Idealna książka do piwa- Spieniona historia Europy

„Spieniona historia Europy” autorstwa Rissanen Mika i Tahvanainen Juhato to 24 historie o wydarzeniach historycznych lub zjawiskach, na które wpływ miało piwo lub browary. Czytaj dalej „Idealna książka do piwa- Spieniona historia Europy”

Reklamy

Ciepłe przyjęcie w Teplicach

Podczas wyprawy do Skalnego Miasta zatrzymaliśmy się w Teplicach nad Metuji- małym miasteczku tuż koło polskiej granicy. Nie było łatwo znaleźć nocleg, ale w końcu zatrzymaliśmy się w Ubytování Drahomíry Páslerovej (bardzo polecam szczególnie wielbicielom jamników). Poniżej opiszemy jedno sobotnie popołudnie, które sprawiło, że wyjazd był magiczny. Czytaj dalej „Ciepłe przyjęcie w Teplicach”

Trzeboń – mała mieścinka, ale jaka ładna!

Południowe 1b Czechy nie przypominają ani Pragi, ani bardziej znanych u nas w kraju Moraw. Wydają się bardziej senne, prowincjonalne, ale też wyjątkowo zadbane. Trzeboń nie jest tam największym miastem, czy stolicą regionu. Leży bardzo blisko granicy Austrii, nieco na wschód od Czeskich Budziejowic. A jednak warto spędzić w nim choćby jeden dzień, delektując się kupionym bezpośrednio w browarze piwem Bohemia Regent.

Karp z piwnym brzuszkiem

1cMiasteczko najbardziej znane jest z piwa i karpi. W zabytkowym browarze powstaje jedno z najbardziej znanych czeskich piw. Pozostałymi po warzeniu resztkami karmi się natomiast karpie w potężnym zalewie o oryginalnej nazwie Świat. Mieszkańcy żartują, że można obejść świat nie wychodząc z Trzeboni. Trudno jednak zrobić to nie zatrzymując się po drodze na doskonale przyrządzona rybkę. Wypasione na słodzie karpiki można znaleźć w kilkunastu restauracyjkach.

Film Ani? Nie. AniFilm!

W maju przez tydzień, spo1akojny zazwyczaj Trzeboń pęka w szwach. Na Międzynarodowy Festiwal Filmów Animowanych ANIFILM przyjeżdżają goście z połowy Europy . Na miejskim rynku pojawiają się krzesełka, ławeczki i spory ekran, na którym codziennie można zobaczyć kilka kreskówek. W okolicznych knajpkach są wówczas kameralne koncerty i pokazy związane z branżą. W cieniu imprezy Wyszehradzkie Forum Animacji obraduje nad kolejnymi produkcjami. Jest głośno i gwarnie, a w dalszym ciągu czysto. Wiedząc jak wyglądają miasta w czasie festiwali i tuż po nich, nie sposób tego nie zauważyć.

Po prostu ładnie

W czasie roku odbywa się tu kilka cyklicznych imprez organizowanych przez miasto, browar lub karpiarzy. Na ogół jest jednak spokojnie, a po Trzeboniu bardzo przyjemnie się spaceruje. Starówka to ciasno przytulone do siebie kamienice rozciągające się na kilka przecznic od rynku. Bezpośrednio obok niej są budynki browaru, zamek i zejście nad staw Świat. Myszkując po zaułkach można natknąć się na poukrywane w różnych miejscach zabytki i pomniki jak ten przedstawiający wyłaniającą się z wody kobietę w ciąży. Jedyne co nie pasuje do obrazu miasteczka to przepływająca przez nie rdzawo-ruda rzeczka. Wszystko poza nią daje obraz iście sielskiego, zadbanego miasteczka.

„Obywatel Havel podtacza”-10.02.2016 o 21:00 w kinie Wisła

Film pokazuje środowisko browaru i jego pracowników, którzy inspirowali autora do napisania „Audiencji“. Dokument przybliża nawet okoliczności undergroundowego zapisu sztuki. Zaistnienie gry szeroko rezonowało w ówczesnym medialnym świecie – m.in. aktorka Jiřina Bohdalová żeby nie musieć ganić publicznie Havla za jej treść w telewizji zleciła przyjaciółce-lekarce by ta nadcięła jej wargę…

Bogate i zróżnicowane świadectwo dysydentów, byłych policjantów, znanych aktorów. I – oczywiście – Havla.To wszystko w filmie „…o miłości do piwa”.

havel-foto

O FILMIE:

Film dokumentalny o Václavie Havlu oraz powstaniu jego sztuki „Audiencja“.

Jan Novák ze swoim synem Adamem już nakręcili dokument „Obywatel Havel jedzie na wczasy“ (2005). Tym razem skupili się na latach siedemdziesiątych, w których Václav Havel był robotnikiem w browarze w Trutnowie. Toczył tutaj 126 kilowe beczki z piwem i dostawał za to marną pensję w wysokości 1700 koron miesięcznie. Nowe środowisko i doświadczenie wywarły wyraźny wpływ na jego tworczość. I zainspirowały do napisania sztuki „Audiencja“.

Prelekcję przed filmem wygłosi Jacek Dziduszko, filmoznawca, animator kultury.

Po spotkaniu zapraszamy na piwo w zniżkowych cenach za okazaniem biletu do Czeskiej Piviarni na Marymoncie
(ul. Popiełuszki 19/21, piętro 1, pawilon 21)
_________

CZESKIE ŚRODY w kinie Wisła: „Obywatel Havel podtacza”
środa, 10 lutego, godz. 21:00
bilety: 14 zł

Partnerzy: Ach jo kulturo! Czeskie Centrum w Warszawie, Jestem Czechofilem, Czeska Piviarnia, Czeska fotografia

Wycieczka do Czech na narty biegowe

„Marzy mi się, żebyśmy byli jak Czesi”. Jeszcze trzy lata temu takie życzenie wypowiadali prowadzący portal nabiegowkach.pl. W 2013 roku sport ten u nas dopiero się rozwijał, ale czynił to niezwykle dynamicznie, do czego przyczyniły się zwłaszcza sukcesy Justyny Kowalczyk. Biegaczy na nartach zaczęło w Polsce przybywać i to lawinowo. Oddano też do użytku sporo tras biegowych. Rozwój tych ostatnich zahamowały jednak nieco niefortunne przepisy. Polscy biegacze ruszają więc na biegówkach także na amatorsko wyznaczone szlaki lub jadą odwiedzić południowego sąsiada.

Czechom trzeba przyznać, że są dobrze przygotowani na przyjęcie biegaczy. Łącznie w całym kraju jest ponad 3000 kilometrów tras biegowych. Z reguły są to szlaki dobrze utrzymane, o niezbyt dużym poziomie trudności. Bardzo duża część z nich jest położona tuż przy polskiej granicy – w Karkonoszach i Górach Izerskich. Magistrala Karkonoska i Magistrala Izerska to długie, doskonale przygotowane trasy, być może najlepsze w tej części Europy. Pierwsza z nich zaczyna się w Harrachovie i łączy z również dobrze przygotowanymi trasami w okolicach Szklarskiej Poręby.

Biegówki warto też wziąć ze sobą jadąc na Moravy. Niecałe sto kilometrów na północny zachód od Brna znajdują się Góry Żdarskie, które są trochę zbyt płaskie jak na góry, ale które idealnie nadają się do biegania na nartach. Nieco mniej tras jest też w Szumawie i Rudawie. Gdyby nie autostrady (hmmm, w Czechach są, u nas też by mogły) dałoby się obiec cały kraj na biegówkach.
Tutaj możecie znaleźć inspiracje i szczegóły tras na Morawach: www.dolnimorava.cz

Można powiedzieć, że marzenie z pierwszego cytatu spełniło się. Polacy biegają na nartach równie chętnie co Czesi co widać np. po wyjściu do Lasu Kabackiego w Warszawie lub na wały we Wrocławiu. Biegać na nartach można wszędzie gdzie jest śnieg. Jeśli chcemy robić to po dobrze przygotowanych trasach – mamy kolejny powód by pojechać do Czech.

Infografika_Polacy_biegaja_w_Czechach

Wizyta w Browarze Koníček (Hostinec a Minipivovar U Koníčka, Vojkovice)

Jedynie 15 kilometrów od Czeskiego Cieszyna, na uboczu lokalnej bezpłatnej drogi na Frydek-Mistek znajduje się nietypowe miejsce. Hospoda i minibrowar Koníček. To tam warzą najprawdopodobniej najlepsze piwo na świecie…

IMG_2403

Mały zajazd, restauracja, pokoje gościnne, a w tle ukryty i nierzucający się w oczy browar. To tam warzone jest piwo Koníček. Zanim zaczęliśmy zwiedzać browarniane zakamarki, postanowiliśmy usiąść i delektować się tutejszym wyrobem. Pszeniczny Koníček to prawdopodobnie najlepsze piwo, jakie w życiu piłem. Było świeże, zapewne uwarzone kilka dni temu. Niepasteryzowane i niefiltrowane, zresztą jak każde piwo tutaj serwowane.  Wyczuwalny nietypowy posmak, taki nie do opisania – niby kwiaty, niby miód. Każdemu przywodził na myśl inne smaki.

Kierownik zmiany zgodził się nas oprowadzić po wnętrzu browaru. Wszędzie unosił się zapach chmielu i palonych zbóż. Załoga nie była liczna, ale wszyscy uwijali się jak w ukropie. Pracownicy witali się z nami i uśmiechali, nie dali nam odczuć, że przeszkadzamy im w pracy.

Następnie udaliśmy się na tzw. rampę, skąd sprzedawane są w hurtowych ilościach kegi i litrowe butelki ze złotym trunkiem. W ciągu kilkunastu minut gdy tam byliśmy, okoliczny parking zapełnił się osobami chcącymi zrobić tu solidne zakupy. Cały zapas piwa rozchodził się na naszych oczach. Mając w pamięci smak wypitego przed chwilą pszeniczaka, wcale mnie zastała sytuacja nie dziwiła.

Jest to moja druga wizyta w czeskim browarze. Wcześniejszy Pilsner odznaczał się ogromną powierzchnią i dużą anonimowością. Takie małe tradycyjne browary jak Koníček dają możliwość rozmowy w cztery oczy z pracownikami, dotknięcia składników i przyrządów.

Będąc w Cieszynie warto tam zajrzeć. Dzieci znajdą tam plac zabaw i żywe konie, a dorośli piwne i gastronomiczne uciechy.

IMG_2423

Koniec palenia w czeskich restauracjach

To, o czym dyskutowało się od dawna, wkrótce stanie się faktem. Ministerstwo Zdrowia ma w końcu zaprowadzić porządek z palaczami oraz wodą droższą od piwa w knajpach. 

PP3d5005_hospoda

Nowe założenia zaproponowane przez Ministerstwo Zdrowia obejmą m.in.:

1. Zakaz palenia papierosów w miejscach publicznych (przystanki, hospody, restauracje), szkołach, urzędach i placach zabaw dla dzieci. Gminy będą mogły dowolnie ustalać miejsca wolne od dymu.

2. Ograniczenie dostępu do papierosów. W zamyśle nie będzie można kupić wyrobów tytoniowych gdziekolwiek (w sklepach z prasą czy na stacjach benzynowych), a jedynie w wyspecjalizowanych sklepach z papierosami. Dotyczy to również e-papierosów.

3. Automaty na papierosy będą mogły być jedynie tam, gdzie wstęp mają osoby starsze niż 18 lat.

4. Większy nacisk na to, aby niepełnoletnie osoby nie mogły dostać alkoholu na przykład w restauracjach czy miejscach z automatami do gier. W razie kontroli osoby niepełnoletnie będą badane alkomatem. Jeśli będą po spożyciu alkoholu, właściciel lokalu zapłaci surową karę.

5. Wprowadzona zostanie cenowa regulacja. Przynajmniej jeden napój w menu musi kosztować mniej niż napoje alkoholowe. Nie może być takiej sytuacji jak teraz, że woda jest dwa razy droższa niż pół litra piwa.

6. Nie będzie można zakupić piwa w budkach z przekąskami. Skończą się sytuacje, gdy do kiełbasy na Vaclavaku kupujemy piwo z nalewaka. Jeśli sprzedawca chce takie piwo sprzedawać, będzie musiał spełnić rygorystyczne warunki sanitarne.

7. Zostanie stworzony Państwowy Fundusz Przeciwdziałający Uzależnieniu finansowany przez jeden procent podatków ściąganych od sprzedawców papierosów, alkoholu i miejsc z automatami do gier. Roczny dochód Funduszu wyniesie 660 milionów koron.

Nad powyższymi założeniami debatować będą teraz pozostałe ministerstwa. Przewiduje się realne obniżenie spożycia papierosów nawet kosztem obniżenia o 2,1 miliardów koron wpływów z podatków.

Propozycje Ministerstwa Zdrowia popiera premier Bohuslav Sobotka. Premier uważa, że wprowadzając te regulacje Czechy zbliżą się do zachodniej europy. Sobotka powołuje się na Wielką Brytanię czy Irlandię, gdzie takie zakazy funkcjonują od dawna.

Jeżeli posłowie będą zgodni, wymienione założenia wejdą w życie już w przyszłym roku. Wygląda na to, że czeska zadymiona hospoda pozostanie jedynie legendą.

Pub Warszawa-Praha, Warszawa – nowe miejsce z czeskim piwem i jedzeniem

W zeszłą niedzielę dość spontanicznie udałem się do nowego czeskiego miejsca na warszawskiej mapie Warszawy. Na temat pubu Warszawa-Praha otrzymałem jedną rekomendację od mojej Czytelniczki, nie zastanawiałem się więc długo i po chwili zawitałem pod te skromne i serdeczne progi. 

zdjęcie (15)

Powitały mnie uśmiechnięte twarze dwóch młodych osób. Dominika i Michał mimo młodego wieku okazali się właścicielami tej nowej miejscówki. Przychodząc tutaj wiedziałem jedynie, że posiadają w ofercie czeskie piwo (którego zresztą jest wszędzie pod dostatkiem). Tym co ich wyróżnia (i co mnie najbardziej zainteresowało) jest czeska kuchnia. Ciekawiło mnie czy może istnieć w Warszawie knajpa, gdzie zjem potrawy, które przynajmniej przypominają te czeskie.

Czechofil.com: Ciężko do Was trafić. Dobrze, że słyszałem czeską muzykę na zewnątrz (uśmiech). 

Dominika i Michał: Wiemy, niestety. Ale ci, którzy chcą nas wkrótce odwiedzić powinni kierować się w stronę charakterystycznych komunistycznych „grzybków” – mieścimy się w tym drugim [zobacz na mapie] od Ronda Wiatraczna.

Czechofil.com: Skąd wziął się pomysł na czeską knajpę?

Dominika i Michał: Ogólnie to pomysł czeskiej knajpy świtał nam od dawna, ale bardziej jako fajny pomysł, ale poza naszym zasięgiem. Jednak pewnego dnia stwierdziliśmy, że wypadałoby zacząć robić w życiu coś co się lubi. Następnego dnia zaczęliśmy przeglądać ogłoszenia dotyczących lokali do wynajęcia i dalej samo się jakoś potoczyło. Dość szybko znaleźliśmy lokal, który by nam odpowiadał (zależało nam na klimatycznej piwniczce, żeby klienci mogli poczuć się swobodniej). Lokal nie był w zbyt dobrym stanie, więc przez dwa miesiące dzień w dzień remontowaliśmy wnętrze, wszystko robiliśmy sami, więc też mamy pewną satysfakcję z tego co udało się nam osiągnąć (uśmiech). Ogólnie pomysł realizacji przyszedł nam do głowy bardzo nagle, wyglądało to poniekąd tak: ” A może byśmy otworzyli czeski pub, z dobrym czeskim piwem?” – „A no w sumie, można spróbować”. Był to skok na głęboką wodę, zaryzykowaliśmy i okaże się jak się to dalej potoczy.

zdjęcie (12)

Czechofil.com: Żeby otworzyć czeski pub wcześniej jak się domyślam była fascynacja Czechami. Dlaczego akurat ten kraj?

D. i M.: Czemu akurat Czechy? Bo jak byliśmy pierwszy raz w Czechach to nam się bardzo spodobało i staliśmy się częstymi bywalcami, szczególnie Pragi. Uwielbiamy to miasto, tamtych ludzi i klimat, głównie ten który panuje w czeskich gospodach. No i oczywiście kochamy smak czeskiego piwa.

Czechofil.com: Kto prowadzi lokal?

D. i M.: My! Jesteśmy młodym małżeństwem z rocznym stażem, no i także jesteśmy dość młodzi: ja jeszcze studiuję, mój mąż dopiero co skończył studia, i też z tego powodu praktycznie wszyscy nam odradzali taki radykalny krok, ale byliśmy nieugięci. Kiedyś trzeba zaryzykować! Bardzo się cieszymy, że w końcu udało nam się otworzyć i mamy nadzieje, że się to jakoś rozwinie. Staramy się jak możemy, chcemy mieć duży wybór wszelakich piw, także tych rzemieślniczych i regionalnych, ale niestety na samym początku musimy się troszkę odbić od dna, a później będziemy się rozwijać.

zdjęcie (14)

Czechofil.com: Skąd pomysł na czeską kuchnię? Z tego co wiem, inne typowo czeskie knajpy z serwowaniem dań nie wystartowały. Skąd bierzecie przepisy?

D.: W naszym lokalu to ja jestem kucharką.  Jeśli chodzi o kuchnię to może śmiesznie to zabrzmi, ale eksperymentowałam z różnymi przepisami i szczerze mówiąc ostateczne przepisy na smażony ser i czosnkową brałam od Ciebie (uśmiech), bo chyba najbardziej mi Twoje przepisy pasowały (uśmiech). [Zobacz moje przepisy na Blogu] Szukałam jakiejś czeskiej książki kucharskiej, ale niestety byliśmy tak zajęci remontem, że niestety nie zdążyłam jej znaleźć.

Czechofil.com: Naprawdę? Bardzo mi miło… (uśmiech). Przyznam szczerze, że zanim mi to powiedziałaś stwierdziłem, że kuchnia jest udana, a dania smakują tak, jak bym tego chciał. Może zupa jest za mało czosnkowa, jednak myślę, że taka ilość czosnku jaką lubię nie będzie odpowiadała innym osobom. A więc sama zagniatasz knedliki? (uśmiech)

D.: Co do knedlików to sama je robię, zgniatam ciasto z drożdżami i czekam, aż rośnie. W życiu bym nie kupiła gotowego knedla, żeby podać Gościom. Tak to chociaż wiem, co podaje, mam pewność, że nie jest to jeden wielki konserwant. W związku z tym także dzisiaj knedlików nie było, bo po prostu musimy się rozkręcić, żeby nam to jedzenie schodziło, bo jednak długo tego trzymać nie można. Gotuję wszystko tego samego dnia i przyrządzam po zamówieniu przez naszego Gościa.

Czechofil.com: W menu widzę przekreślone ceny przy zupie czosnkowej, pomidorowej i przy niektórych daniach. Dlaczego obniżyliście ceny? To raczej się nie zdarza.

D. i M.: Obniżyliśmy ceny bo i zmniejszyliśmy porcje. Wcześniej porcje były tak hojne, że nasi Goście nie byli w stanie ich dokończyć. Podpowiadali nam, że odrobinę mniejsze porcje będą idealne. Chcąc pozostać fair obniżyliśmy również ceny (uśmiech).

Czechofil.com: Smażak, knedliky, bambule. Już dla tych dań warto do Was zajrzeć. Planujecie rozszerzyć kartę? 

D.: W planach mamy jeszcze wprowadzić utopenca i nakladanego hermelina, więc kwestia kuchni nie jest jeszcze ostatecznie zamknięta.

Czechofil.com: Wracając do czeskich trunków… Widzę w lodówkach spory zapas różnych piw. Są bezglutenowe, pszeniczne i wiele innych. Są fajnie opisane. Czy można liczyć u Was na jakąś dodatkową poradę odnoście wybranych piw?

D.: Szczerze mówiąc mój mąż bardziej zna się na piwach w tej chwili ode mnie, ale chcemy obydwoje jak najbardziej się wyedukować w tej kwestii, ale raczej będzie to troszkę trwało zanim staniemy się ekspertami. Na razie mogę doradzić co do kwestii smaku poszczególnych piw. Liczę, że za chwilę będę miała tyle wiedzy co Michał (uśmiech).

Czechofil.com: Planujecie wprowadzenie czegoś co zaskoczy wszystkich warszawskich czechofilów? 

D. i M.: Oczywiście mamy pewne pomysły, jednak musimy chwilę odczekać by wszystko dopiąć na ostatni guzik. O wszystkich naszych planach dowiecie się z naszego Facebooka. 

Warszawa-Praha PUB, Warszawa, Al. Stanów Zjednoczonych 67 lokal D6. 

Budějovický Budvar zmienia etykiety

Budějovický Budvar, wiodący producent piwa, po dziesięciu latach zmienia etykiety swoich piw. Zmianę tłumaczy wymaganiami rynku. Chce również przyciągnąć do swoich piw młodszą generację społeczeństwa. 

zmiana

Odświeżenie wizerunku jest ukierunkowane na to, aby trafiało zarówno do Czechów jak i Anglików. Dopiski w języku angielskim sprawią, że tekst na etykiecie będzie czytelny dla zagranicznych gości, a przy okazji znacznie obniży nakłady na ich produkcję. Do tej pory etykiety drukowało się oddzielnie dla każdego kraju, do którego eksportowało się piwo. Świeże i nowoczesne grafiki mają też przyciągnąć do sklepów młodych Czechów pijących złoty trunek.

Biorąc pod uwagę fakt, iż Budějovický Budvar produkuje znane wszystkim od lat piwo, nie mógł tej zmiany wprowadzić tak po prostu. Badania rynku trwały już od roku 2010. W tym czasie powstało ponad 200 wersji etykiet, puszek i kartonów. Końcowy efekt zobaczymy na sklepowych półkach już w tym miesiącu.

nowy

Pierwszy w Czechach prywatny przystanek kolejowy – wprost do browaru!

Właściciel browaru z miasta Varnsdorf na północy Czech został właścicielem pierwszego w tym kraju prywatnego przystanku kolejowego. I to nie byle jakiego, bo postawionego koło browaru!

pivovar1

Trzy lata od swego pomysłu w końcu na stacji Pivovar zatrzymują się pociągi kursujące między Libercem a niemieckim Seifhennersdorfem.

Chciałem, aby ludzie mieli do nas bliżej, aby mogli przyjeżdżać z daleka, na przykład z Liberca – mówi właściciel browaru Kocour Josef Šusta, który jest jednocześnie fanem kolei oraz pociągów.

Budowa przystanku kosztowała go ponad milion koron. Sam zatrudnił tamtejszych pracowników. Walka z biurokracją trwała ponad trzy lata. Pozwolenie na budowę musiał uzyskać od blisko 40 instytucji! Kluczowa była opinia administratora infrastruktury kolejowej Czeskich Kolei, który zarządza tym odcinkiem trasy.

pivivar2

Josef Šusta kocha dwie rzeczy: piwo oraz koleje. Na podwórzu browaru postawił dwa wagony zakupione z Moskwy, odnowił je i służą teraz jako hostel. Właściciel browaru ma w planach uruchomienie turystycznego pociągu po zarośniętej już trawą linii Varnsdorf – Eibau.

Kolejna prywatna stacja kolejowa powstała w Jihlavie. Jej właścicielem jest fabryka Bosch, która budując przystanek chciała ułatwić dojazd do pracy swym pracownikom.

W Polsce swoją prywatną stację kolejową otworzył deweloper – właściciel osiedla Zacisze-Wilno w Warszawie.

pivo3

Brytyjka o Czechach: piwo, rasizm i świetny transport publiczny

Gwyneth Jones, 25-letnia lektorka języka angielskiego z Wielkiej Brytanii opisała na swym blogu w 33 punktach swoje wrażenia z życia w Pradze. Rok spędzony w stolicy Republiki Czeskiej wiele ją nauczył. Czy w relacji Brytyjki znajdziemy coś, czego my czechofile byśmy jeszcze nie wiedzieli?

czesi1

  1. Nigdy nie pytaj się Czecha „Jak się masz”. Czech nie odpowie Ci „Dzięki, mam się świetnie” – usłyszysz za to „Ach, cítím se na hovno”. Bycie szczęśliwym w Republice Czeskiej jest przynajmniej dziwne, a na pewno jest uważane za coś podejrzanego.
  2. Czesi mają sentyment do komunizmu. Często słychać, jak ludzie mówią, że za komuny żyło im się znacznie lepiej, że było więcej pracy dla każdego. W ostatnich wyborach komunistyczna partia zdobyła przecież tak wiele głosów.
  3. Lepiej nie rozmawiajcie o Romach. No chyba że chcecie usłyszeć niezłą wiązankę pod ich adresem. Tutaj 80 proc. opinii to są głosy rasistowskie.
  4. Czesi kochają piwo, piją je już od godziny 11:00 rano.
  5. Piwo, psy i dzieci – na to natkniesz się wszędzie w Pradze. Psy są wszechobecne: są w restauracjach, kawiarniach, biurach, w metrze. Czesi kochają psy.
  6. W czeskiej telewizji nie ma nic ciekawego – albo stare angielskie filmy z czeskim  dubbingiem, albo program „Československo ma talent”. Z tego, co widziałam wcale tego talentu nie ma…
  7. Nawet najgorzej wyglądający żule ustąpią miejsca w metrze starszym osobom. Staruszki jednak idą z zaparte, i twierdzą, że stoi im się bardzo dobrze.
  8. Praska komunikacja miejska jest zresztą najlepsza na świecie.
  9. Praktycznie każdego dnia można natknąć się na różnego rodzaju festiwale. Na każdym rogu są namioty lub budki z tradycyjnym jedzeniem.
  10. Spacer Mostem Karola przy akompaniamencie miejskich muzyków jest niesamowicie urzekający.
  11. Czesi na weekendy uciekają za miasto na chalupy.
  12. Duże skupiska turystów w Pradze są naprawdę denerwujące.
  13. Czesi wciąż trzymają się ról płciowych silniej niż na przykład w Wielkiej Brytanii.
  14. Czesi są oszczędni, a raczej skąpi – biorą swoje kanapki i wędliny na wycieczkę do Chorwacji.
  15. Piwo tutaj jest tańsze niż woda. Nie jada się obiadów nigdzie poza granicami Czech, gdyż jest piekielnie drogo.

czesi2

Reszta opinii jest dostępna na blogu Brytyjki. O ile dla czechofilów są to informacje od dawna już znane, o tyle dla kogoś kto dopiero zaczyna poznawać Czechów jest to zbiór bardzo praktycznych i prawdziwych porad.

czesi3

Czeska Piviarnia – Warszawa

Na pierwszym piętrze pawilonu niedaleko Metra Marymont mieści się lokal Czeską Piviarnią zwany. Serwuje sześć wyjątkowych piw lanych i kilkadziesiąt rodzajów piw butelkowych różnych marek i rodzajów. Lokal jest dość mały dlatego zanim się tam wybierzecie pamiętajcie o rezerwacji.

20131018_185046 modified

Każdego wieczoru zmienia się menu piwne. Wszystko, co jest dostępne na kranach rozpisane jest na wielkiej tablicy za plecami barmanów. Atrakcją jest możliwość skosztowania wszystkich lanych piw za jednym razem – kupujemy pakiet 6 x 150 ml piw, by później wybrać to duże według nas najlepsze. Podczas mojej wizyty furorę robił pszeniczny Primator, który jak wiemy został okrzyknięty najlepszym piwem świata. 

20131018_191120

Obsługa w Czeskiej Piviarni jest bardzo sympatyczna i rzeczowa. Panowie z pasją opowiadają o piwie i zdaje się, że wiedzą o czym mówią. Jednego z barmanów męczyłem za każdym razem gdy nalewał piwo i kazałem mu opowiadać z konkretami jaki to rodzaj, z jakiego browaru pochodzi itp. Jeśli chodzi o przekąski to dostępna jest deska Szwejka (miks serów i wędlin), często dostępne są hermeliny i inne czeskie specjały. 

20131018_191424

Z głośników wydobywała się czeska muzyka, która nie była głośna i męcząca. Moje serce Piviarnia zdobyła poprzez włączenie czeskich klasyków z lat 80-tych. Na ekranie telewizora fani czeskich kreskówek mogli obserwować losy „Sąsiadów”. 

20131018_193640 modified

Lokal zdecydowanie warty polecenia. 

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑