„Gorzki świat” i słodki jazz | recenzja książki Josefa Škvoreckiego

Ten zbiór opowiadań jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz na co trafisz, jak mawiał Forrest Gump. Nie każde z nich jest słodkie, ale wszystkie 22 pyszne. Książka idealna na długie dnie i wieczory, kiedy powinniśmy unikać innych ludzi…

… ale za ich obecnością tęsknimy. U Škvoreckiego jest ich bardzo wielu. Każde z opowiadań skupia się na jednym człowieku lub grupie znajomych. Ich losy czasem się splatają, dając wrażenie czegoś na kształt zbiorów z „Komedii Ludzkiej” Balzaka.

Siedmioramienny świecznik

Pierwszy rozdział pt. „Siedmioramienny świecznik” opowiada o wydarzeniach z czasów hitlerowskiej okupacji, skupiając się na współistnieniu trzech narodów w mieście K. Z tej części pochodzi genialne opowiadanie „Historia kukułki”, pewnie już znane wielbicielom twórczości tego autora.

Pieśni zapomnianych lat

Druga część, „Pieśni zapomnianych lat” – to teksty o latach czechosłowackiego stalinizmu (od lat 50-tych do wczesnych 60-tych), kiedy jeszcze pomnik „wielkiego wodza” górował nad Pragą. Jedno z opowiadań, przypomina już jednak o tym, jak powoli, wybuch po wybuchu „gigantyczny pomnik Stalina, niczym King Kong górujący nad Pragą, zaczyna przybierać coraz bardziej modernistyczną formę.”  Mimo, że ten okres w Czechosłowacji był dużo cięższy niż w Polsce, jak pisze we wstępie tłumacz twórczości Škvoreckiego, pan Andrzej Jagodziński „życie
nonkonformistów było tam znacznie trudniejsze”, to opowiadania są hojnie okraszone czeskim humorem. Dla mnie szczególnie warte polecenia z tej części są opowiadania „Zwyczajny tydzień Květoslava Prska” i „Z życia dzisiejszej młodzieży”.

Pierwsze opowiada o „zwykłym” tygodniu przeciętnego Czecha, który zmaga się m.in. z problemami mieszkaniowymi, które powodują, że z własną żoną mogą się „kochać tylko w czwartki, gdy właścicielka wychodziła o szóstej wieczorem na plotki do kawiarni i nie wracała nigdy przed dziesiątą.”, bo mieszkają na dwóch różnych stancjach w oddalonych od siebie dzielnicach.

O kochaniu jest też to drugie opowiadanie, chociaż tu akurat jest o jego nadmiarze i skomplikowanych relacjach damsko-męskich w obliczu wirusa (!) , tylko, że… przenoszonego jedynie drogą płciową. Na szczęście jest to choroba uleczalna zwyczajną penicyliną, jednak problemem jest poinformowanie wszystkich zainteresowanych. Więcej nie zdradzę, ale ubawiłam się czytając to setnie (chyba, że tylko mnie takie zagwozdki, kto z kim i i czym się zaraził bawią…).

Eine kleine Jazzmusik

I trzecia część – „Eine kleine Jazzmusik”. Teoretycznie najlżejsze, bo o tematyce
jazzowej. Godne polecenia jest na pewno opowiadanie „Klęska Bulla Máchy”, w którym pięknie opisani są bikiniarze- ich zwyczaje, stroje, taniec. Czytając tę część, jakoś ciągle miałam przed oczami sceny z filmu „Do widzenia, do jutra”, chyba dlatego, że akcja dzieje się w podobnych czasach i opowiada o powojennej młodzieży, która nie akceptuje szarej rzeczywistości i chce się od niej odciąć choćby za cenę kłopotów z wymiarem sprawiedliwości.

Na wstępie odwołałam się do analogii bombonierki, więc pozostanę w tym temacie w podsumowaniu. „Gorzki świat” wbrew tytułowi nie jest jednolitą tabliczką czekolady typu 90% kakao, ale zestawem pralin wysokiej jakości o różnych, często zaskakujących nadzieniach. Mamy zdecydowanie poważne, gorzkie kawowe nuty tematyki Holocaustu, wciąż wytrawne w smaku, ale podbite słodkawym likierem obrazy tego, jak ludzie radzili sobie w dobie powszechnych niedoborów, a także kolorowe z wierzchu, może nawet pozornie słodkie opowieści o barwnych bikinarzach, jednak połączone z kwaśną nutą zakazów i nakazów ówczesnego ustroju.

Informacja od wydawcy (wyd. Czarne):

Josef Škvorecký należał do wybitnego pokolenia powojennych pisarzy takich jak Václav Havel, Bohumil Hrabal czy Milan Kundera, którzy zdefiniowali współczesną czeską literaturę. Jego najgłośniejsza i wielokrotnie nagradzana powieść Przypadki inżyniera ludzkich dusz została uznana za arcydzieło, które inspirowało kolejne pokolenia autorów.

Niniejszy wybór zawiera wiele tekstów nieznanych dotąd polskiemu czytelnikowi. Pisane w latach pięćdziesiątych opowiadania o tematyce żydowskiej, znakomity cykl o upiornych czasach stalinizmu, opowieści o jazzie, który dla bohaterów jest namiastką wolności. Choć akcja niemal wszystkich tekstów z tego tomu rozgrywa się w czasach totalitarnych, poczucie humoru Škvoreckiego i autentyczny dystans do rzeczywistości ratują przed ostatecznym poczuciem klęski i rozpaczy.

Josef Škvorecký (1924–2012) – czeski pisarz i tłumacz. Autor cenionych esejów, reportaży i powieści m.in. Tchórze, Batalion czołgów, Dwa morderstwa w moim dwoistym życiu, Przypadki inżyniera ludzkich dusz. Przekładał na czeski m.in. Ernesta Hemingwaya, Henry’ego Jamesa i Williama Faulknera. W 1969 roku wyemigrował do Kanady, gdzie rozpoczął pracę na Uniwersytecie w Toronto i wraz z żoną założył wydawnictwo Sixty-Eight Publishers, które publikowało zakazaną w okresie zimnej wojny literaturę czeską i słowacką. Laureat wielu nagród i odznaczeń, m.in. Orderu Kanady, czeskiego Orderu Białego Lwa, francuskiego Orderu Sztuki i Literatury oraz Nagrody Literackiej Europy Środkowej „Angelus”.

Autorka: Dorota Chmielewska

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: