Cieszyn miasto pytań

Ostatni weekend spędziłam w Cieszynie. Pogoda była okropna, ale Cieszyn jak zwykle cieszył moje oczy, jednak mam wrażenie, że to miasto może budzić pewne zdziwienie.

To była moja piąta wizyta w tym miasteczku i druga w tym roku, więc myślę, że mogę już napisać, że nieco je poznałam. Lubię do niego wracać oczywiście przede wszystkim ze względu na bliskość czeskiej granicy, za którą miasto nie jest już tak urokliwe jak po polskiej stronie, ale i tak czuję się w nim lepiej (jeden z objawów czechofilstwa 😉

Wracając jednak do polskiej strony – miasto jest ładne i zadbane. Widać, że mieszkańcy o nie dbają. Od mojej pierwszej wizyty (w 2014 roku) wiele się zmieniło na lepsze (odnowione kamienice, nowe kawiarnie i dworzec PKP/PKS).

Z dworcem wiąże się oczywiście dojazd do samego Cieszyna. Dróg zapewne jest wiele, ale ja korzystam z opcji pociąg Warszawa-Katowice a potem bus do Cieszyna. Znany zapewne wszystkim Czechofilom Bus Brothers, przewozi ludzi swoimi ciasnymi busikami z Katowic do Żor, Pawłowic i Cieszyna już od wielu lat, a standard podróży i brak alternatywnych połączeń budzi nie tylko moje zdziwienie. Może ktoś z Was wie dlaczego ta firma jest monopolistą na tej trasie i mimo tego, że niezależnie od pory dnia, kiedy bym ja lub moi znajomi nie jechała, to nigdy bus nie jest pusty, a wręcz przeciwnie zwykle zajęte są nawet miejsca stojące (co chyba nie jest do końca legalne swoją drogą), a jednak firma nie zdecydowała się na lepszy tabor (większe samochody lub autokary)? Moim zdaniem to bardzo dziwne.

Jeszcze dziwniejsza była reakcja na publikację na moim profilu na Facebooku trzy lata temu zdjęć zniszczonego dworca PKP. Zamieściłam je nie ze złośliwości i chęci pokazania, że Cieszyn jest paskudny i nikt nigdy nie powinien do niego przyjeżdżać, ale z troski, że takie ładne miasto ma taki zaniedbany dworzec. Intencje zostały jednak odczytane inaczej i grupa aktywistów z Cieszyna zadzwoniła do mnie z poleceniem usunięcia zdjęć. Tłumaczyli to wtedy tym, że oni są od tego, żeby dbać o PR miasta i jeśli ktoś zamieści takie zdjęcia i otaguje je nazwą miasta, to władze przestaną z nimi współpracować, a przecież nam wszystkim zależy na tym, żeby Cieszyn się rozwijał. Tłumaczenie było dość pokrętne, ale ok- słyszałam, że to było spowodowane troską o ich ukochane miasto. Zdjęcia usunęłam.

Władze za to usunęły stary dworzec, w jego miejsce budując nowy. Wobec tego chyba już mogę zamieścić archiwalne zdjęcia starego budynku.

Nowy dworzec zobaczyłam po raz pierwszy w marcu tego roku i byłam zachwycona. To był najładniejszy mały dworzec, jaki do tej pory widziałam. W pierwszej chwili pomyślałam, że to jest jedna z klubokawiarni (zmyliło mnie nowoczesne wnętrze, designerskie meble, nowe i darmowe (!) toalety oraz miły zapach kawy (jak się okazało z automatów, ale na pewno nie będę na to narzekać)), ale wchodząc głębiej zobaczyłam też okienko kasowe i rozkład jazdy. Niestety pociągów, które dojeżdżają na stację nie widziałam (połączeń wciąż jest tylko kilka dziennie), ale jako poczekalnia na autobusy sprawdza się świetnie – przeszklone wnętrze, ciepło, a z głośników słychać zapowiedzi o nadjeżdżających autobusach. Prezentuje się to tak:

Niestety i tutaj jest jakieś ale wobec którego nie mogę przejść obojętnie właśnie z troski o miasto, a nie ze złośliwości. Już niecałe dwa miesiące po moim zachwycie nad tym supernowoczesnym dworcem, który powinien stać się wzorem dla innych miejscowości przyszło przykre rozczarowanie. Dworzec został zbudowany, ale pozostawiony chyba sam sobie. W okienku kasowym i informacyjnym nie ma żywej duszy, ani nie ma nikogo, kto by dworca jednak pilnował przed osobami, które raczej nie czekają na żaden transport, tylko traktują to miejsce jako luksusowa noclegownia.

Smród jaki w środku panował wczoraj nie przeszkadzał tylko tym, którzy go tam na sobie przynieśli, więc podróżni mimo deszczu czekali na peronie. Jeśli ten artykuł przeczytają cieszyńscy aktywiści- proszę, zajmijcie się tym, bo szkoda Waszego czasu na promocję miasta, jeśli na wstępie dostajemy taką bombę zapachową, po której nie chce się iść już dalej.

 

 

 

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: