w długach

Większość czeskich miast ma poważny problem. Włodarze jeszcze przed kryzysem pożyczyły miliardy koron na inwestycje, a teraz borykją się ze spłatą kredytów.

Niechlubnym rekordzistą jest Kolín – dług miasta stanowi aż 98,4 % wszystkich rocznych dochodów! To środkowoczeskie miasto goni także Praha oraz Olomouc.

Choć Ústí nad Labem dłuży ponad miliard koron, a na jednego mieszkańca miasta przypada 16 253 koron długu, włodarzom udało się przez ostatni rok obniżyć swój dług aż o 55 milionów koron.

Najbardziej zadłużonym miastem w Republice Czeskiej jest stolica Praha – 31 miliardów koron długu to około 44 % dochodów miasta (dane 2012).

Są również wyjątki – jest jedno miasto w całej republice, które nie ma ani halerza długu – są to Teplice w kraju usteckim. Morawski Prostějov z kolei dłuży jedynie 3 miliony koron, a każde zobowiązanie spłaca na bieżąco. Oznacza to, że każdy mieszkanieć tego morawskiego miasta jest winien państwu jedynie 65 koron.

Czy takie zadłużanie się tych miast przynosi konkretne efekty? Odpowiedzą ci, którzy w nich mieszkają oraz turyści.

Dla porównania ranking najbardziej zadłużonych polskich miast:

1. WROCŁAW – najbardziej zadłużone polskie miasto.

Jeden mieszkaniec winien jest państwu 2.796 zł.

2. KRAKÓW – 2.576 zł
3. WARSZAWA – 2.468 zł
4. TORUŃ – 1.900 zł
5. BYDGOSZCZ – 1.608 zł
6. LUBLIN – 1.530 zł
7. ŁÓDŹ – 1.426 zł
8. GDAŃSK – 1.424 zł
9. POZNAŃ – 1.366 zł
10. ZIELONA GÓRA – 1.266 zł

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑