Mówić prawdę

„Mówić prawdę” autorstwa Josefa Formánka to niesamowita powieść oparta na podstawie prawdziwych wydarzeń. Od pierwszej do ostatniej strony miałam z jej czytania ogromną przyjemność. Czytaj dalej „Mówić prawdę”

„To nie jest raj. Szkice o współczesnych Czechach” – czyli jak wkurzyć Czechofila

Przeczytałam ten zbiór felietonów już ponad dwa tygodnie temu i mimo, że jest niewielka, to czytało mi się ją z trudem. Myślałam początkowo, że to przez fakt, że autor chce obalić mit o tym, że Czechy są fajniejszym krajem od Polski, a jako Czechofil zupełnie się z tym nie zgadzam, jednak doszłam do wniosku, że raczej chodzi też o coś innego… Czytaj dalej „„To nie jest raj. Szkice o współczesnych Czechach” – czyli jak wkurzyć Czechofila”

Gottland bez Gotta – RECENZJA filmu na podstawie książki Mariusza Szczygła

Gottland bez Gotta

Pięciu młodych dokumentalistów słynnej praskiej szkoły filmowej FAMU stanęło przed nie lada wyzwaniem – ekranizacją bestsellerowego zbioru reportaży Mariusza Szczygła „Gottland”. Stworzone przez poszczególnych twórców trudno jednak oceniać jako jeden spójny film.

Zbudowany w technice dokumentu, animacji i fabularyzowanego dokumentu film prezentuje pięć epizodów złączonych oryginalnym tytułem zbioru „Gottland”. Inspirując się spisanymi w zbiorze Szczygła historiami, pięciu młodych reżyserów przygląda się powojennej Czechosłowacji i Czechom przez pryzmat znanych jednostek. Wychodząc od wydarzeń z okresu Pierwszej Republiki Czechosłowackiej i II Wojny Światowej, przez lata 50. i 60., okres normalizacji i wydarzenia bieżące, próbują odpowiedzieć na pytanie o współczesne konsekwencje przełomowych wydarzeń oraz ich istnienie w społecznej świadomości.

Lukáš Kokeš reżyser części pierwszej wykorzystał niespotykaną technikę obrazowania – widza umieścił w centrum, ukazał perspektywę panoptykonu. Ta, być może nieznośna w przypadku pełnego metrażu, technika, w tym miejscu sprawdza się doskonale. Obrazuje bowiem kolejność produkcji oraz pracę zespołu, która wspólnym wysiłkiem socjalistycznych robotników produkuje finalny wyrób. Tomáša Bat’a – wprawił w ruch Czeską gospodarkę i pozostał wiernym ideałom kapitalizmu z ludzką twarzą i zapewnienia godziwych warunków płacy i pracy. Część ta wyróżnia się realizacyjną sprawnością twórcy a sam ruch zarówno na poziomie formy jak i metafory ma ogromne znaczenie, nie przez przypadek jeden napis powraca na murach: Ruch to życie, brak ruchu – to śmierć.

Gottland2

Wyreżyserowana przez autora pełnometrażowej „Twierdzy” Petra Hátle, część przywołuje postać Lídy Baarovej – czeskiej artystki, której najbardziej zapamiętaną rolą była, ta, – przez wielu prześmiewczo nazywana życiową, kochanki Göbbelsa. Reżyser próbuje przybliżyć ją przez rekonstrukcję spotkania Otokara Vavry z artystką. Niechlujne, sfilmowane z perspektywy planu zdjęciowego ujęcia przeplecione są autentycznymi wypowiedziami Baarovej ukazanymi z offu tle statycznych ujęć przyrody niewiele wnoszą do całości.

Prawdziwą złotą maliną „Gottlandu” jest jednak animowana etiuda na temat socjalistycznego pisarza współpracującego ze służbami bezpieczeństwa Eduarda Věry Čekanyovéj. Istnienie tej, co więcej najdłuższej, części, uwłacza innym twórcom i jej widzom. Niechlujna animacja na podstawie brzydkich rysunków uzupełniona powtarzającymi się kilkoma tandetnymi dźwiękami kraczących wron i okrzyków zaczerpniętych z creative commons, połączona z, po raz kolejny, czytanymi z offu raportami sprawia, że mamy ochotę opuścić kinową salę.

Gottland1

Przedostatnia, zrealizowana w tradycyjnej, dokumentalnej formie części Radovana Síbrta i Rozálie Kohoutovéj mierzy się z postacią Stalina i mitów wyrosłych wokół znanego jako „Kolejka po mięso”, pomnika. Ostania, wyreżyserowana przez najbardziej doświadczoną z grona młodych – współreżyserkę „Twierdzy” Klarę Tasovskou, jako jedyna wyprzedza wydarzenia z „Gottlandu” i przybliża postać studenta z Humpolca – Zdeňka Adamca, który przed jedenastoma laty w czynie buntu stał się kolejną po Janie Palachu pochodnią.

Lektura „Gottlandu” Mariusza Szczygła weryfikuje naszą wiedzę na temat postrzeganego jako naród poczciwych piwoszy Czechów oraz dostarcza gorzką dawkę ironii na temat czeskich realiów z perspektywy losów kilkunastu przedstawicieli narodu. Łączy elementy smutku, groteski. Weryfikuje prawdę o narodzie, którego zwykliśmy uznawać za naród konformistów, dostosowujących swe poglądy do czasów i warunków. Filmowi twórcy zdają się realizować swój film bez zaangażowania i wnikliwości, a ich „Gottland” nie sięga poza banalne i bezrefleksyjne opowiedzenie pięciu wybranych historii. Mariusz Szczygieł pisze swój literacki reportaż z perspektywy czechofila, wnika w kulturę, spisuje swą fascynację krajem tak bliskim i tak dalekim kulturowo. Reżyserzy „Gottlandu” zdają się zaś pozbawieni ciekawości wniknięcia w losy opisywanych bohaterów.

Można bowiem zapytać: „Gottland”, tylko gdzie jest Gott? W filmowej wersji brak spójności, brak choćby niechlujnych kleksów kleju, który próbowałby połączyć samodzielne etiudy. Warto pozostać pod wrażeniem części pierwszej i w towarzystwie muzyki, pominiętego w filmowej, wersji „Gottlandu”, otoczonego jakże czeskim popkulturowym kultem Karela Gotta, ze spokojem ducha powrócić do literackiego pierwowzoru.

Beata Poprawa

Gottland”

Gottland” był pokazywany w ramach sekcji Konkursu Dokumentalnego 30. Warszawskiego Festiwalu Filmowego.

Recenzja została opublikowana po raz pierwszy na portalu 5kilo kultury.

reżyser: Lukáš Kokeš, Petr Hátle, Viera Čákanyová, Rozálie Kohoutová, Klára Tasovská, Radovan Síbrt

premiera: 7 listopada 2014 (Polska, świat)

produkcja: Czechy, Polska, Słowacja

Rudolf Chmel – Kompleks słowacki – książka

Pięć i pół miliona mieszkańców, zaledwie dwadzieścia jeden lat odrębnej państwowości i narodowy kompleks niższości. Co tak naprawdę wiemy o naszym południowym sąsiedzie? 18 września ukazała się książka „Kompleks słowacki” Rudolfa Chmela, która całkowicie zmieni nasze wyobrażenia o Słowakach.

Rudolf_Chmel_Kompleks_slowacki

Słowacja, sąsiad nam najmniej znany, jawi się wielu jako kraj bez właściwości, nie charakteryzujący się niczym. Tymczasem wciąż zmaga się ona z brzemieniem historii i tysiącletniego istnienia bez własnego państwa. Wyrazem tego jest cechująca Słowację niejednoznaczność i rozdarcie między megalomanią a kompleksem niższości.

Rudolf Chmel zabiera odważny głos w dyskusji o tożsamości słowackiej i środkowoeuropejskiej w ogóle. Zebrane w tomie eseje to wielowątkowa opowieść o kraju, który wciąż przepracowuje swoją historię i nieustannie walczy z własnymi ograniczeniami. Autor omawia kluczowe zagadnienia słowackiej narracji tożsamościowej, uwzględniając różne perspektywy: historyczną, polityczną i literacką. Znajomość przeszłości Chmel uznaje bowiem za klucz do zrozumienia współczesnych zachowań politycznych, a w pisarzach i intelektualistach upatruje nadziei na uporanie się z narodowymi traumami i kompleksami.

Tożsamość narodowa to słowacki czuły punkt. Nigdy nie opierała się na stabilnym fundamencie. Strach przed utratą spójności terytorialnej zawsze skutecznie umacniał narodowy kompleks niższości. Nie pozwalał też na całkowite unormowanie stosunków słowacko-węgierskich i słowack0-czeskich, podsycał nacjonalistyczne uprzedzenia wobec mniejszości węgierskiej. Rudolf Chmel wskazuje na istnienie dwóch Słowacji – zamkniętej i otwartej. Część społeczeństwa jest nastawiona na izolację i niedemokratyczność. Ta druga Słowacja dąży do ochrony wszystkich mniejszości, praw i wolności jednostki. Obie wciąż toczą ze sobą walkę. Chmel pokazuje tę walkę na tle przemian geopolitycznych zachodzących w Europie Środkowej. Wskazuje ich kontekst ekonomiczny, kulturalny i artystyczny oraz wymienia nazwiska działaczy, polityków, pisarzy, językoznawców, krytyków literackich, którzy aktywnie angażowali się w ideę upragnionej jedności narodowej.

Jesteśmy narodem fragmentów, odłamków, improwizacji, braku ciągłości historycznej, braku syntez, braku całokształtu i braku odniesień. Nie mamy charakterystycznych symboli, wyraźnych osobowości – pisze Rudolf Chmel, który z kompleksem narodowym Słowaków konfrontuje się nieustannie, jako słowacki literaturoznawca, publicysta i polityk.

Rudolf Chmel jest wykładowcą akademickim, był także dyrektorem Instytutu Studiów Slawistycznych i Wschodnioeuropejskich na Uniwersytecie Karola w Pradze (2006–2010). Naukowo zajmuje się historią słowackiej krytyki literackiej, czesko-słowackim i słowacko-węgierskim kontekstem literackim, a także słowacką tożsamością i mitologią narodową w kontekście środkowoeuropejskim. Chmel w latach 1990–1992 był ambasadorem Czechosłowacji na Węgrzech, między rokiem 2002 a 2005 pełnił funkcję ministra kultury Republiki Słowackiej, a w latach 2010–2012 był wicepremierem ds. praw człowieka i mniejszości narodowych w rządzie Ivety Radičovej.

Autor: Rudolf Chmel

Tytuł: Kompleks słowacki

Wydawca: Międzynarodowe Centrum Kultury w Krakowie

Premiera: 18 września 2014

http://www.mck.krakow.pl

Petra Soukupová – Zniknąć – recenzja

Znakomita książka młodej Czeszki mówi o skutkach tego, że w czeskim statystycznym małżeństwie jest jak na dworcu – trwa ono do następnej zmiany rozkładu jazdy.

W „Zniknąć” nie ma prawie ani jednego ładnego zdania, które mógłbym tu zacytować, a ono obroniłoby się jako samodzielna cząstka literacka.  Cytaty z Vonneguta mogę przytaczać bez omawiania treści książki, bez kontekstu, a mimo to nawet ćwierć jego zdania jest w stanie zabrzmieć jak bon mot. Ze Soukupovej nie da się zacytować nic, co nie brzmiałoby banalnie. Gdyby tę książkę tylko przejrzeć w księgarni – nie zachęci językiem, który mimo że ekspresyjny i młodzieżowy, a zdania nieźle połamane, sprawia wrażenie sprawozdania bez żadnego naddatku. Ale to pozór. Masa czeskich czytelników i recenzentów, łącznie ze mną, nie mogła się od tej książki oderwać. Autorka tak świetnie manewruje banałem, że wciąga nas jak w kryminał.

To jedno zdanie idealnie oddaje ducha tej książki.

Czy „Zniknąć” ma coś wspólnego z typem literatury czeskiej, który jest tak przez nas lubiany? Odpowiadam: nie. Nie ma tu knajpianego śmiechu, nie ma dowcipów, nie ma czeskiej „pohody”, czyli dążenia do przyjemności w każdej sytuacji. Co zatem w tej książce czeskiego? Jeden z tamtejszych krytyków napisał: „Pisanie Soukupovej jest typowo czeskie: ateistyczne, swojskie i niemetafizyczne”.

Mariusz Szczygieł

„Zniknąć” czyta się tak dobrze, że gdy książka się kończy, kończy się też pewien etap w moim życiu. Etap całkowitego pochłonięcia w lekturze. Ten inny, czeski świat był niezwykle przyjemny. Niby czeski, ale tak podobny do polskiego. Pozycja obowiązkowa.

Czesi wydali na książki siedem miliardów koron

Mimo tak dużej kwoty wydanej na książki, Czesi uznawani za największych moli książkowych w Europie, zaczęli oszczędzać na swym hobby…

Czeski Związek Wydawców przedstawił wyniki za rok 2011/2012, z których wynika, że branżę księgarską dopadł kryzys.

Liczba wydanych w Republice Czeskiej książek zmalała o niecałych siedem procent i wyniosła 16 tysięcy. To mniej więcej o 2 tysiące tytułów mniej niż w roku 2008, gdy nastąpiło podwyższenie VAT na książki.

W porównaniu z poprzednim badaniem, zmalała również liczba książek kupionych przez Czechów: z 6,6 książki na 5. Średnio wydano na publikacje około 1214 Kč, co oznacza spadek o 89 Kč.

Na czeskim rynku jest ponad 550 silnych księgarni z czego około 50 to punkty wyspecjalizowane. Specyfiką czeskiego rynku jest fakt, że ogromna ilość ludzi robi zakupy w największych sieciach księgarskich, takich jak Euromedia Group, Kosmas czy Pemic Books.

W roku 2011 wydano również osiem procent książek mniej. Zdarzyło się nawet, że dane wydawnictwo wypuściło w tym roku tylko jedną książkę. Mimo spadku wydań papierowych wcale nie wzrasta liczba e-booków produkowanych i sprzedawanych w republice. Liczba e-tytułów kształtuje się na poziomie tysiąca, produkuje je 150 wydawców.

Kryzys coraz dotkliwiej dotyka naszych sąsiadów. Po oszczędzaniu na napojach, żywności i wakacjach przyszła kolej na książki. Nastroje nie są optymistyczne – aż 85 procent Czechów twierdzi, że w ciągu pięciu lat sytuacja w czeskiej gospodarce znacznie się pogorszy. Bezrobocie za naszą południową granicą rośnie tak szybko jak koszty życia.  Czeska telewizja podała, że już ponad 40 procent mieszkańców obszarów przygranicznych przyjeżdża do Polski na cotygodniowe zakupy.

Czy nowy prezydent zmieni sytuację w kraju? Czesi coraz bardziej niechętni władzy twierdzą, że nie. O przyszłości swego kraju zadecyduje 62,3 procent Czechów, którzy zapewniają, że pójdą do styczniowych wyborów.

Spokojnie to tylko… Czechy

Przewodnik „Spokojnie, to tylko Czechy” pozwala odkryć bogatą historię Czech, zapoznaje z czeską kulturą, etykietą, lokalnym klimatem, obyczajami i tradycjami mieszkańców jednego z najpiękniejszych państw Europy.

Pomaga odnaleźć się w nowym otoczeniu służy praktycznymi informacjami, zdradza, jak nie popełniać gaf, gdzie wynająć mieszkanie, czego oczekiwać na czeskim weselu, a czego w urzędzie czy w piwiarni. Jest niezbędny każdemu, kto wybiera się do Czech bez względu na to, czy ma zamiar zostać tu jeden dzień, czy całe życie.

Tyle od wydawcy. A czym jest ta książka dla czechofila?

Jeżeli jesteś początkującym czechofilem, który dopiero zaczyna swoją przygodę z tym krajem, książka ta będzie dla Ciebie kopalnią wiedzy o naszych południowych sąsiadach.

Jeżeli natomiast jesteś takim wariatem jak ja i Czechy praktycznie nie mają przed Tobą tajemnic, ta książka będzie dla Ciebie właściwie nieprzydatna.

Autorem książki jest Amerykanin, który zamieszkał w Pradze, a po kilku latach spędzonych w tym pięknym mieście, napisał o Czechach przewodnik. O Czechach jako państwie, ale również o ludziach, którzy w nim mieszkają.

Niestety książka pisana jest z perspektywy Amerykanina, który styka się z zupełnie odmienną kulturą niż tą, którą sam już zna. My Polacy, posiadamy podobne losy odciśnięte przez ZSRR, dlatego czytając ten poradnik wiele rzeczy stanowiło dla mnie banał. Autor rozpisywał się na przykład na temat guzika w ścianie, którym należy przywołać windę. Albo tego, żeby zawsze zdejmować buty, gdy się wchodzi do czeskiego mieszkania.

Czytając tę pozycję można dowiedzieć się wielu interesujących rzeczy na temat zasad zachowania się wśród Czechów, ich kultury i historii. Wszystkie informacje podane są niezwykle lekko i zwięźle. Każdy opis poparty jest opowieścią z życia autora. Oprócz zasad savoir vivre podczas luźnych spotkań, dowiemy się o regułach jakie panują w czeskich korporacjach. Jak zachować się na rozmowie kwalifikacyjnej w Czechach i jak okręcić sobie wokół palca czeskich kontrahentów.

Najważniejszą zaletą jednak jest fakt, że porady autora są bardzo trafione i prawdziwe. Miałem wrażenie, że żaden fragment książki nie jest naciągany.

Książka nie jest dostępna w sprzedaży (jedynie na allegro). Z racji tego, że jest dla mnie zupełnie nieprzydatna, jeśli ktoś z Warszawy się zgłosi, mogę mu ją odstąpić. Info pod mailem ceskykluk@gmail.com

Spokojnie to tylko… Czechy

Autor: Tim Nollen

Wydawnictwo Naukowe PWN, 2007

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑