Jak Czechosłowacy zostali pionierami badań nad orgazmem (i dlaczego warto o tym wiedzieć)
Gdy myślimy o Czechach, pierwsze skojarzenia to zwykle piwo, Hradczany, Švejk i może Karel Gott. Ale mało kto wie, że tuż po II wojnie światowej w Czechosłowacji rozwijała się… jedna z najbardziej postępowych szkół seksuologii w Europie. Tak, dobrze czytacie – kraj knedlików i hokeja był kiedyś światowym liderem badań nad orgazmem kobiecym. Brzmi jak clickbait? Być może. Ale historia jest absolutnie prawdziwa – i fascynująca.
Czytaj dalej „Jak Czechosłowacy zostali pionierami badań nad orgazmem (i dlaczego warto o tym wiedzieć)”I piwo też, czyli więcej niż 10 rzeczy, które łączą Czechy i Chorwację
Aleksandra Wojtaszek zewsząd zbiera zasłużone komplementy za reportaż „Fjaka. Sezon na Chorwację” (wyd. Czarne). Z ochotą przyłączam się do tych pochwał. Na podobną książkę o Czechach osoby zainteresowane tym krajem (nie wszyscy identyfikują się jako czechofile) czekają z utęsknieniem. Mimo sporej liczby okołoczeskich publikacji nic takiego dotąd nie wyszło. Takiego, to znaczy pisanego z tym rodzajem uczucia, jakie wyznaje Wojtaszek: „zamiast zachwycać się pięknem przyrody i palimpsestem cywilizacji, marudzę, dociekam, wyciągam historyczne brudy. (…) Wybacz więc, Chorwacjo, dla mnie chyba tak po prostu wygląda miłość”.
Czytaj dalej „I piwo też, czyli więcej niż 10 rzeczy, które łączą Czechy i Chorwację”Embéčko, czyli kultowa Škoda 1000 MB
Nie będzie żadnym wielkim odkryciem, że w dziedzinie motoryzacji Czesi wyprzedzali Polskę zawsze, i to o całe lata świetlne. Zabawę w automobilizm zaczęli już w XIX wieku, w czasach monarchii austro-węgierskiej stanowili jej najbardziej uprzemysłowioną część, a i po odzyskaniu niepodległości wciąż przewyższali gospodarczo niejeden kraj tradycyjnie rozumianego Zachodu. Nawet gdy przyszedł komunizm potrafili zachować własny przemysł samochodowy: wprawdzie pomógł im w tym sam towarzysz Stalin (który z całego bloku wschodniego do produkcji aut osobowych wyznaczył tylko NRD i Czechosłowację), ale dostać pozwolenie to jedno, a wykonać zadanie – to coś całkiem innego. Polska ostatecznie też uruchomiła fabrykę, i to już w 1951r., ale przez kolejne dekady uruchomiono u nas produkcję tylko jednego samochodu własnej konstrukcji, który to samochód aż wstyd zresztą wspominać.
Czytaj dalej „Embéčko, czyli kultowa Škoda 1000 MB”„Czescy ekspresjoniści”- książka dla wymagających Czechofili i znawców literatury
Zbiorem felietonów o czeskich ekspresjonistach, którzy nie dość, że zapisali się w dziejach nie tylko światowej literatury, to jeszcze byli dla naszego ukochanego Hrabala wzorem do naśladowania, rozpoczynam swoje polecenia na tegoroczne prezenty pod choinkę.
Czytaj dalej „„Czescy ekspresjoniści”- książka dla wymagających Czechofili i znawców literatury”To białe w tym żółtym, czyli kuchnia Václava Havla
Po pierwszej zapowiedzi tej publikacji, wiedziałam, że muszę ją przeczytać, chociaż kompletnie nie wiedziałam czego się spodziewać. Trudno mi było uwierzyć, że to naprawdę będzie książka kucharska, a jednak takie były zamiary autora.
Czytaj dalej „To białe w tym żółtym, czyli kuchnia Václava Havla”„Piękne zielone oczy”, Arnošt Lustig
Jutro premiera książki Arnošta Lustiga „”Piękne zielone oczy” (tłumaczenie Jan Stachowski) wydana przez Wydawnictwo Czarne. Czytaj dalej „„Piękne zielone oczy”, Arnošt Lustig”
Osobiste trzy halerze o „Osobistym przewodniku po Pradze”
Czechofile, i szczygłofile, rzucili się czytać nową książkę autora Gottlandu. Nie jestem wyjątkiem. Wypatrywałem tej publikacji z dawno niespotykaną ciekawością i pochłonąłem ją jak pierwsze piwo po przyjeździe do Pragi, jak Maria w Postrzyżynach – duszkiem. Czytaj dalej „Osobiste trzy halerze o „Osobistym przewodniku po Pradze””
Czeskie ślady „Králíčka Jojo” („Jojo Rabbit”)
Przyznaję, że idąc na film Jojo Rabbit nie byłem świadomy, że zaraz na ekranie zobaczę: nie Niemcy, choć akcja dzieje się właśnie tam podczas II Wojny Światowej, nie Amerykę, mimo, że to hollywoodzka produkcja z nominowaną do Oscara Scarlett Johansson, ani nawet nie popularną wśród filmowców Nową Zelandię, a przecież gdyby reżyser Taika Waititi zabrał ekipę do swojego kraju nie można by się dziwić. Pierwszy rzut oka na pokazane uliczki wystarczył żeby mózg wysłał sygnał: hele, toż to Czechy! Musiałem dowiedzieć się więcej i zdobytą wiedzą dzielę się poniżej. Czytaj dalej „Czeskie ślady „Králíčka Jojo” („Jojo Rabbit”)”
Broumov o(d)kryty jesienią
Na dobry początek umilająca lekturę jesienna piosenka oraz budujące napięcie zdjęcie (to małe poniżej). Czytaj dalej „Broumov o(d)kryty jesienią”
„Kiedy wybuchnie wojna? 1938. Studium kryzysu”
„Kiedy wybuchnie wojna? 1938. Studium kryzysu” przypomina „Sensacje XX wieku”. Mógłby to czytać Wołoszański. Czytaj dalej „„Kiedy wybuchnie wojna? 1938. Studium kryzysu””
„To nie jest raj. Szkice o współczesnych Czechach” – czyli jak wkurzyć Czechofila
Przeczytałam ten zbiór felietonów już ponad dwa tygodnie temu i mimo, że jest niewielka, to czytało mi się ją z trudem. Myślałam początkowo, że to przez fakt, że autor chce obalić mit o tym, że Czechy są fajniejszym krajem od Polski, a jako Czechofil zupełnie się z tym nie zgadzam, jednak doszłam do wniosku, że raczej chodzi też o coś innego… Czytaj dalej „„To nie jest raj. Szkice o współczesnych Czechach” – czyli jak wkurzyć Czechofila”

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.