Niebieskie światełka iskrzą – Samotni (Samotáři) – recenzja

Niebieskie światełka iskrzą

Rozstanie? Za każdym razem, gdy się z kimś rozstajesz, zostawiasz u tego kogoś kawałek swojej duszy A ten ból…to jest brak tego kawałka. Boli, bo jest u kogoś innego. Czasem widzę te kawałki na różnych ludziach, jako takie małe niebieskie światełka. David Ondřiček i Petr Zelenka stworzyli świetną historię zwykłych ludzi. Samotnych, noszących dusze innych i zostawiających swoje, przez pomyłkę bądź nieroztropność. Po czesku.

Mimo że obraz ten opowiada o Samotnikach (oryginalny tytuł filmu), nie jest to dojmujące studium samotności, bo komedia i dramat stanowią dla czeskich twórców duet wprost nierozłączny. A klimat słodko-gorzki to naturalne połączenie w filmach południowych sąsiadów. Czesi to genialni twórcy czarnych komedii i komediodramatów. 

kkk

Sukces Samotnych bez wątpienia tkwi w znakomitym castingu. W rolach głównych obsadzono aktorów, którzy z perspektywy trzynastu lat, które minęły od światowej premiery filmu, stali się najpopularniejszymi aktorami czeskich produkcji. Ivan Trojan, ostatnio na ekranach w znakomitym W cieniu, został stworzony, by grać lekarzy, dyplomatów lub oszustów w białych rękawiczkach; Jiří Macháček to ekranowy Piotruś Pan – wieczny chłopiec.

wch

Dla obu tych aktorów Samotni stanowią początek aktorskiej kariery. To pierwszy film, w którym mogli zaprezentować się szerszej publiczności, i który otworzył ich drogi do kolejnych znaczących ról w czeskim kinie. Dla mnie to prywatny początek absolutnej ciekawości poznania czeskiego kina, a co za tym idzie czeskiej kultury i historii (która choć rzadko stanowi kontekst, jest ważna i stanowi podbudowę czeskości). I choć film ten nie jest doskonały, to bez wątpienia pojawił się w idealnym miejscu i czasie, bo to też początek zrozumienia sensu końca i przekazywania (mojej prywatnej, choć naturalnie zaczerpniętej od Zelenki) idei niebieskich światełek.

ns

Samotni to opowieść o perypetiach sześciorga dwudziestokilkulatków z Pragi. Poznajemy neurochirurga, ojca rodziny, który skrywa w sobie namiętność do dziewczyny sprzed lat. Inny z bohaterów, DJ prowadzący nocną autorską audycję Nagraj swoją matkę, wylewa swe smutki podczas programu, którego słuchają podobni do niego nieszczęśnicy. Pozostali bohaterowie maja ten sam problem. W Samotnych jak mantra powracają słowa, że wszystkiemu winny jest styl życia. Styl życia młodych, zagubionych, pędzących po praskich ulicach, szukających i niezdecydowanych. O rozstaniu decydują rzutem monety. Nie umieją znaleźć swojego miejsca w życiu. Zrywają, bo szukają kogoś, kto nie będzie szukał nikogo innego. I nim nie zdecydują się wziąć los w swoje ręce, będą podejmować dalsze odrobinę niefrasobliwe poszukiwania.

nf

I gdy już pojmą, że kotki nie są samicami psów, turkawki – gołębi, a kobiety i mężczyźni to nie są dwa różne gatunki, być może dojrzeją do tego, by schować monetę i wziąć los w swoje ręce a wówczas puzzle znajdą swoje połączenia. Kawałki dusz ludzi, którzy cię kiedyś kochali i już nie kochają są na nas. Wszyscy mamy na sobie niebieskie światełka. Nim te kawałki wrócą na miejsca, minie dużo czasu, ale to się stanie. Naprawdę. A Zelenka twierdzi, że Japończycy już nawet umieją to mierzyć;)

 

Autor: Beata Poprawa

  • Samotni (Samotáři)
  • Reżyseria: David Ondříček
  • Scenariusz: Petr Zelenka
  • Premiera: 10 kwietnia 2000 (świat)
  • Produkcja: Czechy, Słowacja

 

Smažený sýr – czeski smażony ser – najlepszy przepis

Zgadnijcie co miałem dziś na obiad… Po długim wieczorze w pubie Warszawa-Praha i kilku piwach naszła mnie ochota na czeski obiad. Moi znajomi twierdzą, że mój Smažený sýr jest najlepszy na świecie – na głowę bije te gumowe podeszwy serwowane w czeskich hospodach i te (o zgrozo!) dostępne w marketach typu Billa. Dziwne, że wcześniej nie podzieliłem się z Wami tym przepisem. 

20131019_154539

Składniki: 

  • – dwa jajka;
  • – ser typu edamski;
  • – olej;
  • – bułka tarta;
  • – sól, pieprz.

Przygotowanie:

Ser kroimy na dwie równe połowy. Jajka roztrzepujemy, dodajemy pieprz i sól. 

20131019_154818Kawałki sera maczamy w jajku i obsypujemy z każdej strony bułką tartą. W innych typowo czeskich przepisach używa się jeszcze mąki do panierowania, jednak ja jej nie używam, a Smažený sýr smakuje tak samo dobrze. I teraz najważniejsze (czyli mój sekret, dzięki któremu smażak się zawsze udaje): czynność panierowania bułką tartą powtórzyć trzykrotnie! Z kawałkiem sera obchodzić się z delikatnością, tak aby nałożona już panierka nie odczepiła się! 

20131019_155344W międzyczasie rozgrzewamy w małym garnku olej. Czekamy, aż się mocno nagrzeje. Smažený sýr nie może się udać jeśli olej nie będzie naprawdę gorący. Dla sprawdzenia czy olej jest już gotowy, warto wrzucić do niego na przykład frytkę – jeśli frytka się smaży, czas na smażaka. 

20131019_162230Zmniejszamy płomień. Smażymy ser w oleju pilnując by się nie przypalił. Gdy bułka się zarumieni, przewracamy na drugą stronę. Wykładamy na papierowy ręcznik i odsączamy. Podajemy z frytkami i sosem tatarskim bądź czosnkowym. 

20131019_162830Smacznego!

 Smažený sýr dokładnie według mego przepisu serwuje czeski pub na warszawskim Gocławiu Warszawa-Praha.

warszawa-praha-logo

Ostrawa wczoraj i dziś

Czytelnik Artur podesłał mi ciekawy link, w którym były umieszczone zdjęcia ostrawskich tramwajów w latach 1985-1986. Pomyślałem, że to świetna okazja, by dzięki tym zdjęciom przenieść się w czasie i zobaczyć jak wyglądała Ostrawa niespełna 30 lat temu. Pokusiłem się również odnaleźć pokazane miejsca w google-maps. Co prawda nie było technicznych możliwości by znaleźć się dokładnie w miejscu ujęcia, ale myślę, że nie będziecie zawiedzeni! Poniżej link do starych zdjęć Ostrawy. Jeśli macie aktualne bądź stare zdjęcia Ostrawy wyślijcie je do mnie. Miłego oglądania!

1. Ostrawa Poruba

Ostrava Poruba Vřesinská, 1985
Ostrava Poruba Vřesinská, 1985
Ostrava Poruba Vřesinská, 2013
Ostrava Poruba Vřesinská, 2013

2. Ostrawa Hlavní Nádraží

Hlavní Nádraží, Ostrawa 1985 rok.
Hlavní Nádraží, Ostrawa 1985 rok.

 

Hlavní Nádraží, Ostrawa 2013 rok
Hlavní Nádraží, Ostrawa 2013 rok

3. Ostrawa Nádraží Ostrava-Svinov

Nádraží Ostrava-Svinov 1985
Nádraží Ostrava-Svinov 1985

 

Nádraží Ostrava-Svinov, 2013
Nádraží Ostrava-Svinov, 2013

 

Nádraží Ostrava-Svinov 1985
Nádraží Ostrava-Svinov 1985

 

Nádraží Ostrava-Svinov 2013
Nádraží Ostrava-Svinov 2013

 

4. Ostrawa Dubina

Ostrava Dubina 1985 rok.
Ostrawa Dubina 1985 rok.
Ostrawa Dubina, 2013 rok.
Ostrawa Dubina, 2013 rok.

5. Ostrawa Vitkovice

Ostrawa Vitkowice, 1986
Ostrawa Vitkowice, 1986

 

Ostrawa Vitkovice, 2013
Ostrawa Vitkovice, 2013

LINK DO POZOSTAŁYCH ZDJĘĆ

 

Czeska Piviarnia – Warszawa

Na pierwszym piętrze pawilonu niedaleko Metra Marymont mieści się lokal Czeską Piviarnią zwany. Serwuje sześć wyjątkowych piw lanych i kilkadziesiąt rodzajów piw butelkowych różnych marek i rodzajów. Lokal jest dość mały dlatego zanim się tam wybierzecie pamiętajcie o rezerwacji.

20131018_185046 modified

Każdego wieczoru zmienia się menu piwne. Wszystko, co jest dostępne na kranach rozpisane jest na wielkiej tablicy za plecami barmanów. Atrakcją jest możliwość skosztowania wszystkich lanych piw za jednym razem – kupujemy pakiet 6 x 150 ml piw, by później wybrać to duże według nas najlepsze. Podczas mojej wizyty furorę robił pszeniczny Primator, który jak wiemy został okrzyknięty najlepszym piwem świata. 

20131018_191120

Obsługa w Czeskiej Piviarni jest bardzo sympatyczna i rzeczowa. Panowie z pasją opowiadają o piwie i zdaje się, że wiedzą o czym mówią. Jednego z barmanów męczyłem za każdym razem gdy nalewał piwo i kazałem mu opowiadać z konkretami jaki to rodzaj, z jakiego browaru pochodzi itp. Jeśli chodzi o przekąski to dostępna jest deska Szwejka (miks serów i wędlin), często dostępne są hermeliny i inne czeskie specjały. 

20131018_191424

Z głośników wydobywała się czeska muzyka, która nie była głośna i męcząca. Moje serce Piviarnia zdobyła poprzez włączenie czeskich klasyków z lat 80-tych. Na ekranie telewizora fani czeskich kreskówek mogli obserwować losy „Sąsiadów”. 

20131018_193640 modified

Lokal zdecydowanie warty polecenia. 

Ostrawa pozwała państwo czeskie za smog

Po trzech latach od złożenia wniosku przed praskim sądem rusza niecodzienny proces. Miasto Ostrawa pozwało Republikę Czeską za smog. Magistrat twierdzi, że państwo nic nie robi, aby poprawić sytuację najbardziej zanieczyszczonego regionu w kraju.
smog
„Ostrawa to nie Azja, która rządu nie interesuje. Jestem przekonany i mogę udowodnić, że rząd nie podejmuje wystarczających działań, w związku z tym przedmiot pozwu jest nadal aktualny” – mówi burmistrz Ostrawy Petr Kajnar. Uważa on, że państwo, które dysponuje miliardami koron na ochronę środowiska, nie może ograniczyć się do przeznaczenia kilku milionów na wymianę kotłów. 

W rozmowie z czeskim radiem Kajnar powiedział, że „poprawa stanu środowiska naturalnego oznacza współpracę różnych rządowych organów takich jak ministerstwa transportu, środowiska czy spraw zagranicznych, które musi zająć się wpływem Polski, a jest on bardzo duży – jeśli nie największy”. „To wszystko to są rzeczy, którymi miasto nie może się zająć” – podkreślił. 

Samorządowcom nie podoba się też brak możliwości kontroli tego, czym opalane są przydomowe kotłownie. 

Tymczasem ministerstwo środowiska uważa, że jakość powietrza w okolicach Ostrawy się poprawia. Jednocześnie przypomina, że już teraz realizowane są projekty dotujące wymiany kotłów grzewczych czy redukcję emisji pyłów przez huty, a także prowadzone są rozmowy ze stroną polską. Jan Kuzel z departamentu ochrony powietrza ministerstwa środowiska uważa, że problem nie jest czarno-biały, a wina leży także po stronie Ostrawy. 

„Z naszego punktu widzenia pozew jest nieadekwatny i nieuzasadniony. Jest to jedynie efekt walki politycznej, jaka toczyła się przed wyborami w 2010 roku. Ministerstwo środowiska od wielu lat pracuje na rzecz kraju morawsko-śląskiego, aby się tam łatwiej oddychało” – wyjaśnił. 

Latem udało się Czechom uzyskać z funduszy unijnych 1,1 miliarda koron na zmniejszenie emisji pyłów w trzynieckich zakładach metalurgicznych ArcelorMittal. Z kolei w ramach programu indywidualnej wymiany kotłów grzewczych mieszkańcy regionu wykorzystali już ponad 160 milionów koron. 

Za pierwszym podejściem miejski sąd odrzucił pozew Ostrawy, jednak decyzją Sądu Najwyższego sprawa wróciła na wokandę. Jeżeli państwo przegra proces, prawdopodobnie otworzy to obywatelom drogę do starania się o odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu powstały w wyniku wysokiego zanieczyszczenia. Kraj morawsko-śląski jest obecnie najbardziej zanieczyszczonym regionem w Czechach. Wynika to z wysokiego uprzemysłowienia tych terenów oraz przestarzałych technologii wykorzystywanych zarówno w przemyśle, jak i przy ogrzewaniu domów prywatnych. 

Z Pragi Tomasz Dawid Jędruchów 

Emil Hakl – Zasady śmiesznego zachowania

Zasady śmiesznego zachowania to rozdarta na trzy części intymna spowiedź bohatera, którego trafnie charakteryzuje pewna uwikłana w relację z nim kobieta: Jesteś wiecznie niezadowolony, podkurwiony, nieokreślony, nie można się do ciebie zbliżyć, nie dasz się nabrać, robisz z siebie gwiazdę, chlejesz, rżysz jak koń, w środku cały się trzęsiesz, potem bierzesz stilnox, żeby zasnąć. Chcesz tak umrzeć? Chcesz i jeszcze będziesz z tego śmiesznie dumny.

Okladka_Zasady smiesznego zachowania

Z każdą stroną książki coraz bardziej zaprzyjaźniamy się z dość irytującym facetem. Towarzyszymy mu, kiedy lata na paralotni odurzony psychotropami, robi bilans „straconych lat”, zajmuje rozmową umierającego ojca, zbywa niedającą się zbyć panią, czy płynie w dół delty Dunaju, żeby wysypać prochy ojca do najbardziej obrzydliwego z mórz, a, jak się okazuje, także symbolicznie odnaleźć samego siebie.

 

Proza Hakla unosi na hipnotyzujących falach pomysłowego języka, celnych obserwacji, zaskakująco intymnych zwierzeń i energicznych, dowcipnych dialogów.

 

Choć z książki możemy się dowiedzieć, co trzeba zrobić, żeby się ośmieszyć, ona sama zdecydowanie nie ośmiesza autora, przeciwnie – stawia go wśród najciekawszych osobowości literatury czeskiej.

 

Książkę wyróżniono prestiżową Nagrodą Josefa Škvoreckiego.

Premiera: 14.10.2013

Wydawnictwo Afera, 2013

 

Praga chce przeprosin od National Geographic

Władze czeskiej Pragi będą domagać się przeprosin od telewizyjnego programu National Geographic. Według miejscowej policji dokument pod tytułem „Miasto oszustw”, który opisuje Pragę jako raj dla złodziei i oszustów, został sfabrykowany. Urzędnicy uważają, że film naraził Pragę na straty.

Kadr z filmu
Kadr z filmu

Śledztwa na podstawie filmu dokumentalnego

W związku z tym, że w filmie ukazano różnego rodzaju przestępstwa, zainteresowała się nim czeska policja. Reżyser pokazał m.in. spotkania z kieszonkowcami, dilerami narkotyków czy gangsterami w różnych miejscach Pragi. Śledczy zaczęli wyjaśniać poszczególne przypadki.

– Dokument opublikowano w listopadzie ubiegłego roku, a my zajęliśmy się opisanymi tam przypadkami na drugi dzień. Zrobiliśmy to z własnej inicjatywy. Nie otrzymaliśmy bowiem w tej sprawie żadnego zgłoszenia – powiedziała portalowi iDnes rzeczniczka praskiej policji Jana Roesslerova.

– Jednak dzięki temu stopniowo odkrywaliśmy, że ukazane wydarzenia nie przebiegły tak, jak je prezentuje dokument – ujawnia.

Reżyser sfabrykował sceny w „dokumencie”?

Na podstawie przesłuchań osób występujących w filmie policjanci dowiedzieli się, że wszystkie sytuacje były inscenizowane. Nie brali w tym jednak udziału aktorzy, ale osoby, które przemieszczają się po Pradze i którym ekipa zapłaciła, wyjaśniła co mają robić, a później to nakręciła – wyjaśniła rzeczniczka policji.

Po ustaleniu tych faktów śledczy zwrócili się do praskiego przedstawiciela National Geographic i zażądali wyjaśnień od autora dokumentu.

– Jak dotąd nasza prośba pozostaje bez odpowiedzi. Ani reporter, ani nikt inny nie odezwał się do nas, by odpowiedzieć na nasze pytania. Jeżeli sytuacja się nie zmieni, nie wykluczamy, że o pomoc zwrócimy się do Interpolu. W takim przypadku będziemy chcieli, aby międzynarodowa policja pośredniczyła w przesłuchaniu reportera – poinformowała Roesslerova.

Praga chce przeprosin od National Geographic

Reżyserowi nie zamierzają też odpuścić miejscowi politycy. – Będziemy domagać się przeprosin w formie kolejnego reportażu, który pokaże prawdziwy obraz naszego miasta – mówi radny Lukasz Manhart. Jeżeli jednak przedstawiciele firmy będą odmawiali współpracy, władze Pragi są gotowe podjąć dalsze kroki prawne.

Firma Channels, która jest reprezentantem National Geographic na terenie Czech, twierdzi, że jest zainteresowana wyjaśnieniem sprawy, ale zaznacza, że Woodman nie jest jej pracownikiem i świadczy usługi jako firma zewnętrzna.

źródło: gazeta.pl

Most Karola – raj dla żebraków

Wydawać by się mogło, że Most Karola jest wizytówką Pragi. Myślą tak jedynie chyba turyści. Okazuje się, że na moście tym obowiązuje więcej absurdalnych zakazów niż mogło by nam przyjść do głowy…

z1

Po pierwsze: nie pij tam alkoholu

 

Pijaki nie są mile widziani w tym rejonie. Choć często w tych okolicach można było spotkać turystę z butelką piwa, to straż miejska zapewnia, że ma to się w końcu skończyć!

 

Po drugie: nie możesz fotografować

 

Kto by pomyślał, że na Moście Karola obowiązuje zakaz robienia zdjęć ze statywu? Gdy ta informacja poszła w świat, zdenerwowani fotografowie postanowili urządzić happening i wybrać się na Most by w grupie robić zdjęcia. Omal nie skończyło się to zadymą. 

z2

 

 

Po trzecie: nie śpiewać, nie tańczyć

 

Aby legalnie wykonywać tego typu działalność na tym turystycznym obiekcie należy mieć pozwolenie. Dotyczy to również wszystkich, którzy chcą sprzedawać swoje obrazy – twórczość malarska również jest zakazana.

 

Legalnie na Moście Karola można jedynie żebrać! Podczas przejścia tych kilkuset metrów z jednego brzegu rzeki na drugi, można spotkać nawet ośmiu żebraków. Niektórzy z nich nadzwyczaj ładnie ubrani, do tego jacy młodzi! Pijanych żebraków opisywać nie trzeba.

 

Jeżeli nie byliście jeszcze na Moście Karola w Pradze pamiętajcie, że to już ostatnia szansa aby w spokoju, bez nękania przez żebraków masować stopy Nepomucenowi

 

 

National Geographic: Praga – miasto oszustów

Kanał National Geographic, który nadaje swój sygnał w 171 krajach świata zadarł z włodarzami Miasta Stołecznego Pragi. Na swojej antenie wyemitował kontrowersyjny dokument „Praga – miasto oszustów” czym wywołał istną burzę.

Kadr z dokumentu
Kadr z dokumentu

Twórca programu dokumentalnego a zarazem główny jego bohater Conor Woodman nagrywał każdą minutę swego pobytu w Pradze. Chciał udowodnić, że na każdym kroku turyści są narażeni na oszustów. Przedmiotem zainteresowania Woodmana były między innymi kluby nocne, taksówki oraz dilerzy narkotyków. Można było również zobaczyć jak podczas zakupu parka w rochliku sprzedawca nie chce wydać kilku tysięcy koron reszty.

 Dokument wywołał skandal. Dziennik Právo ujawnił, że podczas kręcenia filmu użyto aktorów, a wymienione firmy taksówkarskie nie istnieją już kilka lat. Rzeczniczka NG w Czechach i na Słowacji Lada Dobrkovská odrzuca jednak wszystkie zarzuty i twierdzi, że w dokumencie zostały pokazane jedynie prawdziwe wydarzenia. Według niej, to co się dzieje w Pradze może się stać w każdym dużym mieście turystycznym, a film jest po prostu przestrogą. Zobaczcie sami:

Czesi nie znają języków – skończą z dubbingiem?

Zaczęło się kilka tygodni temu od grupy uczniów, która pragnie, aby w telewizji publicznej nadawano więcej materiałów w językach oryginalnych z napisami. Debata w sprawie dubbingu w telewizji przeistoczyła się w prawdziwą ogólnonarodową polemikę.

Znajomość języka angielskiego (państwa UE) źródło: Eurobarometr
Znajomość języka angielskiego (państwa UE) źródło: Eurobarometr

Ze wszystkich narodów Unii Europejskiej Czesi mówią po angielsku najgorzej”, lamentuje dziennik Mladá Fronta Dnes, który przypomina, że wraz z Hiszpanami zajmują ostatnie miejsce na liście Eurobarometru dotyczącej znajomości języka angielskiego.

Dziennik zauważa, że uczniowie znaleźli sojusznika w osobie ministra edukacji Dalibora Štysa, który wezwał telewizję publiczną do nadawania więcej programów edukacyjnych w języku angielskim.

Podobno oglądanie pół godziny dziennie angielskiego filmu w oryginale pozwala lepiej poznać nowe słowa i nauczyć się akcentu. Dlatego studenci apelują do Czeskiej Telewizji, aby przestawała nadawać programy z czeskim dubbingiem.

Ministerstwo Edukacji chce aby w telewizji emitowano programy dla dzieci w angielskiej wersji językowej. Podobno już nakazało zakupić stacjom tego typu programy.

Przeciwni temu pomysłowi są oczywiście aktorzy, którzy za podkładanie swego głosu w filmach otrzymują duże pieniądze. Dziwi mnie fakt, że temat powraca od dwóch lat niczym bumerang i wciąż nic się nie dzieje w tej kwestii.

Źródło: tn.cz

Obóz pracy w pardubickim Foxconnie?

Deutsche Welle dotarło do rozmówców, którzy informują o niewolniczych warunkach pracy w pardubickiej fabryce. To kolejny głos w dyskusji dotyczącej tego zakładu pracy. Już przed dwoma laty informowałem Was o tym, co czeka pracowników przekraczających progi Foxconnu [zdjęcia tylko dla ludzi o mocnych nerwach].

foxconn

Zdaniem informatorów DW we wspomnianym zakładzie normą są 12-godzinne zmiany. Pracownicy podczas pracy nie mogą się ze sobą porozumiewać, nie mogą też napić się wody. Pracownicy nie mogą korzystać również z przerw, a kierownictwo wciąż naciska na zwiększenie wydajności pracy. Za te wszystkie wyrzeczenia pracownicy otrzymują rzekomo wynagrodzenie w wysokości około 550 EUR czyli 14 tysięcy koron.

System premiowy istnieje, ale przyznanie bonusu zależy od wydajności całej grupy. W praktyce oznacza to, że jeśli choć jedna osoba nie wyrobi narzuconej normy, nikt z zatrudnionych nie dostanie dodatkowych pieniędzy.

Przedstawiciele firmy zapewniają jednak, że nie łamie żadnych przepisów oraz, że każdy pracownik ma półgodzinną przerwę na posiłek.

Oprócz Pradubic Foxconn ma swoje fabryki również w Kutné Hoře a także na Słowacji. 

WIĘCEJ: deutsche-welle.de [niem./ang.], idnes.cz [czes.]

Pszeniczny Primátor najlepszym piwem świata

Najlepszym piwem świata w roku 2013 według prestiżowego rankingu World Beer Awards został Primátor. Piwo wygrało nie tylko w swej kategorii, ale również smakowało najlepiej ze wszystkich 600 piw, które oceniało jury. Browar z Náchodu jako jedyny z Czech otrzymał to prestiżowe wyróżnienie.

piwa

Jest to niesłychane wyróżnienie, myślę, że ciężko będzie taki sukces powtórzyć. Wygrana zaskakuje zwłaszcza, że pszeniczne piwa to domena Niemców – mówi szef browaru Josef Hlavatý.

To piwo górnej fermentacji browar w Náchodzie zaczął produkować dokładnie dziesięć lat temu. Dzisiaj jest hitem eksportowym głównie w Rosji. Rocznie waży się go do 4 tysięcy hektolitrów.

Jury doceniło przede wszystkim urzekający zapach piwa. Nuta dojrzałych bananów, goździków i innych słodyczy daje niespotykane połączenie. Zdaniem ekspertów piwo jest smaczne i orzeźwiające. Mówi się, że zachowana jest idealna równowaga między słodyczą i goryczą. 

Więcej: idnes.cz

 

75 lat temu nastąpił rozbiór Czechosłowacji

Kiedy wiosną 1938 r. Hitler dokonywał wcielenia Austrii do Rzeszy, Göring zapewniał praskiego dyplomatę: „Daję panu słowo honoru, że Czechosłowacja nie ma się czego obawiać”. Ale już parę miesięcy wcześniej Hitler nie ukrywał przed nazistowskim kierownictwem, że kolejnym krokiem do „zabezpieczenia przyszłości Niemiec” ma być aneksja właśnie Czechosłowacji.

Naziści usuwający szlaban na granicy pomiędzy Czechosłowacją a III Rzeszą
Naziści usuwający szlaban na granicy pomiędzy Czechosłowacją a III Rzeszą

Hitler nienawidził jej szczególnie –jako suwerenne państwo była dzieckiem systemu wersalskiego i w połowie lat 30. pozostawała ostatnią demokracją w tej części Europy. Stopniowo kształtował się „plan zielony” (Fall Grün) – czyli koncepcja zbrojnego zgniecenia Czechosłowacji. Zaplanowano je na początek października 1938 r.

Dyktatora ośmielało to, że w kolejnych partiach pokera z europejskimi mocarstwami ciągle wygrywał. Gdy Rzesza w połowie lat 30. zaczynała intensywne zbrojenia i gdy jej wojska wkroczyły do Nadrenii, państwa zachodnie przyglądały się bezczynnie. Następnym pogwałceniem traktatu wersalskiego był Anschluss Austrii. Tuż przed obaleniem tamtejszego rządu Hitler zeń szydził: „Francja i Anglia palcem nie kiwną w waszej obronie”.

Miał rację. Londyn i Paryż ze strachu przed nową wojną przestępowały bezradnie z nogi na nogę. Hitler umiejętnie odwoływał się do prawdziwych i wyimaginowanych krzywd, jakich Niemcy doznały w Wersalu. Zachodni przywódcy całkiem serio wierzyli, że Berlin swoje już odcierpiał i nie musi już odgrywać roli europejskiego pariasa. Wreszcie: uważano rosnącą w siłę III Rzeszę za przeciwwagę dla radzieckiego komunizmu. Hitler te obawy i oczekiwania znakomicie wygrywał.

Więcej Niemców niż Słowaków

By zdestabilizować Czechosłowację, odwołał się do rzekomych „prześladowań” tamtejszej mniejszości niemieckiej. Niemców sudeckich żyło w Czechosłowacji ponad trzy miliony – czyli więcej niż Słowaków.

Zanim upadła monarchia austrowęgierska, Niemcy byli na tych terenach podporą jej administracji. Już w niepodległej Czechosłowacji pozostali grupą relatywnie zamożną i wpływową, ale nie cieszyli się dawnymi przywilejami. Niemieccy urzędnicy, dyplomaci, oficerowie, przemysłowcy wraz z traktatem wersalskim stali się obywatelami kraju, którym pogardzali. Nie mogli jednak ani oddzielić się od Czechosłowacji, ani przyłączyć do Niemiec.

W miarę jak umacniała się pozycja Hitlera, domagali się od Pragi coraz dalej idących przywilejów, aż do autonomii. Rzesza wspierała niemieckie organizacje w Sudetach pokaźnymi sumami, co z kolei pozwoliło lokalnym nazistom pod wodzą Konrada Henleina zmarginalizować pozostałe partie polityczne.

Tuż po wchłonięciu Austrii Hitler spotkał się z Henleinem. Uzgodniono, że od tej chwili Niemcy sudeccy będą wysuwać wobec rządu w Pradze żądania, których ten nie będzie mógł spełnić. Prezydent Czechosłowacji Edvard Benesz nie zamierzał przyznawać Niemcom autonomii, bo słusznie się obawiał, że w granicach demokratycznego państwa powstanie nazistowski mini-reżim, przyczółek III Rzeszy.

W dodatku na granicy Czechosłowacja rozbudowywała system fortyfikacyjny, wzorowany na francuskiej linii Maginota. Gdyby przyznała Niemcom sudeckim autonomię, w praktyce straciłaby zdolność obrony przed inwazją, nie mówiąc już o utracie wysoko uprzemysłowionych terenów.

Zachód miał myśleć, że chodzi o „prześladowania” niemieckiej mniejszości. W rzeczywistości Führer od początku parł do wojny. Całą winę za jej wybuch chciał jednak przerzucić na Czechosłowację – czekał tylko, aż Praga da mu okazję do „obrony” Niemców sudeckich.

CAŁOŚĆ TEKSTU TUTAJ

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑