Cygan (Cigán, 2011)

Nadszedł weekend i w końcu można było zabrać się za nadrabianie filmowych zaległości. O filmie Kawasakiho růže szerzej pisać nie będę, ale każdy kogo interesuje czas komunizmu oraz rozliczenie się z tymi czasami powinien to dzieło zobaczyć. Jako drugi w odtwarzaczu przygotowany był film Cygan.

film2

Opowieść o współczesnej słowackiej prowincji zdominowanej przez Romów. W recenzji używać będę słowa „cygan”, gdyż sami Cyganie tak na siebie mówią. Widzimy obraz zamkniętych gett, domków z płyty pilśniowej, rodzinnych tragedii i awantur.

Głównym bohaterem filmu jest nieletni Adam (Ján Mižigár), który zakochuje się w pięknej Jilii (Martina Kotlárová). Sielanka nie trwa długo. Najpierw dziewczyna za spędzenie czasu ze sobą chcę od małego pieniądze, a gdy zbliżają się do siebie, Julia zostaje sprzedana bogatemu staremu sponsorowi z Czech.

Adam w trakcie filmu dorasta, przechodzi metamorfozę. Zaczyna dostrzegać bezsens cygańskiego losu, ciągły marazm i patologię. Jedyną osobą, która go tłumi jest jego wujek. Chłopak postanawia wziąć sprawy w swoje ręce…

film1

Groteskowe sceny i dobitne dialogi. Reżyser Martin Šulík przedstawił obraz Cyganów taki, jaki jest w rzeczywistości. Wizja Šulíka jest jednak taka sama jak i nasze poglądy. Oglądając ten film sam siebie pytałem, jak można żyć w ten sposób w XXI wieku? Czy na prawdę nie ma sposobu, aby ci ludzie się ucywilizowali? Żarty z Cyganów, jakie padają w filmie wcale nie wydawały się nie ma miejscu. Jak to powiedział jeden z bohaterów: „Jeżeli chcesz wieść normalne życie, przestań być Cyganem”.

Wydawało mi się, że będzie to film edykacyjny, umoralniający. Myślałem, że pozwoli pokazać swiat Cyganów od bardziej ludzkiej, normalnej strony. Niestety tak się nie stało. Oprócz patologii i ubóstwa, nie zobaczyłem nic nowego. Mimo wszystko – warto.

Mikołajki w Czechach

Tradycja obchodzenia tego święta znana jest od wieków. Najwcześniej świętuje Holandia. Tam dzieci dostają upominki 15 listopada. Współczesny Mikołaj się skomercjalizował. Często czerwoną czapkę zastępuje biało-czerwona z napisami Coca-Cola.

mikulas

Mikuláš wyganiał śmierć

Na Słowacji i w Czechach święty Mikołaj (Mikuláš) pojawia się zawsze w towarzystwie przebierańców. Dawniej miał postać upiora z kosą w ręku. Przebierańcy wyganiali z domu śmierć. Dziś dorośli przebierają się za Mikołajów i urządzają swym pociechom małe święto. 6 grudnia dzieci wystawiają buty lub skarpety na parapecie okna. Rodzice wkładają do środka drobne prezenty. Często dzieci dostają prezenty także od swoich dziadków i krewnych. Są to, oprócz słodyczy, maskotki i inne drobne upominki. – Na większe prezenty przychodzi pora w Wigilię. Ja mam 23 lata, a też zdarza mi się dostać coś od rodziców – mówi z uśmiechem Lucka z Czech.

Czeskie knedliky służyły jako broń

Nikt nie wie kto wymyślił knedlika, wiadomo natomiast, że musiał to być mieszkaniec Środkowej Europy. Wszak knedliky gotowano na ziemiach europejskich zanim pojawiły się tu przywiezione z Ameryki ziemniaki. Wystawa w Narodowym Rolniczym Muzeum poświęcona była właśnie temu czeskiemu przysmakowi. 

Różne rodzaje knedlika

Francuzi kręcą nad nimi nosem, Azjaci zjedzą jednego i są najedzeni, ale my z Europy Środkowej wprost się nimi zajadamy. Knedliky należą do naszej kultury i nikt temu nie zaprzeczy. W Polsce znane jako pampuchy, podawane są zazwyczaj z kapustą modrą lub kaczką. Niemcy spożywają swoje Kloß Knödle wraz z gulaszem lub na słodko, a Włosi z południowego Tyrolu mają swoje Canederli.

Knedlik nie zawsze służył do jedzenia…

Według starej legendy, jeden z knedlików użyty był jako broń przeciwko szpiegowi wojska należącego do Przemysława Otakara (piątego króla Czech z rodu Przemyślidów). W roku 1266. w bawarskim Deggendorfie pewna gospodyni rzuciła swym wyrobem w podejrzanego zabijając go.  Zadziwiające jest, jak mieszkańcom tego miasteczka musiało się powodzić, by mogli we wrogów rzucać żywnością.

3

Knedlik miał także swoje zasługi w walce z hałasem. Był rok 1967. Helmut Winter z miasteczka Pasing niedaleko Monachium miał dość huku samolotów i awionetek przelatujących nad jego domem. Pewnego dnia poprosił swego znajomego stolarza, aby zbudował mu tak wielką procę, żeby dosięgła maszyny przelatujące wysoko nad jego podwórkiem.

1

Długo jednak nie mógł znaleźć odpowiednich „nabojów”… Jego żona wpadła na pomysł, że to właśnie bawarskie okrągłe knedliky będą najlepszą amunicją.

Helmut w akcji

Gdy Helmutowi udało się „zestrzelić” kilka samolotów, dowiedziały się o nim wszystkie media. Dzięki popularności jaką zdobył, uzyskał od właściwych osób przyrzeczenie, że samoloty nie będą latały już nad jego działką. I tym oto sposobem knedliky wygrały bitwę również w XX wieku!

4

Co kraj to inny knedlik

Gdybyś zajrzał do książki kucharskiej, zorientujesz się, że rodzajów knedlika jest ponad trzydzieści. Karlowarskie, szumawskie, owocowe, „włochate”, drożdżowe, z bułki tartej, pietruszkowe, itp.

Potencjał knedlika wykorzystał Milan Svoboda, przedsiębiorca z Blučiny. Kilkadziesiąt lat temu sam gotował knedliky i rozwoził je starą Skodą po hospodach. Dziś, gdy na karku ma 70 lat, sam dba o swoją fabrykę, która wyrabia 3 tys. kulek tego specjału na godzinę.

Kuchenne inspiracje

Dla spragnionych nowych wersji knedlika polecam te oto przepisy:

* Drożdżowe knedliky wypełnione mięsem

* Knedliky z bułki tartej

* Knedliky w sosie grzybowym

Czesi zaczęli jeździć za pracą

Niezwykła zmiana postawy naszych południowych sąsiadów. Więcej niż połowa Czechów decyduje się na zmianę miejsca zamieszkania spowodowaną znalezieniem pracy. O tyle to ważne, że Czesi słyną z tego, że niechętnie w ogóle dojeżdżają do pracy, nie mówiąc już o przeprowadzkach.

JB3b5734_02

Agencja OnlinePrace przeprowadziła badanie z którego wynika, że 51 proc. Czechów zdecyduje się na zmianę miejsca zamieszkania, o ile będą przekonani, że praca w nowym miejscu im się opłaci. Ale 22 proc. przeprowadzki nie bierze w ogóle pod uwagę. Jest to duża zmiana. Wcześniejsze badania ukazały, że Czesi niechętnie w ogóle dojeżdżają do pracy, gdy ta znajduje się ponad godzinę od miejsca zamieszkania.

Decyzja o przeprowadzce jest decyzją nie tylko pracownika, ale całej jego rodziny. My, Czesi słyniemy z tego, że zapuszczamy korzenie bardzo głęboko, każda taka decyzja jest dla nas niezwykle ciężka – stwierdziła Lea Kozáková  portalu OnlinePráce.

Przez spowolnienie gospodarcze oraz szalejący kryzys Czesi coraz częściej decydują się na zmianę miejsca zamieszkania. Jadą do nowego miejsca, wyłącznie po to, żeby zarobić pieniądze. Z badań wynika, że nasi sąsiedzi w przeciwieństwie do Polaków chętniej przeprowadzą się do innego czeskiego miasta niż za granicę. Polacy, jeśli już mają ruszyć za pracą, bez wahania wybierają kraje bardzo oddalone od Polski, np: Wielką Brytanię, Holandię czy Norwegię.

Okazuje się, że to mężczyźni częściej się przeprowadzają (49% mężczyzn – 32% kobiet), a im młodsza osoba, tym szybciej podejmuje taki krok. To właśnie młodzi Czesi najchętniej deklarują, że jeśli mieliby szukać pracy za granicą, podjęliby ją tylko u znanych pracodawców, takich jak Google czy Apple. Google w Czeskiej Republice zatrudnia tylko 30 osób podczas gdy Apple nie ma nawet swego przedstawicielstwa. Gdy młodzi orientują się, że zdobycie wymarzonej posady nie jest takie łatwe jak się im wydaje, pragną co najwyżej posady w grupie ČEZ czy Škoda Auto.

Poznałem już wielu młodych Czechów i każdy z nich jest przedsiębiorczy. Nie zdziwię się, jeśli któryś znich zadzwoni i oznajmi mi, że właśnie został kierownikiem w którejś z wiodących czeskich firm.

Wrocławskie Promocje Dobrych Książek

Wrocławskie Promocje Dobrych Książek to nie lada gratka dla wszystkich Czechofilów, którzy kochają literaturę. Tak się składa, że w tym roku na wydarzeniu pojawiły się Czeskie Klimaty ze swoją czeską ofertą.

1

Oprócz stałej oferty wydawniczej Czeskie Klimaty prezentują również pozycje czeskiego partnera Kosmasa. Każdy Czechofil może obejrzeć książki do nauki języka czeskiego. Obok tych na poziomie podstawowym, dostępne są te adresowane dla osób z zaawansowaną Češtinou. Z doświadczenia wiem, że ciężko jest w Polsce dostać tego typu pozycje, dlatego nikt nie powinien się długo namyślać, tylko ruszyć na Wrocławskie Promocje Dobrych Książek.

3

Długie jesienne wieczory szybciej nam miną, gdy zaopatrzymy się w czeskie filmy i bajki. Pamiętajmy, że zbliżają się Mikołajki, bajka z Krecikiem to będzie idealny prezent dla naszego malucha! Wraz z pluszowym Krecikiem można nabyć maskotkę z książki Niedoparki wydanej przez Wydawnictwo Afera.

4

Wrocławskie Promocje Dobrych Książek

29 listopada-2 grudnia

Partnerem akcji jest Wydawnictwo Afera oraz Czeskie Klimaty.

Muzeum Architektury
ul. Bernardyńska 5 (stoiska)
Galeria BWA Awangarda
ul. Wita Stwosza 32
(spotkania z autorami)

Petra Soukupová – Zniknąć – recenzja

Znakomita książka młodej Czeszki mówi o skutkach tego, że w czeskim statystycznym małżeństwie jest jak na dworcu – trwa ono do następnej zmiany rozkładu jazdy.

W „Zniknąć” nie ma prawie ani jednego ładnego zdania, które mógłbym tu zacytować, a ono obroniłoby się jako samodzielna cząstka literacka.  Cytaty z Vonneguta mogę przytaczać bez omawiania treści książki, bez kontekstu, a mimo to nawet ćwierć jego zdania jest w stanie zabrzmieć jak bon mot. Ze Soukupovej nie da się zacytować nic, co nie brzmiałoby banalnie. Gdyby tę książkę tylko przejrzeć w księgarni – nie zachęci językiem, który mimo że ekspresyjny i młodzieżowy, a zdania nieźle połamane, sprawia wrażenie sprawozdania bez żadnego naddatku. Ale to pozór. Masa czeskich czytelników i recenzentów, łącznie ze mną, nie mogła się od tej książki oderwać. Autorka tak świetnie manewruje banałem, że wciąga nas jak w kryminał.

To jedno zdanie idealnie oddaje ducha tej książki.

Czy „Zniknąć” ma coś wspólnego z typem literatury czeskiej, który jest tak przez nas lubiany? Odpowiadam: nie. Nie ma tu knajpianego śmiechu, nie ma dowcipów, nie ma czeskiej „pohody”, czyli dążenia do przyjemności w każdej sytuacji. Co zatem w tej książce czeskiego? Jeden z tamtejszych krytyków napisał: „Pisanie Soukupovej jest typowo czeskie: ateistyczne, swojskie i niemetafizyczne”.

Mariusz Szczygieł

„Zniknąć” czyta się tak dobrze, że gdy książka się kończy, kończy się też pewien etap w moim życiu. Etap całkowitego pochłonięcia w lekturze. Ten inny, czeski świat był niezwykle przyjemny. Niby czeski, ale tak podobny do polskiego. Pozycja obowiązkowa.

Wyślij SMS-a do Klausa

Grupa Ztohoven, która w środę ujawniła prywatne numery telefonów do czeskich polityków, może spać spokojnie. Gorzej mają ci, którzy wysyłali prominentnym osobom pogróżki.

Wystawa MORÁLNÍ REFORMA stanęła w centrum DOX. Na wielkiej tablicy umieszczone są nazwiska oraz prywatne numery telefonów wszystkich posłów, ministrów oraz, w centralnym punkcie, nazwisko prezydenta. Obok tablicy wisi niezarejestrowany telefon, z którego każdy zwiedzający ma szansę wysłać SMS-a do na przykład premiera rządu.

Twórcy wystawy byli niezmiernie ciekawi, jak Czesi skorzystają z tego „najbardziej bezpośredniego sposobu demokracji”...

Na pierwsze SMS-y z pogróżkami nie trzeba było czekać długo. Telefon Miroslava Kalouska praktycznie nie milkł. Jedna z osób groziła mu, że „powiesi go i jego dzieci do góry nogami na krzyżu”.

„Ty kurvo, podpálíme ti barák a oběsíme tě i s dětmi.”

„Denně se modlím, abyste umřel na rakovinu ve strašných bolestech.”

„Ty svině flanďácká, přibijem tě na kříž hlavou dolů a nacpeme ti koule do krku.”

„Chci tě vomrdat”.

Cześć polityków jest oburzona, inni nie przejmują się tym co zaszło. Faktem jest, że twórcom wystawy za opublikowanie numerów nic nie grozi. Policja zastanawia się raczej jak ukarać tych, którzy wysyłają politykom groźby.

Projekt, który w zamierzeniu miał pokazać jak cienka jest granica między życiem publicznym a prywatnym, dowiódł, że wystarczy dać człowiekowi telefon, aby tę granicę przekroczyć.

Jak to Słowak stał się obojętny dla Czecha, czyli Słowacy w Republice Czeskiej

Linda Hammelová prowadzi w czeskim radiu audycje wieczorne. Po słowacku. W przerwie, w barze na dole zamówi „kafe” a nie „kavu”. Piękny akcent, nikt nie pozna, że nie jest tutejsza.

W Republice Czeskiej żyje pół miliona Słowaków. To tak, jakby cała Bratysława wstała, przekroczyła morawskie rzeki i rozpłynęła się po czeskiej ziemi.

„Wszystkie reakcje na moje audycje były pozytywne. Cieszę się, że w czeskim eterze można posłuchać języka słowackiego. Może to zachęci moich rodaków, aby częściej tego naszego języka używali”

Kiedy rozmawia z rówieśnikami słyszy, że nie może się wstydzić swego języka, żeby mówiła po słowacku. Niestety, kiedy na antenie rozmawia z młodymi Czechami, język czeski wydaje się niezbędny w komunikacji. Młodzi Czesi prawie nie rozumieją słowackiego. Linda po czesku już myśli, przyznaje, że ma problemy, żeby przestawić się z jednej mowy na drugą.

Słowacka mniejszość

Poranek na Florencu. Przez dworzec przelewa się kupa Słowaków. Co rusz słychać język sąsiadów. Z tym, że to już nie są sąsiedzi, oni stają się częścią Pragi. Według Czeskiego Urzędu Statystycznego (ČSÚ) to właśnie w Złotym Mieście żyje co trzeci przedstawiciel mniejszości słowackiej w Czechach. Jeżeli byś wybrał z dwutysięcznego tłumu dziesięć ludzi, ci na pewno będą Słowakami. Wśród ponad 420 tysięcznej mniejszości słowackiej można wyróżnić 60 tys. ludzi z trwałym pobytem, reszta się w ogóle nie melduje.

Na Słowacji z kolei żyje około 17 tys. Czechów i Morawian co stanowi ok. 1 procent ogółu obywateli Słowacji. Słowaków w Czechach jest ponad 5 procent. W kraju Wacława II studiuje 17 tysięcy Słowaków – jest to 2/3 wszystkich zagranicznych studentów. Tylko 400 Czechów dostało dyplom słowackiej uczelni. Studiują tam, bo u siebie się po prostu nie dostali.

Więcej kasy

Nie ma się co oszukiwać – w Czechach lepiej się zarabia. Średnia płaca w CR to 26 tys. koron, a w SR to tylko 18 tys. (725 EUR) Warto się przenieść, by za tę samą pracę dostać te 8 tysięcy więcej. Najważniejszym czynnikiem motywującym do emigracji, jest to, że Słowak nie potrzebuje pozwolenia na pracę, a języki są na tyle podobne, że nie będzie problemu z szukaniem pracy. Często do przeprowadzki zmusza lepsza czeska uczelnia, albo czeski partner. Dla młodych Słowaków Praga jest pierwszym przystankiem przed zdobywaniem Zachodu.

Pani jest z Polski?

Farmaceutka Zuzana Svítková przyjechała do Pragi za mężem. Bardzo szybko znalazła zatrudnienie w praskiej aptece. Bardzo była zadziwiona, że znalazła tę pracę akurat w dzielnicy, gdzie mnóstwo klientów cierpi na problemy ze słuchem. Powtarzali za nią każde jej zdanie. Gdy zapytała się koleżanek dlaczego tylu klientów jest przygłuchych, one odpowiedziały, że klienci po prostu jej nie rozumieją. Od tego dnia w pracy mówi wyłącznie po czesku.

Jednak sama Zuzana ma problem w sklepach. Ekspedientki często taktują ją wyniośle, gdy mówi po słowacku. Dzieci praktycznie jej nie rozumieją, a syn jej koleżanki zapytał się czy pochodzi z Polski.

Lubimy Was

Słowacy w Czechach mają się nadzwyczaj dobrze. Problem pojawia się tylko przy jakiś konfliktach. Ostatnio wybuchła afera, gdy zamiast Czechów miejsca w czeskich akademikach dostali Słowacy – podaje Naďa Vokušová, redaktor naczelna miesięcznika dla mniejszości słowackiej. – Jesteśmy tu najbardziej lubianą mniejszością, to z nami Czesi mają najmniej problemów.

Otwartą nienawiść do Słowaków Czesi żywili tuż po rozpadzie Czechosłowacji. Obwiniali ich za rozpad wspólnego państwa. Wtedy z ziem czeskich na słowackie przeniosło się 10 tysięcy ludzi. Ci, którzy zostali, nieprzyznawani się do swej narodowości oraz języka. Poza tym Czesi czuli niechęć do Vladimíra Mečiara, autorytarnego słowackiego polityka, którego uważano za negatywną postać – mówi Jan Rychlík, czeski historyk i specjalista od relacji czesko-słowackich.

Po objęciu władzy przez Mikuláša Dzurindu nagle Słowacja przestała być „nacjonalistycznym biedactwem w rogu Europy”. Stała się wzorem. Ale później czeskie gazety przestały informować o tym co dzieje się na Słowacji. Słowackie gazety przestały być dostępne w Republice Czeskiej, a słowackie radio i telewizja prawie znikła z pakietów telewizyjnych operatorów. Jedyna słowacka księgarnia w Pradze ledwo przędzie, a pomysł powstania słowackiej szkoły w Złotym Mieście upadł, gdyż zgłosiło się jedynie siedmioro dzieci.

Czeskie spojrzenie na Słowację jest bardzo stereotypowe. Biedny kraj gdzieś tam pod Tatrami, nienawidzący Węgrów. Górale jedzący tony halušek se zelím.

Słowacy – mówcie po czesku!

Slovenčina jest dla wielu Czechów problemem. Swego czasu w czeskich mediach wybuchła dyskusja dotycząca niechęci Słowaków do używania czeskiego. Znany publicysta Josef Chuchma w dzienniku Mladá fronta Dnes napisał:

Dlaczego niektórzy Słowacy nawet po kilkunastu latach spędzonych w Czechach odmawia używania języka czeskiego? Osłabiłaby się wasza narodowa duma? – i dodał – Przecież Słowacy więcej czytają po czesku niż po słowacku a w ich telewizji leci więcej czeskich filmów i programów niż tych słowackich. Ale to chyba nie jest powód do tego, żeby nieustannie unikać używania języka kraju, który daje im dom i pracę?

Słowacka mniejszość nie ma żadnych dodatkowych przywilejów, nie ma też żadnej audycji w czeskich mediach kierowanych do ich samych. Ostatnio nawet Słowacy protestowali przeciwko czeskiemu dubbingowi w słowackich programach telewizyjnych.

Myślę, że to jak dobrze się ma w Czechach mniejszość słowacka nie wynika z tego, że Czesi ich tak lubią, a raczej dlatego, jak bardzo Słowacy są dla nas obojętni – zakończył gorzko Rychlík.

TEKST WŁASNY POWSTAŁ Z MATERIAŁÓW ZACZERPNIĘTYCH Z CZESKIEGO I SŁOWACKIEGO INTERNETU. 

Muži v naději 2011 – recenzja

Mając w pamięci poprzedni film Jiřího Vejdělka Ženy v pokušení, nie wahałem się długo, żeby obejrzeć jego kolejne dzieło. Zarówno plakat filmowy, jak też tytuł nawiązywał do pierwszego filmu. Miałem obawy, że będą to bardzo podobne filmy, co pomniejszy wrażenia z seansu. Tak się jednak na szczęście nie stało…

Film Muži v naději jest rzekomo przepisem na szczęście w związku. Szczęście to, według głównego bohatera (tutaj rewelacyjny Boleslav Polívka znany z kultowego Kurva Hoši Guten Tag czy Pupendozdrada. Aby twoja partnerka ci się nie opatrzyła, należy ją zdradzić. Najlepiej ze 139 kobietami. Każdej należy wykonać nagie zdjęcie, aby ten jej widok na stałe utknął ci w głowie. Wtedy twoja stara małżonka nie zbrzydnie ci w łóżku. Przecież każdy facet jest tylko facetem i zdradzać będzie!

Niestety na nauki teścia oporny jest jego zięć Ondřej (grany przez niezastąpionego Jiřího Macháčka – wyobrażacie sobie jakiś czeski film bez niego?). Zdradzić żony nie chce, dla niego to niemoralne. Jego żona jest dla niego całym życiem. To z nią uprawia seks każdego wieczora w kilku pozycjach, chcą mieć przecież dziecko! Sprawy komplikują się, gdy do akcji wkracza niesłychanie seksowna i pociągająca Słowaczka Šarlota (Vica Kerekes), kochanka starego teścia… Od tej pory już nic nie jest tak proste, jak wcześniej.

Niesamowita atmosfera, ciągłe zwroty akcji i ta swojskość, z jaką Czesi pokazują zwykłe sprawy nigdy nie przestanie mnie urzekać. Żywi, namacalni bohaterowie, wspaniała gra aktorska i scenariusz sprawiają, że nie da się usiedzieć tych dwóch godzin na miejscu! Zwykła-niezwykła opowieść o mieszkańcach współczesnej Pragi, których dręczą takie same problemy jak i nas tutaj w Polsce. Całość zwieńczona oczywiście morałem. Końcowa scena aż dech w piersiach zapiera. Zdecydowanie polecam!

Aksamitna Rewolucja – 17. listopada 1989

Mieszkańcy całej republiki od Chebu aż po Cieszyn oraz od Liberca aż po Mikulov będą sławić przez weekend rocznicę wybuchu Aksamitnej Rewolucji.

To ważne wydarzenie w historii Czech nie traci na swej wartości. Czesi tłumnie i chętnie gromadzą się w miejscach publicznych, aby oddać hołd ofiarom komunizmu oraz aby wspólnie cieszyć się z tego, że są wolni.

Z okazji tego radosnego święta wiele czeskich miast przygotowało ciekawe atrakcje dla swych mieszkańców:

Šumperk – Międzynarodowy Festival Blues Alive. Do miasta zjadą się światowe gwiazdy tego gatunku muzycznego.

Praha:

Objazdowy Festival Dookoła Świata – Kulturním domě Ládví w Pradze;
– Modlitwa za ofiary reżimu w katedrze św. Wita;
– Sedemnásty November – muzyczna akcja w praskim klubie Rock Cafe – współorganizator to Słowacki Instytut. Występy słowackich kapel: Polemic, Billy Barman a Živé kvety.
– Wystawa Światowego Dziedzictwa Czeskiej Republiki – Zmiany na przestrzeni 20 lat – Sala Architektów – 4. piętro ratusza Staromiejskiego.

PRZEGLĄD REGIONALNYCH KNEDLIKÓW – od 11:00 w Hotelu Intercontinental. Będzie można spróbować knedlików z Czech, Moraw, Austrii i Niemiec.

Zámek Slavkov zaprasza na strašidelné prohlídky – spacer szlakiem tutejszych duchów.

Plzeň – w godzinach 10-18 otwarte dla zwiedzających będzie Muzeum Piwa.

Olomouc – Balet Gala w Teatrze Morawskim oraz Futbolowa Wystawa w Vlastivědném muzeum;

Zlín – wystawa przemysłowego designu – Instytut Alternativa.

Brno – wystawa ilustracji z dziecięcych książek – Muzeum Miasta Brno na Zamku Špilberk.

Jutrzejszy dzień to także wspomnienie na zmarłego Vaclava Havla, osoby, która w sposób pokojowy przeprowadziła Czechów przez bramę wolności i demokracji.

To tylko część z atrakcji, jakie są przygotowane dla wszystkich, którzy chcą ten wolny od pracy weekend spędzić z kulturą oraz historią.

Czeskie miasta toną w długach

Większość czeskich miast ma poważny problem. Włodarze jeszcze przed kryzysem pożyczyły miliardy koron na inwestycje, a teraz borykją się ze spłatą kredytów.

Niechlubnym rekordzistą jest Kolín – dług miasta stanowi aż 98,4 % wszystkich rocznych dochodów! To środkowoczeskie miasto goni także Praha oraz Olomouc.

Choć Ústí nad Labem dłuży ponad miliard koron, a na jednego mieszkańca miasta przypada 16 253 koron długu, włodarzom udało się przez ostatni rok obniżyć swój dług aż o 55 milionów koron.

Najbardziej zadłużonym miastem w Republice Czeskiej jest stolica Praha – 31 miliardów koron długu to około 44 % dochodów miasta (dane 2012).

Są również wyjątki – jest jedno miasto w całej republice, które nie ma ani halerza długu – są to Teplice w kraju usteckim. Morawski Prostějov z kolei dłuży jedynie 3 miliony koron, a każde zobowiązanie spłaca na bieżąco. Oznacza to, że każdy mieszkanieć tego morawskiego miasta jest winien państwu jedynie 65 koron.

Czy takie zadłużanie się tych miast przynosi konkretne efekty? Odpowiedzą ci, którzy w nich mieszkają oraz turyści.

Dla porównania ranking najbardziej zadłużonych polskich miast:

1. WROCŁAW – najbardziej zadłużone polskie miasto.

Jeden mieszkaniec winien jest państwu 2.796 zł.

2. KRAKÓW – 2.576 zł
3. WARSZAWA – 2.468 zł
4. TORUŃ – 1.900 zł
5. BYDGOSZCZ – 1.608 zł
6. LUBLIN – 1.530 zł
7. ŁÓDŹ – 1.426 zł
8. GDAŃSK – 1.424 zł
9. POZNAŃ – 1.366 zł
10. ZIELONA GÓRA – 1.266 zł

Czesi wydali na książki siedem miliardów koron

Mimo tak dużej kwoty wydanej na książki, Czesi uznawani za największych moli książkowych w Europie, zaczęli oszczędzać na swym hobby…

Czeski Związek Wydawców przedstawił wyniki za rok 2011/2012, z których wynika, że branżę księgarską dopadł kryzys.

Liczba wydanych w Republice Czeskiej książek zmalała o niecałych siedem procent i wyniosła 16 tysięcy. To mniej więcej o 2 tysiące tytułów mniej niż w roku 2008, gdy nastąpiło podwyższenie VAT na książki.

W porównaniu z poprzednim badaniem, zmalała również liczba książek kupionych przez Czechów: z 6,6 książki na 5. Średnio wydano na publikacje około 1214 Kč, co oznacza spadek o 89 Kč.

Na czeskim rynku jest ponad 550 silnych księgarni z czego około 50 to punkty wyspecjalizowane. Specyfiką czeskiego rynku jest fakt, że ogromna ilość ludzi robi zakupy w największych sieciach księgarskich, takich jak Euromedia Group, Kosmas czy Pemic Books.

W roku 2011 wydano również osiem procent książek mniej. Zdarzyło się nawet, że dane wydawnictwo wypuściło w tym roku tylko jedną książkę. Mimo spadku wydań papierowych wcale nie wzrasta liczba e-booków produkowanych i sprzedawanych w republice. Liczba e-tytułów kształtuje się na poziomie tysiąca, produkuje je 150 wydawców.

Kryzys coraz dotkliwiej dotyka naszych sąsiadów. Po oszczędzaniu na napojach, żywności i wakacjach przyszła kolej na książki. Nastroje nie są optymistyczne – aż 85 procent Czechów twierdzi, że w ciągu pięciu lat sytuacja w czeskiej gospodarce znacznie się pogorszy. Bezrobocie za naszą południową granicą rośnie tak szybko jak koszty życia.  Czeska telewizja podała, że już ponad 40 procent mieszkańców obszarów przygranicznych przyjeżdża do Polski na cotygodniowe zakupy.

Czy nowy prezydent zmieni sytuację w kraju? Czesi coraz bardziej niechętni władzy twierdzą, że nie. O przyszłości swego kraju zadecyduje 62,3 procent Czechów, którzy zapewniają, że pójdą do styczniowych wyborów.

Jak Czesi obchodzą Dzień Niepodległości?

Każde państwo ma takie święto niepodległości, na jakie stać jego naród. Jakie święto mają Polacy, każdy widzi. – prof. Janusz Czapiński –

Mój kolega Czech, który przyjechał do mnie w odwiedziny, musiał dziś wracać do domu. Tak się stało, że w drodze na dworzec natknęliśmy się na grupy narodowościowe wykrzykujące nacjonalistyczne hasła. Zamaskowane grupy łysolców skutecznie wystraszyły mnie, ale również kolegę Czecha. Czuliśmy się zagrożeni. Było mi wstyd, że Polacy właśnie tak obchodzą swoje święto. „Ten dzień powinien łączyć, a was podzielił”… Zapytałem więc, jak Czesi obchodzą swój dzień niepodległości.

28 października to ważny dzień dla Czechów, choć nie da się ukryć, że nie świętują go tak „hucznie” jak my. Po kilkuset latach ucisku ze strony monarchii, Czesi w porównaniu z naszymi 123. latami powinni mieć chyba z siedem razy huczniejsze obchody.

Jak minęły ostatnie obchody?

94. rocznicę powstania samodzielnej Czechosłowacji rozpoczęło przemówienie prezydenta Republiki Vaclava Klausa. W wielu miastach Czech pod pomnikami  Tomáša Garrigue Masaryka złożono wieńce. Podczas, gdy w Polsce narodowcy wychodzą na ulicę rozbijać szyby i rzucać race, w Republice Czeskiej Czesi wychodzą na ulicę świętować.

W Pilznie na głównej ulicy wystawiono wystawę pokazującą drogę narodu czeskiego do niepodległości. Oprócz tego na ulice wyjechał zabytkowy tramwaj z  numerem bocznym 1918. Dla najmłodszych zorganizowano masz z lampionami oraz inne zabawy. Na taki marsz można bez obaw zabrać swoje dziecko nie obawiając się, że dostanie od kogoś butelką w głowę.

Miasta Republiki tego dnia stają otworem dla swych obywateli. Muzea są darmowe, a na przykład wstęp na baseny i lodowiska kosztuje symboliczne 28 koron (28října). 

W śląskiej Opawie urzędnicy przebierają się w historyczne stroje i oprowadzają mieszkańców po mieście prezentując przy tym historię miasta. W Úštěku z kolei zaczyna się Festiwal Rzemiosł – dwustu wystawców odwiedziło ponad 7 tysięcy Czechów, Morawian i Słowaków.

I choć Słowacy nie uznają 28 października za ich święto narodowe, o wiele bardziej bym wolał, aby świętowanie niepodległości wyglądało u nas tak jak w Czechach: bez burd, bez podziałów i z darmowymi muzeami i teatrami.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑