Jak Czesi zachowują się na wakacjach?

Plaża, plaża…Z czym kojarzy nam się plaża. Tona piachu i nic więcej a dla Czecha, który nie ma bezpośredniego dostępu do morza oznacza ZAGROŻENIE, że piaseczek wejdzie między palce. Najlepszym rozwiązaniem są skarpety podciągnięte jak najwyżej i sandałki na letnie upałki.

POCZUJMY SIĘ PRZEZ MOMENT JAK CZESI

Oczywiście Polaczki są narodem pokrewnym i mają podobne zachowania. Zacznijmy od początku. Czesi mają charakter leniucha. Wypad za miasto musi być skonsultowany i przetrawiony przynajmniej dwie noce wcześniej, bo przecież trzeba będzie wybyć ze swojego gniazdka. A że to naród wygodnicki i nie lubi sobie utrudniać życia, najlepiej podróżowałby wyłącznie samolotem. Halo halo, a ceny, tak, nie zapominajmy, że wszystkie promocje będą wcześniej przetrzebione i dopiero ostatecznym rozwiązaniem będzie pakowanie toreb do nowiuśkiej Skody.

No to zaczęliśmy urlop. Kiedy już znaleźliśmy się w hotelu jedną z ważniejszych rzeczy jest to, na czym da się zaoszczędzić. Ważne jest czy w cenie pobytu mamy zapewnione posiłki albo przynajmniej śniadania. Moja ostatnia wizyta w Wiedniu udowodniła, że nie taki straszny leń za skórą Czecha siedzi, bo tyle aut z czeską rejestracją to ja nigdzie w innym mieście poza Republiką nie widziałem. Aż miło było sfotografować się z BMWicą 🙂

Uff jak gorąco, puff, para wrze, nogi w ruch… Przytaczając  to, chciałem określić zachowanie Czecha i marudzenie na upały. Zapłacone wykorzystane, ale ile przy tym wypominania. U nas chłodniej, po co my tutaj, taki skwar a w Cesku 21 stopni. Chciałoby się posiedzieć w cieniu przy piwku, a nie na ręczniku, gdy żar się z nieba leje. Och, dobre czeskie piwko, gdzie lepsze  znajdziemy? Dźwięk otwieranej butelki, złocisty trunek w kuszącej cenie. Tu na wyjeździe, ceny z kosmosu, smak goryczkowaty, istne pomyje. Zapłacone skonsumowane, ale co powiedziane i wypomniane to poszło w eter. I tak kolejne spostrzeżenie – Czesi swoje chwalą, ale jak już się wybrali na wakacje i zapłacili za atrakcje, muszą je wykorzystać.

Jak rozpoznać Czecha turystę?

Pytanie retoryczne, ale przybliżę parę faktów. Przede wszystkim głośna rozmowa. Pani domu, prawdziwa gospodyni jak kwoka musi pilnować swoich podopiecznych, a gdy mąż się wtrąca, nie ma że boli, musi być tak, jak ona postanowiła. Kobiety mają piskliwy głos i zawsze swoim ględzeniem szybko postawią na swoim. Jak mówi przysłowie, dzieci i mąż głosu nie mają. Może lekko przesadziłem, ale spacerując sobie z ukochaną mi osobą po parku, chwilę relaksu przerwała nam jedna z takich opisywanych Czeszek. Miała dużo do powiedzenia, ale czy warto było aż tak narzucać racje swojej rodzinie? Mówi się, że ludzie najczęściej kłócą się właśnie podczas wakacji. A czy nie powinniśmy dać na chillout i wprowadzać konsensus?

Wracając do spaceru…

Za zaułkiem czyhała na nas kolejna niespodzianka. Mile zaskoczeni usłyszeliśmy po raz kolejny czeski język. Wytężamy słuch, uszy jak radary, oczy błądzą w poszukiwaniu prawdziwych Knedliczków. Są… tak to oni. Mamy pewność. Co dało nam gwarancję czeskości? Nic innego jak oryginalna żółto-czerwona torba z BILLI Dnes. Ta limitowana edycja dostępna wyłącznie w Republice Czeskiej. Tak jak Polaczek, majątek dzierżyć musi. A gdzie? A no w torbie. Nie byle jakiej bo foliowej, płatnej! Także wszelkie zakupy  zrobione wcześniej, aby przypadkiem nie przepłacić na mieście. Jakby to tak parę euro więcej, a na co to komu, kiedy mogę taniej.

Idąc tym śladem i wspomnianym „piaseczkiem”, opiszę jedną sytuację z hotelowej restauracji. W cenie pobytu mieliśmy zapewnione obiady, co ułatwiło sprawę, bo nie trzeba było myśleć co dziś zjemy na obiad. Pamiętnego dnia były tradycyjne sznycle. Duży kawał mięsa rozklepany, panierowany i rzucony na tłuszcz. Z pewnością wystarczy dla rosłego chłopa. I tu znowu włącza się matka Czeszka. Ona musi zagwarantować swoim dzieciom pełnię szczęścia. Nie ma, że coś się zmarnuje. Od czego mamy chusteczki? Siup siup i sznycle popakowane wędrują do foliówki. A jaka radość? oczywiście, gumowate, ale po co ma się te siekacze. Rachu ciachu i żuj żuj. Taki widok zaobserwowaliśmy na bulwarze. Zachód słońca, cichutko brzmiąca latynoska muzyka z pobliskiego baru i widok Czechów pałaszujących te sznycle. To nasi współlokatorzy z piętra hotelowego.

Miło, aż serce rosło, ale czy te stereotypy zostaną już w mej głowie?  Nie chcę narzucać zdania, broń cię Panie Boże… ale rozmawiając ostatnio po urlopie z rodowitą Czeszką przyznała mi rację. Tak jest i tego nie zmienimy. Na dowód dołączam zdjęcia z wyjazdu. Potwierdzają one moje słowa. Na dole macie filmik znaleziony w sieci. Czesi sami o sobie na wakacjach. Gdyby wyłączyć dźwięk, myślałbym, że są na nim Polaczki. Wszak nasze narody są tak spokrewnione.

Dan Stefański

Czechia, Czech Island czy ČR? Czy Czechy to bananowa republika?

 Jak nazwać Czeską Republikę jednym słowem? W języku polskim nie ma z tym problemu – państwo tonazywamy Czechami. Jak jednak jest z tym w języku angielskim?

Anglicy nazywają Czechy terminem „Czechia”. Słowo to powstało już wiele lat temu i było silnie promowane w krajach anglojęzycznych. Jednak część polityków sprzeciwia się nazywaniu ich państwa takim określeniem.

 Już w roku 1925 „New York Times” opublikował artykuł, w którym nazwał ziemie czeskie terminem „Czechia”. Później do rozpadu Czechosłowacji nie używano tego określenia. Teraz sam Czech nie wie nawet jak nazywać swoją ojczyznę jednym angielskim słowem.

 Kiedy organizacja CzechTourism przedstawiła nowe logo promujące Republikę Czeską z tekstem: „Czech Republike” rozgorzała na nowo dyskusja dlaczego Republika boi się nazwać w świecie inaczej niż tylko tłumacząc dosłownie czeską nazwę. „To nowe logo zupełnie ignoruje ponad tysiącletnią historię ziem czeskich” – mówi Jiří Felix, propagator nazwy Czechia w świecie.

Gdy odbywa się ważna konferencja krajów europejskich, wszystkie inne kraje określane są oficjalną urzędową nazwą (np. Slovakia, France), tylko Czechom wiecznie zmienia się podpisy z Czech Republic na Czechię.

Česko

Określenie „Česko” używane jest już od 1777 roku. Nie powstało z tłumaczenia niemieckiego słowa Tschechien. Powstało ono za czasów Habsburgów i miało na celu zaznaczenie odrębności ziem czeskich od Śląska i Morawy. Nazwa „Česko” mimo, iż nie podobała się panującej monarchii, przetrwała do dziś.

 Angielski wyraz „Czechia” powstał od określenia ludności czeskiej (ang. Czechs) i było używane po zaniku Czechosłowacji w 1939 roku. Obecnie Czechia używana jest na prestiżowych konferencjach jak też we wszystkich angielskich i amerykańskich atlasach świata.

69 procent głosujących opowiedziało się za nazwą „Czechia”, 26 procent za nazwą „Czech” a 5 procent za dziwnym tworem „Czechlands” *

Republika Czeska w innych językach:

angielski: Czechia

łacina: Czechia

niemiecki: Tschechien

francuski: Tchéquie

włoski: Cechia

hiszpański: Chequia

szwedzki: Tjeckien

polski: Czechy

słowacki: Česko

chorwacki: Češka

rosyjski: [Čechija]

 * ankieta przeprowadzona wśród Internautów zpravy.ihned.cz. Odpowiedzi udzieliło 645 osób.

 

 

 

Jak jedzą Czesi?

Czeskie rodziny coraz rzadziej spotykają się przy wspólnym stole. Jeżeli już, najczęściej jest to spotkanie przypadkowe. 40 procent naszych sąsiadów nie je już wspólnych posiłków…

Z badania agencji J.L.M. wynika, że tylko 37 procent rodzin spotyka się choć raz przy jedzeniu. Najczęściej jest to śniadanie. Socjologowie grzmią, że taka sytuacja doprowadzi do tego, że członkowie rodziny przestaną się między sobą komunikować. „Wspólna kolacja zbliża, dzieci mogą się wtedy wygadać z rodzicami, ci zaś dowiedzą się czy ich pociechy nie mają aby jakiś problemów” – mówi psycholog Radana Štěpánková.

Członkowie rodzin oddalają się coraz dalej od siebie. Zamiast podczas posiłku rozmawiać przy wspólnym stole, wolimy w pośpiechu zjeść obiad na sofie w salonie oglądając telewizję.

Wspólne spożywanie posiłków ma też jeszcze jedną ważną cechę. Domowe obiady są zdrowsze niż te spożywane na szybko kupione w Fast foodach. Wiemy, że Czesi wprost oszaleli na ich punkcie. Nie zważając na kalorie, czeskie dzieci stołują się w barach szybkiej obsługi na potęgę. Przez ostatnie 15 lat otyłych dzieci w Republice przybyło aż 4-krotnie.

A Czesi lubią zjeść dobrze.

Z międzynarodowego projektu FOOD, który powstał na zlecenie UE, wynika, że Czesi stołują się bardzo niezdrowo. Tłuste zupy, wielkie porcje jedzenia, słodzone napoje, piwo to częsty widok na czeskich restauracyjnych stołach. Z badania, w którym wzięło udział 4400 respondentów z Belgii, Francji, Włoch, Hiszpanii, Szwecji i Republiki Czeskiej wynika, że co drugi Czech je obiad w ciągu dnia. To daje naszym sąsiadom ostatnie miejsce wśród europejskich narodowości. Reszta badanych je obiady codziennie.  Gdy już Czesi wybiorą się do restauracji, ważna jest dla nich wielkość porcji. Jeżeli w pobliżu pracy nie ma miejsca, gdzie da się zjeść tanio i dużo, wtedy w ogóle nie wychodzą na obiad.

Czeskie obiady są zbyt kaloryczne. Już sama zupa podawana z pieczywem jest treściwa, jednak po niej następuje główne danie. Wszystko to popijane jest słodzonymi napojami, których Czesi spożywają więcej w porównaniu z mieszkańcami Europy zachodniej.

Znudziła się już klasyka.

Jeśli chodzi o kolację, tylko 6 procent Czechów deklaruje, że ją w ogóle je. Jeśli już się do jej robienia zabiorą, najczęściej kolacja jest bardzo urozmaicona. 67 procent naszych sąsiadów eksperymentuje w kuchni.

Badanie firmy Hamé pokazało, że coraz rzadziej mamy czas na gotowanie kolacji. Najlepiej gdyby jej zrobienie trwało mniej niż 15 minut. Oczywiście, jeśli chcesz mieć ciepłą kolację rzadko osiągniesz taki wynik. Tak myśli 57 procent Czechów, dlatego za robienie kolacji w ogóle się nie zabiera. Kolejnym argumentem za tym, żeby wieczorem nie jeść, jest fakt, że jedzenie musi kosztować mniej niż 100 koron. Jest to warunek bardzo ciężki do spełnienia, dlatego ogromna ilość naszych południowych braci idzie spać głodna albo odgrzewa sobie w mikrofalówce gotowe jedzenie z supermarketu.

Przytoczone badania pokazują, że w kwestii żywienia nie różnimy się tak dużo od Czechów. Może dlatego Polakom tak bardzo smakuje czeska kuchnia.

Nowa mapa Czech

Serwis Lidovky.cz postanowił zebrać w jedno miejsce wszystkie potoczne określenia miejsc znajdujących się w Republice Czeskiej. Niektóre nazwy wprost powalają na kolana. 

W południowoczeskim Vimperku mają Suez, na pewnym osiedlu w Czeskich Budziejowicach mają ulice Hokejową a w Rumburku mamy Ciekawską ulicę. Ale to tylko część z tych potocznych nazw miejsc, które nadali swoim miejscom tubylcy.

I na przykład miasto Orlová jest nazywana Rondlem, dzięki wielkiemu zagęszczeniu obwodnic i objazdów.  Mieszkańcy Jeseníka natomiast dzielnicę urzędową nazywają Pentagonem. Wspomniany Suez to tak naprawdę ulica Piwowarska a swoją potoczną nazwę zawdzięcza temu, że jest porównywana do cieśniny Suez łączącej morza Czarne i Śródziemne, która jest wiecznie zakorkowana.

Ulica Ciekawska w Rumburku to tak naprawdę Smilovského ulice. Przez to, że w domach przy tej ulicy jest mnóstwo wielkich okien, łatwo z nich obserwować co się wokoło dzieje. Stąd miejscowi ulicę tę nazywają Ciekawską. Niesamowita też jest historia brneńskiej Kraví hory, którą nazywa się Monte Bú. W Brnie znajdziemy też Bronx, BlekfíldBílý dům albo Brněnský Manhattan. Brnieński uniwersytet oraz wieża telewizyjna na Kavčích w Pradze, nazywane są Rohlikami.

 Oxfordem nazywana jest szkoła techniczna w Otrokiwicach. Nabrzeże w Písku nazywane jest za dnia Amsterdamem, a po zmroku Titanikiem.

Ciekawą historię ma też długowieczny konflikt na linii Pardubice – Hradec Králové. Mieszkańcy Pardubic nazywali Hradec Mechov, a to z tego powodu, że w mieście tym przez długi czas nie wiedziano co to jest papier toaletowy a mieszkańcy podcierali się mchem… Jednak gdy spojrzymy na sprawę odwrotnie to mieszkańcy Hradca nazywają sąsiadów używając określenia Koněpůlky, a to przez wizerunek połowy konia w herbie miasta.

 Silicon Hill stoi w Pradze a chodzi o akademik studencki. Nová Fukušima to nazwa budowanej właśnie Nowej Karoliny w Ostrawie, która wyglądem podobno przypomina elektrownię jądrową. W Czelakowicach (Čelákovicíce) ulicę Stankovského nazwano Chińskim Murem ze względu na to, że komunistyczne bloki przy niej stojące tworzą jakby ścianę, która podzieliła miasteczko na dwie części.

To tylko część z wielu takich miejsc zgłoszonych przez czytelników Lidovky.cz. Żeby opisać je wszystkie, nie starczyłoby tu miejsca. Reszta dostępna jest w tym miejscu. Miłego czytania!

Ile zarabiają Czesi?

Agencja Platy.cz opracowała ranking najlepiej opłacanych zawodów w Republice Czeskiej. Nikogo nie zdziwi, że menadżerowie będą zarabiać najlepiej. Ale kto jeszcze może się poszczycić wysokim wynagrodzeniem?

Na samej górze drabiny wynagrodzeń znaleźli się projektanci IT w Pradze, którzy zarabiają 68 767 koron miesięcznie. Ich koledzy z Kraju południowomorawskiego dostaną odpowiednio 65 917 koron. Wszystkie dane są autentyczne, takie zarobki deklarują respondenci. Wartości brutto.

Jeżeli chodzi o region karlowarski, tutaj najwięcej zarabiają urzędnicy oraz pielęgniarki. A gdzie menadżerowie? Badanie składało się tylko i wyłącznie z ankiet dobrowolnie zgłaszających się do badania ludzi. W kraju karlowarskim, gdzie jest duże bezrobocie i niskie zarobki raczej nikt nie lubi się chwalić swoimi wynagrodzeniami. Dlatego ile zarabiają na przykład właściciele ośrodków wypoczynkowych czy hoteli, tego nie wiemy.

Badanie nie objęło niestety regionu Zlińskiego (Zlínský kraj).

Oto całe zestawienie z podziałem na kraje:

PRAHA  (Hlavní město Praha)

  • Projektant IT 68 767 CZK
  • Menadżer finansowy 67 366 CZK
  • Menadżer firmy IT 62 467 CZK
  • Dyrektor obsługi klienta 59 165 CZK
  • Dyrektor firmy PR 57 984 CZK
  • Adwokat 53 660 CZK

Středočeský kraj

  • Project Manager 43 324 CZK
  • Kierownik produkcji 38 040 CZK
  • Lekarz 36 974 CZK
  • Programator 35 520 CZK

Pardubický kraj

  • Kierownik produkcji 36 860 CZK
  • Programista 31 037 CZK
  • Główny księgowy 26 114 CZK

Olomoucký kraj

  • Lekarz 39 228 CZK
  • Kierownik produkcji 33 338 CZK
  • Farmaceuta 27 720 CZK

Ústecký kraj

  • Kierownik produkcji 41 432 CZK
  • Lekarz 38 052 CZK
  • Kierownik budowy 30 101 CZK
  • Policjant 26 335 CZK

Moravskoslezský kraj

  • IT Manager 46 107 CZK
  • Lekarz 37 229 CZK
  • Kierownik Produkcji 34 601 CZK

Karlovarský kraj

  • Księgowy 20 527 CZK
  • Kierowca ciężarówki 19 657 CZK
  • Recepcjonista 15 164 CZK
  • Kelner 14 429 CZK
  • Sprzedawca 11 516 CZK

Plzeňský kraj

  • Kierownik jakości 42 327 CZK
  • Programista 40 042 CZK
  • Lekarz 32 309 CZK

Královéhradecký kraj

  • Lekarz 39 404 CZK
  • Informatyk 25 544 CZK
  • Technolog jakości 25 320 CZK

kraj Vysočina

  • Konstruktor aut 29 449 CZK
  • Główny księgowy 23 701 CZK
  • Kierownik sklepu 20 796 CZK

Jihomoravský kraj

  • Menadżer finansowy 65 917 KCZ
  • Menadżer logistyki 42 919 CZK
  • Inżynier budownictwa 41 264 CZK

Jihočeský kraj

  • Programista 34 168 CZK
  • Główny księgowy 26 258 CZK
  • Przedstawiciel handlowy 24 190 CZK

Liberecký kraj

  • Kierownik produkcji 35 716 CZK
  • Programista 29 826 CZK
  • Główny księgowy 24 594 CZK
  • Kierownik sklepu 22 493 CZK

Więcej szczegółowych danych na temat wynagrodzeń Czechów TUTAJ

Jak kupują Czesi?

Po wielu aferach związanych z żywnością, Czesi mają już dość! Przy wyborze produktu w końcu główną rolę przestała odgrywać cena. Nasi sąsiedzi nauczyli się też czytać etykietki.

Firma Asociace przeprowadziła badanie w małych i średnich sklepach. Z raportu wynika, że jakość jest najważniejsza dla 61% badanych. Cena w końcu zeszła na drugi plan – wybrało ją 59% badanych. Marka (producent) jest ważna tylko dla 36% respondentów. Wybranie towaru dzięki poleceniu znajomych praktykuje tylko 26% Czechów.

Podczas zakupów Czesi chętniej sięgają po rodzime produkty (55 % klientów). Mają do nich ogromne zaufanie. Kupując je, mają poczucie, że wspierają rodzimych przedsiębiorców. Nic dziwnego, że wiele sklepów specjalnie oznacza czeskie produkty.

Przy okazji kryzysu Czesi zmienili swoje zwyczaje zakupowe: kupują towaru mniej, a wybierają ten bardziej jakościowy. Zaczęli oszczędzać na napojach. Wolą napić się wody z kranu niż przepłacać za 1,5 litrową butelkę wody. Wolą pojechać do Niemiec, żeby kupić super ubrania za naprawdę niską cenę (Niemcy robią specjalne promocje dla Czechów) czy odwiedzić sąsiadów Polaków i zatankować taniej benzynę. W dobie kryzysu to właśnie na paliwie Czesi oszczędzają najbardziej.

Obroty sklepów spadły o 2,1 %. Przedsiębiorcy robią co mogą, żeby ściągnąć Czechów po zakupy. Jednak ci odkryli, że mogą robić zakupy szybciej i taniej przez internet. Sprzedaż internetowa produktów spożywczych wzrosła aż o 7,7 %!

Na tak silnych zmianach cen i korzystają głównie sami Czesi. Sklepy walcząc o klienta obniżają ceny. Przez to możemy kupować jeszcze taniej. I właśnie o to w tym wszystkim chodzi.

Cygan najlepszym malarzem

Z uprzedzeniami wobec Romów w Republice Czeskiej zamierza walczyć agencja IQ Roma Service, która przygotowała kampanię informującą Czechów o problemie bezrobocia wśród ludności romskiej.

Kampania opiera się na stereotypowych hasłach, bardzo często dyskryminujących ludność Romską.

„Cygan wybielił mi mieszkanie. Po prostu najlepszy malarz!”

Hasło odwołuje się do poglądu, że Cyganie to złodzieje. „Kiedy rodowity Czech mówi do ciebie, że wybieli ci mieszkanie, myślisz sobie, że ładnie ci je odmaluje. Kiedy mówi to do ciebie Rom, jesteś przekonany, że chce ci to mieszkanie okraść” – stwierdza Peter Vlasák z agencji reklamowej, która przygotowywała kampanię.

„Nastawienie pracodawców jest bardzo podobne do postawy społeczeństwa – nieufności, podejrzeń, ksenofobii, uprzedzeń, stwierdziła dyrektorka kampanii, Klamková Katarina, której firma zajmuje się znajdywaniem pracy dla ludności romskiej na południu Morawy. „Romowie są postrzegani jako leniwi ludzie, którzy utrzymują się ze świadczeń socjalnych”.

Dlatego, żeby przełamać te stereotypy, powstała kampania informująca Czechów o tym, że ludność romska cierpi przez tego typu poglądy.

Według szacunków ekspertów, w Czechach żyje około ćwierć miliona Romów. Jedna trzecia z nich żyje w gettach. Większość dorosłych jest bez pracy, rodziny są uzależnione od zasiłków, a dzieci nie chodzą do szkół.

Kwietniowe badanie Opinii Publicznej (CVVM), pokazało, że większość Czechów uważa, że Romowie mają takie same lub lepsze warunki życia niż inni mieszkańcy, 60 procent, stwierdziło jednak, że przy poszukiwaniu pracy, że Romowie są gorzej traktowani.

Pod artykułem na ten temat opublikowanym w internecie wybuchła ożywiona dyskusja. Na ludność romską posypały się gromy. Niektórzy twierdzą, że taka już natura Cygana, że kradnie i nie pracuje, a inni stwierdzają zgodnie, że Romowie nigdy nie będą pracować, bo im państwo słono płaci. Daje się zauważyć, że im bardziej ksenofobiczny komentarz, tym ma więcej pozytywnych ocen. Wśród 50 komentarzy najlepiej ocenionych, nie ma żadnego pozytywnego. Czesi się złoszczą, żeby zamiast na „kretyńskie kampanie”, pieniądze lepiej przenaczyć na budowę dróg. Słychać też uskarżanie się na to, że Czesi są postrzegani jako ci, którzy „krzywdzą Cyganów” swoimi rasistowskimi poglądami.

„Jedną kampanią nic nie zdziałacie! Dlaczego to my mamy zmieniać opinie o nich a nie oni na pracę? Twierdzicie, że to wina stereotypów? Stereotyp wam domu nieokradnie!”

„Syzyfowa praca. Jedna kampania nie zniszczy kilkudziesięcu lat przekonań i poglądów. Czechów na pewno do Cyganów nie przekonacie”.

Nie ma się co oszukiwać, że stosunki czesko-romskie są bardzo napięte. Czy taka kampania była skuteczna? Czas pokaże.

Konkurs

18.XII. Czesi podwiną nogawki, żeby uczcić pamięć po swoim prezydencie Vaclavie Havlu.

Wrzuć na czechofilową tablicę na Facebooku https://www.facebook.com/czechofile
swoje zdjęcie z podwiniętymi nogawkami.
Pokaż wszystkim swoją kreatywność!Wygra zdjęcie, które będzie miało najwięcej lajków.

Nagrodą jest książka od Wydawnictwa Afera pt.: „ZNIKNĄĆ” 

Gramar Regionalne Specjały, Białystok

 Wizyta w Białymstoku oprócz spotkania się z Czechem przyniosła też możliwość zaopatrzenia się w czeskie smakołyki. Do wszystkich niedowiarków: w Białymstoku naprawdę uda się nam kupić Kofolę!

Ale oprócz słynnego napoju naszych południowych sąsiadów, w stolicy Podlasia kupimy także czeskie piwa, czekoladę Studentskou, Kofilę od Orionu, wodę Rajec w różnych smakach, morawską śliwowicę.

Amatorzy regionalnych specjałów znajdą też litewskie lane piwa oraz pieczywo.

Wszystkich białostockich Czechofilów zapraszam na Warszawską 74 do sklepu Gramar.

Czesi nie lubią się myć?

Podczas podróży transportem miejskim, wydawać by się mogło, że część Czezhów nie korzysta z prysznica. Czy nieprzyjemny zapach w tramwajach i autobusach jest wynikiem unikania kąpieli przez mieszkańców Republiki Czeskiej? Na to pytanie postanowiła odpowiedzieć firma Henkel.

Według przeprowadzonego badania, prawie połowy Czechów nie obchodzi to czy na zewnątrz jest plus 30 stopni czy minus 20 – myją się tak samo często. Co piąty mężczyzna kąpie się co drugi dzień lub rzadziej.

Na uwagę zasługuje porównanie regionów – najrzadziej kąpią się mieszkańcy Kraju libereckiego, a największymi czyściochami są mieszkańcy Kraju karlowarskiego. W tym ostatnim regionie ludzie biorą prysznic częściej niż dwa razy dziennie.

Czesi nie lubią przebywać w łazience. Jeżeli już muszą tam iść, pobyt pod prysznicem trwa najwyżej pięć minut, a kąpiel umilają sobie śpiewaniem.

Podejrzewano, że rzadsze kąpiele spowodowane są oszczędzaniem w dobie kryzysu. Nic bardziej mylnego: Czesi drogerie odwiedzają tak samo często jak przed kryzysem. Kupują najczęściej produkty w promocji. Co z tego, skoro i tak większość tych kosmetyków stoi nieużywana w czeskich łazienkach – stwierdza smutno Radka Šimánková z firmy Henkel.

Na pocieszenie dodam, że tych pachnących Czechów jest jednak ciągle większość.

Związki partnerskie w Czechach

Pierwsze czytanie zgłoszonych przez SLD i Ruch Palikota projektów ustaw o związkach partnerskich nie odbędzie się. Głosami posłów PiS, Solidarnej Polski i większości posłów PO, projekty zdjęto z porządku obrad. A jak sytuacja przedstawia się za naszą południową granicą?

W 2001 Czechy zalegalizowały konkubinaty par tej samej i przeciwnej płci. Przyznają one dwa prawa: dziedziczenia i pozostania w mieszkaniu po śmierci partnera.

12 lutego 2005 czeski parlament po raz czwarty odrzucił projekt związków partnerskich – do przyjęcia projektu zabrakło jednego głosu. Poprzednie projekty przepadły kolejno w 1998, 2001 oraz 2003. Ostatni projekt miał dawać większość praw i obowiązków właściwych dla małżeństwa, wykluczał jednak adopcję dzieci przez takie pary.

Nowy, piąty projekt został przedstawiony i uchwalony przez Izbę Poselską 16 grudnia 2005. Poparło go 86 ze 147 obecnych posłów. Przeciwko było 54, a pozostali wstrzymali się od głosu. Mimo że prezydent Czech Václav Klaus zawetował ustawę, 15 marca 2006 prezydenckie weto zostało odrzucone, a ustawa przyjęta przez parlament przy minimalnej ilości 101 głosów. Ustawa weszła w życie 1 lipca 2006. W pierwszym roku obowiązywania ustawy, swój związek zarejestrowało 345 par tej samej płci.

Związek partnerski mogą zawrzeć dwie osoby tej samej płci, które są pełnoletnie i nie pozostają w związku małżeńskim ani w rejestrowanym związku partnerskim. Czeskie prawo przyznaje rejestrowanym partnerom tej samej płci m.in. prawo do alimentacji, dziedziczenia. Jeden partner może reprezentować drugiego w bieżących sprawach życia codziennego. Niestety, nie daje prawa do współwłasności majątkowej.

Wiele osób zadaje pytania dotyczące tego zagadnienia. Oto niektóre z nich:

„Czy obywatel polski/obywatelka polska może zawrzeć związek partnerski w tym kraju?”

Tak. Rejestrowane partnerstwo można zawrzeć w stosownym urzędzie stanu cywilnego Republiki Czeskiej w wypadku, gdy co najmniej jedna z osób zamierzających zawrzeć partnerstwo, posiada obywatelstwo czeskie.

„Warunki, na jakich Polak/Polka może zawrzeć związek: czy jest obowiązek wcześniejszego przebywania w Czechach przez określony czas?”

Nie, obywatel polski/obywatelka polska może wstąpić w związek partnerski z obywatelem czeskim bez uprzedniego obowiązkowego udokumentowanego czasu pobytu na terenie Republiki Czeskiej.

„Jaki urząd jest właściwy do zarejestrowania związku w Czechach?”

Urząd stanu cywilnego właściwy dla stałego miejsca zamieszkania jednego z partnerów. Opłaty za zarejestrowanie związku są pobierane, podobnie jak ma to miejsce w przypadku małżeństwa dwupłciowego.

„Jak następuje rozwiązanie związku? Przed jakim urzędem?”

Rozwiązanie związku partnerskiego następuje tak samo jak małżeństwa dwupłciowego, czyli wyrokiem sądu.

„Czy czeskie prawo pozwala ubiegać się o azyl w związku z moją orientacją?”

Czeskie przepisy prawne nie przyznają prawa osobom do ubiegania się o azyl polityczny z powodu prześladowań przez wzgląd na orientację seksualną we własnym kraju.

Ogólnie w Republice Czeskiej zarejestrowano 2576 związków partnerskich: 1288 par różnopłciowych, 893 par gejowskich i 395 lesbijskich. Z tego w wyniku rozwodu swoje wspólne życie zakończyło 107 par (55 gejowskich i 52 lesbijskie).

Źródła: 1, 2, 3, 4.

David Černý na olimpiadzie

 

Słynny Czech w końcu pokazał swoje nowe dzieło, które jest artystycznym wkładem w nadchodzącej wielkimi krokami olimpiadzie w Londynie. Tym razem na swój cel wziął symbol Londynu – czerwony autobus i przeobraził go w ćwiczącego sportowca. 

„Jest to symbol siły, walki i dążenia do celu. Wprawiona w ruch maszyna prezentuje jakby swą tężyznę fizyczną. Jest to połączenie dwuznaczności i ironi. Mam nadzieje, że się spodoba” – powiedział David Černý.

Artysta odkupił autobus z 1957 roku od holendreskiego małżeństwa. Aby z pojazdu powstało artystyczne dzieło, zamontował specjalny silnik, który napędza dwie „ręce”. Ręce te muszą utrzymać sześciotonowego potwora. Dzięki przemyślanej konstrukcji kolos rusza się w każdą stronę, niczym prawdziwy sportowiec.

Dzieło można oglądać przy Czeskim Domu w londyńskiej Wiosce Olipmijskiej.  Mam nadzieje, że potwór wytrwa aż do końca olimpiady – powiedział Černý.

Więcej fotek do zobaczenia tutaj. A na dole zdjęcie z wioski olimpijskiej.

Pierwsze w Polsce wesele z Kofolą

Dzięki uprzejmości Czeskiego Marketu mam przyjemność przedstawić Wam zdjęcia z prawdopodobnie pierwszego wesela z Kofolą. 

23 czerwca był dla Państwa Młodych niezwykłym dniem nie tylko ze względu na to, że tego dnia odbywał się ich ślub. Tego dnia na weselnych stołach miała gościć Kofola. Zrezygnowano zupełnie z Pepsi i Coca Coli i zdecydowano się ugościć przybyłą rodzinę i znajomych Kofolą w różnych smakach.

Jak wiemy, jedni za butelkę tego czeskiego napoju dali by się zabić, drugim w ogóle „to coś” nie smakuje. Nie mamy informacji ilu gościom weselnym Kofola nie przypadła do gustu, ale jesteśmy przekonani, że taka odmiana była bardzo ciekawa.

Państwu Młodym życzymy stu lat szczęśliwego pożycia!

 

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑