Bardzo „Osobisty przewodnik po Pradze” Mariusza Szczygła – jeszcze nie recenzja

Jeszcze nie recenzja, czyli w zasadzie co? Spontaniczne wyrażenie radości, że już trzymam w rękach tę książkę, na którą chyba czekali wszyscy polscy Czechofile.

Książkę odebrałam dzisiaj, chociaż oficjalna premiera przewidywana jest na 26 maja, ale kupiłam ją w przedsprzedaży, więc może dlatego mam ją już teraz. To była bardzo miła niespodzianka. Większość z Was, Czechofile chwalicie się, że zarwiecie nockę, ale doczytacie do końca już w dniu otrzymania książki.

Na moją recenzję jednak musicie poczekać, bo ja chcę tą opowieścią o Pradze wynagrodzić sobie czas rozłąki z Czechami. Planowałam oczywiście kilka wyjazdów jedno i kilkudniowych jak tylko temperatura będzie trochę powyżej 10 stopni, żeby nie powtórzyć błędu z zeszłego roku i nie jechać w miejsca słynne z ogrodów (Kromierzyż) na początku marca, kiedy poza tlącymi się źdźbłami trawy nie widać nic zielonego, ale wiecie sami co pokrzyżowało moje plany.

Na recenzję może i tak nie warto czekać, bo będzie nudna, taka jak inne, czyli pełna ochów i achów, bo jak inaczej pisać o książce kogoś, kto jest autentyczni zakochany w Czechach i oprowadza nas po swojej ulubionej Pradze? To może chociaż zjadę ilustracje? Też raczej nic z tych rzeczy, bo chociaż Filipa Springera uwielbiam za to co pisze, to sposób w jaki patrzy też jest piękny… To może chociaż za to, że druk słaby, kartki się sypią? Kurde też nie. Książka ma okładkę półtwardą, więc ani nie zajmie na półce potem wiele miejsca, ani nawet noszona w plecaku nie zeszmaci się jak te zupełnie miękkie. Kartki nie są zaś klejone, ale szyte, a papier jest szlachetnie matowy…

Może nawet nie będzie warto pisać tej recenzji, bo kogo ona ma przekonać? Tych, co Czech nie lubią, czy dodać jeszcze jeden element do góry frustracji czechofilskiej, że jesteśmy uwięzieni we własnym kraju?

Poczytamy, zobaczymy.

Autor: Dorota Chmielewska

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: