Nie ukrywam, że każda indywidualna wystawa czeskiego artysty lub czeskiej artystki w Polsce jest dla mnie wydarzeniem. Choć kontakty kulturalne między naszymi krajami są intensywne, czeska sztuka współczesna wciąż stosunkowo rzadko trafia do polskich instytucji w formie dużych, autorskich prezentacji. Dlatego wystawa „Kraina obfitości” Anny Hulačovej w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku to prawdziwa gratka dla polskich czechofili.

Jeśli szukacie pomysłu na weekendowy wyjazd, Orońsko jest kierunkiem, który zdecydowanie warto wpisać na swoją listę. Rozległy park rzeźby, interesujące wystawy i wyjątkowa atmosfera sprawiają, że można tu spędzić cały dzień. Co więcej, istnieje możliwość noclegu na miejscu, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by zostać dłużej i spokojnie zanurzyć się w świecie sztuki.
Twórczość Anny Hulačovej znałam wcześniej głównie z reprodukcji i opisów, jednak dopiero kontakt z jej pracami na żywo pozwala w pełni docenić ich skalę i siłę oddziaływania. Wystawa zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Artystka podejmuje tematy relacji człowieka z naturą, kryzysu ekologicznego, technologii i zmian zachodzących we współczesnym świecie, ale robi to bez publicystycznej dosłowności. Zamiast prostych komunikatów proponuje sugestywne obrazy i symbole.
Szczególnie urzekło mnie to, jak Hulačová potrafi w surowej formie betonu przekazać lekkość i delikatność przyrody. Betonowe rzeźby, które teoretycznie powinny wydawać się ciężkie i nieprzystępne, zyskują u niej organiczny charakter. Przypominają rośliny, fragmenty krajobrazu czy żywe organizmy. W wielu pracach czułam napięcie pomiędzy tym, co naturalne, a tym, co stworzone przez człowieka — pomiędzy kruchością życia a trwałością materiału.

Duże wrażenie zrobiło na mnie także połączenie rzeźb z naturalnymi strukturami plastrów miodu. W niektórych realizacjach artystka współpracuje z pszczołami, które zasiedlają przygotowane przez nią formy i budują w nich własne konstrukcje. Efekt jest fascynujący — natura staje się współautorką dzieła, a granica między pracą artystki a aktywnością owadów zaczyna się zacierać. Jednocześnie przyznam, że pojawiła się we mnie pewna wątpliwość. Nie wiem, czy nie jest to pewne nadużycie wobec pszczół, które zostały niejako skłonione do zamieszkania w artystycznych obiektach. Być może właśnie takie pytania są jednak częścią zamysłu Hulačovej, która konsekwentnie pokazuje skomplikowane relacje między ludźmi a światem przyrody.
„Kraina obfitości” nie jest wystawą łatwą ani jednoznaczną. To raczej przestrzeń do refleksji nad tym, jak funkcjonujemy w świecie, który coraz bardziej wymyka się spod kontroli. Nad tym, jakie konsekwencje mają nasze działania i czy wciąż potrafimy dostrzec zależności łączące ludzi, zwierzęta, rośliny i technologie.
Dla osób zainteresowanych współczesną sztuką czeską jest to pozycja obowiązkowa. A dla wszystkich pozostałych — doskonała okazja, by odkryć jedną z najciekawszych czeskich artystek młodego pokolenia i odwiedzić jedno z najbardziej wyjątkowych miejsc na artystycznej mapie Polski.
Jeżeli więc planujecie weekendowy wyjazd, rozważcie Orońsko. Dla mnie była to podróż, która pozwoliła nie tylko zobaczyć znakomitą wystawę, ale także spojrzeć na relacje człowieka z naturą z zupełnie nowej perspektywy.
Miejsce
Galeria Oranżeria
Data rozpoczęcia
16.05.2026
Kurator
Stanisław Małecki
Data zakończenia
05.07.2026









Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.