Wielkanoc po czesku

Przyznam szczerze: czeska Wielkanoc długo była dla mnie czymś „prawie takim samym jak u nas”. No bo przecież pisanki, święta wiosenne, rodzinne spotkania… Co może być aż tak inne?

A potem trafiłam na temat głębiej – i przepadłam, bo Velikonoce w Czechach są jednocześnie znajome i totalnie zaskakujące. I chyba właśnie za to lubię je najbardziej.

Czytaj dalej „Wielkanoc po czesku”

O czeskim luzie, który nie jest mitem. Refleksje po lekturze „Dobrý den. Chmiel, tożsamość i luz. Polskie mity o Czechach”

Zdarza mi się wracać pamięcią do pierwszej chwili, kiedy poczułam coś na kształt czeskiego olśnienia. To był zwykły, pogodny dzień w Pradze– nic spektakularnego. Wysiadłam z pociągu na Hlavní nádraží i usłyszałam pierwszy komunikat po Czesku… Poczułam, że wróciłam do domu (chociaż był to mój pierwszy raz w Czechach). Od tamtej pory wiedziałam, że Czechy będą ważną częścią mojego życia. Może dlatego wszystkie książki o Czechach czytam już nie jako ciekawostkę, ale jak listy pisane do mnie. Tak było i tym razem.

Czytaj dalej „O czeskim luzie, który nie jest mitem. Refleksje po lekturze „Dobrý den. Chmiel, tożsamość i luz. Polskie mity o Czechach””

Jak Czechosłowacy zostali pionierami badań nad orgazmem (i dlaczego warto o tym wiedzieć)

Gdy myślimy o Czechach, pierwsze skojarzenia to zwykle piwo, Hradczany, Švejk i może Karel Gott. Ale mało kto wie, że tuż po II wojnie światowej w Czechosłowacji rozwijała się… jedna z najbardziej postępowych szkół seksuologii w Europie. Tak, dobrze czytacie – kraj knedlików i hokeja był kiedyś światowym liderem badań nad orgazmem kobiecym. Brzmi jak clickbait? Być może. Ale historia jest absolutnie prawdziwa – i fascynująca.

Czytaj dalej „Jak Czechosłowacy zostali pionierami badań nad orgazmem (i dlaczego warto o tym wiedzieć)”

To je jen Toyen?

Ona, on a może ono? Czesi na nowo odkrywają swoją własną ikonę queer, artystę(-tkę), malarkę(-rza), ilustratora(-rkę) i rysowniczkę(-ka), którą(ego-/-e) doceniała śmietanka paryskiego artystycznego świata XX wieku. Do tego odważna osoba, która zasłużyłaby na Medal „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”.

Czytaj dalej „To je jen Toyen?”

Embéčko, czyli kultowa Škoda 1000 MB

Nie będzie żadnym wielkim odkryciem, że w dziedzinie motoryzacji Czesi wyprzedzali Polskę zawsze, i to o całe lata świetlne. Zabawę w automobilizm zaczęli już w XIX wieku, w czasach monarchii austro-węgierskiej stanowili jej najbardziej uprzemysłowioną część, a i po odzyskaniu niepodległości wciąż przewyższali gospodarczo niejeden kraj tradycyjnie rozumianego Zachodu. Nawet gdy przyszedł komunizm potrafili zachować własny przemysł samochodowy: wprawdzie pomógł im w tym sam towarzysz Stalin (który z całego bloku wschodniego do produkcji aut osobowych wyznaczył tylko NRD i Czechosłowację), ale dostać pozwolenie to jedno, a wykonać zadanie – to coś całkiem innego. Polska ostatecznie też uruchomiła fabrykę, i to już w 1951r., ale przez kolejne dekady uruchomiono u nas produkcję tylko jednego samochodu własnej konstrukcji, który to samochód aż wstyd zresztą wspominać.

Czytaj dalej „Embéčko, czyli kultowa Škoda 1000 MB”

Jak spełnia się český sen?

Kto z Was (nas) nie marzył, szczególnie patrząc na ostatnie wydarzenia w Polsce, żeby rzucić to wszystko i wyprowadzić się do Czech? Ja na pewno. Myślę o tym niemal codziennie, ale wciąż brakuje mi odwagi, bo kocham Czechy, ale obawiam się, że one (Oni, Czesi) nie odwzajemniają tego uczucia. Postanowiłam sprawdzić jak radzi sobie Polak, który postanowił spełnić ten „český sen” cztery lata temu. Czytaj dalej „Jak spełnia się český sen?”

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑